Dodaj do ulubionych

śmierdząca sprawa w wynajmowanym mieszkaniu

IP: *.kkcmkp.pl 05.11.03, 09:57
w moim mieszkaniu (wynajmowanym w starym budownictwie)wali jakims takim
takim grzybem czy czymś - ale grzyba nie ma - o dziwo (to znaczy jest na
klatce), mieszkanie czyste, po remoncie, kafelki, odmalowane
nie wiem co zrobić - no bo zapachy do kontaktu czy inne takie to tylko
zamaskowanie.
jak się wchodzi do domu to jak do nory jakiejś, aż wstyd kogoś zaprosić.

no nie wiem co zrobić (znaczy zmienić mieszkanie pewnie ale to nie wchodzi w
grę na razie)

aha - w pokjach w miarę okej - jak siedzę dłużej w domu to nie czyję ale w
przedpokoju - to tak czasami zapodaje że cholery można dostać

dziś przychodzi do nas facet po pieniądze za mieszkanie - będę sama w domu.
i nie za bardzo wiem co mu powiedzieć w związku z tym smrodem panującym w
mieszkaniu.
że ma specjalistę wezwać - jaki to specjalista może być.
nie wiem czego zażądać od niego
Obserwuj wątek
    • neque Re: śmierdząca sprawa w wynajmowanym mieszkaniu 05.11.03, 10:34
      Najlepsza rada to wymienić posadzki i tynki, ale to pewnie nie wchodzi w
      rachubę. Raczej nie pozostaje nic poza wietrzeniem i maskowaniem różnymi
      zapachami.Może wyhoduj jakieś pachnące rośliny doniczkowe, np. geranium czy -
      jeśli lubisz zioła - bazylię.
      • Gość: Aga Re: śmierdząca sprawa w wynajmowanym mieszkaniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 14:41
        Może jakiś murarz zrobił dowcip i zamurował w ścianie zepsute jajko...To stary
        numer i bardzo skuteczny...
        • wcalenietakimaly Re: śmierdząca sprawa w wynajmowanym mieszkaniu 07.11.03, 15:40
          Jak widac zbytnio ludziska nie przejmuja sie twoimi smrodami. A nie ma smrodu
          bez przyczyny. Zyjesz jeszcze? To moga byc "pathogeny". Moja rada zwiejaj bo
          czyszczenie jest zmudne, drogie i bez gwarancji wytepienia tego talatajstwa.
          kaziu
    • hong2 jest na to rada 08.11.03, 17:52
      smrod to najpewniej mieszanina substancji organicznych. proponuje
      zrobic to co w waszyngtonie z zarazkami antraxu: trzeba uzyc silnego
      utleniacza w formie gazowej. Oni uzyli tlenku chloru ClO2, moznaby
      sprobowac wstawic generator ozonu, a potem przewietrzyc mieszkanie.
    • Gość: hong2 Re: śmierdząca sprawa w wynajmowanym mieszkaniu IP: 128.187.28.* 09.11.03, 18:25
      Mozesz tez kupic spryskiwacz i wypelnic go 30% nadtlenkiem wodoru.
      Potem musisz spryskac cale mieszkanie - zabije wszystkie grzyby,
      bakterie i smierdzace zwiazki o wlasnosciach redukujacych, a nadmiar
      sie rozlozy do wody i tlenu. Problem taki ze do tego musisz miec ubranie
      ochronne na cale cialo i maske przeciwgazowa bo ulegniesz poparzeniu.
      • wcalenietakimaly Re: śmierdząca sprawa w wynajmowanym mieszkaniu 10.11.03, 15:13
        Gość portalu: hong2 napisał(a):

        > Mozesz tez kupic spryskiwacz i wypelnic go 30% nadtlenkiem wodoru.
        > Potem musisz spryskac cale mieszkanie - zabije wszystkie grzyby,
        > bakterie i smierdzace zwiazki o wlasnosciach redukujacych, a nadmiar
        > sie rozlozy do wody i tlenu. Problem taki ze do tego musisz miec ubranie
        > ochronne na cale cialo i maske przeciwgazowa bo ulegniesz poparzeniu.
        ********
        Po 30% nadtlenku wodoru trzeba szybko skoczyc do banku po kase i zrobic
        generalny remont mieszkania.
        kaziu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka