Dodaj do ulubionych

single czy śluby?

11.03.09, 18:11
mowi sie ze w dzisiejszych czasach robienia karier,wyścigu szczurów,
pędu nie ma czasu na rodzine,dzici,że to schodzi na dalszy plan wiec
dopiero ok 30 sie bierze sluby albo zostaje sie singlami czy zyje
sie z partnerami w luznych zwiazkach czy na kocia lape.Jednak cos
chyba to wszytsko to bujda i sie nie sprawdza bo z obserwacji widze
ze wcale nikt nie przeklada sluby,planowanie rodziny a wrecz nawet
wczesniej wszcvzyscy zakladaja juz te powazne zycie.jak to jestw
waszych przypadkach i co o tym myslicie-jak powinno sie postepowac?
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: single czy śluby? 11.03.09, 18:52
      Małżeństwo , to najgorszy interes w który może władować się kobieta.
      Biała suknia , welon i...gó... bez względu na kolor i konsystencję.
      • stokrotka29 Re: single czy śluby? 11.03.09, 19:36
        Nie zgadzam się. Ja wpakuję sie w ten interes z własnej woli 11.07.2009 i juz
        nie mogę sie doczekac;)Suknia ani welon nie będą białe a na brzydkie zapachy
        jestem uodporniona;-)a tak poważnie to kwestia nie tego kto lepiej wybiera
        single czy małżonkosie i komu lepiej/wygodniej/w związku ale tego czy ludzie
        dorastają do partnerstwa czy nie. Pozdrawiam:-)
    • Gość: hh Re: single czy śluby? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.09, 19:24
      Ile jest starych singli to widac na tym forum ,tfu mialo być singelek ,takich
      pod 40-tke
      jak migreniasta ,hypatia i inne
      bidule żaden nie chcial szturnac dziewuszek?
      • pocoo Re: single czy śluby? 11.03.09, 19:26
        Wyskoczyłeś jak filip z konopi.Nie jesteś na bieżąco i tylko się ośmieszasz.
        • Gość: aj Re: single czy śluby? IP: *.eranet.pl 11.03.09, 21:40
          uderz w stół a nożyce się odezwą
          • pocoo Re: single czy śluby? 11.03.09, 21:46
            Gość portalu: aj napisał(a):

            > uderz w stół a nożyce się odezwą

            Nie mam zamiaru udowadniać , że nie jestem singlem.
            • yoma Re: single czy śluby? 12.03.09, 14:36
              A ja jestem, a ja jestem :)
              • tok33 Re: single czy śluby? 13.03.09, 19:47
                yoma napisała:

                > A ja jestem, a ja jestem :)

                Szczęsliwa jak sie tu odezwała-:)
    • Gość: tatainspe Re: single czy śluby? IP: *.t-mobile.co.uk 11.03.09, 21:54
      Nie rozumiem co znaczy luzny zwiazek. To ze ze swoja partnerka zyje bez slubu
      sprawia, ze nasz zwiazek nie jest powazny czy prawdziwy? Co zmienilby papierek z
      urzedu stanu cywilnego? W jaki sposob przemienilby to co dziala, w cos jeszcze
      lepszego? Mysle, ze juz nasi rodzice brali sluby tylko po to, by uciszyc
      dziadkow. Moi mnie nie cisna w ogole. A ja parcia na spacerek wzdloz nawy
      glownej nie mam najmniejszego.
      • matylda1001 Re: single czy śluby? 11.03.09, 22:27
        >Co zmienilby papierek z urzedu stanu cywilnego? <

        Postaraj się o ten "papierek" i przekonaj sie sam. A zanim to
        zrobisz, wytłumacz: Jeżeli się z kimś sypia, jeżeli się z kimś
        mieszka, jada, odpoczywa, ma sie dzieci, jeżdzi na wakacje, kupuje
        wspólne dobra... to dlaczego ten ktoś nie zasługuje na ślub?
        • yoma Re: single czy śluby? 11.03.09, 22:33
          I tak nic nie wiąże lepiej niż wspólny kredyt :P
        • pocoo Re: single czy śluby? 11.03.09, 22:47
          matylda1001 napisała:


          > to dlaczego ten ktoś nie zasługuje na ślub?

          Co znaczy zasługuje? Jakieś poświęcenie? W imię czego?
          Słowo dane sobie wzajemnie jest mniej warte niż to dane w kościele.Za to
          kościelne trzeba zapłacić.
          Pary żyjące bez ślubu bardziej się starają być dla siebie mili i
          troskliwi(wyłączam patologie).
          • matylda1001 Re: single czy śluby? 12.03.09, 12:13
            >pocoo napisała: <
            >Słowo dane sobie wzajemnie jest mniej warte niż to dane w kościele<

            Przecież do tej pory chyba nikt nie wspomniał o ślubie kościelnym,
            Ty pierwsza, a tu chodzi o ślub w ogóle i lepiej nie mieszajmy tu
            religii.

            >Co znaczy zasługuje?<

            Nie jestem przeciwniczka wolnych związków, kazdy ma prawo żyć tak,
            jak chce. Jednak wiem, czego sama chciałam dla siebie, i chciałabym
            dla swoch dzieci. Dla mnie słowo dane sobie wzajemnie znaczy dużo,
            przecież bez tego nie byłoby ślubu. Ślub jest tą przysłowiową kropką
            nad "i". Pojęcie poświęcenia w ogóle nie ma tu zastosowania.

            >Pary żyjące bez ślubu bardziej się starają być dla siebie mili i
            troskliwi(wyłączam patologie).<

            To nieprawda, pary zaślubione starają się tak samo. Wyłączając
            patologię, ma sie rozumieć.


    • Gość: ja35 Re: single czy śluby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 22:38
      "malzenstwo to zalegalizowana prostytucja" jak powiedzial pan
      malenczuk.:)
    • Gość: calm is music Re: single czy śluby? IP: 83.168.79.* 11.03.09, 22:40
      Oczywiście ,że ślub:)
      Nawet mam juz upatrzone miejsce:)
      Nie w kościele ,nie w urzędach tylko w XV-wiecznym Zamku Rycerskim, podziemia w
      otoczeniu ..rycerzy..:)
      Pozdrawiam
      www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=PQBW6G0hSrs
    • Gość: jedynydorosły Re: single czy śluby? IP: *.gprs.plus.pl 12.03.09, 12:27
      Jestem po ślubie już ładnych parę lat i nie żałuję. Jest tylko jeden problem,
      zauważony również przez moich żonatych kolegów. Po ślubie kobiecie wydaje się,
      że może być z człowiekiem "na ty".
      • gucio712 Re: single czy śluby? 12.03.09, 15:32
        Ponoć w starożytnym.. czymś tam kobiety rano dosypywały truciznę
        mężom do śniadania, taką wolnodziałającą. Jak mąż wrócił na kolację
        do kolacji kobiety dodawały antidotum, jak nie wracał na noc... no
        cóż.
        Ale co to ma do mnie? w lipcu bede miał 17 rocznice ślubu i jak
        wieczorem nia zobaczę mojej ukochanej to tak strasznie zaczynam żle
        się czuć. Myślicie że powinienem samemu robić sobie śniadania?
    • piwi77 Jedno i drugie, każdy musi sam wiedzieć. 12.03.09, 15:48
      Nie ma jednej recepty dla wszystkich. Zgadzam się nawet na
      poligamię, jak ktoś lubi.
      • pocoo Re: Jedno i drugie, każdy musi sam wiedzieć. 12.03.09, 22:42
        Zwykle związki rozwala zbytnia pewność siebie lub partnera.Dlaczego przed ślubem
        było cudownie a po ślubie on lub ona bardzo się zmienili?
        Odkryłam Amerykę? Na pewno nie.
    • Gość: olo Re: single czy śluby? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 18:25
      Po co ślub?Po to ,zeby za każdym nowym ozenkiem wydawac kolejna kasę na rozwody??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka