braineater
20.06.07, 12:33
czyli kolejny post-pieriestrojkowy projekt, co mi go Obły może wypomnieć :), a poza tym drugie uderzenie bałakańskiego popu w ciągu kilku lat.
Za projektem stoi nikt inny, jak Tamir Muskat, czyli gośc odpowiedzialny za jeden z najlepszych instrumentalnych składów lat ostatnich - Big Lazy i znany z genialnego splita z Gogol Bordello oraz były muzyk z Gogoli - Ori Kaplan.
A muzycznie nazwa mówi wszystko - potężne bębny i basy, rytmiczna rzeź idealna do pląsów po pijaku albo jazdy na rowerze (po czeźwemu of kors), ckliwe partie dęciaków z których czasem leci ogień, nakręceni MC miotający się gdzieś pomiędzy karabinowoszybkim ragga a wschodnimi zaśpiewami, laski z wysokimi głosami robiące chórki i wprowadzające tęsknotę za stepem, klezmerskie skrzypki i kompozycje, adaptery i dj'ka plus cygańsko-punkowa energia. Do posłuchania na 10 razy, jak płyty Bregovica onegdaj. Jak płytka z 2005 roku była przyjemna, tak tegoroczne dokonania BBB to 14 żelaznych hiciaków na każdego grila. Zdecydowanie polecam w ramach dźwięków nie wymagających niczego oprócz pozytywnego nastroju. Płytka w sumie przekonała mnie do tego, żeby olać Openera i pojechac jednak na Colours of Ostrawa, bo tam chopaki zagrają. No i mam bliżej :)
P:)
Na zachętę tuba z całkiem niezłą vj'ką do jednego kawałka:
www.youtube.com/watch?v=ELOAXRe23K4
długie intro, ale potem ogień