Dodaj do ulubionych

Jednak nie zagłosuje na Popielę

14.10.07, 12:39
Bo mimo wszystko trochę się nad tym zastanawiałam, mimo wszystko...
Niedawno jednak dowiedziałam się, ze Popiela jest jedym z
nielicznych kandydatów będących za ABSOLUTNYM zakazem aborcji.
No, ja juz sie pogodziłam z tym, ze aborcja to kwestia wartości i
przyjmuję (choc z trudem) że mozna być liberałem i zarazem
przeciwnikiem aborcji "na życzenie".
Ale jak można pogodzić liberalne wartości z domaganiem się prawnie
zagwarantowanego przymusu oddawania zycia za inną osobę
(właściciwe "osobę", ale mniejsza z tym)... takiego pokrętnego,
obrzydliwego myslenia nie pojme nigdy.
Tak rozumowac moze tylko bolszewik, nigdy liberał. Popiela właśnie
przestał byc dla mnie liberałem.
Obserwuj wątek
    • nelsonek Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 12:57
      Nie sciemniaj Kocie. Nigdy nie chcialas na Popiele glosowac.
      :]
      • kot_behemot8 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 13:06
        Nie ściemniam. Przy miernocie innych kandydatów rozważałam nawet i
        tę opcję. Zresztą już kiedyś o tym pisałam - UPR ma idiotyczny,
        niedopracowany program, ale jest jedyna partią tak silnie
        akcentujacą odpowiedzialność jednostki za własne zycie. W kraju
        zaludnionym przez homo sovieticus takie myslenie to cenna wartość -
        na tyle cenna, ze nie byłoby źle gdyby kilku posłów UPR weszło do
        sejmu.
        No ale zmieniłam zdanie z powodów o których było wyzej...
        • heretic_969 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 13:24
          ale jest jedyna partią tak silnie
          > akcentujacą odpowiedzialność jednostki za własne zycie.

          Oraz odpowiedzialność jednostki za cudze błędy. Kwestia aborcji jest tego
          przykładem.
          • piekielnica1 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 18:17
            > Oraz odpowiedzialność jednostki za cudze błędy. Kwestia aborcji
            > jest tego przykładem.


            Kwestia aborcji jest przykladem ponoszenia calej odpowiedzialnosci
            przez kobiete, za nieodpopwiedzialne zachowania mezczyzny.
            • mg2005 Natura jest 'niepoprawna politycznie'... :) 15.10.07, 19:08
              piekielnica1 napisała:

              > Kwestia aborcji jest przykladem ponoszenia calej odpowiedzialnosci
              > przez kobiete, za nieodpopwiedzialne zachowania mezczyzny.

              Gdyby kobieta była odpowiedzialna - nie byłoby 'kwestii aborcji'...
        • soodoku UPR w sejmie 14.10.07, 18:35
          I przy tej mysli, żeby kilku UPRowcow weszło do sejmu, pozostań.
          Nie martw sie, nie zaostrzą prawa antyaborcyjnego, mogą natomiast zrobic wiele dobrych rzeczy.
    • bill_d-fens Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 13:23
      Widzę, że niespecjalnie chwytasz dyskretną różnicę pomiędzy
      liberalizmem ekonomicznym, a liberalizmem społecznym. UPR jest
      partią konserwatywno-liberalną - to oznacza, że mają liberalne
      poglądy na gospodarkę, ale konserwatywne w sprawach społecznych.
      Dlatego są za wolnym rynkiem i powszechną prywatyzacją, ale
      przeciwko inżynierii społecznej - sztucznemu zrównywaniu ról kobiet
      i mężczyzn, za karą śmierci i przeciwko aborcji (traktowanej jako
      morderstwo).
      A co do komunistów - oni akurat nic nie mieli przeciwko aborcji, do
      89 roku w Polsce aborcji można było dokonywać całkowicie legalnie i
      za darmo.
      • kot_behemot8 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 13:41
        > Widzę, że niespecjalnie chwytasz dyskretną różnicę pomiędzy
        > liberalizmem ekonomicznym, a liberalizmem społecznym. UPR jest
        > partią konserwatywno-liberalną - to oznacza, że mają liberalne
        > poglądy na gospodarkę, ale konserwatywne w sprawach społecznych.
        > Dlatego są za wolnym rynkiem i powszechną prywatyzacją, ale
        > przeciwko inżynierii społecznej - sztucznemu zrównywaniu ról
        kobiet
        > i mężczyzn, za karą śmierci i przeciwko aborcji (traktowanej jako
        > morderstwo).


        Dziekuję ci za ten piekny wykład na poziomie szkoły podstawowej;))
        A co do meritum, to wyobraź sobie ze liberalizm gospodarczy nie
        wziął sie z powietrza, tylko z pewnego kanonu wartości zwanych
        wartościami liberalnymi. Człowiek uznający nadrzędność państwa w
        decyzjach dotyczacych kwestii moralnych nigdy nie bedzie prawdziwym
        liberałem, choćby nawet gospodarkę widział tak jak ja widzi UPR a
        więc skrajnie liberalnie. Taki "liberalizm" to polityczny
        odpowiednik kotleta z selera czy bigosu z ryby;)



        > A co do komunistów - oni akurat nic nie mieli przeciwko aborcji,
        do
        > 89 roku w Polsce aborcji można było dokonywać całkowicie legalnie
        i
        > za darmo.


        Pytanie tylko, czy w 89 roku byli w Polsce jacys prawdziwi
        komunisci. Takich wątpliwosci nie ma natomiast w odniesieniu do
        Stalina który komunistą był z całą pewnością i za którego rządów
        aborcja była surowo zakazana.
        Poza tym - pisałm chyba o bolszewikach a nie o komunistach. Wbrew
        temu co się tobie wydaje, to nie to samo;)
        • bill_d-fens Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 14:00
          > A co do meritum, to wyobraź sobie ze liberalizm gospodarczy nie
          > wziął sie z powietrza, tylko z pewnego kanonu wartości zwanych
          > wartościami liberalnymi.

          Ale liberalizm nawet w najbardziej skrajnym i szerokim rozumieniu
          zawsze zakładał wolność w ramach prawa. Liberalizm to nie anarchizm.
          Kwestia rozbija się o to, jakie będzie to prawo.

          Człowiek uznający nadrzędność państwa w
          > decyzjach dotyczacych kwestii moralnych nigdy nie bedzie
          prawdziwym
          > liberałem, choćby nawet gospodarkę widział tak jak ja widzi UPR a
          > więc skrajnie liberalnie.

          Ale moralność to nigdy nie jest coś co wychodzi od jednostki tylko
          coś co obowiązuje wewnątrz grupy społecznej. Bez społeczeństwa nie
          ma moralności. A kwestia ochrony życia jest kwestią fundamentalną
          dla każdej moralności i prawa. I wbrew temu co wiele osób twierdzi,
          wcale nie jest nierozerwalnie związana z żadną dogmatyką religijną.

          > Poza tym - pisałm chyba o bolszewikach a nie o komunistach. Wbrew
          > temu co się tobie wydaje, to nie to samo;)

          Prawda, moja nieuwaga. Czytam bolszewicy myślę komuniści i
          odwrotnie, bo de facto dla mnie jak różnica między dżumą a tyfusem.
          Stalin rzeczywiście zabraniał aborcji, choć jemu bardziej chodziło
          nie o kwestie moralne, a raczej, nazwijmy to, demograficzne.
          • kot_behemot8 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 14:17
            bill_d-fens napisał:

            >
            > Ale liberalizm nawet w najbardziej skrajnym i szerokim rozumieniu
            > zawsze zakładał wolność w ramach prawa. Liberalizm to nie
            anarchizm.
            > Kwestia rozbija się o to, jakie będzie to prawo.


            Własnie. Prawo oparte na kanonie liberalnym nigdy nie dopuści
            kodeksowo ujetego zakazu bronienia własnego zycia a czyms takim jest
            własnie całkowity zakaz aborcji, czyli zakaz aborcji takze dla
            ratowania zycia matki. Co do aborcji na zyczenie i jej liberalnych
            konotacji, to jak juz wspomniałam, niechetnie bo niechetnie ale
            przyjmuje ze mozna byc liberałem i popierac zakaz takiej aborcji.
            • bill_d-fens Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 14:38
              A masz jakieś wiarygodne linki do wypowiedzi/deklaracji Popieli, że
              jest za absolutnym zakazem aborcji. Bo z tego co ja wiem, to wg UPR
              jedynym usprawiedliwieniem dla aborcji jest potwierdzone zagrożenie
              życia i zdrowia matki.
              Znalazłem tylko takie coś, choć to raczej niezbyt wiarygodne źródło:
              abcupr.salon24.pl/25579,index.html
              • kot_behemot8 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 14:46
                Któraś z gazet katolickich zadała zestaw "pytań kluczowych"
                wszystkim kandydatom na posłów. Z bardziej znanych postaci tylko
                Popiela odpowiedział, że jest za całkowitym zakazem aborcji. Pisała
                o tym kilka dni temu Wyborcza.
        • piekielnica1 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 19:38
          > Człowiek uznający nadrzędność państwa w
          > decyzjach dotyczacych kwestii moralnych nigdy nie bedzie
          > prawdziwym liberałem, choćby nawet gospodarkę widział tak jak ja
          > widzi UPR a więc skrajnie liberalnie. Taki "liberalizm" to
          > polityczny odpowiednik kotleta z selera czy bigosu z ryby;)

          I mnie to wcale nie dziwi, bo nigdzie na swiecie nie ma ustroju
          politycznego, gospodarczego czy spolecznego, ktory w 100%
          odpowiadalby encyklopedycznym definicjom tych ustrojow.
          Zawsze i wszendzie, a zwlaszcza w krajach totalitarnych dochodzi do
          ''bledow i wypaczen''.
          W krajach, ktore zwyklismy nazywac ucywilizowanymi stosuja systemy
          mieszane w roznych konfiguracjach.

          Dla mnie UPR to poprostu utopia.
          Ich poglady to teoretycznie piekna i prosta historia, jak komunizm w
          Kapitale.
          A jak to sie moze skonczyc?, pierwszy strajk, drugi strajk,
          rozwscieczony, glodny, upodlony, zdeterminowany moze i nierob, a
          moze tylko mniej cwany i mniej zaradny tlum.
          Co z tym tlumem zrobi liberal z UPR - rozjedzie SCOTAMI, czolgami,
          rozstrzela?

          Ja zaliczam siebie do zwolennikow liberalizmu i w kwestiach
          gospodarczych i w kwestiach spolecznych i w kwestii ''inzynierii
          spolecznej'', ale nie uwazam za wlasciwe dyskryminowanie ludzi
          niepelnosprawnych, pozostawianie samym sobie tych, ktorych dotknely
          kleski zywiolowe i zdarzenia losowe itp tak jak glosi UPR
    • heretic_969 Po wyczynie Korwina doszedłem do wniosku, 14.10.07, 13:27
      że chyba oni nie chcą wejść do parlamentu.
      • bill_d-fens Re: Po wyczynie Korwina doszedłem do wniosku, 14.10.07, 13:39
        Poczekaj może na wyrok sądu, do którego podał "Der Dziennik" Janusz
        Korwin Mikke. Jeśli żyjemy w wolnej Polsce, "Der Dziennik" zapłaci
        milion złotych na konto dzieci niepełnosprawnych za kłamliwy
        paszkwil tej feminiry z Partii Kobiet.

        Poczytaj blog JKM, on tam dokładnie tłumaczy, jakie miał intencje
        wypowiadając słowa, które potem zostały przekręcone.
        To naprawdę nie jest głupi facet.
        • heretic_969 OK, poczekam, choć to trochę dziwne, 14.10.07, 13:43
          że do sądu wystąpił dopiero po groźbie wyrzucenia z list LPR. Owszem, facet nie
          jest głupi, ale tego typu stwierdzenia są dla niego możliwe.
        • kot_behemot8 Re: Po wyczynie Korwina doszedłem do wniosku, 14.10.07, 13:43
          A ty znasz sprawe tylko z relacji Korwina czy może takze z jakis
          obiektywnych, nie zaangazowanych bezpośrednio źródeł?
          • bill_d-fens Re: Po wyczynie Korwina doszedłem do wniosku, 14.10.07, 13:49
            Nie ma obiektywnych źródeł w tej sprawie. Wszystkie osoby przytczane
            przez Der Dziennik jako świadkowie zdarzenia to kobiety związane z
            Partią Kobiet albo LiDem, więc dla mnie żadna z tych relacji nie
            jest wiarygodna, uznaję to za zorganizowaną prowokację polityczną
            przeciwko UPR.
            Jak mam wybierać komu wierzyć, to wierzę Korwinowi - wiem jakie on
            ma poglądy na temat szkół integracyjnych i w pełni je podzielam. Nie
            mógł powiedzieć nic innego ponad to, co już wiem.

            • kot_behemot8 Re: Po wyczynie Korwina doszedłem do wniosku, 14.10.07, 14:13
              bill_d-fens napisał:

              > Nie ma obiektywnych źródeł w tej sprawie. Wszystkie osoby
              przytczane
              > przez Der Dziennik jako świadkowie zdarzenia to kobiety związane z
              > Partią Kobiet albo LiDem, więc dla mnie żadna z tych relacji nie
              > jest wiarygodna,


              No własnie... nie ma wiarygodnych relacji bo wszystkie sa
              zaangazowane. Nie daje sie w takiej sytuacji głosic zadnych
              jednoznacznych opinii na temat wydarzenia bez posądzenia o
              stronniczość.


              uznaję to za zorganizowaną prowokację polityczną
              > przeciwko UPR.


              Mania wielkosci:)))


              > Jak mam wybierać komu wierzyć, to wierzę Korwinowi - wiem jakie on
              > ma poglądy na temat szkół integracyjnych i w pełni je podzielam.
              Nie
              > mógł powiedzieć nic innego ponad to, co już wiem.
              >


              No i to jest własnie stronniczość.
    • bill_d-fens Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 13:30
      Ja cały czas się waham, czy wesprzeć Platfusów, żeby PiS już dłużej
      nie niszczył Polski, czy zagłosować na UPR, bo chcę żeby w końcu
      przekroczyli próg wyborczy i znaleźli się w sejmie. Czyli Popiela
      lub Tusk - będę chyba rzucał monetą przy urnie.
      • soodoku Popiela 14.10.07, 18:42
        Nie rzucaj monetą, daj szansę Popieli. :)
        Tusk ma wsparcie mediow, Popiela nie.
        Ja juz nigdy nie bede kierowac sie przeslanką o stracie głosu przy zagłosowaniu na UPR (jak w wyborach 2005), bo prowadzi to do błędnego koła. Zresztą teraz mają realną szanse na wejscie.
        • bill_d-fens Re: Popiela 15.10.07, 00:01
          Jeszcze zobacze, co się wydarzy przez ten tydzień i jaki będzie
          ostatni sondaż. Jeśli PiS z PO będą szły łeb w łeb to zagłosuję na
          PO, jeśli utrzyma się ta 10-cio procentowa przewaga PO, głosuję na
          UPR.
          • soodoku Re: Popiela 15.10.07, 13:22
            Robiacym sondaze wlasnie o to chodzi żebys sie nimi kierowal. Przypomnij sobie co bylo 2 lata temu. Platformie dodano w sondazach jakies 10%, PiSowi tylko 1%. I jaki byl wynik?
            Sondaze to narzedzie manipulacji opinią publiczną! Nie są niezalezne od interesu partii. Nie jest oczywiscie tak, ze sie je po prostu wymysla, stosuje sie za to rozne tricki, łamiące poprawnosc metodologiczną, po to by uzyskac pożądany rezultat.
    • mg2005 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 14:51
      kot_behemot8 napisała:

      > Ale jak można pogodzić liberalne wartości z domaganiem się prawnie
      > zagwarantowanego przymusu oddawania zycia za inną osobę
      > (właściciwe "osobę", ale mniejsza z tym)...

      Czy p.Popiela powiedział, że jest przeciwny ratowaniu życia matki ?
      Od każdej reguły są wyjątki, np. jest zakaz zabijania, ale dopuszcza
      się zabicie w obronie koniecznej.
      • kot_behemot8 Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 15.10.07, 09:35
        Popiela zdeklarował się jako przeciwnik wszelkiej aborcji, bez
        żadnych wyjątków. Czyli de facto jest przeciwny ratowaniu zycia
        matki gdyby to miało zaszkodzic dziecku.
        • bill_d-fens Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 15.10.07, 11:51
          No przeciez ci tlumaczylem, ze zagrozenie zycia i zdrowia matki jest
          usprawiedliwieniem dla aborcji takze wg UPR.
          Nie pochłaniaj Wyborczej w takich ilościach, może lepiej rozeznasz
          sie w temacie:]
    • Gość: asa Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 16:16
      U nas (w Polsce) liberalizm jest w dziwny sposób dzielony na
      gospodarczy i ... moralny? Wielu polityków PO opowiada się za
      gospodarką liberalną ale jednocześnie np. kobiety za pysk, uważa że
      trzeba, trzymać. Niby to wartości tzw. chrześcijańskie ale dla mnie
      to czysty szowinizm i nic więcej. Niestety jest on tak zakorzeniony
      że jeszcze dużo wody upłynie - i już lepiej by choć gospodarka się
      do przodu ruszyła niż nic, tak jakby PiS chciał.
      • bill_d-fens Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 16:37
        Który polityk PO i kiedy powiedział, że "trzeba trzymać kobiety za
        pysk"? W czym się to niby miałoby przejawiać?
        Przecież w PO jest pełno kobiet, i to całkiem niegłupich...
        • Gość: asa Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 21:22
          Wszystkie przykładne żony i matki, realizują ogólny program partii.
    • nelsonek Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 17:18
      LPRowi, z ktorym zblokowal sie UPR udalo sie przeprowadzic czesc liberalych
      ustaw (chocby ulga na dziecko), a nie udalo sie przeprowadzic zmian w
      konstytucji, choc i tak klimat byl sprzyjajacy ku temu.
      Biorac pod uwage powyzsze to nie przejmowalbym sie pogladem Popieli w tym wzgledzie.
      A tak a propos: bolszewicy dopuszczali aborcje, wiec porownanie troszke nietrafione.
    • Gość: rightwing Liga Prawicy Realnej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 17:38
      Jedyna lista warta poparcia!
    • Gość: DSD Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę IP: 144.92.199.* 14.10.07, 18:24
      Kiedys buszowalem sobie po stronie amerykanskich libertarianow, byly
      tam biografie slynnych przedstawicieli w/w nurtu. Uderzylo mnie to,
      ze z reguly kazdy z nich uwazal pozostalych libertarian za
      socjalistow, lewakow etc. Wynika to pewnie z tego ze (wybacz, kocie,
      ale teraz bedzie to wyklad na poziomie juz nie podstawowki a
      przedszkola, oczywiscie sprywatyzowanego :-), ze libertarianizm,
      przynajmniej ten UPRowski, laczy konserwatyzm z liberalizmem. Nie ma
      sily, na wielu plaszczyznach 'czyste' poglady konserwatywne i
      liberalne po prostu wykluczaja sie wzajemnie (chocby aborcja czy
      narkotyki). Kazdy konserwatywny liberal wybiera sobie z obu
      tych 'zrodel' wlasny zestaw pogladow, a poniewaz jest on skrajnym
      indywidualista (czasem po prostu dziwakiem :-), nie widzi w tym
      niczego dziwnego. Tyle ze jesli potem spotyka sie dwoch
      indywidualistow i porownuja swoje poglady to wychodzi taki pasztet
      jak na przyklad w Twoim zadziwieniu pogladami Popieli ('Nie rozumiem
      jak mozna A i jednoczesnie B!').

      A Korwin probuje dodatkowo jeszcze jednej sztuczki: polaczenia
      swobodnego tryb wypowiedzi felietonisty (zlosliwosc, przesada etc.)
      z wymogami polityki (skutecznosc, skutecznosc, i jeszcze raz
      skutecznosc).
    • soodoku a ja zagłosuję na Popielę!!! 14.10.07, 18:33
      Ja też sie nie zgadzam z tym punktem programu UPR, ale nie czuje potrzeby zgadzania sie z nim w 100%. Nie istnieją warunki idealne w tych sprawach, tak jak nie istnieją w eksperymentach naukowych.

      Na UPR zagłosuję, bo priorytetem jest WOLNY RYNEK!!!!!!!!
    • baltazarus Re: Jednak nie zagłosuje na Popielę 14.10.07, 20:25
      "Ale jak można pogodzić liberalne wartości z domaganiem się prawnie
      zagwarantowanego przymusu oddawania zycia za inną osobę
      (właściciwe "osobę", ale mniejsza z tym)... takiego pokrętnego,
      obrzydliwego myslenia nie pojme nigdy.
      Tak rozumowac moze tylko bolszewik, nigdy liberał. Popiela właśnie
      przestał byc dla mnie liberałem."

      Z liberalnego punktu widzenia aborcja jest konfliktem dwóch
      wolności - wolności wyboru (kobiety) i wolności do życia
      (poczętego). Wolność do życia jest zdecydowanie ważniejsza, dlatego
      liberał aborcję potępia.

      • kot_behemot8 OT aborcyjnie 15.10.07, 09:49
        Wolność do życia jest zdecydowanie ważniejsza, dlatego
        > liberał aborcję potępia.



        ...chyba ze liberał odróżnia prawa płodu od praw człowieka.
        Co zresztą nie jest takie trudne, bo wszyscy to odróżniają - łącznie
        z najbardziej fanatycznymi prolajfowcami. Jakos nikt nie domaga się
        przecież by poronienie było karane jako nieumyslne spowodowanie
        śmierci, aborcja karana dożywociem a za zamieszczenie ogłoszenia
        typu "aaaa wywoływanie miesiączki tanio" 10 lat za współudział...
        Że już nie wspomne o 5 latach dla wszystkich którzy wiedzieli o
        planowanym "morderstwie" a mu nie zapobiegli... no chyba pół Polski
        trzeba by wtedy zapuszkować;)
        Na szczęście jednak napuszone deklaracje sobie a zycie sobie i
        wszyscy tak naprawdę swietnie wiemy, ze płód takich samych praw jak
        człowiek "urodzony" nie ma i mieć nie moze. A to oznacza, ze
        intuicyjnie kazdy rozumie, ze płod ludzki to co innego niz człowiek.
        Nawet ty o tym wiesz, tylko nigdy się do tego nie przyznasz;)
        To było OT, jakoś nie mogłam się powstrzymac (ale kontynuowac tematu
        nie zamierzam bo ile mozna o tym samym:)
        • Gość: moherhead Re: OT aborcyjnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 11:53
          My jesteśmy za karą śmierci za aborcję i jeszcze ją wprowadzimy.
          Publicznie wieszać wyrodne matki!
        • baltazarus Re: OT aborcyjnie 15.10.07, 15:13
          "...chyba ze liberał odróżnia prawa płodu od praw człowieka."
          Chyba, że człowiek powstaje z jakiejś żywej istoty innego gatunku.
          Byłby to fenomen.
          "Co zresztą nie jest takie trudne, bo wszyscy to odróżniają -
          łącznie z najbardziej fanatycznymi prolajfowcami."
          Prawa dorosłych i dzieci tez sie różnią, a przecież obie grupy to
          ludzie. Prawda?
          "Jakos nikt nie domaga się przecież by poronienie było karane jako
          nieumyslne spowodowanie śmierci (...)"
          W jakim przypadku? W takim gdy matka prowadział np. niehigieniczny
          tryb życia? A kto domaga sie zamknięcia matki, bo nie ubrała zbyt
          ciepło dziecka i to zmarło na zapalenia płuc?
          "Na szczęście jednak napuszone deklaracje sobie a zycie sobie i
          wszyscy tak naprawdę swietnie wiemy, ze płód takich samych praw jak
          człowiek "urodzony" nie ma i mieć nie moze."
          Jakich praw na przykład?
          "A to oznacza, ze intuicyjnie kazdy rozumie, ze płod ludzki to co
          innego niz człowiek."
          A co podpowiada Ci intuicja? Że kiedyś byłaś kijanką, fasolką, a
          może pantofelkiem?

          • kot_behemot8 Re: OT aborcyjnie 15.10.07, 16:59
            Intuicja, baltazarku, podpowiada mi, ze osoba szczerze wierząca w
            to, ze płód to taki sam człowiek jak ja czy ty, nie byłaby w stanie
            dopuścić różnicowania kary za morderstwo dwóch takich ludzi - mnie
            czy ciebie oraz płodu. Po prostu nie umiałaby... tak jak ja np nie
            umiałabym różnicowac kary za morderstwo 20-latka i 30-latka.
            A stąd juz wniosek logicznie oczywisty - ci ludzie, w tym i ty, tak
            naprawdę wcale nie wierzą w to co wygaduja. To tylko napuszone,
            przesiąknięte ideologią frazesy dla których nie mam ani odrobiny
            szacunku (który rezerwuję dla pogladów rzeczowych i przemyslanych,
            nawet gdy są całkowicie odmienne od moich własnych)
            • baltazarus Re: OT aborcyjnie 15.10.07, 20:21
              "Intuicja, baltazarku, podpowiada mi, ze osoba szczerze wierząca w
              to, ze płód to taki sam człowiek jak ja czy ty, nie byłaby w stanie
              dopuścić różnicowania kary za morderstwo dwóch takich ludzi - mnie
              czy ciebie oraz płodu."
              Ja wcale nie powiedziałem, że płód ludzki to taki sam człowiek jak
              ja czy ty, ale człowiek.

              "To tylko napuszone, przesiąknięte ideologią frazesy (...)"
              Jaką ideologią? to nauka mówi nam, że nie powstajemy z innego
              gatunku! Jeśli w łonie kobiety w wyniku zapłodnienia pojawia się
              życie to od początku jest to człowiek, a nie żaden inny gatunek.
              • kot_behemot8 Re: OT aborcyjnie 16.10.07, 09:23
                baltazarus napisał:

                > Ja wcale nie powiedziałem, że płód ludzki to taki sam człowiek jak
                > ja czy ty, ale człowiek.


                Acha, więc płód to człowiek ale jakis INNY. A uważasz, ze jest wart
                tyle samo co ja czy ty czy moze mniej? Pytanie jest retoryczne
                oczywiscie, bo gdybys uważał, ze jest wart tyle samo to nie
                przyszłoby ci nawet do głowy, ze mozliwe jest odrębne ustawodawstwo
                dotyczące płodu-człowieka - powinno wtedy być dozywocie za aborcje,
                10 lat za współudział, 5 za nieumyslne spowodowanie smierci czyli
                poronienie itd.
                A jak wiadomo tak nie jest i nigdy nie będzie, bo moralna intuicja
                nawet najbardziej zacietrzewionych prolajfowców na to nie pozwoli.
                I bardzo dobrze, że pod tą napuszoną ideologiczną fasadą pro-life'u
                są jednak jakies resztki moralnosci i przyzwoitosci.
        • heretic_969 Re: OT aborcyjnie 15.10.07, 16:57
          > Na szczęście jednak napuszone deklaracje sobie a zycie sobie i
          > wszyscy tak naprawdę swietnie wiemy, ze płód takich samych praw jak
          > człowiek "urodzony" nie ma i mieć nie moze. A to oznacza, ze
          > intuicyjnie kazdy rozumie, ze płod ludzki to co innego niz człowiek.

          Równie dobrze mógłbym stwierdzić, że nieletni nie jest człowiekiem, bo nie ma
          tych samych praw, co dorosły człowiek. Nie tędy droga. Do prawa do aborcji
          trzeba zachęcać innymi metodami - choćby współczuciem dla kobiety.
          • kot_behemot8 Re: OT aborcyjnie 16.10.07, 09:35
            Nie mówimy o wszelkich mozliwych prawach, bo wiadomo ze różni ludzie
            mają różne i nic w tym dziwnego. Mówimy o konkretnym ustawodawstwie
            dotyczacym ochrony prawnej dóbr podstawowych - zycia i zdrowia.
            Skoro nie ma róznicy w tej ochronie między 10-latkiem a 20-latkiem a
            jest różnica między każdym "urodzonym" a każdym "nieurodzonym" to
            znaczy, że zycie tych pierwszych jest chronione silniej niz tych
            drugich. Podobnie jak zycie człowieka i zycie np psa - psa tez nie
            można zabic bezkarnie, ale kara jest mniejsza niż za zabicie
            człowieka.


            Do prawa do aborcji
            > trzeba zachęcać innymi metodami - choćby współczuciem dla kobiety.


            Prawo do aborcji (to formalne, nie to moralne) zalezy wyłącznie od
            konfiguracji politycznej. W Polsce ta konfiguracja jaka jest każdy
            widzi i dlatego legalnej aborcji długo jeszcze u nas nie będzie.
            Wiadomo jednak, ze głupie prawo to martwe prawo i osoby najbardziej
            zainteresowane i tak się nim nie przejmują a aborcja jest łatwo
            dostepna i nawet nieszczególnie kosztowna. I niech tak pozostanie do
            czasu zmiany realiów politycznych. Na współczucie dla kobiet ze
            strony prolajfowców bym nie liczyła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka