Dodaj do ulubionych

Psy do kochania, świnie do gotowania

30.06.09, 19:31
Tytuł wątku nie jest bynajmniej zachętą do okazywania sympatii przedstawicielom władzy i kierowania kobiet do kuchni.
Chodzi mi o to, że ostatnio forum zalewa wege-propaganda, której jednym z argumentów przeciwko jedzeniu mięsa są przemysłowe hodowle zwierząt do uboju.
Czy w takim razie to:
Warszawa__Smierdzaca_hodowla_psow_w_domku_jednorodzinnym
jest wystarczającym powodem, by przestać trzymać zwierzęta domowe?

Wyjaśnienie analogii dla tych, którym brak białka:
hodowla -> hodowla
nieludzka -> nieludzka
pies -> świnia
na sprzedaż -> na sprzedaż
do kochania -> do jedzenia
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 19:52
      "ostatnio forum zalewa wege-propaganda"
      Nie ostatnio, a od dawna. Wraca jak bumerang.
      Dla mnie idiotyzmem jest już trzymanie jednego owczarka
      podhalańskiego, husky czy wyżła albo doga w blokowisku kiedy się jest
      normalnie pracującym obywatelem. Ba! Trzymanie w mieszkaniu kota,
      który pół dnia siedzi sam jest sadystycznym idiotyzmem.
      Ale do tych kochanków drzew żadne ludzkie tłumaczenia nie dotrą...
      • Gość: św.obrazek Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 20:03
        ale co maja wegetarianie/obroncy praw zwierzat wspolnego z ludzmi
        ktorzy prowadzą takie hodowle psów???

        przeciez własnie niczym sie nie różni burak prowadzcy hodowle
        intensywna krów czy świn od buraka ktory ma 30 psow w jednym domku -
        gdzie jest róznica?? w jednym i drugim przypadku to okrucienstwo
        wobec zwierzat...
        • hypatia69 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 20:06
          Burak niczym. Wegepozytywni na forum widzą zaś tylko mordowane
          pisklątka i prosiaczki. Ani jednego wpisu nie zrobili na temat
          maltretowanych "zwierzaczków-przytulanek". Sama znam wege-rodzinę z
          gigantycznym dobermanem. Łazi toto bez kagańca i nie śmiem ich
          spytać, czy żre kotlety sojowe...
          • Gość: św.obrazek Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 20:26
            "Wegepozytywni na forum widzą zaś tylko mordowane
            > pisklątka i prosiaczki."

            i myslisz ze sa obojętni na opisane w artykule hodowle psow? :) omg,
            to ze nie ma ludzi podejmujacych dzialanie i interwencje (poza
            policja) w takich przypadkach jak ten to inna sprawa, w kazdym razie
            nie mam pojęcia o co chodzilo autorowi tego wątku...
          • Gość: św.obrazek Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 20:37
            i jeszcze jedno, sama nie jem miesa od lat ale nigdy nie bylam w
            zadnej organizacji i wogole zero activity (z lenistwa chyba) a jesli
            chodzi o zwierzeta domowe to jestem (jak kazdy chyba normalny
            trzezwo myslacy czlowiek) zdecydowanie przeciwko trzymaniu psa w
            mieszkaniu
            tzn psa wiekszego od jakiesj maskotki yorka/ratlerka.
            • trazybul Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 20:39
              Masz rację, większe psy nalezy trzymać w kojcach. Trzymanie ich w domach uwłacza ich psiej godności.
              • majenkir Re: 04.07.09, 04:58

                trazybul napisał:
                > większe psy nalezy trzymać w kojcach.

                Nie kazdy duzy pies nadaje sie do kojca...
      • black-emissary Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 21:24
        hypatia69 napisała:
        > Trzymanie w mieszkaniu kota,
        > który pół dnia siedzi sam jest sadystycznym idiotyzmem.

        A dwóch?
        • hypatia69 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 12:49
          Dwóch też.
          • majenkir Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 04.07.09, 04:59
            No ale jak dwa, to juz nie sam ;)
    • Gość: św.obrazek Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 19:54
      wogole nie rozumiem o co Ci chodzi, w jednym i drugim opisanym tu
      przypadku zwierzeta cierpia,

      "jest wystarczającym powodem, by przestać trzymać zwierzęta domowe?"

      ???

      jest powodem zeby reagowac na zle warunki zycia tych zwierzat, jesli
      juz,

      "> do kochania -> do jedzenia"

      "30 psów i ponad 20 kotów " w jednym domku" "W wielu przypadkach
      okazuje się, że psy kupione w ten sposób później chorują albo
      umierają" sorry ale czy Ty to uważasz za miłośc? bo wedlug mnie to
      zwykle znęcanie sie nad zwierzętami.

      • lernakow Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 20:36
        Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

        > wogole nie rozumiem o co Ci chodzi,
        >
        I to mimo wyjaśnień.

        > w jednym i drugim opisanym tu przypadku zwierzeta cierpia,
        >
        Ciepło...

        > "jest wystarczającym powodem, by przestać trzymać zwierzęta domowe?"
        >
        > ???
        >
        Skoro okrutny chów zwierząt na mięso jest powodem, by przestać jeść mięso, to okrutny chów zwierząt domowych jest powodem, by przestać trzymać zwierzęta domowe. Przenoszę logikę wege-aktywistów z jednego zachowania (jedzenie mięsa zwierząt) na drugie (trzymanie zwierząt w domu).

        > jest powodem zeby reagowac na zle warunki zycia tych zwierzat, jesli
        > juz,
        >
        Czyli na okrutną hodowlę zwierząt na mięso należy reagować starając się o poprawę warunków hodowli, a nie rezygnując z jedzenia mięsa, tak? Ja po prostu chcę wydusić jakąś konsekwentną postawę - wszystko mi jedno jaką.

        > "30 psów i ponad 20 kotów " w jednym domku" "W wielu przypadkach
        > okazuje się, że psy kupione w ten sposób później chorują albo
        > umierają" sorry ale czy Ty to uważasz za miłośc? bo wedlug mnie to
        > zwykle znęcanie sie nad zwierzętami.
        >
        Te zwierzęta trafiają poprzez aukcje internetowe do ludzi, którzy kupują je i trzymają w domu "z miłości do zwierząt".
        • hypatia69 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 20:54
          "kupują je i trzymają w domu "z miłości do zwierząt"."
          Albo z kaprysu: bo dziecko chciało, to mu kupię na Gwiazdkę...
        • Gość: św.obrazek Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 21:04
          ale mi jest obojetne czy ktos je mieso czy nie byleby nie
          maltretowal zwierzat!! ok rozumiem ze masz na mysli tych aktywistow,
          ja nie wiem nigdy w takich organizacjach nie dzialalam/nie bylam -
          jesli im zalezy tylko na tym aby ludzie przestali jesc mieso to jest
          to moze jakies smieszne, nie wiem nie wypowiadam sie - mnie
          obchodzi tylko zeby zwierze nie cierpialo z rąk czlowieka
          co
          często sie zdarza (bez znaczenie gdzie czy w hodowli psow czy krow
          czy na wsi pies zdychajacy na lancuchu) prawda ze to niewiele i
          prawda ze jest to wykonalne
          ?



          • lernakow Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 21:19
            Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

            > ale mi jest obojetne czy ktos je mieso czy nie byleby nie
            > maltretowal zwierzat!!
            >
            Widzisz, jesteśmy zgodni. Zresztą Hypatia już to napisała.

            > mnie
            > obchodzi tylko zeby zwierze nie cierpialo z rąk czlowieka
            co
            > często sie zdarza (bez znaczenie gdzie czy w hodowli psow czy krow
            > czy na wsi pies zdychajacy na lancuchu) prawda ze to niewiele i
            > prawda ze jest to wykonalne
            ?
            >
            Nie wiem, czy jest wykonalne. Ja staram się do tego ręki nie przykładać, ale i nie zaangażuję się w zwalczanie.

            Tu na forum mało mnie interesuje kto co je i skąd to wziął. Interesują mnie poglądy, a w nich z kolei najbardziej cenię spójność. Stąd moje zainteresowanie, czy wege-aktywiści (a nie wegetarianie w ogóle) trzymają zwierzęta w domu.
        • brumbak111 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 17:29
          ernakow napisał:


          > Skoro okrutny chów zwierząt na mięso jest powodem, by przestać jeść mięso, to
          okrutny chów zwierząt domowych jest powodem, by przestać trzymać zwierzęta
          domowe. Przenoszę logikę wege-aktywistów z jednego zachowania (jedzenie mięsa zwierz
          > ąt) na drugie (trzymanie zwierząt w domu).
          ,,,,,,,,
          sam chyba jesteś rzeźnio aktwista stawiajaca sprawe tak radykalnie
          wymysliłes sobie pojecie" okrutny chow zweirza domowych" jako powszechną regułe
          a tymczasem generalnie zwierzęta trzymane w domu mają się bardzo dobrze a ich
          opiekunowie ciesza sie że one są razem z nimi

          nie ma tu żadnej analogii ani logiki w twym wywodzie


          >
          > >
          > Czyli na okrutną hodowlę zwierząt na mięso należy reagować starając się o
          poprawę warunków hodowli, a nie rezygnując z jedzenia mięsa, tak? Ja po prostu chcę
          > wydusić jakąś konsekwentną postawę - wszystko mi jedno jaką.
          ................................

          a ja bym raczej oczekiwał od ciebie pokazania odrobiny ludzkiego uczucia

          nie jest wszystko jedno jak postepują ludzie
          wobec siebie, zwierząt środowiska


          ---
          „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
          (o.perry )
          • lernakow Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 20:29
            brumbak111 napisał:

            > sam chyba jesteś rzeźnio aktwista stawiajaca sprawe tak radykalnie
            >
            Ach nagle jest to radykalne stawianie sprawy? Jakoś wcześniej radykalizmu wątków nie dostrzegałeś.

            > wymysliłes sobie pojecie" okrutny chow zweirza domowych"
            > jako powszechną regułe
            >
            Nie wymyśliłem - podlinkowałem artykuł.
            Nie twierdziłem i nie twierdzę, że jest powszechną regułą. Podobnie jak przemysłowy chów zwierząt rzeźnych nie jest regułą na polskim rynku mięsa. Jednak chów ów używany jest jako argument przeciw jedzeniu zwierząt, więc - logicznie rzecz biorąc - opisana hodowla jest argumentem przeciw trzymaniu zwierząt domowych.

            > a tymczasem generalnie zwierzęta trzymane w domu mają się
            > bardzo dobrze a ich
            > opiekunowie ciesza sie że one są razem z nimi
            >
            Zwłaszcza duże psy w blokach.
            Ale nie o tym artykuł i nie o tym mój wątek. Nie chodziło o okrucieństwo trzymania zwierząt w domu, tylko okrucieństwo chowu na sprzedaż do tych domów.

            > nie ma tu żadnej analogii ani logiki w twym wywodzie
            >
            Jak widać powyżej - jest. Tylko nie zrozumiałeś.
    • kieprze_paczynskich Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 20:37
      >jest wystarczającym powodem, by przestać trzymać zwierzęta domowe?

      Nie jest. To patologia. Jeden z nielicznych na szczęscie przykładów
      wynaturzenia. Nie ma wiele wspólnego z przemysłowym chowem zwierząt rzeźnych,
      poza egzaltacją komentujących.
      • lernakow Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 21:21
        kieprze_paczynskich napisał:

        > Nie jest. To patologia. Jeden z nielicznych na szczęscie przykładów
        > wynaturzenia. Nie ma wiele wspólnego z przemysłowym chowem
        > zwierząt rzeźnych, poza egzaltacją komentujących.
        >
        Aha, patolgia. Jednostkowy przypadek. Rozumiem.
        A czy w Polsce chów przemysłowy jest normą? Pytam, bo nie wiem, a nie chce mi się sprawdzać, bo w GUS-ie takie rozróżnienia to pewnie mają w czterdziestym załączniku do ukrytej tabeli.
        • kieprze_paczynskich Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 21:44
          No to jaśniej.
          > Aha, patolgia. Jednostkowy przypadek. Rozumiem.
          Jest popyt na rasowe psy, więc jest podaż. Większość zwierząt chowana jest w
          dobrych warunkach, bo tylko w takich uzyskuje się dobry produkt. Przypadek nie
          jest jednostkowy, ale też nie jest to forma dominująca.

          > A czy w Polsce chów przemysłowy jest normą?

          Nie. Ale będzie. Ze względów ekonomicznych. I tu też obowiązuje ta sama zasada-
          dobry produkt może powstać tylko w dobrych warunkach. I o ile w przypadku
          hodowli piesków czy kotków możliwe jest sprzedanie towaru złej jakości po dobrej
          cenie,bo rynkiem rządzi związek kynologiczny czy inny podobny, to w produkcji
          żywności jest to wiele trudniejsze, bo tu rządzi rynek.
          • lernakow Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 06:38
            W obu przypadkach będą występowały oba zjawiska.
            Żaden związek kynologiczny tego nie zmieni, bo chów przemysłowy psów odbywa się poza jego kontrolą. Rynek mięsny jest bardziej uregulowany i zawsze będzie, bo to jedzenie, a nie hobby. Łatwiej tu o ustalenie norm minimalnych i dopilnowanie przestrzegania ich. Mięsa nie kupujesz w Internecie, a wpadka jakościowa przy żywności jest dla firm bardzo kosztowna. Zmiana nazwy jest droższa, niż zmiana nicka na allegro.
            • kieprze_paczynskich Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 20:43
              Genaralnie nie ma sporu. Ale...

              > Żaden związek kynologiczny tego nie zmieni, bo chów przemysłowy psów >odbywa
              się poza jego kontrolą.
              Teoretycznie chów piesków jest bardziej pod kontrolą związku kynologicznego niż
              chów zwierząt żeźnych. By piesek dostał rodowód, to cała hodowla
              powinna(teoretycznie) spełniać dość rygorystyczne warunki. nie tylko sanitarne.
              Związek decyduje który piesek z którą suczką może mieć dzieci i w jakiej ilości.
              Ispektor ze związku powinien też kontrolować warumki chowu. cdn.
              • lernakow Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 02.07.09, 06:19
                kieprze_paczynskich napisał:

                > Teoretycznie chów piesków jest bardziej pod kontrolą
                > związku kynologicznego niż
                > chów zwierząt żeźnych. By piesek dostał rodowód, to cała hodowla
                > powinna(teoretycznie) spełniać dość rygorystyczne warunki.
                > nie tylko sanitarne.
                > Związek decyduje który piesek z którą suczką może mieć
                > dzieci i w jakiej ilości
                >
                Oczywiście zakres kontroli jest większy, właśnie ze względu na pulę genów. Nie
                znam związku kynologicznego, więc nie mam pojęcia, czy są rzetelni czy nie i nie
                odnoszę się do tego. Chodziło mi o hodowlę w ogóle poza kontrolą związku - taką
                jak opisana w artykule - bo wielu ludziom kupującym zwierzęta zwisa, czy dostaną
                papierek, tylko chcą mieć na końcu smyczy zwierzę wywołujące w ziomkach reakcję
                "o, amstaff", albo "jaki słodki chihuahua".
              • majenkir Re: 04.07.09, 05:07

                kieprze_paczynskich napisał:
                > Związek decyduje który piesek z którą suczką może mieć dzieci i w
                jakiej ilości. Ispektor ze związku powinien też kontrolować warumki
                chowu.

                Optymista... ;)
            • kieprze_paczynskich Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 21:29
              To, że ktoś prowadzi chów psów w niehumanitarnych warunkach jest wynikiem cichej
              zgody władz tego związku, a ta z kolei jest wynikiem degeneracji tej
              półprywatnej organizacji.

              Rynek mięsny jest bardziej uregulowany i zawsze będzie, bo
              > to jedzenie, a nie hobby. Łatwiej tu o ustalenie norm minimalnych i dopilnowan
              > ie przestrzegania ich. Mięsa nie kupujesz w Internecie, a wpadka jakościowa prz
              > y żywności jest dla firm bardzo kosztowna. Zmiana nazwy jest droższa, niż zmian
              > a nicka na allegro.

              Mniej więcej zgoda. Dodam, że wiekszość linkowanych przykładów na nieludzkie
              traktowanie zwierząt rzeźnych na kolejnych etapach(aż do postaci serdelka) to
              bzdura i manipulacja, podobnie jak "naukowe" argumenty z ociepeniem klimatu.
              Podsumowując- ani przemysłowy chów zwierzą rzeźnych, ani przemysłowy chów
              "przytulanek" nie jest "grzeszny" sam w sobie. To kwestia egzekwowania prawa. To
              narazie tyle.
              • humbak1 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 03.07.09, 21:48
                kieprze_paczynskich napisał:

                >Dodam, że wiekszość linkowanych przykładów na nieludzkie
                > traktowanie zwierząt rzeźnych na kolejnych etapach(aż do postaci serdelka) to
                > bzdura i manipulacja,
                ..............
                a ja dodam że wiekszośc przykladów na nieludzkie traktowanie zwierząt w
                rzeźniach to prawda

                rzeźnia to miejsce nieludzkie - w necie jest sporo relacji ludzi którzy tam byli

                tylko osobniki o dużej znieczulicy lub osoby prymitywne lub okrutne,
                sadystyczne sa w stanie tam "normalnie" funkcjonować|
              • humbak1 Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 04.07.09, 08:17
                kieprze_paczynskich napisał:


                > Dodam, że wiekszość linkowanych przykładów na nieludzkie
                > traktowanie zwierząt rzeźnych na kolejnych etapach(aż do postaci serdelka) to
                > bzdura i manipulacja,
                .
                a to ?

                W rzeźni to bardziej niż sama krew, odstraszają pracownicy. Nawaleni tanim winem
                żeby nie czuć tego smrodu, zataczają się po hali i wsuwają surowe mięso. To jest
                na serio straszne miejsce i sam film dokumentalny byłby horrorem
                Ja raz będąc w rzeźni widziałem psychola-sadystę, który najpierw powalił i z
                lekka oszołomił krowę ciosem siekiery w łeb, a potem kopiąc ją, plując i drąc na
                nią mordę w stylu "zdychaj kur..." rozcinał jej na żywca nożem pysk. Kompletny
                pomyleniec :(
                depechemodeforum.pl/viewtopic.php?f=63&t=1736&start=300
    • Gość: ares Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: 212.106.16.* 30.06.09, 21:29
      A co powiecie o hodowli pająków ptaszników? Humanitarne czy nie?
      • Gość: ares Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: 212.106.16.* 30.06.09, 21:38
        Pytam, bo sam hoduję.
        • kieprze_paczynskich Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 21:57
          Do kochania czy do gotowania?
          • wilma.flintstone Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 30.06.09, 22:24

            Z ust mi wyjales, znaczy sie tego, spod palcow na klawiaturze ;)
            • Gość: ares Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: 212.106.16.* 01.07.09, 00:15
              Do kochania.
              • kieprze_paczynskich Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 00:29
                Coś bliżej?
                • Gość: Czlowiek z zelaza Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: *.tbcn.telia.com 01.07.09, 00:35

                  Takze bym prosil o szczegoly milosci do pajaka ;)))
                • Gość: ares Re: Psy do kochania, świnie do gotowania IP: 212.106.16.* 01.07.09, 00:39
                  Bliżej się raczej nie da, można najwyżej przez szybkę.
                  • wilma.flintstone Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 01.07.09, 09:41

                    Znaczy sie ...platonicznie? ;)
      • tytanya Re: Psy do kochania, świnie do gotowania 04.07.09, 07:44

        Nigdy nie byłam pająkiem, ale tak sobie myślę, że one się strasznie
        nudzą w hodowli.:)
    • jacek_nie_placek świetny tytuł wątku 01.07.09, 09:23
      Lernakow napisał: Psy do kochania, świnie do gotowania.

      Świetny tytuł wątku! Otóż to, dlaczego?
      tiny.pl/ktch
      • lernakow Re: świetny tytuł wątku 01.07.09, 09:32
        jacek_nie_placek napisał:

        > Świetny tytuł wątku! Otóż to, dlaczego?
        >
        Bo nawiązuje do tych Waszych propagandowych obrazków.
        Może ustosunkujesz się także do treści, a nie tylko do tytułu postu?
        • hypatia69 Re: świetny tytuł wątku 01.07.09, 12:50
          "Może ustosunkujesz się także do treści, a nie tylko do tytułu postu?"
          Na to nie licz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka