komuna w demokracji

17.07.08, 15:28
1/ jeden gazomierz na blok /150 mieszkań/
Więc płacimy za gaz równo - czy uzywamy, czy też nie.
2/ woda płatna wg wodomierzy. Ej, niezgodność z wodomierzem głównym.
Więc ... kazdy lokal zapłaci za 1,5m3 wody dodatkowo.
3/ mieszkanie spółdzielcze - wykup "za grosze" - mimo,że inni kupowa-
li za duże pieniądze. To pójdzie i tak z ich pieniędzy.
/ z remontówki nie zwolnią - bo to akurat jest do uznania przez
wszystkich/
4/ masz mieszkanie lokatorskie? Nie płać czynszu - nie warto. Nie
wyrzucą cię, dokąd nie dadzą innego lokum. A nie dadzą bo nie mają
/ chyba, że wybudują za innych pieniądze/.
Koło się kręci bo od tego jest,
A jak to nazwać???
Rozejrzyjcie się wokół siebie i zobaczcie w jakim "szczęściu
żyjecie", a jak to nazwiecie? demokracją którą macie?
I co o tym myślicie? Udowodnijcie mi, ze zyję w lepszych czasach.
    • yoma Re: komuna w demokracji 17.07.08, 15:43
      > 1/ jeden gazomierz na blok /150 mieszkań/
      > Więc płacimy za gaz równo - czy uzywamy, czy też nie.

      Załóż sobie osobny.

      > 2/ woda płatna wg wodomierzy. Ej, niezgodność z wodomierzem głównym.
      > Więc ... kazdy lokal zapłaci za 1,5m3 wody dodatkowo.

      Oczywiście. To jest woda, którą dozorca myje schody czy podlewa ogródek.
    • wiaderko26 Re: komuna w demokracji 17.07.08, 15:47
      Przykład pierwszy z brzegu - policyjną pałą za czytanie "wywrotowych pozycji"
      nie dostaniesz.
      • Gość: ali Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 17.07.08, 18:58
        150m wody miesiecznie zuzywa dozorca na mycie schodów i podlewanie?
        Ale fajnie- macie basen za darmo i to z bieżącą wodą. Ale nie martw
        się to nie tylko u ciebie taka sytuacja.I jak widzisz po postach,
        nie szukaj zrozumienia na forum. To tak jakbyś dziecku opowiadał o
        biedzie. Nie zrozumie - jak jej nie ma. Z gazem też nic nie zrobisz.
        Ja sprzedałem takie mieszkanie i kupiłem inne. Z osobnymi
        gazomierzami. A kto u was rządzi? spółdzielnia czy wspólnota?
        Na pocieszenie - sprawdż Starą Miłosną. Tam jeszcze więcej opłat mają
        "po- równo."
        • Gość: Maciej Re: komuna w demokracji IP: *.gdynia.mm.pl 17.07.08, 19:33
          Zgadzam się. Szukanie porady u yomy to tak jak rozmawianie ze ślepym
          o kolorach.
          • Gość: >>>> Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 17.07.08, 22:16
            wiaderko26 napisało "policyjną pałą nie dostaniesz......"
            Nie dostaniesz bo nie będziesz czytać - czegoś czego nie ma.

            Rodzice dzieci karają, kiedy kłopot z nimi mają.Jeśli dzieci
            grzecznie siedzą, to rodzice nic nie wiedzą, kary wtedy nie stosują,
            bo potulność akceptują.
          • Gość: massa Re: komuna w demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 09:13
            Tylko ze on wcale porady nie szukał. Yoma zaś pisze z sensem i na
            temat - w przeciwieństwie do ciebie.
            • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 09:31
              Gość portalu: massa napisał(a):

              > Yoma zaś pisze z sensem i na
              > temat - w przeciwieństwie do ciebie.

              Na temat tak, ale czy sensownie? Tu bym polemizował.
              W bloku ze wspólnym gazomierzem, założenie indywidualnego gazomierza jest czystą
              abstrakcją. Na to nie wyrazi zgody ani zarządca budynku, ani też gazownia, z
              którą należy podpisać odrębną umowę. I nie ma tu nic do rzeczy status
              mieszkania, tzn czy jest to mieszkanie własnościowe, czy lokatorskie, czy
              komunalne.
              Także "opowieści" yomy vel yumy można między bajki włożyć. Ot co.
            • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 09:34
              porada założenia odrębnego gazomierza jest cholernym sensem. Gdyby
              to było mozliwe już dawno bym to miał.Yoma nie ma pojęcia, co to
              jest blok i nie rozumie o co biega. Pisze byle pisać. Ani tego nie
              można nazwać radą, ani znajomością zycia. MOże jest jednym z tych co
              korzystają z innych.
              • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:04
                A właśnie, ze z sensem tylko ty nie rozumiesz w czym rzecz. Bredzisz
                coś o komunie.... jaka komuna?? Jak inaczej "niekomunistycznie"
                wyobrażasz sobie zorganizowanie dostaw gazu w domach
                wielorodzinnych? Jest blok, jest grupa prywatnych włascieli, jest
                tez prywatna firma dostarczająca gaz. Jeżeli wszyscy właścicele są
                zgodni co do wprowadzenia indywidualnych liczników, to firma
                gazownicza nie ma nic do gadania i musi się zgodzić. A jesli
                właścicele nie są zgodni w tej kwestii, to cóż... ich problem.
                Obwiniasz "komunę" o to, że nie potrafisz się dogadywac z sąsiadami?
                I co tu ma do gadania jakiś "zarządca"? Zarządca, jak sama nazwa
                wskazuje, trudni się zarządzaniem - w imieniu właściceli. Sam
                zarządca nic nie może. To wy o wszystkim decydujecie, chociaz jak
                każdemu homo sovieticusowi marnie wam to decydowanie wychodzi. To
                właśnie dla człowieka sowieckiego typowe jest takie narzekanie na
                waaaadzę która podobno wszystko może i w dodatku robi na złość.
                Nawet nie zauważyłeś, że sam jesteś tą waaaadzą, ze to ty
                decydujesz...
                I to właśnie jak sądzę, Yoma chciała ci napisać. A że ty zamiast
                starać się zrozumieć wolałes sobie ponarzekeć, to już niczyja wina.
                • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 10:30
                  Mogłabyś podać nazwę prywatnej firmy gazowniczej, działającej na terenie
                  Warszawy, która na wniosek właścicieli lokali w blokach zdecydowałaby się na
                  dostarczanie gazu do bloku i założenie indywidualnych liczników? Przy założeniu,
                  że władze spółdzielni mieszkaniowej, które to w skrócie nazwałem zarządcą,
                  byłyby temu przeciwne?
                  • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:49
                    Każda firma podpisze umowę na dostawę energii jeśli zgodę wyrażą
                    WSZYSCY właścicele obiektu. Wszyscy - a więc takze i spółdzielnia.
                    Co w tym widzisz niewłaściwego? Bardziej właściwe byłoby robienie
                    tego bez zgody właścicieli twoim zdaniem?
                    • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 11:04
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Każda firma podpisze umowę na dostawę energii jeśli zgodę wyrażą
                      > WSZYSCY właścicele obiektu. Wszyscy - a więc takze i spółdzielnia.

                      Właśnie o tym pisałem! Bez zgody władz spółdzielni, żadna prywatna firma
                      gazownicza nie zgodzi się na dostarczanie gazu do jednostkowych lokali w bloku.

                      > Co w tym widzisz niewłaściwego?

                      Nie tylko nie widzę, ale to właśnie postulowałem od początku dyskusji.
                      • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 11:22
                        Napisałaś, cytuję:
                        "Jest blok, jest grupa prywatnych włascieli, jest
                        tez prywatna firma dostarczająca gaz. Jeżeli wszyscy właścicele są
                        zgodni co do wprowadzenia indywidualnych liczników, to firma
                        gazownicza nie ma nic do gadania i musi się zgodzić".
                        I byłoby to prawdą, gdybyś dodała: oraz władze spółdzielni.
                        Bez tego uzupełnienia, prawdą nie jest. Dlatego polemizowałem z tobą.
                        • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:47
                          > I byłoby to prawdą, gdybyś dodała: oraz władze spółdzielni.


                          Spółdzielnia jest właścicielem części mieszkań więc wszystko się
                          zgadza:)
                          • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 11:51
                            Powiedzmy, z przymrużeniem oka:))))))
                            • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:57
                              Moze byc...
                • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:35
                  weż to przełóz na blok spółdzielczy, lub komunalny o 150 lokalach,
                  na rodziny jednoosobowe, wieloosobowe, pracujące lub nie, i napisz
                  kocie jak wtedy to widzisz. POkaż mi np. gazownię, która jeden lub
                  kilka lokali wyodrębi pod oddzielne liczniki i spółdzielnie, która
                  na to sie zgodzi - nie wspomnę już o architekcie.
                  MNie się poszczęściło i do własnego domu się wyprowadziłem. Teraz
                  płacę za siebie, za to zużyłem, i dopiero teraz wiem, ile dotychcas
                  traciłem. A ty dogaduj się z sąsiadami., dopłacaj do nich, płać za
                  ich gaz i ich wodę. Albo to lubisz, albo nigdy tego nie robiłeś, bo
                  wcześniej się dobrze ustawiłeś.
                  • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:46
                    rolinek napisał:

                    > weż to przełóz na blok spółdzielczy, lub komunalny o 150 lokalach,
                    > na rodziny jednoosobowe, wieloosobowe, pracujące lub nie, i napisz
                    > kocie jak wtedy to widzisz.


                    Widze to bardzo prosto. Jak ktoś korzysta z socjalistycznego
                    wynalazku jakim są mieszkania komunalne (czy spółdzielcze które w
                    naszych realiach wiele sie od komunałki nie różnią) to niech
                    korzysta z okazji by siedzieć cicho - jak to kiedyś mądrze acz w
                    innej kwestii doradził Polakom ówczesny prezydent Francji. Bo jak
                    się chce krytykowac komunę, to nalezy to robić konsekwentnie a nie
                    tylko wtedy gdy nam pasuje. Najpierw więc zlikwidujmy wszelkie
                    mieszkalnictwo komunalne i jemu podobne - a jak juz wszyscy będa
                    właścicelami to problem sam się rozwiąże. Krytykowanie komuny gdy
                    samemu się jest beneficjentem tego systemu to żałosna bufonada.


                    POkaż mi np. gazownię, która jeden lub
                    > kilka lokali wyodrębi pod oddzielne liczniki i spółdzielnie, która
                    > na to sie zgodzi - nie wspomnę już o architekcie.


                    To oczywiste, ze konieczna jest zgoda wszystkich włascieli. I
                    niewazne czy tym włascielem jest państwo, spółdzielnia czy osoba
                    prywatna. TY byś się zgodził żeby w twoim prywatnym domu ktos coś
                    przebudowywał bez twojej zgody??


                    > MNie się poszczęściło i do własnego domu się wyprowadziłem. Teraz
                    > płacę za siebie, za to zużyłem, i dopiero teraz wiem, ile
                    dotychcas
                    > traciłem.


                    To tak samo jak ja, tylko co to mado rzeczy?



                    A ty dogaduj się z sąsiadami., dopłacaj do nich, płać za
                    > ich gaz i ich wodę.


                    Powtórzę wcześniejsze pytanie: jak inaczej wyobrażasz sobie
                    zorganizowanie dostaw gazu w domu wielorodzinnym na
                    sposób "niekomunistyczny". Konkretnie, jeśli mozna prosić...



                    Albo to lubisz, albo nigdy tego nie robiłeś, bo
                    > wcześniej się dobrze ustawiłeś.
                    • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:01
                      i to jest to. Zabrałeś głos w czymś, czego wogóle nie znasz.
                      Opierasz się na tym co usłyszałeś i uwierzyłeś. Nie znasz zycia w
                      bloku, nie znasz zebrań w spółdzielniach, nie znasz wyzysku.
                      Spółdzielnia to wspólność - fakt, trzeba się dogadać, to dlaczego
                      własność spółdzielczą za grosze oddają odgórnie nie
                      spółdzielcy /chodzi o ustawę uwłaszczeniową/??? Jest to wsadzanie
                      kija w mrowisko. A może właśnie chodzi o to, żeby lokatorzy się nie
                      dogadywali? Niech się złoszczą na siebie to nie zobaczą co się
                      dzieje na górze. A jak się obudzą, to będzie .... dużo, dużo za
                      póżno.
                      • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:08
                        to dlaczego
                        > własność spółdzielczą za grosze oddają odgórnie nie
                        > spółdzielcy /chodzi o ustawę uwłaszczeniową/???

                        Odpowiedź na pytanie "dlaczego" znajdziesz w uzasadnieniu do projektu ustawy.
                        Jaka jest, taka jest, ale jest i nie rozumiem, co ma wspólnego ze wspólnym
                        gazomierzem. Ciebie chyba boli, że ktoś "dostał za grosze". Ano zaskarż ustawę
                        do TK jako naruszającą zasadę równości...

                        A i z tym "dostawaniem za grosze" nie jest zdaje się tak łatwo, jak to się
                        niektórym wydaje.
                        • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:15
                          w pierwszym poscie nie chodziło tylko o gazomierz . Przeczytaj go
                          dokładnie. Trzeba całość pojąć, a nie cząsteczki.
                          • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:33
                            Usilnie próbuję i dlatego pokornie proszę o wytłumaczenie, co mają "lokale za
                            grosze" do gazomierza... :)
                            • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:42
                              przeczytaj jeszcze raz i próbuj, próbuj - do skutku,.
                              Jak jest ci dobrze z tym co jest, to po cię przekonywać. Żyj w
                              nieświadomości. I tak nie jesteś w stanie zrozumieć innych.
                              Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                              Miłego dnia.
                              • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:56
                                Ja też nie rozumiem co ma gazomierz do oddawania mieszkań za pół
                                darmo. I sądze, że ty tez tego nie wiesz... Bo gdybys wiedział, to
                                przecież byś nam to wytłumaczył.
                                Swoją drogą, gdyby to ode mnie zależało to oddałabym za darmo
                                wszystkie mieszkania komunalne i spółdzielcze ich aktualnym
                                posiadaczom. I wcale nie dlatego, ze tak lubię rozdawać tylko
                                dlatego, ze wkurza mnie ciągłe dofinansowywanie tych ludzi z
                                pieniedzy podatników. Jak zostaną właścielami, to sami beda musieli
                                remontować i utrzymywac zamiast czekac aż ktos to zrobi za nich.
                                Przy okazji straszliwy problem z gazomierzami sam by się rozwiązał;)
                                Co notabene stanowi jedyny wspólny mianownik dla tematu gazomierzy i
                                oddawania mieszkan;)
                                • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 19:55
                                  Oj, Kocie

                                  tu pozwolę się sobie z tobą nie zgodzić. Albowiem oddanie tych komunalnych
                                  mieszkań lokatorom oznaczałoby tyle i tylko tyle, że otrzymamy potworne stado
                                  rolinków (przez małe r celowo, bo chodzi mi o zjawisko, a nie o deprecjację
                                  Rolinka jako takiego) płaczących na temat straszliwego problemu z gazomierzami i
                                  oczekujących, że ktoś za biedactwa problem rozwiąże:)
                • Gość: as Re: komuna w demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 20:12
                  I co tu ma do gadania jakiś "zarządca"? Zarządca, jak sama nazwa
                  wskazuje, trudni się zarządzaniem - w imieniu właściceli. Sam
                  zarządca nic nie może. To wy o wszystkim decydujecie, chociaz jak
                  każdemu homo sovieticusowi marnie wam to decydowanie wychodzi. To
                  właśnie dla człowieka sowieckiego typowe jest takie narzekanie na
                  waaaadzę która podobno wszystko może i w dodatku robi na złość.
                  Nawet nie zauważyłeś, że sam jesteś tą waaaadzą, ze to ty
                  decydujesz...

                  Bardzo dużo w tym racji - ale mój 'zarządca', gdy mu otworze drzwi,
                  chodzi sobie po moim mieszkaniu jak święta krowa po pastwisku -
                  mieszkanie własnościowe w Spółdzielni - i nijak nie idzie mu
                  wytłumaczyc że po MOIM chodzi i przynajmniej mógły postarać sie o
                  uprzejmość - w JEGO rozumieniu on MNĄ rządzi! Oczywiście wieczne są
                  o to awantury, bo sobie nie pozwolę, ale niestety większość ludzi -
                  tak jak napisałeś - daje takiemu chamowi uprawnienia do takich
                  zachowań! I do śrubowania cen za media! Jestem JEDYNA która
                  protestuje!!!!:((((
                  • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 21.07.08, 08:47
                    Bo ludzie nie znają prawa i to jest smutne. Ani zarządca ani nawet
                    właściciel nie ma prawa wejść do mieszkania bez zgody jego
                    aktualnego posiadacza (posiadacz to zawsze ten kto mieszka, nawet
                    jesli tylko na podstawie umowy najmu)
                    Jeśli zarządca wejdzie "na pych" czyli bez zgody posiadacza, to
                    zaraz wzywać policje i robić sprawę o naruszenie miru domowego -
                    pewna wygrana a zarządca wreszcie zrozumie co mu wolno a co nie.
            • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:25
              Dziękuję, Massa

              to już wiemy, że ryzyko niezalogowane ma ma imię maciej ;)

              Co do indywidualnego gazomierza, niechże autor wybierze się na walne spółdzielni
              czy zebranie wspólnoty, kto tam u niego rządzi, i podniesie temat. Rzecz jest do
              zrobienia, ale stawiam dolara przeciw orzechom, że na walnym ani na zebraniu
              noga jego nigdy nie postała - to skąd ta spółdzielnia czy wspólnota ma wiedzieć,
              że lokatorzy chcą indywidualnych gazomierzy? Co ona, Duch Święty? Nikt nie
              zgłasza pretensji, to zarząd myśli, że tak jak jest, jest dobrze.
              • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 10:39
                yoma napisała:

                > to już wiemy, że ryzyko niezalogowane ma ma imię maciej ;)

                Maciej piszemy wielką literą:)
                Ale nie mam tak na imię, chociaż przyznaję, Maciej mi sie podoba. Zgaduj dalej...
                Ad rem
                Można zgłaszać postulaty do władz spółdzielni niekoniecznie na Walnym.
                To po pierwsze. A po drugie, zalogowana yomo, i tak na propozycje zmian
                usłyszysz, że zostaną one uwzględnione w planach inwestycyjnych, nie wcześniej
                niż.... i będą dotyczyć wszystkich, powtarzam wszystkich lokali.
                • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:44
                  1. Maciej przez małe cię zabolał? Zgadywać nie będę, nie obchodzi mnie

                  2. A gdzież, ach gdzież ja mówiłam, że nie można?

                  3. Ano wszystkich - jak napisała Kot, że nie umieją się dogadać między sobą, to
                  nie "komuna winna".

                  4. Na propozycje zmian usłyszysz... to zmieńcie sobie zarząd na taki, który
                  propozycje zmian będzie uwzględniał.
                  • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 10:54
                    yoma napisała:

                    > 1. Maciej przez małe cię zabolał? Zgadywać nie będę, nie obchodzi mnie

                    Czyżby?

                    > 2. A gdzież, ach gdzież ja mówiłam, że nie można?

                    To po co obsobaczyłaś rolinka, że nie chodzi na Walne i nie zgłasza postulatów?
                    Nie musi, wystarczy zgłosić wniosek na piśmie, za pokwitowaniem, do władz
                    spółdzielni mieszkaniowej na ten przykład.
                    >
                    > 3. Ano wszystkich - jak napisała Kot, że nie umieją się dogadać między sobą,
                    to nie "komuna winna".

                    To do mnie? Bez sensu.
                    >
                    > 4. Na propozycje zmian usłyszysz... to zmieńcie sobie zarząd na
                    > taki, który propozycje zmian będzie uwzględniał.

                    A co ci da zmiana zarządu? Każda propozycja zmian musi byc zatwierdzona przez
                    członków zarządu. Wystarczy, że kilkoro z nich zgłosi veto i twoja propozycja
                    upadnie.
                    • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:59
                      1. Czyżby.
                      2. Obsobaczyłam, że jęczy, a nie robi nic. Niech kieruje pisma, jeśli woli,
                      chociaż na walnym miałby większe szanse dogadać się z resztą - nie byłby
                      samotnym Rolinkiem walczącym ze złym zarządem, tylko mógłby na przykład
                      reprezentować grupę mieszkańców.
                      3. Oczywiście, ze do ciebie, to ty zgłaszasz pretensje, że wszyscy się muszą
                      dogadać.
                      4. Jesteś pewien?
                      • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 11:12
                        yoma napisała:

                        > 1. A jednak cie intryguje niezalogowane ryzyko...

                        > 2. Tu masz rację.

                        > 3. Bzdury.

                        > 4. Jestem.
                        • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:34
                          No i widzisz, jak to się pięknie można nawet z Yomą zgodzić, przez duże Y :P
                          Pozostawiam cię zatem z twoją pewnością. Miło jest być czegoś pewnym we
                          współczesnym chwiejnym świecie :)
                          • Gość: ryzyko Re: komuna w demokracji IP: *.chello.pl 18.07.08, 11:42
                            yoma napisała:

                            > No i widzisz, jak to się pięknie można nawet z Yomą zgodzić, przez duże Y

                            E tam, w jednym punkcie na cztery możliwe, czyli w 25%:)
                            Przez duże Y to trzeba yome vel yume (czytaj dżume) podzielić, albo pomnożyć w
                            zależności od upodobań:)
              • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:41
                dolar mój - jak przekażesz?
                • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:45
                  Najpierw udowodnij, potem podaj numer konta :)
                  • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:48
                    nr konta??? szukaj głupiego gdzie indziej. Wolę osobiście i
                    udowodnię, to kiedy?
                    • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:50
                      Nie, dziękuję, rozjęczane maminsynki nie są w moim typie...
        • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:26
          1,5m, napisał autor, a nie 150
          • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:45
            1,5m miesięcznie od lokalu x 150lokali to jest 225 m3 wody
            miesięcznie.
            • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:45
              Istotnie, przepraszam, widocznie macie porządnego dozorcę :)
              • kot_behemot8 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 10:55
                Raczej nieszczelne rury na odcinku miedzy licznikiem zbiorczym a
                indywidualnymi. Ewentualnie paru sprytnych podbierających wodę z
                ominieciem licznika.
                • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:00
                  Oczywiście, że możliwe. Ale znowu autor jęczy, zamiast zapytać zarząd, skąd się
                  biorą różnice...
                  • rolinek Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:09
                    a skąd wiesz, że nie pytał? Sprawdż w internecie ilu miast, ilu
                    spółdzielni to dotyczy i może zmienisz zdanie. Ludzie chcą coś
                    zrobić.Z "demokracją" nie wygrają. Kiedyś poszliby na skargę do KC,
                    a teraz? Mogą się pomodlić do Pana Boga.
                    • yoma Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:38
                      > Sprawdż w internecie

                      Rzuć linka. Spodziewam się, że będzie to coś w rodzaju
                      www.stat.gov.pl/zbiorcze_gazomierze?

                      > Sprawdż w internecie ilu miast, ilu
                      > spółdzielni to dotyczy i może zmienisz zdanie.

                      Rozumiem, że po sprawdzeniu zmienię zdanie co do twoich pytań...

                      > a skąd wiesz, że nie pytał?

                      Nie wiem, ale w poście nie napisał, że ma rozbieżności na liczniku, a
                      spółdzielnia umywa ręce, tylko że ma rozbieżności na liczniku. Stąd wnoszę, że
                      zamiast działać, kiwa się i płacze, jaka ta demokracja niedobra :)
                    • krytykantka07 Re: komuna w demokracji 18.07.08, 11:50
                      Akurat tu sie nie zgodzę. Ludzie nie wygrają, ale z komuną. Bo teraz
                      komuna jest w kapitaliźmie. Mamy nawy ustrój: komunizm w
                      kapitaliźmie czyli do kapitalizmu weszły elementy komunizmu: pozorna
                      praca i jej rzekome efekty. Aby wygrać z komuną trzeba byłoby
                      wszystkich speców od nicrobienia wyrzucić, ale oni są nie do
                      ruszenia. Czy kapitalizmowi są potrzebni spece do robienia nicości
                      wokół siebie za pieniądze kapitalistów?
    • znj2 Re: komuna w demokracji 17.07.08, 22:14
      Oj naiwy, naiwny jak dziecko we mgle. A kto ci dzieciaku
      powiedział, ze to bedzie normalny kraj? No, kto? I kiedy? Że mamy
      komunę, to fakt, tylko inaczej się nazywa. Mieliśmy się obudzić w
      nowej Polsce. Niektórzy napewno się obudzili. Reszta, co nie mają
      czego ukraść , nie!
    • Gość: cc Re: komuna w demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 22:29
      jakbyś się zagłębił i uświadomił stan mieszkalnictwa w Polsce to by
      ci wszystkie włosy wypadły natychmiast.
Pełna wersja