29.07.09, 21:43
Dzisiaj przez kierownicę. Najważniejsze to się w porę oddzielić od roweru.
Prawie się udało, tylko sobie dolne kończynki przetarłem. Gdyby nie ten
asfalt, to byłoby całkiem dobrze, bo potem na trawce to już tylko półtora
przewrotu wprzód i wyhamowałem. No nic, do soboty trzeba będzie wyklepać bolid. :)
Obserwuj wątek
    • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 21:48
      i wygarbowac skore:D
      • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 21:56
        17lipiec1976 napisała:

        > i wygarbowac skore:D

        A nie. Zakleiłem plastrami. Dolna część mnie wygląda jak po wojnie. :D
        • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 21:57
          to nie trzeba Ci udzielac I pomocy??
          :D
          • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 21:58
            Siostry miłosierdzia z obfitym biustem zawsze mile widziane. :D
    • mabiwy Re: Fikłem 29.07.09, 21:50
      zdolnyś niesłychanie, ważne żeś pozbierał członki!
      • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 21:57
        No, rzadko mi się to zdarza, ostatni raz z 5 lat temu. Za szybko jechałem i mnie
        wyniosło na zakręcie.
        • mabiwy Re: Fikłem 29.07.09, 21:59
          a ja się zagapiłem i jakieś krzczysko tuż przed nosem mi wyrosło,
          efekt podobny jak u Ciebie, tylko w kolczaste w padłem, ale
          jednoślad nietknięty ;)
          • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 22:14
            Mój też będzie żył. Trochę rys przybyło, ale siodło już ustawiłem, tylko
            kierownicę znowu trzeba wyregulować, bo tak na czuja ustawiłem i nie trzyma kąta
            prostego z osią. Koła chyba nietknięte. Zobaczę jutro.
        • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 22:00
          przedwczoraj widzialam takiego co go wyniosło na zakrecie na Grojeckiej, ale
          jechal samochodem. zarzucilo go w przystanek, scial betonowa latarnie i
          poturbowal dzieciaka.
          • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 22:16
            O, to nieprzyjemne. Jednak moja akcja była bezpieczniejsza, bo w parku i byłem
            sam. Jak jest gęsto to jeżdżę wolniej. Znaczy rowerem. ;)
    • twardycukierek Re: Fikłem 29.07.09, 22:31
      Witalne organy w porządku? :)
      • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 22:36
        No właśnie mówię - najważniejsze to jak najszybciej oddzielić się od roweru, bo
        rama jest niebezpiecznie blisko. :D
        • twardycukierek Re: Fikłem 29.07.09, 22:37
          To dobrze, Mille. Miałeś refleks. :)))
          Ta sama zasada w jeździe konnej...
          • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 23:24

            > Ta sama zasada w jeździe konnej...

            No, tylko rower waży z 10 kilo, a koń z pół tony (o ile nie przesadziłem teraz). :D
            • twardycukierek Re: Fikłem 29.07.09, 23:28
              Dokładnie... ostatnio ledwie stopy wyrzuciłam ze strzemion i nurkowałam przez
              powalone drzewo.
              Posiniakowałeś się ale żyć będziesz :* :D
              • evva78 Re: Fikłem 29.07.09, 23:31
                ja próbowałam złapać wiatr w żagiel w poniedziałek - było warto
                nawet mimo kilku siniaków.
              • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 23:54

                > Posiniakowałeś się ale żyć będziesz :* :D

                A siniaków nie mam. Tylko konkretnie sobie zdarłem skórę z dolnych końcówek.
                Dobrze, że miałem rękawiczki, które dotychczas służyły mi głównie do lansu na
                cyklistę, bo to na rękach wylądowałem właśnie na tym asfalcie. :]
        • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 22:41
          no to trzeba bez ramy:D
          • twardycukierek Re: Fikłem 29.07.09, 22:42
            17lipiec1976 napisała:

            > no to trzeba bez ramy:D

            Bez ramy - bez szramy ;))))
          • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 23:23
            17lipiec1976 napisała:

            > no to trzeba bez ramy:D

            Ale to jakoś mało męsko. :]
            • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 23:31
              hmmm
              skoro rama ma byc wyznacznikiem:P
              • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 23:42

                > skoro rama ma byc wyznacznikiem:P

                No ba. Samochód też mam znacznie większy niż potrzebuję. :]
                • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 23:51
                  haha!!!!
                  wiecej wyznacznikow nie pamietam:D
                  • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 23:55

                    > wiecej wyznacznikow nie pamietam:D

                    20-letnia żona, jak facet zbliża się do 50-tki. Ale to jeszcze mam czas. :]
                    • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 23:56
                      hmm myslisz?
                      nie przeceniasz swoich mozliwosci??
                      • milleniusz Re: Fikłem 29.07.09, 23:58

                        > nie przeceniasz swoich mozliwosci??

                        Finansowych? Nie. Za 15 lat będę multimilionerem. :D
                        • 17lipiec1976 Re: Fikłem 29.07.09, 23:59
                          a gdzie w tym wszystkim milosc?
                          • milleniusz Re: Fikłem 30.07.09, 00:01

                            > a gdzie w tym wszystkim milosc?

                            A nie, nie, kto tu mówi o miłości. To transakcja jest. :D
                            • 17lipiec1976 Re: Fikłem 30.07.09, 00:03
                              cos za cos.
                              mozna i tak.
                              :D
                              • milleniusz Re: Fikłem 30.07.09, 00:08
                                Niektórzy utrzymują, że ta cała miłość, to zawsze jest rodzaj handlu. Ja to nie
                                wiem, jeszcze całkiem nie zamieniłem ideały na mamonę, ale kiedyś? Kto wie. :D
                                • 17lipiec1976 Re: Fikłem 30.07.09, 00:11
                                  a ja zyłam ideałami i dostałam porzadnego kopa od zycia. ale juz jest w miare
                                  dobrze, juz posklejane, tylko czasem klej puszcza. ale blizny sa i beda.
                                  • milleniusz Re: Fikłem 30.07.09, 00:25
                                    Bo ideałów nie można przedawkować.

                                    Ale wymądrzać się to każdy potrafi, więc może lepiej już pomilczę w tym temacie.
                                    Kolorowych! :)
    • gapuchna Rany Boskie!!!!!!!!!!! 29.07.09, 23:58
      Ale żyjesz? Kości całe???

      (nie czytam całości - widzę, ze dychasz, Bogu dzięki )
      • milleniusz Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:02
        gapuchna napisała:

        > Ale żyjesz? Kości całe???

        Nie no, pewnie że całe. Żyję i robię dramatyczną oprawę do tej przygody, jak
        widać. :D
        • gapuchna Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:03
          Najważniejsze, ze żebra i kość ogonowa w całości:)))
          • milleniusz Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:05
            Nie no, bez przesady, poleciałem trochę i już, ale nie tak znowu daleko. Jakbym
            się połamał, to bym nie pisał (tak od razu). :D
            • gapuchna Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:13
              Milluś :)))))) - troskam się! Uszanuj! :DDD
            • milleniusz Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:22
              Doceniam. :)
              • gapuchna Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:27
                Boli? Żartuję, ale przykro mi, ze fiknąłeś. Nic miłego w sumie :)
                • milleniusz Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:30
                  A już nie boli. Najbardziej bolało jak musiałem zmyć piasek i ziemię z otarć.
                  Będę żył. :)
                  • gapuchna Re: Rany Boskie!!!!!!!!!!! 30.07.09, 00:46
                    Oj, wiem o czym mówisz. Szkoda mi tych twoich kolanisk :)))
      • lupus76 Kurcze 30.07.09, 09:01
        gapuchna napisała:

        > Ale żyjesz? Kości całe???
        >
        > (nie czytam całości - widzę, ze dychasz, Bogu dzięki )

        Skojarzenia i literówki przekleństwem ludzkości. Trzy razy czytałem Twojego
        posta, za pierwszymi dwoma czytałem zdychasz. Znając zaś Twoją łagodność
        - czytałem do skutku i wychwyciłem swój błąd :)
    • funny_game Re: Fikłem 30.07.09, 08:53
      Dolne koniczynki :)

      A miałeś ze sobą aparat?
      • milleniusz Re: Fikłem 30.07.09, 18:57

        > A miałeś ze sobą aparat?

        Tak, na zębach, ale, całe szczęście, ochroniłem. :D
    • lupus76 Re: Fikłem 30.07.09, 08:58
      Straż Miejska nie ścigała Cię za uszkodzenie powierzchni bitumicznej?
      • milleniusz Re: Fikłem 30.07.09, 19:10
        Nie. Powierzchnia bitumiczna wyszła z kolizji bez szwanku. To nie był równy
        pojedynek!
        • lupus76 Re: Fikłem 30.07.09, 19:22
          Powierzchnia była więc nierówna? :D
          • milleniusz Re: Fikłem 30.07.09, 19:27
            Tak jest! Krawężnik był. Kto to widział w parku krawężnik.
    • milleniusz Spuchło 30.07.09, 19:26
      Ale się zgina. Znaczy działa. Będzie żyć.
      • lupus76 Re: Spuchło 30.07.09, 19:34
        Niedobrze. Lekarza to opuchnięte oglądało?
      • twardycukierek Re: Spuchło 30.07.09, 19:47
        W którym miejscu i ile centymetrów przybyło?
        • milleniusz Re: Spuchło 30.07.09, 20:54
          Dolna koniczynka prawa. Kostka jest mniej koścista, a bardziej mięsista. Ale nie
          boli. Dobra, przestaję już się nad sobą tu roztkliwiać. :)
          • 17lipiec1976 Re: Spuchło 30.07.09, 20:56
            kurcze...
            idz do lekarza, moze trezba bedzie rtg zrobic.
            • milleniusz Re: Spuchło 30.07.09, 21:02
              Nie trzeba, no. Wiem kiedy jestem chory. Już prędzej zakażenia dostanę, niż
              sobie coś złamałem. Ale dzięki za troskę. :]
              • lupus76 Re: Spuchło 30.07.09, 21:05
                Dokładnie o zakażeniu pomyślałem. Mi kiedyś przez zakażenie łapę do gipsu wsadzili.
              • 17lipiec1976 Re: Spuchło 30.07.09, 21:05
                robisz sobie jakies oklady na opuchlizne? masz siniaki?
                smarujesz altacetem? albo czym innym?
                • milleniusz Re: Spuchło 31.07.09, 23:49
                  17lipiec1976 napisała:

                  > robisz sobie jakies oklady na opuchlizne? masz siniaki?
                  > smarujesz altacetem? albo czym innym?

                  Nie. Z tego wszystkiego, to tylko się nad sobą roztkliwiam na tym forum. :D
      • mabiwy Re: Spuchło 30.07.09, 23:23
        milleniusz napisał:

        > Ale się zgina. Znaczy działa. Będzie żyć.

        pewnie stłuczenie, okłady i maści sportowe na początek
        • milleniusz Re: Spuchło 30.07.09, 23:32
          Też mi się wydaje, że to stłuczenie. Na razie trzymam nogę na biurku, może krew
          z niej odpłynie. :)
          • mabiwy Re: Spuchło 30.07.09, 23:51

            myślisz , że w ten sposób mózg się bardziej ukrwi? ;)

            a jak wehikuł ?
            • mabiwy i jak? 31.07.09, 08:39
              stęchło czy zdechło?
              • milleniusz Re: i jak? 31.07.09, 23:48
                mabiwy napisał:

                > stęchło czy zdechło?

                Na wieczór puchnie, rankiem wygląda jak nowe. Dobrze jest. Będzie żyło. :]
          • twardycukierek Re: Spuchło 31.07.09, 09:06
            milleniusz napisał:

            > Też mi się wydaje, że to stłuczenie. Na razie trzymam nogę na biurku, może
            krew z niej odpłynie. :)

            Oby we właściwym kierunku! ;DDD
            • milleniusz Re: Spuchło 01.08.09, 10:59

              > > Na razie trzymam nogę na biurku, może krew z niej odpłynie. :)
              > Oby we właściwym kierunku! ;DDD

              No nie wiem. Oglądałem forum, a nie jakieś kolorowe stronki. :D
              • twardycukierek Re: Spuchło 01.08.09, 11:02
                :DD Oooo przepraszam, czy Szpile nie są stymulujące?

                ;/
                • milleniusz Re: Spuchło 01.08.09, 11:47
                  twardycukierek napisała:

                  > :DD Oooo przepraszam, czy Szpile nie są stymulujące?

                  No nie wszystkie. Wystarczy, że sobie przypomnę moją dość imponującą kolekcję. :D
                  • twardycukierek Re: Spuchło 01.08.09, 12:07
                    Do czegoś jednak stymulowały. Natychmiastowej ewakuacji! ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka