Dodaj do ulubionych

ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY?

19.11.03, 07:43
Witam.
Słucham dyskusji na temat legalizacji związków homoseksualnych i przychodzi
mi do głowy jeszcze jedna kwestia:
związki więcej niż dwojga partnerów.

Pytam,najzupełniej poważnie.Osobiście jestem szczęśliwy z moją jedyną żoną,
ale jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację gdy troje lub więcej osób
zaczyna łączyć coś więcej niż przyjaźń. Co wtedy?
Jeśli troje dorosłych ludzi chce być razem? Chcą mieszkać,kochać
się,dziedziczyć,wspólnie się rozliczać z podatków.
Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 07:51
      a chcialbys miec zone i meza?

      ...
      • yerubal Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? 19.11.03, 07:59
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > a chcialbys miec zone i meza?
        >
        Pisałem już,że dobrze mi tak jak jest. Ale mogą znaleść się ludzie,którzy
        chcieliby żyć w trójkącie. Co wtedy? Dlaczego,skoro taka jest ich
        wola,mielibyśmy im tego zabraniać?
        • Gość: m Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 14:45
          >Dlaczego,skoro taka jest ich
          > wola,mielibyśmy im tego zabraniać?
          Mnie tez to zawsze nurtowalo.
    • Gość: behi Zdecydowane tak! IP: *.int.warszawa.sint.pl 19.11.03, 10:06
      Przyzwolenie na uprzywilejowanie z dotychczasowych zwiazkow na zwiazki
      homoseksualne, stawia pod sciana osoby samotne i tych, ktorzy chcieliby miec
      wiecej partnerow seksualnych!

      Legalizacja poligamii wzgledem legalizacji homoseksualnej jest znacznie
      bardziej pro-spoleczna i jeszcze bardziej pro-naturalna.

      Ja oczywiscie jestem heteroseksualnym monogamista, ale jesli wiekszosc
      spoleczna, pod presja mniejszosci decyduje sie zmieniac NORMY spoleczne pod
      dyktando uwarunkowan prawno-ekonomicznych, nie widze zadnych przeciwskazan do
      legalizacji poligamii. Tak jak napisale, widze w tym znacznie wiecej plusow pro
      spolecznych i pro naturalnych niz w homoseksualnosci. Tak wiec jestem
      przeswiadczony o koniecznosci "rownouprawnienia".

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=9059873&a=9162294
      • Gość: ... POMYLKA! IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.03, 16:30
        > Przyzwolenie na uprzywilejowanie z dotychczasowych zwiazkow na zwiazki
        > homoseksualne, stawia pod sciana osoby samotne i tych, ktorzy chcieliby miec
        > wiecej partnerow seksualnych!

        nie wiem czy sobie zdajesz sprawe z tego co piszesz, ale zwiazek miedzy ludzmi
        to cos wiecej niz chcec posiadania partnera seksualnego.
        Problem z trojkatami bylby nastepojacy:
        pan znajduje sobie dziewczyne... pobieraja sie
        ten sam pan znajduje sobie inna dziewczyne...zeni sie, ale pytanie czy ta
        pierwsza sie na to zgodzi?
        Zgodzila sie...
        Jedna z tych pan znajduje sobie innego pana z 2 innych zon, wiec teraz trzebaby
        zeby kazdy z kazdym sie zenil. To w 100% niewykonalne.
        Wykonalne tylko jezeli osoba plci X bedzie chciala wiecej partenrow plci Y.
        Nie sadze, zeby jakis facet chcial sie ozenic z kobieta, ktora ma juz 2 facetow
        i 3 zony.
        Nie da rady...

        ...
        • Gość: behi Re: NIEPRAWDA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 18:52
          Ale o czym ty piszesz!??? Rozdziel plaszczyzne partnerow seksualnych od
          milosci!!! Mozna koschac wiecej niz 1 osobe!! Od dziecinstwa zyjesz w milosci
          poligamicznej, bez seksualnosci. Kochasz babcie, dziadkow, mamusie, wujkow ,
          ciocie. W wieku doroslym mozesz kochac kilka zon, kilku mezow - bez sfery
          seksualnosci!!! Glodnemu chleb na mysli.. chyba.. Nie potrafisz sobie
          wyobrazic, jak mozna zlozyc podpis pod certyfikatem rodzinnym przez cztery
          osoby?? Dziwne.
          Przeciez poligamia to nie tylko posiadanie partnerow seksualnych... Wogole nie
          potrafisz zrozumiec poligamii. Problem to jest jak mozna sobie wyobrazic
          homoseksualistow bez konotacji seksualnej (wreszcie haslo homoseksualizm - jest
          tylko li wylacznie o podlozu partnerstwa seksualnego)
          Napisalem o partnerach seksualnych, jako jeden z elementow poligamii (w
          homoseksualizmie to jest podstawa dyskryminacji przeciez, nieprawda?)

          Da rade! wystarczy znalezc odpowiednie wzajemnie akceptujace sie towarzystwo
          chetne do emigracji, rozliczen podatkowych itp. przeciez o to chodzi,
          nieprawda? Tworza calkowicie wlasna rodzine o wzajemnej odpowiedzialnosci.
          POLIFOBIE!!!
          • Gość: ... BZDURA IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.03, 21:06
            Pleciesz kolego androny. Milosc poligamiczna moze i istnieje, ale jak do tej
            pory nikt hie walczy o ten przywilej, wiec najwyrazniej nikomu az tak na tym
            nie zalezy. Seks mozna miec z 1000 partnerami, ale ja nie nazwalbym tego
            miloscia tylko orgia:) moze byc poligamiczna.
            To ze ty kochasz swoje 3 zony, nie znaczy ze one kochaja sie na wzajem. Moze
            wlasnie konkuruja ze soba.
            Homoseksualisci chca byc ze soba bo zalezy im na tej drugiej osobie, a nie
            tylko na genitaliach. Natomiast z twoich postow wynika, ze twoja milosc
            ograniczala by sie do wlacznosci. Tzn ty mozez miec kilka zon, ale one musza
            akceptowac fakt, ze maja WYLACZNIE ciebie. Inaczej rozwod. Wiec jak widzisz,
            milosc poligamiczna jest w zasadzie teoretyczna. Moze podasz jakis przyklad
            takiego zwiazuku??

            ...
            • Gość: behi Pewnie, ze BZDURA zwazywszy, ze nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 22:35
              > To ze ty kochasz swoje 3 zony, nie znaczy ze one kochaja sie na wzajem

              KTO TAK POWIEDZIAL?
              Najwyrazniej jako wykazujacy sie zrozumieniem milosci homoseksualnej, nie
              jestes w stanie ogarnac, ze one tez sie moga kochac miloscia.

              > Homoseksualisci chca byc ze soba bo zalezy im na tej drugiej osobie, a nie
              > tylko na genitaliach

              Ale to ich genitalia wyrozniaja ich milosc. W milosci poligamicznej takiego
              problemu nie ma - tam liczy sie TYLKO milosc!

              Wiec jak widzisz,
              > milosc poligamiczna jest w zasadzie teoretyczna

              Tak jak dla mnie milosc homoseksualna. Ale przynajmniej, nie neguje jej bytu i
              nie twierdze, ze piszesz androny.

              Potrzymuje zdanie - jestes polifobem, a zwiazki tylko kojarza CI sie z tym co
              napisales:
              > Seks mozna miec z 1000 partnerami, ale ja nie nazwalbym tego
              > miloscia tylko orgia:)

              Napisalem, oddziel Twoje "lozkowo - genitalne" rozpatrywanie milosci, poszerz
              horyzont, moze dojrzysz tam milosc poligamiczna.

              > Tzn ty mozez miec kilka zon, ale one musza
              > akceptowac fakt, ze maja WYLACZNIE ciebie

              To jest np. moja forma na zwiazek i legislacje jego.
              Roznorodnosc pogladow zezwala na tworzenie kazdej innej konfiguracji w
              zaleznosci od aktualnych potrzeb "rodziny". Pisalem CI: HOMOSEKSUALISTA nie
              szuka MEZA wsrod HETEROSEKSUALISTOW, wiec zrozum, ze mozna szukac i dobierac do
              zwiazku poligamiczego takie osoby, ktore maja podobny "lifestyle" zmieniony
              genetycznie w fazie embrionalnej.

              JAK mozna byc tak NIETOLERANCYJNYM POLIFOBEM!!? TO , ze TY nie rozumiesz tego
              nie oznacza, ze inni nie maja takich potrzeb.

              Czy idac Twoim tropem, mam tak bardzo nie rozumiec potrzeby legalizacji
              zwiazkow homoseksualnych? Jak wytlumaczysz mi, ze MOZNA miec pociag do osoby
              TEJ SAMEJ plci?

              PS. Nie moge podac przykladu takiego zwiazku, bo polifobia "zatacza coraz
              wieksze kregi".
              • Gość: hetero Re: Pewnie, ze BZDURA zwazywszy, ze nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 23:00
                Całkowicie się z Tobą zgadzam, gdyż piszesz rozsądnie. Szkoda tylko, że inni
                nie odróżniają miłości neurotycznej od miłości dojrzałej.
              • Gość: . Re: Pewnie, ze BZDURA zwazywszy, ze nie rozumiesz IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.03, 00:34
                > Ale to ich genitalia wyrozniaja ich milosc. W milosci poligamicznej takiego
                > problemu nie ma - tam liczy sie TYLKO milosc!


                buuhahahaha jasne... to ciekawe czemu nie chcesz sie zwiazac z kobeta i 2
                facetami. Przeciez tu nie o genitalia tylko o milasc. Mozesz ich kochac jak
                braci. Moze wogole wez slub z bratem. Chlopie zaczynasz pieniczyc jak babka na
                granicy. Przedtem mowiles o partnerach seksualnych, teraz o milosci. Zdecyduj
                sie.

                > Tak jak dla mnie milosc homoseksualna. Ale przynajmniej, nie neguje jej bytu
                i
                > nie twierdze, ze piszesz androny.

                prawdopodobienstwo, ze 2 osoby sie kochaja jest znacznie wieksze niz to ze 4
                beda sie wzajemnie kochac. Powiedz w takim razie DLACZEGO NIKT nie walczy o
                to????


                > To jest np. moja forma na zwiazek i legislacje jego.
                > Roznorodnosc pogladow zezwala na tworzenie kazdej innej konfiguracji w
                > zaleznosci od aktualnych potrzeb "rodziny". Pisalem CI: HOMOSEKSUALISTA nie
                > szuka MEZA wsrod HETEROSEKSUALISTOW, wiec zrozum, ze mozna szukac i dobierac
                do

                Homoseskualista szuka przede wszystkim mezczyzny. Czasem uwiedzie nawet
                najwiekszego macho:)
                Jak to dobierac?????? Przeciez milosci sie nie dobiera. Ona sie pojawia. Juz
                sobie wobrazam dialog:
                haj, fajna jestes, wiesz mam juz 2 zony i 2 mezow. Chciesz moze dolaczyc do
                stadka.? :)))

                > Czy idac Twoim tropem, mam tak bardzo nie rozumiec potrzeby legalizacji
                > zwiazkow homoseksualnych? Jak wytlumaczysz mi, ze MOZNA miec pociag do osoby
                > TEJ SAMEJ plci?

                Tak samo jak mozna miec pociag do osoby innej plci. Seks jest tylko forma
                rozladowania napiecia (moze tego nie rozumiesz), a reszta..hm.. To czyste
                uczucie. Moze sie myle, ale nie sadzze, zeby mozna bylo mowic o uczuciu
                pomiedzy 2 facetami i 3 kobietami kazdy z kazdy.
                POKAZ JEDEN TAKI PRZYKLAD!
                • Gość: behi Zweryfikuj swoje zdanie o seksie. Moze zrozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 10:45
                  > Przedtem mowiles o partnerach seksualnych, teraz o milosci. Zdecyduj
                  > sie.

                  Trudno rozdzielic jedno od drugiego, jesli podstawa do legalizacji zwiazkow
                  homoseksualnych ma byc odmiennosc w zachowaniach seksualnych.

                  > prawdopodobienstwo, ze 2 osoby sie kochaja jest znacznie wieksze niz to ze 4
                  > beda sie wzajemnie kochac. Powiedz w takim razie DLACZEGO NIKT nie walczy o
                  > to????

                  Na jakiej podstawie wyliczyles to prawdopodobienstwo?
                  Nikt nie walczy o to, bo rozumieja, ze zmaian norm spolecznych to powazna
                  sprawa. Zachowuja sie bardziej dojrzale, ale jesli zalegalizuje sie zwizki
                  homoseksualne, to naprawde, nie sadze, zeby ktokolwiek mial prawo do negowania
                  legalizacji takich zwiazkow, ktore sa znacznie bardziej prospoleczne, a w
                  dalszym etapie, moze nawet wyraz "zdrada" nie bedzie miala podstawy w
                  liberalnym i tolerujacym spoleczenstwie.

                  > Jak to dobierac?????? Przeciez milosci sie nie dobiera. Ona sie pojawia.

                  Juz to widze jak heteroseksualny rezugnuje ze swojego heteroseksualizmu na
                  koszt homoseksualizmu, bo pojawila sie "milosc". Jak to wreszcie jest?
                  Genetyczna zmiana w fazie embrionalnej, czy dostosowanie spoleczne do aktualnej
                  sytuacji? No.. tak.. ja juz znam retoryke "walczacych z homofobia": "Byl to
                  homoseksualista, ktory dotychczas nie zdawal sobie z tego sprawy!!" Tia...
                  niczym sekta - nie znales prawdziwego objawienia, dopoki, nie posluchales
                  naszego "guru".

                  >Seks jest tylko forma
                  > rozladowania napiecia (moze tego nie rozumiesz), a reszta..hm..

                  HA! HA! HA! Tu Ciebie mam! Widzisz, dla Ciebie jest to forma rozladowania
                  seksualnego. (tak przypuszczalem..) Dla wiekszosci heteroseksualnych i
                  poligamicznych, jest to akt najblizszego odkrycia i zblizenia sie wynikajacy z
                  milosci. Milosc zezwala na ten akt. Nie zapomina sie takze o tym, ze jest to
                  akt "prokreacyjny" (dlatego pamieta sie o antykoncepcji). Akt, ktory jest
                  kwintesencja milosci, bo bez niej nie mialby miejsca.
                  Dla Ciebie jak widze, to tylko rozladowanie.. no tak, bo jak inaczej patrzec na
                  seks homoseksualny - czynnosc fizyczna, nie gorsza od wlasnej dloni.

                  >Moze sie myle, ale nie sadzze, zeby mozna bylo mowic o uczuciu
                  > pomiedzy 2 facetami i 3 kobietami kazdy z kazdy.

                  No wlasnie, bo dla Ciebie taka forma jest nie do pomyslenia! Im chodzi przeciez
                  tylko o rozladowanie seksualne! Wiec dopoki nie spojrzysz na swoja seksualnosc
                  w inny sposob nigdy nie zrozumiesz tego. Pisalem Ci - rozdziel seks (wg Ciebie,
                  fizyczne rozladowanie napiecia) od milosci (w ktorej seks , NIE jest
                  zwyklym "rozladowaniem napiecia")

                  > POKAZ JEDEN TAKI PRZYKLAD!

                  Poszukaj sobie w google ogloszen "para pozna pania", "Para pozna pana", "Para
                  pozna pare" zwroc uwage na poszukiwanie "trwalych zwiazkow". Zdziwisz sie.
                  Oczywiscie wieksza czesc to patologia, ale i tak rownie czesta jak "pan pozna
                  pana" lub "pani pozna pania"

                  Dla Ciebie seks to "rozladowanie napiecia seksualnego" nie potrafisz pojac
                  milosci w ktorej "seks jest poglebianie wzajemnych relacji" i podchodzi sie do
                  niego w pewnym sensie "metafizycznie". Oczywiscie tego tez nie zrozumiesz, bo
                  dla Ciebie to tylko "fizjologia".
                  • Gość: . Re: Zweryfikuj swoje zdanie o seksie. Moze zrozum IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.03, 11:14
                    > Trudno rozdzielic jedno od drugiego, jesli podstawa do legalizacji zwiazkow

                    To w takim razie rozumiem, ze jestes w stanie pokochac rowniez mezczyzne, nie
                    mozesz mowic o zwiazkach poligamicznych jezeli chcesz miec tylko kobiety. Te
                    twoje kobiety maja takie samo prawo do kilku mezow, wiec musicie sie kochac
                    wszyscy razem i wzajemnie. W przeciwnym razie bedzie to dyskryminacja i meski
                    szowinizm, jezeli powiez, ze chcesz tylko takie kobiety ktore beda spaly
                    wylacznie z toba i beda wylacznie tobie wierne. przykro mi jest to niewykonalne.


                    > Nikt nie walczy o to, bo rozumieja, ze zmaian norm spolecznych to powazna
                    > sprawa.

                    Bzdura, prawda jest raka ze tylko niewielki ulamek procenta mezczyzn zgodzilby
                    sie zeby ich kobieta spala z kilkoma innymi facetami, a tym bardziej zeby ci
                    faceci byli mezami (wszyscy naraz).:) Nie sadze tez zeby kobieta w wolnym
                    panstwie i nie zmuszana do malzenstwa zgodzila sie dzielis swojego faceta z
                    kilkoma innymi kobietami. Zapytaj na forum kobieta lub mezczyzna, ile osob
                    chcialo by zeby ich zona lub maz spalo z innymi.
                    Jak wyliczylem prawdopodobienstwo? Fakt nie liczylem, ale tylko raz slyszalem o
                    facecie w Polsce, ktory chcial kilka zon (tylko on byl muzulmaninem).

                    > Juz to widze jak heteroseksualny rezugnuje ze swojego heteroseksualizmu na
                    > koszt homoseksualizmu, bo pojawila sie "milosc".

                    Mysle ze w tym przypadku mozna mowic o uwiedzeniu:) Znam kilku hetero, ktorzy
                    probowali seksu z facetem. I znam kilku homo, ktorzy spali z kobietami.
                    Najczesciej sa to jednorazowe przygoddy. Ale fakt faktem, ze homo uprawiajacych
                    seks z kobietami (bo sie ukrywaja przed swiatem) jest wiecej niz hetero
                    sypiajacych z facetami.


                    > HA! HA! HA! Tu Ciebie mam! Widzisz, dla Ciebie jest to forma rozladowania
                    > seksualnego. (tak przypuszczalem..) Dla wiekszosci heteroseksualnych i
                    > poligamicznych, jest to akt najblizszego odkrycia i zblizenia sie wynikajacy
                    z
                    > milosci. Milosc zezwala na ten akt.

                    Bzdura, wystarczy zobaczyc ilu facteow korzysta z panienek, bo akurat maja
                    ochote na przygode. I to nie milosc zezwala na akt tylko pociag seksualny.
                    Zarowno milosci jak i seks moga istniec oddzielnie, bez siebie.


                    > Poszukaj sobie w google ogloszen "para pozna pania", "Para pozna pana", "Para
                    > pozna pare" zwroc uwage na poszukiwanie "trwalych zwiazkow". Zdziwisz sie.
                    > Oczywiscie wieksza czesc to patologia, ale i tak rownie czesta jak "pan pozna
                    > pana" lub "pani pozna pania"

                    To raczej chodzi o seks niz o milosc. A widziales ogloszenie: Para pozna inna
                    pare w celach matrymonialnych? Albo ile ogloszen tylpu "Para pozna Pana"
                    widziales? Kiedys robili wywiad w TV z takimi 2 parami, i wiesz co dochodzilo
                    wylacznie do seksu MK ale nigdy nie bylo seksu miedzy dwoma facetami, co
                    najwyzej przygladali sie jak dwie kobitki sie kochaly:) I to wsyzstko.
                    Wiekszosc tych ogloszen ma wylacznie zaspokoic ciekawosc i nikt z nich nie
                    planuje wspolnego zycia.
                    Jeszcze raz.
                    Zapytaj na forum, ile facteow zgodziloby sie dzielic zone z innymi i ile kobiet
                    zgodziloby sie dzielic meza z innymi kobietami.

            • Gość: Mar ale jesteście ograniczeni IP: *.skorosze.2a.pl 26.11.03, 13:09
              Jeśli ktośnie jest w stanie wyobrazić sobie małżeństwa więcej niż dwuosobowego,
              to jest ograniczony. Pewnie nie potrafi sobie też wyobrazić np. innego systemu
              liczenia niż dziesiętny ani nie rozumie co to jest przestrzeń n-wymiarowa.

              Skoro nie potraficie sobie wyobrazić teoretycznie, to ja wam powiem, że ZNAM
              osobiście taką rodzinę, która wprawdzie nie jest formalnie małżeństwem
              trzuyosobowym (nie da się takie zarzeć - ale to to tylko kwestia przepisów),
              natomiast jest to 2 facetów i jedna kobieta. Kobieta jest żoną jednago z tych
              facteów i ma z nim dziecko. Razem z nimi mieszka też drugi facet, razem
              wychowują dziecko, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, dzielą się obowiązkami
              i sypiają we trójkę, a czasem we dwójkę, za to w różnych konfiguracjach.
              Kobieta mówi że kocha jednego i drugiego... oni obydwaj też ją kochają.
              Natoamiast faceci miedzy sobą wyglądają na dobrych kumpli - nie mówią o
              miłości, ale doskonale się rozumieją i uzupełniają... Nikt o nikogo nie jest
              zazdrosny, bo wszyscy wiedzą, że mogą na siebie nawzajem liczyć - jak mąż i
              żona - tyle, że we trójkę :-).
    • Gość: Równy Zdelegalizować wszystko IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 19.11.03, 10:32
      A nie lepiej zdelegalizować wszystkie związki? Wtedy będzie pełne
      równouprawnienie. Państwo dopłacałoby tylko tym, którzy mają dzieci - czy to
      hetero, czy homo, czy w związku z jedną osobą, czy więcej niż jedną.
      • Gość: kamikaze Re: Zdelegalizować wszystko IP: *.ics.p.lodz.pl / *.p.lodz.pl 22.11.03, 10:50
        A co z samotnymi? Jak doplacac to wszystkim:) Jak rowno to rowno.
    • aprox Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? 22.11.03, 23:06
      Najlepiej niech 6 miliardow ludzi ozeni sie ze soba na raz i bedzie jedno
      wielkie malzenstwo na ziemi.Kazdy bedzie mogl z kazdym i po klopocie
    • jmx Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? 23.11.03, 00:40
      yerubal napisał:

      > Witam.
      > Słucham dyskusji na temat legalizacji związków homoseksualnych i przychodzi
      > mi do głowy jeszcze jedna kwestia:
      > związki więcej niż dwojga partnerów.


      To się nazywa poligamia i są kraje gdzie jest dozwolona. Wystarczy się
      przeprowadzić ;-)
      • Gość: hetero Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 09:43
        jmx napisała:

        > yerubal napisał:
        >
        > > Witam.
        > > Słucham dyskusji na temat legalizacji związków homoseksualnych i przychodz
        > i
        > > mi do głowy jeszcze jedna kwestia:
        > > związki więcej niż dwojga partnerów.
        >
        >
        > To się nazywa poligamia i są kraje gdzie jest dozwolona. Wystarczy się
        > przeprowadzić ;-)

        Rozumiem, że jesteś równie tolerancyjny w stosunku do homo i wskazujesz im
        drogę co powinni zrobić. Należy tylko podziękować.
        • jmx Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? 24.11.03, 22:29

          Jestem tolerancyjnA w stosunku do każdego (póki nie krzywdzi drugiego) i
          nikomu do łóżka nie zaglądam. Proste ;-)
          • Gość: hetero Re: ZALEGALIZOWAĆ TRÓJKĄTY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 23:15
            jmx napisała:

            >
            > Jestem tolerancyjnA w stosunku do każdego (póki nie krzywdzi drugiego) i
            > nikomu do łóżka nie zaglądam. Proste ;-)

            Interesujące, ale co to ma wspólnego z tym co napisałem. Czy ja zaglądam komuś
            do łóżka. Zastanawia mnie tylko jedno, czy ty potrafisz dyskutować tylko ze
            sobą, i ze swoją tezą?
            Proszę, przeczytaj ponownie swój wcześniejszy post i moją odpowiedź a chyba
            zrozumiesz brak związku w Twojej odpowiedzi.

            Przepraszam za pomyłkę powinno być -tolerancyjna nie zaś tolerancyjny-
            • Gość: jmx wyjaśnienie IP: *.opa-carbo.com.pl 25.11.03, 13:07

              Jeśli zrozumiałeś moją wcześniejszą wypowiedź jako chęć wywalania z Polski
              homoseksualistów to popełniłeś błąd. Przykład z przeprowadzkami był podany
              nieco z przymrużeniem oka bo jak dotąd żadnej debaty społecznej na temat
              wielożeństwa nie było z czego wyciągam wniosek, ze nie ma po prostu takich
              potrzeb w społeczeństwie lub jeśli są (bo nie można tego wykluczyć) to na tyle
              marginalne, ze sami zainteresowani jakoś rozwiązują tę sprawę "we własnym
              zakresie".

              Natomiast z legalizacją związków homoseksualnych rzecz wygląda zupełnie inaczej
              i pisząc, że nikomu do łóżka nie zaglądam miałam na myśli, że nie interesuje
              mnie kto z kim i dlaczego sypia (czy to kobieta czy mężczyzna) ale jeśli
              parterzy odczuwają potrzebę zalegalizowania swego związku to nie widzę powodu
              by im to uniemożliwiać.

              Mam nadzieję, że teraz jestem bardziej zrozumiała :-).
    • Gość: Lidka To wszystko juz bylo... IP: *.zur3.speed2online.net 26.11.03, 19:05
      To wszystko juz bylo...

      Poligamia jest stara jak swiat.

      Anachroniczny patriarchat...

      Wystarczy zajrzec do Starego Testamentu...

      Prorocy typu Mojzesz, Jakub itd... mieli po 2 - 4 zony,

      Salomon mial ich kilkaset sztuk !!!

      Mozemy oczywscie zrobic z Polski druga Arabie Saudyjska...

      Pod warunkiem, ze POLIANDRIA bedzie rowniez legalna !!!

      ...skoro zyjemy w demokratycznym i rownouprawnionym kraju ?!

      Bylby to ewenement na skale swiatowa !

      Nie istnieje bowiem kultura, w ktorej zarowno POLIANDRIA jak i
      POLIGAMIA funkcjonuje obok siebie.
      • Gość: Lidka Monogamia to widocznie kompromis... IP: *.zur3.speed2online.net 26.11.03, 19:22
        Monogamia to rownouprawniony kompromis: poliandria i poliginia w
        jednym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka