Dodaj do ulubionych

GMO a religia

03.01.09, 23:11
organizmy zmodyfikowane genetycznie czyli GMO, których geny zostały celowo
zmienione przez człowieka coraz powszechniej trafiają na rynek. Współczesna
nauka nie zna przypadku szkodliwości spożywania GMO przez ludzi lub zwierzęta.
Ale czy wytwarzanie i spożywanie organizmów GMO nie jest sprzeczne z nauką
kościoła?
Obserwuj wątek
    • Gość: ekooszołom Re: GMO a religia IP: *.gprs.plus.pl 04.01.09, 00:07
      Biskup Gianfranco Girotti, przewodniczący Penitencjarii Apostolskiej powiedział:
      „Obrażasz Boga nie tylko wtedy, gdy kradniesz, bluźnisz, czy pożądasz żonę
      bliźniego swego, ale także wtedy, gdy niszczysz środowisko, przeprowadzasz
      wątpliwe moralnie eksperymenty lub pozwalasz na modyfikacje genetyczne, które
      zmieniają DNA lub zagrażają embrionom.” (cytat za “The Times”)
      „Degradacja środowiska – od zwykłego wylewania ścieków, przez zmiany klimatu, po
      modyfikacje genetyczne – to zbrodnia jakiej dopuszcza się człowiek wobec planety
      i samego siebie. Wygląda na to, że świadomość wagi zagrożeń ekologicznych jest
      wyższa w Watykanie niż w większości stolic świata. Być może dzięki tak wyraźnemu
      stanowisku Kościoła Katolickiego do niektórych dotrze wreszcie, że te zagrożenia
      nie są – jak określają to niektórzy – wymysłem ekooszołomów, ale wyzwaniem, z
      jakim człowiek musi się zmierzyć”, powiedział Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace
      Polska
      • strikemaster Re: GMO a religia 04.01.09, 01:30
        A co ma kler do nauki????
        Niech się modlą, a nie wpieprzają w tematy, na których się nie znają, takich jak genetyka, medycyna itp.
        • Gość: Wilia Re: GMO a religia IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.09, 07:56
          Ale jak raz w tym wypadku nie wpieprza się w naukową strone
          zjawiska, ale jego moralne następstwa, do czego chyba jest
          powołany...
          • hypatia69 Re: GMO a religia 04.01.09, 11:36
            Blablabla, dzieła Boga są doskonałe i każdy, kto próbuje je
            poprawiać, uzurpuje sobie boską moc i władzę, obraża Boga sądząc, ze
            jego dzieła doskonałe nie są, i tak dalej i tak dalej...
            Moralne sranie w banie, do którego stosować by się dokładnie, to na
            cholerę nam chemia, fizyka, medycyna i kilka innych rzeczy, wracajmy
            do jaskiń. Wszak latając ubrani w skóry z jagumarów, tłukąc się
            pałkami z co mocniejszych gałęzi, a w ramach rozrywki obrzucając
            głanem, takoż i umierając na byle zapalenie płuc - byliśmy
            doskonali. Teraz zresztą też jesteśmy...
    • Gość: Wilia Re: GMO a religia IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.09, 16:23
      Zgadza się. Idiotyczne byłoby w kategoriach moralnych osądzać
      umiejętność rozbijania atomu. Dopiero zbudowanie, a zwłaszcza użycie
      bomby atomowej...
    • Gość: jedynydorosły Re: GMO a religia IP: *.gprs.plus.pl 05.01.09, 17:12
      11 listopada 2000
      Spotkanie Świata Rolniczego (Jubilee of the Agricultural World):
      „Ziemia została nam dana do użytku, nie do nadużywania. Jest to zasada, o której
      trzeba pamiętać w gospodarce rolnej, gdy chodzi o postęp przez zastosowanie
      biotechnologii. Technologie te nie mogą być oceniane tylko na podstawie
      natychmiastowych zysków i interesów ekonomicznych. Technologie te muszą być
      uprzednio poddane wnikliwej ocenie naukowej i etycznej, aby zapobiec możliwości
      dewastacji przez nie ludzkiego zdrowia i przyszłości ziemi.”

      Jak zwykle są przeciw postępowi, ale tak, żeby w dowolnym momencie wywinąć woltę.
      • strikemaster Re: GMO a religia 05.01.09, 17:20
        A co ma do tego religia?
        Rozwiązanie jest proste: dać klerowi udziały w przemyśle biotechnologicznym a "chrześcijańska etyka" sama się zmieni :(
    • hypatia69 Proszę o uwagę! 09.01.09, 22:31
      Kolegę od plastikowych pomidorów , który przysłał mi epistołę,
      poproszę, zeby sie przedstawił z nicka.

      A wszystkich informuję, ze, do ciężkiej i jasnej cholery, pisząc do
      mnie przez wizytówkę nie dajecie mi możliwości zgadniecia, kto do
      mnie pisze i czy powinnam się do niego odnieść bardzo miło, czy
      obojętnie. Zatem jeśli dostanę jeszcze jeden cholerny anonim, to go
      opublikuję. I każdy nastepny też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka