Olej, mąka, ryż, kasza

07.10.08, 16:08
Rozważacie w ogóle taką możliwość? Dzisiaj Islandia zawiesiła
wypłaty z banków a ich waluta spadła o 70% w stosunku do Euro -
kryzys jest coraz bliżej. Ja tak na wszelki wypadek zrobię zakupy bo
wolę być mądra przed szkodą i wciąż pamiętam jak było kilka lat temu
w Argentynie. W końcu pieniądze, które mamy w portfelu to tylko
zadrukowany papier i jego wartość jest iluzoryczna i równa zaufaniu.
    • Gość: Jojo Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.08, 16:15
      panikara
      • kontrasygnata Re: Olej, mąka, ryż, kasza 07.10.08, 16:17
        Nie sądzę. To raczej zapobiegliwość. Gdy będzie powód do paniki to
        na zakupy będzie już zbyt późno.
    • facettt To jest kryzys tylko dolara 07.10.08, 16:21
      I amerykanskiego rynku finansowego.
      Polska de facto lezy juz w strefie EURO (2/3 rozliczen ma w Euro).

      A Zadnego kryzysu gospodarczego, ani finasowego w tej strefie nie ma.

      Oczywiscie amerykanskie problemy moga sie na nas jakims echem odbic,
      ale nie takim, ze nastapi tu krach finansowy.

      • Gość: Jojo Re: To jest kryzys tylko dolara IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.08, 16:33
        a co na to obroncy zlotego?
      • kontrasygnata Re: To jest kryzys tylko dolara 07.10.08, 16:40
        Człowieku, czyś ty ostatni tydzień spędził pod kamieniem?

        news.money.pl/artykul/islandia;pierwszy;kraj;ktory;zbankrutuje,101,0,375141.html

        To tylko przykład pierwszy z brzegu. Zawieszane są notowania
        wLoskiego banku UniCredit; Irlandia, Hiszpania w recesji, ruska
        giełda spadła wczoraj o 19 (!!!) procent, co chwilę wypada nowy trup
        z szafy (gdy kolejna instytucja ujawnia, że inwestowała w lewe
        amerykańskie papiery), AIG w Polsce będzie sprzedane itede, itepe a
        ty mówisz, że to nas nie dotyczy? No cóż, pozostaje mi pogratulować
        dobrego samopoczucia.
        • kontrasygnata I jeszcze coś: 07.10.08, 16:41
          biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/europa-pompuje-miliardy-w-upadajace-banki,1190079
        • facettt odpowiem Ci rownie madrze :) 07.10.08, 17:02
          chociaz prawdziwie:

          NIE - nie spedzilem.

          Dr. J.K.
          ekonomista

          (zachodni dr - dlatego pisze, jak tu u nas sie pisze: Dr. :)

          poczytaj sobie, dziewcze Ty moje, cos o kierunkach handlu
          zagranicznego Irlandii i jej powiazan ze strefa dolara.
          Jest ona wielokrotnie wieksza, niz polska.
          Polska mimo "specjalnych" stosunkow POLITYCZNYCH z USA ma minimalne
          powiazania ze strefa dolara i z amerykanskim rynkiem dinansowym i
          kapitalowym.

          Jasne, ze moga wystapic jakies problemy finansowe, ale nie takie,
          ktore spowodowalyby krach gospodarczy i koniecznosc wykupu zywnosci
          na zapas :)


          • yoma Re: odpowiem Ci rownie madrze :) 07.10.08, 21:58
            A niech kupuje. Zalęgną jej się z mące wołki, a chityna to też źródło
            wysokowartościowego białka.
            • figgin1 Re: odpowiem Ci rownie madrze :) 08.10.08, 11:44
              yoma napisała:

              > A niech kupuje. Zalęgną jej się z mące wołki, a chityna to też źródło
              > wysokowartościowego białka.

              Jak cukier (bo chityna to cukier) może być źródłem białka? Ja wiem, owady są
              źródłem białka, ale sama chityna niekoniecznie.
              • yoma Re: odpowiem Ci rownie madrze :) 08.10.08, 21:16
                A to może mi się coś pozajączkowało :) W każdym razie zgadzamy się, że wołki też
                stanowią zapas żywności na kryzys?
    • prskchx Re: Olej, mąka, ryż, kasza 07.10.08, 17:44
      Na Twoje zapasy już zęby sobie ostrzą szkodniki. Mklik mączny na przykład.
      • melicius tylko Polska ocaleje 08.10.08, 00:35
        wsrod panujacej zawieruchy finansowej od NYC po Tokyo gdzie
        padaja banki jak muchy pod azotoxem,gdzie recesja rozlewa sie
        szerokim strumieniem od USA przez Europe Zachodnia po Azje

        tylko Polska jest krajem wiecznej szczesliwowsci i dobrobytu,tu
        nam nic nie grozi ,wszystko to przejdzie gdzies obok nas,my
        jestesmy bezpieczni ,u nas nic nie moze sie zdarzyc,co najwyzej
        w tej przekletej Ameryce wsrod krwiopijcow kapitalistycznych ale
        nie w Polsce ,bo juz przepowiednie dawno mowily ze pogina
        wszytskie narody ,tylko Polska pozostanie i bedzie od morza do
        morza !!!!!!!!!!!!!!!
        • karielcia strefa dolara i strefa euro to dzis 2 swiaty 08.10.08, 15:11
          minely czasy scislych powiazan gospodarczych miedzy USA , a Europa.

          wystarczy dodac, ze handel UE z USA (a scislej ze strefa NAFTA)
          wynosi tylko ok. 10 % calego handlu UE.
          Podobnie niewysokie sa przeplywy kapitalowe.

          Dzis Unia Europejska i Ameryka - to gospodarczo 2 odrebne swiaty.

          Kryzys w USA nie przeklada sie bezposrednio na Europe.

          W pierwszym rzedzie dotknie kraje Wschodniej Azji, ktore maja
          zniecznie wiekszy poziom kontaktow gospodarczych i finansowych
          z Ameryka.

          • Gość: Maciej Re: strefa dolara i strefa euro to dzis 2 swiaty IP: 61.83.16.* 08.10.08, 23:21
            Zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Kryzys w Polsce już jest a
            poniższe to przykład pierwszy z brzegu.

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,82554,5787340,Czarne_chmury_nad_Polska_Miedzia.html
            • karielcia Re: strefa dolara i strefa euro to dzis 2 swiaty 09.10.08, 12:18
              sam zaklinasz rzeczywistosc.
              spadly nie tylko ceny miedzi, ale takze innych surowcow, ktore
              Polska importuje - a wiec przede wszystkim ropy i gazu :)

              Polska jest (NETTO) importerem, a nie eksporterem surowcow.
              tak wiec generalny spadek ich cen jest dla kraju korzystny.
          • Gość: Artur Re: strefa dolara i strefa euro to dzis 2 swiaty IP: 193.160.251.* 09.10.08, 05:46
            > minely czasy scislych powiazan gospodarczych miedzy USA , a Europa

            Jejku, jak mozna byc taka ignorantka?
            Zmiany na rynku kredytów korporacyjnych w naszym kraju nabrały
            tempa, w
            związku z amerykańskim, a w zasadzie już światowym, kryzysem na
            rynkach
            finansowych.

            Nie ma co ukrywać – będzie drożej i będzie tez trudniej uzyskać
            kredyt na
            działalność gospodarczą.

            Kondycja finansowa banków w Polsce, na tle banków zagranicznych,
            jest
            generalnie dobra (popatrzcie na wyniki za I polrocze br.). Nie
            oznacza to
            jednak, ze wszyscy maja się dobrze. Wygrane są obecnie duże banki
            detaliczne,
            które posiadają wystarczającą bazę depozytowa do finansowania akcji
            kredytowej. Problemy ma natomiast cześć banków finansująca się z
            rynku
            pieniężnego, gdzie z uwagi na znaczący spadek zaufania banków do
            siebie
            nawzajem, kredyt stal się trudnodostępny.

            Banki pożyczają sobie obecnie co najwyżej na krótkie terminy, co
            powoduje iż
            udzielenie nawet rocznych kredytow korporacyjnych jest limitowane
            dla tej
            czesci bankow, których źródłem kreacji kredytow był w znacznym
            stopniu rynek
            międzybankowy. Mogą oczywiście zwiększyć kapitały, ale:
            - rynek kapitałowy jaki jest każdy widzi;
            - banki-matki same liza rany i nie są skłonne pożyczać swoim córkom
            w Polsce.

            Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wielkość kreowanej akcji
            kredytowej są
            wyższe wymagania kapitałowe związane z dostosowaniem wyceny różnych
            ryzyk do
            dyrektyw Bazylei II. Wymagania tez obniżyły współczynniki
            wypłacalności
            polskich banów o kilka punktów procentowych, powodując dodatkowe
            zapotrzebowanie na kapitał.

            W tej sytuacji cześć bankow finansujących firmy jest zmuszona
            znacząco
            ograniczyć akcje kredytowa czy wręcz ja wstrzymać (tak, tak…są takie
            już takie
            banki w Polsce i niedługo będą o tym pisać w gazetach).

            Wykorzystuje to natychmiast konkurencja, która nie ma problemu z
            płynnością
            podnosząc marze kredytowe. Marze rynkowe wzrosły w ostatnim czasie
            od kilku
            dziesiątych do kilku punktow procentowych w zależności od banku i
            ratingu
            kredytobiorcy. Inaczej mówiąc kredyty dla firm są już znacznie
            droższe i niech
            nikogo nie dziwi oprocentowanie 9-10% p.a. To jest obecnie cena
            rynkowa dla
            malej i średniej firmy. Duże korporacje o dobrych ratingach mogą
            liczyć na
            oprocentowanie w granicach 7 – 8% p.a.

            Innym czynnikiem ograniczającym dostępność kredytow są większe
            rygory
            narzucane przez departamenty ryzyka w bankach. Obecnie znacznie
            dokładniej
            prześwietla się sprawozdania finansowe klientów i nie tak chetnie,
            jak jeszcze
            kilka miesięcy wcześniej uzyskuje zgody na nowe zaangażowania. W
            potocznym
            języku bankowym nazywa się to spadającym „apetytem na ryzyko
            kredytowe”.

            Jakie są wobec tego konsekwencje dla gospodarki:
            trudniej dostępny i droższy kredyt wyhamuje inwestycje, co uderzy w
            pierwszej
            kolejności w branżę budowlana, słusznie zwana motorem gospodarki. Od
            niej
            zaczyna się zwykle recesja i wzrost w tej branzy jest sygnałem, ze
            gospodarka z recesji wychodzi. Mniej inwestycji to mniej miejsc
            pracy i
            wyższe bezrobocie. Trzeba miec nadzieje, ze sytuacje nieco poprawia
            inwestycje
            infrastrukturalne realizowane z dotacji unijnych. Prawie każdy
            przedsiębiorca,
            z ktorym rozmawiam na to liczy i nie wierzy w recesje. No coz, oby
            optymizm
            jeszcze trochę potrwał, chociaż bez kredytów ciężko będzie go
            podtrzymać.

            Ale wracając do sektora bankowego. Już zaczęło się polowanie na
            klientów
            bankow mających problemy płynnościowe, bedziemy wiec obserwować duze
            ruchy
            firm z banów, które wstrzymały kredytowanie do banków, które jeszcze
            udzielają
            kredytow.
            Na miejscu właścicieli niektórych bankow sprzedałby je jak
            najszybciej, dopóki
            jeszcze posiadają bazę dobrych klientów.

            Sytuacja oczywiście zmienia się dynamicznie i za tydzień może się
            równie
            dobrze zdarzyć, ze banki odzyskają do siebie zaufanie i zaczną sobie
            znowu
            pożyczać, a wiec sytuacja wroci do normy, albo tez nastąpi czarny
            scenariusz i
            coraz wiecej bankow będzie wstrzymywać kredytowanie.

            W przypadku recesji dynamicznie będą rosły zle dlugi w związku z
            niewypłacalnością kredytobiorców i spełni się ten drugi scenariusz,
            ale
            osobiście sadze że do recesji daleko. Jednak kokosy w bankowości już
            się
            skończyły. Teraz prawdopodobnie czeka nas bankowców kilka chudych
            lat
            • yoma Re: strefa dolara i strefa euro to dzis 2 swiaty 09.10.08, 21:10
              Jak już kopiujesz nie wiadomo skąd, to przynajmniej spacje czyść
    • piwi77 Re: Olej, mąka, ryż, kasza 08.10.08, 23:25
      Chcesz zarobić? Idź pod prąd, kupuj gdy wszyscy sprzedają i
      sprzedawaj, gdy wszyscy kupują.
      • Gość: Maciej Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: 61.83.16.* 08.10.08, 23:35
        Ta, to samo słyszałem w marcu.
        Nieważne że jest tanio w stosunku do tego co było. Ważne czy jest
        tanio w stosunku do tego co będzie.

        W 1992 roku gdy indeks Nikkei po 3 latach spadków wynosił
        18.000punktów (spadek o 60%, dla porównania, nasz wig spadł o ca.50)
        ludzi też myśleli, że jest tanio. No i ci co wówczas zainwestowali
        nie odrobili strat do dzisiaj lecz stracili 50% w liczbach
        bezwzlędnych plus kolejne jakieś 30%, które zżarła inflacja. Dziś
        Nikkei wynosi 9.500 a szczyt w 1989 roku wynosił 35.000. To się
        nazywa bessa.
        • piwi77 Re: Olej, mąka, ryż, kasza 08.10.08, 23:45
          To prawda z tą Japonią, nie wiem dlaczego tam tak jest, Japonia nie
          leży w kręgu moich zainteresowań. Inwestować należy w to co się
          rozumie.
    • 0rmo Re: Olej, mąka, ryż, kasza 09.10.08, 13:52
      Warto będzie rozważyć zakup tych artykułów gdy ten pomysł wejdzie w
      życie:

      "Czy nowa dyrektywa unijna odbierze nam nadzór nad ubezpieczycielami?
      KE chce wprowadzić dyrektywę Wypłacalność II, która umożliwi spółkom
      zagranicznym odebranie kapitałów ich polskim spółkom córkom i daje
      decydujący głos instytucji nadzorczej z kraju pochodzenia.
      Sprzeciwiają się temu m.in. Polska, Hiszpania i Grecja. Propozycję
      tę zaakceptowała wczoraj Komisja Spraw Gospodarczych Parlamentu
      Europejskiego - współdecydująca w tej sprawie"
      www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-nowa-dyrektywa-unijna-odbierze-nam-nadzor-nad-ubezpieczycielami-1842927.html

      Jeżeli to wejdzie w życie i 'zachodnie' banki będą mogły drenować
      swoje polskie oddziały to ratuj się kto może....
      Już niedługo Polacy przekonają się w jakie gie wdepnęli zapisując
      siędo eurosojuza.

    • Gość: Marek Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: 61.83.16.* 23.10.08, 12:19
      Jeśli zbankrutuje Ukraina, Argentyna i Węgry (a na to się niestety
      zanosi) to deprecjacja złotego jeszcze przyspieszy. Zacznie się
      tragedia kredytobiorców, którzy zaczną tracić swoje mieszkania.
      Firmy już ograniczają produkcję (np. gliwicki opel), niedługo zaczną
      bankrutować firmy.
      Może tak być, że już niedługo, może za parę lat najlepszą walutą
      będzie suchy prowiant, konserwy, woda pitna i opał na zimę - zapasy
      na kilka lat najlepiej ;)
      Najważniejsze, żeby nie przegapić tego momentu i zaopatrzyć się w
      jeszcze działających marketach zanim waluty na świecie osiągną
      prawdziwie realną wartość - czyli wartość tworzywa z którego zostały
      wyprodukowane (papier). Bo o ile kraje jak Argentyna, Islandia czy
      Polska można ratować wycofując ich walutę i stabilizując sytuację
      wprowadzając walutę jeszcze "działającą" np. dolar czy euro.
      To jak już te "działające" waluty osiągną cenę realną (papier) -
      ratunku nie będzie. Towar za towar, ew. złoto. Głód i chłód.
      Najważniejsze to być przygotowanym.


      • prskchx Re: Olej, mąka, ryż, kasza 23.10.08, 12:23
        a jednostką płatniczą będzie jeden szczur.....
      • leftt Re: Olej, mąka, ryż, kasza 23.10.08, 12:24
        A kryzys w krótkim okresie napędzają tacy panikarze jak ty.
        • Gość: Marek Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: 61.83.16.* 23.10.08, 12:29
          Możesz uprzejmie wyjaśnić gdzie tu panika? Po prostu trzeba być
          przygotowanym na najgorsze i ewentualnie rozczarować się pozytywnie.
          Maszyny drukarskie puszczono w ruch a papierem się nie najesz.

          Przykład z życia - znajomy wziął kredyt w wysokości 200tys. CHF w
          lipcu gdy ten był po ca.2pln. Miał więc do spłacenia 400tys. PLN. Po
          zaledwie kilku miesiącach ma do spłacenia (na dzień dzisiejszy)
          530tys. PLN (200tys. x 2,65). Strata 130tys. a rata rośnie w oczach.
          Takich ludzi jest niestety dużo i naprawdę zaczynają czuć ciężar
          kredytu.
          • Gość: Marek I jeszcze jedno IP: 61.83.16.* 23.10.08, 12:43
            Dolar wczoraj 2,80 a w tej chwili dobił do 3,10.

            Złoty stracił ponad 10% w kilkanaście godzin. To naprawdę jest krach
            naszej waluty.
            • yoma Re: I jeszcze jedno 23.10.08, 12:46
              A do euro jak?
              • Gość: Marek Re: I jeszcze jedno IP: 61.83.16.* 23.10.08, 12:49
                Złoty? Też leci, oczywiście mniej. Inwestorzy wycofują się z rynków
                wschodzących do których należymy. Robi się naprawdę niedobrze.
          • leftt Re: Olej, mąka, ryż, kasza 23.10.08, 12:55
            Zatem uprzejmie Ci wyjaśniam, że jak wszyscy zaczną "przygotowywać
            się na najgorsze" to wtedy jest panika.
            • Gość: Marek Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: 61.83.16.* 23.10.08, 13:01
              Wszyscy na pewno nie, nawet niestety nie większość. Tyle, że
              później, gdy półki zaczną świecić pustkami to się dopiero zacznie
              panika wśród tych, którzy zostali z ręką w nocniku i zacznie się run
              na sklepy. Czas jeszcze jest (i oby nigdy go nie zabrakło) by się
              przygotować na najgorsze.
    • Gość: Artur Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.08, 10:41
      Tak źle nie będzie. Tzn. bedzie bardzo źle, moim zdaniem gorzej niż
      w latach 30tych. Problemem nie będzie jednak hiperinflacja i puste
      półki lecz deflacja spowodowana bardzo wysokim bezrobociem. Ludzie
      po prostu nie będą mieli pieniędzy, czekają nas ciężkie czasy.
      Najgorsze czeka tych, którzy wzięli kredyt w walucie obcej. Już
      wkrótce okaże się, że niemal wszystkie te kredyty to tzw. subprime.

      A kłopoty dopiero się zaczynają, tzn. krach na rynkach finansowych
      zaczyna potykać sferę realną.
      biznes.interia.pl/news/firmy-grupowo-zwalniaja-pracownikow,1208224
    • matylda1001 Re: Olej, mąka, ryż, kasza 08.11.08, 12:23
      Kup sobie jeszcze z pięć metrów ziemniaków, na wypadek jakby Ci się
      ten ryż i kasza znudziły.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • migreniasta Re: Olej, mąka, ryż, kasza 10.11.08, 13:35
      Cukier kawa i konserwy.........
    • 10iwonka10 Re: Olej, mąka, ryż, kasza 10.11.08, 16:51
      A alkohol na poprawe nastroju?
    • Gość: Magda Re: Olej, mąka, ryż, kasza IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.09, 23:01
      Gromadzcie pożywienie - makarony, puszki, mąkę, gaz propan-butan ,
      opał.....będzie wam bardzo potrzebny i niekupicie tych rzeczy gdy
      wszystko walnie..pomyslcie - dziś za 300-500 zł obkupicie się na
      kilka miesięcy wegetacji gdy gospodarka przestanie istnieć, nastąpi
      wojna..proszę to nie jest demagogia..nic nie stracisz jak kupisz
      zapasy...jeśli nic się nie stanie skorzystasz z tych zapasów i nic
      nie stracisz. Niepotrzebne mi komentarze typu nasłuchałaś
      się..piszcie co chcecie....ja jestem gotowa już dziś. Proszę choćby
      ze względu na wasze dzieci. Gromadzcie zapasy, zaprawy, podstawowe
      leki w piwnicach, na strychach, wszędzie. Macie 6 miesięcy.
      • czapajew_pl wybuch nastapi w 3 im kwartale 11.03.09, 00:32
        najpozniej w 3 im kwartale zacznie sie dziac cyrk w Polsce ,bo
        kryzys wejdzie z pelnym impetem,dobrze ze mieszkamw betonowym bloku
        i sa solidne piwnice ,bedzie sie gdzie schowac ,kiedy nastapia
        rozruchy spoleczne !
        • Gość: sakreble Re: wybuch nastapi w 3 im kwartale IP: *.plantpath.wisc.edu 11.03.09, 00:48
          A moze wyjedziesz do UK i zamieszkasz w namiocie...
          • czapajew_pl Re: wybuch nastapi w 3 im kwartale 11.03.09, 01:56
            dobry pomysl ! mozna do namiotu w UK ,tam przynajmniej dostane
            zupe za darmo i ciuchy uzywane z Caritasu
            • Gość: sakreble Re: wybuch nastapi w 3 im kwartale IP: *.plantpath.wisc.edu 11.03.09, 02:01
              Tak, ale pomysl ze ktos moze napisac ze to wstyd i obciach dla Plski
              ze taka czapajew siedzi w Anglii pod namiotem...
              • czapajew_pl Re: wybuch nastapi w 3 im kwartale 11.03.09, 02:51
                wstyd juz jest ,bo siedza juz tam nasi "ambasadorzy' od wielu
                miesiecy ,oni juz szlaki przetarli ,teraz anglikow juz nie
                zaskoczysz tym ze polish people sa jaskiniowcami ,zdazyli
                przywyknac !! ,nawet jak cie zobacza w garniturze i ogolonego,to
                powiedza slumdog albo bum albo shit !!!
Pełna wersja