mjot1
23.07.09, 12:06
W podsumowaniu statystyki zamieszczonej na stronie Policji
www.policja.pl/portal/pol/71/37920/Podsumowanie_2008_roku.html
czytamy:
W 2008 roku na polskich drogach było bezpieczniej. W porównaniu do
2007r. odnotowano mniej wypadków, zabitych, rannych. Mniej
odnotowano również kolizji. Niestety nie zmniejszyła się liczba
kierowców będących pod wpływem alkoholu.
- spadek wypadków o 482, tj. o – 1%,
- spadek liczby zabitych o 146 osób, tj. o – 2,6%,
- spadek liczby rannych o 1 127 osób, tj. o – 1,8%,
- spadek zgłoszonych kolizji o 5 414, tj. o – 1,4%.
W 2008 roku, w porównaniu z rokiem 2007 nastąpił wzrost o 9 266
liczby ujawnionych kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu
(w stanie po użyciu oraz w stanie nietrzeźwości) tj. o 5,8%.
Jasno z zestawień wynika, że wzrost liczby kierowców będących „pod
wpływem” skutkował wyraźnym spadkiem wypadków!
Tych 9266 „nawalonych” przyczyniło się do uratowania życia i zdrowia
1273 użytkowników naszych dróg. Czyli statystycznie rzecz ujmując by
uratować jednego człowieka musi się urżnąć śr. 7,28 innych.
Hm… Czy zdrowie a już szczególnie życie człowieka nie jest warte
tych kilku flach wódy?
A były wszak czasy, gdy „stan wskazujący” okolicznością był
łagodzącą...
Najniższe ukłony! M.J.