Dodaj do ulubionych

Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od

25.06.09, 18:11
wiary religijnej, która zakłada, oprócz widzialnego świata,
istnienie świata bytów niematerialnych.
Wojujący zaś z religiami ateizm to oznaka agresywnego barbarzyństwa
połączonego z niechlujnym przyrodniczym wykształceniem.
Jestem gotów bronić w rozmowie tych dwóch stwierdzeń.
Są chętni do wymiany poglądów na ten temat?
Obserwuj wątek
    • fredericus Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:16
      sovieticushomo napisał:

      > wiary religijnej, która zakłada, oprócz widzialnego świata,
      > istnienie świata bytów niematerialnych.
      > Wojujący zaś z religiami ateizm to oznaka agresywnego barbarzyństwa
      > połączonego z niechlujnym przyrodniczym wykształceniem.
      > Jestem gotów bronić w rozmowie tych dwóch stwierdzeń.
      > Są chętni do wymiany poglądów na ten temat?


      Ateizm nie jest wiarą.Teizm - w sensie ogólnym opinia że istnieje Bóg lub
      bogowie.Ateizm - w sensie ogólnym brak wiary, że istnieje Bóg lub bogowie
      albo opinia że nie istnieją.

      Masz rację,niepodważalny, dowodem na istnienie życia jest kreacjonizm.To
      wyjątkowo mocny dowód...ha,ha,ha.
      • homosovieticus Wiara religijna nie jest opinią.Teizm jest wiarą 25.06.09, 18:23
        w istnienie bóstwa.
        Ateizm jest zaprzeczeniem tej wiary czyli wiarą w nieistnienie
        bóstwa.
        Wiedzy o istnieniu lub nieistnieniu bóstwa być nie może z naukowego
        punktu widzenia.

        Przedrostek "a" ,w grece, pełni role zaprzeczenia
    • yanfhowah Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:22
      sovieticushomo napisał:Wojujący zaś z religiami ateizm to oznaka
      agresywnego barbarzyństwa
      JAK MOZNA Z TOBA DYSKUTOWAC SKORO MASZ WSZYSTKICH INNYCH ZA
      BARBARZYNCOW,,,SAM SIEBIE WIDZISZ JAKO ,,,OSWIECONEGO
      INTELEKTUALISTE,,TO WLASCIWIE ZAMYKA DYSKUSJIE,,,,
      JA MOGE NIE ZGADZAC SIE Z TWOIMI POGLADAMI ALE JE SZANOWC ,BEZ
      OBRAZANIA CIE,CIEBIE WIDZE NIE STAC NA TO SZKODA
      • homosovieticus Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:27
        Barbarzyństwo to nic innego jak stopień pośredni pomiędzy
        dzikościa a cywilizacją.

        Nie widzę powodów do obrazy.
        • yanfhowah Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:34
          moze to do ciebie pasuje wiec nie neguje
          • homosovieticus Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:41
            "Grandient ewolucji wytycza stromośc drogi od dzikosci do
            cywilizacji na Ziemi.
            Nie wszystkie drogi jakie przebyła ludzkość w procesie ewolucji, w
            tym samym czasie, mają tą samą stromość, ten sam gradient.
        • sierzant_nowak tylko dlaczego religie towarzyszyly 25.06.09, 18:44
          ludziom od pradawnych, a wiec barbazynskich czasow. A laicyzacja ma miejsce przede wszystkim w powojennej Europie Zachodniej? Czyli rozpowszechnienie ateizmu/agnostycyzmu pokrywa się z rozwojem cywilizacji.... :D
          • homosovieticus Re: tylko dlaczego religie towarzyszyly 25.06.09, 18:58
            Religię towarzyszą ludziom współczesnym nadal. Ludzi religijnych
            jest wielokrotnie więcej na Świecie niż ateistów.
            • sierzant_nowak Re: tylko dlaczego religie towarzyszyly 25.06.09, 22:25
              > Religię towarzyszą ludziom współczesnym nadal. Ludzi religijnych
              > jest wielokrotnie więcej na Świecie niż ateistów.

              no i co z tego? W społeczeństwach najbardziej rozwiniętych obserwujemy laicyzację. Chociażby w porównaniu ze społeczeństwami nierozwiniętymi. W krajach III świata pewnie z 99% w jakieś bóstwa wierzy. W Europie małe kilkadziesiąt procent NIE WIERZY. Widzisz korelację "rozwój cywilizacji <> rozpowszechnienie świeckiego światpoglądu" ? Czy Ci coś jeszcze rozrysować?
            • katrina_bush Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 26.06.09, 19:37
              Źródłem ateizmu jest lektura Biblii :-)

              Oczywiście oprócz fałszu i obłudy kleru i owieczek.
              • mg2005 Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 27.06.09, 22:08
                katrina_bush napisała:

                > Źródłem ateizmu jest lektura Biblii :-)
                >


                Oczywiście tylko dla idiotów :)
                • kolter-one Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 27.06.09, 22:10
                  mg2005 napisał:

                  > katrina_bush napisała:
                  >
                  > > Źródłem ateizmu jest lektura Biblii :-)
                  > >

                  > Oczywiście tylko dla idiotów :)

                  Ona choć wie co pisze!! bo Biblie zna w przeciwieństwie do ciebie katoliku .
                  • Gość: Tfuj_fan Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.09, 07:08

                    Kolter_one napisał:

                    >Ona choć wie co pisze!! bo Biblie zna w przeciwieństwie do ciebie katoliku.
                    Zastanawiające że na tym forum tylko jehowce :) ; znają Biblię :), dokonują
                    JEDYNEJ I SŁUSZNEJ jej wykładni ( jeśli wątpisz pkt.1 ), a wszyscy inni to trole
                    lub gorzej katolicy :)
                    --
                    Prawda jest jak d., każdy ma własną :)
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 29.06.09, 10:03
                      Nie wiedziałem że kler to jechowce.
                      • Gość: Tfuj_fan Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.09, 10:53
                        Obraza uczuć religijnych napisał :
                        > Nie wiedziałem że kler to jechowce.

                        Czytaj ze zrozumieniem. Oni ( kler ) wcale nie twierdzą, że są jedynymi znawcami
                        Biblii. Nawet więcej, nie interpretują jej słów a tylko je przekazują.
                        Tu zaś roi się od znawców i interpretatorów. Dość często pojawiają się też
                        super filozofowie ( czyt. sprawni inaczej ) którzy wiedzą doskonale
                        • kolter-one Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 29.06.09, 17:06
                          Gość portalu: Tfuj_fan napisał(a): > Tu zaś roi się od znawców i interpretatorów.

                          Wytłumacz mi o co chodzi w tym wersetach ?

                          Obj 14,1-5
                          Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści
                          cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. (2) I
                          usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego gromu. A
                          głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. (3)
                          I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed
                          Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech
                          tysięcy - wykupionych z ziemi. (4) To ci, którzy z kobietami się nie splamili:
                          bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci
                          spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, (5) a w
                          ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni.
                          • Gość: Tfuj_fan Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.09, 18:14
                            Autor Kolter_one napisał:
                            > Wytłumacz mi o co chodzi w tym wersetach ?

                            Obj 14,1-5 ...

                            Jak ja pył drobny, mógłbym takiemu ekspertowi tłumaczyć ?.
                            Może następna strażnica ci to wytłumaczy i dodatkowo abyś lepiej zrozumiał,
                            zilustruje kolorowo :)

                            --
                            Staję się szalony, gdy wieje wiatr Avalonu :)
                            • kolter-one Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 29.06.09, 20:54
                              Gość portalu: Tfuj_fan napisał(a):

                              > Jak ja pył drobny, mógłbym takiemu ekspertowi tłumaczyć ?.
                              > Może następna strażnica ci to wytłumaczy i dodatkowo abyś lepiej zrozumiał,
                              > zilustruje kolorowo :)

                              Nie znij przygłupa ,tylko znawco wytłumacz mi to .
                              Strażnicy nie czytam jest tak samo nudna jak i Gość Niedzielny.
                        • janomar55 katolicyzm 03.07.09, 00:29
                          DO TFUJ_FAN: Co to znaczy byc K A T O L I K I E M ??? Catholikos z
                          gr. oznacza "powszechny". Wiec coz to slowo ma wspolnego z Twym
                          zdaniem "Byc katolikiem-znaczy osiagnac wyzszy stopien kulturowy i
                          cywilizacyjny"??? Czyli - Byc powszechnym znaczy...? A ci, co nie
                          wierza lub wyznaja inne religie, to juz nie moga osiagnac wyzszego
                          stopnia kulturowego i cywilizacyjnego??? Czyli warunkiem osiagniecia
                          wyzszego stopnia... jest religia?? Ateisci, jacyz jestescie
                          UBODZY...Ale bardziej ubozszymi od nich sa fanatycy religijni i ci,
                          ktorzy chodza do kosciola z pobudek poza religijnych. A i tak
                          wszystkim chwala, bo i tak,wobec boga wszyscy sa rowni.....
                          • sar.a28 Re: katolicyzm 23.07.09, 11:22
                            brawo!
                      • kolter-one Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 29.06.09, 17:03
                        obraza.uczuc.religijnych napisał:

                        > Nie wiedziałem że kler to jechowce.

                        No to widzisz ze mądrych rzeczy się tu nauczyłeś ::))
                    • kolter-one Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 29.06.09, 17:02
                      Gość portalu: Tfuj_fan napisał(a):

                      > Zastanawiające że na tym forum tylko jehowce :) ; znają Biblię :)

                      Kim są owi jehowce ?

                      , dokonują
                      > JEDYNEJ I SŁUSZNEJ jej wykładni ( jeśli wątpisz pkt.1 )

                      Znasz ktolika który zna biblie i nadal mówi wierzy ze w Boga ?

                      , a wszyscy inni to trol
                      > e
                      > lub gorzej katolicy :)

                      Nie , po prostu biblijni analfabeci !!co tzw wierzącym nie przystoi !!

                      > --
                      > Prawda jest jak d., każdy ma własną :)

                      Inną co ?
                      • Gość: Tfuj_fan Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.09, 18:19
                        Kolter_one napisał:

                        Ble,ble,ble...

                        Zawsze zastanawiałem się płacą wam za głoszenie ?, czy wyszukują osoby
                        niedowartościowane ? z kompleksami itp. itd.

                        __


                        A gazda na to ; plumka Panie plumka :)
                        • kolter-one Re: Źródłem ateizmu jest Biblia :-) 29.06.09, 20:56
                          Gość portalu: Tfuj_fan napisał(a):

                          > Kolter_one napisał:
                          >
                          > Ble,ble,ble...
                          >
                          > Zawsze zastanawiałem się płacą wam za głoszenie ?, czy wyszukują osoby
                          > niedowartościowane ? z kompleksami itp. itd.

                          Mój teść zawsze zastanawiał się jak wygląda to mieszanie krwi ?, ale nigdy nie
                          poszedł tam poczekać aż zgaśnie światło wtedy wydupczyć młodą jehowitkę ::)),
                          był dokładnie takim samym idiotą jak i ty
    • taziuta Wiara to wiara, a brak wiary to brak wiary! :) 25.06.09, 18:25
      sovieticushomo napisał:
      Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od

      > wiary religijnej, która zakłada, oprócz widzialnego świata,
      > istnienie świata bytów niematerialnych.

      Nie bardzo rozumiem czemu ma służyć uparte nazywanie wiarą braku
      wiary. Sorki, ale dla mnie to bełkot...

      > Wojujący zaś z religiami ateizm to oznaka agresywnego
      > barbarzyństwa połączonego z niechlujnym przyrodniczym
      > wykształceniem.

      1. Co nazywasz wojowaniem z religiami?
      2. Co ma przyrodnicze wykształcenie do wiary?
      • homosovieticus Mówimy o ateiźmie. W każdej encyklopedii 25.06.09, 18:37
        znajdziesz prawie identyczne określenie istoty tego swiatopoglądu.
        Ateizm to zaprzeczenie teizmu a teizm, to wiara w istnienie bytów i
        sił nadprzyrodzonych - jak mówił klasyk.
        Tak wiec rzecz dotyczy określenia wiary w istnienie a nie
        samej wiary jako takiej, która jest rodzajem przekonania
        wynikającego z prawdopodobieństwa lub zwykłego zawierzenia opinii
        drugiej osoby.
        Kumasz?

        Wojowanie z religiami to inaczej zwalczanie praktyk religijnych.
        Religijność bowiem to uzewnetrzniany sens życia ludzi Wiary.

        W kosmologii założenie istnienia jakiejś Inteligencji- Stwórcy
        przed Bing Bengiem wydaje się być, fizykom i kosmologom, bardziej
        racjonalne niż przeczenie jej istnieniu.
        • Gość: Kosmolog Re: Mówimy o ateiźmie. W każdej encyklopedii IP: *.chello.pl 26.06.09, 01:57
          > W kosmologii założenie istnienia jakiejś Inteligencji- Stwórcy
          > przed Bing Bengiem wydaje się być

          O Bingu Crosbey'u slyszalem, ale Bing Beng? Sorry, ale dla mnie ta
          wasza astrologia to czyste dziwactwo....
          • homosovieticus Re: Mówimy o ateiźmie. W każdej encyklopedii 26.06.09, 12:43
            Mylisz astrologie z kosmologią. Pewnie mylisz także gaworzenie z
            sensowną mową.
            • lernakow Re: Mówimy o ateiźmie. W każdej encyklopedii 26.06.09, 13:05
              homosovieticus napisał:

              > Pewnie mylisz także gaworzenie z sensowną mową.
              >
              Póki co to Ty się z tym Bing Bengiem ośmieszyłeś.
    • sierzant_nowak to znaczy, że im więcej sobie wyobraże 25.06.09, 18:25
      jako istniejące poza światem widzialnym, tym bardziej "bogaty", wg Ciebie, będzie mój światopogląd?

      Czym się wiara w Boga, Jahwe, Allaha różni od afrykańskiej wiary w Wielkiego Mbele z góry Mukta? Albo Zeusa, Apolla i całej reszty greckiej bandy? Podaj mi proszę JEDNĄ różnicę między Twoją wiarą w bycie stworzonym na obraz i podobienstwo itd, a wiarą "denikenowców", że naszą rasę stworzyli obcy?

      Tak - światopogląd religijny może być bogatszy - jest w nim miejsce na całą masę wymyślonych bytów, zdarzeń, mitów itd. Ale nie mieszaj tutaj przymiotnika "intelektualnie". Bo w ten sposób mógłbyś powiedzieć, że bajkopisarze tworzą z definicji intelektualnie bogatszą literaturę, niż historycy albo dokumentaliści.
      • homosovieticus Re: to znaczy, że im więcej sobie wyobraże 25.06.09, 18:52
        Trafiłeś w prawie w sedno.
        Ateizm to pogląd oparty na przekonaniu,że istnieje tylko swiat
        odbierany przy pomocy zmysłów.
        W tym miejscu nalezałoby, byc moze, wyjasnić co to znaczy
        okreslenie "istnieje" i jak je należy rozumiec w naszej
        rozmowie,zakładam jednak,ze znasz wartość intelektualną tego
        określenia.
        Zapewne czytałeś i Arystotelesa i Platona.

        Obaj wiemy,ze np. swiat mechaniki kwantowej istnieje niezaleznie od
        naszych receptorów.
        Podobnie jest z liczbami.
        Itd, itd...
        Kumasz?
        • Gość: DSD Kum, kum! IP: 144.92.198.* 25.06.09, 20:07
          Kumam.

          > Obaj wiemy,ze np. swiat mechaniki kwantowej istnieje niezaleznie
          od
          > naszych receptorów.
          > Podobnie jest z liczbami.
          > Itd, itd...

          Caly swiat moze istniec bez nas, ludzi. Swiadomosc naszej nicosci
          jest tak porazajaca, ze wymyslamy sobie Absolut ktory nadaje sens
          naszemu istnieniu.

          P.S. Zart z tej samej dzialki:

          Jasiek z Maryna figluja na sianie:
          - No, a teraz Maryna rozkracz sie...
          - Kra, kra, kra...
          • homosovieticus Re: Kum, kum! 25.06.09, 20:32
            Jasiek tak znał język polski jak Ty założenia mechaniki kwantowej.
            • Gość: DSD Re: Kum, kum! IP: 144.92.198.* 25.06.09, 20:34
              > Jasiek tak znał język polski jak Ty założenia mechaniki kwantowej.

              Czy mozna przy ich pomocy udowodnic istnienie boga?
              • homosovieticus Re: Kum, kum! 26.06.09, 12:38
                Nie. Ale Jego istnienie jest bardziej prawdopodobne niż nieistnienie.
                Wyraźniej widoczne jest to w kosmologii.
                polecam dwie ostatnie książki prof. M. Hellera.
        • sierzant_nowak nie odpowiedziales na moje pytania 25.06.09, 22:17
          uciekając w lekko pseudointelektualne wycieczki... Obaj wiemy że opisane przez naukowców prawa mechaniki kwantowej spełniają warunki dobrej teorii naukowej, pozwalają przewidywać wyniki eksperymentów, są udowodnione powtarzalnymi eksperymentami. Do czego z tym zmierzasz? Nie ma się co uciekać w jałowe filozoficzne dyskusje nt charaktery istnienia - religia katolicka nie różni się NICZYM od przekonania denikenowców, że jesteśmy owocem inżynierii genetycznej obcych. Chyba że - zamiast uciekać w "filozujące blablanie" zechcesz jakąś różnicę pokazać...
          • homosovieticus Re: nie odpowiedziales na moje pytania 26.06.09, 13:23
            Nie odnosze wrażenia,ze posiadamy podobna wiedze o prawach mechaniki
            kwantowej.


            Prawa mechaniki kwantowej są potwierdzane na drodze experymentów
            doswiadczalnych. To żelazna zasada fizyki. W mechanice kwantowej
            model matematyczny zamieniany jest na model fizyczny a ten
            sprawdzany w specjalistycznych ekceleratorach.
            • lernakow Re: nie odpowiedziales na moje pytania 26.06.09, 13:28
              homosovieticus napisał:

              > Nie odnosze wrażenia,ze posiadamy podobna wiedze
              > o prawach mechaniki kwantowej.
              >
              Tyle, że Sierżant pytał zupełnie o coś innego. I nadal mu nie odpowiedziałeś.
              Może nie poprosił.
              • homosovieticus Pytania sierżanta są bełkotliwe, nie ma sensu 26.06.09, 14:00
                udzielania odpowiedzi.
                Od niego takze niczego nowego dowiedzieć się nie mogę.
            • sierzant_nowak Re: nie odpowiedziales na moje pytania 29.06.09, 20:48
              > Prawa mechaniki kwantowej są potwierdzane na drodze experymentów
              > doswiadczalnych. To żelazna zasada fizyki. W mechanice kwantowej
              > model matematyczny zamieniany jest na model fizyczny a ten
              > sprawdzany w specjalistycznych ekceleratorach.

              hehe, synek, Ty to sie może już nie wypowiadaj, co? Nie ma czegoś takiego jak żelazna teoria fizyczna - zwłaszcza w obszarach dotyczących tak niemożliwych do "dotknięcia" obszarów jak ekstremalnie mikro (odległości rzędu długości Plancka) jak i ekstremalnie makro. Dana teoria fizyczna jest uważana za dobrą wtedy, gdy jest najprostszym (vide brzytwa Ockhama) sposobem na wyjaśnienie obserwowalnych zjawisk (występujących naturalnie - jak np. w astrofizyce - oraz w powtarzalnych eksperymentach).

              Próbujesz uciekać w pseudo-filozoficzne a podstawy filozofii nauki są Ci obce :]

              Nie ucz mnie synek mechaniki kwantowej, bo parę semestrów z niej przerobiłem. Jest żelazna? A co się dzieje z jej przewidywaniami w okoliacach einsteinowskiej osobliwości? G... sie dzieje - dlatego poszukuje się "bardziej żelaznej" teorii unifikacyjnej.

              Wiesz o czym mówię, czy zaczynasz nerwowo google'ać? :]

              A ja zadałem PROSTE pytanie. Twierdzisz, żeś tak biegły w logicznym rozumowaniu? To przełoże Ci to na najprostszy z punktu widzenia logiki język:

              moja teza: religia katolicka nie różni się NICZYM (w kwestii możlwości dowiedzenia słuszności przekonań) od przekonania denikenowców, że jesteśmy owocem inżynierii genetycznej obcych. Innymi słowy - nie jest w żaden sposób bardziej prawdziwa

              Zaprzeczysz? Jeżeli tak - to podważ proszę moją tezę :] Dowiedź jej nieprawdziwości... Albo chociaż zaproponuj jakąś różnicę...
    • zapijaczony-ryj Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii ktoś z 25.06.09, 18:29
      zacytował bodaj Tomasza z Akwinu, którego ponoć uważają za ojca kościoła
      katolickiego ( mogłem coś przekręcić, bo to było bardzo dawno, piszę jak
      zapamiętałem);
      "człowiek nie jest w stanie poznać istoty Boga, bo Bóg jest istotą doskonałą. To
      tak jak by mrówka chciała poznać człowieka-czy coś w tym rodzaju.
      I dlatego do mnie bardziej przemawiała filozofia marksistowska z jej dialektyką,
      której prawa dało się zrozumieć. Niestety czas pokazał, ze całą tę filozofię
      można o d.. potłuc.

      I bądż tu mądry jak jestes tylko zwykłym śmiertelnikiem.
      • zapijaczony-ryj Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k 25.06.09, 18:31
        POwinno być, ze człowiek jako istota niedoskonała nie jest w stanie...
      • homosovieticus Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k 25.06.09, 18:56
        Akwinata powiedział prawdę,która jest nie do podważenia z
        racjonalnego punktu widzenia.
        jej niepodwazalność wynika miedzy innymi z istoty Absolutu a nawet z
        wiedzy o ludzkim poznaniu, które jest imperialne. po poznaniu
        pragnie władac tym co poznało.
        Kumasz ?
        • zapijaczony-ryj Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k 25.06.09, 19:03
          homosovieticus napisał:

          > Akwinata powiedział prawdę,która jest nie do podważenia z
          > racjonalnego punktu widzenia.
          > jej niepodwazalność wynika miedzy innymi z istoty Absolutu a nawet z
          > wiedzy o ludzkim poznaniu, które jest imperialne. po poznaniu
          > pragnie władac tym co poznało.
          > Kumasz ?

          Co mam nie kumać, tylko ja w istotę Absolutu po prostu nie wierzę, tak jak w
          to, zr jak mi się śni g..wno to będę miał kasę
        • sierzant_nowak Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k 25.06.09, 22:19
          > Akwinata powiedział prawdę,która jest nie do podważenia z
          > racjonalnego punktu widzenia.

          tak?? To może ja spróbuję: a skąd pewność, że BÓG (a więc ten byt do poznawania) istnieje? Więc jak tu rozmawiać o możliwości poznania czegoś, co ma duże szanse nie istnieć? :D
          • tlenek_wegla Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k 25.06.09, 22:37
            Pewnosc ma zrodlow wierze. Wiara, zyli pewnosc istnienia bez dowodu. Jakie to
            nieracjonalne.
      • Gość: ares Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k IP: 212.106.24.* 25.06.09, 20:47
        > zacytował bodaj Tomasza z Akwinu, którego ponoć uważają za ojca kościoła
        > katolickiego

        Zapijaczony Ryju, do twojej wiadomości: pl.wikipedia.org/wiki/Ojcowie_Kościoła
        • strikemaster Re: Pmiętam jak kiedyś na wykładzie z filozofii k 25.06.09, 21:44
          Duzo tych tatusiów. :D Może jakieś badania genetyczne w celu ustalenia ojcostwa?
    • yoma Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:35
      A co to ma wspólnego z tematyką Forum Kraj?
      • zapijaczony-ryj Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 18:38
        yoma napisała:

        > A co to ma wspólnego z tematyką Forum Kraj?

        WSzak o tzw "wartości Chrześcijańskie" bój się w sejmie toczy po raz ENTY
    • ukos Nie tak bardzo się różni 25.06.09, 19:02
      sovieticushomo napisał:

      > wiary religijnej, która zakłada, oprócz widzialnego świata,
      > istnienie świata bytów niematerialnych.
      > Wojujący zaś z religiami ateizm to oznaka agresywnego
      > barbarzyństwa(...)

      Każda wojująca religia, w tym ateizm, to agresywne barbarzyństwo.

      Ateizm tylko tym się różni od pozostałych religii, że kwestionuje
      więcej bóstw - o jedno więcej w przypadku bóstw monoteistycznych i o
      co najwyżej parę tysięcy więcej w przypadku najludniejszych
      panteonów politeistycznych. Ateizm kwestionuje tyle bóstw, ile
      pozostałe religie razem wzięte. Czyni to z niezwykle podobną do
      pozostałych religii żarliwością i przekonaniem o swojej absolutnej
      wyjątkowości.

      Ateizm i pozostałe religie bardzo się natomiast różnią od
      agnostycyzmu. Agnostyków po prostu kwestie teologiczne zajmują tylko
      o tyle, o ile z powodu fanatycznych wyznawców mogą mieć wpływ na ich
      własny los. Kiedyś np. jakieś zajadłe marksistowskie bydlę mogło
      złamać karierę (a w skrajnych przypadkach nawet odebrać życie)
      fizykowi uznającemu słuszność teorii względności, genetykowi
      dystnsującemu się od Miczurina czy Łysenki albo matematykowi
      zajmującemu się teorią dystrybucji. Podobnie Galileusz mógł spłonąć
      na stosie, a dzisiaj trzeba się bronić przed barbarzyństwem
      islamskiego terroryzmu.
      • homosovieticus Przypominam definicję Ateizmu 25.06.09, 20:44
        ATEIZM (gr. ?-—negacja, przeczenie, je?c [theós]—Bóg)—termin ten jest
        zlatynizowana forma gr. słowa „átheos”, który powstał na przełomie
        XVI
        i XVII w. i oznacza:
        1) doktryne lub egzystencjalna postawe człowieka wyrazajaca negacje
        istnienia
        Boga rozumianego jako byt w pełni doskonały, transcedentny,
        niezalezny
        od swiata i człowieka, konieczny (nieuwarunkowany), przyczyna całej
        rzeczywistosci,
        osobowy Absolut, z którym człowiek moze wejsc w swiadome relacje
        (religia);
        2) doktryne uznajaca absolut pozbawiony jednego lub kilku atrybutów
        Boga (panteizm, panenteizm, deizm);
        3) doktryne uznajaca niemoznosc udowodnienia istnienia Boga lub
        nierozstrzygalnosc
        Jego istnienia (agnostycyzm, sceptycyzm).

        Dokształcić sie możesz i powinieneś, w PEF.
        • sierzant_nowak a ty może się synek nie wymądrzaj, co? 25.06.09, 22:23
          > 1) doktryne lub egzystencjalna postawe człowieka wyrazajaca negacje
          > istnienia
          > Boga rozumianego jako byt w pełni doskonały, transcedentny,
          > niezalezny
          > od swiata i człowieka, konieczny (nieuwarunkowany), przyczyna całej
          > rzeczywistosci,
          > osobowy Absolut, z którym człowiek moze wejsc w swiadome relacje
          > (religia);
          > 2) doktryne uznajaca absolut pozbawiony jednego lub kilku atrybutów
          > Boga (panteizm, panenteizm, deizm);
          > 3) doktryne uznajaca niemoznosc udowodnienia istnienia Boga lub
          > nierozstrzygalnosc
          > Jego istnienia (agnostycyzm, sceptycyzm).

          to jak nazwać jednym słowem, nie podając całej definicji to, co opisałeś w pkt 1. ? Sam podajesz źródłosłów - ZAPRZECZENIE boga, nie "NIEWIEDZA JAK TO Z NIM JEST". Tak więc POTOCZNIE agnostyk jest też ateistą, ale jak rozmawiają ludzie chcący mieć bardziej precyzjne terminy (coby sobie cytowania definicji oszczędzić), to mogą rozróżnienie ateista/agnostyk stosować. Więc nie wymądrzaj się tak i nie szczekaj na ludzi próbujących z tobą rozmawiać tylko dlatego, że masz słownik i wydaje Ci sie jak się nim posługiwać
          • homosovieticus Nie wszystko,zeby oddać istotę rzeczy można 26.06.09, 13:09
            nazwać jednym słowem.
            Powinien to wiedzieć żołnierz a tym bardziej sierżant. Nawet
            sierżant z armii niepełnosprawnych intelektualnie i
            samozwańczych "racjonalistów".

            Agnostyk nie jest ateistą ponieważ AGNOSTYCYZM (gr.  gnwstoc
            [ágnostos]—niepoznawalny)—termin wprowadzony
            do filozofii w 1863 przez T. H. Huxleya (Collected Essays, Lo 1893)
            na oznaczenie niepoznawalnosci rzeczywistosci istniejacej poza
            zjawiskami.
            W znaczeniu ogólnym a. to stanowisko teoriopoznawcze głoszace
            niepoznawalnosc czegokolwiek (a. powszechny) albo okreslonego
            przedmiotu czy kategorii przedmiotu (a. czesciowy); specyficzna
            odmiana a. teoriopoznawczego jest a. religijny
            (teologiczny), podkreslajacy ograniczonosc lub niedoskonałosc
            poznaniaBoga przez stworzenia rozumne.
            Niekiedy a. utozsamia sie niesłusznie ze sceptycyzmem. Ten ostatni
            jednaknie przyjmuje z cała pewnoscia całkowitej lub czesciowej
            niepoznawalnosciprawdy, ale w rozmaitej formie preferuje watpienie
            wobec wartosci poznania ludzkiego.
            • sierzant_nowak czy mnie się wydaje, czy w odstępie 2 postów 29.06.09, 20:54
              sam sobie zaprzeczyłeś, tytanie intelektu? :D

              tutaj

              piszesz:
              Agnostyk nie jest ateistą ponieważ AGNOSTYCYZM (gr. gnwstoc
              [ágnostos]—niepoznawalny)—termin wprowadzony
              do filozofii w 1863 przez T. H. Huxleya (Collected Essays, Lo 1893)
              na oznaczenie niepoznawalnosci rzeczywistosci istniejacej poza
              zjawiskami.

              Natomiast parę postów wyżej:

              ----------
              Przypominam definicję Ateizmu
              Autor: homosovieticus 25.06.09, 20:44

              ATEIZM (gr. ?-—negacja, przeczenie, je?c [theós]—Bóg)—termin ten jest
              zlatynizowana forma gr. słowa „átheos”, który powstał na przełomie
              XVI
              i XVII w. i oznacza:
              1) doktryne lub egzystencjalna postawe człowieka wyrazajaca negacje
              istnienia
              Boga rozumianego jako byt w pełni doskonały, transcedentny,
              niezalezny
              od swiata i człowieka, konieczny (nieuwarunkowany), przyczyna całej
              rzeczywistosci,
              osobowy Absolut, z którym człowiek moze wejsc w swiadome relacje
              (religia);
              2) doktryne uznajaca absolut pozbawiony jednego lub kilku atrybutów
              Boga (panteizm, panenteizm, deizm);
              3) doktryne uznajaca niemoznosc udowodnienia istnienia Boga lub
              nierozstrzygalnosc
              Jego istnienia (agnostycyzm, sceptycyzm).

              Dokształcić sie możesz i powinieneś, w PEF.
              ------------



              Napisałeś to "karcąc" kogoś, kto odróżnił agnostycyzm od ateizmu. Widzę, że Twoja "wiedza" opiera się na tym, który słownik Ci się akurat zdarzy otworzyć? :D
          • homosovieticus Sierzantowi polecam! 26.06.09, 13:35
            E. Gilson, Bóg i ateizm (tłum. M. Kochanowska, P. Murzański), Kr
            1996;
    • Gość: grenzoid Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.chello.pl 25.06.09, 19:41
      Jak dla mnie wychodzi na to samo. Tak stwierdzenie, że bóg jest, jak i
      zaprzeczenie jego istnieniu, to gadanie o rzeczach, których przecież nie można
      sprawdzić, ani ostatecznie dowieść.
    • strikemaster Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 19:45
      1. Zgodnie z Twoją teorią, nie jestem ateistą, bo ja wiem, że bogowie nie istnieją a nie wierzę w ich nieistnienie, co więcej, nieistnienie Boga chrześcijańskiego niedawno tutaj udowodniłem. Nie wciskaj mi kitów o alogiczności Boga, jako Absolutu. Wiem, ze to tylko kit, bo widziałem kolor księdza, któremu ten dowód przedstawiłem kiedyś na katechezie w technikum. Takiego koloru księdza na pewno nie widzieliście :) więc znam wagę tych słów. Nieistnienia innych bogów nie udowadniałem, ale dowodu w sprawie wielu z nich dokonałą nauka już dawno temu (np. brak śladów bytności bogów na Olimpie).
      2. Zgadzam się, że ludzie religijni mają bogatsze życie wewnętrzne, podobnie jak pozostałe gatunki mitomanów. A jakie bogate życie mają schizofrenicy, mają nawet kilka osobowości. A osoby z urojeniami, ci to dopiero, wierząw krasnoludki, spiski itp.
      3. Tak się, dla Ciebie brzydko składa, że to właśnie religie powodują zacofanie, to one towarzyszyły ludziom pierwotnym, barbarzyńcom i dopiero współcześni ludzie stworzyli na tyle wysoki poziom cywilizacji, żeby móc obiektywnie odrzucić te wszystkie zabobony.
      4. Kreacjonizm został obalony przez mikrobiologów. Obserwowali oni od dawna procesy ewolucji wśród organizmów jednokomórkowych (bakterie) i opartych na RNA (wirusy). W świecie tych stworzeń ewolucja przebiega znacznie szybciej a Ty możesz ją zaobserwować np. w postaci wirusa H1N1, który wyewoluował z poprzednich odmian świńskiej grypy, albo na przykładzie bakterii antybiotykoodpornych (w wyniku ewolucji przeżywają tylko takie bakterie, które wykształciły odporność na stosowany u pacjenta antybiotyk). Teorie kreacjonistyczne ostatecznie padły wraz z ogłoszeniem odkrycia tzw. brakującego ogniwa (linkowałem ten artykuł na tym forum, poszukaj w archiwum), co podważa ostatecznie bełkot "chrześcijańskiej nauki", jakoby ewolucja co prawda istniała (bo temu nie dało się już zaprzeczyć) ale człowiek z nieznanych (czytaj nadprzyrodzonych) powodów jej nie podlega. Właśnie udowodniono, że podlega i w jej wyniku powstał.
    • piwi77 Nie zgadzam się. Nt 25.06.09, 19:48
    • hypatia69 Ateizm to wiara... 25.06.09, 19:58
      ... a jak wrzucał - to kucał.
      • a.giotto Re: Ateizm to wiara... 25.06.09, 23:29
        gość tłumaczy ci, że ateizm to wiara czy też opinia oparta na wierze, bo ateizmu nie sposób oprzeć na niczym innym.

        hypatia69 napisała:

        > ... a jak wrzucał - to kucał.
        • strikemaster Ateizm to wiedza, wiara to niewiedza 25.06.09, 23:43
          Sposób, jak tak zrobiłem i skończcie te dyrdymały o rzekomej wierze w nieistnienie, to nudne. Sprawa była dyskutowana w wątku mg2005 i doszliśmy do wniosku (właściwie razem z mg), że Bóg nie istnieje, więc koniec dyskusji, można, jak agnostycy uważać, że istnienia/nieistnienia nie da się udowodnić, a można zwyczajnie, przy pomocy logiki i metod naukowych udowodnić nieistnienie, co kończy spór.
          • mg2005 [...] 27.06.09, 21:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • migreniasta Muzyka łagodzi obyczaje 27.06.09, 21:58
              Posłuchajcie

              www.youtube.com/watch?v=LAL6hq-sK5g&feature=related
        • hypatia69 Re: Ateizm to wiara... 26.06.09, 15:33
          "gość tłumaczy ci" zaczynając od twierdzenia pozbawionego sensu i logiki. Jak brak wiary może być wiarą, albo może być oparty na wierze? Ateizm opiera się na logice, a wiara nie. Nie da się wierzyć w nieistnienie krasnoludków, skrzydlatych, bezpłciowych delikwentów o męskich zazwyczaj imionach i stołu. Nie da się wierzyć w nieistnienie jako takie. A jeśli jakiś matoł twierdzi [nikt personalnie], że się da, to albo jest tak durny, że szkoda z nim gadać, albo jest prymitywnym demagogiem, żądnym poklasku u równie prymitywnych słuchaczy i człowiek rozgarnięty przynajmniej w stopniu umiarkowanym również nie będzie z nim gadał.
          Ty, A.Giotto, robisz czasem wystarczająco przytomne wrażenie, żeby wiedzieć, że "wiara w nieistnienie" to prościutka gra słów obliczona na efekt dla prostaczków. Zatem nie wyłuszczaj mi, co autor miał na myśli, bo mimo Twojego poparcia głupota pozostaje głupotą.

          I żeby nie było: nie jestem ateistką;]
          • a.giotto Re: Ateizm to wiara... 26.06.09, 16:23
            hypatia69 napisała:

            > "gość tłumaczy ci" zaczynając od twierdzenia pozbawionego sensu i logiki. Jak b
            > rak wiary może być wiarą, albo może być oparty na wierze?

            BO ateizm nie jest brakiem wiary, tylko wiarą w jakiś stan rzeczy. Równie dobrze mogę powiedzieć, że chrześcijaństwo polega na "braku wiary" w nieistnienie BOga. NP. ktoś mówi "nie wierzę, że niesprawiedliwość nie zostanie ukarana, musi istnieć Bóg, nie wierzę, że mógłby nieistnieć"

            > Ateizm opiera się na
            > logice, a wiara nie.

            Ale w żadnym podręczniku logiki nie ma ani słowa o ateizmie. Logika to tylko pewien schemat rozumowania. Teologia również opiera się na logice. Średniowieczni teologowie chrześcijańscy byli pilnymi uczniami Arystotelesa (przynajmniej połowa, reszta wielbiła Platona).


            > Nie da się wierzyć w nieistnienie krasnoludków,

            NIe wiem,gdyż nie znam definicji krasnoludka.


            > Nie da się w
            > ierzyć w nieistnienie jako takie.

            Da się jeśli tylko powstanie wyobrażenie czegoś co istnieje lub też nie. NIe da się wierzyć tylko w niestnienie czegoś, czego wcześniej się sobie nie wyobraziło.


            > Ty, A.Giotto, robisz czasem wystarczająco przytomne wrażenie, żeby wiedzieć, że
            > "wiara w nieistnienie" to prościutka gra słów obliczona na efekt dla prostaczk
            > ów.

            NIe jestem pewien. Chciałbym udowodnić, że to nie tylko gra słów.
            • hypatia69 Re: Ateizm to wiara... 26.06.09, 16:45
              Bicie pianki na chudym mleczku.
              "wiarą w jakiś stan rzeczy"
              Jeśli stwierdzę, że nie wierzę, że jesteś aż takim idiotą, żeby nie rozumieć tego, co piszę, to będzie z automatu znaczyło, że wierzę, że jesteś wybitnie inteligentny?
              "w żadnym podręczniku logiki nie ma ani słowa o ateizmie"
              Ani o wierze. Nie rób sztucznego tłoku i nie stosuj płaskich wybiegów.
              "Teologia również opiera się na logice"
              Teologia to nauka. Wiara nie. Religia również nie.
              "Średniowieczni teologowie chrześcijańscy byli pilnymi uczniami Arystotelesa"
              Byli też naukowcami. Zajmowali się teologią a nie wiarą. Za chwilę zaczniesz mi udowadniać, że każdy filozof jest wierzący. Łącznie z moją ulubioną Hypatią;]
              "NIe wiem,gdyż nie znam definicji krasnoludka"
              Taki mały ludzik z brodą i w czerwonym kubraczku. Nie strugaj głąba.
              "jeśli tylko powstanie wyobrażenie czegoś co istnieje"
              Zatem wiara w wyobrażenie? Czyli jak sobie wyobrażę Ciebie jako monstrualnego kalafiora w pepitkę to wystarczy, żeby na tej podstawie zbudować wiarę w Twoje istnienie?
              "lub też nie"
              Lub też nie wyobrazić czy lub też nie istnieje? Jak wyobrazić sobie coś, co nie istnieje?
              "NIe jestem pewien."
              Zatem dyskutujesz bez stosownych podstaw, a nawet bez przekonania?
              "Chciałbym udowodnić, że to nie tylko gra słów."
              Nie wątpię, że chciałbyś. Ale porównaj sobie:
              Wiara w nieistnienie
              Niewiara w istnienie
              Wystarczy przenieść przedrostek, a zdanie zmienia gruntownie sens.
              To jak z tym dowcipem:
              - Jestem nietoperzem.
              - Skoro nie jesteś toperzem, to kim jesteś?
              Albo:
              - Tatusiu! Dźwiedź!
              - "Niedźwiedź", synku.
              Nieeee...?

              Dokładnie o to samo chodzi w płaskim wybiegu z wiarą w nieistnienie.
          • mg2005 Re: Ateizm to wiara... 27.06.09, 22:22
            hypatia69 napisała:
            Jak b
            > rak wiary może być wiarą,

            Ateizm to nie brak wiary, ale negacja Boga.


            Ateizm opiera się na
            > logice,

            A co to za bzdura ??!...


            Nie da się wierzyć w nieistnienie krasnoludków,

            Ty nie wierzysz ??...:)

            Nie da się w
            > ierzyć w nieistnienie jako takie.

            Udowodnij.

            • hypatia69 Re: Ateizm to wiara... 29.06.09, 13:49
              "Ateizm to nie brak wiary, ale negacja Boga"
              Bruchacha. A astygmatyzm to rodzaj ślepoty...
              "A co to za bzdura ??!..."
              I tak nie zrozumiesz...
              "Ty nie wierzysz ??...:)"
              W co?
              "Udowodnij"
              Gdzieś czytałam...
    • tlenek_wegla Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 21:07
      Ateizm to taka sama wiara, jak lezenie drucikiem do gory na kanapie, uprawianiem
      wyczynowo biegu...
      • a.giotto Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 25.06.09, 23:31
        no wiara... Uboga, ale wiara.

        tlenek_wegla napisał:

        > Ateizm to taka sama wiara, jak lezenie drucikiem do gory na kanapie, uprawianie
        > m
        > wyczynowo biegu...
        >
        >
        • strikemaster Wiara to atawizm 25.06.09, 23:44
          Jeżeli "u Boga" to jest rzeczywiście wiarą, ale jeżeli jest bogata w wiedzę, wiarą nie jest.
        • tlenek_wegla Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 00:07
          Przeliteruje, bo widze, ze nie zrozumiales. Ateizm N I E J E S T W I A R A.

          Pomysl, przespijs sie z tym, moze wpadniesz w koncu na to dlaczgo.
          • Gość: aniol cycaty wiara uboższa intelektualnie od IP: *.chello.pl 26.06.09, 01:35
            A wiara w boga tez nie jest wiara, bo gdyby byla to by nie
            przedstawiali dowodow na jego istnienie tylko pieprzyliby glupoty o
            wierze.
            Aha, zly przyklad...
            • strikemaster Re: wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 12:14
              A przedstawiają jakieś dowody? Gdyby udało im się przedstawić wiarygodny dowód, nie byłoby już wiary w Boga, tylko wiedza o jego istnieniu.
              • cuzmider Re: wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 13:02
                Czepiasz się, oni przedstawiają poszlaki, czyli dowody pośrednie. A jak wiadomo,
                łańcuch logicznie układających się poszlak może wskazać winnego.
                • strikemaster Re: wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 13:21
                  Chyba, że cały łańcuch poszlak oparty jest na jednym źródle, Piśmie Świętym, które do tego pełne jest sprzeczności.
                  • mg2005 Re: wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 22:02
                    strikemaster napisał:

                    > Chyba, że cały łańcuch poszlak oparty jest na jednym źródle,
                    Piśmie Świętym,

                    Jesteś odporny na wiedzę - podałem Ci inne poszlaki

                    --

                    Dawkins urojony
                    • strikemaster Re: wiara uboższa intelektualnie od 02.07.09, 23:48
                      Jeżeli myślimy o tym samym, to to był pseudonaukowy bełkot oparty na... Piśmie Świętym.
                      Chodzi mi o magiczne wiązanie stałych we Wszechświecie z istnieniem Absolutu, twórcy tej fantastycznej teorii na prawdę musieli owego Absolutu często nadużywać.
              • nelsonek Re: wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 18:05
                W ich mniemaniu sa to dowody.
                :)

                strikemaster napisał:

                > A przedstawiają jakieś dowody? Gdyby udało im się przedstawić wiarygodny
                > dowód, nie byłoby już wiary w Boga, tylko wiedza o jego istnieni
                > u.
              • mg2005 Re: wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 22:05
                strikemaster napisał:

                > Gdyby udało im się przedstawić wiarygodny
                > dowód, nie byłoby już wiary w Boga, tylko wiedza o
                jego istnieni
                > u.

                Czy nadal twierdzisz,że ateizm to negacja wiary w Boga ? :)
                • nelsonek Re: wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 23:22
                  Ja tak uwazam. Jesli teizm=wiara w Boga to ateizm=niewiara w Boga.
                  :)
                  • tlenek_wegla Re: wiara uboższa intelektualnie od 28.06.09, 09:29
                    Dla mg teizm to wiara w Boga, a ateizm to wiara w nie-Boga. W
                    malym rozumku mu sie nie miesci, ze ludzie moga zyc nie wierzac. I nie
                    przetlumaczysz... Beton religijny jest twardy.
                    • nelsonek Re: wiara uboższa intelektualnie od 28.06.09, 13:11
                      Idziesz pomodlic sie ze mna do nie-Boga?
                      :P
                      • tlenek_wegla Re: wiara uboższa intelektualnie od 28.06.09, 17:07
                        Ale czy wtedy nie powinnismy raczej odprawiac nie-modlitwy?
    • Gość: Znudzona tym Ateizm to wiara ble ble juz bylo IP: *.chello.pl 26.06.09, 01:23
      Obojetnosc wobec bajek to religia, naprawde wierzymy w nieistnienie
      wilkolakow, taka to nasza wiara, zieeeeew.
      W starym testamencie bog hebrajski zawsze sie przedstawia 'jestem
      bogiem waszych ojcow', 'halo to ja twoj bog' nigdy nie gada 'sie ma,
      oto bog, wiecie ktory, no wlasnie ten'. Bo jak wymyslali waszego
      boga to starozytni Zydzi wiedzieli, ze monoteizm jest spreczny z
      natura i rozsadkiem.
      • homosovieticus Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 12:41
        Uprzejmie zwracam uwagę "wykształconej" rozmówczyni,że Faraoni i ich
        otoczenie_elita egipska- wyznawali JEDYNEGO Boga, na długo przed
        Mojżeszem.
        • tlenek_wegla Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 12:44
          "Wykaz najbardziej znanych egipskich bogów:

          Bastet - kociogłowa bogini płodności i słonecznego ciepła.

          Bes - dobry bożek domowy o postaci karła, który swoim wyglądem miał odstraszać
          złe moce.

          Amon - początkowo lokalny bóg Teb rozwinął się w potężne bóstwo w Hermopolis.
          Był on patronem faraonów i spraw świeckich związanych z tym urzędem. Otaczała go
          aura tajemniczości, "niewidzialny bóg" pilnie strzegł swoich sekretów. W okresie
          Nowego Państwa połączono go z Re - powstał Amon-Re, który otoczył opieką cały
          Egipt. Do dziś można oglądać w Karnaku i Luksorze ruiny monumentalnych świątyń
          zbudowanych ku jego czci.

          Chnum - przedstawiany jako człowiek z głową barana był bogiem płodności, który
          stworzył ludzi na kole garncarskim. Opiekował się również źródłami Nilu.

          Horus - syn Ozyrysa o sokolej głowie. Był bogiem nieba, opiekunem władzy
          królewskiej, jego zasługą miało być też powstanie ras ludzkich.

          Izyda - siostra i żona Ozyrysa, matka Horusa. Była uważana za matkę władców Egiptu.

          Ozyrys - brat Seta i ojciec Horusa. Był bogiem natury i zmarłych, panował nad
          wylewami Nilu. Uważano go za patrona władzy królewskiej, a od czasów V dynastii
          faraon określany był jako jego wcielenie. Kult Ozyrysa przetrwał aż do czasów
          hellenistycznych, stał się wówczas popularny w całym basenie Morza Śródziemnego.

          Ptah - główny bóg tradycji memfickiej, opiekun sztuki i rzemiosła. W jego
          świątyni hodowano byka Apisa uważanego za żyjącą duszę Ptaha.

          Re - główny stwórca świata wg tradycji z Heliopolis, bóg słońca, patron
          dynastii. Od czasów IV dynastii stał się oficjalnym bóstwem narodowym, ojcem
          wszystkich faraonów. W czasach późniejszych identyfikowano go z innymi bogami,
          zwłaszcza z Amonem (Amon-Re).

          Set - zły brat i morderca Ozyrysa, bóg pustyń, wojen, patron królów
          odrzucających imię horusowe. Jego kult był oficjalnie zakazany.

          Thot - bóstwo z Hermopolis przedstawiane jako pawian lub ibis. Był bogiem
          księżyca, magicznych ksiąg, medycyny i rachuby czasu. Jako patron skrybów
          uważany był przez Egipcjan za wynalazcę hieroglifów. Był też jednym z sędziów
          Ozyrysa zapisującym czyny zmarłego podczas sądu pośmiertnego."


          www.egipt.webd.pl/bogow.html
          • homosovieticus Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 12:57
            Czy dokładnie przeczytałeś co napisałem i zrozumiałeś sens?
            • tlenek_wegla Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 12:59
              > Czy dokładnie przeczytałeś co napisałem

              Owszem.

              i zrozumiałeś sens?

              Jaki sens? Pieprzysz bez sensu koles....
              • homosovieticus Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:16
                Napisałem wyraźnie, koleś, że Faraonowie i ELITA wyznawała
                JEDYNEGO
                Boga.
                Lud wyznawał religię wielobóstwa.
                Przyczyn domyśl sie sam, koleś.
                To łatwe.
                • hypatia69 Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 29.06.09, 19:48
                  Porypało Ci się mistrzu. Jedynym faraonem, który był wyznawcą i
                  twórcą zarazem pierwszej [prawdopodobnie] religii monoteistycznej był
                  Echnaton, który sobie wykoncypował Atona. Symbolem Atona było Słońce,
                  wieloma rękami błogosławiące świat. Religia utopijna, bo Aton był
                  nieprzyzwoicie dobrym i miłosiernym bogiem. Jego wyznawcy byli równie
                  dobrzy. Dlatego religia owa nie przetrwała. W przeciwieństwie do
                  rozmaitych odłamów chrześcijaństwa, z katolicyzmem na czele. Dymiący
                  zemstą i okrucieństwem Jahwe i jego krwawi wyznawcy głoszący
                  miłosierdzie ogniem i mieczem krzewili wiarę;]
        • lernakow Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 12:45
          homosovieticus napisał:

          > Uprzejmie zwracam uwagę "wykształconej" rozmówczyni,
          > że Faraoni i ich otoczenie_elita egipska- wyznawali
          > JEDYNEGO Boga, na długo przed Mojżeszem.
          >
          Tylko jeden faraon:
          pl.wikipedia.org/wiki/Echnaton
          I nie tak długo przed Mojżeszem.
          • homosovieticus Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 12:58
          • homosovieticus To nie jest źródło naukowe. 26.06.09, 12:59
            • lernakow Re: To nie jest źródło naukowe. 26.06.09, 13:03
              A Ty podałeś źródło naukowe?
              Ja podałem źródło (w przeciwieństwie do Ciebie), które w dodatku odwołuje się w
              przypisach do poważnej bibliografii. Jeżeli w wersjach językowych Wikipedii
              klikniesz angielski, to znajdziesz kilkanaście pozycji bibliograficznych i inne
              lektury na ten temat.
              Ty tylko wiedziałeś, że coś dzwoni, bo na katechezie tak Ci powiedzieli.
              Szczegółów nie zdradzili - a szkoda.
              • homosovieticus Re: To nie jest źródło naukowe. 26.06.09, 13:11
                A prosiłes?
        • homosovieticus Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:15
          Napisałem wyraźnie, koleś, że Raraonowie i ELITA wyznawała JEDYNEGO
          Boga.
          Lud wyznawał religię wielobóstwa.
          Przyczyn domyśl sie sam, koleś.
          To łatwe.
          • lernakow Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:19
            homosovieticus napisał:

            > Napisałem wyraźnie, koleś, że Raraonowie i ELITA
            > wyznawała JEDYNEGO Boga.
            >
            Teraz to już wypadałoby podeprzeć się jakimś źródłem.
            Skoro zdążyłem wyjaśnić, że jeden Echnaton (mający zresztą poważne problemy ze
            swoją tożsamością płciową) nie czyni jeszcze "raraonów i elity".
            • homosovieticus Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:25
              Nie interesuje mnie co wypada a co nie.Jesli prosisz o źródło
              naukowe to wyksztuś z siebie tę prośbę
              • tlenek_wegla Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:27
                Poniewaz odpowiedziales 2x tymm samym postem , wiec ja prosze:

                Prosze o zrodlo, koles...
                • lernakow Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:30
                  Może spróbujemy chórem?
                  Albo jak Chowder:
                  proszęproszęproszęproszęproszęproszęproszęproszęproszęproszęproszę
                • homosovieticus jest prosba, jest dar! 26.06.09, 13:40


                  J.Krasiński, Homo religiosus. Podmiotowo-personalistyczne ujęcie
                  fenomenu religijnego" Sd 2003
                  • tlenek_wegla Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 13:51
                    A dokladnie ktora strona?
                    • homosovieticus Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 13:57
                      Wybacz ale strony nie pamiętam.
                      Informacje o ,których pisałem znaleźć można i w innych naukowych
                      pracach.
                      • tlenek_wegla Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 14:04
                        Takich jak? Sorry podaj cos psrawdzalnego. Do ksiazki niestety dostepu nie mam i
                        miec nie bede (przynajmniej przez najblizszych kilka miesiecy).
                        • cuzmider Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 14:45

                          > Takich jak? Sorry podaj cos psrawdzalnego. Do ksiazki niestety dostepu nie mam

                          To nie jest źródło, tylko teologiczny śmieć.
                          • homosovieticus Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 17:13
                            Skompromitowałeś się jako rozmówca.
                            Kto jak nie teolog posiadać powinien najpełniejsza wiedze o Bogu
                            objawionym?
                            • lernakow Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 17:42
                              homosovieticus napisał:

                              > Skompromitowałeś się jako rozmówca.
                              > Kto jak nie teolog posiadać powinien najpełniejsza wiedze o Bogu
                              > objawionym?
                              >
                              Sam się skompromitowałeś. To miało być naukowe źródło wiedzy o wierzeniach starożytnego Egiptu, a nie rozważania o Bogu objawionym. Stąd zastrzeżenia słuszne, a Twoja odpowiedź - znów - bez sensu i nie na temat.
                            • cuzmider Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 18:15
                              Twój Bóg ponoć jest niepoznawalny. Chyba, że ma się objawy towarzyszące padaczce
                              skroniowej.
                  • homosovieticus Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 13:55
                    Dodam jeszcze,że I.M. Bocheński również przywołuje monoteizm
                    religijny w starożytnym Egipcie na dworze faraona.
                    mozna znaleźć ten fragment w "Miedzy Logiką a Wiedzą" 1988,les
                    Editions Noir Sur Blanc, ISBN n2-88250-006-8
                    • lernakow Re: jest prosba, jest dar! 26.06.09, 14:12
                      homosovieticus napisał:

                      > Dodam jeszcze,że I.M. Bocheński również przywołuje monoteizm
                      > religijny w starożytnym Egipcie na dworze faraona.
                      >
                      No własnie - na dworze faraona. Jednego - Echnatona, o którym pisałem. A Ty z
                      tego robisz religię elit.
              • lernakow Re: Ateizm to wiara ble ble juz bylo 26.06.09, 13:27
                homosovieticus napisał:

                > Jesli prosisz o źródło
                > naukowe to wyksztuś z siebie tę prośbę
                >
                Proszę o źródło naukowe Twoich rewelacji o monoteizmie faraonów i elity
                starożytnego Egiptu.

                Przepraszam, ale nie wiem jak się nakleja znaczki skarbowe w necie. Mam
                nadzieję, że moja prośba zostanie jednak wysłuchana.
    • Gość: św.obrazek Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 13:13
      "Wojujący zaś z religiami ateizm..."

      wymiana poglądów/rozmowa z Tobą to STRATA CZASU.
      • homosovieticus Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:19
        chętnie poznaję argumentacje tzw. "racjonalistów".
        Mam nawet nazwę dla niej.
        Quazizdroworozsądkowa.
        • strikemaster Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:27
          Idź się leczyć, może jeszcze nie jest za późno. Przy takiej wojojącej, antyateistycznej postawie rozmowa z Tobą nie ma sensu.
          • homosovieticus Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:36
            Rozmówców dobieram sam.
            • tlenek_wegla Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:37
              Jakim cudem? Nie Ty jestes moderatorem tego forum :P Tutaj odpowiedziec moze Ci
              kazdy....
              • homosovieticus Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:42
                Ale nie z każdym jest sens rozmawiać.
                Sa rozmówcy od ,których niczego nowego dowiedzieć się nie można.
                Takie rozmowy nie maja dla mnie sensu
                • tlenek_wegla Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:44
                  Skoro zadales pytani i ktos Ci odpowiedzial (i nie masz wplywu na to kto), to
                  jednak nie wybierasz sobie rozmowcow...
                  • homosovieticus Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:50
                    Właśnie tylko na podstawie odpowiedzi selekcjonuje i wybieram
                    rozmówce.
                    • tlenek_wegla Re: Możesz tak uwazać. Ja myśle inaczej i dlatego 26.06.09, 13:51
                      Taaa....Z bogiem ...
        • Gość: św.obrazek >>>>>>>>>>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 15:42
          > chętnie poznaję argumentacje tzw. "racjonalistów".
          > Mam nawet nazwę dla niej.
          > Quazizdroworozsądkowa.

          taaaa:))) )))

          powtórze raz jeszcze - rozmowa z Tobą to STRATA CZASU.
    • nelsonek Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 13:40
      Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od wiary religijnej, która zakłada, oprócz widzialnego świata, istnienie świata bytów niematerialnych.
      Sa rozne odmiany ateizmu. Bywaja i takie, ktore zakladaja istnienie bytow niematerialnych.

      Wojujący zaś z religiami ateizm to oznaka agresywnego barbarzyństwa połączonego z niechlujnym przyrodniczym wykształceniem.
      Moglbys rozwinac ta mysl?
      • homosovieticus Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 13:49
        To sprzeczność sama w sobie.

        ps

        Mógłbym prosić o nazwiska wyznawców tego szczególnego ateizmu i
        szczegóły jakieś umożliwiające poznanie takich bytów niematerialnych
        żeby móc stwierdzić ich istnienie.
        • nelsonek Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 14:11
          To sprzeczność sama w sobie.
          To odpowiedz na prosbe o rozwiniecie mysli, ze wojujacy ateizm to oznaka agresywnego barbarzynstwa? Interesujace :)

          Mógłbym prosić o nazwiska wyznawców tego szczególnego ateizmu i szczegóły jakieś umożliwiające poznanie takich bytów niematerialnych żeby móc stwierdzić ich istnienie.
          Nazwisk nie podam. Sam rozumiesz - ustawa o ochronie danych osobowych ;)
          Buddyzm jest przykladem "wiary ateistycznej", ktora dopuszcza istnienie bytow niematerialnych. Inna sprawa jak oni tego dowodza i czy ich wiara w istnienie duszy jest solidnie umocowana. A jesli chodzi o jednostki to prosze bardzo przyklad: mysl jest czyms niematerialnym, a nikt nie przeczy, ze cos takiego istnieje.
          • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 26.06.09, 16:01
            Ateizm - w sensie ogólnym brak wiary, że istnieje Bóg lub bogowie
            albo opinia że nie istnieją.

            Kazda opinia tego typu to WIARA, ktorej ani nie mozna zaprzeczyc ani udowododnic.

            Skrajnie biorac, mozna wierzyc w COS albo w NIC. Ale jest oczywiste ze istnieje
            COS a nie NIC. Jesli istnieje COS to zawsze moze istniec cos wiecej. Gdyby nic
            nie istnialo, mielibysmy ateizm czyli pusta filozofie.
            • cuzmider Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 16:48


              > Kazda opinia tego typu to WIARA
              > Skrajnie biorac, mozna wierzyc w COS albo w NIC

              Rzeczywiście skrajnie. Nie możesz pojąć znaczenia słowa "nie"

              nie gram w koszykówkę, nie pływam, nie wierzę....Nie interesuję się tym.
              • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.06.09, 17:16
                > nie gram w koszykówkę, nie pływam, nie wierzę....Nie interesuję się tym.


                Trafiles w sedno. To ze cos cie nie interesuje, wcale nie znaczy ze nie istnieje.
            • nelsonek Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 17:59
              Skrajnie biorac, mozna wierzyc w COS albo w NIC.
              Mam pewne watpliwosci co do istnienia przynajmniej jednej osoby na swiecie, ktora w nic nie wierzylaby, albo uzywajac Twojej terminologii "wierzylaby w nic". Wydaje mi sie, ze kazdy w cos wierzy: w Boga, swietego Mikolaja, zycie pozagrobowe, istnieni cywilizacji pozaziemskiej, biale dziury itd itp.
              • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.06.09, 17:19
                > Wydaje mi sie, ze kazdy w cos wierzy: w Boga, swietego Mikolaja, zycie pozagrob
                > owe, istnieni cywilizacji pozaziemskiej, biale dziury itd itp.
                >

                Czyli wiara jest czyms naturalnym, niezbednym do zycia. Wiara tak jak i wiedza
                maja wiele poziomow.
                • kolter-one Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 19:46
                  Gość portalu: OK napisał(a):

                  >
                  > Czyli wiara jest czyms naturalnym, niezbednym do zycia.

                  Komu ?
                • nelsonek Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 23:11
                  Czyli wiara jest czyms naturalnym, niezbednym do zycia.
                  Tak samo jak z rozumowania, ze kazdy czlowiek wie iz 2+2=4 nie wyciagamy
                  wniosku, ze matematyka jest czyms niezbednym do zycia tak samo stwierdzenie, ze
                  kazdy w cos wierzy nie jest rownoznaczne ze stwierdzeniem, ze wiara jest
                  niezbedna do zycia.
            • Gość: nehsa Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.saite.com.pl 27.06.09, 22:19
              homosovieticus m.in. napisał:
              " chętnie poznaję argumentacje tzw. "racjonalistów".
              > Mam nawet nazwę dla niej.
              > Quazizdroworozsądkowa. "

              prośba nehsy:
              Bądź łaskaw, "wypunktować" racjonalną moim zdaniem, analizę
              rzeczywistości.
              Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszej współpracy na tym świecie,
              jest słowo naszej mowy.
              W moim wątku, podaję dowody jego zależności od Ducha.
              Podaję linki do trzech kolejnych postów.
              forum.gazeta.pl/forum/w,721,96643428,97167283,Re_Mowa_czlowieka_dowodem_pracy_ducha_.html?wv.x=2
              forum.gazeta.pl/forum/w,721,96643428,97167715,Re_Mowa_czlowieka_dowodem_pracy_ducha_.html?wv.x=2
              forum.gazeta.pl/forum/w,721,96643428,97173298,Re_Mowa_czlowieka_dowodem_pracy_ducha_.html?wv.x=2
              Będę szczerze Ci wdzięczny.
          • homosovieticus Po przeczytaniu Twego postu można nabrać poważnych 26.06.09, 16:25
            watpliwosci czy myśl istnieje u wszystkich, którzy
            maja ...klawiaturę.
            Buddyzm to Religia.

            • lernakow Re: Po przeczytaniu Twego postu można nabrać powa 26.06.09, 16:57
              homosovieticus napisał:

              > Buddyzm to Religia.
              >
              Tak. Religia ateistyczna. Bez boga. Rozumiesz teraz?
              Wierzą sobie w różne rzeczy, często gęsto niematerialne, ale nie wierzą w boga. Mieści już Ci się to w głowie, czy jeszcze poupychać?
              • homosovieticus Odwieczna Podstawowa Prawda to nic innego jak Bóg 26.06.09, 17:09
                Buddyzm jako jedna z religii uniwersalistycznych, w przeciwienstwie
                do innych religii nie jest religia objawiona, ale taka, której
                załozyciel ogłosił, ze własnym wysiłkiem doszedł do odkrycia
                odwiecznych podstawowych prawd (do których, zdaniem Buddy, moze
                dojsc kazdy sam) i poddał swe nauki pod osad swym
                nastepcom.
                Jako mysli racjonalistycznej, czesto odmawia sie jej miana religii.

                Faktem jednak jest, ze z punktu widzenia socjologicznego buddyzm
                zaspokaja potrzeby religijne ludzi na znacznych obszarach Azji, a w
                niektórych krajach stał
                sie nawet symbolem wyzszej religijnosci (w przeciwienstwie do
                dotychczasowej religijnosci bliskiej szamanizmowi—Korea, Japonia,
                Mongolia) lub religijnosci w ogóle (Wietnam przed XVIII w.). Ze
                wzgledu na duza tolerancje (a własciwie indyferentyzm) co do form
                kultu innych, niz szukanie potrójnego schronienia
                (w Buddzie, dharmie i sa ˙ ndze), buddyzm wchłonał wiele
                współczesnych mu wierzen indyjskich, a przenoszac sie—wchłaniał
                wszedzie lokalne kulty— przez co stał sie religia bardzo
                zróznicowana (religiami). Najłatwiej Buddyzm okreslic
                jako religijno-filozoficzna soteriologie (w wiekszosci wypadków
                bedzie to autosoteriologia), która jest połaczeniem podejscia
                praktycznego z teoretycznym.
                • lernakow Re: Odwieczna Podstawowa Prawda to nic innego jak 26.06.09, 17:48
                  Wiem już, że opanowałeś kopiuj/wklej.
                  Czekam na opanowanie oznaczania cytowanego tekstu cudzysłowami (lub chociażby wyróżnienie go kursywą) oraz podawanie źródeł.

                  Pomału tracę wiarę, że kiedykolwiek zrozumiesz na co odpowiadasz i wkleisz coś z sensem i na temat. Chciałeś przykład wiary bez boga. Masz buddyzm. Wiem czym jest buddyzm i mam nadzieję (niewielką), że kopiując przeczytałeś ten tekst i też już trochę wiesz. I może z czasem dojdziesz czym jest ateizm.
                  • cuzmider Re: Odwieczna Podstawowa Prawda to nic innego jak 26.06.09, 18:11
                    B., jako jedna z religii uniwersalistycznych, w przeciwienstwie do innych
                    religii nie jest religia objawiona, ale taka, której załozyciel ogłosił, ze własnym
                    wysiłkiem doszedł do odkrycia odwiecznych podstawowych prawd (do których,
                    zdaniem Buddy, moze dojsc kazdy sam) i poddał swe nauki pod osad swym
                    nastepcom. Jako mysli racjonalistycznej, czesto odmawia sie jej miana religii.
                    Faktem jednak jest, ze z punktu widzenia socjologicznego buddyzm zaspokaja
                    potrzeby religijne ludzi na znacznych obszarach Azji, a w niektórych krajach stał
                    sie nawet symbolem wyzszej religijnosci (w przeciwienstwie do dotychczasowej
                    religijnosci bliskiej szamanizmowi—Korea, Japonia, Mongolia) lub religijnosci
                    w ogóle (Wietnam przed XVIII w.). Ze wzgledu na duza tolerancje (a własciwie
                    indyferentyzm) co do form kultu innych, niz szukanie potrójnego schronienia
                    (w Buddzie, dharmie i sa ˙ ndze), buddyzm wchłonał wiele współczesnych mu
                    wierzen indyjskich, a przenoszac sie—wchłaniał wszedzie lokalne kulty—
                    przez co stał sie religia bardzo zróznicowana (religiami). Najłatwiej b. okreslic
                    jako religijno-filozoficzna soteriologie (w wiekszosci wypadków bedzie to
                    autosoteriologia), która jest połaczeniem podejscia praktycznego z teoretycznym.

                    forum.gazeta.pl/forum/03,29,97108514.html?t=1&a=97155917&rep=1

                    Powszechna Encyklopedia Filozofii (wersja dla WWW)

                    Mało wymagający ten miłośnik Arystotelesa.
                    • gadagad Re: Odwieczna Podstawowa Prawda to nic innego jak 26.06.09, 18:17
                      Na wchłanianie, to specjalistą jest chrześcijaństwo.Buddyzm toleruje.
                    • homosovieticus Powszechna Encyklopedia Filozofii to naukowe 26.06.09, 18:44
                      i wiarygodne źródło wiedzy o tym jak i kiedy kształtowała sie
                      intelektualna aktywność homo sapiensa.

                      Tylko dyletanta może dziwić fakt,że odwołuje się do niej zamiast np.
                      do internetowej wikipedii tworzonej nie przez naukowców tylko, w
                      zdecydowanej większości wypadków, przez amatorów lub żurnalistów.
                      • cuzmider Re: Powszechna Encyklopedia Filozofii to naukowe 26.06.09, 18:57
                        >jak i kiedy kształtowała sie
                        > intelektualna aktywność homo sapiensa.

                        W twoich postach jest tak wiele markerów morfologicznych, że można z całkowitą
                        pewnością stwierdzić, jak kształtowała się twoja aktywność intelektualna.
                        Niestety, jesteś ślepą uliczką w procesie ewolucji intelektualnej.
                        • homosovieticus Re: Powszechna Encyklopedia Filozofii to naukowe 26.06.09, 19:04
                          W kwestii racjonalnego i samodzielnego poznawania Boga- Stwórcy
                          Swiata żadnej ewolucji być nie może.
                          Wynika to z teorii poznania.
                          Zaczynasz przynudzać.
                          Ucz się.
                          • cuzmider Re: Powszechna Encyklopedia Filozofii to naukowe 26.06.09, 23:18
                            > W kwestii racjonalnego i samodzielnego poznawania Boga- Stwórcy
                            > Swiata żadnej ewolucji być nie może.

                            Biedaku, nawet nie znasz historii własnej religii i nie wiesz ile ma zapożyczeń
                            i kompilacji. A może nie wiesz, co to znaczy markery? Trzeba się było uczyć.
                            Gdybyś miał choć podstawy tego niechlujnego wykształcenia przyrodniczego to
                            wiedziałbyś o co chodzi. A tak pozostaje ci tylko wstawić sobie jakąś łacińską
                            sygnaturkę i stwarzać pozory, że masz wykształcenie klasyczne.
                            • homosovieticus Re: Powszechna Encyklopedia Filozofii to naukowe 27.06.09, 13:14
                              Usiłowałem traktować Cie po partnersku pomimo rażącej różnicy w
                              poziomie wiedzy na temat zarówno samej Religii, Wiary i historii
                              religijności w starożytnym świecie.
                              Twój ostatni post zniechęcił mnie ostatecznie do kontynuowania
                              rozmowy.
                              Podziwiam zadufanie i odwagę cywilna.
                              Tą ostatnią mniej bo wynika z anonimowości.
                              • cuzmider Re: Powszechna Encyklopedia Filozofii to naukowe 27.06.09, 14:59
                                Usiłowałem traktować Cie po partnersku pomimo rażącej różnicy w
                                > poziomie wiedzy na temat zarówno samej Religii, Wiary i historii
                                > religijności w starożytnym świecie.
                                > Twój ostatni post zniechęcił mnie ostatecznie do kontynuowania
                                > rozmowy.
                                > Podziwiam zadufanie i odwagę cywilna.
                                > Tą ostatnią mniej bo wynika z anonimowości.

                                A ja od początku traktowałem Cię pobłażliwie. Udowodniono tu w kilku ruchach, że Twoja wiedza teologiczna jest jest powierzchowna, płytka i pełna luk, a wiedza ogólna bliska zeru. Ale nie martw się. Na tym forum lanie dostawali znacznie lepiej przygotowani od Ciebie. Po prostu tez, które próbowałeś bronić nie da się obronić, gdyż są błędne. Więcej pokory przed niechlujnym wykształceniem przyrodniczym. Człowiek uczy się całe życie i umiera ze świadomością marności swojej wiedzy. Tak więc ucz się, ucz, a jak się nauczysz, to przyjdź jeszcze raz, to pogadamy.
              • homosovieticus O polskiej odmianie Buddyzmu 26.06.09, 17:22
                Buddyzm w Polsce jako religia pojawił sie dopiero w poł. XIX w.,
                wraz z Kałmukamii Buriatami słuzacymi w armii carskiej. Na poczatku
                XX w. zainteresowanie b. wykazywali literaci (połaczone z
                zainteresowaniem mysla Schopenhauera
                i w pomieszaniu z mysla hinduistyczna, zwł. upanis.ad), orientalisci
                z UJ—M. Straszewski, z UJK—A. Gawronski, S. Stasiak, S. F. Michalski
                tłum. Dhammap¯ade (Wwa 1925, Łódz 19482, Wwa 19963) i kilka sutt z
                Suttanipaty (Przeglad
                Orientalistyczny 1957–1959) oraz wyd. Gramatyke palijska.Wlatach
                trzydziestych
                w UW prowadzone były wykłady z filologii i filozofii buddyskiej—
                powstały
                wazne publikacje z tej dziedziny: S. Schayer, Ausgewählte Kapitel
                aus der Prasannapad
                ¯a, Kr 1931; tenze, Anityat¯a, PF 36–41 (1933–1938); tenze,
                Contributions
                to the Problem of Time, Kr 1938; K. Régamey,
                Bhadram¯ay¯ak¯aravy¯akaran. a, Kr 1939;
                A. Kunst, Probleme der buddhistischen Logik, I Kr 1939, II Lei 1946;
                M. Falk, N¯ama-
                -R¯upa and Dharma-R¯upa, Ca 1943. W latach czterdziestych wydawano
                (w South
                Bend, Illinois, USA) biuletyn Ludziom Dobrej Woli Umiejacym Myslec
                Własna
                Głowa, a w latach szescdziesiatych powstało Koło Przyjaciół Buddyzmu
                wydajace (do 1977) biuletyn Ehi passiko (obie inicjatywy W.
                Misiewicza z Radomia,buddyzm PEF — © Copyright by Polskie
                Towarzystwo Tomasza z Akwinu 36orientacja therav¯ady, autora wypisów
                palijskich z komentarzami—w rekopisie).
                W latach 1975–1995, wraz z rozpowszechnieniem sie b. na Zachodzie,
                powstały liczne (w 1997—12) stowarzyszenia wyznaniowe buddyjskie (w
                latach siedemdziesiatych
                organizacyjnie zwiazane z Jednota Braci Polskich w Krakowie),
                nalezace do tradycji zenu japonskiego szkół rinzai i soto,
                koreanskiej szkoły
                chogyae, tyb. szkół karma bka’-brgyud i rñing-ma, amidyzmu j ¯od¯o
                shinsh ¯u
                i in. Stowarzyszenia te prowadza bogata działalnosc wydawnicza
                (poczatkowo
                bezdebitowa lub powielana „do uzytku wewnetrznego”, pózniej we
                własnych
                wydawnictwach, np. Pusty Obłok, „A”, Jacek Santorski), wydajac
                liczne biuletyny
                i czasopisma oraz tłum. prac współczesnych nauczycieli własnej
                tradycji
                i dzieł klasycznych b. Liczna jest takze grupa psychologów i
                psychoterapeutów
                zwiazanych z b. róznych orientacji (np. J. Santorski, W.
                Eichelberger). Badania
                naukowe nad b. kontynuuje gł. osrodek warszawski (UW—M. Mejor, S.
                Godzinski,
                G. Zdun, pracownicy japonistyki i koreanistyki) i lubelski (KUL—F.
                Tokarz,
                M. St. Zieba, UMCS—T. Margul, K. Kosior), takze krakowsko-katowicki
                (UJ/US—Ł. Trzcinski, M. Jakubczak) i poznanski (P. Kla owski) oraz
                I. Kania.
            • nelsonek Re: Po przeczytaniu Twego postu można nabrać powa 26.06.09, 17:17
              Pytales czy jakis ateista (wec osoba odrzucajaca istnienie Boga) moze wierzyc w istnienie BYTOW niematerialnych. Podalem przyklad buddysty, ktory dokladnie tak uwaza. Nie stoi to w sprzecznosci ze stwierdzeniem "buddyzm to religia".
              Wniosek jest jeden: przeczytales mojego posta po czym stwierdziles, ze byc moze nie myslisz.
              • homosovieticus Re: Po przeczytaniu Twego postu można nabrać powa 26.06.09, 18:47
                Budda nie kwestionował istnienie Boga- jedynego Stwórcy Świata-
                poniewaz byłoby to nie zgodne z logiką dwu lub wielowartościową
                charakterystyczna dla tamtejszej kultury.
                • nelsonek Re: Po przeczytaniu Twego postu można nabrać powa 26.06.09, 19:03
                  Tak jak chrzescijanstwo ma wiele odlamow tak i buddyzm je ma.
                  Sa tacy buddysci, ktorzy odrzucaja Boga, inni go przyjmuja, a jeszcze inni nie zajmuja sie tym problemem.
                  Poza tym ogole nie trzeba byc buddysta by wierzyc w istnienie duszy i odrzucac istnienie Boga.
    • homosovieticus Dziękuje wszystkim. Wybieram pojedynek Federera! 26.06.09, 14:08
    • 33qq Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 16:40
      Ja chętnie. Przede wszystkim podaj jakiś dowód na istnienie światów
      niematerialnych. Istnienia świata materialnego nie będę udowadniał, bo wystarczy
      się rozejrzeć. Jeśli będziemy mieli konkretne dowody, możemy zacząć dyskusję.
      • homosovieticus Np. pole elektromagnetyczne 26.06.09, 17:10
        • tlenek_wegla Re: Np. pole elektromagnetyczne 26.06.09, 17:20
          Istnienie pola latwo dowiesc. Wystrcz magnes i opilki zelaza.
        • 33qq Re: Np. pole elektromagnetyczne 27.06.09, 15:22
          I w tym polu znajduje się ten świat w który wierzysz?
        • dritte_dame Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ???? 28.06.09, 00:35

          • a.giotto Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 02:20
            dritte_dame napisała:

            >

            no niestety...
            • 33qq Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 12:36
              To część wiedzy z katechizmu? może istnieć bez żródła całkowicie materialnego?
              • a.giotto Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 12:41
                a materia może zaistnieć bez źródła całkowicie niematerialnego?

                33qq napisał:

                > To część wiedzy z katechizmu? może istnieć bez żródła całkowicie materialnego?
                • 33qq Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 13:37
                  Nie przychodzi mi nic do głowy, ty znasz jakieś przykłady?
                • dritte_dame Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 29.06.09, 17:03
                  a.giotto napisał:

                  > a materia może zaistnieć bez źródła całkowicie niematerialnego?

                  Co to znaczy: "zaistnieć"?
                  • homosovieticus Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 03.07.09, 00:13
                    Dobre pytanie. "zaistnieć' to znaczy posiadac własciwość wchodzenia
                    w reakcje z innymi bytami.
              • homosovieticus Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 16:04
                Nie. To wiedza z fizyki atomu.Pole jakie wytwarza elektron jest
                jednym z przykładów,że nie istnieje ostra granica pomiędzy polem sił
                a materią w fizyce atomowej .
                • 33qq Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 17:51
                  Czyli jest to zjawisko jak najbardziej ze świata materialnego, podaj jakikolwiek
                  przykład tych niematerialnych światów, tej przestrzeni magicznej która jest
                  gdzieś, kiedyś, której nikt nie widział i z której nikt nie wrócił, na jakiej
                  podstawie twierdzisz, że istnieje?
                  • homosovieticus Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 28.06.09, 19:19
                    Na jakiej logicznej podstawie wyciagnąłes taki wniosek:
                    .."Czyli jest to zjawisko jak najbardziej ze świata materialnego,"

                    Przypominam,że mówiliśmy o polu elektomagnetycznym elektronu, który
                    sam jest falą energii o określonym prawdopodobieństwie występowania
                    w określonym miejscu czasoprzestrzeni.

                    Z kosmosu także nikt nie wrócił a nikt przy zdrowych zmyslach nie
                    przeczy jego istnieniu.

                    33qq napisał:

                    > Czyli jest to zjawisko jak najbardziej ze świata materialnego,
                    podaj jakikolwie
                    > k
                    > przykład tych niematerialnych światów, tej przestrzeni magicznej
                    która jest
                    > gdzieś, kiedyś, której nikt nie widział i z której nikt nie
                    wrócił, na jakiej
                    > podstawie twierdzisz, że istnieje?
                    • dritte_dame Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 29.06.09, 17:17
                      homosovieticus napisał:

                      > Na jakiej logicznej podstawie wyciagnąłes taki wniosek:
                      > .."Czyli jest to zjawisko jak najbardziej ze świata materialnego,"
                      >
                      > Przypominam,że mówiliśmy o polu elektomagnetycznym elektronu, który
                      > sam jest falą energii o określonym prawdopodobieństwie występowania
                      > w określonym miejscu czasoprzestrzeni.

                      No i gdzie tu widzisz jakąś "niematerialnośc"?

                      Prezentujesz zakres wiedzy fizycznej na średnim poziomie polularnonaukowym.

                      Elektron nie jest "falą energii".
                      A co do "określonego prawdopodobieństwia występowania w określonym miejscu
                      czaso[sic!]przestrzeni" to słyszałeś że gdzieś dzwonią ale nadal jeszcze nie
                      wiesz gdzie.


                      > Z kosmosu także nikt nie wrócił

                      Rozumiem rzez to że jesteś wyznawcą teorii spiskowej sfingowania w Hollywood
                      lądowania na Księżycu :))
                      Czy tak?
                    • 33qq Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 03.07.09, 23:53
                      Nie, rozmawiamy o światach niematerialnych. Żródło pola magnetycznego masz przed
                      oczyma. Czy potrafisz wymienić jakieś inne, czy tylko te, które są znane dzięki
                      nauce?
                      • homosovieticus Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 04.07.09, 09:49
                        Pytasz o inne pola sił?
                        ps

                        Rozumienie newtonowskie żródła pola sił jest nieadekwatne do
                        dzisiejszej wiedzy o mechanice kwantowej.
                        O neutrino słyszałeś?
                        W polu sił skupiona jest energia, energia jest równoważna masie.
                        Wielki Wybuch sugeruje,że energia jest pierwotna do masy. To ona
                        ja "stworzyła" i tworzy nadal np. w akceleratorach.
                        • 33qq Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 04.07.09, 10:49
                          Pytam o te światy niematerialne o których mówiłeś. Czy tak trudno trzymać się
                          tematu który się wymyśliło?

                          Początki wszechświata nie wiadomo jakie były, naukowcy starają się tego
                          dowiedzieć i dowieść, religie nie próbują nawet, twierdząc , że to bóg uczynił i
                          nie potrzebne są żadne dowody. Jeśli to jest dowód bogactwa intelektualnego, to
                          moje wielkie gratulacje dla wyznawców :D
                          • homosovieticus Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 04.07.09, 10:54
                            Wszystkie światy zapełnione bytami nie spełniającymi definicji
                            materii można nazwać Światem Niematerialnym.
                            • 33qq Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 04.07.09, 11:27
                              Dawaj, jakie to światy i jak dowieść ich istnienia. Nie mów przy tym o
                              zjawiskach fizycznych, bo to jest inna historia.
            • dritte_dame Re: Pole elektromagnetyczne jest niematerialne ?? 29.06.09, 16:58
              a.giotto napisał:

              >
              > no niestety...

              A gdzież to wyczytałeś takie "rewelacje"?
      • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.06.09, 17:20
        > Ja chętnie. Przede wszystkim podaj jakiś dowód na istnienie światów
        > niematerialnych. Istnienia świata materialnego nie będę udowadniał, bo wystarcz
        > y
        > się rozejrzeć.

        Zmartwychwstanie Chrystusa: dowod empiryczny.
        • 33qq Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 21:05
          Nie ma na to ŻADNEGO dowodu, są tylko słowa powtarzane przez ludzi którzy z tego
          powtarzanie żyją, to dość mocno podważa ich wiarygodność
          • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 28.06.09, 04:20

            > Nie ma na to ŻADNEGO dowodu, są tylko słowa powtarzane przez ludzi którzy z teg
            > o
            > powtarzanie żyją, to dość mocno podważa ich wiarygodność

            Po pierwsze, ludzie ktorzy byli swiadkami ODDAWALI zycie za to co widzieli. Dla
            mnie to bardziej przekonywujacy dowod niz twierdzenie ateistow ze jest wiele
            wszechswiatow ktore tworza sie z niczego. Co gorsza, usiluja przybrac postawe
            wyzszosci w oparciu o to NIC, i twierdza ze nie ma NIC po zyciu i dlatego zyja
            tu i teraz. Najczesciej na koszt innych powolujac sie na lewicowe bajki.
            • tlenek_wegla Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 28.06.09, 09:30
              Nie za to co widzieli, tylko za wladze, ktora chcieli uzyskac i/lub uzyskalil.
              Rzecz jak najbardziej realna.
              • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 28.06.09, 15:39
                > Nie za to co widzieli, tylko za wladze, ktora chcieli uzyskac i/lub uzyskalil.
                > Rzecz jak najbardziej realna.

                Sadzisz wg siebie jesli myslisz ze ktos dal sie ukrzyzowac (jak Piotr), albo
                ukamieniowac (jak Szczepan) za wladze.
            • 33qq Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 28.06.09, 12:33
              Wielu oddawało życie za wpojone im idee, nie chce mi się przytaczać przykładów,
              a są ich setki tysięcy. To żaden argument, mogący przekonać jedynie przekonanych :D

              Nie słyszałem twierdzeń o wielu wszechświatach tworzących się z niczego, jednak
              nauka WYJAŚNIA, myli się, błądzi, ale w rezultacie małymi kroczkami postępuje
              naprzód. Religie nie próbują niczego wyjaśniać, ich pseudonauka nie podważa
              uznanych prawd, w przeciwieństwie do nauki i dlatego nic nie wnosi już w rozwój
              ludzkości.
              • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 28.06.09, 15:45
                > Wielu oddawało życie za wpojone im idee, nie chce mi się przytaczać przykładów,

                Nie za wpojone idee, tylko za PRZEKONANIE do tego co widzieli (podaj choc jeden
                przyklad)

                > Nie słyszałem twierdzeń o wielu wszechświatach tworzących się z niczego, jednak
                > nauka WYJAŚNIA, myli się, błądzi, ale w rezultacie małymi kroczkami postępuje
                > naprzód.

                Nauka nie wyjasnia skad przychodzimy dokad zmierzam, ale owszem bladzi czasami,
                szczegolnie w glowach niedoukow.

                Religie nie próbują niczego wyjaśniać, ich pseudonauka nie podważa
                > uznanych prawd, w przeciwieństwie do nauki i dlatego nic nie wnosi już w
                rozwój ludzkości.

                Nauka ma swoje ograniczenia i nie daje odpowiedzi na pytania egzystencjalne.
                Religia "nic nie wnosi" w glowach niedoukow ktorzy nie slyszeli o tysiacach
                naukowcow inspirowanych religia od Galileusza po Newtona.

                • 33qq Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 28.06.09, 17:45
                  > Nie za wpojone idee, tylko za PRZEKONANIE do tego co widzieli (podaj choc jeden
                  > przyklad)

                  Wielu widziało UFO, pamięta spotkania z obcymi, zaś po spożyciu niektórych
                  substancji widuje się rzeczy przedziwne. To jest właśnie tego typu przykład,
                  żaden dowód.


                  > Nauka nie wyjasnia skad przychodzimy dokad zmierzam, ale owszem bladzi czasami,
                  > szczegolnie w glowach niedoukow.
                  Nauka być może nie będzie w stanie tego wyjaśnić, ale przynajmniej się stara, w
                  przeciwieństwie do religii która daje gotowe irracjonalne odpowiedzi,
                  wystarczające jedynie idiotom
                  • Gość: Echo Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.06.09, 22:52
                    > Wielu widziało UFO, pamięta spotkania z obcymi, zaś po spożyciu niektórych
                    > substancji widuje się rzeczy przedziwne. To jest właśnie tego typu przykład,
                    > żaden dowód.

                    Roznica taka ze ci ludzie (Apostolowie), widzieli Go na codzien przez 3 lata i
                    byli wielokrotnymi swiadkami tego co stalo sie po Jego smierci.

                    > Nauka być może nie będzie w stanie tego wyjaśnić, ale przynajmniej się stara,
                    > w
                    > przeciwieństwie do religii która daje gotowe irracjonalne odpowiedzi,
                    > wystarczające jedynie idiotom

                    Jak Galileusz, Newton i tysiace innych?.
                    • pocoo Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 29.06.09, 01:07
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Roznica taka ze ci ludzie (Apostolowie), widzieli Go na codzien przez 3 lata i
                      > byli wielokrotnymi swiadkami tego co stalo sie po Jego smierci.
                      >
                      > Apostołowie przebywali z Jezusem , który mówił o śmierci i
                      zmartwychwstaniu.Nikt , absolutnie nikt nie poznał Jezusa po zmartwychwstaniu.
                      Wszystkim się przedstawiał.Maria Magdalena , która przebywała z Jezusem i była
                      jego wiernym uczniem wzięła go za ogrodnika i pytała o ciało Jezusa.Czy Ciebie
                      to nie dziwi? Mnie ,bardzo.
                    • 33qq Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 04.07.09, 00:04
                      Tak, Galileusz był dobrym synem kościoła, a ten go pięknie za życia za to
                      wynagrodził :D

                      Zaś co do apostołów, nie dość, że nie ma najmniejszych dowodów na to, że mowisz
                      prawdę, to i dziś tysiące ludzi są pod wpływem różnorakich guru, umiejących
                      sterować ludźmi jak zabawkami.

                      Najlepszym dowodem na mizerię waszej wiary jest ostatnie odkrycie w bazylice św.
                      Piotra. Strach przed tym, że szczątki tam znalezione powstrzymywał kościół przez
                      wieledziesięcioleci przed zrobieniem analizy tego co się tam znajduje. Przy tym
                      ta sama metoda, która ma potwierdzać prawdziwość tego odkrycia, jest nic nie
                      warta w przypadku całunu. Twoja wiara to szalbierstwo, nie ma co do tego
                      najmniejszych wątpliwości
    • black-emissary Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 17:32
      Dlaczego karmicie trolla?
      • nelsonek Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 17:37
        Mamy poczucie misji: "glodnego nakarmic"
        :P
        • black-emissary Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 17:52
          Szlachetne. Szkoda, że potrzebujący zdaje się niczego nie połyka.
          • gadagad Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 26.06.09, 18:01
            Czy ateizm wyklucza poznanie?Większości "wierzących" przeszkadza konieczność
            myślenia.Niepodejmowanie decyzji, bo ta jest na glejtu napisana i tak jest dobrze.
            • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.06.09, 20:33
              > Czy ateizm wyklucza poznanie?Większości "wierzących" przeszkadza konieczność
              > myślenia.Niepodejmowanie decyzji, bo ta jest na glejtu napisana i tak jest dobr
              > ze.

              Brednie!!!. Wiekszosc wierzacych ma o wiele glebsza perspektywe filozoficzna niz
              ateisci. Perspektywe wieksza niz ZYCIE. Ateisci z natury wszedzie widza koniec
              swojego nosa, chaos, egoizm etc. Perspektywa wieksza niz zycie ich nie
              interesuje bo "nie istnieje."
              "Jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy" jak pisal sw. Pawel.
              • kolter_one Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 27.06.09, 20:39
                Gość portalu: OK napisał(a):

                > Brednie!!!. Wiekszosc wierzacych ma o wiele glebsza perspektywe filozoficzna ni
                > z
                > ateisci. Perspektywe wieksza niz ZYCIE. Ateisci z natury wszedzie widza koniec
                > swojego nosa, chaos, egoizm etc. Perspektywa wieksza niz zycie ich nie
                > interesuje bo "nie istnieje."
                > "Jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy" jak pisal sw. Pawel.

                Ta ::)) czyli te plebanie po 500 metrów na jednego to dowód skromności
                ::))))))))))))
                • Gość: OK Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od IP: *.hsd1.ca.comcast.net 28.06.09, 04:24
                  > Ta ::)) czyli te plebanie po 500 metrów na jednego to dowód skromności
                  > ::))))))))))))

                  Dlaczego ty zawsze na ten sam temat, niezaleznie co jest tematem dyskusji? Ja
                  wiem ze Swiadkowie Jehowy sa idealni, ale daj pozyc mniej doskonalym ludziom.
              • 33qq Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 04.07.09, 19:00
                To nie jest perspektywa filozoficzna, tylko mamienie się bajkami i
                nieumiejętność spojrzenia prawdzie w oczy. Zakłamanie jest immanentną cechą
                ludzi wierzących
          • homosovieticus Nie "połykam" tego co nie jest poważną wiedzą 26.06.09, 18:29
            PEF to wiarygodne źródło informacji o wielu dziedzinach ludzkiej
            aktywności intelektualnej.
            Tylko kilka Krajów stać było na opracowanie podobnej encyklopedii.
            PEF to wielkie osiągniecie nie tylko katolickiej myśli filozoficznej.

            Polecam nie tylko link ale i wydania książkowe, bogatsze w wiedze o
            hasła.
            • strikemaster Re: Nie "połykam" tego co nie jest poważną wiedzą 02.07.09, 23:51
              Za to połykasz wszystko to, co wcale nie jest wiedzą. :)
              • homosovieticus Powinieneś strikemaster wiedziec,ze : 03.07.09, 13:47
                O tym co jest wiedzą decydują uczeni filozofowie i historia a nie
                ćwierćinteligenci umiejący pisać i czytać.
                • kieprze_paczynskich Re: Powinieneś strikemaster wiedziec,ze : 03.07.09, 14:17
                  > O tym co jest wiedzą decydują uczeni filozofowie i historia a nie
                  > ćwierćinteligenci umiejący pisać i czytać.

                  Nie masz pojęcia o tym co jest wiedzą i jak jest weryfikowana.
                  • homosovieticus Re: Powinieneś strikemaster wiedziec,ze : 03.07.09, 20:38
                    Ja może i nie mam ale Karl Popper miał i mi o tym napisał.
                    • kieprze_paczynskich Re: Powinieneś strikemaster wiedziec,ze : 03.07.09, 21:08
                      Musisz być wielkim myślicielem, skoro korespondowałeś z Popperem. Nie napisał Ci
                      czegoś takiego:?

                      "Kto nie potrafi mówić prosto i jasno, ten powinien milczeć i pracować aż
                      będzie mógł tak uczynić. Najgorsze, to pozować na wielkich filozofów i epatować
                      swoich bliźnich tajemniczymi filozofiami. "

                      Cytat może nie być dosłowny.
                      • homosovieticus Re: Powinieneś strikemaster wiedziec,ze : 04.07.09, 10:50
                        Powinienes wziąśc sobie do serca to, co wielki filozof chciał
                        przekazać innym mniej myślacym i rozumiejacym.
    • strikemaster Posiadanie nie-roweru 28.06.09, 18:03
      Odpowiem Ci przy pomocy językowej analogii:
      Nieposiadanie roweru nie oznacza automatycznie posiadania nie-roweru. Co prawda, delikwent nie posiadający roweru może posiadać np. auto, telewizor albo dziecko, ale nie musi, może być goły i wesoły.
    • mathias_sammer Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 29.06.09, 22:12
      "Jestem gotów bronić w rozmowie tych dwóch stwierdzeń.
      Są chętni do wymiany poglądów na ten temat?"


      nie.
      m.s.
    • Gość: * O ile myślenie jest kościelnym grzechem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 00:17
      to bez wątpliwości masz rację. Pod tym względem ateiści rzeczywiście
      nie mieszczą się w tzw. "inteligencji kościelnej" ;))
      • strikemaster Dyskryminacja 03.07.09, 00:26
        Jak jest inteligencja emocjonalna, to dlaczego ma nie być inteligencji wyznaniowej? To jawna dyskryminacja. :)
        • Gość: * Re: Dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 00:39
          Brakowało mi uzasadnienia dla pojęcia inteligencji PiS'owskiej :)
          Teraz doktrynalnie jest już lege artis :o))
    • m.mm54 Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 03.07.09, 16:34
      Ateizm jest deficytem waznych funkcji mozgu Brak im umiejetnosci rozpoznania Boga.
      U ludzi takich przwaza myslenie konkretne , wspolne dla schizpchrenikow ateistow
      ale tez i zwierzat. Zwierze istnieje wylacznie w trybie konkretnym (tu i teraz).
      Z tego powodu ateisci nie sa zdolni emocjonalnie i intelektualnie zareagowac-
      przyklad-na na zlozona symbolike Mszy Swietej .
      • kieprze_paczynskich Re: Ateizm to wiara uboższa intelektualnie od 03.07.09, 17:08
        > Ateizm jest deficytem waznych funkcji mozgu

        O ile brak uszkodzeń płatów skroniowych może być deficytem

        > U ludzi takich przwaza myslenie konkretne , wspolne dla >schizpchrenikow
        ateistow ale tez i zwierzat.

        ciekawa "myśl", możesz rozwinąć?
      • Gość: DSD Wszyscy jestesmy uposledzeni IP: 144.92.199.* 03.07.09, 18:02
        Niestety, wiekszosci katolikow i ateistow brakuje innych waznych
        funkcji mozgu obecnych u ludzi chorych psychicznie, ktorzy potrafia
        dostrzec np. to ze sa Napoleonem. Fakt ten umyka uwadze wszystkich
        ludzi otaczajacych takiego Napoleona. Z tego powodu katolicy i
        ateisci nie sa zdolni emocjonalnie i intelektualnie zareagowac na
        przyklad na zlozona symbolike pozornie irracjonalnych zachowan ludzi
        chorych psychicznie.
    • homosovieticus Dla nieświadomych wyznawców ateizmu- zródło! 04.07.09, 10:48
      Niektórym zagorzałym i bardzo niechlujnie napakowanym pseudo wiedzą
      o ateiźmie, którym wiedza zawarta w PEF wydawała się być mało
      wiarygodną, poniższy link polecam jako poważane w Świecie nauki i
      przez nikogo niekwestionowane żródło wiedzy filozoficzno-religijnej:

      plato.stanford.edu/search/searcher.py?query=atheism
    • homosovieticus "Logikę religii" I.M. Bocheńskiego polecam tym 04.07.09, 10:59
      wszystkim, którzy nie mieli okazji zapoznać się poważniej z językiem
      religijnym i próbą stworzenia "logiki religgi",co może być
      powodem,że tak często piszą głupstwa na tematy religijne.
      • Gość: DSD Re: "Logikę religii" I.M. Bocheńskiego polecam t IP: 144.92.199.* 04.07.09, 18:55
        Bochenski sam pisal ze wstapienie do zakonu traktowwal jako sposob
        na samozdyscyplinowanie, no i bardzo imponowala mu hierarchia i
        tytuly.
        • sovieticushomo I jakiż to wniosek wyprowadzasz z tego faktu? 11.07.09, 13:59
          • Gość: DSD Re: I jakiż to wniosek wyprowadzasz z tego faktu? IP: 144.92.199.* 11.07.09, 18:08
            Ze do wiary skuteczniej prowadza emocje niz rozum. Rozum mozna potem
            okielznac i zaprzac do tego aby uzasadnial wiare.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka