buuunieczka
09.07.08, 19:31
wczoraj spotkałam sie ze znajomym
nie chciałam isc
ale zaprosił
jest w polsce
jest polskiem
pracuje we Francji
ożenił sie
ma 24 lata
jedno dziecko
do francji przyjechała jego rodzina
10 lat temu
on sie tma wychowal
ale czesto przyjzdzal
zarabia 9000 euro miesiczenie
skonczyl tam liceum
zna dobrze jezyk
ma fajnem iesjkzanie
wyjezdzac kilka razy w roku do hiszpanii
wylansowany tkai...
a ja siedzie i kończę studia
on nie musi oszczędzać
ja musze
moje i jego docohdy sa nieporównywalne
choćbym juz pracowała dluzej-nie dorównam mu
bardzo mi to skrzydla podcięło
od wczoraj
chyba wyjade