michal_powolny12
12.12.08, 12:03
Witam
Zbieram materiały dotyczące dyskryminacji obywateli RP z
wykształceniem gimnazjalnym, podstawowym i niepełnympodstawowym.
Interesują mnie zarówno regulacje prawne które dotykają tych ludzi
jak i zachowanie urzedników oraz uczestników rynku wobec nich.
Na początek rzucam hasłowo:
-absurdalne ograniczenia dostępu do niektórych zawodów (zarówno
formalne jak i praktyczne, patrz ogłoszenia kierowca zawodowy z
wykształceniem min.średnim),
-podatkowe przywileje dla wolnych zawodów, wykładowców wyższych
uczelni,
-uprzywilejowanie w prawie pracy i systemie emerytalno-rentowym osób
z wykształceniem średnim i wyższym (szybsze uzyskiwanie prawa do
dłuższego urlopu, zaliczanie nauki do wieku emerytalnego czy
rentowego),
-w przeszłości absurdalna ulga na zakup pomocy naukowych,
-brak publicznych szkół w ktorych takie osoby mogłyby uzupełniać
wykształcenie,
-niezrozumiały język formularzy urzędowych i regulaminów.
Czy znacie inne formy dyskryminacji?