Dodaj do ulubionych

Największe zagrożenie dla Ziemi

18.02.08, 11:56
Największe zagrożenie dla Ziemi.

Naukowcy na całym świecie alarmują, że klimat Ziemi szybko się ociepla i że skutki tego zjawiska na dłuższą metę będą dla wszystkich katastrofalne. Już teraz, również w Polsce, coraz częściej występują gwałtowne zjawiska pogodowe – nawałnice, wichury, burze, powodzie. Wraz z globalnym ociepleniem będą się one nasilać. Większość ekspertów jest zgodna: do zmian klimatu walnie przyczynia się człowiek, głównie przez produkcję energii z paliw kopalnych i zanieczyszczanie powietrza.

Na przywódcach politycznych ciąży odpowiedzialność za klimat i przyszłość naszej planety. Rządy państw uprzemysłowionych muszą podjąć natychmiastowe i zdecydowane działania w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Nieustannie przypominajmy o tym decydentom. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może to pomóc Ziemi.

Co Ty możesz zrobić? Nawet niewielkie zmiany w codziennym zachowaniu pomagają oszczędzać energię i zmniejszają emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Korzystając z mniej brudzących środowisko samochodów, dbając o dobrą izolację domu, kupując produkty lokalne, zamiast z odległych krajów, zmieniając oświetlenie na energooszczędne i korzystając z niego tylko wtedy, kiedy go potrzebujesz, ograniczając wycinanie drzew, rezygnując z jedzenia mięsa i wybierając wegetariański sposób życia - pomagasz chronić naszą planetę.

www.vattenfall.pl/zmianaklimatu/?gclid=CNX5q8fGzZECFQSIlAod7AzFzg
ec.europa.eu/environment/climat/campaign/index_pl.htm
www.greenpeace.org/poland/kampanie/zmiana-klimatu/skutki
earthsave.org/globalwarming.htm
www.godsdirectcontact.com/topics/SOSGlobalWarming.html
www.suprememastertv.com
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 12:02
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis9555.html
      To tak względem sosu [czemu zaraz dla ziemi?] i "rezygnując z
      jedzenia mięsa i wybierając wegetariański sposób życia - pomagasz
      chronić naszą planetę."
      Białko zwierzęce w postaci mięsnej jest mi niezbędne do egzystencji
      i zachowania zdrowia psychicznego. Jestem drapieżnikiem.
    • sos_dla_ziemi Co można zrobić? 18.02.08, 12:59
      Wspomniany efekt cieplarniany oraz zmiana składu powietrza spowodują albo zatrzymanie procesu fotosyntezy albo zwiększenie promieniowania UV i w efekcie również ustanie procesu fotosyntezy, czyli mówiąc wprost życia.

      Co można zrobić?

      Jednym z czynników powstrzymujących ten destrukcyjny i zabójczy proces na Ziemi jest rezygnacja ze spożywania mięsa zwierząt i generalnie produktów pochodzenia zwierzęcego na rzecz produktów roślinnych (których istnieje prawdziwe bogactwo) oraz funkcjonowanie w świadomy ekologiczny sposób, np. wybieranie tych produktów, które zostały stworzone z jak największym szacunkiem wobec Ziemi i innych zamieszkujących ją istot. Nasze wybory (zarówno te mniejsze jak i większe) kształtują świat, podobnie jak i nasze pieniądze, którymi możemy wspierać np. przemysł nieetyczny, lub taki, który działa z szacunkiem dla życia na Ziemi.

      Tylko my możemy uratować naszą planetę. Zrobimy to :)
      • mg2005 [...] 18.02.08, 17:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mg2005 Re: Co można zrobić? 18.02.08, 17:07
          To skąd wzięły się lasy tropikalne ??...
          • mg2005 Re: Co można zrobić? 18.02.08, 21:41
            Po 1. - nie dać się ogłupić lewej propagandzie...

            "Zbawianie" Ludzkości jest szczególnie przyjemne, gdy łączy się z
            dużymi profitami (dotacje dla organizacji "ekologów" )

            • 33qq Re: Co można zrobić? 19.02.08, 09:12
              Po 2. nie proponować nic w zamian, brawo mg, zawsze w ciebie wierzyłem
              • mg2005 Re: Co można zrobić? 19.02.08, 21:17
                33qq napisał:

                > Po 2. nie proponować nic w zamian,

                Mów za siebie...
                • 33qq Re: Co można zrobić? 19.02.08, 22:30
                  Mówię o tobie
                  • mg2005 Re: Co można zrobić? 20.02.08, 20:48
                    33qq napisał:

                    > Mówię o tobie


                    Ja proponuję to - na początek... :
                    "A teraz napisz, w jakim % zmieni to *naturalne*cykliczne* zmiany
                    klimatu..."

                    • 33qq Re: Co można zrobić? 20.02.08, 21:19
                      Nie zrozumiałeś, nie chodzi o zmiany cykliczne tylko o te których powodem jest
                      działalność człowieka
                      • mg2005 Re: Co można zrobić? 21.02.08, 21:46
                        33qq napisał:

                        > Nie zrozumiałeś, nie chodzi o zmiany cykliczne tylko o te których
                        powodem jest
                        > działalność człowieka

                        Jeśli potrafisz podać , które zmiany wynikają z działalności
                        człowieka, a nie z naturalnych procesów - to chętnie się dowiem...
          • mg2005 Re: Co można zrobić? 19.02.08, 21:13
            mg2005 napisał:

            > To skąd wzięły się lasy tropikalne ??...

            To pytanie odnosi się do tego fragmentu wypowiedzi 'sosu dla ziemi' :
            "Wspomniany efekt cieplarniany oraz zmiana składu powietrza
            spowodują albo zatrzymanie procesu fotosyntezy "

            Wyższa temperatura i wzrost CO2 sprzyja fotosyntezie, czyż nie ?...

            "albo zwiększenie promieniowania UV
            i w efekcie również ustanie procesu fotosyntezy, czyli mówiąc wprost
            życia."

            Nie ma racjonalnych podstaw do takich katastroficznych wizji,
            lewoskrętny móżdżku...

    • p.s.j co ma wspólnego z globalnym ociepleniem 18.02.08, 14:10
      ...niejedzenie mięsa? OK, rozumiem ten krowi metan, ale wpierdzielanie takiego
      drobiu nie wpływa chyba na poziom CO2?

      pachnie mi tu jakąś wegetariańską prowokacją. Cholernicy podszywają się pod
      ekologów, podczas gdy tak naprawde chcą naszego złota, naszych bab i naszych steków!
    • p2008 Włoscy dziennikarze,,, 18.02.08, 14:31
      Możemy stać i obserwować wydarzenia albo wyjść z małym codziennym gestem: oddać gazetę do recyklingu, zmienić żarówkę na energooszczędną, iść na zakupy z własną torbą, nie zostawiać urządzeń elektronicznych w trybie stand-by(…). Wszystkie te czynności mogą wydawać się małe i banalne w porównaniu z wielkością szkód, o których się mówi. Mimo to, pomnożone przez 365 dni w roku i miliony osób, które podejmują to wyzwanie na całym świecie, zapowiadają przełom: zmianę, która rodzi się u podstaw – tak dziennik wyjaśnia pomysł akcji „Czytelnicy dla klimatu”.

      Pierwszym zadaniem dla chcących chronić środowisko ma być rezygnacja z podróżowania samochodem. Zamiast tego dziennikarze przekonują czytelników do korzystania z komunikacji miejskiej, roweru lub spacerów. Przez kolejnych osiem tygodni La Repubblica zaprezentuje następne pomysły na działania przyjazne naszej planecie.

      Dodatkową zachętą do podjęcia wyzwania są nagrody przeznaczone dla najbardziej wytrwałych czytelników, którzy się zarejestrują i będą postępować zgodnie ze wskazówkami dziennikarzy La Repubblica. Obecnie zarejestrowało się ok. 700 uczestników akcji, ale liczba ta rośnie z każdą minutą.

      - Źródło: repubblica.it
      • mg2005 Re: Włoscy dziennikarze,,, 18.02.08, 17:01
        50% dziennikarzy to idioci, 40% to prostytutki...
        • p2008 [...] 18.02.08, 21:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • 33qq Re: Włoscy dziennikarze,,, 19.02.08, 09:13
            Pozostałe 10% pracuje w naszym dzienniku i rm
            • mg2005 Re: Włoscy dziennikarze,,, 19.02.08, 21:18
              33qq napisał:

              > Pozostałe 10% pracuje w naszym dzienniku i rm

              Dwója z logiki dla was obu:
              część dziennikarzy jest jednocześnie idiotami i prostytutkami... :)
              • 33qq Re: Włoscy dziennikarze,,, 20.02.08, 21:21
                Dobra, teraz nazwiska.

                A co komu z prostytutki skoro jest idiotką? Zaiste niewielki wpływ taka osoba
                może mieć na ludzi.
                • mg2005 Re: Włoscy dziennikarze,,, 21.02.08, 21:51
                  33qq napisał:

                  > Dobra, teraz nazwiska.

                  Nie czytasz Wybiórczej, nie oglądasz WSI 24 ?... :)

                  >
                  > A co komu z prostytutki skoro jest idiotką? Zaiste niewielki wpływ
                  taka osoba
                  > może mieć na ludzi.

                  Niestety przeciwnie, bo to są inteligentne idiotki i prostytutki...
    • kot_behemot8 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 15:53
      > Co Ty możesz zrobić? Nawet niewielkie zmiany w codziennym
      zachowaniu pomagają o
      > szczędzać energię i zmniejszają emisję gazów cieplarnianych do
      atmosfery. Korzy
      > stając z mniej brudzących środowisko samochodów, dbając o dobrą
      izolację domu,
      > kupując produkty lokalne, zamiast z odległych krajów, zmieniając
      oświetlenie n
      > a energooszczędne i korzystając z niego tylko wtedy, kiedy go
      potrzebujesz, ogr
      > aniczając wycinanie drzew, rezygnując z jedzenia mięsa i
      wybierając wegetariańs
      > ki sposób życia - pomagasz chronić naszą planetę.


      Na wszystko to zgoda z wyjątkiem wegetarianizmu. Pomijając juz to,
      ze mięso jest zdrowe i smaczne, to zadziwia mnie uporczywe
      powtarzanie informacji jakoby wege chroniło przyrodę. Prawda jest
      taka, że wyprodukowanie pokarmu roslinnego o kaloryczności
      wystarczającej do wyzywienia jednego wege wymaga więcej ziemi,
      więcej wody, więcej herbicydów i więcej nawozów niż taka sama ilość
      kalorii pochodząca z produktów białkowych.
      • genoveva Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 16:31
        kot_behemot8 napisała:
        >
        > Na wszystko to zgoda z wyjątkiem wegetarianizmu. Pomijając juz to,
        > ze mięso jest zdrowe i smaczne, to zadziwia mnie uporczywe
        > powtarzanie informacji jakoby wege chroniło przyrodę.

        Bo wytworzenie kilograma mięsa wiąże się z kilkunastokilogramową
        emisją metanu do atmosfery, tak wynika przynajmniej z jakiegoś
        raportu sporządzonego dla Greenpeace.

        > Prawda jest
        > taka, że wyprodukowanie pokarmu roslinnego o kaloryczności
        > wystarczającej do wyzywienia jednego wege wymaga więcej ziemi,
        > więcej wody, więcej herbicydów i więcej nawozów niż taka sama
        ilość
        > kalorii pochodząca z produktów białkowych.

        Problem w tym, że z tego samego raportu wynika iż znacznie większym
        zagrożeniem dla klimatu jest uprawa roli, o czym napisałeś powyżej,
        ale czego zdają się nie zauważać niektórzy obrońcy środowiska.

        Prawdziwie proekologiczna postawa wymaga, abyśmy przestali jeść.
        Wiem, że wielu osobom takie rozwiązanie nie bardzo się spodoba, ale
        pomyślcie jakie to korzystne dla naszej planety ;)
        • mg2005 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 17:00
          genoveva napisała:
          >
          > Prawdziwie proekologiczna postawa wymaga, abyśmy przestali jeść.
          > Wiem, że wielu osobom takie rozwiązanie nie bardzo się spodoba,
          ale
          > pomyślcie jakie to korzystne dla naszej planety ;)

          Oł, jes !... Złożyć się w ofierze na ołtarzu bogini Gai... :)
    • mg2005 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 16:54
      sos_dla_ziemi napisał:

      > Na przywódcach politycznych ciąży odpowiedzialność za klimat i
      przyszłość nasze
      > j planety. Rządy państw uprzemysłowionych muszą podjąć
      natychmiastowe i zdecydo
      > wane działania w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.
      Nieustannie prz
      > ypominajmy o tym decydentom. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które
      może to pomóc
      > Ziemi.

      Aj-waj ! Lewuski mają następną utopię, w którą mogą wierzyć... :)
      Lewusek bez utopii nie może żyć ?...

      >
      > Co Ty możesz zrobić?

      Nie jeść grochówki... :)

      Nawet niewielkie zmiany w codziennym zachowaniu pomagają o
      > szczędzać energię i zmniejszają emisję gazów cieplarnianych do
      atmosfery. Korzy
      > stając z mniej brudzących środowisko samochodów, dbając o dobrą
      izolację domu,
      > kupując produkty lokalne, zamiast z odległych krajów, zmieniając
      oświetlenie n
      > a energooszczędne i korzystając z niego tylko wtedy, kiedy go
      potrzebujesz, ogr
      > aniczając wycinanie drzew, rezygnując z jedzenia mięsa i
      wybierając wegetariańs
      > ki sposób życia - pomagasz chronić naszą planetę.

      A teraz napisz, w jakim % zmieni to *naturalne*cykliczne* zmiany
      klimatu...
      • hypatia69 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 19.02.08, 11:59
        Mg, na litość pijanych bogów! A co ma lewactwo do wegetarianizmu?
        Ja podobno według niektórych [Ciebie na przykład] mam lewackie
        poglądy, a dzień bez miesa jest dla mnie dniem straconym.
        • mg2005 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 19.02.08, 21:31
          hypatia69 napisała:

          > Mg, na litość pijanych bogów! A co ma lewactwo do wegetarianizmu?

          ?? Może przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem i odpowiedz sobie
          sama...

          > Ja podobno według niektórych [Ciebie na przykład]

          Fałszywy wniosek.
          • hypatia69 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 20.02.08, 10:23
            "Lewuski mają następną utopię," Możesz to jakoś odnieść do
            wegetarianizmu?
            Fałszywy wniosek też nie jest fałszywy.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=75787200&a=75792835
            Tu masz;P
            Przy poszukiwaniach linka stwierdziłam jeszcze jedną ciekawostkę: Ty
            się mnie czepiasz właściwie kiedy tylko masz okazję. Mozesz mi
            powiedzić, czemu? Zresztą nie tylko mnie, kilku innych osób też...
            • mg2005 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 20.02.08, 20:59
              hypatia69 napisała:

              > "Lewuski mają następną utopię," Możesz to jakoś odnieść do
              > wegetarianizmu?

              Liczyłem, że przeczytasz ze zrozumieniem mój post...
              Pisząc o lewackiej utopii nie miałem na myśli wegetarianizmu,
              choć jak widać nawet jego można wprząść do lewej ideologii...

              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=75787200&a=75792835
              > Tu masz;P

              Oczywiście udajesz, że nie widzisz 'uśmieszku' ?...

              > Przy poszukiwaniach linka stwierdziłam jeszcze jedną ciekawostkę:
              Ty
              > się mnie czepiasz właściwie kiedy tylko masz okazję. Mozesz mi
              > powiedzić, czemu? Zresztą nie tylko mnie, kilku innych osób też...

              Nie czepiam się osób, tylko opinii.
              • hypatia69 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 21.02.08, 09:34
                Nie umiem czytać ze zrozumieniem. Nadinterpretuję. Skąd we mnie tyle
                jadu? Z jadalni?
                Czepiasz sie opinii konkretnego grona. Zawsze tych samych osób. To
                podzielisz sie wiedzą, czemu akurat tak konkretnie?
    • sunneczko Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 21:57
      I wulkany pozatykac, syfu puszczaja do atmosfery tyle, ile wszystkie
      smochody swiata razem wziete. Nie podoba mi sie bagatelizowanie tego
      problemu. Moze korek, taki z filtrem? Proponuje zorganizowac
      pikiete;)
      • mg2005 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 19.02.08, 21:33
        sunneczko napisała:

        > I wulkany pozatykac, syfu puszczaja do atmosfery tyle, ile
        wszystkie
        > smochody swiata razem wziete.

        Nawet znacznie więcej... ))
    • no_login Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 22:12
      to pseudoekolodzy
    • nelsonek Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 18.02.08, 22:48
      Wegetarianizm przyczynia sie do spowolnienia efektu cipelarnianego? Skad to wytrzasnales?
      • sos_dla_ziemi Do nelsonek Re: 19.02.08, 08:28
        nelsonek napisał:

        > Wegetarianizm przyczynia sie do spowolnienia efektu cipelarnianego? Skad to wyt
        > rzasnales?
        >
        Widać, że tylko przelotnie spojrzałeś na post. A linki przeanalizował? Hę?
        • nelsonek Analizowac bzdury? 19.02.08, 11:44
          Czy aby nie przesadzasz?
        • mg2005 :)) 19.02.08, 21:38
          sos_dla_ziemi napisał:
          > >
          > A linki przeanalizował? Hę?

          Chodzi ci o to ?:

          „Staram sie oszczędzać energię, dojeżdżając do pracy rowerem tak
          często, jak to tylko możliwe”.
          Margot Wallström, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej

          „Musimy starać się zmieniać nasze zachowania i uczyć się, w jaki
          sposób ograniczać zużycie energii i produkować mniej zanieczyszczeń.
          Jeśli każdy z nas będzie o tym pamiętał, wspólnie osiągniemy bardzo
          wiele”.
          Emma Thompson, aktorka,

          • p2008 Re: :)) 20.02.08, 15:32
            Również chodzi o to i dodatkowo o kilka prostych spraw :)


    • tom-77 Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynkach 19.02.08, 08:42
      jest taki, że w prawdzie oszczędza się prąd, ale powoduje zwiększone
      zachorowania na depresję oraz ogólne pogorszenie samopoczucia w
      okresie jesienno-zimowym. Trzeba brać to pod uwagę.
      • genoveva Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 19.02.08, 10:26
        Niestety trochę prawdy w tym jest. Żarówki energooszczędne, mimo
        olbrzymich postępów poczynionych w tej dziedzinie, ciągle mają
        chłodniejsze światło, niższy niż światło słoneczne i tradycyjne
        żarówki współczynnik oddawania barw oraz migają (efekt
        stroboskopowy). To wywołuje u wielu osób gorsze samopoczucie. Mam
        nadzieję, że z czasem te wady zostaną wyeliminowane. Jednak
        świetlówki energooszczędne można z powodzeniem stosować w
        pomieszczeniach, w których nie spędza się zbyt wiele czasu (np.
        przedpokój, piwnice i inne pomieszczenia gospodarcze). Poza tym
        ciemność w pomieszczeniach, w których nas nie ma, raczej nie rzutuje
        na nasze samopoczucie :>
        • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 19.02.08, 19:19
          > świetlówki energooszczędne można z powodzeniem stosować w
          > pomieszczeniach, w których nie spędza się zbyt wiele czasu (np.
          > przedpokój, piwnice i inne pomieszczenia gospodarcze)
          Ludzie, czy Wam się w głowach poprzewracało?
          Jakie żarówki energooszczędne?
          Załóżmy ze mam w domu 10 żarówek po 100W
          świecących po 8 godzin dziennie. Razem daje
          to 8kWh/dobę. Zmieniam na energooszczędne.
          Powiedzmy po 10W (żeby było łatwo liczyć).
          10x10x8= 0,8kWh. "Oszczędność" 7,2kWh/dobę.
          Uwzględnijcie teraz ich trwałość,
          wbrew reklamom porównywalną ze zwykłą
          żarówką, i koszt zakupu...
          Oszczędność... he he he...

          BTW- kilka dni temu w drodze z pracy
          policzyłem podświetlane bannery i billboardy.
          Tylko takie większe, oświetlane halogenami.
          Po jednej, tylko po jednej stronie drogi
          było ich 58.
          58 halogenów po, skromnie licząc, 1kW
          i (niech będzie) po 8 godzin dziennie...
          1*58*8= 464 kWh !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Nie widzicie tu oszczędności?
          Nikt nie protestuje, nikomu nie przeszkadza
          takie marnotrawienie energii, nikt nie narzeka
          na szpetotę tych obiektów.
          No, nikt oprócz ludzi którym pozasłaniano okna...

          BBTW- a elektrownia to nie podmiot gospodarczy
          który ma osiągać zyski?
          A zyski zależą od wielkości sprzedaży.
          • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 19.02.08, 19:37
            No_login: Uwzględnijcie teraz ich trwałość, wbrew reklamom porównywalną ze zwykłą żarówką, i koszt zakupu...

            Nelsonek: Ostatnio wymienialem zarowki jakies 5 lat temu (a w domu mam ich z pietnascie) na energoszczedne oczywiscie. Przez te 5 lat nie wymienilem ANI JEDNEJ zarowki (zauwazylem natomiast, ze ostatnio jakby pociemnialy "na koncach". Pewnie zaniedlugo czeka mnie kupno nowych). No i teraz policzmy przyjmujac Twoje zalozenia: oszczednosc energii (5 lat to) 1826 dni razy 7,2 kWh daje jakies 13,2 MWh. Nie powiesz mi chyba, ze koszt tychze 13 MWh przekracza koszty wszystkich zarowek... No ale ta dzienna oszczednosc energii w Twoich zalozeniach jest nieco przesadzona. Niechby (przez cale piec lat) wynosila ona rowna megawatogodzine. To i tak w moim przypadku sie oplaca.
            • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 20.02.08, 20:30
              Zrozumiałeś to co chciałeś
              I mogłeś zrozumieć...
              Czyli niewiele :-(
              Przyjąłem pewne założenia żeby łatwiej było
              policzyć i pokazać skalę pewnego zjawiska
              (zużycia prądu do podświetlania bzdurnych reklam).

              P.S. a jeśli chcesz zobaczyć o ile spadnie
              twoje zużycie energii elektrycznej to spójrz
              na własne rachunki...
              • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 20.02.08, 21:17
                Totez wzialem poprawke do Twoich zalozen. I to dosyc spora.
                Zdaje sie "dowodziles", ze uzycie energooszczednych "zarowek" nijak sie ma do oszczednosci widocznych w portfelu. Co jest kompetna bzdura. No ale do doktrynera niewiele trafia.

                A jesli chodzi o podswietalne reklamy. Placa za nie ich wlasciciele i guzik mnie obchodzi wysokosc ich rachunkow. A Ciebie?
                • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 20.02.08, 21:24
                  Doktrynera???
                  Chyba coś ci się po...
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  zajączkowało :-)

                  > Zdaje sie "dowodziles", ze uzycie energooszczednych
                  > "zarowek" nijak sie ma do o
                  > szczednosci widocznych w portfelu.
                  Nie Nelsonku, chciałem pokazać że ludzie
                  próbują łapać pojedyncze kropelki
                  kiedy obok leje się cała struga.

                  > Placa za nie ich wlasciciele
                  A kosztów reklamy nie wliczają
                  w cenę towaru.
                  Oczywiście wg teorii Nelsonka :-)

                  > guzik mnie obchodzi wysokosc ich rachunkow
                  Opłacasz te rachunki.
                  Grosze bo grosze, ale płacisz.

                  > A Ciebie?
                  A mnie interesuje zbędne (IMO) zużywanie prądu.
                  Ani to potrzebne, ani ładne.
                  • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 20.02.08, 21:35
                    No_Login: chciałem pokazać że ludzie próbują łapać pojedyncze kropelki kiedy obok leje się cała struga.

                    Nelsonek: Przeciez nie twierdze, ze nalezy poprzestac tylko na uzywaniu energooszczednych "zarowek"?

                    No_Login: A kosztów reklamy nie wliczają w cenę towaru.

                    Nelsonek: O ile wzrosnie cena np. jogurtu z powodu podswietlenia reklamy?

                    No_Login: Opłacasz te rachunki. Grosze bo grosze, ale płacisz.

                    Nelsonek: Rachunki ze podswietlone reklamy? Nie dostalem ani jednego.

                    No_Login: A mnie interesuje zbędne (IMO) zużywanie prądu.

                    Nelsonek: Jednego interesuje pilka nozna, innego zbedne zuzycie pradu. Tez tak mozna.

                    PS. GDzie podziales login? :P
                    • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 21.02.08, 20:56
                      > O ile wzrosnie cena np. jogurtu z powodu podswietlenia reklamy?
                      Spróbuj sam policzyć

                      > Rachunki ze podswietlone reklamy? Nie dostalem ani jednego.
                      Chcę wierzyć że tylko udajesz
                      że nie rozumiesz

                      > PS. GDzie podziales login? :P
                      P.S. scenariusze piszesz?
                      • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 21.02.08, 21:42
                        Moj drogi! Jesli twierdzisz, ze za energie elektryczna zuzyta na podswietlenie reklamy placi klient to ja sie Ciebie pytam: ile za to placi? I jakos unikasz odpowiedzi na to pytanie.
                        Natomiast z poczatku odnosilem sie do Twojego twierdzenia (bedacego jedynie czescia postu - to fakt) jakoby uzywanie w domu "zarowek" energooszczednych nie przynosi zadnych, albo przynajmniej niewielkie, korzysci.

                        PS. Tak tylko zapytalem. :]
                        • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 19:14
                          > Moj drogi
                          Ale za kolano nie będziesz mnie łapał? ;-)

                          > Jesli twierdzisz, ze za energie elektryczna zuzyta na podswietlenie
                          > reklamy placi klient to ja sie Ciebie pytam:
                          Jeśli twierdzisz, ze za energie elektryczna zużyta na podświetlenie
                          reklamy nie płaci klient to ja sie ciebie pytam: kto za to płaci?

                          > ile za to placi?
                          A co ja jestem? księgowy?
                          Dowiedz się w jakiejś firmie jakie mają
                          miesięczne wydatki na reklamę,
                          podziel to przez ich produkcję,
                          będziesz wiedział ile płacisz...

                          > Natomiast z poczatku odnosilem sie do Twojego twierdzenia <cut>
                          I dalej uważam że niewielkie, ale to jest
                          moje zdanie. Każdy sam decyduje co chce
                          mieć w domu, to nie moja sprawa.
                          Ale to nie temat wątku ;-)
                          • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 19:39
                            No_Login: Ale za kolano nie będziesz mnie łapał? ;-)

                            Nelsonek: Nawet gdybys prosil o zlapanie Cie za kolano to odmowilbym. Zwroc sie do kogo innego. :]

                            No_Login: A co ja jestem? księgowy?

                            Nelsonek: No jakies wyliczenia nam tutaj przedstawiasz. Dlatego pytam.

                            No_Login: Jeśli twierdzisz, ze za energie elektryczna zużyta na podświetlenie reklamy nie płaci klient to ja sie ciebie pytam: kto za to płaci?

                            Nelsonek: Sa to koszty prowadzenia dzialanosci przez firmy.

                            No_Login: Każdy sam decyduje co chce mieć w domu

                            Nelsonek: Dokladnie! Ty uwazasz, ze "zarowki" energooszczedne nie sa warte swieczki i kupujesz zwykle zarowki, ja uwazam inaczej i kupuje te energooszczedne. I wlasnie dlatego nie rozumiem dlaczego UE chce czegokolwiek zakazywac. Zdaje sie, ze tutaj sie zgadzamy :]

                            PS. No zdradz co z tym utraconym lognem :]
                            • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:14
                              > Sa to koszty prowadzenia dzialanosci przez firmy
                              Które pokrywa prezes/rada nadzorcza/...
                              Ciekawą teorię głosisz ;-)

                              > PS. No zdradz co z tym utraconym lognem :]
                              Ty pierwszy, co za scenariusz piszesz
                              • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:21
                                No_Login: Które pokrywa prezes/rada nadzorcza/... Ciekawą teorię głosisz ;-)

                                Nelsonek: To moze taki przyklad. U mnie na osiedlu jest pewna pizzeria. Pizza, ktora lubie kosztowala tam 19,90. Kilka miesiecy temu szef pizzerii zalozyl reklame swietlna. Mala zagadka dla Ciebie: ile teraz kosztuje ta pizza? W ogole: ile teraz kosztuja pizze w tejze pizzerii?

                                No_Login: Ty pierwszy, co za scenariusz piszesz

                                Nelsonek: Zadnego nie pisze. Po prostu jestem ciekaw otaczajacego nas swiata :P
                                • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:51
                                  Nelsonku, wcześniej właściciel pizzerii miał
                                  na jednej z 10 PLN`ów(*) zysku.
                                  Teraz ma, powiedzmy, 9,90.
                                  Po co zmieniać cenę skoro zysk jednostkowy
                                  pozostał na prawie niezmienionym poziomie
                                  a 19,90 wygląda o wiele ładniej niż 20

                                  > Zadnego nie pisze
                                  dziwne, bo twoje posty wyglądają jak fragmenty scenariusza :-)

                                  (*) i nie pytaj się dlaczego 10 a nie np.11
                                  możesz zamiast tego wstawić dowolną liczbę
                                  z przedziału 0,00- 19,90(**)

                                  (**) i nie pytaj sie dlaczego taki przedział
                                  i czy zamknięty, czy otwarty
                                  • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:58
                                    No_Login: Nelsonku, wcześniej właściciel pizzerii miał na jednej z 10 PLN`ów(*) zysku. Teraz ma, powiedzmy, 9,90. Po co zmieniać cenę skoro zysk jednostkowy pozostał na prawie niezmienionym poziomie a 19,90 wygląda o wiele ładniej niż 20

                                    Nelsonek: To po co wpedzil sie w dodatkowe koszta? Mi sie wydaje, ze w ten sposob zwiekszyl ilosc sprzedawanych pizz. Wychodzi na to, ze te dodatkowe koszta nie maja znaczenia przy ustalaniu jednostkowej ceny. Przynajmniej w tym przypadku. A w ogole idac Twoim tokiem rozumowania to klienci tej pizzerii wybudowali dom wlascicielowi, kupili mu nowy samochod i oplacaja jego rachunki. A klienci Ery sa kibicami Wisly, Plusa polskiej siatkowki, a Idei czegos tam innego.

                                    No_Login: dziwne, bo twoje posty wyglądają jak fragmenty scenariusza

                                    Nelsonek: A co powiedziec o Twoich postach? Moze zamilkne... :-)
                                    • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 15:20
                                      Nelsonku, trollem jesteś znakomitym,
                                      odbiegać od tematu potrafisz świetnie
                                      a udawanie nierozumiejącego jest w
                                      twoim wykonaniu wręcz genialne :-)

                                      (Na pewno nie sprawi ci kłopotu znalezienie
                                      na forum mojego postu o Einsteinie tłumaczącego
                                      różnice miedzy chwilą a wiecznością.
                                      Wyszukanie i przeczytanie zajmie ci chwilę)

                                      > Moze zamilkne...
                                      Trudno odmówić słuszności temu pomysłowi ;-)
                                      • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 17:40
                                        Slyszales pewnie o przypowiesci o zdzble i belce. Pasuje jak ulal. Do twoich wlasnych postow.
                                        • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 18:51
                                          > Slyszales pewnie
                                          A skąd to przekonanie?
                                          • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:27
                                            Srednio inteligentny czlek slyszal o tej przypowiesci. Czyzbym cie przecenil?
                                            • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:31
                                              > Srednio inteligentny czlek slyszal o tej przypowiesci.
                                              Średnio inteligentny człowiek
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              .
                                              w pewnych sytuacjach kawy nie proponuje... ;-)
                                              • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:38
                                                Gdybys chociaz minutke pomyslal...
                                                Ale juz nie bede az tyle wymagal od ciebie.
                                                • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:55
                                                  > Gdybys chociaz minutke pomyslal...
                                                  > Ale juz nie bede az tyle wymagal od ciebie.
                                                  Chcesz mi oszczędzić bólu jakiego
                                                  sam doznajesz?
                                                  • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 20:35
                                                    Myslenie cie boli?
                                                    To wyjasnia bzdury, ktore wypisujesz...
                                                  • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 21:50
                                                    Czy wszystko, co przerasta twoją zdolność
                                                    rozumienia, nazywasz bzdurami?
                                                  • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 21:59
                                                    Nudzisz mnie chlopcze.
                  • genoveva Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 21.02.08, 01:49
                    no_login napisał:

                    > Nie Nelsonku, chciałem pokazać że ludzie
                    > próbują łapać pojedyncze kropelki
                    > kiedy obok leje się cała struga.
                    >
                    W przypadku podświetlanych banerów reklamowych, ja jako Gruszka Genoveva
                    niewiele mogę zrobić - mogę co najwyżej zaprotestować, chociaż z drugiej strony
                    jeden z takich podświetlanych banerów wieczorami i zimą oświetla mi kawałek
                    drogi do domu, dzięki czemu być uniknęłam połamania nóg. Oszczędzanie energii
                    najlepiej zacząć od czegoś na co mamy bezpośredni wpływ, czyli od siebie,
                    zresztą hipokryzją byłoby wymaganie od kogoś, żeby szanował energię, samemu tego
                    nie robiąc.
                    • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 21.02.08, 21:00
                      Hipokryzją jest przerzucanie kosztów
                      "oszczędności" na zwykłego człowieka
                      zmuszając go do zakupu energooszczędnych żarówek,
                      wciskając mu "ekologiczne" hybrydowe samochody,
                      marnując kolosalne ilości energii na reklamę
                      produktów które koniecznie "musisz mieć"...
                      • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 21.02.08, 21:47
                        Zmusza Cie ktos do kupowania energooszczednych "zarowek"? A ze UE chce cos takiego wprowadzic?No coz. Na glupote nic nie poradzimy. Ani ja, ani Ty. W sumie: szkoda.
                        Zrob tak jak moj sasiad: kup sobie, poki mozna, zapas zarowek, przynajmniej w ten sposob czasowo obronisz sie przed glupota UE.

                        A produktow reklamowanych przy pomocy podswietlanych reklam nie musisz kupowac. Do tego nikt Cie nie zmusi.
                        • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 19:17
                          > kup sobie, poki mozna, zapas zarowek
                          Mam zamiar tak zrobić :-)

                          > A produktow reklamowanych przy pomocy podswietlanych reklam
                          > nie musisz kupowac.
                          To musiałbym chyba ze wszystkiego zrezygnować :-)

                          BTW- znasz może jakiś koncern samochodowy
                          który nie reklamuje swoich aut?
                          Bo potrzebuję kupić pojazd... ;-)
                          • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 19:33
                            No_Login: To musiałbym chyba ze wszystkiego zrezygnować :-)

                            Wszystkie produkty reklamowane sa przy pomocy podswietlanych reklam? Serio? :)

                            No_Login: BTW- znasz może jakiś koncern samochodowy który nie reklamuje swoich aut? Bo potrzebuję kupić pojazd... ;-)

                            Nelsonek: Nie reklamowany w ogole? Zakladajac, ze znam to i tak nie moge napisac. Bylaby to forma reklamy. :P
                            • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:17
                              > Wszystkie produkty reklamowane sa przy pomocy podswietlanych reklam? Serio? :)
                              jak poprzednio- chcę wierzyć że... ;-)

                              > Zakladajac, ze znam
                              Nie opierajmy się na błędnych założeniach
                              • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:23
                                No_Login: jak poprzednio- chcę wierzyć że...

                                Nelsonek: czyli?...

                                No_Login: Nie opierajmy się na błędnych założeniach

                                Nelsonek: Jakich by nie przyjac to i tak nie moge odpowiedziec na to pytanie... :P
                                • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 20:52
                                  > czyli?...
                                  czyli poszukaj w moich wcześniejszych postach ;-)

                                  > Jakich by nie przyjac to i tak nie moge odpowiedziec na to pytanie...
                                  Bo nie znasz żadnego samochodu
                                  który nie byłby reklamowany
                                  • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 22.02.08, 21:00
                                    No_Login: czyli poszukaj w moich wcześniejszych postach ;-)

                                    Nelsonek: Uwielbiam takie uniki :)

                                    No_Login: Bo nie znasz żadnego samochodu który nie byłby reklamowany

                                    Nelsonek: A twierdzilem inaczej? Kiedy? A przy okazji: rozmawiamy o reklamach, a wlasciwie ich kosztach, w ogolnosci czy o podswietlanych reklamach, a wlasciwie o kosztach tych oswietlen?
                                    • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 15:20
                                      > A przy okazji: rozmawiamy o reklamach <ciach>
                                      To jest genialne.
                                      Najpierw odbiegać od tematu żeby potem
                                      o nim przypominać ;-)

                                      Ale nie dziwi mnie to u osoby
                                      która na hasło: "pijem cuś",
                                      proponuje kawę :-)
                                      • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 17:41
                                        Piekny unik! Wrecz genialny! Typowy dla trolli (jak to sam zauwazyles).
                                        • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 18:55
                                          Dziękuję za komplement :-)

                                          > Typowy dla trolli
                                          No cóż... do mistrza mi daleko
                                          ale wiele się od ciebie nauczyłem ;-)
                                          • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:28
                                            No coz. Jesli ktos jest ignorantem to i nowoscia dla neigo moze byc, ze 2+2=4...
                                            • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:34
                                              > 2+2=4..
                                              średnio inteligentny człowiek sprawdzi
                                              najpierw czy nie jest to przypadkiem w systemie trójkowym ;-)
                                              a wtedy 2+2≠ 4
                                              • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:39
                                                No tak. Zapomnialem, ze w normalnych dyskusjach uzywa sie nietypowych systemow myslenia.
                                                Pogratulowac.
                                                • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 19:52
                                                  Normalna to ona była do czasu
                                                  kiedy zacząłeś czepiać się
                                                  nieistotnych szczegółów
                                                  • nelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 20:36
                                                    Normalnym i zwiazanym z tematem bylo pytanie o niereklamowany samochod. Juz rozumiem...
                                                  • no_login Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 22:18
                                                    > Juz rozumiem...
                                                    Aż chciałoby się krzyknąć z radości...
                                                    Niestety, radość byłaby to przedwczesna...

                                                    BTW- dość już tego trollowania bo nudny jesteś, napij się lepiej... może kawy...
                                                    Aha, i sprawdź co oznacza "BTW" ;-)
                                                  • heteronelsonek Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 23.02.08, 22:53
                                                    Znowu cie myslenie zabolalo. To bylo do przewidzenia...
                • 33qq Re: Problem z ograniczaniem oświetlenia w budynka 20.02.08, 21:27
                  mam żarówki które świecą jakieś 8-9lat, więc trwałość jest znaczna.
    • piwi77 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 19.02.08, 09:18
      Mnie efekt cieplarniany nie przeszkadza, a powodzie, tajfuny i inne
      trzęsienia ziemi były zawsze.
      • mjot1 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 19.02.08, 21:38
        No i są baaardzo widowiskowe...
    • crax A i tak katolicy powiedzą 19.02.08, 09:31
      że to "kara boska" za Parady Równości i aborcję :/
      • piwi77 Re: A i tak katolicy powiedzą 19.02.08, 09:36
        I nie będzie im przeszkadzać, ze kara spada nie na tych co zawinili.
        • sunneczko Re: A i tak katolicy powiedzą 19.02.08, 12:51
          A Marysia ciągle o pierogach...
    • hypatia69 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 19.02.08, 12:08
      A ten metan to, jak słyszałam, przez srające słonie. Ja myśle, że
      należy wysadzić wszystko w diabły i popełnić zbiorowe samobójstwo.
      Od razu ład i spokój na Ziemi zapanuje. A jeśli jeszcze bombek
      atomowych do tego użyjemy to klimat nam sie zrobi iście księżycowy i
      sterylny...
    • sos_dla_ziemi Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 20.02.08, 08:36
      Poproś rząd o ochronę :)
      Podpisz petycję.
      www.greenpeace.org/poland/dzia-aj-teraz/koszty-globalnego-ocieplenia
      • hypatia69 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 20.02.08, 10:34
        Rząd???? O rany, wierzysz w garbate aniołki?
      • mg2005 Do sosu dla ziemi : 20.02.08, 21:14
        Czy potrafisz odpowiedzieć w jakim % ocieplenie klimatu to wynik
        działalności człowieka ,a w jakim - naturalnych procesów (jak
        wielokrotnie w ciągu ostatnich stuleci)?...

        Co słychać z "dziurą ozonową", bo ostatnio coś przycichło ?... :)
        • Gość: surówki dla ziemi dziura ozonowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:49
          zastąpiona została przez efekt cieplarniany i antysemityzm ;)
        • Gość: Echo SOS dla MARSA!!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.02.08, 16:51
          > Czy potrafisz odpowiedzieć w jakim % ocieplenie klimatu to wynik
          > działalności człowieka ,a w jakim - naturalnych procesów (jak
          > wielokrotnie w ciągu ostatnich stuleci)?...

          Globalne ocieplanie Marsa jest 4 razy szybsze niz Ziemi. Pewnie dlatego ze
          poslalismy tam kilka rakiet ktore wyprodukowaly troche dwutlenku wegla. A moze
          dlatego ze Gore przegral wybory wiec musial zalozyc nowa religie: klimatyzm.

          www.breitbart.com/article.php?id=070404203258.5klhwqs4&show_article=1
          • hypatia69 Re: SOS dla MARSA!!!! 21.02.08, 22:23
            Globalne ocieplenie Marsa jest z racji płci. Już dawno wiadomo, ze
            mężczyźni są z Marsa, a Kobiety ze Snickersa...
        • mg2005 Re: Do sosu dla ziemi : 21.02.08, 22:00
          Sos gdzieś się rozpłynął ?...:))

          mg2005 napisał:

          > Czy potrafisz odpowiedzieć w jakim % ocieplenie klimatu to wynik
          > działalności człowieka ,a w jakim - naturalnych procesów (jak
          > wielokrotnie w ciągu ostatnich stuleci)?...
          >
          > Co słychać z "dziurą ozonową", bo ostatnio coś przycichło ?... :)
          • nelsonek Re: Do sosu dla ziemi : 21.02.08, 22:03
            No jak to gdzie? Ratuje Ziemie siedzac na drzewie :]

            mg2005 napisał:
            > Sos gdzieś się rozpłynął ?...:))
    • tina111 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 21.02.08, 08:11
      Miesko jest pyszne. Wielu ludzi je uwielbia i nie sadze, zeby tego typu
      informacje sklonily kogokolwiek do zaprzestania jedzenia miesa. Chocbys cale
      forum zasmiecil propaganda wegetarianska, to nikogo to nie ruszy i nikt nie
      stanie sie wege.
    • Gość: surówki dla ziemi Największa szansa dla Ziemi - komunizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:52
      "Na przywódcach politycznych ciąży odpowiedzialność za klimat i przyszłość
      naszej planety."

      "Co Ty możesz zrobić?"
      no chyba nic, skoro to na przywódcach politycznych ciąży odpowiedzialność...
      uroki demokracji i gospodarki centralnie sterowanej
      • kot_behemot8 Re: Największa szansa dla Ziemi - komunizm 21.02.08, 09:42
        Tylko państwa o centralnie sterowanej gospodarce posiadają
        przywódców? Ciekawa teoria:) Swoja droga, ciekawe czy potrafisz
        wymienić choc jedno współczesne państwo w którym nie istnieje zadna
        forma interwencjonizmu państwowego w gospodarkę...
        • Gość: surówki dla ziemi Re: Największa szansa dla Ziemi - komunizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 09:53
          nie napisałem czegoś takiego, tylko, że gdy "cała odpowiedzialność" za jakiś tam
          aspekt życia społecznego leży na plecach polityków, to, przynajmniej w tym
          aspekcie, mamy do czynienia z centralnym sterowaniem

          "czy potrafisz wymienić choc jedno współczesne państwo w którym nie istnieje
          zadna forma interwencjonizmu państwowego w gospodarkę.."

          nie, nie potrafię. I właśnie to najbardziej mnie przeraża, nie fanaberie
          nawiedzonych ekologów, a ogólny trend w dążeniu do ograniczania wolności
          jednostki w imię "ekologii", "bezpieczeńswa", "sprawiedliwości" i innych. Nowy,
          wspaniały świat jest tuż za rogiem
          • kot_behemot8 Re: Największa szansa dla Ziemi - komunizm 21.02.08, 10:34
            Acha, teraz rozumiem. I przyznaję rację:)
    • serpentor666 Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 22.02.08, 20:26
      Gadanie. Człowiek wydaziela tyle CO2 rocznie, ile np. wulkany. Może poprośmy
      wulkany o to, by nie wybuchały? A na poważnie, obecnie jest tyle
      ekologii(przynajmniej na zachodzie), że nie powinno być u nas tego zagrożenia. A
      po drugie sama natura ma wpływ na klimat ziemi. W czasach dinozaurów był klimat
      tropikalny, a one raczej nie jeździły mercedesami.
    • z.gdyni.anka Re: Największe zagrożenie dla Ziemi 23.02.08, 20:30
      Jeszcze większym zagrożeniem dla Ziemi byli tysiąc lat temu
      Wikingowie. Żarli tyle mięcha i emitowali do atmosfery tyle CO2, że
      Grenlandię nazwali zieloną wyspą a na terytorium Polski rosły
      mandarynki. Uff, całe szczęście, że pozbyliśmy się tych szkodników
      bo pewnie dzisiaj oceany by wrzały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka