matylda1001 08.09.08, 16:57 wiadomosci.onet.pl/1821206,11,item.html Czy i tym razem matka o niczym nie wiedziała? ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alexanderson Re: 08.09.08, 17:41 Takich Fritzlów to mamy jeszcze paru. Kilka miesięcy temu był reportaż w "Polityce" o "ojcu dzieci swojej córki", który z dumą chodzi po wsi, gdzie wszyscy o tym wiedzą, i nikt mu nawet słowa nie powie - wie nawet opieka społeczna i policja! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: 08.09.08, 18:50 alexanderson napisał: > Takich Fritzlów to mamy jeszcze paru. Kilka miesięcy temu był > reportaż w "Polityce" o "ojcu dzieci swojej córki", który z dumą > chodzi po wsi, gdzie wszyscy o tym wiedzą, i nikt mu nawet słowa nie > powie - wie nawet opieka społeczna i policja! Prawda, zdaje się, że nawet widziałam coś na ten temat w TV. Wiem, że sprawy ujawnione to wierzchołek problemu ale zawsze dziwi mnie postawa tych wyrodnych matek, a zarazem upokorzonych do granic mozliwości żon. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re:Potęzna góra 08.09.08, 21:57 i maleńki ujawniony wierzchołek.Olbrzymia tragedia gwałconych dzieci przez ojca , która rzadko wychodzi na światło dzienne bo to robi ojciec.Nigdy nie zgadniesz czy dziecko gwałci Twój sąsiad czy najbliższy krewny.Kiedy się wyda to wszyscy wrzeszczą :niemożliwe!To podłe dziecko sobie to wymyśliło.Czy do matek to dociera?Mąż tak manipuluje żoną , że ona nic nie widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re:Potęzna góra IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.08, 22:50 Tragedia, po prostu. Brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re:Potęzna góra 08.09.08, 23:49 >Czy do matek to dociera? Mąż tak manipuluje żoną , że ona nic nie widzi.< Nie wierzę, tego nie da się długo ukryć. Przy wszystkich wykrytych tego typu sprawach zawsze wyszło, że matki wiedziały. Różnie tłumaczyły swój brak reakcji ale WIEDZIAŁY, i tego właśnie nie moge pojąć. Dlaczego milczały? Przecież kobieta nie może ani kochać, ani darzyć szacunkiem człowieka, który zdradza, a co dopiero takiego, który krzywdzi jej dziecko. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re:Potęzna góra 11.09.08, 08:28 matylda1001 napisała: > Przecież kobieta nie może ani kochać, ani darzyć szacunkiem > człowieka, który zdradza, a co dopiero takiego, > który krzywdzi jej dziecko. A rzadko zdarza się, że kobieta zostaje z "ukochanym" mężem, który ją i dzieci regularnie katuje? Wymyśla tysiące usprawiedliwień, że to dobry chłop jest, tylko jak popije... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Temat nie godzień jednej litery na tym forum. 09.09.08, 01:12 ??? ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
glupipysk Re: Temat powinien byc naglosniony wiecej 09.09.08, 03:35 ku przestrodze innym !!! prymitywne cechy ludzkie zawsze znajduja zrodlo ujscia w tego typu historiach,gdyby poszperac solidnie po polskich zadoopiach znalazlo by sie wiecej podobnych historii Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Temat powinien byc naglosniony wiecej 09.09.08, 07:40 Nie ma znaczenia ani miejsce zamieszkania ani poziom wykształcenia.Jest to" zwierzęcy" popęd seksualny.Tylko niektórym tatusiom udaje się nad tym zapanować.Trudno w to uwierzyć ale z pełną odpowiedzialnością twierdzę , że tak jest.Niemożliwe? -Takie pytanie umożliwia bezkarność. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Temat powinien byc naglosniony wiecej 10.09.08, 00:42 pocoo napisała: > Tylko niektórym tatusiom udaje się nad tym zapanować. > Trudno w to uwierzyć ale z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że tak jest. W co trudno uwierzyć? Czy w to, że "tak jest"? Czy w to, że z pełną odpowiedzialnością twierdzisz, że "tak jest"? Jeśli w to pierwsze, to nie ma potrzeby wierzyć bo wystarczy zbadać. I okazuje się, że tak nie jest. Natomiast co do drugiego, to nie wierzę że twierdzisz to z pełną odpowiedzialnością, czy też raczej - po starannym rozważeniu sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Temat nie godzień jednej litery na tym forum. 10.09.08, 11:43 matylda1001 napisała: > ??? Nie, żebym miał coś przeciw Twojemu wątkowi, ale wydarzenie jest tak obrzydliwe, że informacja o nim budzi tylko niezdrową sensację. Ani nie jest przestrogą, bo dewiacje zawsze będą, ani nie jesteśmy przez to mądrzejsi, bo po co nam ta wiedza? Chyba po to, żeby wielu ucieszyło się, że tak nisko nie upadła. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Temat nie godzień jednej litery na tym forum. 10.09.08, 12:48 piwi77 napisał: > dewiacje zawsze będą Ale nie zawsze społeczne reakcje na takie wydarzenia były, są i będą takie same. > ani nie jesteśmy przez > to mądrzejsi, bo po co nam ta wiedza? Nie wszyscy są w Twoim (moim, naszym) wieku. Nie wszyscy już słyszeli o takich zjawiskach wcześniej. Bez aktualnej informacji społeczna wiedza o nich i wypracowane metody reakcji/obrony mogą pójść w zapomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Temat nie godzień jednej litery na tym forum. 10.09.08, 17:50 Dowiedzą się osoby, ktore ulegają przemocy i nie mają siły/odwagi/determinacji by szukac ratunku dla siebie lub bliskich. Dowiedzą się sprawcy przemocy, że nie zawsze sie udaje. I to juz bedzie duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Temat nie godzień jednej litery na tym forum. 10.09.08, 21:59 W dalszym ciągu nie rozumiem Twojej postawy... Myślę, że może być tak, iz nawet w chwili kiedy to piszę, tylko w Polsce, kilku "tatusiów" dobiera się do swoich córek. Wszak pora dnia odpowiednia. Może ktoras z tych nieszczęsnych dziewczyn przeczyta to wszystko i dowie się, że opinia społeczna jest po jej stronie. Może przestanie się bać i zwalczy w sobie poczucie winy, w ktorym być może utrzymuje ją matka. Może już jutro przerwie swój koszmar i uda się po pomoc do innych ludzi. Uważasz, że nie warto? ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Na szczęście IP: *.chello.pl 09.09.08, 08:15 masz gó.. do gadania. Cenzor sie znalazł od siedmiu boleści KK. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 10.09.08, 12:57 Toż to był katolik i żył jak katolik zgodnie z Bożymi przykazaniami w uświęconym przez klechę małżeństwie! No i do sakramentu pokuty przystępował i opłatki jadł! A czemuż to na spowiedzi nie wyznał grzechów i czemuż to ani matka ani dzieci spowiednikowi nie powiedzieli? Przykład idzie od zepsutego kleru! Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Na szczęście 10.09.08, 13:16 krytykantka07 napisała: > czemuż to ani matka ani dzieci spowiednikowi nie > powiedzieli? Skąd wiesz że nie powiedzieli? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 10.09.08, 13:27 Bo gdyby powiedzieli duchowemu przywódcy to tego by nie było! Wszak to była katolicka rodzina. Klecha porozmawiałby z facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Na szczęście 10.09.08, 13:30 krytykantka07 napisała: > Klecha porozmawiałby z facetem. I co dalej?... Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 10.09.08, 13:31 Obłożyłby go ekskomuniką ;). No i on do kościoła by już nie chodził. Wtedy obowiązkiem klechy byłoby zatroszczyć się o katolików w tej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Na szczęście 10.09.08, 13:35 krytykantka07 napisała: > Obłożyłby go ekskomuniką ;). To się chyba robi publicznie - z publicznym podaniem powodu całej kongregacji, czyż nie? > No i on do kościoła by już nie chodził. Przecież on nie gwałcił w kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 10.09.08, 13:40 No widzisz i tu mamy tajemnicę spowiedzi. On tylko nie dostaje wtedy rozgrzeszenia w konfesjonale. Ty mówisz o anatemie ;))). Do kościoła miałby wstęp wzbroniony i do żadnych sakramentów nie mógłby przystępować. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Na szczęście 10.09.08, 21:49 >Toż to był katolik i żył jak katolik zgodnie z Bożymi przykazaniami< Skąd masz wiedzę, że to katolik? może prawosławny, wszak to Siemiatycze a tam ponad 90% to prawosławni. Tak czy inaczej on nie żył w zgodzie z bożymi przykazaniami. Jeśli chodzil do spowiedzi, to z tego się nie spowiadał. Jeśli przyjmował komunię to po takiej spowiedzi dopuszczał się świętokradztwa. Za to chyba "klechów" winić nie można. Poza tym może w ogóle był ateistą? ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 10.09.08, 22:01 Owszem można. Czym sie klechy zajmują skoro ich barany nie rozumieją czym jest nauka Jezusa? Niech więc przestaną sie powoływać na to, że reprezentują większosć. Co to za argument skoro w tej większości są tacy ludzie? I oni mają prawo dyktować innym jak mają żyć? Co do wyznania. Facet chodził do kościoła, a nie do cerkwi! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Na szczęście 10.09.08, 22:21 >Owszem można.< Twój wniosek wydaje sie być bardzo powierzchownym. To tak jak w szkole. Nauczyciel tłumaczy przed klasówka, niby wszyscy słuchają a potem jeden dostaje 5 a drugi 1. Czy nauczyciel tłumaczyl im inaczej? nie! Po prostu jeden słuchał i do niego dotarło, a drugi miał to w tyle. Jszcze nie słyszałam księdza, który mówiłby: - róbcie żle. Nawet ci, którzy sami robia żle (co potem sie okazuje) nie nawołują do czynienia zła. Poza tym księży w Polsce są tysiące a wszelkie afery dotyczą garstki. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 11.09.08, 08:39 Bardzo dobry przykład z nauczycielem! Jedynym nauczycielem jest Jezus. Czy wszystkie klechy to samo zrozumiały z Jego przykazania miłości bliźniego? KK działa jak jeden organizm, a nie jak zbiór niepowiązanych z sobą komórek! Komuniści też nie mówili: " róbcie źle " ale mieli w szeregach równych i równiejszych. Temu służy hierarchia. Tak samo jest w KK, bo komuniści z KK czerpali wzory. Przede wszystkim pozorną pracę i moralność Kalego. Ilu księży dotyczą afery - nie wiemy. Musiałabyś każdemu przydzielić strażnika. Ale jeśli są możliwe w ogóle jakiekolwiek afery to jest to środowisko zdegenerowane i niewierzące w Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Na szczęście 12.09.08, 01:46 Gdybym to nie ja sama założyła ten wątek, i gdybym przeczytała pobieżnie, to byc może doszłabym do wniosku, że jakiś ksiądz gwałcił swoją corkę, którą spłodził z gospodynią. Coś Ty się tak do tych księży przypięła w temacie, z ktorym akurat nie mają nic wspólnego. Pochwaliłaś mnie, więc i ja sie zrewanżuję. Napisałaś " Czy wszystkie klechy to samo zrozumiały z Jego przykazania miłości bliźniego?" -to bardzo dobre pytanie a odpowiedz brzmi: widocznie tak. Niech to będzie odpowiedz na Twoje pytanie, dlaczego KK nie wyklucza ze swoich szeregów ludzi nikczemnych. Ano właśnie z powodu miłości bliżniego. KK nie odtrąca ale przygarnia i stara się naprawić, czasami się udaje, czasami nie ale próbować trzeba. Odtrąceni nie mają szansy. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Na szczęście 12.09.08, 08:27 matylda1001 napisała: > Gdybym to nie ja sama założyła ten wątek, i gdybym przeczytała > pobieżnie, to byc może doszłabym do wniosku, że jakiś ksiądz gwałcił > swoją corkę, którą spłodził z gospodynią. E tam, jesteś na to zbyt inteligentna. Gdybyś nie zrozumiała za pierwszym razem, bo moje posty stałyby w sprzeczności z postami innych - to byś przeczytała drugi raz. Moich postów nie czyta sie raz. Zresztą ja niczyich postów raz nie czytam. A też nie od razu odpowiadam. Staram sie wychwycić emocje piszącego, tylko dlatego aby oddzielić fakty od wniosków...Co do faktów w moich postach ( aczkolwiek możesz mylić je z wnioskami ) odniosę sie poniżej. Coś Ty się tak do tych > księży przypięła w temacie, z ktorym akurat nie mają nic wspólnego. Mylisz się skarbie. Mają i to bardzo dużo. Jakikolwiek temat by nie był poruszany wynika z jednego: podwójnej moralności w KK i jego choroby zaprzeczeń. Oraz szukania problemów urojonych, czyli przecedzania komara a połykania wielbłąda. > Pochwaliłaś mnie, więc i ja sie zrewanżuję. Napisałaś " Czy > wszystkie klechy to samo zrozumiały z Jego przykazania miłości > bliźniego?" -to bardzo dobre pytanie a odpowiedz brzmi: widocznie > tak. Niech to będzie odpowiedz na Twoje pytanie, dlaczego KK nie > wyklucza ze swoich szeregów ludzi nikczemnych. Ano właśnie z powodu > miłości bliżniego. KK nie odtrąca ale przygarnia i stara się > naprawić, czasami się udaje, czasami nie ale próbować trzeba. > Odtrąceni nie mają szansy. I tutaj się nie zgodzę. Zauważ moja droga, że od czasów Jezusa minęło 2 tys lat. Czy myślisz że gdyby ta religia była tym, czym być powinna to do takich sytuacji by dochodziło? Płacimy cenę ( m.in. ja bo z KK sie nie wypisałam ) za to, co KK zrobił z tej religii. Powrócmy do pierwszych chrześcijan. W tej religii nie miało prawa być ludzi nikczemnych. Z prostego powodu: ta religia wcale nie była obowiązkowa. Można było ją wyznawać tylko z miłości do Jezusa. Nawet nie w nadziei oczekiwania królestwa Bożego. Ta religia potrzebowała ofiar i katów. I nikogo kto tłumaczyłby katów, a ofiarom pozwalał na zemstę. Czyli rozumiesz, że sądy wtedy nie miały nic do gadania ;). Jesli byli tylko męczennicy to oddawali życie, ale na grzech się nie zgadzali. Zgodnie z tą religią córka miała walczyć z ojcem, który chciał ją zgwałcić i to tak, aby mógł ją zabić...Czy rozumiesz co to znaczy? Takie sprawy skończyłyby się w 100 lat po wniebowstąpieniu Jezusa i Jego wyznawcy wszyscy byliby wspaniałymi ludźmi i po śmierci wszyscy szlibyśmy do nieba. Nawet bez klechów, a raczej przede wszystkim dzięki temu, że ich miało nie być. Jezus roli dla kapłanów nie przewidział. Tak więc Twoje rozumowanie byłoby prawidłowe ale zaraz po zmartwychwstaniu Jezusa i w przypadku pogan. W 2 tysiące lat później usprawiedliwione nie jest. Chyba, że przyznasz iż religia katolicka to nie jest chrześcijaństwo, które stworzył Jezus, więc na próżno wiara katolików i innych chrześcijan. Co do KK. Nie zapominaj słów Jezusa: " bramy piekielne go nie przemogą " czyli grzech ( zwłaszcza uczynkiem ) nie ma do niego dostępu. Skoro w KK znalazły sie różne szumowiny i męty to grzech ma dostęp, a ludzie uczciwi stoją na straży ich podłości i swoimi osobami firmują tę przegniłą moralnie instytucję. Chyba nie sądzisz, że taką instytucję swoim imieniem firmuje Jezus, skoro Kościół to jedno ciało, a sam Jezus powiedział: " jeśli Twoje oko jest przyczyną ( zapamiętaj słowo PRZYCZYNA ) grzechu - wyłup je. To znaczy tylko tyle: wyrzuć z szeregów Mojego Kościoła wszelkie męty, bo sieją zgorszenie. A co Jezus mówił o zgorszeniu? Lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i rzucić sie do rzeki ( czy jakos tak bo cytuję z pamięci );). Owszem pomagać można ludziom upadłym, a nawet należy, bo to dzięki działalności klechów od wieków są ludźmi upadłymi, ale nigdy nie wpisywać ich do szeregów KK. W przeciwnym wypadku nie jest to Kościół Jezusowy. Trudno winić rodziny za to co się dzieje, bo to żniwo, które zbieramy pozwalając na grzech u kleru i jego zepsucie moralne od początków istnienia religii Jezusa. To sakrament pokuty doprowadził do takiego zła. Usprawiedliwiamy kler a skoro on jest wybrany przez Boga, to usprawiedliwiać go nie można. Na tym jednak od wieków żeruje kler wmawiając ludziom że są grzeszni i wykorzystując to co powiedział Jezus: " nie sądźcie , abyście nie byli sądzeni ". Te słowa Jezusa były skierowane do pogan. Dla Jego wyznawców znaczyły tyle: gdy już wszyscy przyjmiecie Moją naukę to nie będzie nikogo kto postępuje źle uczynkiem czy mową. Kogo wtedy możecie sądzić? Jezus w żadnym razie nie wprowadził sakramentu pokuty, bo grzechów nie usprawiedliwiał! Pozdrawiam. Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: No i mamy polskiego Fritzla. IP: *.chello.pl 09.09.08, 08:14 matylda1001 napisała: > Czy i tym razem matka o niczym nie wiedziała? Każdy patrzy na świat przez pryzmat swoich doświadczeń, swojej psychiki, swojej osobowości. I wydawać by się mogło, że to niemożliwe, żeby matka nie wiedziała o tragedii dziecka. A jeżeli wiedziała, to jest tak samo nic nie warta jak zezwierzęcony ojciec. A tymczasem w wielu rodzinach życie codzienne przypomina piekło. W wielu rodzinach pan i władca znęca się psychicznie i fizycznie nad swoją żoną. I wcale nie musi to być rodzina z alkoholem w tle, choć alkoholików z krwi i kości tez nie brakuje. Te biedne kobieciny boją się własnego cienia, zastraszone, otępiałe ze strachu za nic w świecie nie odważą się położyć temu kres. Nie pójdą z tym na policję, nie będą szukać ratunku dla dziecka i przy okazji dla siebie. Milczą i drżą ze strachu. Ale są też i takie kobiety, które doskonale wiedzą co wyprawia ich mężulek. Ale po pierwsze, nie widzą w tym nic złego, bo rzecz rozgrywa się w rodzinie, mężuś nie chodzi na baby, więc tak jakby ich nie zdradzał. Po drugie nie odejdzie od niej, a ona cały czas będzie mężatką. Po trzecie to wina córki, bo po cholerę jest taka ładna, po cholerę go uwodzi? I takie baby skazywałbym na karę publicznej chłosty. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: No i mamy polskiego Fritzla. 09.09.08, 16:59 Dużo racji jest w tym co napisałeś ale jako kobieta i matka powiem tak: Być może dałabym sie zastraszyć, być może zniosłabym zdradę, alkoholizm, bicie, byc może popadłabym w załamanie, ale to ja sama. Gdyby ktoś podniósł rękę na moje dziecko to ja tę rękę bym odrąbała siekierą. Nie ma innej możliwości. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: No i mamy polskiego Fritzla. 09.09.08, 23:00 Tu nie o rękę chodzi a o penisa. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: No i mamy polskiego Fritzla. 10.09.08, 00:50 pocoo napisała: > Tu nie o rękę chodzi a o penisa.< Do penisa to nawet siekiery nie potrzeba, nóż wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: No i mamy polskiego Fritzla. 10.09.08, 07:26 matylda1001 napisała: > pocoo napisała: > > > Tu nie o rękę chodzi a o penisa.< > > Do penisa to nawet siekiery nie potrzeba, nóż wystarczy. >Są kobiety , które bez niego żyć nie potrafią.Ty jesteś zdecydowana , ja też , a sąsiadka? > Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: No i mamy polskiego Fritzla. 10.09.08, 22:06 >Są kobiety , które bez niego żyć nie potrafią.Ty jesteś zdecydowana , ja też , a sąsiadka? < Trafiłaś w "10". Moja maltretowana (za pomocą pięści i pasa od spodni) sąsiadka z trzeciego piętra już dawno zmieniła penisa. Mogłabym pójść za jej przykładem, dobrze na tym wyszła. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 I juz szuka sie kozla ofiarnego 09.09.08, 23:27 matylda1001 napisała: > wiadomosci.onet.pl/1821206,11,item.html > > Czy i tym razem matka o niczym nie wiedziała? I juz szuka sie kozla ofiarnego - pedofilow: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5676698,Tusk__bedzie_farmakologiczna_kastracja_dla_pedofilow.html Nie zwraca sie uwagi, ze takim przypadkom nie sa winni pedofile, te przypadki maja miejsce w zwyklych rodzinach, winny jest oczywiscie sprawca, ale tez wszyscy, ktorzy przywalali na to, w tym sasiedzi, urzedy, policja i ksiadz. A sprawa nie ma nic wspolnego z pedofilia - corka byla wykorzystywana w w. 15-21 lat, a to nie jest pedofilia. To zwyrodniala odmiana heteroseksualizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: I juz szuka sie kozla ofiarnego 10.09.08, 10:40 AREK napisał: To zwyrodniala odmiana heteroseksualizmu. A mi się to kojarzy z kazirodztwem. Jak przelecisz brata to kim będziesz? Pomyśl! Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: I juz szuka sie kozla ofiarnego 10.09.08, 17:35 migreniasta napisała: > AREK napisał: > To zwyrodniala odmiana heteroseksualizmu. > > A mi się to kojarzy z kazirodztwem. > Jak przelecisz brata to kim będziesz? > Pomyśl! kazirodztwo moze byc hetero- i homoseksualne, najczesciej jest heteroseksualne kazirodztwo heteroseksualne to odmiana heteroseksualizmu, oraz odmiana kazirodztwa jednoczesnie Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Można być chorym 10.09.08, 23:33 jednocześnie na dżumę i czarną ospę.Wsio ryba Areczku. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Ksiądz też o niczym nie wiedział? 10.09.08, 00:47 ca.news.yahoo.com/s/capress/080909/world/poland_captive_daughter "She attended church with her parents and an 11-year-old brother." Odpowiedz Link Zgłoś
glupipysk atmosfera malych polskich zadupiow 10.09.08, 04:04 spowodowala ze nikt nic "nie widzial i nie slyszal" oto wlasnie Polska !! gdzie na zadupiach dzieja sie rzeczy przekraczajace ludzka wyobraznie za cichym "przyzwoleniem " miejscowych spokojnych obywateli Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 13:14 Czy grała tu swoją niemoralną rolę? > "She attended church with her parents and an 11-year-old brother." Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 13:29 Klechów obowiazuje tajemnica spowiedzi i klecha wcale nie musiał tajemnicy spowiedzi ujawniać. Miał tylko zabrać stamtąd dziewczynę! Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 13:32 krytykantka07 napisała: > Klechów obowiazuje tajemnica spowiedzi i klecha wcale nie musiał > tajemnicy spowiedzi ujawniać. Miał tylko zabrać stamtąd dziewczynę! Jak to "zabrać"? Dokąd, i na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 13:38 Normalnie zabrać. Jak? Od tego klechy mają rozum! Jeśli nie wyjaśnił matce na spowiedzi, że jest współwinna to mógł użyć własnej inteligencji! A dokąd? Do odpowiedniej placówki. Miał to zrobić po tym jak doszło pierwszy raz do gwałtu. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 21:43 Krytykantko, Ty nie pominiesz żadnej okazji żeby przypieprzyć "klechom", nawet na wyrost, nawet jeśli ich wina jest tylko Twoim przypuszczeniem. Tylko, że w tym przypadku trafiasz jak kulą w płot. Ksiądz, słysząc takie wyznanie na spowiedzi napewno nie przeszedłby ponad tym do porządku dziennego. Problem w tym, że najprawdopodobniej nic o tym nie wiedział. Na spowiedzi wyznaje się grzechy, a matka, jak widać winną się nie czuje. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 21:58 Żadne na wyrost. To była katolicka rodzina. Jeśli takie są katolickie rodziny to kogo kler reprezentuje? Rozgonić tę czarną mafię, skoro takie rzeczy w rodzinach katolickich się zdarzają! Kto ludzi nauczył podwójnej moralności i choroby zaprzeczeń jak nie kler? Co znaczy, że ksiądz nie usłyszał takiego wyznania na spowiedzi? To z czego katolicy sie nie spowiadają? Jeśli sie nie spowiadają z przestępstw i grzechów wołających o pomstę do nieba, to co to za wiara? Ilu takich katolików jest? I na nich powołuje się kler aby szkodzić ateistom? Jakim prawem? ! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Tajemnica spowiedzi 10.09.08, 22:40 >To była katolicka rodzina< To nie była katolicka rodzina, nawet jak się za taką uważali. Że nie była katolicka to masz najlepszy przykład w tym, co robili. Wiara katolicka tego nie propaguje. >Co znaczy, że ksiądz nie usłyszał takiego wyznania na spowiedzi?< Znaczy dokładnie to, co znaczy. Jestem pewna, że ani on ani ona nie pobiegli do żadnego księdza z tą rewelacją bowiem doskonale wiedzieli jaka byłaby reakcja księdza, który oprócz tego, że jest kapłanem to jest jeszcze człowiekiem światłym, znającym prawo i swoje możliwości. Matka, chociaż podła to jednak nie wygląda na osobe nierozgarniętą. >Jeśli sie nie spowiadają z przestępstw i grzechów wołających o pomstę do nieba, to co to za wiara?< Wiara dobra, tylko niektórzy "wyznawcy" nie rozumieją jej zasad, a może robia to z premedytacją? >Ilu takich katolików jest? < Myślę, że sporo. >I na nich powołuje się kler aby szkodzić ateistom? Jakim prawem?!< Kler nie powołuje się na wyznawców swojej wiary tylko na jej wartości. Kler nie mówi do ateistów: -wierzcie, bo 95% obywateli tego kraju wierzy. Kler mówi: - wierzcie, bo Bóg istnieje. To duża różnica. ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Tajemnica spowiedzi 11.09.08, 08:27 matylda1001 napisała: > To nie była katolicka rodzina, nawet jak się za taką uważali. Że nie > była katolicka to masz najlepszy przykład w tym, co robili. Wiara > katolicka tego nie propaguje. Powtarzam. To była katolicka rodzina. Takie rodziny mamy od kiedy jest sakrament pokuty i od kiedy kler wyznaje podwójną moralność i stosuje inne prawa dla siebie. Tak działa choroba zaprzeczeń ( m.in.alkoholizm ). Tak robili komuniści! Skoro KK z chciwości i żądzy władzy nie zrobił czystki w swoim Kościele to nie ma powodu, aby tacy ludzie dyktowali innym jak mają żyć. Ja należę do KK bo sie nie wypisałam i mam prawo żądać, aby Kościół Jezusowy był tym czym powinien być - czyli bramy piekielne mają go nie przemóc. To znaczy tylko jedno : edukacja prowadzona przez kler, a nie wtrącanie sie do polityki. Czyli żadnych grzechów mową, uczynkiem czy zaniedbaniem. Dopuszczalne są tylko grzechy myślą. I z tych katolicy ( a przede wszystkim klechy ) mają sie spowiadać. Za grzechy mową, uczynkiem i zaniedbaniem są paragrafy! A każdy ( klecha też ) ma być równy wobec prawa! Jeśli nie można oddzielić udawanych katolików od prawdziwych to należy skończyć z uprzywilejowaną pozycją kleru! www.dziennik.pl/wydarzenia/article234725/Oprawca_udawal_bogobojnego_katolika.html > Znaczy dokładnie to, co znaczy. Jestem pewna, że ani on ani ona nie > pobiegli do żadnego księdza z tą rewelacją bowiem doskonale > wiedzieli jaka byłaby reakcja księdza, który oprócz tego, że jest > kapłanem to jest jeszcze człowiekiem światłym, znającym prawo i > swoje możliwości. Matka, chociaż podła to jednak nie wygląda na > osobe nierozgarniętą. Zapominasz co znaczy duchowy przewodnik i ojciec duchowny! To on ma sie interesować takimi sprawami. Jeśli on grzeszy uczynkiem - to nie ma o czy mówić. A jeśli grzeszy zaniedbaniem - również. W tym przypadku klecha nie wiedział o niczym ( być może ) bo nie wyjaśnił ludziom czym jest grzech zaniedbania! > Wiara dobra, tylko niektórzy "wyznawcy" nie rozumieją jej zasad, a > może robia to z premedytacją? Tiaaaaaaaaa każda wiara jest dobra. W XXI wiara ma być tym czym powinna: pracą nad własnym doskonaleniem. Do tego klechów nie potrzeba. Przykładem ateiści! > Myślę, że sporo. No to sama zaprzeczasz sensowi uprzywilejowanej pozycji kleru w Polsce! Ta religia nie jest niczym szczególnym. Założenia piękne mają i inne religie, a komuniści też mieli. Ateiści też mają... > Kler nie powołuje się na wyznawców swojej wiary tylko na jej > wartości. Kler nie mówi do ateistów: -wierzcie, bo 95% obywateli > tego kraju wierzy. Kler mówi: - wierzcie, bo Bóg istnieje. To duża > różnica. Kler nie wyznaje żadnych wartości, których człowiek myślący w XXI wieku nie wyznaje. Zapominasz co znaczy inteligencja emocjonalna i empatia! Kler mówi do ateistów: " wierzących jest 95 % i wy możecie nie wierzyć, ale to my będziemy dyktować prawa i wpiszemy je do kodeksu karnego ". Przykłady? Aborcja, eutanazja związki homoseksualne. Po takich doświadczeniach z katolikami ( facetami ) powinny być tylko związki homoseksualne! Przynajmniej bezpieczniejsze. Religia Jezusa od 2 tysięcy lat nie istnieje i doprawdy nie ma powodu, aby ktoś uważając sie za wybrańca Boga zyskiwał przy tym władze i zaszczyty oraz mamonę. Jezus niczego nie nakazał, bo Jego religia nie jest dla ludzi podłych i tchórzy. A tylko takich mamy w religii, którą głosi KK. Podwójna moralność to grób dla religii! To przecedzanie komara, a połykanie wielbłąda! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: Tajemnica spowiedzi IP: *.chello.pl 11.09.08, 08:36 To forum bez ciebie byłoby nudne i monotonne. Wprowadzasz tyle humoru i satyry...:) Pisz więcej, będzie jeszcze weselej...:) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Tajemnica spowiedzi 11.09.08, 08:41 Zapewniam Cię, że piszę tyle na ile czas mi pozwala. Ale przede wszystkim na forum Religia. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Moralny żulik 10.09.08, 22:04 dritte, znowu wchodzisz w rolę "moralnego żulika"? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78968305&wv.x=2&a=79183455 dritte_dame napisała: > Czy grała tu swoją niemoralną rolę? > > > > "She attended church with her parents and an 11-year-old brother." > > > Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Moralny żulik 11.09.08, 03:58 a.giotto napisał: > dritte, znowu wchodzisz w rolę "moralnego żulika"? W pobliżu budki z piwem jakiś wyrostek wściekle kopie i okłada pięściami małą bezradną dziewczynkę. Za to, że nie dałam mu ściągnąć na klasówce w szkole. Malutka krzyczy z bólu, płacze i rozpaczliwie wzywa pomocy... Żulik, jak to żulik, powodowany swoją ułomną moralnością rzuca się natychmiast na ratunek aby pogonić łobuza. Natomiast doskonale moralny postawny jegomość przechadzający się nieopodal nie pozwala aby owo zajście zmąciło jego wyniosłą obojętność. Według niego, po pierwsze: jak w ogóle smarkula śmie mieć jakieś roszczenia żeby ją ratować?? I skąd ona wie że pomoc jest jej potrzebna? A może jej się tylko wydaje że boli? A jeśli nawet boli, to cóż ta chwila bólu znaczy wobec nieskończoności? I dalej: trwające katowanie małej uważa on za pożądane i pożyteczne. Ma ono zademonstrować innym świadkom zdarzenia jak nieładnie jest bić małe dziewczynki. A że świadkowie widzą to inaczej? No cóż, to ich wina. Nie są przecież tak jak on - wszechwiedzący. A co do bijącego chuligana to doskonale moralny jegomość żąda od wszystkich innych uznania że on i tak wie lepiej od nich jak z nim postępować bo on... ..jest przecież jego ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
sebyzbarma Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 11:25 Od samego poczatku. Wczoraj byl z nia reportaz w TV. Mowila, ze byla zastraszona. Corka skarzyla sie jej i gdy ona probowala rozmawiac z mezem, to pobil je oboje. Wiec tego tematu juz nie podejmowala. Gdy zaczal gwalcic dziewczyne to tez wiedziala. Jej samej mezus kazal ogladac telewizje lub czytac gazety, a sam szedl do pokoju dziewczyny. Lajza sie bala, bo ten zwyrodnialec grozil, ze zabije ja i corke. Mowila, ze mimo wszystko go kochala, bo to jej maz. A najbardziej jej szkoda 11-letniego synka, ktory "niestety" o wszystkim wiedzial. Az sie wierzyc nie chce, ze takie suki maja dzieci. Wsadzic je do celi razem z kochanymi mezusiami. Jedno warte drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
meg-gy Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 11:51 Mowila, ze mimo wszystko go kochala, bo to jej maz. A > najbardziej jej szkoda 11-letniego synka, ktory "niestety" o > wszystkim wiedzial. > Az sie wierzyc nie chce, ze takie suki maja dzieci. Wsadzic je do > celi razem z kochanymi mezusiami. Jedno warte drugiego. sebyzbarma napisała: jw. Masz rację to zboczona kobieta i współodpowiedzialna za tą tragedię. 6 lat milczenia!!!!! I jeszcze to uczucie do męża zwyrodnialca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kuba_ostoja Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 12:35 Historia co najmniej przerażająca. Sam znam okolicę gdzie doszło do zatrzymania. Małe miasteczko z Podlasia gdzie wiele osób wyjechało do pracy za granicą, co było powodem częstych kłopotów gdy dzieci wychowywały się bez rodziców, ale jak patrzę teraz na to to niektórych rodzziców powinno się trzymać jak najdalej od dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
sebyzbarma Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 12:34 Zreszta sami zobaczci i posluchajcie, co ma do powiedzenia "matka": www.tvn24.pl/2158095,28377,0,0,1,wideo.html Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 13:25 Niesamowite. Matka w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co zrobiła. Teraz robi za gwiazdę bo bez emocji wydekoldowana opowiada o wszystkim tak jakby jej to nie dotyczyło. Mówi, że córka nie ma do niej żalu, ani ona do niej. To ciekawe. Czyli matka uważa, że córka prowokowała ojca? A może własnym mężem podzieliłaby sie z inną? Ta matka wcale nie wygląda na ofiarę przemocy. Raczej robiła wszystko, żeby mieć święty spokój. Ona żyła we własnym świecie! W jakim celu rozmawiała z mężem o tym co robił z jej dzieckiem? Nie uwierzyła córce? Zamiast rozmawiać z mężem powinna była pójść na policję albo ( bo to była katolicka rodzina ) do spowiedzi i zwierzyć się spowiednikowi! Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 13:29 krytykantka07 napisała: > powinna była pójść [...] do spowiedzi i zwierzyć się > spowiednikowi! I co by to zmieniło? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 13:30 No nie żartuj sobie. Klecha zabrałby tę dziewczynę z domu do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 22:48 krytykantka07 napisała: > No nie żartuj sobie. Klecha zabrałby tę dziewczynę z domu do siebie. Widzisz? sama zakładasz, że "klecha" zachowalby się tak, jak każdy przyzwoity człowiek. Wobec tego szkoda, że nie wiedział (bo jestem o tym przekonana). Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 11.09.08, 08:33 Każdy przyzwoity człowiek czyli ateista też tak by zrobił. Nie ma w tym niczego szczególnego. Co do klechów i katolików. Popełnili grzech zaniedbania. Klechy co chcą wiedzieć to wiedzą. Nie darmo tyle lat szkolili siebie i innych w donosicielstwie. Ale dlaczego mieliby robić coś co nie daje mamony? I do tego po cichu? Klechy chcą mieć tylko święty spokój władzę i mamonę! I chcą pouczać innych sami nie będąc lepszymi. Skoro ludzie ich bronią - to udaje im się znakomicie to pranie mózgów katolikom! Bez czystki w KK sie nie obejdzie, ale boją sie tej czystki. Byłoby to otwarcie puszki Pandory. Więc wolą udawać, że nic sie nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 12.09.08, 02:28 A Ty wciąż swoje... ---------------------------------------------------------- Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 12.09.08, 08:28 Chyba nie oczekujesz, że za każdym razem będę mówić coś innego. Ja mówię o przyczynach. A przyczyn innych nie ma. Nie będę mówić o skutkach... Odpowiedz Link Zgłoś
sebyzbarma Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 13:37 krytykantka07 napisała: > Niesamowite. Matka w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co zrobiła. Teraz robi za gwiazdę bo bez emocji wydekoldowana opowiada o wszystkim tak jakby jej to nie dotyczyło. Mówi, że córka nie ma do niej żalu, ani ona do niej. To ciekawe. Czyli matka uważa, że córka prowokowała ojca? A może własnym mężem podzieliłaby sie z inną? Mialam dokladnie te same uczucia. Zero stresu, czy oznak zastraszenia u mamuski, zero emocji, az dziw z jakimi szczegolami potrafila o tym mowic. Zwrocilas uwage, ze o tej kanalii wciaz wypowiadala sie per "maz"??? I ze nie wie jak ma dalej zyc!!!! I ze chce, by wszystko wrocilo do normy, czyli do dnia przed pojsciem na policje? Bo chyba to nazywa norma... Zastanawialam sie wrecz, czy moze uwazala, ze corce sie nalezy, bo odebrala jej meza, ktorego tak kochala.. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Matka wiedziala o wszystkim! 10.09.08, 21:34 sebyzbarma napisała: > Zreszta sami zobaczci i posluchajcie, co ma do powiedzenia "matka": > > www.tvn24.pl/2158095,28377,0,0,1,wideo.html Obejrzałam, posłuchałam i jestem zszokowana. Wyjątkowa kanalia z tego babska! Przecież ona poświęciła swoje dziecko po to, żeby nie stracić chłopa! Powinna dostać wyrok przynajmniej tak długi jak on dostanie. Na miejscu tej córki nie chciałabym jej nigdy więcej widziec na oczy. Podła suka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: No i mamy polskiego Fritzla. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.08, 22:57 Bo u nas uprawia sie kult małżeństwa, kult portek - co znaczy baba bez chłopa? Ano nic. Jak np. odejdzie z dziećmi od męża sadysty, to ją sąsiadki obrobią. A jak wiadomo, w Polsce najbardziej liczy się to, co ludzie powiedzą. A że nic nie mówili, jak dziewczyna chodziła 2 razy w ciąży nie wiadomo, dlaczego, to już nieważne. Pierd... hipokryzja społeczeństwa, które interesuje się tym, jakie gacie nosi sąsiadka, ale już, dlaczego taka młoda dziewczyna siedzi zastraszona i skąd te ciąże - już nie. Baba bezapelacyjnie do paki. Zwłaszcza po tym, że, jak powiedziała, zazdrosna była o zainteresowanie męża córką. A spuścić dziada ze schodów 6 lat wcześniej było. Odpowiedz Link Zgłoś
glupipysk Re: No i mamy polskiego Fritzla. 11.09.08, 04:13 mysle ze takich Fritzlow w Pl jest jeszcze sporo na polskich zadupiach gdzie diabel mowi dobranoc i gdzie panuje spoleczna ciemnota i koltunstwo i zacofanie to wszystkiego mozna sie spodziewac,,,,,,,czy zwocilscie uwage jaki to byl dom ?/ w jakich warunakch ci ludzie mieszkali ?/ to juz mowi samo za siebie ,,komentarza nie trzeba,niestety takich obszarow w PL jest sporo od zachodniej do wschodniej granicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: No i mamy polskiego Fritzla. IP: *.chello.pl 11.09.08, 08:12 glupipysk napisała: > mysle ze takich Fritzlow w Pl jest jeszcze sporo na polskich > zadupiach gdzie diabel mowi dobranoc i gdzie panuje spoleczna > ciemnota i koltunstwo i zacofanie Takie bestie można spotkać wszędzie. I w inteligenckich rodzinach również. Różnica polega tylko na tym, że tatusiowie się zabezpieczają i córki nie zachodzą w ciążę, a jeżeli nawet zachodzą, to tatusiowie płacą za aborcję w prywatnych gabinetach. To nie kwestia zacofania czy ciemnoty, chociaż ma ona też swoje znaczenie. To przede wszystkim kwestia zezwierzęcenia tychże tatusiów. I to pod każdą szerokością geograficzną. Trzeba te sprawy nagłaśniać i je piętnować, zacieśniać pętle na szyi zwyrodnialców. Niech poczują strach i oddech sprawiedliwości. A przede wszystkim trzeba pomóc ofiarom tych zbrodni, otoczyć je pomocą i sprawić, by miały odwagę szukać pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: No i mamy polskiego Fritzla. 11.09.08, 17:46 gdy brak wrazliwosci ani wiezy krwi ani zadna religia nie pomoga.... Tez uwazam, ze ta kobieta powinna odpowiadac przed sadem za wspoludzial i zastanowic sie dlaczego "uczucia" meza i syna sa dla niej wazniejsze od tego, co czula corka - najgorsze, jak patriarchat tkwi w glowach samych kobiet.... Odpowiedz Link Zgłoś
glupipysk Re: No i mamy polskiego Fritzla. 12.09.08, 00:41 ta kobieta [ matka i zona] te niezla "trzepaka" chyba byla ,widzieliscie jak byla wydekoltowana ?? az do pepka prawie Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: No i mamy polskiego Fritzla. 12.09.08, 13:44 to czy ktos jest wydekoltowany czy nie to kwestia gustu (i wrazliwosci;), czy ma duzy temperament to tez nic nam do tego - zupelnie inna kwestia jest to, ze pozwala sie, by tatus swoj temperament realizowal z corka i to w imie k...a - dobra rodziny! Odpowiedz Link Zgłoś