ammy26
11.03.09, 18:11
mowi sie ze w dzisiejszych czasach robienia karier,wyścigu szczurów,
pędu nie ma czasu na rodzine,dzici,że to schodzi na dalszy plan wiec
dopiero ok 30 sie bierze sluby albo zostaje sie singlami czy zyje
sie z partnerami w luznych zwiazkach czy na kocia lape.Jednak cos
chyba to wszytsko to bujda i sie nie sprawdza bo z obserwacji widze
ze wcale nikt nie przeklada sluby,planowanie rodziny a wrecz nawet
wczesniej wszcvzyscy zakladaja juz te powazne zycie.jak to jestw
waszych przypadkach i co o tym myslicie-jak powinno sie postepowac?