Przyczyny homoseksualizmu

IP: *.acn.waw.pl 13.12.03, 17:49
Odnoszę wrażenie, że większość homoseksualistów odnosi się z pewnym
uprzedzeniem do teorii tłumaczących kształtowanie się tej orientacji wpływami
środowiska. Czy się mylę?
    • Gość: ... Re: Przyczyny homoseksualizmu IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.03, 21:15
      no to tylko jedna z teorii, tak na prawde to nic nie wiadomo.

      ...
    • happyfreak Re: Przyczyny homoseksualizmu 14.12.03, 09:58
      Odnosze wrazenie, ze spora czesc heteroseksualistow, zwlaszcza facetow, odnosi
      sie z pewnym uprzedzeniem do teorii zaprzeczajacych mozliwosci kształtowania
      się orientacji homoseksualnej wpływami środowiska. Uprzedzenie to jest tym
      wyrazniejsze, jesli wezmie sie pod uwage, ze pod teoriami tymi podpisuja sie
      najwazniejsze stowarzyszenia autorytetow w dziedzinach zajmujacych sie
      badaniami nad orientacja. Co wiecej, problem ten w ogole nie dotyczy
      heteroseksualistow, co sprawia, ze tym bardziej trudno zrozumiec tak ogromne
      ich zaangazowanie w zaprzeczanie wspomnianym wyzej teoriom.
      • Gość: bh Re: Przyczyny homoseksualizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 10:37
        >teorii zaprzeczajacych
        teorie zaprzeczajace niczego nie potwierdzaja. a moze sa to na tyle
        indywidualne przyczyny, ze ich mnogosc nie potrafi stwierdzic niczego? Przeciez
        zlodziejstwo nie jest ani geneyczne ani spoleczne. Krasc moze i chory
        genetycznie i bogaty i biedny z glodu.
        TO NIE JEST UPRZEDZENIE. Tylko wkladanie teorii homoseksualizmu jest
        przesiakniete tylko li wylacznie ideologia.
        Wlasnie o to chodzi ze najbardziej renomowane i powazne autorytety TYLKO
        zaprzeczaja i bilogicznym i fizycznym,psychologicznym i socjologicznym teoria..
        wiec??
        Jesli autorytety zaprzeczaja wszystkim teoria, to moze jest z tym
        homoseksualizmem jak ze zlodziejstwem lub uwielbieniem dla zupy pomidorowej?
        Zaden autorytet nie potwierdzi, ze uwielbinie zupy pomidorowej jest poparte
        genetycznymi zmianami, zmianami w mozgu w fazie embrionalnej czy spolecznym
        uwarunkowaniem "trudnego dziecinstwa", "syndromu zebatej waginy".

        Moze faktycznie porownac homoseksualizm do zupy pomidorowej. Tylko nikt nie
        nazywa tych co wola rosol "pomidorofobami" i nie kaze sie uczyc na lekcajach z
        zajec konsumpcji o potrzebie walki z "pomidorofobizmem".

        A moze lepiej dla spoleczenstwa, zeby stwierdzic to jako zmiane genetyczna i
        zalegalizowac aborcje.
        Wtedy w fazie badan prenatalnych mozna bedzie stwierdzic, czy rodzina chce miec
        dziecko z genem homoseksualizmu, czy tak jak w przypadku ciezkich schorzen jak
        wodoglowie i zespol downa, bedzie zezwalac na usuniecie ciazy zagrozonej.
        Good luck! lobby homoseksualne, zrobicie wreszcie cos dla dobra ogolu. CZY NIE
        O TO WALCZYCIE?

        Ale juz wiem, czemu z genetycznego uwarunkowania schodzicie na rzecz wczesnych
        zmian w ksztaltowaniu mozgu niemowalaka po urodzeniu.. ale o tym przekonac sie
        dopiero mozna bedzie dowiedziec za jakies 20 lat.. oczywiscie jesli nie bedzie
        sie wichrowalo psychike dziecka badaniem, jak reaguje na bodzce homoseksualne

        Wszscy badacze homoseksualizmu to dr. Mengele XXI wieku.

        A moze lepsza jest ta teoria:
        WSZYSCY SA HOMOSEKSUALISTAMI, tylko sie jeszcze o tym nie przekonali...
        • camel_3d Re: Przyczyny homoseksualizmu 14.12.03, 10:58

          > Moze faktycznie porownac homoseksualizm do zupy pomidorowej. Tylko nikt nie
          > nazywa tych co wola rosol "pomidorofobami" i nie kaze sie uczyc na lekcajach
          z
          > zajec konsumpcji o potrzebie walki z "pomidorofobizmem".

          Ale gdyby 95% spoleczenstwa nazywalo tych co lubia zupe pomidorowa zboczencami,
          to chyba nie byloby normalne, nie?
        • happyfreak Re: Przyczyny homoseksualizmu 14.12.03, 11:04
          Dzieki za ten jakze interesujacy punkt widzenia. Nawet nie wiesz jak bardzo
          potwierdzasz swoimi wypowiedziami to, co napisalem powyzej.
      • Gość: ksiądz biskup Re: Przyczyny homoseksualizmu IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 11:35
        happyfreak napisał:

        > Odnosze wrazenie, ze spora czesc heteroseksualistow, zwlaszcza facetow,
        odnosi
        > sie z pewnym uprzedzeniem do teorii zaprzeczajacych mozliwosci kształtowania
        > się orientacji homoseksualnej wpływami środowiska. Uprzedzenie to jest tym
        > wyrazniejsze, jesli wezmie sie pod uwage, ze pod teoriami tymi podpisuja sie
        > najwazniejsze stowarzyszenia autorytetow w dziedzinach zajmujacych sie
        > badaniami nad orientacja. Co wiecej, problem ten w ogole nie dotyczy
        > heteroseksualistow, co sprawia, ze tym bardziej trudno zrozumiec tak ogromne
        > ich zaangazowanie w zaprzeczanie wspomnianym wyzej teoriom.

        Nie wiem, czy spora część heteroseksualnych facetów jest zaangażowana w
        zaprzeczanie wspomnianym przez Ciebie teoriom. Śmiem twierdzić, że jednak
        większość z nich pozostaje wobec tej kwestii obojętna. Ale też nie o tym
        chciałem tu rozmawiać.

        Od dłuższego już czasu śledzę dyskusje na temat homoseksualizmu i jego
        ewentualnych przyczyn i naprawdę nie spotkałem się jeszcze z głosem jakiegoś
        homoseksualisty, który dopuszczałby taką możliwość, że jego orientacja jest
        wynikiem jakichś czynników środowiskowych. Wprost przeciwnie. Mam wrażenie, że
        ilekroć ktoś taki wypowiada się w tej kwestii, to tylko po to, by zażarcie
        bronić teorii genetycznych.

        Właśnie te swoje obserwacje chciałem z Szanownymi Forumowiczami skonsultować.
        Zaznaczam, że nie interesuje mnie, jakie szacowne stowarzyszenie pod jaką
        teorią się podpisało. Wystarczy, że - przy odrobinie dobrej woli - przyjmiemy,
        że wyjaśnienie przyczyn i mechanizmu powstawania homoseksualizmu pozostaje
        kwestią otwartą.
        • happyfreak Re: Przyczyny homoseksualizmu 17.12.03, 12:53
          > Nie wiem, czy spora część heteroseksualnych facetów jest zaangażowana w
          > zaprzeczanie wspomnianym przez Ciebie teoriom. Śmiem twierdzić, że jednak
          > większość z nich pozostaje wobec tej kwestii obojętna.

          Nie wiem dlaczego, ale odnosze wrazenie, ze potwierdzasz to, co napisalem
          wyzej. No chyba ze nie jestes heteroseksualnym facetem.

          Co do twojej teorii, to sadze, ze to nie wplywy srodowiskowe sa najbardziej
          drazliwym tematem. Tu bardziej chodzi o kwestie terapii reparatywnych. Nawet
          jesli wplywy srodowiskowe odgrywaja najwieksza role w ksztaltowaniu
          homoseksualizmu, to i tak kwestia najistotniejsza pozostaja wnioski praktyczne
          z takiej tezy.
        • Gość: ... bzdura, ksieze:))) IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.03, 13:01
          Ja uwazam, ze przyczyna homoseksualizmu moze byc rowniez srodowisko. z tago co
          zauwazylem, kilku moich znajomych (homo) bylo wychowywanych wylacznie przez
          matki.

          ...
        • misiek385 Re: Przyczyny homoseksualizmu >> Księże Biskupie 17.12.03, 22:19
          Już dawno temu Światowa Organizacja Zdrowia skreśliła homoseksualizm z listy
          chorób. Nie leczy się tego.
          W dalszym ciągu nie są jasne przyczyny tej odmienności, a tym bardziej nikt nie
          udowodnił wpływu środowiska i wychowania. Również terapie reparatywne, tak
          naprawdę nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a jeśli ktoś tak twierdzi, to
          jest to mocno naciągane i prędzej lub później wychodzi to na wierzch.
          Jestem homoseksualistą. Nie jestem lekarzem, ani psychologiem, ale czuję się
          uprawniony do zabrania głosu w tym wątku bo po prostu jestem jedną z osób, o
          których to niektórzy tu piszący, mają, zdawać by się mogło, tak szeroką i
          dogłębną wiedzę. Ciekaw jestem tylko czy ci wszyscy "znawcy tematu" znają choć
          jednego homoseksualistę osobiście?
          Ja znam wiele osób, również z tego środowiska. Jak wszędzie, są tu różni osoby,
          ale większość tych, których znam to zwyczajni ludzie, którzy pracują –
          sprzątają, naprawiają, leczą, uczą, są naukowcami, twórcami itp. – realizują
          się zawodowo i odnoszą sukcesy. Co więcej, większość z nich funkcjonuje w
          szczęśliwych związkach homoseksualnych, czasem kilkunastoletnich albo i
          dłuższych.
          Z pośród tej grupy nie jest mi znana żadna osoba, która miałaby
          jakieś "traumatyczne" dzieciństwo, w rodzaju nadopiekuńcza lub surowa matka,
          zniewieściały ojciec, uwiedzenie w dzieciństwie itd.
          Większość pochodzi ze zwyczajnych, nie odbiegających od średniej, rodzin. Bywa,
          że z rodzin wielodzietnych, w których tylko jedno takie (homoseksualne) dziecko
          się uchowało, chociaż wychowywało się razem z całym rodzeństwem i nadal
          utrzymuje poprawne, regularne kontakty z rodziną. Co Wy na to wszyscy wielce
          szanowni mądrzy forumowicze, głoszący ogromny wpływ wychowania na orientację
          seksualną?
          Jeśli ktoś wysuwa tezy o wpływie wychowania itp na orientację seksualną to
          najczęściej odnosi je do niereprezentatywnej grupy badanych – osób, które same
          zgłaszają się problemami psychicznymi. Przypominam, że osoby heteroseksualne
          również zgłaszają się do psychiatrów i psychologów ze swoimi problemami i jakoś
          nie ma tendencji do wskazywania wpływu tychże na kształtowanie się orientacji
          heteroseksualnej. A problemy są takie same.
          Nie słyszałem o badaniach przeprowadzonych na szczęśliwych i spełnionych w
          życiu prywatnym i zawodowym homoseksualistach.
          Zgadza się, kiedy czytam wypowiedzi niektórych forumowiczów to albo mi ręce
          opadają, albo mnie coś trafia. Myślę, że sporo osób tak może reagować i dlatego
          czasem pojawiają się agresywne wypowiedzi.
          A skąd ta agresja?
          A jak czulibyście się, gdyby cały czas włażono z butami w Wasze życie i
          rozpatrywano jako jednostkę chorobową, przypadek nadający się na terapię,
          doszukiwano się przyczyn, pokpiwano z Was, piętnowano i odmawiano praw, skoro
          tak naprawdę jedyna różnica polega na płci osoby, do której czujecie pociąg i
          którą darzycie uczuciem? Reszta jest taka sama, zapewniam.
          Zadziwia mnie celowość i pewność, z jaką niektórzy forumowicze (np. hetero,
          happyfreak i inni) głoszą teorie, które niczego nie dowiodły. Dla podniesienia
          poczucia własnej wartości? To podkreślanie, że jakaś wypowiedź tylko dowiodła
          głoszonych racji? Skoro jesteście tacy pewni swego, to proponuję opublikujcie
          te przemyśle pod swoimi nazwiskami i wystawcie je do oceny specjalistom,
          naukowcom... Ja nie twierdzę, że wiem jak jest na pewno. Napisałem jak widzę
          środowisko, w którym żyję.
          Być może niektórzy oczekują, że homoseksualiści powinni posypać sobie głowy
          popiołem albo pociąć się z rozpaczy i nie mogą znieść, że wiekszość
          jest 'najbezczelniej" w świecie szczęśliwa i jeszcze czegoś się domaga?
          Homoseksualiści stanowią średnio 7% każdej populacji. Jesteśmy obywatelami tego
          kraju, tak jak wszyscy. Tak jak wszyscy pracujemy i płacimy podatki. Miewamy te
          same kłopoty i tak samo kochamy. Naprawdę miło byłoby, gdyby przestano się nad
          nami pochylać jak nad dwugłowym cielęciem i pozwolono nam spokojnie, zwyczajnie
          i godnie żyć. Między innymi ustawa o legalizacji związków jednopłciowych
          byłaby, dla wielu, krokiem do tego. Czy to tak wiele?
          Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 22:55
            misiek385 napisał:

            > W dalszym ciągu nie są jasne przyczyny tej odmienności, a tym bardziej nikt
            nie
            >
            > udowodnił wpływu środowiska i wychowania. Również terapie reparatywne, tak
            > naprawdę nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a jeśli ktoś tak twierdzi,
            to
            > jest to mocno naciągane i prędzej lub później wychodzi to na wierzch.

            Po pierwsze klient na którego mamy mieć wpływ (korygować kierunek
            zainteresowań), musi tego chcieć, bez tego terapia reparatywna traci
            jakikolwiek sens.
            Jeśli klient uważa, że wszystko jest normą, i nic w tej kwestii nie warto
            zmieniać, to pytam jak można wątpić (oceniać megatywnie) w terapię
            reparatywną. Tym bardziej, że przez ostatnie lata utwierdzano w przekonaniu,
            że homoseksualizm to zmiany typowo organiczne w mózgu lub genetyczne i jest to
            nieodwracalne natomiast pomijano wpływ środowiska na zmiany zachodzące w
            okresie rozwoju osobniczego, czy w takiej sytuacji jest możliwa korekta na
            dużą skalę, chyba nie.

            Dlatego jednak uważam, że terapia reparatywna może dawać efekty, tam gdzie
            osoba współpracuje z terapeutą.
            można wątpić, ale należy wyjaśniać

            > Zadziwia mnie celowość i pewność, z jaką niektórzy forumowicze (np. hetero,
            > happyfreak i inni) głoszą teorie, które niczego nie dowiodły. Dla
            > podniesienia poczucia własnej wartości?

            Kto tobie daje prawo oceny osobowości jednostki ludzkiej wymienionych jak
            wyżej. Czy może to ty jednak tym sposobem próbujesz się dowartościować??
            • Gość: ... Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.03, 23:27
              wiec moze po prostu "leczyc" tych ktorzy tego chca, a tych ktorzy nie, bo sa
              szczesliwi po prostu zostawic w spokoju? Nie byloby to dobre rozwiazanie?

              ...
              • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 23:43
                Gość portalu: ... napisał(a):

                > wiec moze po prostu "leczyc" tych ktorzy tego chca, a tych ktorzy nie, bo sa
                > szczesliwi po prostu zostawic w spokoju? Nie byloby to dobre rozwiazanie?

                Zgadzam się
                Nikt na siłę nie chce nikogo uszczęśliwiać. Ale umożliwijmy tym co tego chcą
                zmienić orientację seksualną a nie wmawiać im, że to tak już musi zostać, że z
                tym się człowiek rodzi i jakąkolwiek ingerencją nic się nie da zmienić.

                można wątpić, ale należy wyjaśniać

                Pzdr
                • happyfreak Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 18.12.03, 02:13
                  Ale umożliwijmy tym co tego chcą
                  > zmienić orientację seksualną a nie wmawiać im, że to tak już musi zostać, że
                  z
                  > tym się człowiek rodzi i jakąkolwiek ingerencją nic się nie da zmienić.

                  No tu mnie troche zaskoczyles. Najpierw sam znalazles i mi podales strone
                  internetowa demaskujaca wiele niedomowien i zafalszowan ze strony zwolennikow
                  terapii reparatywnych, a tu nagle zaczynasz pisac o skutecznosci tychze terapii.
                  Zdecyduj sie w koncu.
                  • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 10:45
                    happyfreak napisał:

                    > No tu mnie troche zaskoczyles. Najpierw sam znalazles i mi podales strone
                    > internetowa demaskujaca wiele niedomowien i zafalszowan ze strony
                    zwolennikow
                    > terapii reparatywnych, a tu nagle zaczynasz pisac o skutecznosci tychze
                    terapii
                    > .
                    > Zdecyduj sie w koncu.

                    Potwierdzam, że w sytuacji gdy klient będzie tego chciał, to korekta
                    (świadomie nie używam określenia leczenie) zainteresowań seksualnych jest
                    możliwa.
                    Uważam, że duży wpływ na homoseksualizm ma okres rozwoju osobniczego.

                    można wątpić, ale należy wyjaśniać

                    Podaje adresy strony dla przemyśleń są tam odnośniki do pewnych wyników badań,
                    (wiarygodność nie mnie oceniać - czy są to zafałszowania czy nie).
                    Pzdr

                    • Gość: ... Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 13:50
                      > Potwierdzam, że w sytuacji gdy klient będzie tego chciał, to korekta
                      > (świadomie nie używam określenia leczenie) zainteresowań seksualnych jest
                      > możliwa.

                      a ja nie jestem tego taki pewien. przez jakis czas mailowalem z chlopakiem z
                      bydgoszczy, ktory bral udzial w jakichs spotkaniach prowadzonych przez
                      psychologow itp, chyba w Lublinie - jest taka koscielna organizacja.
                      Poszedl tam bo bardzo mu zalezalo, zeby w koncu rodzina nie pytala kiedy sie
                      ozeni, i zeby w koncu miec swiety spokoj.
                      Po tej calej kuracji jeszcze kilka miesiecy nie sypial z facetami, poznal
                      dziewczyne i tak dalej. A potem okazalo sie, ze to bzdura, on ja kochal czysto
                      duchowo, ale nie mogl sie zmusiac do seksu. Kobiety go nie podniecaly, a seksem
                      z mezczyzna sie brzydzil. Pozniej poznal przez internet jakiegos chlopaka,
                      ktory tez przeszedl przez to pranie mozgu, spotkali sie zaby porotzmawiac i od
                      tamtej pory sa razem:)))) Rodziny sie przyzwyczaila do nowego czlonka rodziny:)
                      Podobno udalo sie zmienic orientacje seksualna, ale trudno to udowodnic, bo
                      nikt sie nie zglasza na powtorne przeprowadzenie testow:)


                      ...
                      • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 17:16
                        Gość portalu: ... napisał(a):

                        > a ja nie jestem tego taki pewien. przez jakis czas mailowalem z chlopakiem z
                        > bydgoszczy, ktory bral udzial w jakichs spotkaniach prowadzonych przez
                        > psychologow itp, chyba w Lublinie - jest taka koscielna organizacja.
                        > Poszedl tam bo bardzo mu zalezalo, zeby w koncu rodzina nie pytala kiedy sie
                        > ozeni, i zeby w koncu miec swiety spokoj.

                        Poszedł tam dla rodziny i żeby mieć święty spokój, czyli sam nie chciał
                        zmienić orientacji. I to potwierdza co wcześniej napisałem.
                        Pzdr
                        • Gość: ... Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 18:02
                          no wiesz, to wlasnie caly problem. bo gdyby spoleczenstwo nie traktowalo
                          homoseksualistow jak niebezpiecznych zboczencow to nie byloby problemu. To
                          wlasnie pod wplywem otoczenia, homo staraja sie ukryc swoja orientacje i przez
                          to ciarpia najczesciej w samotnosci, bo ani rodzina nie wie, ani znajomi, wiec
                          nawte nie ma z kim pogadac. I w tym problem. Wiec chec zmiany orientacji
                          wynikajaca ze strachu przed otoceniem, jest znacznie silniejsza niz gdyby
                          wynikala z wlasnego widzimisie.

                          ...
                          • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:12
                            Gość portalu: ... napisał(a):

                            > no wiesz, to wlasnie caly problem. bo gdyby spoleczenstwo nie traktowalo
                            > homoseksualistow jak niebezpiecznych zboczencow to nie byloby problemu. To
                            > wlasnie pod wplywem otoczenia, homo staraja sie ukryc swoja orientacje i
                            przez
                            > to ciarpia najczesciej w samotnosci, bo ani rodzina nie wie, ani znajomi,
                            wiec
                            > nawte nie ma z kim pogadac. I w tym problem. Wiec chec zmiany orientacji
                            > wynikajaca ze strachu przed otoceniem, jest znacznie silniejsza niz gdyby
                            > wynikala z wlasnego widzimisie.

                            Ciągle powtarzam, że zmiany musi chcieć sam klient, inaczej to traci
                            jakikolwiek sens.
                            Pzdr
                        • Gość: ... Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 18:03
                          a widzisz moze jakies inne przyczyny i powody dla ktorych ktos chcialby zmienic
                          orientacje seksualna?

                          ..
                • Gość: ... a jak nie pomoze? IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 08:54
                  > Zgadzam się
                  > Nikt na siłę nie chce nikogo uszczęśliwiać. Ale umożliwijmy tym co tego chcą
                  > zmienić orientację seksualną a nie wmawiać im, że to tak już musi zostać, że
                  z
                  > tym się człowiek rodzi i jakąkolwiek ingerencją nic się nie da zmienić.


                  Jednak najgorsze bedzie jak sie okaze ze kuracja nie pomogla. Wtedy masz
                  podwojny zawod. A jak pomoze to powod do radosci :))

                  ...
                  • Gość: hetero Re: a jak nie pomoze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 10:58
                    Gość portalu: ... napisał(a):

                    > > Zgadzam się
                    > > Nikt na siłę nie chce nikogo uszczęśliwiać. Ale umożliwijmy tym co tego ch
                    > cą
                    > > zmienić orientację seksualną a nie wmawiać im, że to tak już musi zostać,
                    > że
                    > z
                    > > tym się człowiek rodzi i jakąkolwiek ingerencją nic się nie da zmienić.
                    >
                    >
                    > Jednak najgorsze bedzie jak sie okaze ze kuracja nie pomogla. Wtedy masz
                    > podwojny zawod. A jak pomoze to powod do radosci :))

                    Dlaczego zaraz pesymistycznie.
                    Jeżeli klient nie będzie zainteresowany to pewnie że nie pomoże, a jak pomoże
                    to powód do radości dla klienta, że chział i się udało.

                    można wątpić, ale należy wyjaśniać
                    Pzdr
                    • Gość: ... Re: a jak nie pomoze? IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 13:37
                      to w takim razie powinno sie klienta uprzedzic przed kuracja, ze to
                      teoretycznie od niego zalezy.
                      Wiesz, spotkalem kilku gosci co to byli mezami i ojcami (niby szczesliwymi), a
                      po kilku latach na boku mieli faceta lub facetow.
                      Wlasciwie to sie zastanawiam, kurcze czy zeczywiscie mozna zmienic orientacje,
                      czy tylko pomoc nauczyc sie seksu z kobieta.

                      ...
                      • Gość: hetero Re: a jak nie pomoze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 17:18
                        Gość portalu: ... napisał(a):

                        > to w takim razie powinno sie klienta uprzedzic przed kuracja, ze to
                        > teoretycznie od niego zalezy.

                        Także od niego, czyli klienta. Terapeuta powinien tylko pomagać w zmianie
                        zainteresowań seksualnych i tylko tym którzy tego świadomie są zainteresowani.

                        można wątpić, ale należy wyjaśniać
                        Pzdr
                        • Gość: ... Re: a jak nie pomoze? IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 18:08
                          ale jakim celu?
                          znasz kogos kto zmienil orientacje? Bo ja nie, i nie slyszalemo takim przypadku.
                          Kiedys byl program o jakims holenderskim psychologu, podobno prowadzi zajecia
                          majace na celu zmiane orientacji. Tylko jakos tego nie mogl udowodnic. Mowil ze
                          ci, ktorym pomog nie chca sie zgodzic na wystep czy wywiad. Jakos to grubymi
                          nicmi szyte.
                          Wiesz ja uwazam, ze albo ktos jest homo, zeni sie i mimo to z czasem wyjdzie z
                          niego homo. Albo ktos jest hetero, mimo to ma partnera tej samej plci i z
                          czasem jednak przekonuje sie ze jest hetero i chce partnera inne plci.
                          Mysle, ze pranie mozgu moze bardziej zaszkodzic, ale jak ktos bedzie z tego
                          powodu szczesliwszy to ok.
                          Ja tylko nie rozumiem co ma na celu zmiana orientcaji ??

                          ...
                          • Gość: hetero Re: a jak nie pomoze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:27
                            Gość portalu: ... napisał(a):

                            > Wiesz ja uwazam, ze albo ktos jest homo, zeni sie i mimo to z czasem wyjdzie
                            z
                            > niego homo. Albo ktos jest hetero, mimo to ma partnera tej samej plci i z
                            > czasem jednak przekonuje sie ze jest hetero i chce partnera inne plci.

                            Masz prawo uważać tak jak to czujesz i ja nie mam celu by to zmieniać, chcę
                            tylki by ci którzy jednak chcą zmienić orientację seksualną mogli to zrobić, a
                            nie być bombardowani informacją, że tacy się urodzili i tu nic nie można
                            zmienić.

                            > Mysle, ze pranie mozgu moze bardziej zaszkodzic, ale jak ktos bedzie z tego
                            > powodu szczesliwszy to ok.

                            Ja nigdy nie używam wyrażeń "pranie mózgu", "pacjent", "choroba", bardziej te
                            słowa słyszę od osób prawdopodobnie homoseksualistów. Ja używam klient,
                            korekta, pomoc tym którzy tego chcą. Chyba jest różnica?


                            > Ja tylko nie rozumiem co ma na celu zmiana orientcaji ??

                            Zostaw to tym którzy tego chcą.
                            Pzdr
                            • camel_3d Re: a jak nie pomoze? 18.12.03, 19:21
                              Gość portalu: hetero napisał(a):

                              > Gość portalu: ... napisał(a):
                              >
                              > > Wiesz ja uwazam, ze albo ktos jest homo, zeni sie i mimo to z czasem wyjdz
                              > ie
                              > z
                              > > niego homo. Albo ktos jest hetero, mimo to ma partnera tej samej plci i z
                              > > czasem jednak przekonuje sie ze jest hetero i chce partnera inne plci.
                              >
                              > Masz prawo uważać tak jak to czujesz i ja nie mam celu by to zmieniać, chcę
                              > tylki by ci którzy jednak chcą zmienić orientację seksualną mogli to zrobić,
                              a
                              > nie być bombardowani informacją, że tacy się urodzili i tu nic nie można
                              > zmienić.


                              Witaj, ja bym to moze ujal inaczej. Ci ktorzy chca, powinni miec prawo i
                              mozliwosc sprobowania. Niestety gwarancji nie dostana. To tak jak z placebo,
                              nie wiedomo czy pomoze, ale na pewno nie zaszkodzi.


                              • Gość: hetero Re: a jak nie pomoze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:02
                                camel_3d napisał:

                                > Witaj, ja bym to moze ujal inaczej. Ci ktorzy chca, powinni miec prawo i
                                > mozliwosc sprobowania. Niestety gwarancji nie dostana. To tak jak z placebo,
                                > nie wiedomo czy pomoze, ale na pewno nie zaszkodzi.

                                Witaj!
                                Zgadzam się z Tobą, gdyż właśnie to cały czas promuje. Może zamiast "placebo"
                                bardziej odpowiedni wyraz będzie homeopatia (bez złych skojarzeń).

                                Pzdr
                                hetero
            • misiek385 Re: Przyczyny homoseksualizmu >> hetero 18.12.03, 17:45
              Myślę, że niedokładnie przeczytałeś to co napisałem.
              1. Nikt nie pomija wplywu środowiska. Ten trop do niczego nie prowadził i
              pewnie dlatego został zaniechany. Jeśli jesteś w stanie udowodnić wpływ
              środowiska na kształtowanie się orientacji homoseksualnej, to proszę zrób to.

              2. Na jakiej podstawie uważasz, że terapia reparatywna daje efekty? Masz jakieś
              osiagniecia na tym polu?
              3. Oczywieście, że nikt mi nie dał prawa do oceny "jednostki ludzkiej".
              Przecież nie robię tego. Przecież Cie nie znam. Zapytałem tylko o celowość i
              powód głoszenia z uporem hipotez, które nie znalazły potwierdzenia.

              Osobiście nie wierzę w celowość i powodzenie terapi reparatywnych w przypadku
              homoseksualizmu. Znane mi z opisów przypadki "sukcesów" w tej dziedzinie
              kończyły się prędzej czy później powrotem osoby "leczonej" do poprzedniego
              stylu życia a ten wątpliwy sukces ma polegać chyba tylko na robieniu reklamy
              wszelkiej maści terapeutom i naciąganiu nieszcześliwych i naiwnych ludzi.
              Obawiam się, że najczęściej problemy psychologiczne lub psychiczne osób
              poddających się takiej wynikają z braku akceptacji ze strony środowiska:
              rodziny, przyjaciół, Kościała itd. Niektórzy nie wyobrażają sobie dalszego
              życia w takiej atmosferze i sie nie dziwię.
              Znam takich, którzy na własną rękę probowali sobie z tym radzić i aby zadowolić
              tzw. całą normalną resztę znajdowali sobie dziewczyny, żenili się i nawet
              płodzili potomstwo. I kończyło się to prędzej czy później rozstaniem z żoną i
              znalezieniem szczęścia w zwiazku z innym mężczyzną.
              Są też tacy którzy, zwiazek heteroseksualny utrzymują żeby nie mieć problemów w
              pracy, w rodzinie, i robią tzw. skoki w bok z facetami. Tylko kto wtedy jest
              tak na prawde szcześliwy. Nie sadzę żeby to była kobieta albo mężczyzna z
              takiego zwiazku,a juz na pewno nie ewentualne dzieci. Pewnie otoczenie jest
              szcześliwe czyli rodzina, sąsiedzi i
              znajomi bo nie maja problemu co zrobić z takim pedałem, który sie znalazł w ich
              otoczeniu i jak na to reagować. Najważniejsze żeby zachować pozory, prawda?
              Dlatego fajnie byłoby, gdyby ci wszyscy tzw. zdrowi i normalni zajęli się czymś
              pożytecznym, a homoseksualistom dali po prostu pożyć.
              Z pozdrowieniami
              • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> hetero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:08
                misiek385 napisał:

                > 3. Oczywieście, że nikt mi nie dał prawa do oceny "jednostki ludzkiej".
                > Przecież nie robię tego. Przecież Cie nie znam. Zapytałem tylko o celowość i
                > powód głoszenia z uporem hipotez, które nie znalazły potwierdzenia.

                Twoje słowa:
                > Zadziwia mnie celowość i pewność, z jaką niektórzy forumowicze (np. hetero,
                > happyfreak i inni) głoszą teorie, które niczego nie dowiodły. Dla
                > podniesienia poczucia własnej wartości?
                Czy to nie jest próba zdyskredytowania (poniżenia przez ocenianie "jednostki
                ludzkiej" jako osoby o małej wartości) forumowicza??

                • misiek385 Re: Przyczyny homoseksualizmu >> hetero 19.12.03, 14:17
                  Myślę, że w tym przypadku przesadzasz i nadinterpretujesz moje słowa.
                  Ktoś może być bardzo wartościową osobą, a mimo to mieć potrzebę
                  dowartościowania się (nie piszę to o Tobie). W różny sposób, np. pisząc, bez
                  jednoznacznych podstaw o innych jak o przypadkach do leczenia, terapii czy co
                  tam jeszcze.
                  To ja wyczuwam w wielu postach (m. in. w Twoich) poczucie wyższości i być może
                  próby dyskredytacji, wtedy gdy pisze się o homoseksualistach jak o dwogłowym
                  cielęciu lub owcy Dolly.
                  Pozdr.
                  Jeśli nadal czujesz się urażony, to przepraszam.
                  • Gość: hetero Re: Przyczyny homoseksualizmu >> misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 16:34
                    misiek385 napisał:

                    > Myślę, że w tym przypadku przesadzasz i nadinterpretujesz moje słowa.
                    > Ktoś może być bardzo wartościową osobą, a mimo to mieć potrzebę
                    > dowartościowania się (nie piszę to o Tobie). W różny sposób, np. pisząc, bez
                    > jednoznacznych podstaw o innych jak o przypadkach do leczenia, terapii czy
                    co
                    > tam jeszcze.

                    Jest OK
                    Odpowiedziałem - przeczytaj do camel_3d
                    Nie używam słowa “leczenie”, “choroba”, “pacjent”, “pranie mózgu” te wyrażenia
                    używają właśnie osoby prawdopodobnie homoseksualiści, jeżeli już piszę to
                    korekta, klient, pomoc tym którzy chcą, chyba jest różnica!
                    można wątpić, ale należy wyjaśniać

                    > To ja wyczuwam w wielu postach (m. in. w Twoich) poczucie wyższości i być
                    może
                    > próby dyskredytacji, wtedy gdy pisze się o homoseksualistach jak o dwogłowym
                    > cielęciu lub owcy Dolly.

                    Dla mnie każdy jest jednostką ludzką. Dyskutuję z poglądami a nie z osobami,
                    gdyż każdy na swój sposób jest indywidualnością.
                    Pzdr
                    hetero
          • happyfreak Re: Przyczyny homoseksualizmu >> Księże Bis 18.12.03, 01:59
            > Zadziwia mnie celowość i pewność, z jaką niektórzy forumowicze (np. hetero,
            > happyfreak i inni) głoszą teorie, które niczego nie dowiodły.

            Co za potwarz! Misiu, przeciez ja jestem gejem i nas tu bronie. Poczytaj
            uwaznie, co ja pisze.
            Mam nadzieje, ze miales kogos innego na mysli.
            • misiek385 Re: Przyczyny homoseksualizmu >> Księże Bis 18.12.03, 17:59
              happyfreak napisał:

              > > Zadziwia mnie celowość i pewność, z jaką niektórzy forumowicze (np. hetero
              > ,
              > > happyfreak i inni) głoszą teorie, które niczego nie dowiodły.
              >
              > Co za potwarz! Misiu, przeciez ja jestem gejem i nas tu bronie. Poczytaj
              > uwaznie, co ja pisze.
              > Mam nadzieje, ze miales kogos innego na mysli.

              No wybacz, przepraszam, ale to pewnie wynik tego, że mnie 'cos trafilo' i
              pomyliłem nicki.
              Zwracam honor i pozdrawiam :))))))
    • Gość: kk Było doswiadczenie na muszkach owocowych IP: *.automaniak.pl 15.12.03, 04:59
      zmieniono gen u muszek owocowych czy coś takiego i wszystkie te muszki z mutowanie interesowały sie samcami a nie samicami bez sciemy zasłyszane to zostało przeze mnie z telewizji ..
      • Gość: bh To jest homofobia !! STOP!!! IP: *.int.warszawa.sint.pl 15.12.03, 11:04
        Czy chcesz powiedziec, ze mozg homoseksualisty wyglada jak mozg muszki owocowki?
    • Gość: Mar od teorii lepsza jest praktyka IP: *.skorosze.2a.pl 15.12.03, 08:54
      a nie lepiej zamiast teoretyzować, przejść do praktyki - i bzykać się tak jak
      się komu podoba? Z chłopem, z babą, albo z obydwojgiem naraz?
      • Gość: Maria Re: od teorii lepsza jest praktyka IP: 213.199.253.* 15.12.03, 12:47
        Mar, uśmiałam się i to jest właśnie podsumowaniem całej dyskusji.
        Pozdr.Maria
      • Gość: YYX Re: od teorii lepsza jest praktyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 14:35
        Cały problem w tym
        Że do roboty bzykowej
        Co niektórzy
        Potrzebują ustawy Sejmowej
        • Gość: Jakub Re: od teorii lepsza jest praktyka IP: *.lublin.mm.pl 18.12.03, 16:55
          Natura bywa kapryśna, a nawet złosliwa. Bądź tym kim jesteś. Jezeli Ci z tym
          źle, a istnieje szansa na poprawę natury, to skorzystaj. Prócz orientacji
          homoseksualnej istnieją również i inne psikusy natury jak naprzykład
          leworęczność. Mańkut może nauczyć się pisać prawą ręką, ale bedzie to robił
          nieprecyzyjnie, zato dzieła wykonne tak jak natura mu przykazała moga zasłużyć
          na miano artystycznych. Zmuszanie leworęcznego do używania reki prawej, to tak
          jakby mającemu oczy z przodu kazać chodzić tyłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja