Dodaj do ulubionych

Czy ateista może być niemoralny?

28.06.09, 22:48
Wiara w cokolwiek daje glejt na działanie bez refleksji.Ateizm zmusza do
myślenia i podejmowania własnej decyzji, bez względu co chwila każe.
Obserwuj wątek
    • black-emissary Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 22:52
      Ty tak serio czy tylko w ramach prowokacji?
      • matylda1001 Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 22:58
        Chyba w ramach prowokacji, bo serio trudno dojść do podobnego
        wniosku.
    • cuzmider Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:02
      A co ma ateizm czy teizm do moralności?
      • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:05
        Wierzący twierdzą, że moralność im daje wiara.
        • black-emissary Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:19
          Może i im daje. Ich sprawa.
        • kolter_one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 14:40
          gadagad napisała:

          > Wierzący twierdzą, że moralność im daje wiara.

          Tylko tak mówią fakty są widoczne gołym okiem.
      • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:06
        cuzmider napisał:

        > A co ma ateizm czy teizm do moralności?

        A no ma.Ateista może złamać prawo świeckie a wierzący ,i świeckie, i boskie.

        • cuzmider Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 00:24
          >Ateista może złamać prawo świeckie a wierzący ,i świeckie, i boskie.

          Moralność to coś więcej niż niełamanie praw(jakichkolwiek)
    • 10iwonka10 Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:18
      Moralnosc to chyba pojecie etyczne nie religijne?
      • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:24
        To znaczy , że wierzący SĄ nie etyczni i nie moralni?
        • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:26
          Bo im wiara w tym przeszkadza.
          • matylda1001 Re: Czy ateista może być niemoralny? 28.06.09, 23:29
            Ty uważasz, że wierzący nie myśli, nie miewa dylematów. Błąd.
            • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 09:20
              matylda1001 napisała:

              > Ty uważasz, że wierzący nie myśli, nie miewa dylematów. Błąd.

              Tak, to nieprawda. Powiedziałbym nawet, że ma więcej dylematów niż
              niewierzący. Mówię to na podstawie własnego doświadczenia.
        • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:21
          gadagad napisała:

          > To znaczy , że wierzący SĄ nie etyczni i nie moralni?

          Jakieś 80 % na pewno
    • strikemaster Może n/t. 28.06.09, 23:35

      • pocoo Re: Moralność,czym ona jest? 29.06.09, 00:53
        Jest to zespół ocen,norm i zasad określających zakres poglądów i zachowań
        uważanych za właściwe w jakimś środowisku.
        Ludzie wierzący wiedzą co jest dobre a co złe bo jasno im to określa ich
        religia.Bóg dał chrześcijanom Dekalog.Nie łamią go? Raj na ziemi? Po co
        spowiedź i pokuta? Za co? Obrzucanie wyzwiskami na forum jest też łamaniem
        Boskiego Prawa i ogólnie przyjętych zasad moralnych.
        Za złamanie prawa świeckiego katolicy "pomieszkują" w więzieniach.Cóż to za
        moralność jeżeli łamie się wiele praw i usprawiedliwia swoje zachowanie?
        • Gość: P.S.J. Re: Moralność,czym ona jest? IP: *.sferia.net 30.06.09, 12:29
          > Jest to zespół ocen,norm i zasad określających zakres poglądów i zachowań
          > uważanych za właściwe w jakimś środowisku.

          Kant twierdził inaczej, i jego definicja mnie bardziej przekonuje. To, co
          opisałeś (cytat powyżej), to powszechnie obowiązujące normy etyczne. Moralność
          natomiast stanowi wewnętrzne przekonanie człowieka o zgodności jego działań z
          normami etycznymi (w filozofii chrześcijańskiej odpowiednikiem moralności byłoby
          chyba sumienie?).

          Dowodem na prawdziwość takiej tezy może być każda sytuacja, w której naruszenie
          powszechnie obowiązującej normy społecznej (np. "nie kradnij") nie jest
          działaniem niemoralnym. Np. umierający z głodu kradnie bułkę wrocławską ze
          straganu, tylko po to, żeby przeżyć (dla czytelności przykładu wyłaczamy z opisu
          istnienie ośrodków pomocy, jadłodajni itp.).
    • arek103 Moralnosc to nie jest pojecie religijne 29.06.09, 00:57
      gadagad napisała:

      > Wiara w cokolwiek daje glejt na działanie bez refleksji.Ateizm zmusza do
      > myślenia i podejmowania własnej decyzji, bez względu co chwila każe.

      Moralnosc to nie jest pojecie religijne, to pojecie filozoficzne. Moralnosc
      mowi, co jest dobre a co zle, a nauka o moralnosci to dzial filozofii zwany
      etyka. Religia z moralnoscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja - w
      jednym i w drugim przypadku dolaczana jest ideologia.
      • Gość: Echo Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.09, 07:44
        > Moralnosc to nie jest pojecie religijne, to pojecie filozoficzne. Moralnosc
        > mowi, co jest dobre a co zle, a nauka o moralnosci to dzial filozofii zwany
        > etyka.

        Ha ha! Brales taki kurs moralnosci? Filozoficznie biorac, moralnosci nie da sie
        logicznie wyprowadzic z nauki. Spalenie czlowieka zywcem to tylko reakcja
        chemiczna wg. nauki. Podobnie wstrzykniecie stezonej soli wypalajacej oczy
        nienarodzonemu dziecku to tylko procedura medyczna. Niedawno jakis bandzior
        zastrzelil w USA lekarza ktory przeprowadzal aborcje praktycznie do dnia
        urodzenia na podstawie najblahszego powodu: (np. depresja u matki po zerwaniu z
        boyfriendem). Kiedys slyszalam publiczna wypowiedz jednej z takich niedoszlych
        matek ktora po jakims czasie dosiegly wyrzuty sumienia. Bylo za pozno.
        • piwi77 Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne 29.06.09, 10:05
          Echo, staraj się piać spójnie i z sensem, zrobisz tym sobie i nam
          wszystkim dużą przysługę. Odnoś się do postu, na który odpisujesz,
          bez upychania w odpowiedzi całej religijnej ideologi, jaka w danym
          momencie przychodzi ci do głowy.
          • matylda1001 Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne 29.06.09, 11:35
            piwi77 napisał:

            > Echo, staraj się piać spójnie i z sensem<

            Uważasz, że to możliwe?? Dla echa kwestia moralności ogranicza się
            jedynie do spraw...hmmm... "okołodupnych";)? Tylko w takim
            kontekście może rozważać. Ten typ tak ma i nic na to nie poradzimy.
            • Gość: Echo Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:33
              >"okołodupnych";)?

              Chcialas napisach "okolokupnych" jesli piszesz o pieskach.
              Staraj się piać spójnie i z sensem
              • matylda1001 Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne 30.06.09, 11:50
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                >"okołodupnych";)?

                >Chcialas napisach "okolokupnych" jesli piszesz o pieskach.
                Staraj się piać spójnie i z sensem<

                Nie, echo, ja piszę o Tobie. Juz dawno zauważyłam, że Ciebie rajcują
                najbardziej sprawy dotyczące ludzkiej płodności i życia seksualnego
                w ogóle. Najlepiej żeby ludzie rozmnażali sie "po bożemu" i to w
                sposób nie kontrolowany. Jak zapewne wiesz, ja też nie jestem
                zwolenniczką aborcji, ale z zupełnie innych powodów niż Ty. Poza tym
                ja "daję" ludziom coś w zamian, Ty nic. Co do samej aborcji też nie
                jestem tak bezwzględna jak Ty. Między "białym" i "czarnym"
                dostrzegam całą gamę kolorów i odcieni. Bardziej niż sam fakt
                aborcji interesuje mnie motywacja, która dla Ciebie nie ma żadnego
                znaczenia. Tobie wystarczy gdy poznasz zdanie człowieka na w/w
                temat, ja zanim wydam sąd muszę człowieka "rozgryźć". My się nigdy
                nie dogadamy, nie ma takiej możliwości. Ty myslisz w sposób
                prymitywny, mój sposób myslenia jest bardziej skomplikowany. Ty
                nigdy nie zrozumiesz matki, więżniarki z Majdanka, która wlasnymi
                rękami udusiła własne, przed chwilą urodzone dziecko. Jak można
                zrobic coś takiego? ano można, gdy ma się świadomość, że noworodek
                zostanie wrzucony żywcem do pieca krematoryjnego. Ale Ty nigdy nie
                będziesz rozumowała w ten sposób, bo od razu wydasz sąd o tej
                osobie, bez wnikania w motywacje. Na szczęście żyjemy w czasach, gdy
                piece krematoryjne znamy z książek i wspomnień jeszcze żyjących. Nie
                oznacza to, że obecna codziennośc pozbawiona jest ludzkich dramatów.
                Każdego dnia jakas kobieta walczy ze soba samą, urodzić, czy nie?
                Dla Ciebie odpowiedz jest prosta, ale to nie Twoja sprawa. Może
                pozwolisz ludziom żeby decydowali sami za siebie. Nawet, jeśli na
                sądzie ostatecznym Bóg "postawi ich do kąta".


                • Gość: Echo Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.09, 17:49
                  >Poza tym ja "daję" ludziom coś w zamian, Ty nic.

                  Matylda, juz wiem ze masz potrzebe samoadoracji "JA" i ponizania/wysmiewania
                  najbardziej uczciwych intelektualnie wypowiedzi. Chodzi ci o pokazanie wyzszosci
                  nad innymi i irytuja cie ludzie o szerszych horyzontach niz ty. Pod tym wzgledem
                  dolaczasz do tlumu lewackich polglowkow. Z niektorymi mozna tutaj logicznie
                  porozmawiac. Z toba i kolterem sie nie da. Z roznych powodow. O tobie juz
                  pisalam. Kolter to nagrany magnetofon z wypranym mozgiem. Zaczynam doceniac
                  Hypatie. Gdzies w srodku jej pisania kryje sie prawdziwy czlowiek. Jest tez
                  kilku innych. Latwo to zauwazyc po logicznej wymianie zdan. Z toba nie da sie
                  logicznie porozmawiac bo tobie nie o to chodzi.
        • Gość: P.S.J. Re: Moralnosc to nie jest pojecie religijne IP: *.sferia.net 30.06.09, 12:32

          > Ha ha! Brales taki kurs moralnosci? Filozoficznie biorac, moralnosci nie da sie
          > logicznie wyprowadzic z nauki.

          To, że coś nie jest wyprowadzane z religii, nie oznacza, że musi być
          wyprowadzane z nauki. Nauka - religia to nie podział dychotomiczny
          (wyczerpujący). NIe każda norma społeczna jest normą religijną.

          > Spalenie czlowieka zywcem to tylko reakcja
          > chemiczna wg. nauki.

          Ale z etycznego punktu widzenia takie działanie może być dobre (akceptowane
          społecznie) lub złe (nieakceptowane). Np. w kontrreformacyjnej Hiszpanii
          spalenie człowieka żywcem było w określonych sytuacjach działaniem dobrym, bo
          ratującym ponoć jego duszę od wiecznego potępienia - w procedurze auto-da-fe.
    • Gość: Czuczu Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.sqy-bng-012.adsl.virginmedia.net 29.06.09, 01:09
      gadagad napisała:

      > Wiara w cokolwiek daje glejt na działanie bez refleksji.Ateizm zmusza do
      > myślenia i podejmowania własnej decyzji, bez względu co chwila każe.

      Czyli wedlug Ciebie osoba wierzaca nie zastanawia sie nad tym co robi. Przeciez
      Bog dal wolna wole ludziom po to, aby sami podejmowali decyzje i dokonywali
      wyborow. Gratuluje ograniczenia umyslowego.
      • strikemaster Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje 29.06.09, 01:24
        Bóg jest (a włąściwie by był, gdyby istniał) ponadczasowy, czyli równocześnie występuje w każdej dowolnej chwili. Wynika z tego, że tworząc świat i ludzi wiedział, że pan Kowalski 26.06.2009 o 18:30 ukradnie utarg ze stacji benzynowej.
        • Gość: Echo Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.09, 07:49
          >Wynika z tego, że tworząc świat i ludzi wied
          > ział, że pan Kowalski 26.06.2009 o 18:30 ukradnie utarg ze stacji benzynowej.

          Albo ze Judasz zdradzi, Piotr sie wyprze, a Pawel bedzie przesladowal
          chrzescijan. Chrystus z gory wiedzial jak postapi Judasz czy Piotr, ale nie
          usilowal wplynac na ich wolna wole.
          • piwi77 Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje 29.06.09, 09:15
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Albo ze Judasz zdradzi, Piotr sie wyprze, a Pawel bedzie
            > przesladowal chrzescijan. Chrystus z gory wiedzial jak postapi
            > Judasz czy Piotr, ale nie usilowal wplynac na ich wolna wole.

            Ani nie wiedział, ani nie miał tyle mocy aby wpływać. Wiemy, że tam
            gdzie coś mógł, czyli w sprawach dość błahych potrafił byc stanowczy
            i nieprzejednany.
            • Gość: Echo Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:22
              > Ani nie wiedział, ani nie miał tyle mocy aby wpływać. Wiemy, że tam
              > gdzie coś mógł, czyli w sprawach dość błahych potrafił byc stanowczy
              > i nieprzejednany.

              Widze zes prorok. Moze Matylda i jej podobni kupia taki "katolicyzm".
              Ja to uwazam za aroganckie gdybanie.
              • matylda1001 Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje 30.06.09, 16:47
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                >Moze Matylda i jej podobni kupia taki "katolicyzm". Ja to uwazam
                za aroganckie gdybanie.<

                Jeśli mogę o coś prosić... Bądz uprzejma wykorzystywać mój nick w
                postach odnoszących się do mojej wypowiedzi. Nie uzywaj mojej osoby
                jako tarczy wtedy, gdy zabraknie Ci argumentów.



                • Gość: Echo Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:29
                  > postach odnoszących się do mojej wypowiedzi. Nie uzywaj mojej osoby
                  > jako tarczy wtedy, gdy zabraknie Ci argumentów.
                  >

                  Nie uzywaj samopoklepywania i argumentow "okolodupnych"
                  • matylda1001 Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje 30.06.09, 17:45
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    >Nie uzywaj samopoklepywania i argumentow "okolodupnych"<

                    No właśnie. Na tyle tylko Cię stać...


          • kolter-one Re: Wolna wola w chrześcijaństwie nie istnieje 30.06.09, 17:33
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Albo ze Judasz zdradzi, Piotr sie wyprze, a Pawel bedzie przesladowal
            > chrzescijan. Chrystus z gory wiedzial jak postapi Judasz czy Piotr, ale nie
            > usilowal wplynac na ich wolna wole.

            Bzdura , nie sugeruj że wszystko było zapisane w gwiazdach , wątpliwe czy Jezus
            wiedział 3,5 roku przed swoim końcem ze ci go zdradzą
      • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 01:31
        Gość portalu: Czuczu napisał(a):
        >
        > Czyli wedlug Ciebie osoba wierzaca nie zastanawia sie nad tym co robi. Przeciez
        > Bog dal wolna wole ludziom po to, aby sami podejmowali decyzje i dokonywali
        > wyborow. Gratuluje ograniczenia umyslowego.

        Wyborów? Służyć Bogu, czy szatanowi?
        Każda religia ma swoje ustalone zasady.Łamanie ich jest niemoralne.
        Po co Bóg dał ludziom Dekalog? Po to żeby łamali go i wybierali zło?
    • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.09, 02:24
      > Wiara w cokolwiek daje glejt na działanie bez refleksji.Ateizm zmusza do
      > myślenia i podejmowania własnej decyzji, bez względu co chwila każe.'

      Prawdziwy ateista nie wierzy w dobro i zlo. Moze wierzy w "bledy" ale pojmuje
      je w zaleznosci od kontekstu tj. relatywnie. Czasami slysze cos nt. "nie rob
      drugiemu miedzy drzwi" , pardon co tobie niemilo (cos tam bylo tez o palcach
      miedzy drzwi). Ale bez zartow: ateista nie moze byc niemoralny bo nie wierzy w
      jakas moralnosc uniwersalna. Niektorzy tu pisza ze niby wszyscy zgadzaja sie nt.
      jakichs wartosci uniwersalnych, ale nawet jesli tak jest, to nie maja zadnej
      motywacji zeby ich przestrzegac jesli tak jest im wygodnie.

      Nawet nie wiem czy w jezyku ateistycznych pojec istnieje cos takiego jak
      niemoralnosc. Rozmaici ateisci ktorzy o tym mysleli, jak np. Lenin, wymyslil
      pojecie "moralnosci socjalistycznej" ale to glownie byla bron na naiwnych zeby
      sie dali lepiej wycwanic systemowi.

      Dlatego ateista wg. wlasnego swiatopogladu nie moze byc niemoralny. Niemniej
      jednak jest cos wewnatrz czlowieka co pozwala widziec dobro i zlo. Dlatego wielu
      ateistow nie moze znalezc spokoju i wypisuja niekonczace sie tyrady przeciw
      moralnosci. Czasami, dopada ich kryzys, ale "rozwiazuja go" niszczac innych
      (rodziny, ludzi myslacych inaczej).
      Ateizm to wielka filozofia absolutnego haosu i ustawiania lokalnych zasad w
      stylu "teraz qrwa ja" co jest spojne z ideologia lewicy "mnie sie nalezy ale za
      nic nie jestem odpowiedzialny/a)
      • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 29.06.09, 03:51
        Coby dlugo nie pisac - masz racje ze ateista moze zrobic komus kuku
        bo nie wierzy w boska sprawiedliwosc. Pamietaj tylko o tym ze jak
        pokazuje historia bliznich krzywdza takze ci co w boska
        sprawiedliwosc wierza.

        > jakas moralnosc uniwersalna. Niektorzy tu pisza ze niby wszyscy
        > zgadzaja sie nt. jakichs wartosci uniwersalnych, ale nawet jesli
        > tak jest, to nie maja zadnej
        > motywacji zeby ich przestrzegac jesli tak jest im wygodnie.

        Motywacja do cnotliwego zycia moze byc np. brak sakramentu pokuty.
        Ateista nie moze w ciagu 5 minut wyzerowac sumienia

        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.09, 07:26
          > Pamietaj tylko o tym ze jak
          > pokazuje historia bliznich krzywdza takze ci co w boska
          > sprawiedliwosc wierza.

          Jesli wierza, to usiluja korygowac swoje postepowanie. Ateista nie czuje takiej
          potrzeby.

          > Motywacja do cnotliwego zycia moze byc np. brak sakramentu pokuty.
          > Ateista nie moze w ciagu 5 minut wyzerowac sumienia

          A po co ma zerowac jesli nie widzi nic zlego w swoim postepowaniu? A nawet nie
          wierzy w sumienie (uwaza ze to zbior narzuconych przesadow).

          Sakrament pokuty siega gleboko w nature ludzkiego sumienia. Warunkiem
          "wyzerowania" jest mocne postanowienie poprawy. Ateista nie wierzy w sumienie i
          po co mialby cos poprawiac?. Sam jest tworca zasad moralnych, sam sobie sterem,
          zeglarzem, okretem, jak pisal poeta.

          Ateista moze co najwyzej przestrzegac prawa. Ale znamy zasady szkolenia
          zolnierzy w ateistycznym PRLu. Pytanie brzmialo: "kiedy zolnierz jest winien?".
          Socjalistyczno-ateistyczna odpowiedz brzmiala: "jak sie da zlapac!"
          • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: 144.92.199.* 29.06.09, 22:35
            Poczytaj sobie:

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6770186,_Idz_umierac_gdzie_indziej__Musze_zdazyc_na_pociag_.html

            Jak sadzisz, czy wloska mafia sklada sie z samych ateistow?

            Tak w ogole to mam pytanie. Jestem ateista. Czy uwazasz ze jestem w
            stanie poderznac gardlo Twojemu dziecku i zabrac mu 5 $ jesli tylko
            bede mial socjalistyczno-ateistyczna pewnosc ze 'sie nie dam
            zlapac'?
            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:13
              > Tak w ogole to mam pytanie. Jestem ateista. Czy uwazasz ze jestem w
              > stanie poderznac gardlo Twojemu dziecku i zabrac mu 5 $ jesli tylko
              > bede mial socjalistyczno-ateistyczna pewnosc ze 'sie nie dam
              > zlapac'?

              Jest duze prawdopodobienstwo ze jestes za aborcja ktora jest rownowazna temu co
              piszesz, szczegolnie w poznych miesiacach. Dlatego ateistyczni aborcjonisci
              uwazaja tego zamordowanego lekarza ktory robil pozne aborcje, za swojego
              bohatera. Co do bardziej drastycznego postepowania: zapewne wychowales sie w
              srodowisku gdzie slyszales cos niecos ze mordowanie dzieci to ZLO. Ale gdybys
              sie wychowal jak ateistyczny ss-man, niekoniecznie wpadlbys na ten pomysl.
              • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: 144.92.199.* 30.06.09, 03:59
                Czyli uwazasz ze jesli do Twojego dziecka podchodzi ateista
                wychowany przez ateistow to moze zabic?
                A Ciebie tylko religia powstrzymuje przed zabijaniem?
                • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:21
                  > Czyli uwazasz ze jesli do Twojego dziecka podchodzi ateista
                  > wychowany przez ateistow to moze zabic?
                  > A Ciebie tylko religia powstrzymuje przed zabijaniem?

                  Upraszczasz. Juz pisalam ze istnieja moralni ateisci, nawet wyznajacy absolutne
                  zasady moralne. Jednak jesli wezme populacje ateistow to wczesniej czy pozniej
                  jej czlonkowie beda sie staczac na coraz nizszy poziom moralnosci wzglednej.
                  Niektorzy dojda do parteru i przyznaja ze sa calkowicie amoralni. Takiej
                  populacji jednak nie ma. Ateisci mieszaja sie z ludzmi religijnymi i czasami
                  kopiuja bardziej ambitne zasady moralne wynikajace z religii. Takie jest zycie.
                  • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: 144.92.199.* 30.06.09, 15:12
                    Acha. Czyli moralnosc ateistow to zasluga otaczajacej ich religii, a
                    niemoralnosc ateistow to 'zasluga' ateizmu.
                    • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 15:25
                      Czyli podejrzewanie ateizmu o wyłącznie złe skłonności jest nie wiarą
                      człowieczeństwo.Bo tylko pan z batem opanuje wściekłe psy.Jak to się ma do
                      stworzenia człowieka na podobieństwo boże?Bez bata, człowiek jest stworzony na
                      podobieństwo wściekłej bestii?
                      • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 15:32
                        Ciepło, ciepło.
                        Teraz rozumiesz co to za jeden ten Pan Bóg, co to nie ma żadnego
                        bata nad sobą.
                        • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 15:39
                          PB ma, ma takiego z którym nie może sobie poradzić, bo się pyta - a po co?
                          • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 15:57
                            gadagad napisała:

                            > PB ma, ma takiego z którym nie może sobie poradzić, bo się pyta - a po co?

                            Nie wiem o co dokładnie chodzi, ale i tak Ci napiszę.
                            Poco ,to termin muzyczny oznaczający "trochę".
                            Poco piano-trochę ciszej.
                      • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:20
                        gadagad napisała:

                        > Czyli podejrzewanie ateizmu o wyłącznie złe skłonności jest nie wiarą
                        > człowieczeństwo.Bo tylko pan z batem opanuje wściekłe psy.Jak to się ma do
                        > stworzenia człowieka na podobieństwo boże?Bez bata, człowiek jest stworzony na
                        > podobieństwo wściekłej bestii?

                        Czy wizja płonącego piekła w którym delikwent za kilka lat życia na ziemi ,płaci
                        wiecznym pobytem w miejscu męki nie jest takim panem z batem ?
                      • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 04:06
                        > Czyli podejrzewanie ateizmu o wyłącznie złe skłonności jest nie wiarą
                        > człowieczeństwo.

                        Tak, slyszelismy w stalinizmie "czlowiek najwyzszym dobrem".

                        >Bo tylko pan z batem opanuje wściekłe psy.

                        Piszesz o swieckim panstwie czy totalitaryzmie komunistycznym.

                        >Jak to się ma do stworzenia człowieka na podobieństwo boże?

                        Ano tak ze chrzescijanstwo jest dobrowolne. Mozna przyjsc i odejsc. W islamie
                        nie mozesz tego zrobic. W swieckim panstwie nie mozesz odmowic placenia podatkow
                        czy sluzenia w armii.


                        • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 14:40
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          > Ano tak ze chrzescijanstwo jest dobrowolne. Mozna przyjsc i odejsc.

                          Przeżywając z tego ze strony ,,wierzącej : rodziny piekło na ziemi ?

                          W islamie
                          > nie mozesz tego zrobic.

                          Ale możesz być takim samym hipokrytą jak np katoliccy !!

                          W swieckim panstwie nie mozesz odmowic placenia podatko
                          > w
                          > czy sluzenia w armii.

                          Z tym wojskiem można się dogadać.
                    • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 04:01
                      > Acha. Czyli moralnosc ateistow to zasluga otaczajacej ich religii, a
                      > niemoralnosc ateistow to 'zasluga' ateizmu.

                      Ateizm, szczegolnie wojujacy ateizm, to nowotwor ktory wyrosl na cywilizacji
                      chrzescijanskiej Zachodu. Caly ateistyczny "humanizm" opiera sie na
                      chrzescijanstwie z ktorego wyrzucili Boga i milosc blizniego. Filozofia
                      humanistyczna zamienila Boga na "postep" a milosc blizniego na socjal
                      (alernatywnie na walke klas w komunizmie i walke ras w faszyzmie). Na drodze do
                      "postepu" stoi rodzina. Dlatego przyklad Szwecji ktora cierpi na bardzo
                      zaawansowany rozklad rodziny, jest bardzo pouczajacy.

                      Ateisci nie wyznajacy lewackiej ideologii (rzadko, lecz sie zdarza), sa obojetni
                      wobec blizniego. Ateizm nie widzi potrzeby zadnych zobowiazan. Kazdy troszczy
                      sie o siebie. Im mniej ludzi tym lepiej, bo bedzie wiecej do zuzycia przed
                      smiercia. Potem juz nie ma nic. "Po nas chocby i potop." Ot, taka dekadencka
                      filozofia.
                      • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: 144.92.199.* 02.07.09, 06:31
                        > Ateizm, szczegolnie wojujacy ateizm, to nowotwor ktory wyrosl na
                        cywilizacji
                        > chrzescijanskiej Zachodu. Caly ateistyczny "humanizm" opiera sie na
                        > chrzescijanstwie z ktorego wyrzucili Boga i milosc blizniego.

                        Rownie dobrze moglbym napisac ze humanizm stal sie mozliwy dzieki
                        odrzuceniu religijnego spojrzenia na swiat, w/g ktorego cala
                        doczesnosc jest wazna tylko jako przygotowanie do zycia wiecznego.
                        Przy takim podejsciu zamiast pomagac ukoic bol ciala naszego
                        blizniego lepiej jest zatroszczyc sie o zbawienie jego duszy. Inna
                        cecha charakterystyczna chrzescijanstwa bylo ponizanie czlowieka i
                        wywyzszanie boga (inna sprawa ze podejscie takie ma swoje korzenie
                        chocby w poganskim neoplatonizmie z jego pogarda dla materii).
                        Tendencja ta prowadzila czesto do pogardy i braku wyrozumialosci dla
                        ulomnego Homo sapiens (zwlaszcza w rozmaitych
                        nurtach 'augustynskich').

                        Acha, humanizm wiele zawdziecza rozwojowi nauk scislych i techniki,
                        ktore umozliwily wielu ludziom zajecie sie czyms wiecej niz
                        codzienna walka o fizyczny byt. Efektem ubocznym bylo ochlodzenie
                        potrzeb religijnych przecietnych mieszkancow Zachodu ('jak trwoga to
                        do boga...').

                        > Ateisci nie wyznajacy lewackiej ideologii (rzadko, lecz sie
                        zdarza), sa obojetn
                        > i
                        > wobec blizniego. Ateizm nie widzi potrzeby zadnych zobowiazan.
                        Kazdy troszczy
                        > sie o siebie.

                        Czy mowisz teraz o katolikach z UPR? Powyzszy opis pasuje do nich
                        jak ulal.

                        > Im mniej ludzi tym lepiej, bo bedzie wiecej do zuzycia przed
                        > smiercia.

                        No nie, chyba nawet najbardziej zepsuty ateista docenia znaczenie
                        istnienia bliznich z duzym biustem ;-)
                        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 08:01
                          > Rownie dobrze moglbym napisac ze humanizm stal sie mozliwy dzieki
                          > odrzuceniu religijnego spojrzenia na swiat, w/g ktorego cala
                          > doczesnosc jest wazna tylko jako przygotowanie do zycia wiecznego.

                          Dobrym przykladem jest Pol-pot ktory po studiach humanizmu na Sorbonie,
                          postanowil zmienic zycie doczesne 2 milionow ludzi.

                          > ktore umozliwily wielu ludziom zajecie sie czyms wiecej niz > codzienna walka
                          o fizyczny byt. Efektem ubocznym bylo ochlodzenie
                          > potrzeb religijnych przecietnych mieszkancow Zachodu ('jak trwoga to
                          > do boga...').

                          Dlatego zajeli sie narkotykami i hedonizmem (pustka duchowa).
                          Efektem jest postepujaca depopulacja i dekadencja Zachodu ktory usiluje
                          importowac islam dla uratowania

                          > No nie, chyba nawet najbardziej zepsuty ateista docenia znaczenie
                          > istnienia bliznich z duzym biustem ;-)

                          Tak dlugo jak sa mlode i nie maja dzieci.

                          • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 08:17
                            Gość portalu: Echo napisał(a):
                            > Dobrym przykladem jest Pol-pot ktory po studiach humanizmu na Sorbonie,
                            > postanowil zmienic zycie doczesne 2 milionow ludzi.
                            >
                            Zlikwidował zdobycze techniki i zepsutego Zachodu cofając ludzi do natury.
                            Jeżeli Wszechpotężny i Wszechwiedzący Bóg to akceptował to znaczy , że taka była
                            jego wola.Nie bluźnij kobieto , wszak byli to poganie.
                            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 08:33
                              > Jeżeli Wszechpotężny i Wszechwiedzący Bóg to akceptował to znaczy , że taka był
                              > a
                              > jego wola.Nie bluźnij kobieto , wszak byli to poganie.

                              Niestety, czlowiek ma wolna wole. Jesli to powiaze z wladza, humanizmem,
                              ateizmem i brakiem skrupulow (etyka wzgledna) to rzeczy wygladaja naprawde
                              tragicznie. Polpot powinien byc ostrzezeniem dla ateistow (nawet jesli nie
                              wierza ze to Bóg ich ostrzega).
                              • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 10:01
                                Gość portalu: Echo napisał(a):
                                > Niestety, czlowiek ma wolna wole. Jesli to powiaze z wladza, humanizmem,
                                > ateizmem i brakiem skrupulow (etyka wzgledna) to rzeczy wygladaja naprawde
                                > tragicznie.

                                W Biblii masz jasno napisane , że Bóg kazał mordować pogańskie narody.
                                O jakiej wolnej woli piszesz? Mordowanie z woli Boga wszystkich ,od niemowlęcia
                                po starca ( łącznie z kobietami w ciąży )w celach rabunkowych było słuszne?
                                Mordowanie wszystkich mężczyzn ,matek ,dzieci i kobiet w ciąży oraz branie do
                                niewoli dziewic też było słuszne, bo tak kazał Bóg.A może to co napisano w
                                Biblii było tylko wymysłem ludzi?
                                To co jest poza Biblią jest "be",to co w Biblii "cacy".
                                Mentalność Kalego.
                                • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 14:59
                                  pocoo napisała:

                                  > W Biblii masz jasno napisane , że Bóg kazał mordować pogańskie narody.
                                  > O jakiej wolnej woli piszesz? Mordowanie z woli Boga wszystkich ,od niemowlęcia
                                  > po starca ( łącznie z kobietami w ciąży )w celach rabunkowych było słuszne?

                                  Dziewice zostawiono do baraszkowania.
                                  Lb 31,14.17-18.
                                  I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy
                                  wracali z wyprawy wojennej. (17) Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich
                                  chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. (18) Jedynie
                                  wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla
                                  siebie przy życiu.
                                • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 17:28
                                  > W Biblii masz jasno napisane , że Bóg kazał mordować pogańskie narody.
                                  > O jakiej wolnej woli piszesz? Mordowanie z woli Boga wszystkich ,od >niemowlęcia

                                  Pomyliles cos ze starotestamentowa historia Izraela, a do Nowego Testamentu w
                                  ogole nie dotarles (zycze milej lektury). A jesli szukasz jakiegos
                                  fundamentalisty ktory przestawi dwukropek i interpretacje gdzie trzeba, to sie
                                  zgadaj z kolterem. On sie nudzi i gada do siebie bo nikt nie ma ochoty rozmawiac
                                  ze zepsutym magnetofonem.
                                  • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 18:31
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    >
                                    > Pomyliles cos ze starotestamentowa historia Izraela, a do Nowego Testamentu w
                                    > ogole nie dotarles (zycze milej lektury).

                                    Fiu fiu czyli to nie Jezus ( w trójcy ) kazał mordować Medianitów ?
                                    Lb 25,16-17
                                    Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: (17) Jak z wrogiem obchodź się z Madianitami i
                                    wyniszcz ich

                                    A jesli szukasz jakiegos
                                    > fundamentalisty ktory przestawi dwukropek i interpretacje gdzie trzeba, to sie
                                    > zgadaj z kolterem.

                                    Heh kato beton mnie nazywa fundamentem ::)))))
                                    Aha a ty mi pokaż ten obiecany łotrowi raj w dzień po śmierci Jezusa ::))) On
                                    sie nudzi i gada do siebie bo nikt nie ma ochoty rozmawia

                                    > c
                                    > ze zepsutym magnetofonem

                                    Masz na myśli nie biblijne katolickie nauki ?
                              • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 10:14
                                Gość portalu: Echo napisał(a):

                                > Polpot powinien byc ostrzezeniem dla ateistow (nawet jesli nie
                                > wierza ze to Bóg ich ostrzega).

                                To prawda, że Pol Pot był wychowywany religijnie (6-letni pobyt w
                                buddyjskim klasztorze z tego 2 lata jako mnich), ale to nie powód
                                aby straszyć nim ateistów. Przed byle religijnym bęcwałem nie pękamy.
                                • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 15:08
                                  piwi77 napisał:

                                  > Gość portalu: Echo napisał(a):
                                  >
                                  > > Polpot powinien byc ostrzezeniem dla ateistow (nawet jesli nie
                                  > > wierza ze to Bóg ich ostrzega).
                                  >
                                  > To prawda, że Pol Pot był wychowywany religijnie (6-letni pobyt w
                                  > buddyjskim klasztorze z tego 2 lata jako mnich), ale to nie powód
                                  > aby straszyć nim ateistów. Przed byle religijnym bęcwałem nie pękamy.

                                  Nie ma co ukrywać , prawie każdy z największych morderców albo miła w życiu
                                  okres nawiedzenia religijnego ,albo wspierał go jakiś kościół !!

                                  Na pewno tak było w Europie oraz w Ameryce południowej.
                                • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 17:32
                                  > To prawda, że Pol Pot był wychowywany religijnie (6-letni pobyt w
                                  > buddyjskim klasztorze z tego 2 lata jako mnich)

                                  I potem sie nawrocil na jedynie sluszny ateizm.
                                  • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 18:32
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > > To prawda, że Pol Pot był wychowywany religijnie (6-letni pobyt w
                                    > > buddyjskim klasztorze z tego 2 lata jako mnich)
                                    >
                                    > I potem sie nawrocil na jedynie sluszny ateizm.

                                    A te 6 lat religijnej indoktrynacji dokładnie wyprało mu mózg.
                              • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 14:56
                                Gość portalu: Echo napisał(a):

                                > Niestety, czlowiek ma wolna wole.

                                Aaaa niestety !! komuny nie lubisz a zamordzyzm ci się marzy !!

                                Jesli to powiaze z wladza, humanizmem,
                                > ateizmem i brakiem skrupulow (etyka wzgledna) to rzeczy wygladaja naprawde
                                > tragicznie.

                                Mamy sporo przykładów gdzie ateiści pod płaszczykiem katolicyzmu morowali
                                swoich(Pinochet).
                            • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 14:53
                              pocoo napisała:

                              > Jeżeli Wszechpotężny i Wszechwiedzący Bóg to akceptował to znaczy , że taka był
                              > a
                              > jego wola.Nie bluźnij kobieto , wszak byli to poganie.

                              Ciekawe po co Bóg pozwolił Noemu zrobić wino ?
                          • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: 144.92.199.* 02.07.09, 17:43
                            > Dobrym przykladem jest Pol-pot ktory po studiach humanizmu na
                            > Sorbonie, postanowil zmienic zycie doczesne 2 milionow ludzi.

                            Zabijanie innych ludzi nie jest nieuchronna konsekwencja ateizmu.
                            Natomiast cytaty ze Starego Testamentu poddane przez innych
                            formuowiczow pokazuja ze bog (ten sam ktory jest fundamentem milosci
                            blizniego w chrzescijanstwie) wprost i bezposrednio nakazywal
                            dokonywanie ludobojstwa.

                            Pewna historia ladnie pokazuje jak to wygladalo: Izraelici maja
                            zdobyc Jerycho (wszystkie cytaty z Ksiegi Jozuego, rozdzialy w
                            nawiasach): '17 Miasto będzie obłożone klątwą dla Pana, ono samo i
                            wszystko, co w nim jest. (...) 18 Ale wy strzeżcie się rzeczy
                            obłożonych klątwą, aby was chęć nie ogarnęła wziąć coś z dobra
                            obłożonego klątwą, bo wtedy uczynilibyście przeklętym sam obóz
                            izraelski i sprowadzilibyście na niego nieszczęście. 19 Całe zaś
                            srebro i złoto, sprzęty z brązu i z żelaza są poświęcone dla Pana i
                            pójdą do skarbca Pańskiego' (6).

                            I stalo sie ze '21 I na mocy klątwy przeznaczyli na [zabicie]
                            ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety,
                            młodzieńców i starców, woły, owce i osły' (6).

                            Ale niestety: '1 Izraelici dopuścili się przestępstwa na rzeczach
                            obłożonych klątwą.' (7).

                            Bog ukaral za to smiercia 'około trzydziestu sześciu ludzi', po czym
                            okazalo sie ze nie bylo miedzy nimi winowajcy. Sledztwo znalazlo
                            winnego i okazalo sie ze: '20 Odpowiedział Akan Jozuemu: «Istotnie
                            zgrzeszyłem przeciw Panu, Bogu Izraela. Oto co uczyniłem: 21
                            Ujrzałem między łupem piękny płaszcz z Szinearu, dwieście syklów
                            srebra i pręt złoty wagi pięćdziesięciu syklów. Zapragnąłem ich i
                            zabrałem je.' (7)

                            Kara byla surowa i znowu objela bogu ducha winne osoby: '24 Wziął
                            więc Jozue Akana, syna Zeracha, srebro, płaszcz i pręt złoty, jego
                            synów i córki, jego woły, osły i owce, jego namiot i wszystko, co do
                            niego należało. Wszyscy Izraelici im towarzyszyli. I wywiedli ich w
                            dolinę Akor. 25 Jozue powiedział: «Jak nas wprowadziłeś w
                            nieszczęście, tak niech dziś Pan ciebie w nieszczęście wprowadzi». I
                            wszyscy Izaelici go ukamienowali, a ich spalili i obrzucili
                            kamieniami' (7).

                            Zawsze mozna powiedziec ze bog stopniowo prowadzil ludzi ku
                            swietosci, ale skoro po drodze 'koszty' obejmowaly takie rzeczy, to
                            dlaczego u licha mam sie oburzac na Stalina, Pol-Pota czy Mao ze w
                            rubryke 'Koszty' wpisali iles tam milionow ludzi? Skoro dokladnie TO
                            SAMO robil wszechmocny i dobry bog?

                            > Dlatego zajeli sie narkotykami i hedonizmem (pustka duchowa).

                            Czasem mam wrazenie ze dla ludzi wierzacych 'pustka duchowwa' jest
                            eufemizmem na okreslenie braku zinstytucjonalizowanej religii.

                            > > No nie, chyba nawet najbardziej zepsuty ateista docenia znaczenie
                            > > istnienia bliznich z duzym biustem ;-)
                            >
                            > Tak dlugo jak sa mlode i nie maja dzieci.

                            Ale nie musza byc dziewicami. Wracajac do Biblii, ktos podal cytat
                            jak to jedynie blizni posiadajacy nienaruszona blone dziewicza byli
                            godni oszczedzenia zycia.
                      • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 14:38
                        Gość portalu: Echo napisał(a):


                        > Ateizm, szczegolnie wojujacy ateizm, to nowotwor ktory wyrosl na cywilizacji
                        > chrzescijanskiej Zachodu.

                        Aha i ten nowotwór poprzez swoje mafijne ukaŁdy ukrywa przed światem swoje
                        grzeszki ?
          • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:25
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Jesli wierza, to usiluja korygowac swoje postepowanie. Ateista nie czuje takiej
            > potrzeby.

            Dobrze wiedzieć ze większość waszego kleru nie wierzy.
      • mjot1 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 07:18
        Gość portalu: Echo napisał(a):
        >Prawdziwy ateista nie wierzy w dobro i zlo

        A po cóż tu u licha wiara?
        Czy Ty bez wiary nie jesteś już w stanie odróżnić bieli od czerni?
        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.09, 07:28
          > Czy Ty bez wiary nie jesteś już w stanie odróżnić bieli od czerni?

          Potrafie. Ale zgodnie z leninowska zasada dialektyki moge mowic ze biale jest
          czarne i na odwrot. Kto mi w tym przeszkodzi? Sumienie? Pan Bog
          • mjot1 Hm... 29.06.09, 08:05
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Potrafie. Ale zgodnie z leninowska zasada dialektyki moge mowic ze
            > biale jest czarne i na odwrot. Kto mi w tym przeszkodzi? Sumienie?
            > Pan Bog

            Sugerujesz, że bez wiary byłby z Ciebie kawał swołoczy?
            Cóż… w końcu siebie znasz…
            • matylda1001 Re: Hm... 29.06.09, 11:59
              mjot1 napisał:

              > Sugerujesz, że bez wiary byłby z Ciebie kawał swołoczy?
              Cóż… w końcu siebie znasz…<

              To tak jak z psami. Jednego mozna ułożyć (samodyscyplina), a drugi
              musi mieć smycz i kaganiec.



              • Gość: Echo Samopoklepywanie nie dziala nawet u psow! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:53
                > To tak jak z psami. Jednego mozna ułożyć (samodyscyplina), a drugi
                > musi mieć smycz i kaganiec.

                Od czasow Pawlowa wiadomo ze psa sie uklada przy pomocy kija i kielbasy (to sie
                nazywa tresura). Jesli ktos tego nie robi nusi miec kaganiec, albo psa uspic.
                Zaden pies jednak nie praktykuje samodyscypliny bo do tego potrzebna jest
                swiadomosc i odpowiednie standarty. Swiadomy pies ktory sam sobie wymysli
                standarty ktore mu pasuja, nazywa sie pies-ateista.
                • piwi77 Re: Samopoklepywanie nie dziala nawet u psow! 30.06.09, 10:08
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > Swiadomy pies ktory sam sobie wymysli standarty ktore mu pasuja,
                  > nazywa sie pies-ateista.

                  I taki wstrętny pies biega sobie swawolnie bez smyczy i kagańca. Co
                  za ohyda. A przecież pieski można nauczyć zasad i tak wytresować, że
                  mogą być pożyteczne, jak te co nadawały się do szczucia więźniów
                  wyładowywanych z transportów do Oświęcimia.
            • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 29.06.09, 22:42
              Mialem cos podobnego napisac. Echo zdaje sie sugerowac ze ja, jako
              ateista, jestem kawalem sk...syna bo nie uznaje moralnosci. Czy to
              dziala takze w druga strone?
              • matylda1001 Re: Hm... 30.06.09, 00:32
                Gość portalu: DSD napisał(a):
                >Echo zdaje sie sugerowac ze ja, jako ateista, jestem kawalem
                sk...syna bo nie uznaje moralnosci<

                Ona nie sugeruje, Ona twierdzi! Echo prezentuje szczególny
                sposób rozumowania. Moralność wypływa z wiary (konkretnie z
                katolicyzmu). W zasadzie dotyczy aborcji, eutanazji, seksu
                przedmałżeńskiego i in vitro. Wystarczy, to cały zakres Jej
                zainteresowań. Stosunek do tych zagadnień czyni człowieka albo
                katolikiem - człowiekiem porządnym, o wielkim morale, albo wyzutym z
                wszelkich zasad ateistą -kanalią i zwyrodnialcem bez sumienia. Ten
                prosty, a raczej prostacki sposób wartościowania ludzi sprawia, że
                echo ma lepsze samopoczucie. Jakaż musi sie sobie wydawać wspaniała,
                mądra i szlachetna...
                • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:48
                  > Ona nie sugeruje, Ona twierdzi! Echo prezentuje szczególny
                  > sposób rozumowania. Moralność wypływa z wiary (konkretnie z
                  > katolicyzmu).

                  Nie przekrecaj: pisalam ze moralnosci nie da sie wyprowadzic z logiki, nauki
                  etc. Potrzebne sa wlasnosci transcendentalne. Najbardziej "prymitywni" ludzie
                  to rozumieli i dlatego religia od zawsze towarzyszy czlowiekowi. Co do
                  katolicyzmu, to jest religia wywodzaca sie wprost od Chrystusa (nie od Lutra,
                  Mahometa etc.), i Chrystus jako JEDYNY zdefiniowal Boga w taki sposob: Bog jest
                  miloscia. Zadna inna religia nie widzi Boga i czlowieka w ten sposob.
                  • kolter-one Re: Hm... 30.06.09, 17:39
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    Co do
                    > katolicyzmu, to jest religia wywodzaca sie wprost od Chrystusa (nie od Lutra,
                    > Mahometa etc.)

                    Co Chrystus miał wspólnego z cesarzem Konstantynem założycielem katolicyzmu ?

                    i Chrystus jako JEDYNY zdefiniowal Boga w taki sposob: Bog jest
                    > miloscia. Zadna inna religia nie widzi Boga i czlowieka w ten sposob.

                    No tak Bóg jest miłością ;ksiezapedofile.info/usfacty.html
              • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:42
                > Echo zdaje sie sugerowac ze ja, jako
                > ateista, jestem kawalem sk...syna bo nie uznaje moralnosci. Czy to
                > dziala takze w druga strone?

                Nic takiego nie pisalam. Ale mam szacunek dla Jerzego Urbana ktory otwarcie mowi
                ze jest calkowicie AMORALNY, jak przystalo na ateiste.
                Dlatego nie masz sie o co obrazac: pisze tylko to o czym wiedza twoi ateistyczni
                wspolwyznawcy.
                • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 30.06.09, 04:23
                  > Ale mam szacunek dla Jerzego Urbana ktory otwarcie mowi
                  > ze jest calkowicie AMORALNY, jak przystalo na ateiste.

                  Nie od dzisiaj wiadomo ze przeciwienstwa sie przyciagaja. Ale
                  wracajac do tematu: stwierdzasz ze nie napisalas wprost ze ja jako
                  ateista jestem sk...synem bez moralnosci, ale zaraz potem piszesz o
                  Urbanie ze mowi o sobie jako o osobie amoralnej JAK PRZYSTALO NA
                  ATEISTE. Czyli ateista=osoba amoralna, i tylko wiekszosc ateistow
                  nie ma takich jaj (albo takiej kasy) jak Urban. Abstrahuje juz od
                  takich szczegolow jak 'ateistyczni wspolwyznawcy' (no bo ateizm to
                  religia a ateisci wierza w nic) to napisze tylko tyle: ludzie
                  krzywdzili sie w imie ateizmu, krzywdzili sie tez w imie religii.
                  Ateizm nie moze odwolywac sie do boga czy absolutu, ale codzienne
                  doswiadczenie uczy mnie ze takie odwolywanie sie tez nie jest
                  skuteczne. 99,9% ludzi w zyciu kieruje sie przede wszystkim swoja
                  wygoda, i zadna religia im w tym nie przeszkadza. Ja jestem tak
                  skonstruowany ze gdybym byl wierzacy to NIE POTRAFILBYM lamac zasad
                  wiary. Ale widze ze inni potrafia i doskonale sobie z tym radza. Juz
                  to kiedys napisalem (pod innym nickiem): jak wytlumaczysz istnienie
                  wierzacych przestepcow? Mozesz mi logicznie wytlumaczyc jak mozna
                  popelnic przestepstwo wierzac w istnienie nieomylnego i
                  sprawiedliwego sedziego, ktorego nie da sie oszukac, i ktory nie
                  przebaczy dopoki nie naprawimy wyrzadzonej szkody? Jaki zysk z
                  przestepstwa sprawi ze oplaca sie nam zaryzykowac wieczne meczarnie?
                  Gdzie tu jest wyzszosc moralnosci opartej na absolucie a nie
                  na 'religii ateistycznej'? W swiecie zlozonym z samych DSD moze i
                  mialabys racje (i nie chodzi mi o to ze uwazam sie za lepszego od
                  innych, jesli juz wrecz przeciwnie). W tym swiecie jaki nas otacza
                  po prostu nie ma oczywistego zwiazku miedzy wiara w boga a moralnym
                  zachowaniem.

                  P.S. Mozesz napisac ze wierzacy przestepcy to nie sa 'ludzie
                  prawdziwie wierzacy'. Coz, ja tez moge wtedy ograniczyc probe
                  ateistow do tych ktorzy zachowuja jakas moralnosc, wyrzucajac z niej
                  np. Urbana.

                  P.S. II Moralnosc zwierzat jest podobna do moralnosci wiekszosci
                  ludzi: jestesmy lojalni wobec czlonkow rodziny, a takze nie
                  krzywdzimy innych czlonkow naszego stada. Jesli trzeba to narazamy
                  sie za nasze dzieci, jesli trzeba to sami je zabijamy albo
                  porzucamy. Naprawde, czytajac chocby niektorych katolikow na tym
                  forum nie widze aby ta idealnie 'ateistyczna moralnosc' zwierzat
                  byla szczegolnie bardziej okrutna od opartej na Absolucie objawionym
                  w Biblii i Tradycji.
                  • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:05
                    > Urbanie ze mowi o sobie jako o osobie amoralnej JAK PRZYSTALO NA
                    > ATEISTE. Czyli ateista=osoba amoralna,

                    Nie mozesz przelknac implikacji o ktorych pisza inni ateisci ponizej: ateizm nie
                    moze byc podstawa intelektualna do budowania czy rozumienia moralnosci. Po
                    prostu ateizm w ogole nie ma nawet na radarze tego pojecia. Oczywiscie ze sa
                    moralni ateisci, ale ich moralnosc jest zapozyczona z religii. Urban doprowadzil
                    swoj ateizm do logicznej i uczciwej konsekwencji.

                    > Ateizm nie moze odwolywac sie do boga czy absolutu, ale codzienne
                    > doswiadczenie uczy mnie ze takie odwolywanie sie tez nie jest
                    > skuteczne. 99,9% ludzi w zyciu kieruje sie przede wszystkim swoja
                    > wygoda, i zadna religia im w tym nie przeszkadza.

                    Nie wiem skad wziales te 99,9% ludzi. Lwia wiekszosc ludzi ktorych znam szanuje
                    reguly moralne i chce sie do nich stosowac.

                    > a jestem tak
                    > skonstruowany ze gdybym byl wierzacy to NIE POTRAFILBYM lamac zasad
                    > wiary. Ale widze ze inni potrafia i doskonale sobie z tym radza.

                    Sa ludzie wielkiej wiary i malej wiary. Ludzie malej wiary i niestabilni moga
                    zostac heroicznie wierzacymi (np. Piotr Apostol).

                    > to kiedys napisalem (pod innym nickiem): jak wytlumaczysz istnienie
                    > wierzacych przestepcow? Mozesz mi logicznie wytlumaczyc jak mozna
                    > popelnic przestepstwo wierzac w istnienie nieomylnego i
                    > sprawiedliwego sedziego, ktorego nie da sie oszukac, i ktory nie
                    > przebaczy dopoki nie naprawimy wyrzadzonej szkody?

                    Wiara to rodzaj dramatu co widzimy na przykladzie Apostolow ktorzy jednego dnia
                    sie zaklinali ze Chrystusa nie opuszcza, a nastepnego dnia sie zapierali. Jednak
                    te doswiadczenia zrobily z Piotra giganta ktory oddal zycie za wiare. Jest
                    wielu ludzi ktorzy sa praktycznymi ateistami i duzo slysza jakie to "postepowe."
                    Co do przestepcow, sprawa jest skomplikowana. Czesto wiedza ze robia zle, a
                    jednak robia. I o sklonnosci czlowieka do zla mowi nauka o "grzechu
                    pierworodnym". Najwazniejsza jest reformowalnosc czlowieka ktory chce i moze sie
                    podniesc z gnoju w ktorym sie zakopal i czesto wielkie nawrocenia ludzie
                    przezywaja w wiezieniach. Ateistyczni przestepcy tez przezywaja takie nawrocenia
                    i staja sie religijni. Nie znam jednak ani jednego ateisty ktory przezylby
                    intensywne nawrocenie do przestrzegania wartosci wzglednych. To byloby zreszta
                    zabawne. Dlatego transformacja czlowieka na cos lepszego nie istnieje w
                    ateistycznym widzeniu swiata. W zasadzie wg. ateistycznej wizji, kryminalista to
                    czlowiek ktory po prostu popelnil bledy. Niektorzy nadgorliwi sedziowie daja
                    takim "druga szanse" nie dbajac czy sie zmienili (nawet nie rozumiejac jak sie
                    mozna zmienic). I tacy czesto popelniaja nowe, gorsze przestepstwa.

                    Dlatego przemiana ludzi ze zjadaczy chleba w aniolow (jak pisal poeta), jest
                    ogromnie wazna. I nie da sie takiej przemiany osiagnac opierajac sie na
                    moralnosci wzglednej. Tak jak nie mozna budowac domu na ruchomych piaskach
                    (szalasy owszem, rozkladac namioty owszem, ale nic ambitniejszego).




                    • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 30.06.09, 15:20
                      > Nie mozesz przelknac implikacji o ktorych pisza inni ateisci
                      > ponizej: ateizm nie moze byc podstawa intelektualna do budowania
                      > czy rozumienia moralnosci.

                      Alez ja to przelknalem juz dawno. Owszem, smakuje gorzko, ale - ze
                      sie znowu powtorze - z faktu ze Absolut moglby byc fajnym
                      fundamentem moralnosci nie wynika ze Absolut istnieje. Co wiecej -
                      jak juz sporo osob zauwazylo, rozni ludzie wyprowadzali z Absolutu
                      rozne pojecia moralnosci. Ty twierdzisz w tym momencie ze ta
                      katolicka jest najlepsza - nie jestem przekonany. To troche jak z
                      komunizmem - piekny w zalozeniach, w praktyce jest jak jest.

                      > Nie wiem skad wziales te 99,9% ludzi. Lwia wiekszosc ludzi ktorych
                      > znam szanuje reguly moralne i chce sie do nich stosowac.

                      Wiemy o sobie tyle o ile nas sprawdzono. Policja istniala od zawsze,
                      czy sluzyla wylacznie do pacyfikacji ateistow?

                      > Co do przestepcow, sprawa jest skomplikowana. Czesto wiedza ze
                      > robia zle, a jednak robia. I o sklonnosci czlowieka do zla mowi
                      > nauka o "grzechu pierworodnym".

                      I dlatego uwazam ze teoria o istnieniu wszechmocnego i dobrego
                      Absolutu nie pasuje do otaczajacej mnie rzeczywistosci.




                      • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:39
                        > sie znowu powtorze - z faktu ze Absolut moglby byc fajnym
                        > fundamentem moralnosci nie wynika ze Absolut istnieje. Co wiecej -
                        > jak juz sporo osob zauwazylo, rozni ludzie wyprowadzali z Absolutu
                        > rozne pojecia moralnosci.

                        Oczywiscie ze nie mozna udowodnic istnienia absolutu bo wtedy stracilbys wolna
                        wole i stal sie robotem. Nie zastanawia Cie ze swiat jest tak skonstruowany ze
                        ciagle, asymptotycznie zblizamy sie do poznania ostatecznych odpowiedzi i ciagle
                        one nam sie wymykaja. Skrajni materialisci mowia ze juz, juz, nauka pozna.
                        Oczywiscie nauka moze poznac wszystkie odpowiedzi w sferze materialnej, ale co
                        do poczatkow wszechswiata i ludzkiej swiadomosci, nauka sie boryka. Podobnie ze
                        zjawiskami jednostkowymi (o czym pisal Monod).

                        >y twierdzisz w tym momencie ze ta
                        > katolicka jest najlepsza - nie jestem przekonany. To troche jak z
                        > komunizmem - piekny w zalozeniach, w praktyce jest jak jest.

                        Ja tylko subiektywnie twierdze ze nikt nie wymyslil nic lepszego niz zasada
                        milosci Boga i blizniego. Tylko Chrystus glosil ze Bog jest miloscia. Wszystkie
                        inne religie z zalozenia dziela ludzi.

                        Oczywiscie istnienie zasad nie oznacza ich przestrzegania. Komunizm upadl z
                        powodu obietnicy raju na ziemi. Chrystus przyszedl nas wybawic z tego "raju".

                        • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 30.06.09, 18:44
                          > Ja tylko subiektywnie twierdze ze nikt nie wymyslil nic lepszego
                          niz zasada
                          > milosci Boga i blizniego. Tylko Chrystus glosil ze Bog jest
                          miloscia. Wszystkie
                          > inne religie z zalozenia dziela ludzi.

                          Islam ma tu z grubsza podobne zalozenie do chrzescijanstwa - trzeba
                          kochac wspolwyznawcow.
                          • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.07.09, 17:52
                            > Islam ma tu z grubsza podobne zalozenie do chrzescijanstwa - trzeba
                            > kochac wspolwyznawcow.

                            Z grubsza komunisci tez wymyslili podzial na partyjnych i bezpartyjnych (zgadnij
                            ktorzy mieli sie kochac a ktorzy nalezeli do drugiej kategorii)
                            • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 01.07.09, 18:30
                              To tylko podkresla podobienstwa miedzy religia (szczegolnie
                              chrzescijanstwem) a komunizmem. Obie ideologie powstaly z tesknoty
                              za dobrem i sprawiedliwoscia. Niestety, Materia zawsze pokonala
                              Ducha.
                              • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 03:37
                                To tylko podkresla podobienstwa miedzy religia (szczegolnie
                                > chrzescijanstwem) a komunizmem.

                                Przypominam ze tematem byla zasada milosci blizniego. Takiej nie ma w zadnej
                                innej religii. Islam mowi o wiernych i niewiernych. Komunizm o partyjnych i
                                bezpartyjnych, wierzacych i niewierzacych (Leninowska zasada dzielenia od gory i
                                od dolu). Matka Teresa nie putala czy ci umierajacy na ulicy sa "niewiernymi"
                                albo czy zasluzyli sobie na ten los w poprzedniej reinkarnacji. Uwazala ich za
                                BLIZNICH!!!!!

                                >Obie ideologie powstaly z tesknoty
                                > za dobrem i sprawiedliwoscia.

                                Katolicyzm oparty jest na Bogu ktory z milosci dal sie zamordowac za czlowieka.
                                Komunizm jest oparty na walce klas. Faszyzm
                                • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 02.07.09, 06:42
                                  > Przypominam ze tematem byla zasada milosci blizniego. Takiej nie
                                  ma w zadnej
                                  > innej religii.

                                  Czy naprawde chrzescijanstwo jest tu lepsze od Islamu? On tez
                                  kladzie nacisk na braterstwo wspolwyznawcow, a co do niewiernych...
                                  nie ma chyba wiecej za uszami niz chrzescijanstwo.

                                  > Katolicyzm oparty jest na Bogu ktory z milosci dal sie zamordowac
                                  za czlowieka.
                                  > Komunizm jest oparty na walce klas.

                                  Ano wlasnie, wszystko oparte jest na bogu. Wielu ludzi (ja takze)
                                  watpi w istnienie boga z takich czy innych powodow. Nie moge teraz
                                  powiedziec 'OK, ale jednak bede wierzyl w boga bo moralnosc musi byc
                                  oparta na Absolucie'. To ze fajnie byloby aby taki sprawiedliwy i
                                  wszechmocny Sedzia istnial i gwarantowal ze Sprawiedliwosc i Dobro
                                  zawsze zwycieza NIE JEST DOWODEM NA TO ZE ON NAPRAWDE ISTNIEJE.
                                  Wystarczy ze taki osobnik jak ja zapyta: 'No dobrze, ale dlaczego
                                  bog dal sie zamordowac? Nie bylo innego sposobu na zbawienie? To jak
                                  moze byc on wszechmocny? Przeciez nie byl to chyba tylko
                                  niepotrzebny i - powiedzmy szczerze glupi - dowod milosci do
                                  czlowieka'.
                                  • Gość: Echo Re: Hm... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 07:56
                                    > Czy naprawde chrzescijanstwo jest tu lepsze od Islamu? On tez
                                    > kladzie nacisk na braterstwo wspolwyznawcow, a co do niewiernych...
                                    > nie ma chyba wiecej za uszami niz chrzescijanstwo.

                                    Muzulmlanie maja bardziej bezwzgledna polityke wobec wrogow i odstepcow:
                                    natychmiastowa egzekucja i spokoj. Chrzescijanie czekali na nawrocenie, poprawe,
                                    robili jakies sady, debaty i poniewaz to dlugo trwalo wiec bylo duzo smrodu i do
                                    dzis sa tony uczciwych zapiskow z przewodow sadowych. Muzulmlanie szybko ucinali
                                    leb i ludzie nie mieli o czym gadac. Zapiskow nie bylo bo sady byly krotkie i
                                    egzekucja natychmiastowa. Sam Mohamed przewodniczyl nad egzekucja tysiecy ludzi
                                    (czasami w okrutny sposob) i nikt tego nie ma mu za zle. Natomiast ciagle
                                    czepiaja sie Chrystusa i jego wyznawcow.

                                    > wszechmocny Sedzia istnial i gwarantowal ze Sprawiedliwosc i Dobro
                                    > zawsze zwycieza NIE JEST DOWODEM NA TO ZE ON NAPRAWDE ISTNIEJE.

                                    Nie ma dowodu na istnienia Boga, bo taki dowod naruszalby twoja wolna wole.

                                    > 'No dobrze, ale dlaczego
                                    > bog dal sie zamordowac? Nie bylo innego sposobu na zbawienie?

                                    Najwyrazniej jest jeden: przez smierc. Chrystus mowil to bardzo otwarcie. I Bog
                                    chcial pokazac ze nie ma innej drogi zeby nastapil ciag dalszy.

                                    > niepotrzebny i - powiedzmy szczerze glupi - dowod milosci do
                                    > czlowieka'.

                                    Cos tak jak Maksymilian Kolbe ktory "w glupi" sposob oddal dobrowolnie zycie za
                                    drugiego czlowieka.

                                    Wielu ludziom wydawalo sie ze jak zostana bogami to urzadza swiat lepiej. No i
                                    urzadzili (obozy smierci)



                                    • kolter-one Re: Hm... 02.07.09, 14:42
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                                      > Muzulmlanie maja bardziej bezwzgledna polityke wobec wrogow i odstepcow:
                                      > natychmiastowa egzekucja i spokoj.

                                      Ta , katolicyzm to samo robił jeszcze przed rewolucją francuską za nie chodzenie
                                      do kościoła w łeb !!
                                    • kolter-one Re: Hm... 02.07.09, 14:44
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                                      > Cos tak jak Maksymilian Kolbe ktory "w glupi" sposob oddal dobrowolnie zycie za
                                      > drugiego czlowieka.

                                      Kolbe był szurniętym znanym ze swojej nienawiści do żydów antysemitom , umarł bo
                                      był zdesperowanym ,,muzułmaninem" czyli więżniem desperatem który chciał tylko
                                      umrzeć !!
                                    • Gość: DSD Re: Hm... IP: 144.92.199.* 02.07.09, 17:28
                                      > Chrzescijanie czekali na nawrocenie, poprawe, robili jakies sady,
                                      > debaty i poniewaz to dlugo trwalo wiec bylo duzo smrodu i do
                                      > dzis sa tony uczciwych zapiskow z przewodow sadowych.

                                      Czasem tak bylo, czasem nie (jak za Stalina - czasem i on robil
                                      publiczne procesy pokazowe, a i Hitler po zamachu na swoje zycie
                                      zadbal zeby przynajmniej niektorych winnych 'osadzic').

                                      > Sam Mohamed przewodniczyl nad egzekucja tysiecy ludz i
                                      > (czasami w okrutny sposob) i nikt tego nie ma mu za zle.

                                      Ateisci i humanisci maja. Ludzie wierzacy w Absolut ktory czasem
                                      kaze mordowac (jak w jasny sposob pokazuje np. Stary Testament)
                                      musza przynajmniej na powaznie rozwazyc hipoteze ze taka byla wola
                                      Najwyzszej Istoty.

                                      > Nie ma dowodu na istnienia Boga, bo taki dowod naruszalby twoja
                                      > wolna wole.

                                      Nieraz czytalem ze ateisci sa zaslepieni bo nie dostrzegaja ze
                                      istnienie boga jest tak oczywiste.

                                      > Najwyrazniej jest jeden: przez smierc. Chrystus mowil to bardzo
                                      > otwarcie. I Bog chcial pokazac ze nie ma innej drogi zeby nastapil
                                      > ciag dalszy.

                                      Czyli w tym miejscu wszechmoc boga sie konczy? Czasem narazanie
                                      kogos na probe w celu zahartowania jego ducha moze byc przzejawem
                                      troski o te osobe, ale brzemie teego swiata lamie wiele osob. Moga
                                      byc narazeni na wieczne potepienie w piekle. Jak mozna byc
                                      dobrym&wszechmocnym i pozwalac na to?

                                      > Cos tak jak Maksymilian Kolbe ktory "w glupi" sposob oddal
                                      > dobrowolnie zycie za drugiego czlowieka.

                                      Nie beede wnikal czy M.Kolbe byl 'muzulmaninem' czy nie, ale jego
                                      smierc mogla byc nieporownanie bardziej logiczna niz smierc Jezusa.
                                      O. Kolbe nigdy nie twierdzil ze jest wszechmocny i nie mial innego
                                      sposobu zeby komus pomoc. Podobnie kamikaze - mozna uznac ich za
                                      okrutny ale na swoj sposob logiczny i uzasadniony sposob prowadzenia
                                      wojny. Samobojcze ataki bylyby natomiast niepotrzebne i glupie gdyby
                                      Japonczycy posiadali nadprzyrodzone sily mogace zatapiac
                                      amerykanskie okrety.
                                  • pocoo Re: Hm... 02.07.09, 08:01
                                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                                    dlaczego
                                    > bog dal sie zamordowac? Nie bylo innego sposobu na zbawienie? To jak
                                    > moze byc on wszechmocny? Przeciez nie byl to chyba tylko
                                    > niepotrzebny i - powiedzmy szczerze glupi - dowod milosci do
                                    > czlowieka'.

                                    Dowodem miłości dzieciobójstwo? Bóg złożył sobie w ofierze syna aby pokazać
                                    jak kocha ludzi?
                                    Pal sześć.Jeżeli ludzie chcą w to wierzyć, ich sprawa.
                                    Dlaczego zatem wszechpotężny Bóg pozwala w niewiedzy umrzeć miliardom ludzi nie
                                    dając im poznać tej wielkiej miłości do nich?
                                    Najprościej można przypisać magiczne zdolności wymyślonej postaci.
                                • kolter-one Re: Hm... 02.07.09, 14:36
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  > Katolicyzm oparty jest na Bogu ktory z milosci dal sie zamordowac za czlowieka.

                                  katolicyzm jest oparty na mitach greckich , całkowicie sprzecznych z naukami
                                  ewangelii.

                                  > Komunizm jest oparty na walce klas. Faszyzm

                                  Komunizm jest odpowiedzią na niesprawiedliwość społeczną który a zawsze wspierał
                                  kler danego kraju , bo czy w Polsce czy w Rosji największym posiadaczem ziemskim
                                  zawsze były tam kościoły .
                            • kolter_one Re: Hm... 01.07.09, 21:06
                              Gość portalu: Echo napisał(a):

                              >
                              > Z grubsza komunisci tez wymyslili podzial na partyjnych i bezpartyjnych (zgadni
                              > j
                              > ktorzy mieli sie kochac a ktorzy nalezeli do drugiej kategorii)

                              To widać ze komuchy wzorowały się na katolicyzmie tu też jest uprzywilejowany
                              kler i upodlony laikat, służący tylko do zapełniania kasy kościelnej.
                            • pocoo Re: Hm... 01.07.09, 22:01
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              >
                              > Z grubsza komunisci tez wymyslili podzial na partyjnych i bezpartyjnych (zgadni
                              > j
                              > ktorzy mieli sie kochac a ktorzy nalezeli do drugiej kategorii)

                              Kategoria w miłości?
                              Jedni i drudzy się kochali a dowodem tej miłości jesteś Ty.
                              • gadagad Re: Hm... 01.07.09, 23:22
                                Czy można stworzyć społeczeństwo bez odpowiedzialności prawnej, tylko z
                                odpowiedzialnością sumienia przed bogiem?Nie. Tak że socjalizacja ludzi jest
                                ważniejsza niż jakaś wiara.
                    • black-emissary Re: Hm... 01.07.09, 19:53
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Nie mozesz przelknac implikacji o ktorych pisza inni ateisci ponizej: ateizm ni
                      > e
                      > moze byc podstawa intelektualna do budowania czy rozumienia moralnosci.

                      Ani też nie rości sobie do tego żadnych praw.

                      > Urban doprowadzil swoj ateizm do logicznej i uczciwej konsekwencji.

                      Nie ma tutaj żadnego wynikania.
                      Ateizm się moralnością po prostu nie zajmuje i tyle. Amoralność wynika z niego w takim stopniu w jakim wynika z filatelistyki.
          • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 09:10
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Ale zgodnie z leninowska zasada dialektyki moge mowic ze biale jest
            > czarne i na odwrot. Kto mi w tym przeszkodzi? Sumienie? Pan Bog

            To co na pierwszy rzut oka wydaje się czarne, może okazać się białe
            i na odwrót. W ocenach jesteśmy bardzo omylni i żadna arogancja nie
            jest tu wskazana. Ta mająca podłoże religijne również.
          • black-emissary Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 23:09
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            > Potrafie. Ale zgodnie z leninowska zasada dialektyki moge mowic ze biale jest
            > czarne i na odwrot. Kto mi w tym przeszkodzi? Sumienie? Pan Bog

            Bardzo trafne.
            Ktoś, komu normy narzucono (np. poprzez religię), gdy nazwie się je na odwrót zacznie postępować zgodnie z nowym nazewnictwem.
            Ci, dla których normy te są wewnętrzną potrzebą będzie postępować godnie bez względu na ich nazewnictwo.
            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:46
              > Ci, dla których normy te są wewnętrzną potrzebą będzie postępować godnie bez wz
              > ględu na ich nazewnictwo.

              A ci co nie maja zadnych wewnetrznych potrzeb ani religii?
              • black-emissary Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 10:54
                Osobiście nie spotkałam, ale pewnie istnieją i obowiązuje ich prawo karne.

                A na marginesie - chciałam Ci Echo pogratulować, udało Ci się stworzyć post bez jednego splunięcia, wspomnienia aborcji czy lewicy. Jednak się da!
          • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:28
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            >
            > Potrafie. Ale zgodnie z leninowska zasada dialektyki moge mowic ze biale jest
            > czarne i na odwrot.

            Ty mówisz o hipokrytach ,więc nie mieszaj tego z wiarą bo takich nie brak nigdzie.

            www.podobnie.pl/historia,611,jestem_z_ksiedzem.html
            Kto mi w tym przeszkodzi? Sumienie? Pan Bog

            Ludzka przyzwoitość
      • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 07:22
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > Prawdziwy ateista nie wierzy w dobro i zlo.
        >
        Prawdziwy ateista wie dokładnie co to jest dobro i zło.
        Teraz wiem dlaczego katolicy ciągle biegają do spowiedzi. Oni tylko wierzą
        ,dlatego nagminnie łamią przykazania boskie i kościelne.A może katolicy
        spowiadając się, zdają relację księdzu tylko z dobrych uczynków?
        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.06.09, 07:32
          > Prawdziwy ateista wie dokładnie co to jest dobro i zło.

          Pewnie wie. Jak Stalin czy Hitler. I moze robic zlo bez skrupulow, jesli nic mu
          za to nie grozi.

          > Teraz wiem dlaczego katolicy ciągle biegają do spowiedzi.

          Spowiedz to sa cwiczenia duchowe. Ciagla introspekcja i proba zmiany na lepsze.
          Nie znam dobrego sportowca czy muzyka ktory by ciagle nie cwiczyl. Ateista uwaza
          ze moze byc wirtuozem nie majac pojecia o nutach i muzyce.
          • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 09:07
            Stalin i Hitler nie byli ateistami, a systemy przez nich stworzone i
            przez nich zarządzane były systemami typowo religijnymi. Bo jak
            nazwać systemy, w których obowiązują dogmaty i kult osoby (jaka
            różnica widzialnej czy nie)?
            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:16
              > Stalin i Hitler nie byli ateistami, a systemy przez nich stworzone i
              > przez nich zarządzane były systemami typowo religijnymi.

              W ktorych sami podstawili Boga. Cos jak Robespierre w czasie rewolucji
              francuskiej kiedy glosil "racjonalna" religie "wyzszej istoty", ktorej sam byl
              najwyzszym kaplanem. Myslisz prawdziwego Boga z ateistycznym pojeciem ze kazdy
              jest swoim bogiem i z pseudoreligijnymi systemami opartymi na "racjonalizmie" i
              "humanizmie" jak system sowiecki.
              • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 10:18
                W systemie stalinowskim za ateistyczną zasadę, że każdy sobie
                bogiem, szło sie do lagru, albo od razu do rozwałki. Bóg był tylko
                jeden. Jeden jedyny, prawdziwy i boski i tylko jemu wolno było
                oddawać cześć. Wymawiać to jedyne najpiękniejsze Imię należało z
                należną czcią i tylko na stojaco. Układano pieśni na Jego cześć i
                organizowano nabożeństwa, w których On, choć często obecny jedynie
                swym Wizerunkiem, stanowił ich centrum. A gdy umarł (każdy bóg
                kiedyś umiera), miliony zamarły ze strachu i miliony płakały i tak
                to się skończyło, bo w tej ewangelii zmartwychwstanie nie było
                przewidziane.
          • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 14:16
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            >
            > Pewnie wie. Jak Stalin czy Hitler. I moze robic zlo bez skrupulow, jesli nic mu
            > za to nie grozi.
            >
            Chyba szatan cię opętał.Stalin ukończył Seminarium Duchowne a na klamrach pasów
            (nie tylko)żołnierzy niemieckich widniał napis Gott mit uns.To świadczy o ich
            ateiźmie? Brawo.Lepiej tego wymyślić nie mogłaś.











          • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:30
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Pewnie wie. Jak Stalin

            Stalin był studentem teologii .

            >> czy Hitler.

            Był wspierany przez kler rzymski .

            I moze robic zlo bez skrupulow, jesli nic mu
            > za to nie grozi.

            Jak torquemada?
      • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 09:02
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > Prawdziwy ateista nie wierzy w dobro i zlo.

        Nie, bo tu nie ma w co wierzyć. Dobro i zło to pojęcia materialne, z
        tego świata, normalny człowiek nie ma z nimi problemu i nie musi w
        tej dziedzinie angażować zaświatów.
      • strikemaster Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 09:49
        Uniwersalna moralność nie istnieje. Nawet religia jej nie zapewnia. Przyznasz, że moralność islamska nieco różni się od chrześcijańskiej, buddyjskiej, czy judaistycznej, np. dla Żyda złem jest dzwonienie w czasie szabasu a dla chrześcijanina jużnie, dla chrześcijanina morderstwo jest złem a dla radykalnego islamisty sposobem na osiągnięcie świętości. Nawet moralność w obrębie chrześcijaństwa jest zróżnicowana, jedni dopuszczająin-vitro (np. protestanci) a inni nie (Katolicy). Żeby było jeszcze śmieszniej, moralność chrześcijańska na przestrzeni wieków się dość poważnie zmieniała, w średniowieczu chrześcijanie mogli spokojnie saracenów mordować, teraz jużjest to grzechem a nie cnotą, podobnie ma się sprawa aborcji i płodów w ogóle, jeszcze całkiem niedawno Kościół nie uważał płodu za człowieka, dopiero gdy nauka udowodniła, że płód człowiekiem nie jest Kościół, dla doraźnych swoich celów zmienił zdanie.
        A ateiści mogą kierować się etyką, która jest chyba najbardziej uniwersalnym systemem wartości (ale nie muszą, stąd moje stanowcze stwierdzenie, że ateista może być niemoralny). Co więcej, teista też przeważnie w swoich oczach postępuje właściwie zawsze i wszędzie, bo z wyjątkiem zwyrodnialców i tak ludzie posiadają instynkt pozwalający odróżniać dobro od zła, jest to prawdopodobnie pozostałość po stadnej, zwierzęcej przeszłości pozwalająca na istnienie zorganizowanych grup, takich jak społeczeństwa, subkultury itp.
        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:27
          > Uniwersalna moralność nie istnieje. Nawet religia jej nie zapewnia. Przyznasz,
          > że moralność islamska nieco różni się od chrześcijańskiej, buddyjskiej, czy jud
          > aistycznej, np. dla Żyda złem jest dzwonienie w czasie szabasu a dla chrześcija

          Jest tylo JEDNA religia ktora glosi zasade milosci Boga i blizniego.
          Nikt nie wymyslil nic lepszego. Wszytkie inne religie sa albo obojetne wobec
          blizniego (buddyzm), albo moga go uznac za niewiernego (czyli wroga). Oczywiscie
          wyznawcy kazdej religii moga popelniac zlo (taka jest ludzka natura). Jednak
          latwiej jest zabic czlowieka jesli religia na to pozwala, albo obojetnie przejsc
          obok umierajacego dziecka w rynsztoku Indiach (bo sobie na to zasluzylo w
          poprzedniej reinkarnacji), niz w sytuacji gdzie religia nakazuje zebys byl(a)
          dobrym Samarytaninem.
          • Gość: DSD Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: 144.92.199.* 30.06.09, 04:29
            > Jest tylo JEDNA religia ktora glosi zasade milosci Boga i
            > blizniego.

            Religia glosi, wyznawcy robia swoje. Podczas II WS moja babcia byla
            na robotach w Niemczech. Zdziwilo ja ze u bauera wszyscy slowianscy
            podludzie jedli razem z gospodarzami. W Polsce kazdy bogatszy chlop
            musial pokazac parobkowi gdzie jest jego miejsce. Zapewne ci bogatsi
            chlopi byli ateistami.
            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:26
              > musial pokazac parobkowi gdzie jest jego miejsce. Zapewne ci bogatsi
              > chlopi byli ateistami.

              Mylisz feudalne reguly socjalne z religia.
              • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 07:50
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                >
                > Mylisz feudalne reguly socjalne z religia.

                Czy te feudalne reguły nie były katolickie? Jeżeli nie ,to jakie i czyje? Który
                Pan feudalny był ateistą?
                Czy Bóg jest zmienny ? A co z boskimi przykazaniami? Też się zmieniają w
                zależności od epoki?
              • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:53
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > > musial pokazac parobkowi gdzie jest jego miejsce. Zapewne ci bogatsi
                > > chlopi byli ateistami.
                >
                > Mylisz feudalne reguly socjalne z religia.

                Kto był największym posiadaczem ziemskim jak nie religijni funkcjonariusze
                watykanu ?
          • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 07:58
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Oczywiscie wyznawcy kazdej religii moga popelniac zlo (taka jest
            > ludzka natura).

            Czyli religia nie czyni człowieka lepszym. Co zresztą nie od dziś
            wiadomo.
          • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 08:14
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            > Jest tylo JEDNA religia ktora glosi zasade milosci Boga i blizniego.

            Katolicyzm jest tego dowodem.

            > Wszytkie inne religie sa albo obojetne wobec
            > blizniego (buddyzm)

            Kłamstwo.Nie masz pojęcia o zasadach Buddyzmu.

            , Oczywisci
            > e
            > wyznawcy kazdej religii moga popelniac zlo (taka jest ludzka natura).

            Więzienia są przepełnione katolikami , których katoliccy kapelani nawracają
            na... katolicyzm? Ot , i katolicka moralność.
            Ponieważ wg ciebie jestem amoralna ,więc nigdy nie weszłam w konflikt z prawem.
            Jednak
            > latwiej jest zabic czlowieka jesli religia na to pozwala,

            Dlatego katolicy mają sumienia czyste.Papież przeprosił za "błędy".
            Od takiej moralności uciekam najdalej jak mogę.

          • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:36
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Jest tylo JEDNA religia ktora glosi zasade milosci Boga i blizniego.

            Dlatego po katolickich rękach spłynęło morze krwi ?
      • matylda1001 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 11:53
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        >Czasami, dopada ich kryzys, ale "rozwiazuja go" niszczac innych
        (rodziny, ludzi myslacych inaczej).<

        Że masz fiksum dyrdum na tle innych światopoglądów niż Twój, to
        wiedziałam. Ale żeby się aż tak wygłupić??
      • Gość: P.S.J. Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.sferia.net 30.06.09, 12:36
        > Prawdziwy ateista nie wierzy w dobro i zlo.

        Skąd taki wniosek? Moim zdaniem nie do obrony, każdy człowiek pewne sytuacje
        uznaje za "złe" według własnego wewnętrznego przekonania.

        > Ale bez zartow: ateista nie moze byc niemoralny bo nie wierzy w
        > jakas moralnosc uniwersalna.

        Bład w założeniu. Może być niemoralny, jeżeli działa w sprzeczności ze swoją
        moralnością wewnętrzną - nie musi łamać powszechnie obowiązujących zasad, żeby
        działać niemoralnie. Np. dla kogoś czynem niemoralnym może być zabicie komara,
        mimo że powszechnie nie jest to czyn uznawany za naganny czy zły.
      • kolter_one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 14:42
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > Prawdziwy ateista nie wierzy w dobro i zlo.

        Aha czyli my jesteśmy automatami ?
    • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 08:03
      Kategorie moralny i niemoralny są płynne i trudno wg
      nich kogokolwiek oceniać. Różnica między religijnymi i niewierzącymi
      wielka nie jest, właściwie tylko jedna przychodzi mi do głowy,
      niewierzącego trudno namówić do podłości z powodów religijnych.
      • 10iwonka10 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 09:56
        >>>niewierzącego trudno namówić do podłości z powodów religijnych>>>

        Ja bym to nazwala ekstremizmem religijnym ale dosiega on malej grupy
        ludzi.
      • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:01
        > Kategorie moralny i niemoralny są płynne i trudno wg
        > nich kogokolwiek oceniać.

        Dokladnie!!! Kazdy jest moralny. Wystarczy tylko przedefiniowac moralnosc.
        Istnieja systemy moralne wypracowane przez milenia (teraz to sie nazywa
        "religijnym zacofaniem". A co jest postepowe? Ano dowolna definicja moralnosci
        przez jakiegokolwiek amoralnego ateiste.
        • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 07:23
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          >
          > Dokladnie!!! Kazdy jest moralny.
          > A co jest postepowe? Ano dowolna definicja moralnosci
          > przez jakiegokolwiek amoralnego ateiste.

          Rozbrajasz mnie po katolicku.
        • Gość: P.S.J. Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.sferia.net 30.06.09, 12:40
          > Dokladnie!!! Kazdy jest moralny. Wystarczy tylko przedefiniowac moralnosc.
          > Istnieja systemy moralne wypracowane przez milenia (teraz to sie nazywa
          > "religijnym zacofaniem".

          Czyli, jak rozumiem, im system wartości starszy, tym lepszy? Uważasz zatem, że
          zasady etyczne, ot, dajmy na to, starożytnych Egipcjan, są lepsze od
          zasad etycznych chrześcijaństwa, bo dłużej się wypracowywały?
          • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:46
            > Czyli, jak rozumiem, im system wartości starszy, tym lepszy? Uważasz zatem, że
            > zasady etyczne, ot, dajmy na to, starożytnych Egipcjan, są lepsze od
            > zasad etycznych chrześcijaństwa, bo dłużej się wypracowywały?

            Nie, nie kazde stare zasady moralne sa dobre. Chcialam tylko powiedziec ze
            ludzie nigdy nie mogli przezyc wg. widzimisie (tj. relatywnych zasad) i zawsze
            odwolywali sie do absolutu.
            • Gość: P.S.J. Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.sferia.net 01.07.09, 14:18
              > Nie, nie kazde stare zasady moralne sa dobre.

              czyli przyjmujesz, że nowo tworzone zasady etyczne mogą być dobre?
              • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.07.09, 04:12
                > czyli przyjmujesz, że nowo tworzone zasady etyczne mogą być dobre?

                Wyprobowane!!!
                • Gość: P.S.J. Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.sferia.net 02.07.09, 09:34
                  A czy zasady judaizmu, a później chrześcijaństwa, były wypróbowane w
                  chwili ich tworzenia?
        • kolter_one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 14:44
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > > Kategorie moralny i niemoralny są płynne i trudno wg
          > > nich kogokolwiek oceniać.
          >
          > Dokladnie!!! Kazdy jest moralny. Wystarczy tylko przedefiniowac moralnosc.
          > Istnieja systemy moralne wypracowane przez milenia (teraz to sie nazywa
          > "religijnym zacofaniem". A co jest postepowe? Ano dowolna definicja moralnosci
          > przez jakiegokolwiek amoralnego ateiste.

          Ta , czyli moralnym jest ksiądz pedofil a niemoralnym ateista który nigdy nikomu
          krzywdy nie zrobił ?
    • Gość: św.obrazek Czy czlowiek popierający zabijanie drugiego przez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 12:13
      sadzanie go na foteliku i rażenie prądem elektrycznym posiada
      moralnośc/sumienie?

    • martha31 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 12:48
      To zalezy czy WIERZY w jakąkolwiek moralność czyli uznaje pewne
      prawa i ograniczenia za dobre......... Jesli uznaje takie prawa to
      łamiąc je staje się niemoralny.
      Faktycznie duzo latwiej moralnym byc bedac człowiekiem wierzącym bo
      w wierze sa okreslone zasady i w niej trudno o przypadłosc własciwą
      kazdemu człowiekowi czyli SAMOUSPRAWIEDLIWIANIE SIE I
      RACJONALIZOWANIE SWOJEJ NIEMORALNOSCI. Ateista własciwie nie ma
      innego wyjscia-musi usprawiedliwiac swoje błedne postawy bo kto mu
      pomoze byc lepszym, dobrym, zmienic się? Bez Boga jest to
      straszliwie trudne,a mozliwe jedynie w czesci i to u nielicznych
      (tych z dobrze ukształtowanym sumieniem np. przez rodziców).
      Ateista przyjmuje wiec dosc prosty sposob widzenia swiata: ja jestem
      idealny,wszyscy wokoł robią błedy i sa odpowiedzialni za zło(dlatego
      mi tak źle). Czasem nie wierzy w zło jednoczesnie ciagle mowiac o
      złu u innych co jest nielogiczne....

      Powyższe teorie ateistow mozna wrzucic do kosza: łatwo mowic o
      moralnosci ateisty ,kiedy ten ateista został wychowany przez
      wierzących rodziców w moralności chrzescijanskiej w kraju przez
      tysiąc lat katolickim...
      Gorzej jak zaczniemy mówić jakie wartości niesie ateizm sam w sobie,
      a nie niesie żadnych................................
      • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 12:58
        martha31 napisała:

        > Ateista własciwie nie ma innego wyjscia-musi usprawiedliwiac swoje
        > błedne postawy bo kto mu pomoze byc lepszym, dobrym, zmienic się?

        Popełnione raz błędy nie służą do usprawiedliwiania się, ale do
        wyciągania wniosków na przyszłość, jak ich unikać. Taki jest
        ateistyczny punkt widzenia.

        > Bez Boga jest to straszliwie trudne,

        chciałaś powiedzieć, bez księdza, gdyby Bóg wystarczył, nie byłaby
        potrzebna np spowiedź.

        > Ateista przyjmuje wiec dosc prosty sposob widzenia swiata: ja
        > jestem idealny,wszyscy wokoł robią błedy i sa odpowiedzialni za
        > zło(dlatego mi tak źle).

        Nic mi o tym nie wiadomo, wygląda, że nieateiści więcej wiedzą o
        ateistach niż sami ateiści.

        > Gorzej jak zaczniemy mówić jakie wartości niesie ateizm sam w
        > sobie, a nie niesie żadnych.

        Dlaczego gorzej? Mów, proszę bardzo! Ateizm nie niesie żadnych
        wartości, nie ma nawet takich aspiracji i nie jest to żadną
        tajemnicą.
        • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 13:06
          piwi77 napisał:

          > Ateizm nie niesie żadnych wartości, nie ma nawet takich aspiracji
          > i nie jest to żadną tajemnicą.

          Wow, wyszedł mi tekst jak ulał do sygnaturki niektórych tutejszych
          forumowiczów, opierających się na Prawdziwych Wartościach.
          • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 13:50
            Ateizm nie przedstawia się jako antyhumanitarny, aspołeczny i
            asocjalny.Natomiast poglądy -marty- dążą wprost do tego, że wyłapać wszystkich
            ateistów i zostaną sami dobrzy ludzie.No, chyba,że udowodnią,że mieli wierzących
            rodziców.
            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:41
              > ateistów i zostaną sami dobrzy ludzie.No, chyba,że udowodnią,że mieli wierzącyc
              > h
              > rodziców.

              Chrzanisz. Ludzie nawracaja sie przez cale zycie. Ateizm to rodzaj rownania w
              dol. Raz zalozysz ze moralnosc jest wzgledna, bedziesz podazal ze wzrostem
              entropii do coraz nizszego stanu moralnego, chyba ze jakis wstrzas zyciowy cie z
              tego wytraci. Niekoniecznie TY, ale sredni ateista ktory odrzuci absolutne
              standarty moralne. To cos tak jak Uniwersytet ktory odrzuci wysokie standarty
              nalozone na studentow, bedzie sie staczal do poziomu coraz gorszej szkolki, az
              wreszcie ktos sie obudzi i powie: przeciez istnieje cos lepszego!!
              • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 07:54
                Wymień kilka twoich Absolutnych Standartów Moralnych. Chcę wiedzieć
                co to jest. Mam nadzieje, że to nie tajemnica.
                • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:42
                  > Wymień kilka twoich Absolutnych Standartów Moralnych. Chcę wiedzieć
                  > co to jest. Mam nadzieje, że to nie tajemnica.

                  Milosc Boga i blizniego. "Na tym opiera sie Prawo i prorocy."
                  Milosc Boga to tesknota za czyms wiecej niz zycie. Milosc blizniego to proba
                  stosowania idealow wiekszych niz zycie wobec czlowieka.
            • martha31 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 09:37
              gadagad napisała:

              > Ateizm nie przedstawia się jako antyhumanitarny, aspołeczny i
              > asocjalny.Natomiast poglądy -marty- dążą wprost do tego, że
              wyłapać wszystkich
              > ateistów i zostaną sami dobrzy ludzie.No, chyba,że udowodnią,że
              mieli wierzącyc
              > h
              > rodziców.


              Nic takiego nie napisałam..........Podejrzewam,ze sama podswiadomie
              tak myslisz o ateistach i przypisujesz własna podswidomość mnie.
              Ja tylko napisałam fakty: wiekszosc piszących tu "ateistów" bylo
              wychowywanych w wartościach chrzescijanskich, zreszta wartosci
              ateistycznych nie ma. Jesli sa to napisz jakie,jesli byłaś
              wychowywana w jakims ateistycznym kraju przez ateistów-też napisz....
              • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 09:51
                martha31 napisała:

                > Ja tylko napisałam fakty: wiekszosc piszących tu "ateistów" bylo
                > wychowywanych w wartościach chrzescijanskich, zreszta wartosci
                > ateistycznych nie ma.

                Chyba też byłem wychowywany w wartościach chrześcijańskich, tak
                myślę. Nie wiem dokładnie co to takiego, ale tak przypuszczam.
                Chodziłem do kościoła, świętowaliśmy Gwiazdkę i Wielkanoc i raz do
                roku przychodził do nas ksiądz. Domyślam się, że to są te
                (uniwersalne i niezmienne?) wartości chrześcijańskie, innych nie
                znam, a żaden katolik też nie chce mi innych ujawnić, doprosić się
                nie mogę, może inne są po prostu tajne?
        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 04:05
          > Popełnione raz błędy nie służą do usprawiedliwiania się, ale do
          > wyciągania wniosków na przyszłość, jak ich unikać. Taki jest
          > ateistyczny punkt widzenia.

          Nie wiem czego ateista Pol-pot nauczyl sie od ateisty Stalina (poza tym ze
          nieograniczone mordowanie ludzi bez proby orzeczenia winy jest moralne).

          > chciałaś powiedzieć, bez księdza, gdyby Bóg wystarczył, nie byłaby
          > potrzebna np spowiedź.

          Problem w tym ze komunikacja czlowieka z Bogiem nie jest taka prosta.

          > Dlaczego gorzej? Mów, proszę bardzo! Ateizm nie niesie żadnych
          > wartości, nie ma nawet takich aspiracji i nie jest to żadną
          > tajemnicą.

          Zgadza sie: to sa te piaski na ktorych nie da sie budowac ludzkiego zycia (pisze
          o tym w Ewangelii).



          • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 07:46
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Nie wiem czego ateista Pol-pot nauczyl sie od ateisty Stalina
            > (poza tym ze nieograniczone mordowanie ludzi bez proby orzeczenia
            > winy jest moralne).

            Stalin był chrześcijaninem, a stworzony system systemem religijnym.
            O Pol-pocie nie wiem, ty też nie wiesz, więc nie pleć.

            > Problem w tym ze komunikacja czlowieka z Bogiem nie jest taka
            > prosta.

            Byłaby prosta, gdyby każdy mógł mieć takiego Boga jaki mu się
            podoba, ale u was wolno mieć tylko tego jedynie słusznego, na którym
            łapę trzyma papież, dlatego bez pomocy waszych pasterzy nie możecie
            do niego dotrzeć.

            > Zgadza sie: to sa te piaski na ktorych nie da sie budowac
            > ludzkiego zycia (pisze o tym w Ewangelii).

            A dla mnie piaskiem są religijne mrzonki, dogmaty i ogłupiające
            rytuały. Tak budowane domy się walą, a ludzie są nieszczęśliwi.
          • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:48
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > > chciałaś powiedzieć, bez księdza, gdyby Bóg wystarczył, nie byłaby
            > > potrzebna np spowiedź.
            >
            > Problem w tym ze komunikacja czlowieka z Bogiem nie jest taka prosta.

            Oj Echo jesteś tak zindoktrynowana ze nie potrafisz bez klechy tyłka obetrzeć ?
      • Gość: św.obrazek Re: Czy ateista może być niemoralny? do martha31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 13:38
        matko czy ty te "rozwolnienie" na serio??....przerażające.
      • strikemaster Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 15:08
        Ciekawi mnie tylko skąd teżwytrzasnęłaś te swoje rewelacje o ateistach? Byłaś kiedyś ateistką, że wiesz? Bo widzisz, ja jakoś nie uważam się za nieomylnego, mimo, że ateistą jestem przez całe życie (przynajmniej od wieku ok. 10 lat, kiedy dobrze poznałem moralność katolicką, i na tej podstawie stwierdziłem, że żaden dobry Bóg by na coś takiego nie pozwolił, ergo Bóg nie istnieje).
        A prawa moralne, jak pisałem Echo obowiązują nawet wśród zwierząt, czyli są wbudowanym w mózg imperatywem, który ze względów kulturowych bywa jedynie modyfikowany (np. przedstawiane przeze mnie zezwolenie na mordowanie Indian, czy saracenów w moralności katolickiej).
        BTW ateista ma o tyle trudniej, że z ewentualnie wyrządzoną komuś krzywdą i wyrzutami sumienia musi sobie radzić sam. Katolik się wyspowiada i jest czysty jak niemowlę, znowu może iść kraść, gwałcić i mordować.
        • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:59
          > imo, że ateistą jestem przez całe życie (przynajmniej od wieku ok. 10 lat, kied
          > y dobrze poznałem moralność katolicką, i na tej podstawie stwierdziłem, że żade
          > n dobry Bóg by na coś takiego nie pozwolił, ergo Bóg nie istnieje).

          Dokladnie. Sam przyjales role Boga i zyjesz wg twoich "boskich" zasad wzglednych.
          • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 07:38
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            >
            > Dokladnie. Sam przyjales role Boga i zyjesz wg twoich "boskich" zasad wzglednyc
            > h.

            Ja też i dobrze mi z tym.
            A Ty Echo masz moralność "Jasia i Małgosi".Jak Baba-Jaga jest zła , to ją mogą
            dzieci spalić żywcem.
            Zacznij Echo nareszcie czytać Biblię a nie dzieła ojców kościoła.Z Biblii
            dowiesz się o moralności narodu wybranego przez wszechwiedzącego Boga i o
            Boskiej moralności.To dopiero jest amoralne.
            • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:59
              > dowiesz się o moralności narodu wybranego przez wszechwiedzącego Boga i o
              > Boskiej moralności.To dopiero jest amoralne.

              O Boskiej moralnosci mozesz pisac dopiero jak sie dasz ukrzyzowac za swoja
              moralnosc. Niestety ty bys nawet nie kiwnal paluszkiem zeby bronic twoich ciagle
              zmieniajacych sie zasad moralnych.
              • pocoo Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 08:27
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                >
                > O Boskiej moralnosci mozesz pisac dopiero jak sie dasz ukrzyzowac za swoja
                > moralnosc.

                A to ciekawe.Czy to nie Bóg kazał mordować i kraść(chociażby Jerycho)?Bóg
                Stwórca lubi krwawe ofiary dlatego złożył sobie swojego Boskiego Syna w
                ofierze.Przecież od Boga i tylko od niego zależy zbawienie ludzi.Jaki sens ma
                ofiara Jezusa jeżeli wszystko zależy od Boga Stwórcy? Komu jak nie Bogu Ojcu
                była złożona ofiara z Jezusa. Sam sobie ją złożył.

                Niestety ty bys nawet nie kiwnal paluszkiem zeby bronic twoich ciagl
                > e
                > zmieniajacych sie zasad moralnych.

                Z tego co widzę , do pięt mi nie dorastasz z tymi swoimi katolickimi zasadami
                moralnymi.
              • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 10:02
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > Niestety ty bys nawet nie kiwnal paluszkiem zeby bronic twoich
                > ciagle zmieniajacych sie zasad moralnych.

                Przypuszczam, że pocoo też by nie kiwnęła, bo ja na pewno nie.
                Zasady moralne to rzecz niebezpieczna, lepiej ich nie mieć, bo kto
                je ma, to na pewno sam ich sobie nie wymyślił, zostały mu one
                narzucone przez Boga, czyli przez innych ludzi, którzy postanowili
                nim sterować. Taki w obronie narzuconych mu zasad moralny gotów jest
                nawet do zbrodni. Historia uczy, że to nie tylko fantazja piwiego.
      • kolter_one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 14:48
        martha31 napisała
        > Gorzej jak zaczniemy mówić jakie wartości niesie ateizm sam w sobie,
        > a nie niesie żadnych................................

        Rz 2,11-15
        Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. (12) Bo ci, którzy bez Prawa
        zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą
        sądzeni. (13) Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są
        sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni.
        (14) Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo
        nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. (15) Wykazują oni,
        że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje
        jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub
        uniewinniające.
    • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 15:17
      A co ma wiara bądź jej brak do zdrowia psychicznego?
      "Ateizm zmusza do myślenia i podejmowania własnej decyzji"
      Serio? No nie wiem, czy Ted Bundy był głęboko wierzący... I czy aby
      na pewno wierzący w dowolnych bogów są zwolnieni z myślenia i
      podejmowania decyzji...
      • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 16:46
        Chyba niepotrzebnie nauczono kogoś pisać i czytać, jeżeli w wypadku Hitlera
        wymachuje ateizmem.Natomiast fenomen zachowania zbrodniczego miłych tatuśków,
        którzy przed tym byli wychowani w wierze, grali z dzieciaczkami na pianinie i
        głaskali na dobrą noc, w imię ideologii zdobywania przestrzeni życiowej, bo są
        lepsi i mają większe prawo i mają prawo do nieograniczonej agresji, w imię wiary
        zostaje. Hitler raczej nie strzelał nikogo za "gott mit uns" noszone z
        sobą.Komunizm traktował siebie jak religię, nic dziwnego,że walczył z
        konkurencją.Ale jak to się ma do przekonań ateisty, że żadna bozia go nie
        usprawiedliwia?
        • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 29.06.09, 20:04
          Chyba niepotrzebnie kogoś nauczono pisać i czytać, skoro nie odróżnia
          "Ted Bundy" od "Adolf Hitler". Kto Ci w poprzednim poście wymachuje
          ateizmem, skoro wiadomo, że Hitler ateistą nie był, a Watykan w
          kwestii wojny brudnym paluchem nie kiwnął?
          Dodatkowo zapewniam Cię, że dowolny fanatyk jest potencjalnym
          mordercą. Nie ma znaczenia, czy to fray Tomasz, mordujący radośnie
          Żydów w imię Boga, czy to Osama bin Laden, mordujący w imię Allaha,
          czy dowolny rasistowski, ateistyczny tuman, mordujący w imię
          czystości rasy, z niechęci do Żydów, prostytutek, homoseksualistów
          czy wielbicieli porzeczek. Albo wegetarianizmu. Możesz mi wierzyć:
          Jahwe wegetarianizmu nie promuje, a lokalny maniak, spamujący tu co
          jakiś czas niechęcią do mięsożernych z pewnością nie miałby nic
          przeciw wyrwaniu mi serca wyłącznie dlatego, że lubię spożywać
          nieżywe zwierzęta. Żywe też zresztą... Ostrygi na przykład.
          • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 07:55
            > ateizmem, skoro wiadomo, że Hitler ateistą nie był, a Watykan w
            > kwestii wojny brudnym paluchem nie kiwnął?

            Juz czytalismy ze Hitler byl praktykujacym katolikiem ktory przyjal "sakrament"
            samobojstwa zamiast pokuty. Slyszelismy tez ze Watykan nic nie zrobil oprocz
            ukrywania tysiecy Zydow na swoim terenie. Oczywiscie papiez mogl jeszcze
            wyglosic ostre przemowienie potepiajace Hitlera, jak ci wychwalani pod niebiosa
            biskupi holenderscy. Oczywiscie nie ma znaczenia ze odpowiedzia bylo
            aresztowanie wszystkich ukrywajacych sie Zydow i wyslanie ich do Auschwitz.
            Nawet nie chce mi sie komentowac.
            • piwi77 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 08:02
              No to gdzie papież ukrywał te tysiące Żydów na swoim terenie, że
              Niemcy ich tak łatwo znaleźli i wymordowali?
              • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:59
                piwi77 napisał:

                > No to gdzie papież ukrywał te tysiące Żydów na swoim terenie, że
                > Niemcy ich tak łatwo znaleźli i wymordowali?

                Poczytaj troche. Hitler nie naruszyl terenow Watykanu i Zydzi ktorzy tam sie
                ukrywali w pekajacych we szwach kosciolach, przezyli. Glowny rabin Rzymu Zolli i
                wielu innych nawrocilo sie na katolicyzm pod wplywem tego doswiadczenia (juz po
                wojnie, kiedy im nic nie grozilo).
                • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:11
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > Poczytaj troche. Hitler nie naruszyl terenow Watykanu i Zydzi ktorzy tam sie
                  > ukrywali w pekajacych we szwach kosciolach, przezyli. Glowny rabin Rzymu Zolli
                  > i

                  No a co miłą ich oficjalnie wydać Niemcom na śmierć ? Jednak inny ksiądz nie
                  miał takich skrupułów , nawet płacił Niemcom za wywożenie z jego kraju Żydów do
                  obozów zagłady .


                  Tiso zdecydował się współpracować z Hitlerem (który nalegał na ogłoszenie
                  niepodległości, grożąc w przeciwnym wypadku rozbiorem ziem słowackich przez
                  sąsiednie państwa) i w latach w latach 1939-45 pełnił funkcję prezydenta
                  całkowicie zależnej od Niemiec Republiki Słowackiej. Wprowadził w kraju rządy
                  totalitarne – zniesione zostały wolność sumienia, słowa i prasy, wprowadzono
                  system monopartyjny i zakazano działalności wszystkich partii opozycyjnych.Tiso
                  utworzył zbrojną formację Gwardię Hlinkową - wzorowaną na hitlerowskiej SA i
                  jedyną legalną organizację młodzieżową Młodzież Hlinki wzorowaną na Hitlerjugend.
                  We wrześniu 1939 Republika Słowacka dokonała agresji na Polskę. Gorliwość
                  Słowaków została nagrodzona – w listopadzie 1939 na rozkaz Hitlera kilkanaście
                  wiosek w północnej części Spisza i Orawy zostało włączonych w skład Słowacji. O
                  nowych nabytkach ks. Tiso miał odpowiedzieć Hitlerowi, że tam nežijú Slováci a
                  táto oblasť nikdy nepatrila Slovensku ("tam nie mieszkają Słowacy, a tamta
                  okolica nigdy nie należała do Słowacji").

                  >>>>Był współodpowiedzialny za wywózkę słowackich Żydów do obozów
                  koncentracyjnych, a nawet płacił rządowi niemieckiemu za "pomoc w rozwiązywaniu
                  tego problemu" – o ile w roku 1939 na terenie Słowacji mieszkało ok. 90 tysięcy
                  Żydów, to już w roku 1945 było ich niewiele ponad 30 tysięcy.<<<<

                  pl.wikipedia.org/wiki/Jozef_Tiso
            • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 16:29
              "Hitler byl praktykujacym katolikiem"
              A pisałam coś o praktykowaniu? Katolicyzmu czy czegokolwiek? A wiesz,
              ilu faktycznie praktykujących katolików popełnia samobójstwa,
              morderstwa, kradzieże? Cudzołoży? Nie czci rodziców? Łże na temat
              bliźnich? [Taką sąsiadkę nawet spacyfikowałam... Zalazła mi za skórę
              nadmiernie, a do kościoła regularnie lata.] I tak dalej? Jeden Hitler
              zatem wiosny nie czyni.
              "Watykan nic nie zrobil oprocz ukrywania tysiecy Zydow na swoim
              terenie."
              No. Ale wiesz, jakie faktycznie ma wpływy i pieniądze Watykan? Tak w
              przybliżeniu? I w ogóle gdzie tych Żydów ukrywał? Bo chyba w tym
              samym miejscu, co za czasów panowania na Tronie Piotrowym Rodryga
              Borgii... Który był przykładnym mnichem zresztą, hehe.
              "papiez mogl jeszcze wyglosic ostre przemowienie potepiajace Hitlera"
              Mógł też kilka innych rzeczy, których nie zrobił. Zgadnij, czemu.
              "Oczywiscie nie ma znaczenia ze odpowiedzia bylo aresztowanie
              wszystkich ukrywajacych sie Zydow i wyslanie ich do Auschwitz."
              Echo, nie pitol. Papież z troski o ukrywanych w Watykanie Żydów
              milczał? Nie daj się ponieść fantazji. Tak samo teraz Watykan
              dyplomatycznie milczy na temat pedofilii wśród kleru, bo się boi, że
              mu się braciszkowie zbuntują i siedzibę rozpirzą w drobiazgi? A jak
              wrzucał, to kucał.
              "Nawet nie chce mi sie komentowac"
              Z braku logicznych argumentów? Z ciekawości pytam...
              • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 18:08
                > "Hitler byl praktykujacym katolikiem"
                > A pisałam coś o praktykowaniu? Katolicyzmu czy czegokolwiek? A wiesz,
                > ilu faktycznie praktykujących katolików popełnia samobójstwa,
                > morderstwa, kradzieże? Cudzołoży?

                Owszem, wiem. Cos slyszalam na temat grzechow. Co do samobojstw, to powazna
                sprawa, ale czesto dochodzi do nich z powodu choroby psychicznej.
                Hitler et consortes. popelniali masowe samobojstwa. Hitler zastrzelil wczesniej
                swoja przyjaciolke. Goering zastrzelil wlasne dzieci etc. Oni wiedzieli ze
                WSZYSTKO SIE KONCZY i ze BOGA NIE MA. Nie mieli zadnej nadziei.
                • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:13
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  Goering zastrzelil wlasne dzieci etc.

                  Nie goering a goebbels.
                • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:16
                  "Co do samobojstw, to powazna sprawa, ale czesto dochodzi do nich z powodu choroby psychicznej"
                  Co mogłoby być znakomitym dowodem na to, że wiara chodzi w parze z obłędem. Ale nie jest. Samobójstwa bywają też wynikiem samotności, a katolicy podobno nie bywają samotni. Zawsze jest z nimi Bóg. Gdzie zatem się podziewa, kiedy oni popełniają samobójstwo?
                  "popelniali masowe samobojstwa. Hitler zastrzelil wczesniej swoja przyjaciolke. Goering zastrzelil wlasne dzieci etc."
                  Podane przykłady uznałabym raczej za morderstwa niż samobójstwa...
                  "Oni wiedzieli ze WSZYSTKO SIE KONCZY i ze BOGA NIE MA."
                  Czy dysponujesz dowodami, że jest inaczej? Albo, że oni nie dostali tego, w co wierzyli?
                  "Nie mieli zadnej nadziei"
                  A może właśnie ta pustka po drugiej stronie dawała im nadzieję? Bo po tej stronie nie czekało ich nic dobrego. A tak wyłączyli rodziny i siebie i czym tu się martwić?
            • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:00
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              Slyszelismy tez ze Watykan nic nie zrobil oprocz
              > ukrywania tysiecy Zydow na swoim terenie.

              Gdzie to słyszeliśmy ? gdyby ten śmieć pacelli nie byłby tchórzem nie było by
              wojny !! Kiedy jeden z niewielu uczciwych ludzi okresu 2 wojny Biskup Von Galen
              , sprzeciwił się zabijaniu niepełnosprawnych Hitler ugiął się ,więc gdyby pius
              XII pokazał jaja to ani jedna osoba nie zmarła by w wyniku działań Hitlera .

              Wielu biskupom niemieckim czasów II wojny światowej zarzucano, że poprzez
              milczenie akceptowali działania faszystowskich władz. Podobne zarzuty padają
              wobec papieża Piusa XI (podpisał konkordat z III Rzeszą) i papieża Piusa XII
              (milczał w sprawie deportacji Żydów). Biskup von Galen nie milczał. Będąc
              wiernym swemu zawołaniu biskupiemu (Obojętny na pochwałę i na strach) w
              encyklice na Wielki Post 1934 r. mówił o zagrożeniach ze strony "neopogańskiej
              ideologii". Protestował przeciwko zamykaniu klasztorów. W sierpniu 1941
              krytykował dokonywaną przez nazistów eutanazję osób starych i chorych psychicznie.

              pl.wikipedia.org/wiki/Klemens_August_von_Galen
              Oczywiscie papiez mogl jeszcze
              > wyglosic ostre przemowienie potepiajace Hitlera, jak ci wychwalani pod niebiosa
              > biskupi holenderscy. Oczywiscie nie ma znaczenia ze odpowiedzia bylo
              > aresztowanie wszystkich ukrywajacych sie Zydow i wyslanie ich do Auschwitz.
              > Nawet nie chce mi sie komentowac.


              Teraz już wiesz po przeczytaniu o Biskupie Von Galen że durnoty piszesz ?
              • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 18:10
                > Gdzie to słyszeliśmy ? gdyby ten śmieć pacelli nie byłby tchórzem nie było by
                > wojny !!

                Z fundamentalistycznymi idiotami nie da sie powaznie dyskutowac.
                • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:16
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > > Gdzie to słyszeliśmy ? gdyby ten śmieć pacelli nie byłby tchórzem nie był
                  > o by
                  > > wojny !!
                  >
                  > Z fundamentalistycznymi idiotami nie da sie powaznie dyskutowac.

                  Dlatego z tobą nie gadam a tylko krytykuje fanatyczko !!
                  Zresztą poczytaj czy można się było postawić Hitlerowi żyjąc w Niemczech !!!

                  pl.wikipedia.org/wiki/Klemens_August_von_Galen
                  Niestety ta moralna szmata pius XII nienawidził Żydów i komuny więc nie widział
                  problemu w tym ze ich masowo wybijano
      • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:07
        > I czy aby
        > na pewno wierzący w dowolnych bogów są zwolnieni z myślenia i
        > podejmowania decyzji...

        Napewno ci co sobie dowolnie definiuja moralnosc moga bez problemu myslec i
        podejmowac decyzje co oni nazywaja moralnym albo nie. Jakiekolwiek odnosniki do
        uniwersalnej MORALNOSCI beda w tym kontekscie nazywane "przesadami religijnymi".
        • strikemaster Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 14:35
          Co to jest ta "uniwersalna moralność"? Nawet katolicka na przestrzeni wieków się zmieniała i dalej zmienia, co Ci wykazałem. Zależy od aktualnego papieża, bo on się nigdy nie myli, jak również od miejsca w którym występuje (np. brazylijska może się różnić od polskiej, mimo, że jedna i druga są katolickie).
          • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:49
            > Co to jest ta "uniwersalna moralność"? Nawet katolicka na przestrzeni wieków si
            > ę zmieniała i dalej zmienia, co Ci wykazałem.

            Zasada milosci Boga i blizniego nie zmienila sie NIGDY.
            • strikemaster Re: Czy ateista może być niemoralny? 02.07.09, 01:26
              Bzdura. Linkowałem niedawno odkrycie, z którego wynika, że nasi prehistoryczni przodkowie bardzo lubili ludzkie mięso, szczególnie młodych osobników, czyli dzieci i młodzieży, niewykluczone nawet, ze hodowali ludzi na mięso. Do tego nie robili tego z głodu tylko ze smaku. Czy to jest ta Twoja nigdy nie zmieniana zasada?

              forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=29&w=97263301&a=97263301
        • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 16:36
          "Napewno ci co sobie dowolnie definiuja moralnosc"
          i w ramach nauczania religii podmacują dzieci, w ramach zbierania
          forsy na pomoc potrzebującym zasilają kieszeń własną i macierzystej
          instytucji i uwarzali przez wieki, że moralne jest grabienie,
          mordowanie i torturowanie w imię miłości i dobra?
          "uniwersalnej MORALNOSCI"
          Przykazania od III do X? Uniwersalne? Czy względne?
          Echo, nie musisz mnie lubić, ale spróbuj spojrzeć obiektywnie na to,
          co piszę, dobra? Może wtedy zauważysz, że nie jestem wrogiem
          katolików i zatwardziałą wielbicielką ateuszy. Jeśli wyłączysz
          emocje, a włączysz myślenie, jeśli przestaniesz się zacietrzewiać na
          widok mojego nicka, to jest szansa, że się dogadamy w niektórych
          kwestiach... Ze dwa razy się chyba powiodło, o ile pamiętam...
          • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:55
            > Przykazania od III do X? Uniwersalne? Czy względne?

            3 nie cudzoloz: lewica frontalnie atakuje to przykazanie bo dotyczy rodziny.
            Polecam znakomity watek nt. podejscia szwedzkich socjaldemokratow do rodziny.
            Nie kradnij: dla lewicy zlodziejstwo to "sprawiedliwosc spoleczna". Katolicy
            maja nakaz jalmuzny, lewuski nakaz zorganizowanego zlodziejstwa. Juz nawet nie
            chce wspominac o klamstwie etc. Musze pracowac. Zamykam dyskusje.
            • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:03
              Dla mnie logiczne jest "nie cudzołóż", jako "nie sypiaj z cudzym
              partnerem". Jeśli zaś oboje jesteśmy wolni? Patrzę na to w ten sposób
              jako poganka. Ksiądz katolicki za takie podejście zwyzywał mnie od
              kurev.
              "dla lewicy zlodziejstwo to "sprawiedliwosc spoleczna""
              A dla głodnego, nie mającego forsy, a mającego szóstkę głodnych
              dzieci, kiedy zobaczy niepilnowane żarcie?
              "Katolicy maja nakaz jalmuzny"
              Rydzyk Ci powiedział?
              "lewuski nakaz zorganizowanego zlodziejstwa"
              Czy zawsze musisz mieszać politykę z religią? Chyba tak. Bo KRK już
              dawno z wyznania zmienił się w partię... Stąd pewnie u Ciebie podział
              na katolików i lewicę...
              "Musze pracowac"
              Jak my wszyscy, Echo, jak my wszyscy...
              "Zamykam dyskusje."
              Howgh.
              • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 18:18
                >Jeśli zaś oboje jesteśmy wolni?

                Dla wielu takich "wolnosci" wiele ludzkiego zycia zostalo zniszczone przez rozwody.

                > A dla głodnego, nie mającego forsy, a mającego szóstkę głodnych
                > dzieci, kiedy zobaczy niepilnowane żarcie?

                Lewica zawsze sie odwoluje do takich sytuacji. Nigdy im sie nie wypsnie ze
                spoleczenstwo placi miliardy na leczenie AIDS. Ba, uwazaja ze nieodpowiedzialne
                zachowanie jes PRAWEM. Podobnie, obciazanie innych konsekwencjami
                nieodpowiedzialnego postepowania.

                Zapewniam cie: gdybysmy nie marnowali miliardow w imie "postempu i wolnosci", te
                glodne dzieci nigdy by nie istnialy.
            • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:08
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > > Przykazania od III do X? Uniwersalne? Czy względne?



              > 3 nie cudzoloz: lewica frontalnie atakuje to przykazanie bo dotyczy rodziny.

              III przykazanie to ;Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy

              > Polecam znakomity watek nt. podejscia szwedzkich socjaldemokratow do rodziny.
              > Nie kradnij: dla lewicy zlodziejstwo to "sprawiedliwosc spoleczna".

              No zgadza się w Polsce złodzieje w suttanach wyłudzili za 16 hektarów odebranej
              ziemi równowartość 2,5 miliard złotych !! na tych ich gruntach przed wojną
              mieli chyba kopanie diamentów ::)))
              www.tvn24.pl/12690,1580196,0,1,o-mienie-kosciola-walczy-esbek,wiadomosc.html
              O złodziejach w sukienkach duchownych wyłudzających grunty za łapówki masz tu
              ;www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/129743,agencja-nieruchomosci-rolnych-dala-kosciolowi-ziemie-warta,id,t.html

              Katolicy
              > maja nakaz jalmuzny,

              Widać to na parkingach gdzie bezdomni dostają kopa w dupę jak są natarczywi .

              >> lewuski nakaz zorganizowanego zlodziejstwa.

              Wraz z klerem i jego przydupasami

              Juz nawet nie
              > chce wspominac o klamstwie etc. Musze pracowac. Zamykam dyskusje.

              O kłamstwie piszesz....
              • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:21
                Masz rację, Kolter. Mój błąd. Miało być od IV do X.
                • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:24
                  hypatia69 napisała:

                  > Masz rację, Kolter. Mój błąd. Miało być od IV do X.

                  To Ech napisała o 3 przykazaniu.
                  • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:45
                    www.tinyurl.pl?EG7uukJR
                    Echo zacytowała mój post. Nie musisz jej lubić i popierać, ale nie
                    musisz wciskać kitów jej kosztem i robić z niej kompletnej idiotki
                    wykorzystując moją omyłkę.
                    • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:46
                      A Echo dała ciała dopiero później...
                      ;]
                      • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:53
                        hypatia69 napisała:

                        > A Echo dała ciała dopiero później...
                        > ;]

                        Ty np ; możesz nie wiedzieć że VI przykazanie mówi ;Nie będziesz zabijał.
                        Ale ktoś wierzący ......
                        • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 19:14
                          Nie zabijaj.No chyba, że ci powiem morduj.
                        • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 19:23
                          "Ty np ; możesz nie wiedzieć"
                          Nie mogę nie wiedzieć. Wychowałam się w rodzinie katolickiej, która
                          starała się zrobić ze mnie katoliczkę. Poza tym interesuję się
                          zagadnieniem. Poza tym w oryginale przykazanie brzmi "nie morduj" -
                          słownikowe znaczenie i efekt ten sam, wydźwięk moralny potocznie
                          odmienny - i jest V nie VI. VI jest o cudzołóstwie.
                          "Ale ktoś wierzący ....."
                          Jestem wierząca.
                    • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:51
                      hypatia69 napisała:

                      > www.tinyurl.pl?EG7uukJR
                      > Echo zacytowała mój post. Nie musisz jej lubić i popierać, ale nie
                      > musisz wciskać kitów jej kosztem i robić z niej kompletnej idiotki
                      > wykorzystując moją omyłkę.

                      Nie muszę!! bo ona to sama robi nawet nie wiedząc co mówi III przykazanie ::))
                      Bo jak na kogoś ,,wierzącego " to obciach !!
                      • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 19:24
                        "Nie muszę!! bo ona to sama robi"
                        I tak Ci zależy, żeby jej w tym pomagać?
                        • kolter-one Re: Czy ateista może być niemoralny? 01.07.09, 16:10
                          hypatia69 napisała:

                          > "Nie muszę!! bo ona to sama robi"
                          > I tak Ci zależy, żeby jej w tym pomagać?

                          Komentuję to co widzę .
                          • gadagad Re: Czy ateista może być niemoralny? 01.07.09, 17:58
                            Jakoś to pożądanie dotyczy chyba bardziej ładnego osła.Lot bez problemu posłał
                            swoje dziewicze córki tłumowi do zgwałcenia, by mu w kolacji z bosko pięknymi
                            młodzieńcami nie przeszkadzano,Sarę mąż też posłał, by sobie z nią faraon
                            poużywał.Nie zbijaj dotyczyło "najbliższych", ale zgoda na zamordowanie Izaka
                            też to jakoś przekreśla.Okropny relatywizm tych niby zasad.
      • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 03:57
        >Serio? No nie wiem, czy Ted Bundy był głęboko wierzący...

        Nie byl wcale, ale mial wiare w siebie i kochal siebie. Gdy rzucila go dzieczyna
        w 1974, zaczal sie "mscic na swiecie" za "SWOJE krzywdy". Wyimaginowane. Juz
        pisalam wyzej o rozdraznionych ateistach ale Matyldzia w przewidywalny sposob
        niz nie zlapala wiec postanowila sie wyzyc.
        • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 16:52
          "Nie byl wcale, ale mial wiare w siebie i kochal siebie."
          Ja też wierzę w siebie i kocham siebie. Nawet bardzo. Kurczę, jak ja się kocham!!! I jakoś nie morduję nałogowo. Ba! Jeszcze nie popełniłam nawet jednego morderstwa!
          Myślisz, że Bundy był normalny, tylko ateizm go nieco znarowił? Albo to przez tę dziewczynę? Wiesz co? Jeśli przez dziewczynę, to ja też powinnam mordować... Mniej więcej 100 lat temu rzucił mnie chłopak...:(
          A sądzisz, że któryś z wymienionych tu panów był tym, czym był przez ateizm albo przez dziewczynę...?
          • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 17:48
            > Ja też wierzę w siebie i kocham siebie. Nawet bardzo. Kurczę, jak ja się kocham
            > !!! I jakoś nie morduję nałogowo. Ba! Jeszcze nie popełniłam nawet jednego mord
            > erstwa!

            Dobrze dla ciebie. Nie popelnilas rozwodu?, "zlapania cudzego meza" etc.
            Wielu samokochajacych sie popelnia aborcje i ciesze sie ze to cie ominelo.
            • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 17:57
              Poniekąd popełniłam rozwód;] A otóż mojemu ulubionemu mężczyźnie
              napisałam pozew, kiedy postanowił zalegalizować upadłość nieudanego
              związku;] To się też liczy?
              Dodam, że nie "złapałam cudzego męża", albowiem był mężem li tylko na
              papierze;P
              Kuleje mi zaś popełnianie "czcij ojca i matkę";P I niepopełnianie
              "nie pożądaj", chociaż niekoniecznie żony i rzeczy dotyczy;P
              Z sekretów mojej macicy nie będę Ci się - pozwolisz - zwierzać? To
              moja macica, a zatem i mojasprawa.
              Jednakowoż zauważę, że na popełnianie i niepopełnianie w moim
              przypadku nie ma wpływu ani ateizm [nie jestem ateistką], ani
              przesadna religijność [jestem oporną wierzącą].
              • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 18:02
                > Poniekąd popełniłam rozwód;] A otóż mojemu ulubionemu mężczyźnie
                > napisałam pozew, kiedy postanowił zalegalizować upadłość nieudanego
                > związku;] To się też liczy?
                > Dodam, że nie "złapałam cudzego męża", albowiem był mężem li tylko na
                > papierze;P

                No wlasnie: zaczynamy przerabiac wstep do moralnosci wzglednej.

                > Z sekretów mojej macicy nie będę Ci się - pozwolisz - zwierzać? To
                > moja macica, a zatem i mojasprawa.

                Typowy argument samokochajacych sie feministek ktore cudze zycie nazywaja "swoja
                macica".
                • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:09
                  "zaczynamy przerabiac wstep do moralnosci wzglednej."
                  Cóż niemoralnego widzisz w fakcie, że od bez mała dwóch dekad żyję z
                  mężczyzną, którego porzuciła żona?
                  "feministek ktore cudze zycie nazywaja "swoja macica""
                  Po pierwsze: nie jestem feministką.
                  Po drugie: dalej nie wiesz, czy popełniłam aborcję, czy nie, nie
                  rozumiem więc tekstu o "cudzym życiu". Gadamy o mojej macicy.
                  Mogę być podwiązana. Mogę po przebytej infekcji mieć niedrożne
                  jajniki. Mogę mieć spiralę, albo łykać pigułki. Mogę być w ciąży.
                  Mogę mieć jedno, dwoje, sześcioro dzieci. Mogę być po szesnastu
                  poronieniach samoczynnych. Mogę się łajdaczyć na skalę przemysłową. W
                  dalszym ciągu rzecz dotyczy mojej macicy, o której stanie i
                  "doświadczeniach" nie masz pojęcia. Co daje Ci zatem prawo do
                  komentowania, oceniania mnie i wyzywania od feministek?
                  • Gość: Echo Re: Czy ateista może być niemoralny? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.09, 18:13
                    >Gadamy o mojej macicy.

                    Nie interesuje mnie twoja macica. Interesuje mnie nienaruszalnosc ludzkiego
                    zycia (w tym twojej macicy).
                    • hypatia69 Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 18:20
                      Przepraszam, ale moja macica to moja macica. I nic więcej. Bez macicy
                      da się żyć. Serio, nie musisz się troszczyć o nienaruszalność życia
                      mojej macicy, bo ona nie jest człowiekiem. Słowo Ci daję, ze nie
                      jest. I o ile uznam za stosowne ją naruszyć z przyczyn zdrowotnych
                      czy praktycznych [o ile jeszcze tego nie zrobiłam], to nie będę pytać
                      o zdanie ani Ciebie, ani lokalnego proboszczunia, ani papieża. Jedyną
                      osobą oprócz mnie, która ma prawo decydować poniekąd o mojej macicy
                      jest mój mężczyzna.
                      Zatem nie rozumiem, czemu interesuję Cię nienaruszalność ludzkiego
                      życia mojej macicy, bo dla mnie to... skomplikowane? Tak, to dobre
                      słowo...
                    • black-emissary Re: Czy ateista może być niemoralny? 01.07.09, 19:49
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Nie interesuje mnie twoja macica. Interesuje mnie nienaruszalnosc ludzkiego
                      > zycia (w tym twojej macicy).

                      O, macica to życie! :)
                • strikemaster Re: Czy ateista może być niemoralny? 30.06.09, 20:17
                  Jesteś obrończynią praw zwierząt? I to tych, na tyle nisko rozwiniętych, że dopuszczalne jest ich spożywanie także w czasie postu (jak ryby)?

                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,96986846,97061601,Re_Dowod_na_nieistnienie_Boga.html
    • mjot1 Pożądanie 30.06.09, 20:10
      „Nie pożądaj /.../ żadnej rzeczy bliźniego swego”
      Darujmy tu sobie małżonkę jego, bo (delikatnie ujmując) nie jest w
      naszym typie lub dajmy na to jesteśmy właśnie chwilowo niewiastą.

      Wstając sobie raniutko i raźno mamy oto cholerną ochotę na np.
      chrupiące bułeczki lub na chłodne piwko czy też na strawę duchową w
      postaci GW :-)
      No i czyż owa „cholerna ochota” nie jest pożądaniem?
      A owe dobra jak wiadomo zwykle nie nasze są, lecz bliźniego właśnie?
      A jeśli o zgrozo! owo „pożądanie” idąc do najbliższego sklepiku i
      nabywając owe bułeczki, piwko czy GW - zaspokoję?
      To czyż nie łamię podstawowych norm prawnych danych nam przez
      Najwyższego?
      Wszak pożądałem, a nabywając swemu pożądaniu zadość uczyniłem.

      Mało tego! Ja pożądam nagminnie i nie mam zamiaru zaprzestać i nie
      czuję żadnych wyrzutów sumienia.
      Czy więc faktycznie czeka mnie już jedynie to, o czym strach nawet
      pomyśleć a cóż dopiero pisać?

      Najniższe ukłony!
      Chyba już stracony... M.J
      • hypatia69 Re: Pożądanie 30.06.09, 20:27
        "Chyba już stracony... M.J"
        Na bank stracony. Jeśli w dodatku widziałeś Owsiaka, to już zima
        [Sprawdź w wątku o piekle;)].
        Pozdrawiam.

        PS. I jeszcze bułeczki to nic, ale nie pożądaj "Wyborczej" bliźniego
        swego! O!
        • strikemaster Re: Pożądanie 30.06.09, 20:32
          Najgorzej by było, gdybyście pożądali "Nie" albo FiM. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka