Dodaj do ulubionych

O małżeństwie Tego się nie da czytać

11.07.09, 23:40

Witam Serdecznie
Moje przemyslenie nad tematem roli małżeństwa jest następujące
Zawarłem związek małżeński 6 lat temu.
Bogu dziekuje ze poczekałem z tym trochę i nie robiłem tego po tzw 1 roku
wspólnego chodzenia.
Dziś widzę że napewno mam inną rodzinę niż moi rodzice, niż wielu moich
znajomych,.
Doswiadczyłem rozwodu rodziców gdy byłem mały. To było odcisneło się piętnem
na moim życiu.
Czego dziś nie robię
Nie oszukuje żony
Nie zdradzam jej
Nie używam jakiegolwiek alkoholu { to on zgubił mojego Ojca }
Nie bije dzieci

Zachwycam się swoją żoną
Zajmuje sie dziećmi
Zajmuje sie domem
Pracuje duzo i wydajnie
Realizuje się społecznie we wspólnocie
TO naprawde jest Fajne ŻYCIE

A to wszytsko dzieki temu ze kiedys sie nawróciłem i teraz
moje życie na trwale naprawdę wygląda inaczej

Aha tak wiem jestem tzw katolem
Ale co z tego że nim jestem jakie znaczenie ma jakaolwiek łatka
Skoro jestem szczęsliwy
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 11.07.09, 23:44
      Miło spotkać człowieka szczęśliwego :)
      • wesoly01 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 11.07.09, 23:48
        Dzięki za messegae
        Miło
        Czytać co piszesz
        • pocoo Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 07:10
          wesoly01 napisał:

          > Dzięki za messegae
          > Miło
          > Czytać co piszesz
          >
          Ja też jestem szczęśliwa.
          A co to jest szczęście?
    • tytanya Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 07:54
      Phi!
      Napisz to samo za 20 lat, wtedy pogadamy.

      Szczęśliwa od 25 lat niewierząca mężatka. :)

      wesoly01 napisał:

      Skoro jestem szczęsliwy.
      • gucio712 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 11:44
        tytanya napisała:

        > Phi!
        > Napisz to samo za 20 lat, wtedy pogadamy.
        >
        > Szczęśliwa od 25 lat niewierząca mężatka. :)
        >
        >
        to samo chciałem napisać byłaś pierwsza
        Szczęsliwy od 20 lat niewierzący mąż
        • tytanya Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 12:34
          :)
          gucio712 napisał:

          > tytanya napisała:
          >
          > > Phi!
          > > Napisz to samo za 20 lat, wtedy pogadamy.
          > >
          > > Szczęśliwa od 25 lat niewierząca mężatka. :)
          > >
          > >
          > to samo chciałem napisać byłaś pierwsza
          > Szczęsliwy od 20 lat niewierzący mąż
          >
          >
    • jagoo Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 07:58
      Wiara nie ma z tym wszystkim nic wspólnego, nawet jesli tobie tak
      się wydaje.
    • piwi77 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 10:36
      Jedyna rzecz, do której mnie przekonałeś, to ta, że jesteś głęboko
      religijny. Charakterystyczne jest u takich ludzi przekonanie o
      własnej bezbłędności, prawości, słuszności własnego postępowania.
      Brak u nich wątpliwości, wahania, niepewności. Nie ma zapewne w
      Twoim życiu miejsca na rację innych, masz ją zawsze tylko Ty.
      • rambo_pl Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 13:09
        Piwi, jak zwykle jako płaszczak mentalny musi dodać swoje podrobione 5 pięć groszy.
        • migreniasta Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 13:15
          Czasem są to brakujące groszaki do pełnej sumy......
        • piwi77 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 13:20
          rambo_pl napisał:

          > Piwi, jak zwykle jako płaszczak mentalny musi dodać swoje
          > podrobione 5 pięć groszy.

          Wszystko co Bóg stworzył, w tym płaszczak mentalny, ma prawo do
          życia i postępowania zgodnie z zamysłem Stwórcy. Nie uważasz?
          • migreniasta Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 13:25
            Łoj Piwi.... Za trudnawe pytanie zadałeś. Lepiej byłoby zapytać:
            po wodzie pływa -kaczka się nazywa. Co to?
          • rambo_pl Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 13:53
            Ciągle bredzisz o jakiś prawach.(skrzywienie zawodowe z pracy w MO?) Z ubitej
            przez ciebie piany na forum Kwaśniewska mogłaby bezami wykarmić wszystkich
            antyklerykałów w Polsce. Najpierw obowiązki, a potem prawa.
            • arek103 Prawa a obowiazki 20.08.09, 17:44
              rambo_pl napisał:

              ...
              > Najpierw obowiązki, a potem prawa.

              Jakie mianowicie obowiazki i jakie prawa? I co z czlowiekiem, ktory nie ma
              obowiazkow. Nie ma on zadnych praw? Nie ma np. prawa do zycia i mozna go zabic?
              Raczej najpierw prawa, potem obowiazki.
    • bysiu.dominator będziesz smażył się w piekle 12.07.09, 10:40
      za to ru...ie bez ślubu
      • pocoo Re: będziesz smażył się w piekle 12.07.09, 11:45
        bysiu.dominator napisał:

        > za to ru...ie bez ślubu

        Ja chcę do piekła i nie wiem co mam zrobić? Moja córka uznała , że jest z
        niepokalanego poczęcia ,to znaczy ,że ja jestem wiecznie dziewicą.Rozpacz mnie
        ogarnia.
    • matylda1001 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 12.07.09, 12:16
      Oczywiście, że nie potrzeba nawrócenia, żeby człowiek czuł się
      szczęśliwym, czy w małżeństwie, czy tak w ogóle. Kiedy człowiek
      czuje się szczęśliwym? myślę, że wtedy, gdy realizuje swoje
      marzenia, gdy jest mu dobrze z tym, co go otacza, gdy widzi
      zadowolenie u tych, którzy razem z nim dzielą to szczęście. Jeżeli
      ktoś uważa, że jego szczęście pochodzi od Boga, to nie ma w tym
      niczego złego. Każda motywacja jest dobra żeby przejść przez życie
      uczciwie i pozostawić po sobie dobre wspomnienia.
    • migreniasta To całkowicie bez znaczenia czy małżeństwo 12.07.09, 12:54
      jest zawarte w kościele czy w wigwamie.
      DFla mnie wzorem wszelakich cnót jest para pawiagutanów smyrających się po
      plecach w cieniu bananowca.
    • Gość: byś kiepska prowokacja IP: *.multimo.pl 12.07.09, 13:15
      nieszczęśliwegoo katola
    • katrina_bush wyemancypowany lewicowy facet, brawo ! 12.07.09, 15:17
      wesoly01 napisał:

      >
      > Zachwycam się swoją żoną
      > Zajmuje sie dziećmi
      > Zajmuje sie domem
      > Pracuje duzo i wydajnie
      > Realizuje się społecznie we wspólnocie
      > TO naprawde jest Fajne ŻYCIE
      >


      wyemancypowany lewicowy facet: traktuje żonę jak partnerkę, dzieli się z żoną
      obowiązkami domowymi, udziela się społecznie

      brawo ! tak trzymać !
      • wesoly01 Re: wyemancypowany lewicowy facet, brawo ! 19.07.09, 11:06
        Witam
        Tu wesoly01
        nigdy nie uważałem sie za lewicowca raczej za
        radykała
        • Gość: Kingston Re: wyemancypowany lewicowy facet, brawo ! IP: *.t-mobile.co.uk 19.07.09, 11:13
          Witaj,
          Tu Kingston.
          Podany przez Ciebie zestaw cnot malzenskich
          ma nie wiele wspolnego
          z tradycyjnym modelem rodziny katolickiej.
          W katolicyzmie kobieta winna stac za swym mezem
          a nie byc jakims partnerem.
    • kolter_one Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 19.07.09, 11:25
      wesoly01 napisał:

      > Zajmuje sie dziećmi
      > Zajmuje sie domem
      > Pracuje duzo i wydajnie
      > Realizuje się społecznie we wspólnocie

      Oj wesoły dupisz mi tu moherowy bracie !!, bo albo dużo pracujesz i zajmujesz
      się sektą ,albo zajmujesz się dziećmi,przez godzinę dziennie ::))) !!
      • wesoly01 O małżeństwie Tego się nie da czytać 13.08.09, 23:16
        Cześc
        Dzieki za linka słuchałem kiedyś Megadeath
        Fajnie sobie znowu to przypomnieć

        Z moherem nie ma nic współnego poza tym że kiedyś babaci rozplatałem
        poplątane nici chyba do swetrów szalików itp.

        Pracuje dużo , faktycznie czasami do 10 h dziennie
        Zajmuje się sekta niezupełnie
        To co tworzę z innymi nie jest napewno sektą
        Nogdy takie coś się u nas nie zdarzyło żeby nas oskarżyć o sekte
        Za to zdarzyło się dużo dobrego
        Mozemy o tym porozmawiac
        • kolter-one Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 13.08.09, 23:53
          wesoly01 napisał:

          > Dzieki za linka słuchałem kiedyś Megadeath

          Ja do dziś ich słucham .

          > Nogdy takie coś się u nas nie zdarzyło żeby nas oskarżyć o sekte
          > Za to zdarzyło się dużo dobrego
          > Mozemy o tym porozmawiac

          No to dawaj ,a poczekaj skikne do lodówki po browarka :)
    • sar.a28 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 23.07.09, 11:39
      zycze szczescia na dalsze lata.
    • paco_lopez Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 13.08.09, 23:45
      rzeczywiście nie da się tego czytać. moi rodzice się nie rozwiedli.
      ojca nic nie zgubiło ani wódka ani papierosy. sam pije jak jest
      okazja. jak się trafi coś do palenia to pale. nie udzielam się we
      wspólnocie. nie jestem katolem. nie bije dzieci. z żoną wpadłem
      przed wyjazdem do chorwacji. i jak się wyśpię a polska wygra mecz
      tez jestem szczęśliwy. jakbym się zachwycał żoną ciagle to by się
      porzygała. spróbuję zobaczę.
      • wesoly01 Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać 19.08.09, 23:04
        no fajnie
        że miałes spoko rodzine nie wszyscy mieli
        tyle szczęscia

        A co z tej trzw wpadki wyszło ?
        Syn , córka

        Bo bycie ojcem to fajna rzecz
    • Gość: Malinowski Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.09, 00:42
      Nareszcie wesoły jakiś normalny na tym forum, a nie pojeba..y,którzy
      sami nie wiedzą czego chcą. Gratuluje rodziny i życzę wszystkiego
      dobrego.
    • Gość: Anka Re: O małżeństwie Tego się nie da czytać IP: *.chello.pl 20.08.09, 00:44
      Mam podobne doświadczenia z dzieciństwa, rozwód i 'szaleństwa' rodziców,
      powiedziałam sobie że ja się nie rozwiodę, na szczęście znalazłam człowieka o
      podobnych poglądach, jesteśmy katolami czego o moich rodzicach nie można
      powiedzieć, a im dłużej trwa nasze małżeństwo tym jest lepsze. Widzę swoich
      znajomych, którzy z kolejną żoną powtarzają te same etapy kryzysów co z
      pierwszą, mogę się tylko cieszyć, że tak się moje życie potoczyło.
      • wesoly01 Rozwód rodziców 30.08.09, 22:19
        Hej ANka
        Dziękuje że odpisałaś

        Wiesz co mam podobne doświadczenia jak ty
        Niestety wielu moich znajomych ma już porozbijane rodziny
        Chociaż jak je zakładali było OK

        Niedawno mój naprawdę dobry kolega rozstał się ze swoją dziewczyną
        po ponad 11 latach bycia razem
        Kurde dla mnie to katastrofa życiowa

        Mi się nic nie rozpada
        Nie wiem jak bedzie za 20 lata ale
        z łaską bożą sądze ze będzie dobrze
    • arek103 Jedno tu sie nie zgadza :) 20.08.09, 17:42
      wesoly01 napisał:

      ...
      > Skoro jestem szczęsliwy

      Wszystkie powyzej podane przez ciebie informacje moga byc jak najbardziej
      prawdziwe, ale jedna wyglada na zwykle klamstwo. Mianowicie ta, ze jestes
      szczesliwy. Z twojego postu bije jakis dziwny smutek i jednoczesnie widac w nim
      sztucznosc. Ludzie szczesliwi nigdy nie pisza w taki sposob. I ten niepasujacy
      nick. Wesolkowaty moze jak najbardziej jestes ale na szczesliwego nie wygladasz.
      • wesoly01 Re: Jedno tu sie nie zgadza :) 30.08.09, 22:16
        E kurde nie zgadzam się z drogim kolega
        Może po prostu inaczej pojmujemy szczęscie

        Po prostu jestem szczęśliwy i tyle
        na to się składa wiele rzeczy
        Ale jak przyjdzie kontrola z Zusu to mzoe bede miał kłopoty bo oni zawsze to robią ]

        i będe mniej

        Ale szcżęsliwy jestem
        Jaki smutek z tego bije ?
        Opisz dokłądniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka