Gość: zastara chcesz wiedziec kiedy jestes stary to spróbuj IP: *.ip.netia.com.pl 24.11.08, 00:28 kupic cos na raty.Ostatnia reklama sklepów Euro ! W gazetce lodówka po 850,--w sklepie juz 890,-(ta sama) Raty -oferowano cały towar na 30 rat-w rzeczywistości łaskawie zgodzono sie na 20 rat.Oficjalnie -nie wiadomo dlaczego . Nieoficjalnie -jestem za stara (no pewnie -mozna nie dozyć i co!) Mam 70 lat, nędzną emeryturę i popsutą lodówke! I to jest starość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.ip.telfort.nl 24.11.08, 00:43 Pojecie starosci jest szalenie subiektywne. Majac 15 lat, czlowieka trzydziestoletniego mozna nazwac starcem! Majac 30 lat, to chyba ktos okolo 50-tki. Majc 50 lat, to... Owszem, fizycznie majac 20 lat jakos latwiej niz majac 50 lat. Ale starosc nie jest pojeciem czysto fizologicznym. Dla mnie pojecie starosci to duzo bardziej strona mentalna. Cialo moze byc stare, ale juz niekoniecznie duch. Cialo moze byc mlode, ale duch zwiedniety. Kto wiec zasluguje na miano straca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rila Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 03:09 > jest to jakos inaczej. Wytlumaczcie mnie prosze dlaczego myslimy, ze > 55 letni facet jest "starym"? Bo jest odrażający i śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gassarbajter Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 03:21 ty tez smierdzisz !! nie tolerancja i rasisizmem Odpowiedz Link Zgłoś
troll30 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 03:32 Starosc to stan umyslu. Kiedy zaczyna sie myslec "w moim wieku tego robic nie wypada". Moja s.p. Babcia przezyla 98 lat, a bedac juz po 80-tce pojechala z moja mama po raz pierwszy w swoim zyciu na splyw kajakowy, bo stwierdzila ze nigdy nie wczesniej tego nie probowala wiec czemu nie. Mieszkam w Stanach gdzie nikomu nie wydaje sie dziwne, ze np 40 czy 50 latek postanawia isc do szkoly i zmienic profesje, wrecz uslyszy slowa zachety i uznania. Mam nadzieje, ze w Polsce kiedys tez do tego dojdzie. Mam znajoma Amerykanke - 72 lata, pare miesiecy temu pojechala na snorkelling z kolezanka gdzies kolo Ameryki Pd, bo od kilku lat jest ta dziedzina sporu zafascynowana. Do glowy Jej nie przyszlo ze moglaby byc na to za zwyczajnie za stara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heretyk Re:No tak, ale amerykanska kultura jest inna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 16:22 troll30 napisała: > Starosc to stan umyslu. Kiedy zaczyna sie myslec "w moim wieku tego > robic nie wypada". Moja s.p. Babcia przezyla 98 lat, a bedac juz po > 80-tce pojechala z moja mama po raz pierwszy w swoim zyciu na splyw > kajakowy, bo stwierdzila ze nigdy nie wczesniej tego nie probowala > wiec czemu nie. > Mieszkam w Stanach gdzie nikomu nie wydaje sie dziwne, ze np 40 czy > 50 latek postanawia isc do szkoly i zmienic profesje, wrecz uslyszy > slowa zachety i uznania. Mam nadzieje, ze w Polsce kiedys tez do > tego dojdzie. > Mam znajoma Amerykanke - 72 lata, pare miesiecy temu pojechala na > snorkelling z kolezanka gdzies kolo Ameryki Pd, bo od kilku lat jest > ta dziedzina sporu zafascynowana. Do glowy Jej nie przyszlo ze > moglaby byc na to za zwyczajnie za stara. ale amerykanska kultura "troche" rozni sie od naszej, polskiej.Tam Jest tolerancja dla ras, religii,orientacji seksualnej itp..Popatrz czlowieku na nasza 1000 letnia kulture to co widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajna_ja Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 08:29 Moja rodzina ma zaprzyjaźnionego Pana. Pojawił się w moim życiu jak byłam mała i nazywam go swoim dziadkiem. Ma 93 lata jest jeszcze całkiem sprawny fizycznie i umysłowo. Często opowiada o swoim życiu w czasach wojny i po wojnie. Dzięki niemu trochę inaczej postrzegam osoby starsze. Dla mnie bycie "starym" nie oznacza jakiegoś konkretnego wieku, ale to w jaki sposób człowiek żyje i jaki jest jego stan umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arnika Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 10:00 "Starym jest ten, kto nie ma marzen" Odpowiedz Link Zgłoś
hanka12345 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 23:35 Człowiek starzeje się najpierw mentalnie, od środka. Zaczyna się czuć starym, zachowuje się dostojnie, ubiera ponuro i zrzędzi, ma pretensje o wszystko do wszystkich. Znam osobiście takich nawet 40- latków. Od nas w dużym stopniu zależy jak nas będą traktować inni. Skończyłam 70 lat i ani razu nie zdarzyło mi się, żeby mnie ktoś potraktował jak zdziecinniałą staruszkę. Mam przjaciół o wiele lat młodszych od siebie, jestem od nich sprawniejsza fizycznie, uczę się angielskiego jeżdżę w góry na wyrypiaste wycieczki i w mam w nosie, że czasem ktoś ustąpi mi miejsca w tramwaju. Pracowałam do 68 roku życia i nik mnie z pracy nie wyrzucał. Sama odeszłam, bo byłam ciekawa jak to jest być na tej emeryturze.Nic ciekawego, zapewniam was, nie pchajcie się zdrowi 50 latkowie na wcześniejsze emerytury, bo całkiem zgnuśniejecie w domu.Zaczniecie chorować i tyć. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Wesołe jest życie staruszka 24.11.08, 10:32 W Polsce, nie wiedzieć czemu słowo "stary" kojarzy się jednoznacznie z czymś negatywnym, złym i ponurym. A przecież to bzdura. Weźmy na ten przykład wino. Im starsze, tym lepsze. Nieprawda? A piernik? To samo. A jaka wartość przedstawiają antyki? Ogromną. Czemu więc tak bardzo boimy się opatrzenia siebie etykietą "stary"? Czy to czasami nie jest bez sensu? Młodość, wiek dojrzały ma się za sobą, dożyło się sędziwych lat, co nie każdemu było dane od losu, bo niejeden wykorkował młodo. Owszem, w trumnie ładniej wygląda człowiek młody, stary niekoniecznie, ale nie o estetykę trumny tu chodzi. Powiem szczerze, że najbardziej chyba żałosny jest stary facet, ubrany jak nastolatek i udający młodzieniaszka. Każdy wiek ma swoje prawa i swój urok. Inne problemy, inne możliwości, inne zdrowie. Nie bójmy sie starości, chociaż jest upierdliwa jak siedem nieszczęść, nie udawajmy na starość, że tak naprawdę, mimo sflaczałego ciała, bruzd na twarzy, siwizny i amnezji starczej to jesteśmy panie nadal jurni i zawadiaccy. Starzejmy się z godnością i cieszmy się długim życiem. Mnie wprawdzie od starości dzieli cała wieczność, ale nie miałbym nic przeciwko temu, żebym w jako takim zdrowiu dożył do 90 tki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xy Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.cust.tele2.pl 24.11.08, 11:00 cyt.Wytlumaczcie mnie prosze dlaczego myslimy, ze > 55 letni facet jest "starym"? Bo niestety tak jest w Polsce. Mentalność, stereotypy, brak otwartości na zmiany zachodzące w społeczeństwie... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d zalezy wedlug kogo.. 24.11.08, 11:36 wedlug 10 latak - 30 latek jest juz stary.. a poza tym..coz moi tesciowei (76 / 75) jezdza na wycieczki, kupili sobie lodz motorowa, wynajmuja jacht i plywaja..stac ich..trudno..:) starosc zaczyna sie wtedy kiedy masz dosc zycia... to moze byc nawet w wieku 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: to sprawa polityczna,znak XXI wieku i "PRL/RP" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 13:22 Dzieci dwuletnie zadziwiają mnie dorosłością.Postęp techniki zaczyna być imponujący(i niestety,jej całkowita dominacja i zastąpienie życia jego namiastką wirtualną w złym gatunku).Rój motyli rano we włąsnym ogrodzie nie jest możliwy do zastąpienia komputerem.Problem starości to tradycja-w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych większość aktorów i ludzi na stanowiskach to ludzie około siedemdziesięciu lat.I dlaczego tak nie miałoby być ?Jak wspaniale oni tańczą,naprawdę wiele trzeba było psuć,żeby to zepsuć.Wiek do dwudziestu lat to emocjonalność,popędliwość,dziwne wybryki i chęć zabawy na maksa.Od 20-40 lat to okres testosteronu,niewyszukany.Spadek inteligencji po urodzeniu dzieci.W obecnych warunkach emigracji wiele ludzi około 70 lat zajmuje się pozostałościami rodziny,czego nawet wcześniej nie bywało.Ludzie indywidualnie dojrzewają,okres 60-90 lat to okres ogromnego doświadczenia,spokoju mądrości i zrównoważenia.Nie znaczy to tego,że ludzie czterdziestoletni nie zaczynają mieć problemów.Ktoś,kto w wieku 25 lat pracuje ciężko fizycznie do 4 w nocy po cztedziestce zaczyna odczuwać zmęczenie i chęć odpoczynku w komfortowych warunkach.Częściowo wiąże się z tym problem złego odżywiania i nie leczenia miażdzycy i chorób serca. Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: to sprawa polityczna,znak XXI wieku i "PRL/RP 24.11.08, 16:09 Mam dopiero 55 lat i pelno planow. Na moje szczescie pol zycia spedzilam we Francji. W kraju w ktorym ludzie sa starzy gdy bardzo tego chca. Gdy bylam po trzydziestce dostalam specjalne stypendium, bo okazalo sie, ze warto bylo we mnie zainwestowac. Nie pomylili sie, skonczylam studia, pracowalam kilkanascie lat, az do chwili gdy stwierdzilismy, ze szkoda zycia na prace, czas poznac swiat. Sprzedalismy chalupe, graty, auta,klamoty i co sie dalo i ruszylismy w nieznane. Objechalismy caly swiat, w tym 20 miesiecy spedzilismy w Polsce. Mojego rozczarowania nie bede opisywala, bo i po co. Teraz mieszkam w Czechach, codziennie na rozgrzewke chodze z kijkami i gronem znajomych po Morawach. Nie dalej jak w sobote spotkalam na szlaku grupke ludzi. Najmlodszy mial 72 lata. Zycze niejednej 20-latce mej sprawnosci fizycznej choc sama uwazam, ze forma juz nie taka. Pomimo tego twierdze, ze stara bede dopiero wtedy gdy nie dam rady wbiec na 4 pietro. Dzis rozmawialam przez Skype z tesciowa mieszkajaca we Francji. Chwalila sie nowym programem do miksowania muzyki. Ma 81 lat, pomimo dwoch protez (biodro i kolano) jezdzi autem jak szatan do rozrzuconych po calym Nordzie dzieci. I jeszcze dlugo tak sobie pojezdzi. W lecie z wnukami gra w golfa i jezdzi na wycieczki. A bylo nie bylo, urodzila osmioro dzieci wiec mial kto jej "wyzrec" sily witalne i wapn z organizmu. W Polsce problem polega na tym, ze jeszcze calkiem mlodzi ludzie obawiaja sie tego "co ludzie powiedza". A co mi ludzie? Do chwili gdy nikomu nie szkodze i nie robie krzywdy wara od mojej prywatnosci i tego co, jak i gdzie robie. Co do pracy zawodowej, to choc minelo juz prawie piec lat od chwili gdy przestalam tlumaczyc wciaz namawiaja mnie do powrotu. No i jeszcze jedno. W Polsce ludzie sie nie lecza, bo tak naprawde sluzba zdrowia to fikcja. Jak chcecie zeby ludzi nie bolaly gnaty jak z drobnym schorzeniem musza czekac miesiacami na wizyte, i w tym czasie schorzenie staje sie chroniczne. Dochodzi tez kwestia finansow. W Polsce wczesniej urodzeni sa biedni. We Francji, Niemczech, Stanach i innych krajach jest to grupa wiekowa o ktorej wzgledy zabiegaja wszyscy markietingowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Gościu! 25.11.08, 07:27 Napisaleś: Spadek inteligencji po urodzeniu dzieci. Wyjasnij, proszę, bo po przeczytaniu tego mam odczucie, ze inteligencja spadla mi do wartosci ujemnych. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Gościu! 25.11.08, 09:10 nangaparbat3 napisała: > Napisaleś: > Spadek inteligencji po urodzeniu dzieci. > Wyjasnij, proszę, bo po przeczytaniu tego mam odczucie, ze > inteligencja spadla mi do wartosci ujemnych. Podczas czytania urodziłaś dziecko? No no... Odpowiedz Link Zgłoś
etzel Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 15:43 Po co przejmować się opinią, którą dzierżą o nas nic o nas nie wiedzący ludzie? Czy jest jakiś sens? Ja go nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 19:47 Ja rowniez. A tlumaczenie sie ze swojego wieku, uwazam za upokarzajace, zwlaszcza tutaj, kiedy, z reguly nie przedstawiamy sie zdjeciem na dzien dobry : )) Coz to jest, targ KONI??!!!! I z czego ktos ma sie tlumaczyc? ...ze zyl? ...ze przezyl kawal zycia, ze ma mase doswiadczen i wiele do zaoferowania...chocby bliskim? Lokomotywa zycia kazdego z nas pedzi po swoim torze...nikt inny tym torem, nigdy nie pojedzie... Kazdego semafor zatrzyma w innnym momencie.To jest pewne. Tlumaczenie sie ze swojego wieku, bywa zenujace, nawet wtedy, kiedy odbiegamy od standardow i wygladamy mlodziej, niz na to wskazywalaby metryka.Jestesmy posadzani o operacje plastyczne... i w ogole musimy czuc sie z tego tytulu winni, bo ktos przyglada sie nam podejrzliwie, niczym oszustom. I zalosna jest ta satysfakcja tych, ktorzy czuja sie "cenniejsi", tylko z tego faktu, ze sa o pare lat mlodsi. Kultura Indian, Afryki, Chin, Japonii...wyrasta z szacunku do starszych ludzi. Nie komentuje tego, jak tacy ludzie sa postrzegani w Polsce, pewnie wiele zalezy od rodzinnych uwarunkowan, warunkow pracy, nalogow, niezdrowego stylu zycia... no, i kultury bycia : ) Tu gdzie mieszkam, ludzie dbaja o zdrowie, emerytura zostala podniesiona do 67 roku zycia. Moje 50-cioletnie kolezanki, to swietne "dziewczyny"...wyluzowane, wesole, niezalezne. Nikogo to nie dziwi. Mezczyzni z wozkami, z malymi dziecmi, siedza w parku grupkami, zmieniaja pieluchy, podaja välling w butelce. To tez tu nikogo to nie dziwi. Niesmiertelnosc...czy wieczna moldosc, zawsze byla motywem przewodnim w mitach, religiach i ludzkich marzeniach, od wiekow. Byc moze "technicznie" kiedys tam dojdziemy... ale na dzis, najwspanialszymi znawcami starszych ludzi, sa dzieci. To one kochaja swoich dziadkow nad zycie i to im nie przeszkadzaja ich zmarszczki! Mam matke, ktora ma 90 lat, ktorej intelekt i pamiec, wewnetrzna radosc i pogoda ducha jest niezwykla. Jest krucha i delikatna jak chinska porcelana, z sercem na nitce stymulatora...ale nie wyobrazam sobie swiata bez niej. Moje dzieci ja uwielbiaja.Ona jest mloda! Prabacia umarla majac 88 lat. Urodzila ostatnie dziecko, kiedy miala lat 48, jej corka, a moja babcia, wyszla ponownie za maz majac lat 56.Ja konczylam moje trzecie studia w wieku 50 lat. Pracuje z mlodymi ludzmi, slucham "starej" mlodej muzyki, i dzisiejszych przebojow.KAZDEJ MUZYKI zreszta. Po roznych przeciwnosciach losu, ciesze sie zyciem i mam plany na dalej... Co moge powiedziec tym, ktorzy obrazaja kobiety, czy mezczyzn z powodu ich wieku, tutaj? SPADAC NA DRZEWO!! Tym "mlodym kobietom" powiem: duzo szczescia i odwagi na zycie... bo to roznie bywa: ukonczcie studia, znajdzcie partnera, ktory bedzie Was kochal cale zycie, urodzcie troje dzieci, i miejcie ciekawa prace! ...to POTEM porozmawiamy : )) NIGDY nie pytajcie nikogo o wiek, ale zapytajcie, co przezyl! i czego moze WAS nauczyc ! Wszystkim "bez-wiekowym", zycze ZDROWIA i radosci zycia ... oraz ciekawych spotkan z LUDZMI w ich zyciu! : )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.centertel.pl 24.11.08, 18:34 Skończyłem już 65 lat.Oznakowanie dębem samochodu uważam za dobry pomysł.Dlatego,że stałem się niedzielnym kierowcą.Ruch jest duży i niestety, niektóre manewry trzeba wykonywać bez marginesu bezpieczeństwa.Co do starości,jest postraegana przez innych.Decydujące znaczenie ma zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dragon_fruit Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 20:42 starym jest się, kiedy się staro wygląda i nic się na to nie pomoże o! Odpowiedz Link Zgłoś
dragon_fruit Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 24.11.08, 20:44 a co w tym złego, że jest się starym? nie każdemu starość jest w ogóle dana starzy-szczęściarze z Was! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 11:01 Powiedział co wiedział;) Przeciez pojęcie "starego wyglądu" jest skrajnie subiektywne. Dla 13latka staro wygladac może nawet 20latek - dla 70latka 50latek wygląda młodo... Nie istnieje obiektywne kryterium pod nazwą "młody wygląd". Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 11:15 Dla mnie symbolami starości są zmarszczki, protezy zębowe, sflaczałe ciało, i to co najważniejsze - takie zgarbione, starcze plecy. Półokragłe jakby. Podobne do garba. Towarzyszy temu zgarbiona sylwetka. Jeśli ktoś je ma, na bank jest stary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.08, 11:19 Z taką pogardą piszesz o starości, że żal mi Ciebie. Powinieneś wiedzieć, że i Ty będziesz stary, pomarszczony i brzydki. Dla mnie już jesteś stary. Chyba rozumiesz o czym piszę? Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 14:09 Gość portalu: Anna napisał(a): > Z taką pogardą piszesz o starości, że żal mi Ciebie. Powinieneś > wiedzieć, że i Ty będziesz stary, pomarszczony i brzydki. Dla mnie > już jesteś stary. Chyba rozumiesz o czym piszę? Z jaka znowu pogardą? Odbiło ci? Piszę spokojnie, z czym kojarzy mi się starość. Ale zawsze znajdzie sie jakaś pińdzilińdzia, która sie przyczepi do człowieka. Napisz co tobie sie kojarzy, równie jasno i przejrzyście, zamiast się niepotrzebnie do mnie kleić. Odpowiedz Link Zgłoś
wrozka6 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 13:58 W naszej kulturze starym sie jest zdecydowanie za szybko, zwłaszcza w przypadku kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_brzeg Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 17:16 Ja wiem wydaje mi się, że wcale nie może nie mamy takiej emancypacji osób starszych jak na zachodzie, ale to jest związane z tym, że na starość patrzy się jak na coś złego i ludzie wmawiają sobie, że nie są jeszcze starzy zamiast cieszyć się nowym etapem w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojjjj Masz tyle lat na ile sie czujesz!!!!!!!!!!! IP: *.dsl.teksavvy.com 25.11.08, 20:10 Trzeba polozyc kres dyskryminacji ze wzgledu na wiek. Mlodzi dzisiaj sa jutro starzy. W TV sa wylacznie mlodzi,w pracy chca trzydziestolatkow z 20 letnim stazem, kobiety- mlode matki sa rowniez niechciane w pracy. Praktycznie KAZDEGO mozna dyskryminowac..... trzeba polozyc temu kres. Na zachodzie w ankiecie o prace nie wolno pytac o wiek, badz sprawy osobiste jak liczba dzieci itp... Odpowiedz Link Zgłoś
stardust84 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 21:19 A ja w pełni popieram akcje przyklejania listków osobą starszym. Niestety, ale ludzie starsi mają słabszy wzrok, słaby refleks, kłopoty z koordynacją ruchową i nie pamiętają już zasad ruchu drogowego!! Właśnie dziś na pasach potrąciłby mnie dziadek w skodzie!! Nie włączył kierunkowskazu, ledwie wyhamował a mi udało się odskoczyć. Oczywiście wyskoczył z auta i zaczął mnie wyzywać, że nie umiem przechodzić przez jezdnię!! A kto skręcając nie włączył kierunkowskazu?? Ja przed wejściem na jezdnie patrzę się czy ktoś nie skręca aż taka głupia nie jestem by pchać się pod koła samochodów. W czasach kiedy oni dostawali prawo jazdy były inne zasady ruchu drogowego i na innej zasadzie dostawali prawa jazdy. Mój śp. dziadek sam opowiadał, że jeździł samochodem już od 12roku życia a prawo jazdy dostał dopiero w wojsku i to bez egzaminu, po prostu jego dowódca spytał się czy umie jeździć i dał mu odpowiednie papiery. Jestem pewna, że wielu starszych ludzi podobnie zdobyła swoje prawka. Osoby po przekroczeniu danej granicy wieku powinni przechodzić badania i na nowo podchodzić do egzaminu na prawo jazdy!! Odpowiedz Link Zgłoś
mariksa34 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 25.11.08, 21:21 starym się jest jak się starym czuje, a jak się ktoś czuje młodym to jest młodym. wiek duszy, to się liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 00:08 ze spokojem - takim pogodnym spokojem, kiedy człowiek juz wie, rozumie, i mało co go rusza - bo mało czego sie boi. Wie po co sie zyje i na czym to wszystko polega. Ma w sobie jednocześnie dystans i czułosc dla świata. Nie musi sie spinac, udawac, grac, walczyc i zabiegac. I nie chodzi tu o brak aktywnosci, lecz o pozbycie sie wewnetrznego napiecia, ktore póki co rzadko mnie opuszcza - w kazdym razie rzadko jak na moje oczekiwania;) Taka starosc kojarzy mi się z prawdziwym szczęsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 00:27 Ze spokojem powiadasz? Z czułością do świata? Zwłaszcza wtedy, gdy musi dokonywać wyboru, czy wykupić lekarstwa, czy kupić nową kapotę, bo stara już jest dziurawa. I drży jak osika, czy starczy na węgiel by napalić w piecu. I prosi Boga o lekką zimę, bo jak przyjdą silne mrozy, to nie starczy emerytury na opał. A taki, a nie inny los mają dziesiątki tysięcy emerytów w Polsce. W każdym razie większość starych ludzi. Liczą każdy grosz, oszczędzają na wszystkim, jedzą marnie i marnie się ubierają. Nie znasz realiów życia, piszesz dyrdymały jakich mało. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 00:36 Nie do końca jest tak jak piszesz. Znam kilka starych pań, ktore maja naprawde nedzną emeryturę, a jednak nie na tym sie skupiaja. No i nie wszyscy starzy ludzie są biedni, choc wielu, to prawda i wcale nie nie jest tak, ze o tym nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 00:57 Skoro wiesz, to po co piszesz dyrdymały. Nędza materialna, konieczność oszczędzania na każdym kroku, brak możliwości finansowych na kupno dobrej książki, czy pójście do teatru czy opery to proza życia większości emerytów. Dlaczego nie widuje się ich w teatrze? Bo średnia cena biletu to wydatek rzędu 60 - 80 zł (Warszawa, teatr Ateneum, Polonia, ...). O operze nie mówię, bo tam ceny są jeszcze wyższe. Życie większości emerytów w Polsce to wegetacja. Jeśli nie pomaga im rodzina, to naprawdę trudno jest godnie przeżyć kolejny miesiąc. Czy ty zdajesz sobie sprawę, jak ci ludzie boją się kolejnych podwyżek kosztów energii? Pewnie znów napiszesz, że problem ten jest ci znany. Akurat. Gdybyś rzeczywiście znała sytuację starych ludzi nie pisałabyś głupot w tym wątku. Trzeba mieć wiedzę, żeby napisać coś sensownego. A ty jej nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 07:55 Czepiasz sie mnie jak rzep psiego ogona. Nie kazdy stary jest biedny. Nie wiem dlaczego czepiasz sie akurat mnie, a nie staruszkow jeżdżących na narty w Alpy, ktorzy tez w tym wątku piszą. W kazdym zresztą watku piszą ludzie o roznych dochodach, bo w takim swiecie zyjemy. Nie wiem dlaczego chcesz sprowadzic starosc do materialnej nędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 08:49 nangaparbat3 napisała: > Nie kazdy stary jest biedny. Nie każdy, owszem. Ale znakomita większość pobierająca emerytury z tzw starego portfela. Borykająca się z ubóstwem, z lękiem o jutro. I dlatego szlag mnie trafia, jak czytam twoje banialuki typu: "Starość kojarzy mi się ze spokojem - takim pogodnym spokojem, kiedy człowiek juz wie, rozumie, i mało co go rusza - bo mało czego sie boi". Żyjesz w wyimaginowanym świecie pensjonarek. I na tym budujesz swoją wiedzę o realnym świecie. A tu następne kuriozum: " Ma w sobie jednocześnie dystans i czułosc dla świata. Nie musi sie spinac, udawac, grac, walczyc i zabiegac". Walczy o przetrwanie, walczy z chorobami, walczy z nędzą. Jasne, że nie każdy. Wie o tym każdy, nawet ty. Tylko, że tych majętnych jest tyle, co kot napłakał. Trzeba to WIEDZIEĆ, by nie pisać głupot. Rozumiesz? Napisałaś też: "Taka starosc kojarzy mi się z prawdziwym szczęsciem". I takiej starości życzę ci z całego serca. Żebyś nie miała co do garnka włożyć, żebyś czytała stare, wyrzucone przez kogoś gazety, bo nie będzie cię stać na ich kupno. Wtedy być może zrozumiesz, jaka jesteś głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 09:30 Wiesz co - ja mam takie zarobki, taki zawód, że wszystko o czym piszesz jak najbardziej mi - mnie osobiscie - grozi - i ze wszystkim tym sie liczę. I modle sie, zebym mogła jak najdluzej pracowac i jak najpóźniej isc na emeryturę, a na emeryturze zebym mogła jeszcze pracowac. Żeby w ogole przeżyc - ale tez zeby zyc, na ile sie da aktywnie i twórczo, a nie wegetowac. Moje kolezanki-rówiesnice masowo odchodzą na wczesniejsza emeryturę, ja sie uczę nowych umiejetnosci, i z myślą o ewwentualnym kiedys "dorabianiu", ale przede wszystkim dlatego, ze chce jeszcze wiele zrobic, co sie da zmienic, no i mam frajdę z tego, ze sie rozwijam. Jest jeden slaby punkt, na który nie do konca mam wpływ - zdrowie, tak, boje sie ewentualnej choroby, ktora uniemozliwilaby mi normalne fukcjonowanie. Ale ryzyko jest wpisane w zycie, jakies musi byc. Nie wiem, czemu budze w Tobie aż taka wsciekłosc ani dlaczego uzurpujesz sobie prawo do obrzucania mnie obelgami. Wydaje mi sie to tak absurdalne, ze nawet nie czuje sie dotknieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 09:43 O, widzisz. Teraz piszesz z sensem. Czyli potrafisz. > Nie wiem, czemu budze w Tobie aż taka wsciekłosc Napisałem ci już, ale chętnie powtórzę, szlag mnie trafia, gdy czytam bzdury. Mrzonki i emocjonalne banialuki. Bo znam życie starych ludzi, którym pomagam. Może nie tyle co brum i chwila, ale ja nie mam tyle forsy co oni. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 18:53 Gość portalu: aqua napisał(a): > O, widzisz. Teraz piszesz z sensem. Czyli potrafisz. Jestem wzruszona pochwałą, prosze pana. Chyba się czerwienie. A serio - teraz udało Ci sie mnie zezlościc, Wszechwiedzący. > Napisałem ci już, ale chętnie powtórzę, szlag mnie trafia, gdy czytam bzdury. > Mrzonki i emocjonalne banialuki. Bo znam życie starych ludzi, którym pomagam. No i dobrze. Ale moze byś jednak przyjął do wiadomosci, ze starosc wygląda róznie - a jej obraz najczesciej chyba budujemy sobie wedle tego, co widzimy w najblizszej rodzinie. (I moja to też nie krezusi - zeby nie było.) Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 21:44 nangaparbat3 napisala: "Odpowiedz ze spokojem - takim pogodnym spokojem, kiedy człowiek juz wie, rozumie, i mało co go rusza - bo mało czego sie boi. Wie po co sie zyje i na czym to wszystko polega. Ma w sobie jednocześnie dystans i czułosc dla świata. Nie musi sie spinac, udawac, grac, walczyc i zabiegac. I nie chodzi tu o brak aktywnosci, lecz o pozbycie sie wewnetrznego napiecia, ktore póki co rzadko mnie opuszcza -w kazdym razie rzadko jak na moje oczekiwania;) Taka starosc kojarzy mi się z prawdziwym szczęsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 22:41 Jednostkowy przykład Babci Karolci nie jest żadnym dowodem. To tylko jednostkowy przykład. Nic więcej. Wyjątek od reguły. Więc, trawestując twoje "dobre rady", przestań mnie musztrować i pouczać. Poznaj fakty, dowiedz się, ile wynosi średnia kwota emerytury z tzw starego portfela. Skonfrontuj ją ze średnimi kosztami utrzymania w Polsce, cenami leków. Jeśli to zrobisz, i masz odrobinę oleju w głowie, wysnujesz sama wnioski. Bo jak na razie, obie szczebioczecie bez sensu. I te wasze radosne opowiastki mają się tak do rzeczywistości, jak pięść do nosa. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 22:43 Rozszerz spektrum obserwacji, wtedy masz szanse uzyskać bardziej obiektywny obraz rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nanga Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.e-wro.net.pl 26.11.08, 23:02 Gość portalu: aqua napisał(a): > Rozszerz spektrum obserwacji, wtedy masz szanse uzyskać bardziej obiektywny > obraz rzeczywistości. Aqua, ja myśle, ze Ty jestes "Chwilą" po prostu. A rozmowa miedzy nami jest z gatunku "Dziad o chlebie, baba o fiołach". Co do rzeczywistosci, to jest ona po prostu zlozona, roznorodna, a Ty ja przykrawasz do swoich potrzeb i efekt nazywasz "obiektywnym obrazem" (jest tak samo subiektywny jak moj, tylko ze ja nie roszcze sobie prawa do nazywania moich skojarzeń czy wrecz marzeń "obiektywnym obrazem", co jakos Twojej percepcji umyka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 26.11.08, 23:11 I powoli dochodzimy do consensusu. Ty przedstawiasz subiektywny obraz rzeczywistości, a ja staram się patrzeć globalnie. Ty przedstawiasz marzenia, ja rzeczywistość, skrzeczącą i upierdliwą. Gdyby starość była choć trochę podobna do twojej wizji, to przyjąłbym ją z satysfakcją. Ale, póki co, jest niestety inaczej. PS Chwilą bardzo chciałbym być, oj chciałbym. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a mnie sie starosc kojarzy 26.11.08, 23:17 Nie rozumiem w ogole, o czym piszesz. Starosc bywa skrzeczaca i upierdliwa, bywa zalosna i ponura, i bywa podobna do mojej wizji, a nwet lepsza. Mama moja byla niedawno na spotkaniu kilku dam leciwych, powiedziala: w najlepszej formie jest najstarsza z nas wszystkich, wyglada najmlodziej, jeździ samochodem, pracuje na pol etatu, tryska zdrowiem i humorem. I chodzi o pania dobrze po osiemdziesiatce. To - skasujesz ją, bo Ci do obrazu nie pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: a mnie sie starosc kojarzy IP: *.chello.pl 27.11.08, 09:43 nangaparbat3 napisała: > Nie rozumiem w ogole, o czym piszesz. No właśnie. I to jest jedyna kwestia twego autorstwa, nie budząca moich zastrzeżeń. Ja piszę o zjawiskach globalnych, ty o jednostkowych przykładach. Jednostkowy przykład nie jest dowodem na to, że dane zjawisko nie występuje. Równie dobrze mógłbym podawać przykłady ilustrujące biedę, beznadzieję i tragiczne położenie ludzi starych. Tylko jaki to ma sens? Po co prowadzić dyskusję na poziomie krawcowej? Reasumując, sytuacja ludzi starych w Polsce jest bardzo trudna. Jeśli ktoś podważa tę opinię to znaczy, że nie zna tego problemu. I powtórzę setny raz, jednostkowe przykłady nie obalają tej prawdy. Jeśli tego nadal nie rozumiesz, to trudno. Miej pretensje do losu...:) > To - skasujesz ją, bo Ci do obrazu nie pasuje? Idiotyzm do sześcianu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a mnie sie starosc kojarzy 27.11.08, 13:50 Pretensje do losu masz najwyraźniej Ty. Oczywiscie ze sytuacja wielu - a zapewne wiekszosci - starych ludzi w Polsce jest bardzo trudna. Ani przez chwile nie probuje tego zanegowac. Ale to nie znaczy, ze wszystkich, ani tym bardziej nie znaczy, ze zakazane jest posiadanie wlasnej wizji starosci, wlasnych skojarzeń. Wiec bądź uprzejma przestac sie mnie czepiac, przestac mnie obrazac, podpisz sie wlasnym prawdziwym nickiem - a nie, tego nie zrobisz, bo wiesz, ze ocierasz sie o smiesznosc. Coz, nie moj biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.pl Re: a mnie sie starosc kojarzy 27.11.08, 18:07 nangaparbat3 napisała: > Wiec bądź uprzejma przestac sie mnie czepiac, przestac mnie > obrazac, podpisz sie wlasnym prawdziwym nickiem - a nie, tego nie > zrobisz, bo wiesz, ze ocierasz sie o smiesznosc. No to się podpiszę, chociaż nie lubię sie logować. Ulżyło ci? Zadowolona? Na drugi raz też nie będę się logować. Zrobiłem teraz wyjątek. Mam nadzieję, że potraktujesz to jako miły gest. A czepiać się będę, jeśli tylko będę miał okazję i trochę wolnego czasu. Masz to jak w banku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 12:58 Nie wiem o czym piszecie, chyba o innych branżach niż ta w której ja pracuję. Obracam sie wśród inżynierów i u mnie w pracy o wiele bardziej sie ceni doświadczonych mądrych starszych ludzi niż niedokształconych łasych na pieniądze "młodych-prężnych" udających że pracują. Ja mam prawie 40 lat, w moim pokoju są dwaj panowie: 65 i 74 lata. I ... ja jestem STARSZA niż oni. Częściej choruję, nie pracuję z takim zaangażowaniem i pasją, no i nie mam tej wiedzy :( Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 26.11.08, 18:44 starość to nie jest sprawa wieku, a ducha, niektórzy sa starzy w wieku 25 lat, znam takie egzemplarze, plakać sie chce jak sie kogoś takiego słucha :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po 50-tce Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 09:03 Mam 52 lata i wcale nie czuję się stara!Jestem zadbana, atrakcyjna, prowadzę własną firmę, mam ogromny apetyt na życie, wielu dużo młodszych adoratorów,wnuczkę i na wszystko mam czas i z wszystkim sobie radzę. Wokół mnie jest mnóstwo takich kobiet. Trochę młodszych i starszych też. Jaka starość po 50-tce?Czytam i własnym oczom nie wierzę! Odpowiedz Link Zgłoś
jakmilosc sprawny niesprawny 27.11.08, 11:55 Jak dla mnie starość jest stanem niesprawności organizmu, kiedy nie masz możności robienia tego co chcesz. Stan naszej duszy nie odzwierciedla naszego realnego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
layatip Re: sprawny niesprawny 27.11.08, 12:45 Hmmm...ale wiesz każdy ma coś czego nie może robić:) Ja nie mogę biegać bo mam sporą nadwagę, a mam 20 lat więc staruszkiem nie jestem:D Odpowiedz Link Zgłoś
oni-kam Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 10:34 ja mam 53 lata, czuję się młodym człowiekiem, mogę przenosić ciężkie szafki i prowadzić samochód. Zdaża mi się, że nie jestem w stu procentach sprawny w łóżku, czy to powoduje, że jestem człowiekiem starym? Nie. Twoja teoria jest więc zupełnie nietrafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
hamblasz Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 11:31 moim zdaniem to wiesz mu raczej chodziło o ten typ człowieka ktry ma problemy z jakims podstawowymi zadaniami jak np podniesienie sie z łorzka. to że masz jakies problemy z erekcja nie jest niczym nietypowym bo polowa gosci po 40stce ma ten problem. chodzi pewnie o takie rzeczy jak samodzielne ubieranie sie, robienie zakupuw itd. jak ktos ma problemny z czyms takim to wtedy jest stary:D Odpowiedz Link Zgłoś
jakmilosc Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 12:00 To ja możę zweryfikuję swoją teorię i dodam, że chodziło mi o trwałą, niezmienną przypadłość czyli coś czemu współczesna medycyna nie potrafi zapobiec. Zaburzenia erekcji są czymś typowym i jest całe multum leków jak na ten przykład maxigra, które w nieszkodliwy i prosty sposób pomagają zwalczać przeciwności losu związane z męskim przekwitaniem. Jeśli zaś człowiek ma problemy z elementarnymi działaniami takimi jak korzystanie z ubikacji to wtedy można go uznać za człowieka bardzo dojrzałego. Odpowiedz Link Zgłoś
lameres Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 12:27 staary...zweryfikuje=zmienię, multum=dużo, przeciwności losu=trudności, męskie przekwitanie(!?!?!?!)=problemy z erekcją?, elementarnymi= podstawowymi, ubikacja= kibel, ew. klop, człowieka bardzo dojrzałego= starucha... jak ty piszesz?!?!?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
jamesblant Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 12:52 a skąd Ty wytrzasnąłeś te statystyki co do czterdziesto latków? Ja mam 43, nie mam żadnych problemów i nie słyszałem też, żeby którykolwiek z moich znajomych miał. Odpowiedz Link Zgłoś
ferdika Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 13:16 A może to taka trochę...prywatna kwestia?:):):) O tym się nie mówi poprostu Odpowiedz Link Zgłoś
sholman Re: sprawny niesprawny 28.11.08, 15:07 Bardzo mnie irytuje jak wszyscy generalizują. Ja mam 52 lat codziennie z rana biegam a popołudniu pływam na basenie i starcza mi energii i wigoru na wieczorną zabawę z żoną. Nie jest więc tak, że po 40 zanika życie seksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
artur737 Re: W naszej kulturze, starym sie jest??? 27.11.08, 23:18 Ja ci powiem. Wiek czlowieka dzieli sie na 3 okresy: mlodosc, wiek dojrzaly oraz starosc. Oznacza to wiek a nie sprawnosc. Mezczyzna zyje ok 75 lat wobec tego przez pierwsze 25 lat ma mlodosc. Potem przez 25 lat ma wiek dojrzaly, a jak przekroczy 50 to sie zaczyna starosc. U ludzi szczegolnie zywotnych te granice moga isc lekko w gore, ale nie az tak bardzo. U kobiet jest chyba nieco inaczej bo zyja troche dluzej powiedzmy 82 lata srednio. Ale to nie wydluza im mlodosci ani wieku dojrzalego poniewaz dodatkowo dochodzi u nich mozliwosc posiadania potomstwa, ktora jest w zasadzie ograniczona do 40-dziestki. Pozniej nastepuje menopauza. Z tego powodu tzw starosc moze byc rozpoznana juz wczesniej np w poznych latach czterdziestych. Ale za to ten okres jest u kobiet duzo dluzszy. Odpowiedz Link Zgłoś