Dodaj do ulubionych

Mezczyzni - przedszkolanki

18.11.07, 19:09
W Norwegii odsetek mezczyzn pracujacych w przedszkolach jako przedszkolanki
wynosi obecnie 9%. Rzad norweski uwaza, ze to za malo i ma zamiar podjac
dzialania, by podniesc odsetek mezczyzn pracujacych w przedszkolach do 40%.
Norwegowie uwazaja, ze bardzo wazne jest, aby dzieci w przedszkolu gdzie
przeciez spedzaja duzo swojego czasu, mialy zarowno wzorce zenskie jak i
meskie wsrod swoich wychowacow, stad potrzeba zatrudnienia
mezczyzn-przedszkolanek. Co o tym sadzicie? Jak po polsku nazywa sie w ogole
facet pracujacy w przedszkolu? Przedszkolanek?
Obserwuj wątek
    • bill_d-fens Re: Mezczyzni - przedszkolanki 18.11.07, 21:09

      > Norwegowie uwazaja, ze bardzo wazne jest, aby dzieci w przedszkolu
      gdzie
      > przeciez spedzaja duzo swojego czasu, mialy zarowno wzorce zenskie
      jak i
      > meskie wsrod swoich wychowacow, stad potrzeba zatrudnienia
      > mezczyzn-przedszkolanek.

      Ja uważam, że ten wzorzec myślenia być może nie jest głupi,
      aczkolwiek to nie rząd powinien o tym decydować, a rodzice - czyli
      rynek. Jeśli mężczyźni-przedszkolanki byliby w cenie na rynku
      przedszkolanek, problem oczywiście sam by się rozwiązał.

      Napisałem, że ten wzorzec myślenia być może nie jest do końca głupi
      przy deficycie normalnych ojców, aczkolwiek mam wątpliwości, czy
      akurat jest to dobry pomysł, żeby wzorcem męskości dla dziecka był
      facet pracujący jako niańka.
      Przez wieki wzorcem męskości dla dziecka był ojciec, który cięzko
      pracował i wykarmiał rodzinę, z którym trzeba się było liczyć, który
      potrafił w razie czego huknąć jak to ojciec potrafi, przed którym
      syn pragnie się wykazać żeby zasłużyć na uznanie - to powinno być
      wzorcem męskości, a nie facet śpiewający dziecięce piosenki i
      grający z dziećmi w łapki po kilka godzin dziennie.
      • Gość: Lena Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.jachpol.net 19.11.07, 02:10
        Rodzice w przypadku przedszkoli to nie jest "rynek". Rynkiem są zarobki w
        przedszkolach. Tam gdzie płacą małe pieniądze tam zwykle pracują w Polsce
        kobiety, niestety :(
        • mis22 Czy mężczyzna może być przedszkolanką? Nie wszędzi 20.11.07, 19:37
          Ściśle, to zależy od kraju, od obyczajów tam panujących. W Norwegii
          może być przedszkolanką, w Stanach nie może. W Stanach natychmiast
          byłby podejrzewany o zboczenie seksualne i chęć child sex abuse.
        • arius5 Jak najbardziej sie nadaja. 20.11.07, 22:11
          Moj syn chodzil do 2 przedszkoli, bylo w nich kilku facetow bardzo ich lubil.
          Mezczyzna moze wniesc do zabawy elementy, z ktorymi kobiety maja problemy.
          Np. zabawa w indian z paleniem ogniska i pieczeniem ciasta na kiju, pilka nozna,
          wchodzenie na dach po pilke, itp...
          Wydaje mi sie, ze faceci maja jakby z gory wiekszy autorytet wsrod dzieci.
      • lepian4 Re: Mezczyzni - przedszkolanki 19.11.07, 09:59
        Masz bardzo jasno sprecyzowane wzorce. :) Niemniej jednak warto
        zastanowic sie, czy wychowywania dzieci nie urozmaicic o nowe
        spojrzenie na swiat. Zajecia w przedszkolu, to nie tylko kolko
        graniaste, ale wspolne zabawy, typu gra w pilke nozna, podchody,
        wycieczki. W przedszkolu moich dzieci jest juz taki przedszkolanek.
        Na pozor lekkoduch, ale byc moze przez wzglad na "egzotyke" w swoim
        zawodzie, jest uwielbiany przez dzieci.

        Ostatecznie na Zachodzie zatrudnienie mezczyzn juz w przedszkolach
        ma inny charakter: chlopcy z rodzin muzulmanskich, gdzie
        pielegnowana jest pogarda wobec kobiet, stosunkowo wczesnie dostrzec
        moga, ze normalny mezczyzna, to nie obrzezany, prymitywny gamon
        (czytaj: wlasny ojciec, wujek, dziadek, starszy brat...), ktory
        pluje na wszystko, co kobiece.
      • pyorunochron Czy facet grajacy z dziecmi jest mniej meski??? 19.11.07, 14:56
        bill_d-fens napisał:

        ...
        > akurat jest to dobry pomysł, żeby wzorcem męskości dla dziecka był
        > facet pracujący jako niańka.
        > Przez wieki wzorcem męskości dla dziecka był ojciec, który cięzko
        > pracował i wykarmiał rodzinę, z którym trzeba się było liczyć,
        który
        > potrafił w razie czego huknąć jak to ojciec potrafi, przed którym
        > syn pragnie się wykazać żeby zasłużyć na uznanie - to powinno być
        > wzorcem męskości, a nie facet śpiewający dziecięce piosenki i
        > grający z dziećmi w łapki po kilka godzin dziennie.

        Czy facet grajacy z śpiewający dziecięce piosenki i grający z
        dziećmi w łapki jest mniej meski???
        • kot_behemot8 Re: Czy facet grajacy z dziecmi jest mniej meski? 19.11.07, 19:33
          Masz moje słowo, ze nie jest... Wręcz przeciwnie powiedziałabym
          nawet. A pomysł z mężczyznami w przedszkolach bardzo mi się podoba.
          W Szwecji próbowali nawet ich przyciągać wyższymi pensjami, nie wiem
          czy ten pomysł się utrzymał bo były protesty. Tam motywowano to tym,
          ze coraz więcej dzieci jest wychowywanych przez same matki, więc
          męskie wzorce osobowe są im bardzo potrzebne.
      • xtrin Re: Mezczyzni - przedszkolanki 20.11.07, 12:57
        bill_d-fens napisał:
        > mam wątpliwości, czy akurat jest to dobry pomysł, żeby wzorcem
        > męskości dla dziecka był facet pracujący jako niańka.
        > Przez wieki wzorcem męskości dla dziecka był ojciec, który
        > cięzko pracował i wykarmiał rodzinę, z którym trzeba się było
        > liczyć, który potrafił w razie czego huknąć jak to ojciec
        > potrafi, przed którym syn pragnie się wykazać żeby zasłużyć
        > na uznanie - to powinno być wzorcem męskości, a nie facet
        > śpiewający dziecięce piosenki i grający z dziećmi w łapki
        > po kilka godzin dziennie.

        Przecież też pracuje na wykarmienie rodziny, trzeba się z nimi liczyć i syn może
        pragnąć jego uznania. A co do hukania to jakoś nie odczuwam tego jako
        konieczności :).
      • Gość: lol Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.agora.pl 20.11.07, 14:25
        takie wzorce(surowy ojciec itp) i wcielanie ich w zycie sprawiaja,
        ze mezczyzni nie umieja okazywac uczuc i liczy sie tylko zdobywanie.
        powoduje tez to, ze faceci umieraja na zawaly i udary,przedwczesnie.
        na swoje wlasne zyczenie. uproszczone i skrocone, ale prawdziwe
        piszesz tylko o relacji ojciec-syn ,a relacja ojciec-córka?
      • Gość: ferment Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.chello.pl 20.11.07, 14:46
        > czy
        > akurat jest to dobry pomysł, żeby wzorcem męskości dla dziecka był
        > facet pracujący jako niańka.
        > Przez wieki wzorcem męskości dla dziecka był ojciec, który cięzko
        > pracował i wykarmiał rodzinę, z którym trzeba się było liczyć, który
        > potrafił w razie czego huknąć jak to ojciec potrafi, przed którym
        > syn pragnie się wykazać żeby zasłużyć na uznanie - to powinno być.

        Przez wieki wzorem męskości był ojciec. Bo był. W rodzinie, w szkole.
        Przedszkola to nie tak dawno wymyślono.
        > wzorcem męskości, a nie facet śpiewający dziecięce piosenki i
        > grający z dziećmi w łapki po kilka godzin dziennie.>

        Kilka godzin dziennie w łapki i piosenki? To za trudne. Tego nawet kobiety nie
        potrafią. Tak ciężko pracować.
        Komuś się wydaje, że praca w przedszkolu to jest łatwa praca? A może dzieci to
        anioły , które dostarczają wyłacznie okazji do śpiewu i gry włapki? anioły
    • seth.destructor Polecam też ten wątek 19.11.07, 19:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=71462761&a=71462761
    • autenty W Polsce myslano by, ze to homoseksualisci 20.11.07, 00:20
      W Polsce myslano by, ze to jacys zniewiesciali faceci, czyli pewnie
      homoseksualisci. A homoseksualisci - wiadomo, w Polsce uwaza sie, ze to nie sa
      normalni ludzie. Czyli wszystko postawione na glowie. Dlatego w przedszkolach po
      wsze czasy zawsze beda przedszkolanki plci zenskiej.
      • venus22 Re: W Polsce myslano by, ze to homoseksualisci 20.11.07, 02:57
        To jest po prostu nauczyciel przedszkolny. A niby dlaczego facet nie
        moze byc "przedszkolankiem"? Zawod jak kazdy inny do ktorego dobrze
        jest miec tzw "podejscie".

        Venus
        • Gość: ala.b30 Re: W Polsce myslano by, ze to homoseksualisci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:52
          Dokładnie tak - nauczyciel przedszkolny. A jego koleżanka z pracy -
          nauczycielka. Nazwa "przedszkolanka", jak zauważyłam, wywołuje oburzenie wśród
          wyżej wymienionych, bo sugeruje niższe kwalifikacje od nauczycieli pracujących w
          szkołach, a przecież studia kończyli te same (mam na myśli klasy 0-3).

          Facet w przedszkolu? Czemu nie?
        • Gość: eeeh Re: W Polsce myslano by, ze to homoseksualisci IP: *.acn.waw.pl 21.11.07, 11:59
          Może, ale decyzje o ilości zatrudnionych mężczyzn czy kobiet powinien
          podejmować właściciel firmy (on musi podejmować decyzje dobre dla
          firmy, inaczej splajtuje) a nie urzędnik w imię "poprawności
          politycznej".
          • titta Re: W Polsce myslano by, ze to homoseksualisci 21.11.07, 14:23
            Z tym ze przedszkola sa glownie panstwowe, gmina za nie placi i
            rodzice zadko maja wybor (dziecko trafia tam gdzie jest miejsce, o
            ktore zwykle nie jest latwo). Tu nie dziala prawo rynku.
            • Gość: eeeh Re: W Polsce myslano by, ze to homoseksualisci IP: *.acn.waw.pl 22.11.07, 17:54
              No właśnie. A powinno.
    • Gość: nauczycielka p-la. Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.chello.pl 20.11.07, 14:49
      Przedszkolanki to dziewczynki no a chłopcy to przedszkolacy. Jak mogą być
      mężczyżni przedszkolankami?
      • Gość: ala.b30 Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:56
        >Jak mogą być
        > mężczyżni przedszkolankami?<

        To niewątpliwie jakieś świntuchy;P

        Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać;) Dziwię się tylko, że wciąż funkcjonuje
        określenie "przedszkolanka" odnoszące się do nauczycielki.

        PS. Nie, nie pracuję w przedszkolu. W szkole tez nie.
      • lepian4 Re: Mezczyzni - przedszkolanki 20.11.07, 15:00
        Przedszkolanka, w jezyku polskim, to wychowawczyni w przedszkolu.
        Dzieci uczeszczajace do przedszkola, to dla odmiany przedszkolaki,
        lub bardzej zdrobniale przedszkolaczek.

        Jak mozesz miec tak banalne watpliwosci?

        P.S. Przedszkolanek jest moim zdaniem calkiem poprawnym wyrazem
        opisujacym wychowawce w przedszkolu.
    • terraza Re: Mezczyzni - przedszkolanki 20.11.07, 14:52
      Przedszkolanka to dziewczyna a przedszkolak - chłopiec, który chodzi do
      przedszkola. jak facet może być przedszkolanką - trzeba trochę myśleć.
      • Gość: Ja Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: 195.117.232.* 20.11.07, 15:22
        Nigdy nie spotkałam się z uzywaniem określenia "przedszkolanka" w
        stosunku do dziewczynki uczęsczającej do przedszkola. Wyłącznie
        odnosiło sie to do nauczycielki, choć rzeczywiście ma teraz wydźwiek
        braku szacunku, tak jak nie wypada powiedzieć "dozorca", tylko
        trzeba "gospodarz domu" itp.

        Ciekawe, że "przedszkolak" nie ma jakiejś ugruntowanej formy
        żeńskiej - może dlatego, że cechy płciowe w tym wieku sa jeszcze
        mało istotne, a nawet stój nie zawsze je podkreśla, i czasem trudno
        odróżnic czy osobnik w rajstopkach to chłopczyk czy dziewczynka.
      • maheda Za Słownikiem Języka Polskiego 21.11.07, 09:55
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2510024

        przedszkolanka «wychowawczyni w przedszkolu»

        Nie wiem, co Wy macie z tą przedszkolanką = dziewczynką chodzącą do przedszkola...
    • Gość: rene Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 15:21
      nie przedszkolanek, tylko nauczyciel przedszkola. W świetle najnowszej ustawy,
      tylko po studiach magisterskich wolno zatrudniać w przdszkolach, zresztą teraz
      też tak było. Nie ma zawodu "przedszkolanka", tylko nauczyciel przedszkola, tak
      zapisano w ustawie. A co do facetów w przedszkolu - co taki zrobi z 2 lub 2,5
      latkiem? Wytrzyma?
      • Gość: titta Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.botany.gu.se 20.11.07, 15:57
        Gość portalu: rene napisał(a):
        >A co do facetów w przedszkolu - co taki zrobi z 2 lub 2,5 latkiem?
        >Wytrzyma?
        A czemu mial by nie wytrzymac? To ojcowie sie dziecmi nie zajmuja?
        Ciekawe myslenie...
      • lepian4 Re: Mezczyzni - przedszkolanki 20.11.07, 16:04
        Na upartego znajdziesz wiele innych pojec, ktore uzywam, wbrew
        literze prawa. Faktycznie nauczyciel przedszkola bardziej mi sie
        podoba, gdyz w pelni odzwierciedla wykonywana prace. Nauczycielowi
        przedszkola ciezko jest rzucic na twarz, iz jest jedynie surogatem
        niani, co na codzien niestety jest powszechnie praktykowane w
        stosunku do przedszkolanek.

        Moja intecja bylo jednak przekazac forumowej kolezance znaczenie
        przedszkolanki, ktore ona nieswiadomie myli z dziewczynkami
        uczeszczajacymi do przedszkola.
    • Gość: titta Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.botany.gu.se 20.11.07, 15:55
      Mam kolege "przedszkolanka". Anglik, ktory "zagubil" sie w Szwecji i
      nie mogl dlugo znalezsc sobie zajecja, az trafil do przedszkola.
      Prace polubil, a dzieciaki go wrecz uwielbiaja. No i autorytet ma
      wiekszy niz panie. W sytuacji, gdy tyle dzieci wychowuje sie bez
      ojcow, taki "przedszkolanek" jest bezcenny.
      Co do roli rzadu, tak juz jest w krajach skandynawskich: wszelkie
      sprawy spoleczne zalatwia sie przez rzad (samorzad, zwiazki), a nie
      osobiscie. (Nikt sie przeciez nie wychyli ;)
    • Gość: piotrek Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: 194.181.106.* 20.11.07, 16:24
      W Broniszach pod Warszawa dyrektorem przedszkola od 20 lat jest pewnien Pan,
      który stworzył tam jedno z najlepszych przedszkoli w kraju. Spytacie mnie skąd
      to wiem. Otóż ten Pan dostał za swoja prace kilka nagród ministra kultury oraz
      nagrodę od prezydenta RP, no i oczywiscie wychował kilka pokoleń normalnych ludzi...
      p.s. Ten Pan jest dyrektorem i przedszkolanką w jednym...
      • ala.b30 Re: Mezczyzni - przedszkolanki 21.11.07, 14:19
        O, czyżbyśmy mieli wspólnego znajomego? Ten pan sam o sobie mówi "jestem
        przedszkolanką" :)
    • Gość: ciekawsky a to ciekawe... pedofilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 16:38
      gdy rząd już podejmnie kroki ku większej ilości przedszkolanków, to co - da
      ogłoszenia w prasie? Takie bez których normalny facet nawet o takiej pracy nie
      pomyśli, aż nagle łapiąc się za głowę powie "rząd chce by było więcej
      przedszkolanków! Stara, idę do roboty!". IMHO 99% tych "nagle nawróconych"
      facetów to będą zwykli pedofile.
    • Gość: Mini Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 18:33
      Sporo dobrego w tej kwestii zrobił film "Gliniarz w przedszkolu".
      Wielki, twardy facet, który potrafił zdobyć zaufanie maluchów, a jak
      trzeba, to i przypieprzyć tatusiowi tłukącemu dzieciaka... Znam
      osobiście facetów, którzy w roli wychowawcy przedszkolnego byliby
      świetni - mają doskonały kontakt z dziećmi, są opiekuńczy i w
      ogóle "męski pierwiastek" w przedszkolu byłby w ich wydaniu jak
      najbardziej pożądany.
      Nie jestem zwolenniczką pchania na siłę kobiet tam, gdzie zawsze
      byli faceci, a facetów tam, gdzie kobiety - ale n i e k t ó r z y
      faceci naprawdę by się do tego świetnie nadawali i mogliby zrobić
      dużo dobrego.
    • naprawdetrzezwy Ci faceci zatrudnieni są jako kobiety? 20.11.07, 19:37
      Bo przedszkolanka to nie facet.
      • arius5 To problem jezyka, a nie zawodu. 20.11.07, 22:16
        W jezykach skandynawskich czy zachodnio-europejskich nie ma zmiennych form
        wyrazow w zaleznosci od rodzaju meski-zenski.
        Nazwa zawodu to np. "wychowawca przedszkolny" bez okreslania plci :o)
    • krwe place zabaw pokazują relacje najlepiej.. 21.11.07, 10:53
      na których,to zazwyczaj tatusiowie sie bawią razem ze swoimi dziećmi.mamy siedzą
      na ławeczce i rozmawiają ze sobą o ciuszkach ,gdy w tym czasie,dzieciaki sie
      same sobą zajmują.
      • Gość: Ja Re: place zabaw pokazują relacje najlepiej.. IP: 195.117.232.* 21.11.07, 11:43
        krwe napisał:

        > na których,to zazwyczaj tatusiowie sie bawią razem ze swoimi
        dziećmi.mamy siedz
        > ą
        > na ławeczce i rozmawiają ze sobą o ciuszkach ,gdy w tym
        czasie,dzieciaki sie
        > same sobą zajmują.


        Place zabaw są po to, żeby dzieci bawiły się miedzy soba, uczyły
        samodzielnie nawiązywać relacje społeczne i rozwiązywać problemy.
        Najlepiej, żeby nie towarzyszył im ciągły nadzór dorosłych. Ergo -
        proszę odczepic sie od mamuś - one instynktownie wiedzą, co jest
        dobre dla dzieci.
        • krwe Re: place zabaw pokazują relacje najlepiej.. 21.11.07, 12:11

          zabawa wspólnie z dzieciakami tworzy więż między pokoleniową.widać wyrażnie,ze
          gdy dorośli nie bawią sie z dziecmi,ich relacje potem są słabe.moja żona akurat
          bawi sie z naszym dzieckiem i inyymi na placu zabaw i dzieciaki to
          uwielbiają.nie biją sie między sobą tylko razem sie bawią.W Polsce widać
          przepaść między pokoleniową.tak nie widziałem w innych krajach,ale tam rodzice
          na placu zabaw są aktywni.
          • Gość: Ja Re: place zabaw pokazują relacje najlepiej.. IP: 195.117.232.* 21.11.07, 12:44
            Pewnie że zabawa rodziców z dziećmi jest potrzebna, ale potrzebne sa
            tez spontaniczne i swobodne kontakty w gronie rówieśniczym. Plac
            zabaw jest właśnie od tego. Najgorsza sytuacja to taka, gdy dzieci
            nie mogą się pokłócić czy nawet i pobić, bo zaraz biegną mediujący
            rodzice: przepros go! pocałuj go na zgodę! Tymczaem samemu trzeba
            zaobserwować, ze jak będę zabierał zabawki czy bił innych, to nikt
            mnie nie będzie lubił. Ale teraz panują tendencję, zeby nie zostawic
            dziecku ani odrobiny miejsca na samodzielne podjecie decyzji, na
            inicjatywę, na popełnie błędu, który jest konieczny, by się czegoś
            nauczyć.

            "To strasznie przyjemne, gdy mamusia i tatus bawią się razem z nami.
            Być może nie byłoby to takie przyjemne, gdybyśmy się z nimi musieli
            bawić co dzień."

            To cytat z "Dzieci z Bullerbyn". A Astrid Lindgren naprawdę dobrze
            znała dzieci i na pewno nie można było jej zaliczyc do matek które
            wolą siedzieć na ławce i rozmawiać o ciuszkach.
            • krwe Re: place zabaw pokazują relacje najlepiej.. 21.11.07, 17:59
              nie zgadzam się.dzieci są za małe aby mogły sobie bez pomocy rodziców dać same
              radę.dzieciom trzeba pomagać sie dogadać i być tym mądrzejszym,który pokazuje
              jak sie dogadać i wlaśnie kiedy przeprosić itd.bez tego to tylko nabawią sie
              wrogów i traumy z dzieciństwa.
              moja matka zostawiała mnie samego, "abym sie bawił".teraz jako dorosły,owszem
              radze sobie całkiem nieżle,ale dziecinstwo mam słabe. zawsze patrzyłem z
              zazdrością na dzieci z ktorymi rodzice sie bawili czy wygłupiali.mało rzeczy
              daje taką pewność siebie i komfort psychiczny jak to,ze moim kumplem jest też
              tata,mama.
              • Gość: Ja Re: place zabaw pokazują relacje najlepiej.. IP: 195.117.232.* 21.11.07, 18:29
                Ja miałam akurat na odwrót.
                Myślę, że w gruncie rzeczy zgadzamy sie ze soba bardziej niż udaje
                sie nam to wyrazić na pismie.
                Pozdrawiam :)
                • krwe Re: place zabaw pokazują relacje najlepiej.. 22.11.07, 00:03
                  luz,
                  pozdrawiam również:)
    • Gość: Mama Re: Mezczyzni - przedszkolanki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 11:28
      Moj synek chodzi do przdszkola w ktorym opiekunem jednej z grup jest
      Pan - i dzieci go uwielbiaja! Chyba nie bedziemy dyskwalifikowac
      mezczyzn w przedszkolach z powodu luki w polskim slowniku? Mamy XXI
      wiek a czasy kiedy kobiety robily na drutach i gotowaly a mezczyzni
      wracali do domu ze zwierzyna na plecach dawno minely :)
    • Gość: hehe Czego to lewaki nie wymyślą IP: *.acn.waw.pl 21.11.07, 11:57
      Urzędnicy w ogóle nie powinni się zajmować tym, jak wychowywać
      cudze dzieci.
    • heretic_969 Nie przedszkolanek... 21.11.07, 12:31
      Jak po polsku nazywa sie w ogole
      > facet pracujacy w przedszkolu? Przedszkolanek?

      Ciota:)
      • Gość: najeeli Re: Nie przedszkolanek... IP: *.4kroki.net 21.11.07, 16:09
        Witam
        Jak najbardziej popieram obecność" przedszkolanak" w przedszkolu. U
        mojej córki jest nawet dwóch, sa wspaniali, ciepli i maja wspaniały
        kontakt z dziećmi.
        Pozdrawiam Panów Przedszkolanków z przedszkola na Bemowie:))
      • Gość: goś Re: Nie przedszkolanek... IP: 87.204.25.* 21.11.07, 16:12
        Faceci w przedszkolu? Czemu nie...
        Pracuję w przedszkolu 24 lata i nie ma to żadnego znaczenia, czy mówią o mnie przedszkolanka czy nauczycielka.Ale fajne jest to, gdy nmały Pawełek mówi " w żwiążku ż twoim pytaniem, chciałem powiedzie... Dzieciaki są super. Uwierzcie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka