lew.org.pl
15.11.07, 18:48
Siedze wlasnie w kafejce internetowo-gandziowej w Amsterdamie,
zmierzajac do przyjaciolki, ktora spotkam, a nastepnie odwiedze
jutrzejsza konferencje w Brukseli.
Caly kraj jest pelen rowerow, sa wszedzie. Kolej jezdzi jak
oszalala, pociagi co 2 - 3 minuty w kazdym kierunku. W nocy jezdza
co 10 minut. Jestem w bocznej ulicy malomiejsko wygladajacego
miasteczka- wszystkie dmki, bo nie domy,. maja co najwyzej 3
macupcie pieta. Komunikacja w miescie to rowery i ruch pieszy, do
tego wielkie, nowoczesne tramwaje i autobusy na gaz. Jako ze
zalegalizoweano marihuane, na ulice wyszedl inny tlum- ludzi z
rowerami, nawet za tymi rowerami ciagnace psy. Ludzie w kapeluszach.
Kobiety w czarnyvch czapeczkach z telefonem komorkowym przy uchu.
Kobiety z dziecmi.
Czy aby tak bylo, trzeba zalegalizowac marihuane? A moze po prostu
nie karac za jej otwarta konsumpcje. To sá wraæenia podróznika z
podrózy, nic wiecej. Ja sie dziwie ze w moim kraju sa takie
zacofane koleje, ludzie maja malo pieniedzy, brzydkie mieszkania w
blokach, i narzekaja?
A moze to sprawa religii? Rasta uczy wielu innych zachowan, podobnie
jak religie wschodu. Ja sobie o nich poczytalem. Moze inni powinni.
Moi panstwo, dlaczego my jestesmy tolerancyjnymi, uprzejmymi, milymi
wobec innych ludzi? Czy my, ci ludzie siedzacy w takich klubach i
palacych marihuane, komus przeszkadzamy? A nawet ludzie nam,
mniejszosciom wyznaniowym, powiedziec czegos na sprawy religii. They
listen to onlyone party. the clergy.