dzika.syberia 15.07.09, 08:16 Atrakcje urlopu w Zakopanem: tiny.pl/hhtqz Czy w takich sytuacjach sama wrażliwość "dobrych" ludzi wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lernakow Re: A może w góry? 15.07.09, 08:28 Fragment z artykułu (wypowiedź pani z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami: Na takie zdarzenia trzeba reagować między innymi dlatego, że nigdy nie wiadomo, czy ktoś, kto jest w stanie zrobić coś tak okrutnego zwierzęciu, nie podniesie kiedyś ręki na człowieka. I wysłać sprawcę na kompleksowe badania, bo nie wiadomo, czy ktoś, kto jest w stanie zrobić coś tak okrutnego zwierzęciu, nie ma wirusowego zapalenia wątroby, albo raka. No nie wiadomo - co poradzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika.syberia Re: A może w góry? 15.07.09, 08:52 Aby złagodzić cierpienie zwierząt i poprawić moralną kondycję osobników zamieszkujących nasz kraj, proponuję prowadzenie intensywniejszej edukacji ludzi (nie tylko młodzieży w szkołach) oraz konsekwentne egzekwowanie stosownych przepisów (już są takowe). Bo przecież ludzie z natury nie są całkowicie źli. Przeważnie wystarczy im tylko przypomnieć, że jednak ich serca są z natury dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: A może w góry? 15.07.09, 08:56 dzika.syberia napisała: > Aby złagodzić cierpienie zwierząt i poprawić moralną kondycję > osobników zamieszkujących nasz kraj, proponuję prowadzenie > intensywniejszej edukacji ludzi (nie tylko młodzieży w szkołach) > Jeśli chodzi o edukację w zakresie moralnej kondycji to - niezależnie od moralności, pochodzenia, przekonań i przynależności szkolących - wolałbym, żeby to się odbywało za prywatne pieniądze, w prywatnych obiektach i w czasie wolnym edukowanych. > oraz konsekwentne egzekwowanie stosownych przepisów > (już są takowe). > Jestem jak najbardziej za. > Bo przecież ludzie z natury nie są całkowicie źli. > Przeważnie wystarczy im tylko przypomnieć, że jednak > ich serca są z natury dobre :) > Dobrzy też nie są z natury. Nijacy tacy są. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika.syberia Re: A może w góry? 15.07.09, 09:06 lernakow napisał: > dzika.syberia napisała: > > Jeśli chodzi o edukację w zakresie moralnej kondycji to - niezależnie od moralności, pochodzenia, przekonań i przynależności szkolących - wolałbym, żeby to się odbywało za prywatne pieniądze, w prywatnych obiektach i w czasie wolnym edukowanych. Przecież już prawie wszystko mamy sprywatyzowane, przecież dążymy do jakiegoś tam kapitalizmu, niby dążymy. Przecież, gdzie spojrzysz, to "prywaciarze" są, multum ich jest, bo podobno tak jest lepiej, bo podobno tak ludzie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: A może w góry? 15.07.09, 09:16 dzika.syberia napisała: > Przecież już prawie wszystko mamy sprywatyzowane, > A jednak część edukacji ideologicznej odbywa się w szkołach publicznych i za publiczne pieniądze. > Przecież, gdzie spojrzysz, to "prywaciarze" są, multum ich jest, > bo podobno tak jest lepiej, bo podobno tak ludzie chcą. > Ale to źle, czy dobrze? Ludzie tak chcą, czy "podobno tak chcą"? Czego chcą ludzie - tak naprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
dzika.syberia Re: A może w góry? 15.07.09, 09:23 lernakow napisał: > dzika.syberia napisała: > A jednak część edukacji ideologicznej odbywa się w szkołach publicznych i za publiczne pieniądze. Pozostaje sprawą definicji, co to jest "edukacja ideologiczna". > Czego chcą ludzie - tak naprawdę? Chleba i igrzysk - to jedni. A inni... sam się domyślasz. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: A może w góry? 15.07.09, 09:28 Jej, jak ja bym chciał tak wszystko wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: A może w góry? 15.07.09, 16:51 "proponuję prowadzenie intensywniejszej edukacji ludzi (nie tylko młodzieży w szkołach)" W zakresie zgubnego wpływu żarcia kapusty na mózg i szkodliwości pierdzenia metanem, czy zbawiennych skutków odżywiania się soją wpływających na przegęszczenie krowich stad? Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Do hypatia69 15.07.09, 17:03 hypatia69 napisała: Ależ ty jesteś niegrzeczna :((( Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Do hypatia69 15.07.09, 17:07 Ja niegrzeczna? <wielkie_gały> A czym to się objawia? Odpowiedz Link Zgłoś
irek.cz Podstawowy krok 15.07.09, 09:58 "Ludzie" starają się usprawiedliwić swoje okrucieństwo, mówiąc, iż prawo tego nie zabrania, iż taki jest kulturowy zwyczaj. iż taka jest człowiecza natura... Niemniej zbrodnia nie przestaje być zbrodnią dlatego tylko, że ją wielu popełnia albo, że ją wielu toleruje. Jak ma zrozumieć dziecko "Nie zabijaj", skoro interpretacja tego pięknego przesłania jest mu podawana w postaci mięsa na talerzu? Weganizm/wegetarianizm jest podstawowym i pierwszym krokiem do złagodzenia krzywdzenia i wojen w tym świecie. To jest oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Podstawowy krok 15.07.09, 10:09 irek.cz napisał: > Niemniej zbrodnia nie przestaje być zbrodnią dlatego tylko, > że ją wielu popełnia albo, że ją wielu toleruje. > To zależy jak wielu. Zbrodnia jest pojęciem kulturowym - w różnych kręgach różne rzeczy uchodzą za zbrodnię. > Jak ma zrozumieć dziecko "Nie zabijaj", skoro interpretacja > tego pięknego przesłania jest mu podawana w postaci mięsa > na talerzu? > Nie da się nie zabijać absolutnie. Rozdeptujesz jakieś robaczki, trujesz bakterie w swojej toalecie i w jamie ustnej. Można co najwyżej ustalić granicę: nie zabijam ludzi, nie zabijam ssaków, nie zabijam organizmów złożonych z co najmniej 10 mln komórek. Każda z nich będzie jednak granicą arbitralną, a nie absolutnym, ponadczasowym wyznacznikiem. > Weganizm/wegetarianizm jest podstawowym i pierwszym krokiem > do złagodzenia krzywdzenia i wojen w tym świecie. > To jest oczywiste. > Przykład wegetarianina Hitlera jest najlepszym dowodem tej oczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
irek.cz Ech... 15.07.09, 10:28 lernakow napisał: > irek.cz napisał: > > Przykład wegetarianina Hitlera jest najlepszym dowodem tej oczywistości. > Otóż Hitler nie był wegetarianinem. Powtarzasz mity lansowane przez mięsożerców. Czytałeś teksty Roberta Payne, historyka opisującego nazistowskie Niemcy? Polecam również: Charles Pattersos, Wieczna Treblinka, Opole 2003. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares Re: Ech... IP: 212.106.21.* 15.07.09, 10:35 Polecam do przeczytania również tą lekturę: skocz.pl/lepszy.swiat Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Ech... 15.07.09, 10:40 irek.cz napisał: > Otóż Hitler nie był wegetarianinem. > Uważał się za wegetarianina. Promował dietę wegetariańską. Okazjonalnie jadał niektóre rodzaje mięsa. Szczegóły - wraz ze źródłami i cytatami tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Adolf_Hitler%27s_vegetarianism > Powtarzasz mity lansowane przez mięsożerców. > Jeśli chodzi o lansowanie mitów, to celują w tym wegeaktywiści. Oczywiście do reszty postu się nie odniosłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares Re: Ech... IP: 212.106.21.* 15.07.09, 10:42 Nie odniósł się pewnie dlatego, że wskutek diety pamięć go zawodzi. Po prostu nie ogarnia tak dużych całości. Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak111 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 18:02 lernakow napisał: > > > Przykład wegetarianina Hitlera jest najlepszym dowodem tej oczywistości. > ............ Hitler nie był wegetarianienm Nie rozumiesz podstawowych pojęc. - Osoba która z powodów gastrycznych jest okresowo na diecie bezmiesnej nie jest wegetarianinem. " Atak " Hitlerem to typowa zagrywka fanatyków anty-vege czy oósb uprzedzonych do wegetarianizmu. To wredna zagrywka - to tak jakby ktos nadał przedszkolu nazwę "imienia Adolfa Hitlera" a na protesty odpowiadał: o co chodzi . przecież Hiler lubił dzieci są zdjecia Hitlera z dziećmi , gdy się do nich uśmiecha- nalezy mu sie Order usmiechu" Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Podstawowy krok 15.07.09, 18:27 brumbak111 napisał: > Hitler nie był wegetarianienm > Nie rozumiesz podstawowych pojęc. > - Osoba która z powodów gastrycznych jest okresowo > na diecie bezmiesnej nie jest wegetarianinem. > Likowałem obszerny materiał. W nim cytaty. Oto jeden z nich: []i"One may regret living at a period when it's impossible to form an idea of the shape the world of the future will assume. But there's one thing I can predict to eaters of meat: the world of the future will be vegetarian."[/i] To mi wygląda na wegetarianizm ideowy, nie gastryczny. Nawet, jeśli czasem jadał mięso (a jadał). Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak111 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 18:34 lernakow napisał: > Likowałem obszerny materiał. W nim cytaty. Oto jeden z nich: > []i"One may regret living at a period when it's impossible to form an idea of the shape the world of the future will assume. But there's one thing I can predi > ct to eaters of meat: the world of the future will be vegetarian."[/i] > To mi wygląda na wegetarianizm ideowy, nie gastryczny. Nawet, jeśli czasem jada > ł mięso (a jadał). > ......... nie to jakieś przypisywane mu zdanie nigdzie indzej nie odnotowane bo to nie sa poglady ani słowa Hitlera Na temat miesożerstwa Hitlera jego okrucieństwa (takze) wobec zwierząt na temat mitu ukutego przez Goeebblesa na temat rzekomego ascetyzmu Hitlera jest dosć materialów w necie i po polsku i po angielsku poczytaj i nie powtarzaj bzdur Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Podstawowy krok 15.07.09, 18:44 brumbak111 napisał: > nie to jakieś przypisywane mu zdanie > nigdzie indzej nie odnotowane > Stenogram z rozmowy. Gdzie ma być jeszcze odnotowane? > to nie sa poglady ani słowa Hitlera > Bo nie pasują do Twojej wizji niewinnych wegetarian i krwiożerczych (par excellence) mięsożerców? A tu zonk - linia podziału się nie pokrywa. > na temat mitu ukutego przez Goeebblesa na temat > rzekomego ascetyzmu Hitlera > jest dosć materialów w necie i po polsku i po angielsku > poczytaj i nie powtarzaj bzdur > Skoro jest dość, to czemu nie linkujesz? I jak potencjalna prawdziwość zdania "Goebbels starał się promować wizerunek Hitlera jako ascety" neguje prawdziwość przytoczonego przeze mnie cytatu? Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak111 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 18:54 lernakow napisał: ne > > > Stenogram z rozmowy. Gdzie ma być jeszcze odnotowane? ............ jest rożnica czy jakiś niby news podaje jedno xródlo czy kilka taka deklaracja ideologiuczna nie padal z ust Hitlera z dwóch powodow: nie istniala w jego glowie - jego poglądy byly zupelnie inne - gdyby , powtarzam gdyby padła- to byłby tez dalszy ciąg takie czy podobne wypowiedzi miałyby miejsce a nie miały powtarzasz kłamstwo > Skoro jest dość, to czemu nie linkujesz? .......... no to linkuję: michaelbluejay.com/veg/hitler.html The Hitler Book, about Hitler's daily routine in 1944: "After midnight [Eva] would direct that there should be another light snack of turtle soup, sandwiches, and sausages." (source) jadał kielbaski zupe żolwiową www.naturalnews.com/025163_Hitler_vegetarian_vegetarianism.html In none of Hitler's speeches or writing did Hitler state he was a vegetarian or speak in favor of vegetarianism. w żadnej swej mowie ani pismach Hitler nie stweirdzil iż jest wegetarianinem lub że jest za wegetarianizmem Biographers who wrote about Hitler (and who knew him quite well on a personal basis) openly describe his love for Bavarian sausages and game pie ("game" meaning wild meat from birds and other creatu biografowie którzy go znali pisza iz bardzo lubil bawarskie kielbaski i potrawy z dzikiego ptactwa jest tego pełno Myth busted mit że Hitler byl wegetarianinem zostal obalony Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Podstawowy krok 15.07.09, 20:15 brumbak111 napisał: > jest rożnica czy jakiś niby news podaje jedno xródlo czy kilka > Twoje cytaty też pochodzą z pojedynczych źródeł. Wspomnienie jakieś osoby, lub zapis z rozmowy w cztery oczu, lub w wąskim gronie to źródła pojedyncze i nigdy inne nie będą. > taka deklaracja ideologiuczna nie padal z ust Hitlera > z dwóch powodow: > nie istniala w jego glowie - jego poglądy byly zupelnie inne > - gdyby , powtarzam gdyby padła- to byłby tez dalszy ciąg > takie czy podobne wypowiedzi miałyby miejsce a nie miały > To jest gdybanie. Jedno gdybanie o tym, co Hitler miał w głowie (no przecież nie mógł mieć tego, co ja!), drugie o powtórkach - powtórki były, bo i inni ludzie wspominają podobne rozmowy z Hitlerem - świadectwa w podanym przeze mnie linku. > mit że Hitler byl wegetarianinem zostal obalony > Jadał mięso. Pisałem o tym. Bardzo ograniczał jedzenie go, podobno ze względu na jakąś koncepcję aryjskiego jedzenia - nie z miłości do zwierząt. Nie wygłaszał publicznych mów na temat wegetarianizmu, podobnie jak nie uczestniczył w publicznej degustacji mięs. Miał swoją ścieżkę gdzieś pomiędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak111 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 23:27 lernakow napisał: > Twoje cytaty też pochodzą z pojedynczych źródeł. > Wspomnienie jakieś osoby, lub zapis z rozmowy w cztery oczu, lub w wąskim groni > e to źródła pojedyncze i nigdy inne nie będą. ....... nie zrozumiałeś czyms innym jest 1. ( jedno) xródlo a czym innym kilka czy kilkanascie niezeleżnych relacji jest wiele niezależnych relacji wspomnień osób które znaly Hitlera potweirdzjaćych że jadal kielbaski, wątróbkę dzikie ptactwo etc > To jest gdybanie. Jedno gdybanie o tym, co Hitler miał w głowie (no przecież ni > e mógł mieć tego, co ja!), drugie o powtórkach - powtórki były, bo i inni ludzi > e wspominają podobne rozmowy z Hitlerem - świadectwa w podanym przeze mnie linku. ............... ty gdybasz i przypisujesz absurdalne cechy Hitlerowi - Hitler vege to tak jak Sw.Franiczszek - wielokrotny morderca ( przepraszam osoby którym bliski jesrt św, Franciszek - użyełm jego imeinia tylko dla zilustrowania tego absurdu z Hitlerem) > > > mit że Hitler byl wegetarianinem zostal obalony > > > Jadał mięso. Pisałem o tym. Bardzo ograniczał jedzenie go, podobno ze względu na jakąś koncepcję aryjskiego jedzenia - nie z miłości do zwierząt. . jadal mieso I i nie tylko) wieć nie lacz go z wegetarianami może łacz go np. z rzeźnikami Hitler patron rzeźników- to już ma jakiś niewielki sens Odpowiedz Link Zgłoś
lernakow Re: Podstawowy krok 16.07.09, 06:18 brumbak111 napisał: > nie zrozumiałeś > czyms innym jest > 1. ( jedno) xródlo > a czym innym kilka czy kilkanascie niezeleżnych relacji > Ktoś nie zrozumiał. Na wegedeklaracje Hitlera też jest co najmniej kilka niezależnych relacji. Pochodzą z pojedynczych źródeł, każde świadczy o innej wypowiedzi, ale w sumie tworzą obraz człowieka, który promował i praktykował daleko idące ograniczenie jedzenia mięsa. Wegeaktywiści też ostatnio zachwycali się ideą bezmięsnych poniedziałków - Hitler doszedł dalej. > ty gdybasz i przypisujesz absurdalne cechy Hitlerowi > Nie gdybam - powołuję się na relację. Nie piszę "Hitler nie mógł myśleć tak", albo "Hitler z pewnością myślał tak". To Twoje podwórko i poziom argumentacji. > - Hitler vege to tak jak > Sw.Franiczszek - wielokrotny morderca > Bzdura. Wege to nie kompleks światłych poglądów, których nigdy nie zbruka myśl zbrodnicza. To usuwanie mięsa z diety. Z powodów gastrycznych, z miłości do zwierząt, dla wegańskiego partnera, czy wreszcie w związku z ideą "cóż to takiego ci Ariowie jadali w przeciwieństwie do Żydów". Twierdzenie, że zbrodniarz nie mógł być wegetarianinem, to jak mówienie, że zbrodniarz nie mógł zachwycać się operą. > jadal mieso I i nie tylko) > Nie tylko. Jadał przeważnie warzywa, owoce i płatki. > wieć nie lacz go z wegetarianami > Sam się łączył. Nawet, jeśli diety tej nie przestrzegał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares Re: Podstawowy krok IP: 212.106.21.* 15.07.09, 10:11 Ja osobiście nie staram się niczego usprawiedliwiać. Jedzenie mięsa wcale nie jest okrutne, zabijanie zwierząt w humanitarny sposób (np. poprzez odrąbanie kurczakowi główki siekierką, co wielokrotnie sam uskuteczniałem u moich dziadków na wsi) też nie jest okrutne. Nawet świniobicie nie jest okrutne, bo najpierw ogłusza się świniaka , waląc go siekierką między klapnięte uszka. A w profesjonalnych rzeźniach, gdzie się traktuje przyszełe befsztyki prądem, to już jest pełen luksus. Sam bym wolał w taki sposób zakończyć życie zamiast męczyć się tygodniami w jakimś szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 17:00 "Nie morduj", a nie "nie zabijaj". Dajesz dziecku żywe mięso na talerzu? To faktycznie chore... Moje potomstwo dostaje już martwe mięso, nie musi go osobiście zabijać. Chociaż jest uczestniczką przedwigilijnego mordu rytualnego na karpiach. Weganizm/wegetarianizm mi nie przeszkadza. W cudzym wydaniu. Wkurza mnie Wasza cholerna agitacja. A facet z artykułu psy zakopał, nie zeżarł. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: Podstawowy krok 15.07.09, 17:07 hypatia69 napisała: > "Nie morduj", a nie "nie zabijaj". Nie poprawiaj, jeśli nie wiesz. Wielu już było takich, co przeinaczali słowa wartościowych przekazów. Dlatego jest, jak jest. > Moje potomstwo dostaje już martwe mięso, nie musi go osobiście zabijać. Chociaż jest uczestniczką przedwigilijnego mordu rytualnego na karpiach. Wielka szkoda... > Wkurza mnie Wasza cholerna agitacja. No, co ty? Spoko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 17:17 "Nie poprawiaj, jeśli nie wiesz." No właśnie wiem. "Wielka szkoda..." Bo? "No, co ty? Spoko ;)" No właśnie nie. Tłuczecie pianę i nawet nie macie logicznych argumentów. A powtarza się to zbyt często jak na moje potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: Podstawowy krok 15.07.09, 17:18 hypatia69 napisała: > No właśnie wiem. Nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Podstawowy krok 15.07.09, 17:19 Poczytaj Biblię w oryginale, zamiast bredzić, OK? Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: Podstawowy krok 15.07.09, 17:21 hypatia69 napisała: > Poczytaj Biblię w oryginale, zamiast bredzić, OK? Nie muszę, znam. Ale, ale - skąd wiesz, że chodzi o Biblię? No widzisz, nie wiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Podstawowy krok 16.07.09, 07:55 Ala, bodnij się, co? Jeśli prawo boskie sprzed paru tysięcy lat jest Ci obojętne, a odmawiasz mi solidnego posiłku, to znaczy, że ten metan z flaków Ci w nieodpowiednią stronę uderzył i chyba nie mam z Tobą o czym rozmawiać. Znasz Biblię po hebrajsku? Gratuluję. I jednak wiem, o co chodzi: o kretyńską agitację. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: Podstawowy krok 16.07.09, 10:42 hypatia69 napisała: > Ala, bodnij się, co? Chyba inni lepiej to potrafią ;) forum.gazeta.pl/forum/w,29,97857015,97898791,Re_A_moze_by_tak.html Odpowiedz Link Zgłoś
irek.cz A może by tak 15.07.09, 10:30 A może by tak nie przyjeżdżać na wywczasy do takich baców? Ignorować ich i już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares Re: A może by tak IP: 212.106.21.* 15.07.09, 10:37 Do baców w ogóle nie należy jeździć, bo są mięsożerni. Nie ma wśród nich ani jednego wege. Należy jeździć na wczasy do lasu, by tam bratać się ze zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś
mieciu.zawodowiec Re: A może by tak 15.07.09, 13:48 Gość portalu: ares napisał(a): > Do baców w ogóle nie należy jeździć, bo są mięsożerni. Nie ma wśród nich ani jednego wege. Wśród rybaków jest podobnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: A może by tak 15.07.09, 17:19 A wędkarze i myśliwi to już w ogóle świnie, nie ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: A może by tak 15.07.09, 17:19 hypatia69 napisała: > A wędkarze i myśliwi to już w ogóle świnie, nie ludzie... Dlaczego obrażasz świnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: A może by tak 16.07.09, 10:29 hypatia69 napisała: > Bo jestem starą, dygresyjną krową. O! A sądziłam, że mimo wszystko jesteś człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: A może by tak 16.07.09, 10:33 No to się pomyliłaś. Masz pecha. Nie pierwszy raz zresztą. To musi być wielkie nieszczęście zostać wegeagitatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa Re: A może by tak 16.07.09, 10:39 hypatia69 napisała: > No to się pomyliłaś. Masz pecha. Nie pierwszy raz zresztą. To musi być wielkie nieszczęście zostać wegeagitatorem. No to: Muuu... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: A może by tak 16.07.09, 11:00 Zbrakło argumentów? Za dużo kapusty. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ma.psa nibywrażliwość 16.07.09, 10:35 dzika.syberia napisała: > Czy w takich sytuacjach sama wrażliwość "dobrych" ludzi wystarcza? Właśnie. Podobno działo się to na oczach ludzi. Co oni wtedy robili? Przyglądali się temu? A może tak zwany cykor ich obleciał na widok gazdy wywijającego zakrwawioną siekierą, łopatą, czy podobnym narzędziem? Tak, okazuje się, że nibywrażliwość tak zwanych dobrych ludzi w tym świecie nie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś