krakus.mp
20.03.05, 12:42
W Krakowie odbywa się jakiś KJS czy coś w tym stylu.Zjechało
mnóstwo "rajdówek" na bazie rozpadającego szmelcu.
W sumie, to nic nadzwyczajnego.Jest tylko małe ale.
Niektórzy "sportowcy" robią sobie odcinki specjalne na normalnej drodze,
traktując inne pojazdy jak pachołki na placu manewrowym.
Dzisiaj widziałem kilka Peugotów 106,maluchów,Lancię Deltę i kilka Sejów.
Żaden na drodze nie jechał przepisowo!
Ciekawe co na to organizator?
Bo o Policmajstrów nie pytam.Oni mają to w....
Pzdr.