polska_potega_swiatowa
06.06.09, 09:58
Pamietam ten rok 1989, bylem jeszcze nastolatkiem...Zaledwie pol
roku po tych wydarzeniach, moj kuzyn ktory byl starszy i blisko 30-
stke nie chcial slyszec o Solidarnosci, czy rzadzie sie z nim
wywadzacym, widzialem jak bardzo sie staral zeby nie wylac z siebie
steku przeklenstw na temat tego ruchu...ktory w/g niego zdradzil
idealy wolnosci i rownosci.
Dlaczego bo po eufori, okazalo sie ze kazdy Polak, ten na dole
zarowno jak ten na gorze, zainteresowany jest jedynie korzysciami
finansowymi, wolnosc slowa przeszla na dalszy tor.
Wiec po zmianach 1989 ci na gorze rzucili sie na panstowe mienie, i
mozliwosci jego przejecia, a ci na dole, zalowali ze nic im nie
skaplo ze stolu.
Kurcze, trudno mi jest przyznac racje, ale jednak Niemcury, czy
Japonczycy sa o wiele madrzejsi, tam granice pomiedzy gora i dolem
nie sa tak widoczne, sa jakies wspolne idee; " podnoszeniapoziomu
zycia dla calego spoleczenstwa Niemieckiego", "harmonijnego
ulepszania warunkow zycia narodu Japonskiego".
A u nas, w Polsce?
Figa!!! kazdy Polak pazerny na kase, niech ten obok to nawet
zapie....a za glodowa stawke u mnie, jak jest biedak i palant to
jego wina...
Tym roznia sie spoleczenstwa cywiliowane od tych z krajow
rozwijajacych sie i 3-go swiata....Tam jest sprawiedliwosc
spoleczna, w Polsce, Ameryce Lacinskiej i Afryce jest dziki
kapitalizm i neo-feudalizm.
Warcholy pazerne sami padniecie, czy trzeba wac wytruc?