Dodaj do ulubionych

Antyklerykał. Kto zacz?

06.09.09, 15:41
Garść pytań naiwnych
Dlaczego antyklerykał postrzegany jest natychmiast jako lewicowiec
ba! lewak nawet?
Jak to się stało, że antyklerykalizm kojarzony jest z ruchami
lewicowymi li tylko, wręcz został przez nie zawłaszczony?
Czyż ci sprzed stuleci, którzy mieli odwagę kler postrzegać tak jak
na to zasługuje komuchami byli?
Przecie antyklerykalizm jest równie „stary” jak kler.
Czy ktoś, kto komunę traktuje (delikatnie ujmując) z niechęcią nie
ma prawa być antyklerykałem?
I czy antyklerykał musi być z zasady ateistą?
Dlaczego takie obiegowe bzdury traktowane są z powagą niczym „prawdy
objawione”?

Najniższe ukłony!
wszelakie instytucje ideologiczne lekce sobie ważący M.J.
Obserwuj wątek
    • migreniasta Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 15:59
      Jak w paradoksie kłamcy?
      Jeśli kłamca kłamie to kłamie czy mówi prawdę?
      • tlenek_wegla Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 16:34
        Jesli klamie, o tym ze klamie, to mowi prawde....
        • strikemaster Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:05
          > Jesli klamie, o tym ze klamie, to mowi prawde....

          I nie jest przez to kłamcą, czyli kłamie. :)
          • tlenek_wegla Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:07
            Skoro jest klamca, to musi klamac.. Nawet wtedy, kiedy mowi prawde. jest wiec
            soba. Poniewaz klamie.
            • strikemaster Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 00:22
              Ale jeżeli mówi prawdę, że jest kłamcą, to nie kłamie, czyli nie jest kłamcą, czyli jednak kłamie itd. To się nazywa równowaga dynamiczna. :)
    • mason_i_cyklista Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 16:04
      bo antyklerykalizm należy do grona zachowań lewicowych. lewica łączy się z
      komuną więc tak też jest postrzegany. lewicę trzeba oddzielić na lewicę
      ekonomiczną i lewicę poglądowo-społeczną. antyklerykalizm nalezy do zachowań
      lewicy poglądowo-społecznej, a komunizm do lewicy ekonomicznej (komunizm nie w
      wydaniu zsrr i prl, tylko w wydaniu socjalistycznego modelu ekonomicznego).
      cholera chyba się sam poplątałem. jak widać lewica jest tak poplątana z tym
      wszystkim ze to tylko kolejny dowód na to że powinno się ją ostatecznie wyplenić
      • 33qq Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 17:08
        To jest dowód na to, że tego nie rozumiesz, ot co.
        • mason_i_cyklista Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 17:10
          to mnie oświeć
          • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:00
            mason_i_cyklista napisał:

            > to mnie oświeć<

            A Ty to jesteś anty-shiwt-ciarz ;)
            • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:01
              Poszukasz przycisku "shift", czy ma tak zostać jak wyżej?
              • mason_i_cyklista Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:07
                Czasem jak się spieszę to nie używam. Teraz lepiej?
                • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:15
                  mason_i_cyklista napisał:

                  > Czasem jak się spieszę to nie używam. Teraz lepiej?<

                  Zdecydowanie lepiej, dziękuję:)
          • 33qq Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:57
            Nie wydaje mi się to celowe. Poza tym wolę się zastosować do twojej sygnaturki
      • strikemaster Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:07
        A co, za dużo zarabiasz, marzy Ci się praca po 16 godzin na dobę, nie chcesz mieć emerytury i lubisz, jak księża gwałcą dzieci?
        • mason_i_cyklista Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:33
          właśnie za mało zarabiam bo połowę oddaje na rzecz państwa i nierobów, którzy
          siedzą albo na państwowych stołkach, albo w domu przed tv
          praca po 16 godzin? bo prawicowcy to tylko wyzyskiwacze?
          emerytura? chętnie! ale nie w dzisiejszym wydaniu. jeśli tą samą kasę którą
          wydaje każdego roku na rzecz obecnych emerytów wpłacałbym na zwykłą lokatę (ba!
          na konto!) to i tak emeryturę miałbym zapewnioną do końca życia. i nie w
          wysokości 800 zł/miesiąc
          nie lubię jak księża gwałcą dzieci. nie lubię też jak ktokolwiek inny gwałci
          dzieci. no ale tutaj już uprawiasz demagogię - jestem przeciwko lewicy, co nie
          przeszkadza mi być przeciwko kościołowi w dzisiejszym wydaniu. można czerpać
          jednak z obu, chociaż ja zdecydowanie opowiadam się za prawicą.

          można też ułożyć równie tendencyjne pytanie pt:
          A co, za dużo zarabiasz, marzy Ci się praca po 16 godzin w tygodniu, a 90% z
          tego co zarobisz oddawać na biednych i potrzebujących?
    • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 16:05
      Kto postrzega, ten postrzega. Słowo antyklerykał nie ma w sobie
      ładunku pejoratywnego, nawet wręcz odwrotnie. Dlatego kler
      natychmiast próbuje antyklerykałom dopiąć etykietę, komucha, lewaka,
      aborcjonisty, przeciwnika życia, miłości, szczęścia i wszystkiego
      najlepszego. Taki prymitywny sposób na przypięcie łaty swoim wrogom.
      • a.giotto Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 16:27
        piwi77 napisał:

        > Dlatego kler
        > natychmiast próbuje antyklerykałom dopiąć etykietę, komucha, lewaka,
        > aborcjonisty, przeciwnika życia, miłości, szczęścia i wszystkiego
        > najlepszego. Taki prymitywny sposób na przypięcie łaty swoim wrogom.

        wyobrażasz sobie, żę jesteś czyimś "wrogiem"?
        • migreniasta Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 17:01
          Po co ma sobie wyobrażać.
          Ty chyba nim jesteś-nieprawdaż?
      • migreniasta Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 17:00
        Jak w filmie Barei:
        To pijak
        I złodziej
        Bo każdy pijak to złodziej
        • strikemaster Barei??? 06.09.09, 21:09
          A nie Piwowskiego?
          • supaari Re: Barei??? 06.09.09, 21:21
            strikemaster napisał:

            > A nie Piwowskiego?

            "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?" chyba. Bareja!!!
            • migreniasta Re: Barei??? 07.09.09, 09:57
              Bezapelacyjnie Bareja.
        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:20

          migreniasta napisała:

          > Jak w filmie Barei:
          > To pijak
          > I złodziej
          > Bo każdy pijak to złodziej

          Barei! Scena w sklepie, kiedy facet obraża się na ostatni sklep w
          tej części Warszawy... A słowa personelu sklepowego, który to
          personel podaje kurczaka przez brudną szmatę!
    • rambo_pl Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 17:44
      Proponuję wszystkim antyklerykałom zorganizować warsztaty szkoleniowe w Arabii
      Saudyjskiej pt "Muzułmańscy funkcjonariusze religijni jako źródło zacofania
      intelektualnego"
      • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:05
        Dlaczego aż w Arabii Saudyjskiej? Czyżby u nas brakowało "materiałów
        naukowych"?
        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:15
          matylda1001 napisała:

          > Dlaczego aż w Arabii Saudyjskiej? Czyżby u nas
          brakowało "materiałów
          > naukowych"?

          Materiałów na konferencję "Muzułmańscy funkcjonariusze religijni
          jako źródło zacofania intelektualnego"? Nie - nie brakuje!
          Jest w Polsce chociazby mufti Tomasz Miśkiewicz, który być może jest
          źródłem niektórych objawionych na forum rewelacji znamionujacych
          intelektualne obóstwo (np. że Bazylikę św. Marka przewieźli do
          Wenecji krzyzowcy lub że Innocenty VIII oficjalnie kazał palić koty
          na stosie wraz z czarownicami, lub że na średniowiecznych
          uniwersytetach uczono tylko teologii).
          • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:25
            supaari napisał:

            > lub że Innocenty VIII oficjalnie kazał palić koty na stosie wraz z
            czarownicami,<

            A Innocenty VIII kazal palić czarownice bez kotów?
            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:27
              matylda1001 napisała:

              > supaari napisał:
              >
              > > lub że Innocenty VIII oficjalnie kazał palić koty na stosie wraz
              z
              > czarownicami,<
              >
              > A Innocenty VIII kazal palić czarownice bez kotów?

              Dla oceny logicznej wartości twierdzenia, które przytoczyłem,
              odpowiedx na Twoje pytyanie nia ma żadnego wpływu. Także na
              rozważania o wpływie muftiego na wypisującyh podobne głupoty.
              • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:37
                supaari napisał:

                >Dla oceny logicznej wartości twierdzenia, które przytoczyłem,
                odpowiedx na Twoje pytyanie nia ma żadnego wpływu<

                Ale ja nie widze żadnej odpowiedzi. Ma wpływ, czy nie, to ja
                chciałabym wiedzieć, czy Innocenty kazał palić na stosie tylko same
                czarownice.
                • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:47
                  matylda1001 napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > >Dla oceny logicznej wartości twierdzenia, które przytoczyłem,
                  > odpowiedx na Twoje pytyanie nia ma żadnego wpływu<
                  >
                  > Ale ja nie widze żadnej odpowiedzi. Ma wpływ, czy nie, to ja
                  > chciałabym wiedzieć, czy Innocenty kazał palić na stosie tylko
                  same
                  > czarownice.

                  Nie widzisz, gdyż żadna odpowiedź nie będzie miała wpływu na ocenę
                  kretynizmu o nakazie palenia kotów i wpływie na ów kretynizm
                  muftiego Miśkiewicza. Jeżeli temat Cię interesuje - zasuwaj do
                  biblioteki. Możesz także przejrzeć dokumenty z czasów Innocentego na
                  stronie:
                  www.documentacatholicaomnia.eu/_index.html
                  • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 18:59
                    supaari napisał:

                    >Możesz także przejrzeć dokumenty z czasów Innocentego na
                    stronie:
                    www.documentacatholicaomnia.eu/_index.html<

                    No to ja rezygnuje z tego kota... do-bro-wol-nie!
                    -
                    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
                    • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 19:04
                      matylda1001 napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > >Możesz także przejrzeć dokumenty z czasów Innocentego na
                      > stronie:
                      > www.documentacatholicaomnia.eu/_index.html<
                      >
                      > No to ja rezygnuje z tego kota... do-bro-wol-nie!

                      Z kota zrezygnowałaś już wcześniej. Zastanawiałaś się za to nad
                      samymi czarownicami.
                      To może wrócimy do problemu wplywu Miśkiewicza (lub innego
                      muzułmańskiego funkcjonariusza religijnego) na ubóstwo intelektualne
                      wytwórczów rewelacji, które przytoczyłem?
                      • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 19:19
                        supaari napisał:

                        >To może wrócimy do problemu wplywu Miśkiewicza (lub innego
                        muzułmańskiego funkcjonariusza religijnego) na ubóstwo
                        intelektualne wytwórczów rewelacji, które przytoczyłem?<

                        Nie wiem, czy podołam. Od wczorajszego poranka spalam 2,5 godziny.
                        Myślalam, że sie trochę rozerwę, a tu taki poważny temat...
                        Spróbuję... Jakoś tak sie składa, że funkcjonariusze religijni,
                        wszystko jedno jakiej religii, mają przeogromny wpływ na swoje
                        owieczki. Tak ubóstwo, jak i bogactwo intelektualne owieczek jest
                        pochodną ubóstwa albo bogactwa intelektualnego pasterza. Myślę, że
                        my nie musimy czerpać z przykładów islamu, mamy własne. Vide Ojciec
                        Dyrektor i jego owczarnia.
                        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 19:23
                          matylda1001 napisała:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > >To może wrócimy do problemu wplywu Miśkiewicza (lub innego
                          > muzułmańskiego funkcjonariusza religijnego) na ubóstwo
                          > intelektualne wytwórczów rewelacji, które przytoczyłem?<
                          >
                          > Nie wiem, czy podołam. Od wczorajszego poranka spalam 2,5 godziny.
                          > Myślalam, że sie trochę rozerwę, a tu taki poważny temat...
                          > Spróbuję... Jakoś tak sie składa, że funkcjonariusze religijni,
                          > wszystko jedno jakiej religii, mają przeogromny wpływ na swoje
                          > owieczki. Tak ubóstwo, jak i bogactwo intelektualne owieczek jest
                          > pochodną ubóstwa albo bogactwa intelektualnego pasterza. Myślę, że
                          > my nie musimy czerpać z przykładów islamu, mamy własne. Vide
                          Ojciec
                          > Dyrektor i jego owczarnia.

                          Ojej! a ja myslałem, że rozmawiamy o konferencji, której temat
                          został już zaproponowany... Myliłem się widać. Koniecznie idź spać!
                          A jak juz będziesz wypoczęta, to zastanów się jakiż to pasterz może
                          byc odpowiedzialny za trzy "intelektualne" kwiatki, o których
                          pisałem... Dobranoc.
                  • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 19:47
                    Jeżeli temat Cię interesuje - zasuwaj do
                    > biblioteki. Możesz także przejrzeć dokumenty z czasów Innocentego na
                    > stronie:
                    > www.documentacatholicaomnia.eu/_index.html

                    Tyś biegły w temacie, więc oświeć mnie, czy jest dokument w tych zbiorach
                    zakazujący palenia kobiet wraz z kotami na stosie?
                    • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 19:57
                      cuzmider napisał:

                      > Jeżeli temat Cię interesuje - zasuwaj do
                      > > biblioteki. Możesz także przejrzeć dokumenty z czasów
                      Innocentego na
                      > > stronie:
                      > > www.documentacatholicaomnia.eu/_index.html
                      >
                      > Tyś biegły w temacie, więc oświeć mnie, czy jest dokument w tych
                      zbiorach
                      > zakazujący palenia kobiet wraz z kotami na stosie?

                      To nie ma znaczenia dla oceny idiotycznego twierdzenia jakoby
                      Innocenty VIII nakazał palić koty wraz z czarownicami!
                      Żeby zwiekszyć twe szanse na zrozumienie problemu zadam Ci
                      pytanie... Gdybyś nie znalazł żadnego mojego postu, w którym
                      przeciwstawiałbym się kamienowaniu osób zakłócających ciszę nocną,
                      uznałbyś, że oficjalnie nakazuję kamienowanie nocnych
                      awanturników?
                      • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:16
                        Gdybyś nie znalazł żadnego mojego postu, w którym
                        > przeciwstawiałbym się kamienowaniu osób zakłócających ciszę nocną,
                        > uznałbyś, że oficjalnie nakazuję kamienowanie nocnych
                        > awanturników?

                        Dlaczego wysnułeś tak nielogiczny wniosek z mojego prostego pytania? Ktoś
                        zarzucił Ci nawoływanie (i to oficjalne) do kamienowania awanturników
                        zakłócających ciszę nocną?
                        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:26
                          cuzmider napisał:

                          > Gdybyś nie znalazł żadnego mojego postu, w którym
                          > > przeciwstawiałbym się kamienowaniu osób zakłócających ciszę
                          nocną,
                          > > uznałbyś, że oficjalnie nakazuję kamienowanie nocnych
                          > > awanturników?
                          >
                          > Dlaczego wysnułeś tak nielogiczny wniosek z mojego prostego
                          pytania? Ktoś
                          > zarzucił Ci nawoływanie (i to oficjalne) do kamienowania
                          awanturników
                          > zakłócających ciszę nocną?

                          Wysnułem, gdyż zapytałeś o dikument Innocentego, w którym ów papież
                          zakazywał palenia kotów. Uznałem, że zachodzi jedno z dwojga:
                          1. Piszesz nie na temat.
                          2. Sugerujesz, że brak takowego dokumentu wskazuje na możliwość
                          nakazu palenia kotów.

                          Postanowiłem zasugerowac, że piszesz nie na temat - wskazując, że
                          byłbyś idiotą, gdyby miała miejsce druga ewentualność. W miarę jasne?
                          • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:40
                            > Wysnułem, gdyż zapytałeś o dikument Innocentego, w którym ów papież
                            > zakazywał palenia kotów. Uznałem, że zachodzi jedno z dwojga:
                            > 1. Piszesz nie na temat.
                            > 2. Sugerujesz, że brak takowego dokumentu wskazuje na możliwość
                            > nakazu palenia kotów.
                            >
                            > Postanowiłem zasugerowac, że piszesz nie na temat - wskazując, że
                            > byłbyś idiotą, gdyby miała miejsce druga ewentualność. W miarę jasne?

                            Nic Cię nie upoważnia do wysnuwania wniosku, że ja sugeruję, że brak dokumentów
                            zakazujących palenia kotów wskazuje na możliwość nakazu palenia kotów. To, że
                            wyciągnąłeś tak daleko idące wnioski w połączeniu z bezsensownym słowotokiem
                            wskazuje raczej na nadwrażliwość na punkcie tego dziwacznego procederu.
                            Dopuszczam też możliwość, że jesteś paranoikiem. Idiotą raczej nie, to co prawda
                            określenie nienaukowe, ale objawy są inne.
                            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:47
                              cuzmider napisał:

                              >
                              >
                              > Nic Cię nie upoważnia do wysnuwania wniosku, że ja sugeruję, że
                              brak dokumentów
                              > zakazujących palenia kotów wskazuje na możliwość nakazu palenia
                              kotów.

                              Zatem - jak juz pisałem - Twoja wypowiedź była nie na temat.

                              To, że
                              > wyciągnąłeś tak daleko idące wnioski w połączeniu z bezsensownym
                              słowotokiem
                              > wskazuje raczej na nadwrażliwość na punkcie tego dziwacznego
                              procederu.

                              To, że dopatrzyłes się bezsensownego słowotoku w moim poscie
                              swiadczy, że masz przywidzenia lub omamy. Mam nadzieję, że wizyta u
                              lekarza przyniesie dobre rezultaty.

                              > Dopuszczam też możliwość, że jesteś paranoikiem. Idiotą raczej
                              nie, to co prawd
                              > a
                              > określenie nienaukowe, ale objawy są inne.

                              Niech zgadnę objawy bycia idiotą: ośmioliterowy nick
                              zaczynający się na c i kończący na r oraz pisanie nie
                              na temat? Już się domyślam skąd wiesz jakie są owe objawy...
                              • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:02
                                Słowotok w Twoich wypowiedziach jest jednak wynikiem połączenia paranoi i
                                nadwrażliwości na temat palenia kobiet i kotów. To się nazywa mechanizm iluzji i
                                zaprzeczenia. Terapię radzę zacząć od nazwania problemu. Przyznaj, dręczą Cię
                                obrazy palonych kobiet(wraz z kotami lub bez kotów). Musisz o nich myśleć i
                                pisać nawet w wątkach tematycznie całkowicie odmiennych. Kojarzą Ci się nawet z
                                islamem? Tęsknisz do nich podświadomie( a może świadomie)?
                                • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:14
                                  cuzmider napisał:

                                  > Słowotok w Twoich wypowiedziach jest jednak wynikiem połączenia
                                  paranoi i
                                  > nadwrażliwości na temat palenia kobiet i kotów. To się nazywa
                                  mechanizm iluzji
                                  > i
                                  > zaprzeczenia. Terapię radzę zacząć od nazwania problemu. Przyznaj,
                                  dręczą Cię
                                  > obrazy palonych kobiet(wraz z kotami lub bez kotów). Musisz o nich
                                  myśleć i
                                  > pisać nawet w wątkach tematycznie całkowicie odmiennych. Kojarzą
                                  Ci się nawet z
                                  > islamem? Tęsknisz do nich podświadomie( a może świadomie)?

                                  Post godny osoby o ośmioliterowym nicku zaczynajacym się na c
                                  i kończącym na r (nazwijmy ją w skrocie idiotą)! Obraz kobiet
                                  palonych na stosie wraz z kotami na tle dokumentu Innocentego wraz z
                                  obrazem Bazyliki św. Marka płynacej przez Adriatyk oraz program
                                  nauczania na średniowiecznych uniwersytetach składajcy się z jednej
                                  pozycji (teologia) jest dla mnie ilustracją umysłowej mizerii,
                                  którą - za światłym przewodem ramba - Matylda zdała się obarczyc
                                  polskim imamów...
                                  Jakbyś czytał ze zrozumieniem, nie miałbys problemów, żeby objąć to
                                  swym umyłem! Jest to tak proste, że znakomicie do niego pasuje!
                                  • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 23:45
                                    Obraz kobiet
                                    > palonych na stosie wraz z kotami na tle dokumentu Innocentego wraz z
                                    > obrazem Bazyliki św. Marka płynacej przez Adriatyk oraz program
                                    > nauczania na średniowiecznych uniwersytetach składajcy się z jednej
                                    > pozycji (teologia) jest dla mnie ilustracją umysłowej mizerii,
                                    > którą - za światłym przewodem ramba - Matylda zdała się obarczyc
                                    > polskim imamów...
                                    > Jakbyś czytał ze zrozumieniem, nie miałbys problemów, żeby objąć to
                                    > swym umyłem! Jest to tak proste, że znakomicie do niego pasuje!


                                    Naprawdę nie rozumiem twojej nerwowości. Że rambo to cymbał, wiedziałem od
                                    dawna, ale ty wydawałeś mi się tylko bufonem. Wypisujesz jakieś bzdury nie na
                                    temat, mieszasz islam w praktyki katolickie i nie potrafisz wprost odpowiedzieć,
                                    czy w dokumentach watykańskich jest jakakolwiek wzmianka potępiająca palenie
                                    kotów. Ja nie wiem czy jest czy jej nie ma. Tylko grzecznie pytam spodziewając
                                    się odpowiedzi pozytywnej. Watykan jak mniemam wydał w swojej historii mnóstwo
                                    różnych potępiających dokumentów. Nie zdziwił bym się, gdyby obok np potępienia
                                    prezerwatyw ktoś z tego środowiska zdobył się na potępienie brzydkiego zwyczaju
                                    palenia kobiet na stosach wraz z kotami. Mnie oburzają takie akty barbarzyństwa
                                    i gdyby w moim otoczeniu był ktoś, kto palił by koty czy kobiety, to na pewno
                                    zaprotestował bym z całą mocą. Widać mamy nieco inną estetykę. Ale może to ja
                                    jestem nadwrażliwy
                                    • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 00:21
                                      cuzmider napisał:
                                      >
                                      > Naprawdę nie rozumiem twojej nerwowości. Że rambo to cymbał,
                                      wiedziałem od
                                      > dawna, ale ty wydawałeś mi się tylko bufonem. Wypisujesz jakieś
                                      bzdury nie na
                                      > temat, mieszasz islam w praktyki katolickie i nie potrafisz wprost
                                      odpowiedzieć
                                      > ,
                                      > czy w dokumentach watykańskich jest jakakolwiek wzmianka
                                      potępiająca palenie
                                      > kotów. Ja nie wiem czy jest czy jej nie ma. Tylko grzecznie pytam
                                      spodziewając
                                      > się odpowiedzi pozytywnej. Watykan jak mniemam wydał w swojej
                                      historii mnóstwo
                                      > różnych potępiających dokumentów. Nie zdziwił bym się, gdyby obok
                                      np potępieni
                                      > a
                                      > prezerwatyw ktoś z tego środowiska zdobył się na potępienie
                                      brzydkiego zwyczaju
                                      > palenia kobiet na stosach wraz z kotami. Mnie oburzają takie akty
                                      barbarzyństwa
                                      > i gdyby w moim otoczeniu był ktoś, kto palił by koty czy kobiety,
                                      to na pewno
                                      > zaprotestował bym z całą mocą. Widać mamy nieco inną estetykę. Ale
                                      może to ja
                                      > jestem nadwrażliwy

                                      1. Nigdy (a z pewnością nie w tym wątku!!!) nie pisałem nie na
                                      temat. Zawsze cytowałem przedmówcę w całości i zawsze odnosiłem się
                                      do jego wypowiedzi.
                                      2. Rambo napisał nie na temat i sam ten jego post zasługiwałby na
                                      moją reakcję, gdyby nie odpis Matyldy sugerujący, że w Polsce (u
                                      nas
                                      ) znalazłyby sie przykłady wpływu muzułmańskich
                                      funkcjonariuszy duchownyh jako źródeł zacofania intelektualnego.
                                      3. Podałem 3 przykłady wpisów wskazujących na owo zacofanie i
                                      domniemałem, że naczelny duchowny muzułmański Polski może (zgodnie z
                                      domniemanym rozumieniem postu Matyldy) mieć wpływ na owe kretynizmy.
                                      4. Uciąłem sobie małą pogawędkę z Matyldą czy Innocenty kazał
                                      kogokolwiek palić. Zasugerowałem wizytę w bibliotece lub na pewnej
                                      stronie internetowej stwierdzając, że jej pytania są indyferentne z
                                      punktu widzenia bredni wypisywanych a forum, które to brednie
                                      posłużyły mi jako exemplum zacofania intelektualnego.
                                      5. Zapytałeś czy znam dokument jednoznacznie wskazujący, że
                                      Innocenty zakazał palenia kotów. Odpowiedziałem, że to ma sie
                                      nijak do zarzutu jakoby nakazał ich palenie, podając
                                      jednocześnie przykład prostszy, żeby łatwiej było Ci zrozumieć
                                      własną Twą głupotę...
                                      6. A później pociągnąłeś nie na temat...
                                      Zatem: Nie znam dokumentu Innocentego, w którym zakazywałby on
                                      palenia kotów, pieczenia prosiąt, gotowania kurcząt lub grillowania
                                      jagniąt. Nie znam mojego postu, w którym potepiałbym kamienowanie
                                      osób zakłócających ciszę nocną... Nie znam dokumenty Kazimierza
                                      Wielkiego, w którym zakazywałby on współzycia z dziećmi poniżej 13.
                                      roku życia i nie znam stanowiska Józefa Oleksego w sprawie
                                      cotygodniowych przeglądów kominiarskich........
                                      Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że moja niewiedza ma
                                      się nijak
                                      do wymysłu jakoby Innocenty nakazał palenie kotów (że
                                      o dwóch pozostałych kretynizmach przytoczonych przeze mnie nie
                                      wspomnę)... Objąłeś to swą mądrościa?
                                      • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 09:46
                                        > Zatem: Nie znam dokumentu Innocentego, w którym zakazywałby on
                                        > palenia kotów, pieczenia prosiąt, gotowania kurcząt lub grillowania
                                        > jagniąt. Nie znam mojego postu, w którym potepiałbym kamienowanie
                                        > osób zakłócających ciszę nocną... Nie znam dokumenty Kazimierza
                                        > Wielkiego, w którym zakazywałby on współzycia z dziećmi poniżej 13.
                                        > roku życia i nie znam stanowiska Józefa Oleksego w sprawie
                                        > cotygodniowych przeglądów kominiarskich........
                                        > Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że moja niewiedza ma
                                        > się nijak
                                        do wymysłu jakoby Innocenty nakazał palenie kotów (że
                                        > o dwóch pozostałych kretynizmach przytoczonych przeze mnie nie
                                        > wspomnę)... Objąłeś to swą mądrościa?

                                        No i widzisz, jak chcesz, to potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie. Może
                                        jeszcze w swej wspaniałości i przenikliwości wyjaśnisz mi jak to się dzieje, że
                                        w watykańskich dokumentach brak jednoznacznego stanowiska w sprawie zakazu
                                        palenia kobiet wraz z kotami? A może jest taki dokument? Ja nie wiem i tylko
                                        grzecznie po raz kolejny pytam. W swojej naiwności dopuszczam taką możliwość, że
                                        któryś z namiestników Boga na Ziemi dostrzegł pewną niestosowność w tych
                                        praktykach, a były one dość popularną rozrywką w znacznym przedziale czasowym.
                                        Takie jednoznaczne stanowisko było by pomocne w ustaleniu, jaki jest(był)
                                        stosunek Watykanu do tych, którzy palili kobiety(czasem wraz z kotami)
                                        powołując sięna plenipotencję z watykanu.
                                        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 18:45
                                          cuzmider napisał:
                                          > No i widzisz, jak chcesz, to potrafisz odpowiedzieć na proste
                                          pytanie.

                                          Czego o tobie powiedzieć na razie nie można. Zadałem Ci 2 pytania
                                          wprost (i jedno niezbyt wprost) i nie doczekałem sie odpowiedzi.
                                          Pytania były na temat - starałem sie dociec dlaczego odbiegasz od
                                          tematu, ale Ty nie raczyłes odpowiedzieć. Zadawałeś za to pytania
                                          mające się nijak do rozważań na temat wpływu muzułmańskich
                                          funkcjonariuszy religijnych na kretynizmy forumowych oświeconych. A
                                          to o inne dokumenty Innocentego, a to o inne fakty... Może kiedyś
                                          zapytasz czy lepsze na stosy jest drewno bukowe czy sosnowe - kto
                                          wie...

                                          Może
                                          > jeszcze w swej wspaniałości i przenikliwości wyjaśnisz mi jak to
                                          się dzieje, że
                                          > w watykańskich dokumentach brak jednoznacznego stanowiska w
                                          sprawie zakazu
                                          > palenia kobiet wraz z kotami?

                                          A brak? Przed pytaniem jak to się dzieje...? Bóg stworzył
                                          pytanie czy...?! Robisz za znawcę całości nauczania Watykanu
                                          do tego stopnia, że zakładasz, że nie ma dokumentu na określony
                                          temat. Jesteś ignorantem, arogantem i bufonem w jednym.

                                          A może jest taki dokument? Ja nie wiem i tylko
                                          > grzecznie po raz kolejny pytam. W swojej naiwności dopuszczam taką
                                          możliwość, ż
                                          > e
                                          > któryś z namiestników Boga na Ziemi dostrzegł pewną niestosowność
                                          w tych
                                          > praktykach, a były one dość popularną rozrywką w znacznym
                                          przedziale czasowym.

                                          Ja to nie wiesz? Wszak załozyłeś, że nie ma!!! Zapomniałeś?
                                          Napisałeś wszak: jak to się dzieje, że w watykańskich dokumentach
                                          brak jednoznacznego stanowiska w sprawie zakazu palenia kobiet
                                          .
                                          Ewidentnie budujesz własne stanowisko na załozeniu, że nie ma.

                                          > Takie jednoznaczne stanowisko było by pomocne w ustaleniu, jaki
                                          jest(był)
                                          > stosunek Watykanu do tych, którzy palili kobiety(czasem wraz z
                                          kotami)
                                          > powołując sięna plenipotencję z watykanu.

                                          Stosunek Watykanu był z reguły taki, że władza świecka karała za
                                          przestępstwa na podstawie opinii ekspertów w sutannach i habitach.
                                          Taki rozdział Kościoła od Państwa... Czaisz?
                                          • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 19:18
                                            supaari napisał:

                                            > Stosunek Watykanu był z reguły taki, że władza świecka karała za
                                            > przestępstwa na podstawie opinii ekspertów w sutannach i habitach.
                                            > Taki rozdział Kościoła od Państwa... Czaisz?

                                            Coś jak rozdział dowódcy od podkomendnego, jeden mówi co robić, a
                                            drugi posłusznie wykonuje.
                                            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 19:23
                                              piwi77 napisał:

                                              > supaari napisał:
                                              >
                                              > > Stosunek Watykanu był z reguły taki, że władza świecka karała za
                                              > > przestępstwa na podstawie opinii ekspertów w sutannach i
                                              habitach.
                                              > > Taki rozdział Kościoła od Państwa... Czaisz?
                                              >
                                              > Coś jak rozdział dowódcy od podkomendnego, jeden mówi co robić, a
                                              > drugi posłusznie wykonuje.

                                              Raczej coś jak rozdział sędziego od biegłego. Jeden zastanawia się
                                              czy podsądny rzeczywiście był w pełni władz umysowych, a drugi
                                              określa czy był...
                                          • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:39
                                            supaari napisał:

                                            > Stosunek Watykanu był z reguły taki, że władza świecka karała za
                                            > przestępstwa na podstawie opinii ekspertów w sutannach i habitach.
                                            > Taki rozdział Kościoła od Państwa... Czaisz?

                                            Czaisz !! władza świecka często zmuszana do wydawania i wykonywania wyroków pod
                                            wpływem inkwizytorów którzy szantażem zmuszali do wydawania takich wyroków czaisz.
                                          • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 09:47
                                            Czego o tobie powiedzieć na razie nie można. Zadałem Ci 2 pytania
                                            > wprost (i jedno niezbyt wprost) i nie doczekałem sie odpowiedzi.
                                            > Pytania były na temat - starałem sie dociec dlaczego odbiegasz od
                                            > tematu, ale Ty nie raczyłes odpowiedzieć. Zadawałeś za to pytania
                                            > mające się nijak do rozważań na temat wpływu muzułmańskich
                                            > funkcjonariuszy religijnych na kretynizmy forumowych oświeconych. A
                                            > to o inne dokumenty Innocentego, a to o inne fakty... Może kiedyś
                                            > zapytasz czy lepsze na stosy jest drewno bukowe czy sosnowe - kto
                                            > wie

                                            Tak naprawdę nie napisałeś w tym wątku ani jednego zdania z sensem. Onanizujesz
                                            się własnymi wypowiedziami, upajasz się własnym chamstwem i tokujesz jak głuszec
                                            nie zważając na swoją śmieszność. Zadawanie pytań na temat wpływu muzułmańskich
                                            funkcjonariuszy religijnych na kretynizmy forumowych oświeconych absolutnie
                                            mnie nie interesuje. Natomiast byłbym wdzięczny za odpowiedź, czy w watykańskich
                                            dokumentach jest stosowna ekspertyza jakie drewno jest lepsze na stosy- bukowe,
                                            sosnowe czy jakieś inne. Bukowe na samym wstępie bym odrzucił z tej przyczyny,
                                            że jest ciężkie, schnie powoli i trudno się zapala. A co Ty na to?

                                            >Robisz za znawcę całości nauczania Watykanu
                                            > do tego stopnia, że zakładasz, że nie ma dokumentu na określony
                                            > temat. Jesteś ignorantem, arogantem i bufonem w jednym.


                                            I znów odbiegasz od tematu. Nie rozmawiamy o tym, czy ja jestem znawcą całości
                                            nauczania Watykanu. Ani nie roszczę sobie do takiego miana pretensji, ani też
                                            działalności literackiej Watykanu nie nazwał bym nigdy nauczaniem. W tej
                                            dziedzinie faktycznie jestem ignorantem. Co do aroganta nie mam jednoznacznej
                                            oceny swojej osoby, natomiast bufonem ja pierwszy Cię nazwałem i żałosne jest,
                                            że nie potrafisz wymyślić własnego wyzwiska.

                                            >Ja to nie wiesz? Wszak załozyłeś, że nie ma!!! Zapomniałeś?
                                            > Napisałeś wszak: jak to się dzieje, że w watykańskich dokumentach
                                            > brak jednoznacznego stanowiska w sprawie zakazu palenia kobiet
                                            .
                                            > Ewidentnie budujesz własne stanowisko na załozeniu, że nie ma.


                                            Oczywiście, że buduję własne stanowisko na założeniu, że takiego dokumentu nie
                                            ma. Ani tego nie ukrywałem, ani wypierać się nie będę, więc twoja uwaga nie jest
                                            tak błyskotliwa jak Ci się wydaje. Nigdy o takim dokumencie nie słyszałem, ale
                                            dopuszczam taką możliwość, że się mylę. Jak już pisałem, jestem ignorantem w tej
                                            dziedzinie. Nie mam też możliwości edukacji w tej dziedzinie z powodu
                                            niemożliwego do przezwyciężenia uczucia obrzydzenia na samą myśl o studiowaniu
                                            watykańskich dokumentów. Jednak miałem nadzieję, że Ty, odsyłając do zbioru tych
                                            dokumentów wiesz co się w nich znajduje. Dopuszczam też taką ewentualność, że
                                            chcesz tylko sprawiać wrażenie człowieka, który wie, a tak naprawdę to w
                                            dópie byłeś i guwno widziałeś i jesteś takim samym ekspertem jak ci w sutannach
                                            i habitach, którzy chcieli sprawiać wrażenie, że są ekspertami od współżycia
                                            płciowego kobiet z kotami. Jeśli jednak jest taki dokument, to go przytocz, lub
                                            przyznaj, że go nie ma lub przyznaj, że nie wiesz, czy jest. Dopuszczam też
                                            możliwość, że palenie kobiet i kotów nigdy nie oburzało Watykanu do tego
                                            stopnia, jak np. użycie prezerwatywy i tą ostatnią ewentualność uważam za
                                            najbardziej prawdopodobną. Nie mam też tego Watykanowi za złe. Oni mają swoją
                                            moralność, swoją hierarchię ważności, niekoniecznie zgodną z ludzką.
                                            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:39
                                              cuzmider napisał:
                                              >
                                              > Tak naprawdę nie napisałeś w tym wątku ani jednego zdania z
                                              sensem. Onanizujes
                                              > z
                                              > się własnymi wypowiedziami, upajasz się własnym chamstwem i
                                              tokujesz jak głusze
                                              > c
                                              > nie zważając na swoją śmieszność. Zadawanie pytań na temat wpływu
                                              muzułmańskich
                                              > funkcjonariuszy religijnych na kretynizmy forumowych oświeconych
                                              absolutnie
                                              > mnie nie interesuje. Natomiast byłbym wdzięczny za odpowiedź, czy
                                              w watykańskic
                                              > h
                                              > dokumentach jest stosowna ekspertyza jakie drewno jest lepsze na
                                              stosy- bukowe,
                                              > sosnowe czy jakieś inne. Bukowe na samym wstępie bym odrzucił z
                                              tej przyczyny,
                                              > że jest ciężkie, schnie powoli i trudno się zapala. A co Ty na to?

                                              Ojojojojoj! Aż tyle na mój temat! A to, że nie napisałem ani
                                              jednegop zdania z zsensem, a to, że sie onanizuję... Ale - jak
                                              widać - bez pudła przewidziałem, że zapytasz o watykańskie dokumenty
                                              na temat drewna... Odpowiedź brzmi: nie wiem.


                                              >
                                              > I znów odbiegasz od tematu. Nie rozmawiamy o tym, czy ja jestem
                                              znawcą całości
                                              > nauczania Watykanu. Ani nie roszczę sobie do takiego miana
                                              pretensji, ani też
                                              > działalności literackiej Watykanu nie nazwał bym nigdy nauczaniem.
                                              W tej
                                              > dziedzinie faktycznie jestem ignorantem. Co do aroganta nie mam
                                              jednoznacznej
                                              > oceny swojej osoby, natomiast bufonem ja pierwszy Cię nazwałem i
                                              żałosne jest,
                                              > że nie potrafisz wymyślić własnego wyzwiska.

                                              Ależ to było na temat. Zadałes pytanie, na które sam sobie
                                              odpowiedziałeś wcześniej. Oczywiście nie roszcząc sobie pretensji...
                                              Przy okazji wyjasniłeś, że użyłeś wobec mnie wyzwiska. to miłe. Ja
                                              wobec ciebie wyzwisk nie używałem. Stwierdziłem fakt.

                                              >
                                              > Oczywiście, że buduję własne stanowisko na założeniu, że takiego
                                              dokumentu nie
                                              > ma. Ani tego nie ukrywałem, ani wypierać się nie będę, więc twoja
                                              uwaga nie jes
                                              > t
                                              > tak błyskotliwa jak Ci się wydaje. Nigdy o takim dokumencie nie
                                              słyszałem, ale
                                              > dopuszczam taką możliwość, że się mylę. Jak już pisałem, jestem
                                              ignorantem w te
                                              > j
                                              > dziedzinie. Nie mam też możliwości edukacji w tej dziedzinie z
                                              powodu
                                              > niemożliwego do przezwyciężenia uczucia obrzydzenia na samą myśl o
                                              studiowaniu
                                              > watykańskich dokumentów. Jednak miałem nadzieję, że Ty, odsyłając
                                              do zbioru tyc
                                              > h
                                              > dokumentów wiesz co się w nich znajduje. Dopuszczam też taką
                                              ewentualność, że
                                              > chcesz tylko sprawiać wrażenie człowieka, który wie, a tak
                                              naprawdę to w
                                              > dópie byłeś i guwno widziałeś i jesteś takim samym ekspertem jak
                                              ci w sutannach
                                              > i habitach, którzy chcieli sprawiać wrażenie, że są ekspertami od
                                              współżycia
                                              > płciowego kobiet z kotami. Jeśli jednak jest taki dokument, to go
                                              przytocz, lub
                                              > przyznaj, że go nie ma lub przyznaj, że nie wiesz, czy jest.
                                              Dopuszczam też
                                              > możliwość, że palenie kobiet i kotów nigdy nie oburzało Watykanu
                                              do tego
                                              > stopnia, jak np. użycie prezerwatywy i tą ostatnią ewentualność
                                              uważam za
                                              > najbardziej prawdopodobną. Nie mam też tego Watykanowi za złe. Oni
                                              mają swoją
                                              > moralność, swoją hierarchię ważności, niekoniecznie zgodną z
                                              ludzką.

                                              I znów o mnie! Zrewanżuję ci się tym samym. według mnie nie masz
                                              szansy na jakąkolwiek naukę, gdyz żywisz do wiedzy głęboką niechęć
                                              ukrywaną pod płaszczykiem niechęci do studiowania watykańskich
                                              materiałów. Choc ta niechęć nie przeszkadza ci się wypowiadać na
                                              temat zawartości owych dokumentów... Brawo! to typowe dla pewnej
                                              klasy indywiduów z tego forum.
                                              • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 15:57
                                                > I znów o mnie! Zrewanżuję ci się tym samym. według mnie nie masz
                                                > szansy na jakąkolwiek naukę, gdyz żywisz do wiedzy głęboką niechęć
                                                > ukrywaną pod płaszczykiem niechęci do studiowania watykańskich
                                                > materiałów. Choc ta niechęć nie przeszkadza ci się wypowiadać na
                                                > temat zawartości owych dokumentów... Brawo! to typowe dla pewnej
                                                > klasy indywiduów z tego forum.

                                                Temat Innocentego jakiegośtam zaczął być dla Ciebie niewygodny i uciekasz z
                                                podwiniętym ogonem? Pogadajmy jeszcze o tym typie i twojej tezie, że teza jakoby
                                                ów typ oficjalnie kazał palić kobiety i ich koty była absurdalna. A absurdalna
                                                jest wg Ciebie jak rozumiem dlatego, że nie ma dowodów na to, że oficjalnie
                                                kazał. Fakt, jak sam przyznałeś, że oficjalnie nie zakazał tych praktyk, więcej,
                                                oficjalnie popierał tych, którzy się tych praktyk dopuszczali pozwala zadać
                                                pytanie o rolę tego typa w tej grupie trzymającej władzę. Jak rozumiem w
                                                Watykanie nie obowiązuje odpowiedzialność szefa za służbowe działanie
                                                podwładnych? A może tylko nie został ujawniony oficjalny dokument, że ów typ
                                                faktycznie wydał taką instrukcję? Czy w Watykanie panował zawsze taki bajzel, że
                                                podwładni papieża mogli sobie palić koty bez zgody i wiedzy szefa? I to na
                                                dowolnym gatunku drewna? Nie przypuszczam. W organizacji, która miała
                                                uporządkowane nawet działanie burdelu na swoim terenie taka samowola jest
                                                wykluczona. Tak więc można mówić tylko o tym, że nie ma bezpośrednich dowodów na
                                                to, że ów Innocenty oficjalnie kazał palić kobiety i ich koty.

                                                • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 16:01
                                                  Nie zapominajmy, że watykańskie archiwa są niedostępne i kryją wiele
                                                  tajemnic.
                                                • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 16:20
                                                  cuzmider napisał:
                                                  > Temat Innocentego jakiegośtam zaczął być dla Ciebie niewygodny i
                                                  uciekasz z
                                                  > podwiniętym ogonem?

                                                  Od pewnego czasu o Innocentym nie pisałes.

                                                  Pogadajmy jeszcze o tym typie i twojej tezie, że teza jakob
                                                  > y
                                                  > ów typ oficjalnie kazał palić kobiety i ich koty była absurdalna.
                                                  A absurdalna
                                                  > jest wg Ciebie jak rozumiem dlatego, że nie ma dowodów na to, że
                                                  oficjalnie
                                                  > kazał. Fakt, jak sam przyznałeś, że oficjalnie nie zakazał tych
                                                  praktyk, więcej
                                                  > ,
                                                  > oficjalnie popierał tych, którzy się tych praktyk dopuszczali
                                                  pozwala zadać
                                                  > pytanie o rolę tego typa w tej grupie trzymającej władzę. Jak
                                                  rozumiem w
                                                  > Watykanie nie obowiązuje odpowiedzialność szefa za służbowe
                                                  działanie
                                                  > podwładnych? A może tylko nie został ujawniony oficjalny dokument,
                                                  że ów typ
                                                  > faktycznie wydał taką instrukcję? Czy w Watykanie panował zawsze
                                                  taki bajzel, ż
                                                  > e
                                                  > podwładni papieża mogli sobie palić koty bez zgody i wiedzy szefa?
                                                  I to na
                                                  > dowolnym gatunku drewna? Nie przypuszczam. W organizacji, która
                                                  miała
                                                  > uporządkowane nawet działanie burdelu na swoim terenie taka
                                                  samowola jest
                                                  > wykluczona. Tak więc można mówić tylko o tym, że nie ma
                                                  bezpośrednich dowodów n
                                                  > a
                                                  > to, że ów Innocenty oficjalnie kazał palić kobiety i ich koty.
                                                  >

                                                  1. Pewien kretyn skopiował od ionneog kretyna, że Innocenty
                                                  oficjalnie nakazał palić na stosie koty z czarownicami. Pytany jakim
                                                  to dokumentem oficjalnie nakazał to czynić podał tytuł bulli, w
                                                  której treści nie pojawiło sie ani słowo kot, ani stos, ani palić.
                                                  Potem zaś nawet zlinkował artykuł magdaleny Środy (w którym o
                                                  paleniu kotów też nawet słowa nie było).
                                                  2. Brak cienia dowodu o oficjalmnym nakazie palenia kotów oznacza,
                                                  że to kretynizm. I nie zmieni tego nic poza wskazaniem dokumentu, w
                                                  którym ów rzekomy nakaz się znalazł.
                                                  3. Nie zmieni tego także pisanie o burdelach, o gatunku drewna
                                                  używanego na stosach czy o czymkolwiek.
                                                  4. Średnio rozgarnięte dziecko potrafi rozróżnić stwierdzenie o
                                                  czymś od stwierdzenia, że nie ma dowodu na to coś. Jeśli jakiś
                                                  kretym uważa, że można pisać iż coś miało miejsce nie mając na to
                                                  cienia dowodu, to dowodzi swojej marnej kondycji intelektualnej.
                                                  • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 16:44
                                                    I tak oto doszliśmy do porozumienia, że nie ma bezpośredniego dowodu w postaci
                                                    dokumentu podpisanego przez Innocentego, że ów Innocenty oficjalnie kazał palić
                                                    koty i czarownice. Ale jeśli chcesz, to możemy pogadać o poszlakach wskazujących
                                                    na sprawczą rolę tego typka i jego następców na powstanie i pielęgnowanie tego
                                                    obyczaju. Niekoniecznie na podstawie oficjalnych dokumentów watykańskich.
                                                  • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 16:47
                                                    cuzmider napisał:

                                                    > I tak oto doszliśmy do porozumienia, że nie ma bezpośredniego
                                                    dowodu w postaci
                                                    > dokumentu podpisanego przez Innocentego, że ów Innocenty
                                                    oficjalnie kazał palić
                                                    > koty i czarownice. Ale jeśli chcesz, to możemy pogadać o
                                                    poszlakach wskazującyc
                                                    > h
                                                    > na sprawczą rolę tego typka i jego następców na powstanie i
                                                    pielęgnowanie tego
                                                    > obyczaju. Niekoniecznie na podstawie oficjalnych dokumentów
                                                    watykańskich.

                                                    Możecie sobie gadac o czym chcecie. Mi wystarczy, że nie potraficie
                                                    wskazać żadnego oficjalnego dokumnetu, w którym Innocenty nakazał
                                                    palić koty wraz z czarownicami.
                                                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 16:45
                                                    Między odmianą kretyna na wszystkie przypadki (już taki styl)

                                                    supaari napisał:

                                                    > 2. Brak cienia dowodu o oficjalmnym nakazie palenia kotów oznacza,
                                                    > że to kretynizm.

                                                    Mylisz się, brak dowodu na istnienie, nie jest dowodem na
                                                    nieistnienie.

                                                  • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 16:52
                                                    piwi77 napisał:

                                                    > Między odmianą kretyna na wszystkie przypadki (już taki
                                                    styl)
                                                    >
                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > 2. Brak cienia dowodu o oficjalmnym nakazie palenia kotów
                                                    oznacza,
                                                    > > że to kretynizm.
                                                    >
                                                    > Mylisz się, brak dowodu na istnienie, nie jest dowodem na
                                                    > nieistnienie.
                                                    >

                                                    Piszesz nie na temat. Nigdy nie twierdziłem, że brak dowodu na
                                                    istnienie jest dowodem na n ieistnienie. Napisałem, że pisanie o
                                                    oficjalnym nakazie palenia kotów jest kretynizmem. Podobnie jak
                                                    kretynizmem byłoby twierdzenie, że piwi optuje za truciem
                                                    bezpańskich psów i przerabianiem ich na konserwy mięsne dla ubogich.
                                                    Też nie ma dowodu i tez byłoby to twierdzenie kretyńskie.
                                                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 17:08
                                                    supaari napisał:

                                                    > Podobnie jak kretynizmem byłoby twierdzenie, że piwi optuje za
                                                    > truciem bezpańskich psów i przerabianiem ich na konserwy mięsne
                                                    > dla ubogich. Też nie ma dowodu i tez byłoby to twierdzenie
                                                    > kretyńskie.

                                                    Nie widzę podobieństwa. Możesz próbować oczywiście forsować tezę, że
                                                    robię z psami coś niestosownego, ale prawdopodobnie to nie chwyci i
                                                    nie tylko z braku dowodów. Z kościołem katolickim jest nieco inaczej
                                                    niż piwim. Mamy tyle dowodów na potworności w wykonaniu tej
                                                    instytucji, że nakaz palenia kobiet wraz ze zwierzętami jest jak
                                                    najbardziej prawdopodobny. To, że (jeszcze) nie mamy dostępu do
                                                    oficjalnych pism głowy kościoła katolickiego nakazującego podobne
                                                    działanie, oznacza jedynie, że nie mamy dostępu, nie że opisane
                                                    czyny nie były przez hierarchię kk nakazane.


                                                  • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 17:14
                                                    piwi77 napisał:

                                                    >
                                                    > Nie widzę podobieństwa. Możesz próbować oczywiście forsować tezę,
                                                    że
                                                    > robię z psami coś niestosownego, ale prawdopodobnie to nie chwyci
                                                    i
                                                    > nie tylko z braku dowodów. Z kościołem katolickim jest nieco
                                                    inaczej
                                                    > niż piwim. Mamy tyle dowodów na potworności w wykonaniu tej
                                                    > instytucji, że nakaz palenia kobiet wraz ze zwierzętami jest jak
                                                    > najbardziej prawdopodobny. To, że (jeszcze) nie mamy dostępu do
                                                    > oficjalnych pism głowy kościoła katolickiego nakazującego podobne
                                                    > działanie, oznacza jedynie, że nie mamy dostępu, nie że opisane
                                                    > czyny nie były przez hierarchię kk nakazane.

                                                    Jest to dokładnie taka sama sytuacja. To, że nie mamy jeszcze
                                                    dostępu do twojego pamiętnika, w którym postulujesz takie działanie,
                                                    nie oznacza, że nie skradasz się po śmietnikach i nie trujesz psów
                                                    po czym nie przerabiasz ich na konserwy, które sprzedajesz
                                                    organizacjom charytatywnym. Naprawdę nie oznacza.
                                                  • kolter Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 20:04
                                                    supaari napisał:

                                                    >
                                                    > Jest to dokładnie taka sama sytuacja. To, że nie mamy jeszcze
                                                    > dostępu do twojego pamiętnika, w którym postulujesz takie działanie,
                                                    > nie oznacza, że nie skradasz się po śmietnikach i nie trujesz psów
                                                    > po czym nie przerabiasz ich na konserwy, które sprzedajesz
                                                    > organizacjom charytatywnym. Naprawdę nie oznacza.

                                                    Jednak to ie Piwi natchniony ,,duchem" kazał torturować mordować swoich
                                                    przeciwników i nie tylko !!!do tego z imieniem Jezusa pacyfisty kochającego
                                                    ludzi na ustach !!
                                                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 21:05
                                                    supaari napisał:

                                                    > Jest to dokładnie taka sama sytuacja. To, że nie mamy jeszcze
                                                    > dostępu do twojego pamiętnika, w którym postulujesz takie
                                                    > działanie, ...

                                                    Jesteś mizerny. I cieńszy niż clubcard do Tesco. Porównując moją
                                                    osobę do instytucji założonej podobno przez samego Boga, chyba
                                                    nieświadomie, w końcu zbyt lotny nie jesteś, mocno obniżasz rangę
                                                    swego kościoła. Jednej zmyły jednak nie kupię. Że z watykańskim
                                                    archiwum jest jak z moim pamiętnikiem. To pierwsze istnieje, choć
                                                    niedostępne, tego drugiego nie ma.
                                                  • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 21:16
                                                    piwi77 napisał:
                                                    > Jesteś mizerny. I cieńszy niż clubcard do Tesco. Porównując moją
                                                    > osobę do instytucji założonej podobno przez samego Boga, chyba
                                                    > nieświadomie, w końcu zbyt lotny nie jesteś, mocno obniżasz rangę
                                                    > swego kościoła. Jednej zmyły jednak nie kupię. Że z watykańskim
                                                    > archiwum jest jak z moim pamiętnikiem. To pierwsze istnieje, choć
                                                    > niedostępne, tego drugiego nie ma.

                                                    Ty twierdzisz, że nie istnieje. A obaj dobrze wiemy, że łganie
                                                    przychodzi ci z łatwością... Można zatem przyjąć, że twój pamiętnik
                                                    istnieje i że są w nim rzeczy wskazujące na to, iż robisz z
                                                    bezpańskich psów konserwy dla biednych. To, co napisałem to z
                                                    grubsza taki sam kretynizm, jak 3 twierdzenia, które przytoczyłem w
                                                    swoim pierwszym poscie w tym wątku.

                                                    BTW - za mało na mój temat było w twoim poście. Tylko tyle, że zbyt
                                                    lotny nie jestem i ze cienki... Postaraj się bardziej.
                                                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 21:23
                                                    supaari napisał:

                                                    > Można zatem przyjąć, że twój pamiętnik
                                                    > istnieje i że są w nim rzeczy wskazujące na to, iż robisz z
                                                    > bezpańskich psów konserwy dla biednych.

                                                    Przyjmuj sobie zatem. Przynajmniej zobrazowałeś nam swoją technikę
                                                    dochodzenia wiedzy.
                                                  • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 21:32
                                                    piwi77 napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Można zatem przyjąć, że twój pamiętnik
                                                    > > istnieje i że są w nim rzeczy wskazujące na to, iż robisz z
                                                    > > bezpańskich psów konserwy dla biednych.
                                                    >
                                                    > Przyjmuj sobie zatem. Przynajmniej zobrazowałeś nam swoją technikę
                                                    > dochodzenia wiedzy.

                                                    nie, mój drogi - twoją technikę... I koltusia też. Wprawdzie nie ma
                                                    bezpośrednich dowodów na istnienie bytu X (pamiętnika piwiego,
                                                    nakazu palenia kotów itp., zbiorowego gwałtu na chłopcu z Clonmel),
                                                    ale co nam szkodzi pogdybać... Cały mój poprzedni post był
                                                    karykaturą takiego sposobu myślenia (o ile myślenie nie jest
                                                    niedopuszczalnym terminem w tej sytuacji)
                                                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 21:41
                                                    Niech będzie, że to moja technika, która aż tak Ci się nie podoba,
                                                    że postanowiłeś ją po prostu przejąć. Katolika, prawdopodobnie w
                                                    randze duchownego, nikt normalny nie zrozumie, wiec nawet się nie
                                                    staram.
                                                  • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 09.09.09, 08:14
                                                    supaari napisał:

                                                    > nie, mój drogi - twoją technikę... I koltusia też. Wprawdzie nie ma
                                                    > bezpośrednich dowodów na istnienie bytu X (pamiętnika piwiego,
                                                    > nakazu palenia kotów itp., zbiorowego gwałtu na chłopcu z Clonmel),

                                                    Dowodów na brak jakiejkolwiek moralności wśród tatusi waszego kościoła i jego
                                                    pomocniczej hołoty jednak nie brak .Wystarczy na kilka dni opatek odstawić a
                                                    zobaczysz .
                                                  • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 17:44
                                                    >To, że (jeszcze) nie mamy dostępu do
                                                    > oficjalnych pism głowy kościoła katolickiego nakazującego podobne
                                                    > działanie, oznacza jedynie, że nie mamy dostępu, nie że opisane
                                                    > czyny nie były przez hierarchię kk nakazane.

                                                    Taki dokument jest nam zbędny. Gdyby moi pracownicy za moją wiedzą, w godzinach
                                                    pracy za które im płacę, powołując się na mnie, więcej, legitymując się
                                                    oficjalnymi plenipotencjami jakie im wydałem, przez lata całe prowadzili
                                                    oficjalnie niecne działania o których wiedziałem i są dowody na to, że
                                                    wiedziałem, to nic by nie pomógł nawet najcwańszy adwokat. Ośmieszył by się w
                                                    sądzie twierdząc, że to nie ja, bo nie ma pisemnych dowodów na wydawanie im poleceń.
                                                  • kolter Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 20:01
                                                    supaari napisał:

                                                    > 1. Pewien kretyn skopiował od ionneog kretyna, że Innocenty
                                                    > oficjalnie nakazał palić na stosie koty z czarownicami. Pytany jakim
                                                    > to dokumentem oficjalnie nakazał to czynić podał tytuł bulli, w
                                                    > której treści nie pojawiło sie ani słowo kot, ani stos, ani palić.
                                                    > Potem zaś nawet zlinkował artykuł magdaleny Środy (w którym o
                                                    > paleniu kotów też nawet słowa nie było).

                                                    Gdybyś nie był łachem ,to przyznałbyś dwie rzeczy ze z tym rzekomym kretynem
                                                    piałeś na tym forum miesiącami,w niczym ci jego domniemany kretynizm wtedy nie
                                                    przeszkadzał ,zbierając niezłe baty ,a dwa to ze ten rzekomy kretyn przyznał ze
                                                    nie przeczytał artykułu Środy zbyt dokładnie !!
                      • mjot1 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:20
                        Coś Ty się z tymi muzułmanami i innym Innocentym tak zawziął?
                        Krewny Twój jakiś czy ki czort?
                        Zaś, co do kamieni to przypuszczam, że jednak cisnąłbyś...
                        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:33
                          mjot1 napisał:

                          > Coś Ty się z tymi muzułmanami i innym Innocentym tak zawziął?

                          Ja? Podałem przykład intelektualnego zacofania (wczesniej pisalem
                          ubóstwa, ale teraz wracam do terminu pierwotnie uzytego przez
                          ramba), które mogłoby mieć swe źródło w działaności muzułmańskich
                          funkcjonariuszy religijnych w Polsce. podałem zresztą trzy
                          kretyńskie twierdzenia, za które byc może imam Miskiewicz jest
                          odpowiedzialny (zdaniem Matyldy).

                          > Krewny Twój jakiś czy ki czort?

                          Nie. Nie.

                          > Zaś, co do kamieni to przypuszczam, że jednak cisnąłbyś...

                          Po pierwsze - przypuszczasz bez podstaw. Po drugie - przypuszczasz
                          nie na temat, gdyz pisałem o oficjalnym nakazie, nie zas o
                          własnoręcznym działaniu. Po trzecie kiedyś miałem Cię za dość
                          rozumnego człowieka i muszę stwierdzić, że nie jestem nieomylny.
                          • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:58
                            supaari napisał:

                            >podałem zresztą trzy
                            kretyńskie twierdzenia, za które byc może imam Miskiewicz jest
                            odpowiedzialny (zdaniem Matyldy).<

                            No proszę, supaari wysyła mnie w objęcia Morfeusza po to, żeby
                            wkładać pod moje paluszki klawisze, których nie wciskałam. Wprawdzie
                            patrzę tylko jednym okiem (drugie przysypia) ale nie widze mojej
                            wypowiedzi, w której postawiłabym imamowi Miśkiewiczowi jakies
                            zarzuty. Oświadczam więc wszem i wobec, że nie znam imama
                            Miśkiewicza, nie słyszałam, nie czytałam żadnych jego wypowiedzi,
                            nie mam zdania na powyższy temat. Mnie jedynie o te koty chodziło.
                            Lubie koty, i gdyby Innocenty Któryśtam kazał je palić, byłoby mi
                            przykro. Co innego czarownice ;)
                            Za to mogę podyskutować na temat wpływu rodzimych funkcjonariuszy
                            religijnych na owieczki. Temat znam ze slyszenia. Ja sobie tu
                            klikam, a moja rodzona mamusia w drugim pokoju ogląda TV Trwam.
                            Głucha nie jestem ;)
                            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:07
                              matylda1001 napisała:

                              > supaari napisał:
                              >
                              > >podałem zresztą trzy
                              > kretyńskie twierdzenia, za które byc może imam Miskiewicz jest
                              > odpowiedzialny (zdaniem Matyldy).<
                              >
                              > No proszę, supaari wysyła mnie w objęcia Morfeusza po to, żeby
                              > wkładać pod moje paluszki klawisze, których nie wciskałam.
                              Wprawdzie
                              > patrzę tylko jednym okiem (drugie przysypia) ale nie widze mojej
                              > wypowiedzi, w której postawiłabym imamowi Miśkiewiczowi jakies
                              > zarzuty. Oświadczam więc wszem i wobec, że nie znam imama
                              > Miśkiewicza, nie słyszałam, nie czytałam żadnych jego wypowiedzi,
                              > nie mam zdania na powyższy temat. Mnie jedynie o te koty chodziło.
                              > Lubie koty, i gdyby Innocenty Któryśtam kazał je palić, byłoby mi
                              > przykro. Co innego czarownice ;)
                              > Za to mogę podyskutować na temat wpływu rodzimych funkcjonariuszy
                              > religijnych na owieczki. Temat znam ze slyszenia. Ja sobie tu
                              > klikam, a moja rodzona mamusia w drugim pokoju ogląda TV Trwam.
                              > Głucha nie jestem ;)

                              Przepraszam Cię, że tak zabrzmiało.... Rzeczywiście nie mam podstaw
                              pisać, że znasz imama Miśkiewicza ani że go posądzasz o wpływ na
                              jełopów, którzy piszą brednie. Jednakże przypominam, że rambo
                              zaproponował (zupełnie nie na temat swoja drogą), żeby zorganizować
                              w pewnej monarchii na Półwyspie Arabskim warsztaty na temat wpływu
                              muzułmańskich funkcjonariuszy religilnych na zacofanie
                              intelektualne. Zasugerowałaś (może niedokladnie pamiętam), że w
                              Polsce przykładow na ten temat można także znaleźć w pip albo i
                              więcej, więc sądziłem, że dopatrzymy się wpływu najznamienitszej
                              postaci polskiego islamu na kretyniozmy, które znalazlem na forum...
                              Pewnie byłem zbyt optymistyczny w tych przewidywaniach...
                              A teraz zamknij drugie oko - patrzenie tylko jednym utrudnia
                              dostrzeżenie trzeciego wymiaru (czyli głębi) - nie ma sensu się
                              męczyć.
                              • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:25
                                supaari napisał:

                                >Przepraszam Cię, że tak zabrzmiało....<

                                Wybaczam wspaniałomyślnie, w ramach chrześcijańskiego miłosierdzia :)

                                >Pewnie byłem zbyt optymistyczny w tych przewidywaniach...<

                                Nie, to ja wyraziłam się niezbyt precyzyjnie. Przyznaję sie do
                                winy :)

                                >A teraz zamknij drugie oko<

                                Nie mogę, muszę Cię pilnować, bo jutro dowiem się, że to ja
                                osobiście namówiłam imama do gadania bredni ;) No, chyba, że
                                obiecasz...
                                • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:34
                                  matylda1001 napisała:
                                  > Wybaczam wspaniałomyślnie, w ramach chrześcijańskiego
                                  miłosierdzia :)

                                  Dziękuję. Nigdy Ci tego nie zapomnę!

                                  > Nie, to ja wyraziłam się niezbyt precyzyjnie. Przyznaję sie do
                                  > winy :)

                                  Idź i nie grzesz więcej...

                                  > Nie mogę, muszę Cię pilnować, bo jutro dowiem się, że to ja
                                  > osobiście namówiłam imama do gadania bredni ;) No, chyba, że
                                  > obiecasz...

                                  Obiecuję. Jeśli coś takiego napiszę, to:
                                  1. Okaże się idiotą na miarę tych, którzy wypisywali wymienione
                                  przeze mnie kretynizmy.
                                  2. Będziesz mnie mogła po chrześcijańsku spalic na stosie - karę
                                  przyjmę po męsku i w milczeniu (wysławiać co najwyżej będę Twoje
                                  miłosierdzie i sprawiedliwość).

                                  BTW - w zyciu nie podejrzewałem imama Miśkiewicza o pisanie bredni.
                                  brednie wypisują z pewnością inni. Imam - nie mam pojęcia co pisze!
                                  Mama nadzieję, że nie udziela się ta forum pod pewnymi nickami.
                                  • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:54
                                    supaari napisał:

                                    >Obiecuję<

                                    No to dobranoc, suppari... może mi sie przyśnisz?
                                    • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:58
                                      matylda1001 napisała:

                                      > No to dobranoc, suppari... może mi sie przyśnisz?

                                      Mam nadzieję, że nie. Niech Ci się przyśni, że lewitujesz...
                            • cuzmider Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:07
                              Oświadczam więc wszem i wobec, że nie znam imama
                              > Miśkiewicza, nie słyszałam, nie czytałam żadnych jego wypowiedzi,
                              > nie mam zdania na powyższy temat. Mnie jedynie o te koty chodziło.
                              > Lubie koty, i gdyby Innocenty Któryśtam kazał je palić, byłoby mi
                              > przykro. Co innego czarownice ;)

                              Jedną myślą tchnięci ciągniemy ten temat. Ja osobiście z odrazą myślę o kimś,
                              kto nie zaprotestował przeciw paleniu tych sympatycznych zwierząt.
                              • matylda1001 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:47

                                > Jedną myślą tchnięci ciągniemy ten temat. Ja osobiście z odrazą
                                myślę o kimś, kto nie zaprotestował przeciw paleniu tych
                                sympatycznych zwierząt.<

                                Widocznie nie widzial tego:)
                                www.youtube.com/watch?v=fU3xP4sCRo8
                      • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:21
                        supaari napisał:

                        > To nie ma znaczenia dla oceny idiotycznego twierdzenia jakoby
                        > Innocenty VIII nakazał palić koty wraz z czarownicami!

                        Ciekawe ile znamy dokumentów nakazujących mordowania ludzi z podpisem nigdy nie
                        ekskomunikowanego katolika hitlera? Jednak nikt nie wątpi ze to on nigdy nie
                        ekskomunikowany katolik hitler jest sprawcą śmierci ponad 50 milionów ludzi.

                        tygodnik2003-2007.onet.pl/1548,1145321,0,dzial.html
                  • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:15
                    supaari napisał:

                    >
                    > Nie widzisz, gdyż żadna odpowiedź nie będzie miała wpływu na ocenę
                    > kretynizmu o nakazie palenia kotów

                    Cieszy mnie ze swoim przodków palących koty w raz z właścicielkami oceniasz tak
                    jednoznacznie !!!
          • pocoo Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 08:35
            supaari napisał:

            Innocenty VIII oficjalnie kazał palić koty
            > na stosie wraz z czarownicami

            Zmusiłeś mnie do lektury i musiałam znów czytać o tych wszystkich obrzydlistwach
            Innocentego VIII.Nie znalazłam nic na temat oficjalnego palenia kotów(drobiazg ,
            bo cała reszta to wstyd i hańba dla Kościoła).
            Bulla napisana przez Innocentego VIII pojawiła się jako wstęp do książki"Malleus
            Maleficarum",stanowiącej swoisty podręcznik pomagający w wykrywaniu i karaniu
            czarownic.Autorami tego niecodziennego dzieła byli dwaj dominikanie , Heinrich
            Krammer i James Sprenger,którym Innocenty VIII osobiście powierzył najwyższą
            władzę , czyniąc z nich inkwizytorów.Krammer i Sprenger przejawiali szczególne
            zainteresowanie aktami kopulacji z Szatanem. Palenie na stosie czarownic z ich
            "kochankami" kotami to ich dzieło.
            I swoim zwyczajem zaprzeczysz , bo nie ma pewności czy ww inkwizytorzy osobiście
            podpalali stosy.
            • rambo_pl Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 09:25
              A może te koty były palone u nałogowego palacza pana Kalwina? "Według miejskich
              zapisków, w ciągu 60 lat około 150 „czarownic” spalono na
              stosie."http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/348
              • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:31
                rambo_pl napisał:

                > A może te koty były palone u nałogowego palacza pana Kalwina? "Według miejskich
                > zapisków, w ciągu 60 lat około 150 „czarownic” spalono na

                Ówcześni protestanci wychowani na katolicyzmie byli równie prymitywni jak ich
                katolicy koledzy.
            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 18:52
              pocoo napisała:


              > Zmusiłeś mnie do lektury i musiałam znów czytać o tych wszystkich
              obrzydlistwac
              > h
              > Innocentego VIII.

              Szkoda, że nie jestem w stanie zmusić cię do myślenia. to byłby
              ewenement! Dama z patelnią myśli!

              Nie znalazłam nic na temat oficjalnego palenia kotów(drobiazg
              > ,
              > bo cała reszta to wstyd i hańba dla Kościoła).

              Zapytaj koltusia! On na pewno wie gdzie taki nakaz się pojawił,
              tylko nie chce mi wyjawić... Albo napisz mu, że jest ignorantem.


              > Bulla napisana przez Innocentego VIII pojawiła się jako wstęp do
              książki"Malleu
              > s
              > Maleficarum",stanowiącej swoisty podręcznik pomagający w
              wykrywaniu i karaniu
              > czarownic.Autorami tego niecodziennego dzieła byli dwaj
              dominikanie , Heinrich
              > Krammer i James Sprenger,którym Innocenty VIII osobiście powierzył
              najwyższą
              > władzę , czyniąc z nich inkwizytorów.Krammer i Sprenger
              przejawiali szczególne
              > zainteresowanie aktami kopulacji z Szatanem. Palenie na stosie
              czarownic z ich
              > "kochankami" kotami to ich dzieło.
              > I swoim zwyczajem zaprzeczysz , bo nie ma pewności czy ww
              inkwizytorzy osobiści
              > e
              > podpalali stosy.

              Swoim zwyczajem zakwestionuję Twe brednie jakoby inkwizytorzy byli
              najwyższą władzą.
              Swoim zwyczajem poinformuję cię, że "Młot..." rychło znalał się na
              indeksie.
              Swoim zwyczajem zwrócę Ci uwagę, że nie podałaś tytułu bulli i
              namiarów na wydanie "Młota...", w którym to wydaniu owa bulla robiła
              za wstęp. Możliwe wręcz, że manipulujesz mniej więcej tak, jakbyś
              napisała, że mój post pojawił się jako wstęp do Twoich kretynizmów.
              Poniekąd byłaby to prawda...
              • pocoo Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 07:12
                supaari napisał:


                > Swoim zwyczajem poinformuję cię, że "Młot..." rychło znalał się na
                > indeksie.

                Ile znaczy w tym przypadku "rychło"? Ile "czarownic" spalono na stosie wraz z
                "kochankami" kotami(rzekomo w nocy te koty przemieniały się w rogate diabły i z
                czarownicami wyprawiali seksualne orgie) kiedy obowiązywał ten "Młot na czarownice"?
                Doskonale wiesz , że piszę prawdę.


                > Swoim zwyczajem zwrócę Ci uwagę, że nie podałaś tytułu bulli i
                > namiarów na wydanie "Młota...", w którym to wydaniu owa bulla robiła
                > za wstęp. Możliwe wręcz, że manipulujesz mniej więcej tak, jakbyś
                > napisała, że mój post pojawił się jako wstęp do Twoich kretynizmów.
                > Poniekąd byłaby to prawda...
                >
                Mam to gdzieś...
                • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 07:45
                  Wydanie Młota było błędem, kościół katolicki nieopatrznie odkrył swą
                  ohydną twarz, wywalenie go na indeks, było więc próbą naprawy tego
                  błędu poniewczasie, a nie, jak próbują niektórzy nam to wmówić,
                  odżegnaniem się od treści w nim zawartych.
                • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:12
                  pocoo napisała:
                  > Ile znaczy w tym przypadku "rychło"? Ile "czarownic" spalono na
                  stosie wraz z
                  > "kochankami" kotami(rzekomo w nocy te koty przemieniały się w
                  rogate diabły i z
                  > czarownicami wyprawiali seksualne orgie) kiedy obowiązywał
                  ten "Młot na czarown
                  > ice"?

                  Małe sprostowanie tego, co napisałem. "Młot..." nie znalazł się na
                  indeksie. Przepadł jedynie jako rozprawa teologiczna na
                  Uniwersytecie Kolońskim z powodu nieetycznych propozycji i
                  niezgodności z teologią katolicką. Miało to miejsce w 1487 r. Nie
                  wiem zatem co masz na myśli pisząć, że dzieło owo obowiązywało
                  .
                  Wyjaśnisz czy swoim zwyczajem uciekniesz od tematu?

                  > Doskonale wiesz , że piszę prawdę.

                  Zadając pytania nie można pisać prawdy lub nieprawdy. Można ją
                  (prawdę lub nieprawdę) wprawdzie sugerować lub opierać się na niej,
                  ale w Twoich pytaniach tego nie bylo.

                  > Mam to gdzieś...

                  Miej to właśnie tam i nie wyciągaj tego stamtąd.
              • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 07:41
                Kilka uwag.
                Przy czytaniu o poczynaniach takiej kreatury jak niejaki Innocenty,
                myślenie wielce potrzebne nie jest, no chyba, że ktoś sili się na
                zastąpienie faktów wyczytanych, wymyślonymi.
                Jeden Twój post, a epitetów co nie miara. Już wysłowić się nie
                potrafisz bez wyzwisk, to dowodzi, że jestes głęboko wierzącym
                katolikiem wyznania rzymskiego. Kto wie czy nie duchownym tej
                religii.
                Pozwolę sobie skorzystać z okazji i wyrazic swoje zdanie na Twój
                temat. Jesteś nadętym, zarozumiałym, nie wychowanym i mało
                inteligentnym bufonem.
                • pocoo Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:26
                  piwi77 napisał:

                  > Pozwolę sobie skorzystać z okazji i wyrazic swoje zdanie na Twój
                  > temat. Jesteś nadętym, zarozumiałym, nie wychowanym i mało
                  > inteligentnym bufonem.

                  Sama jestem sobie winna ,że odpowiedziałam na zaczepkę supaari.Nigdy więcej nie
                  pozwolę sobie na podobny "luksus".
                  Moje zdanie o tym osobniku(kiedy pojawia się supaari to znika enrque)nie jest
                  tak grzeczne jak Twoje.Tym bardziej mi głupio,że dałam się sprowokować.
                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 09:21
                    Niczemu nie jesteś winna. To normalne, że u normalnych, na tle
                    nienormalnych, pojawiają się wątpliwości, czy są jeszcze normalni.
                    Są, z całą pewnością, nie dajmy się zwariować.
                • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:22
                  piwi77 napisał:

                  > Kilka uwag.
                  > Przy czytaniu o poczynaniach takiej kreatury jak niejaki
                  Innocenty,
                  > myślenie wielce potrzebne nie jest, no chyba, że ktoś sili się na
                  > zastąpienie faktów wyczytanych, wymyślonymi.

                  Piwi, wciąż udowadniasz, że tobie myślenie nie jest potrzebne. Nie
                  sugeruj, że cokolwiek czytasz, bo się znów okaże, że to nie było to,
                  co miało być - jak z irlandzkim raportem który cytowaleś
                  zastępując wymysłami fakty w nim zawarte.

                  > Jeden Twój post, a epitetów co nie miara. Już wysłowić się nie
                  > potrafisz bez wyzwisk, to dowodzi, że jestes głęboko wierzącym
                  > katolikiem wyznania rzymskiego. Kto wie czy nie duchownym tej
                  > religii.

                  1. Powinienes napisać co niemiara
                  2. Jako żywo - w poście, pod który się podpiąłeś nie ma wyzwisk.
                  3. Potrafię się wysłowić bez wyzwisk.

                  > Pozwolę sobie skorzystać z okazji i wyrazic swoje zdanie na Twój
                  > temat. Jesteś nadętym, zarozumiałym, nie wychowanym i mało
                  > inteligentnym bufonem.

                  Tak się zabawnie składa, że opinia kłamcy nie robi na mnie wrażenia.
                  No, chyba że zechcialbyś mnie chwalić - wówczas dopiekłbyś mi do
                  żywego...
                  BTW - forma niewychowanym byłaby tu dużo lepsza niż nie
                  wychowanym
                  .
                  • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:30
                    Proste pytanie, jesteś duchownym kk?
                    • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:33
                      piwi77 napisał:

                      > Proste pytanie, jesteś duchownym kk?

                      Wrodzona hipokryzja nie pozwala na proste odpowiedzi , musi mieszać!!
                    • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:42
                      piwi77 napisał:

                      > Proste pytanie, jesteś duchownym kk?

                      Nie!

                      Zadałbym tobie jakieś proste pytanie, ale obawiam się, że nie
                      odpowiesz, gdyż uważasz, że na forum nie trzeba.
                      • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:55
                        supaari napisał:

                        > piwi77 napisał:
                        >
                        > > Proste pytanie, jesteś duchownym kk?
                        >
                        > Nie!
                        >

                        A po co ten wykrzyknik? Co chesz zakrzyczeć, prawdę?
                        • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 15:03
                          piwi77 napisał:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > piwi77 napisał:
                          > >
                          > > > Proste pytanie, jesteś duchownym kk?
                          > >
                          > > Nie!
                          > >
                          >
                          > A po co ten wykrzyknik? Co chesz zakrzyczeć, prawdę?

                          Chcę ją wyeksponować. Wiem, że z prawdą masz problemy, więc
                          specjalnie dla ciebie podkreślam ją wykrzyknikiem.
                          • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 15:14
                            Prawdy nie trzeba eksponować, nie staje się przez to prawdziwsza.
                            • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 15:20
                              piwi77 napisał:

                              > Prawdy nie trzeba eksponować, nie staje się przez to prawdziwsza.

                              Ale bardziej widoczna. I to wystaczy, by uzasadnić wykrzyknik.
                              • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 15:38
                                supaari napisał:

                                > Ale bardziej widoczna.

                                Niewątpliwie bardzo Ci na tym zależy, aby Twoja odpowiedź stała się
                                widoczna. Dziwne, człowiek tak przyspawany do kk jak Ty, za żadne
                                skarby nie chce, aby ktoś pomyślał, że mógłbyś być księdzem. Wstyd,
                                czy taka misja?
              • pocoo Re: Antyklerykał. To ja. 08.09.09, 08:12
                supaari napisał:
                > Swoim zwyczajem zakwestionuję Twe brednie jakoby inkwizytorzy byli
                > najwyższą władzą.

                Masz rację.Oni byli w owych czasach na ziemi tylko "bogami" życia i śmierci.
                Może znasz wyższą władzę?Ja nie.


                Jako antyklerykał , dorzucę "kwiatuszek" o życiu wspomnianego Innocentego VIII.
                Innocenty "dorobił się" szesnaściorga dzieci z nieprawego łoża.W odróżnieniu od
                innych papieży,Innocenty VIII otwarcie przyznawał się do swych nieślubnych
                dzieci na dworze.Ochrzcił je,udzielał ślubu i znalazł im odpowiednie posady.
                Jego panowanie określano "złotym wiekiem bękartów".Zarówno swych synów, jak i
                córki,zdaniem krytyków,"bezwstydnie obdarowywał bogactwem i honorami,stając się
                pierwszym papieżem, który ośmielił się to czynić publicznie, bez żadnych
                uprzednich symulacji , że są to jedynie jego bratankowie czy osoby tego pokroju"
                Powiadano,że"Jego Świątobliwość wstaje z łoża ladacznic , by ryglować i
                odryglowywać bramy czyśćca i raju".


                Skąd to wiem? Zgadnij.

                Masz ochotę , to napisz , że historycy są idiotami a ty jesteś adwokatem
                wszelkiej maści papieskich kanalii.


                • supaari Re: Antyklerykał. To ja. 08.09.09, 14:26
                  pocoo napisała:


                  > Masz rację.Oni byli w owych czasach na ziemi tylko "bogami" życia
                  i śmierci.
                  > Może znasz wyższą władzę?Ja nie.

                  Nie byli bogami.

                  > Jako antyklerykał , dorzucę "kwiatuszek" o życiu wspomnianego
                  Innocentego VIII.
                  > Innocenty "dorobił się" szesnaściorga dzieci z nieprawego łoża.W
                  odróżnieniu od
                  > innych papieży,Innocenty VIII otwarcie przyznawał się do swych
                  nieślubnych
                  > dzieci na dworze.Ochrzcił je,udzielał ślubu i znalazł im
                  odpowiednie posady.
                  > Jego panowanie określano "złotym wiekiem bękartów".Zarówno swych
                  synów, jak i
                  > córki,zdaniem krytyków,"bezwstydnie obdarowywał bogactwem i
                  honorami,stając się
                  > pierwszym papieżem, który ośmielił się to czynić publicznie, bez
                  żadnych
                  > uprzednich symulacji , że są to jedynie jego bratankowie czy osoby
                  tego pokroju
                  > "
                  > Powiadano,że"Jego Świątobliwość wstaje z łoża ladacznic , by
                  ryglować i
                  > odryglowywać bramy czyśćca i raju".
                  >
                  >
                  > Skąd to wiem? Zgadnij.

                  Cytujesz niejakiego Nigela Cowthorne'a. A może mialaś jakies bliższe
                  kontakty z Innocentym - mi to wisi.


                  > Masz ochotę , to napisz , że historycy są idiotami a ty jesteś
                  adwokatem
                  > wszelkiej maści papieskich kanalii.

                  Dlaczego mam pisac o historykach, a nie o fizykach jądrowych?
                  Cowthorn nie jest ani jednym, ani drugim. Autorzy rewelacji, które
                  przytoczyłem w pierwszym swoim poście w tym wątku także nie s ą
                  historykami. Ale idiotami - jak najbardziej.
                  • kolter-one Re: Antyklerykał. To ja. 08.09.09, 14:29
                    supaari napisał:

                    . Autorzy rewelacji, które
                    > przytoczyłem w pierwszym swoim poście w tym wątku także nie s ą
                    > historykami. Ale idiotami - jak najbardziej.

                    No tak bo nie drukowali swoich pism w naszym dzienniku :))))
              • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:53
                supaari napisał:

                > Szkoda, że nie jestem w stanie zmusić cię do myślenia. to byłby
                > ewenement! Dama z patelnią myśli!

                Wychodzi miłość do kobiet zaszczepiona przez sprengera i kramera ?

                > Zapytaj koltusia! On na pewno wie gdzie taki nakaz się pojawił,
                > tylko nie chce mi wyjawić... Albo napisz mu, że jest ignorantem.

                Nie jesteś ignorantem !a szują która dla obrony kleru gotowa jest nawet
                twierdzić ze gwałcone przez kler dzieci same są sobie winne !!! byle by mateczka
                kościółek nie ucierpiał !!

                > Swoim zwyczajem zakwestionuję Twe brednie jakoby inkwizytorzy byli
                > najwyższą władzą.

                No tak bo nad nimi zawsze jeszcze był ten wybrany samym duchem następca Jezusa
                !! wiec nie byli najwyższa a prawie że :)))

                > Swoim zwyczajem poinformuję cię, że "Młot..." rychło znalał się na
                > indeksie.

                Co nie przeszkadzało go używać przez kolejne wieki !!

                Możliwe wręcz, że manipulujesz mniej więcej tak, jakbyś
                > napisała, że mój post pojawił się jako wstęp do Twoich kretynizmów.
                > Poniekąd byłaby to prawda...

                Ciekawe ze nie związani z watykanem naukowcy nie mają wątpliwości ze młot był
                podręcznikiem dla setek morderców w mnisich habitach !!
          • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:06
            supaari napisał:

            Innocenty VIII oficjalnie kazał palić koty
            > na stosie wraz z czarownicami, lub że na średniowiecznych
            > uniwersytetach uczono tylko teologii).

            To bardziej cię boli niż mordowanie przez miłujący bliźnich kler setek
            tysięcy ludzi ?
      • strikemaster Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 21:11
        "Muzułmańscy funkcjonariusze religijni jako źródło zacofania
        > intelektualnego"

        Mamy swoich funkcjonariuszy. Są bliżej, więc warsztaty będą tańsze.
      • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:11
        rambo_pl napisał:

        > Proponuję wszystkim antyklerykałom zorganizować warsztaty szkoleniowe w Arabii
        > Saudyjskiej pt "Muzułmańscy funkcjonariusze religijni jako źródło zacofania
        > intelektualnego"

        Wystarczy ze pojedziemy
        tutaj
        przynajmniej zaoszczędzimy na biletach .
    • matylda1001 Re: Polecam dobry artykuł. 06.09.09, 18:49
      tygodnik.onet.pl/32,0,28657,1,artykul.html
    • brundlefly Re: Antyklerykał. Kto zacz? 06.09.09, 20:36
      Obojętnie jakie masz poglądy społeczno-ekonomiczne, nikt Cię nie jest w stanie
      przecież zmusić do lubienia czegokolwiek, w tym kleru. W czym rzecz? Możesz
      sobie spokojnie kleru nie lubić i to Cię wcale nie obliguje do popierania np.
      parytetów dla kobiet czy innych lewicowych postulatów.
    • truten.zenobi propaganda proszę Pana... 06.09.09, 21:22
      jeśli nie możesz jakiejś idei zaatakować wprost można jej przypiąć jakąś łatkę i tę łątkę atakować

      takie chwyty socjologiczne są typowe dla sekt...

      zresztą to dotyczy nie tylko antyklerykałów!
      przeciwnicy penalizacji aborcji czy restrykcyjnej ustawy
      antyaborcyjnej to: "zwolennicy aborcji"
      ludzie o odmiennym podejściu do życia to "zwolennicy cywilizacji śmierci" itd..

      tak więc czy wato sobie zawracać tym głowę?
    • grenzoid Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 11:47
      Podobny problem jest z byciem niewierzącym Polakiem. No bo jak można być
      Polakiem, skoro nie jest się katolikiem ? <
      • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 18:55
        grenzoid napisał:

        >No bo jak można być Polakiem, skoro nie jest się katolikiem ? <
        • tlenek_wegla Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 19:09
          mimo jego braku wiary czarny przypierpzyl sie i odprawil swoje czary mary....
          • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 07.09.09, 19:13
            tlenek_wegla napisał:

            > mimo jego braku wiary czarny przypierpzyl sie i odprawil swoje
            czary mary....

            Czyjego braku wiary? Jerzego Buzka? I co jakiś afrykański szaman (
            czarny
            ) ma do niego?
            • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 07:52
              I wyszedł z Ciebie rasista (jakby brakowało Ci juz innych
              negatywnych cech). Afrykanów, czarnymi, okreslają jedynie rasiści.
              • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:27
                piwi77 napisał:

                > I wyszedł z Ciebie rasista (jakby brakowało Ci juz innych
                > negatywnych cech). Afrykanów, czarnymi, okreslają jedynie rasiści.

                To tlenek węgla pisał o jakimś czarnym robiącym czary-mary. Czyżby
                czad był rasistą?
                • piwi77 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:36
                  Wiem, że nie rżniesz durnia bo zwyczajnie nim jesteś. Nazywanie
                  kogoś czarnym, ze wzgledu na kolor skóry, jest rasizmem, takie samo
                  nazwanie ze względu na ubiór, nie. Za kolor skóry człowiek nie
                  odpowiada, za ubranie się w łachy organizacyjne kk, tak.
                  • supaari Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 14:46
                    piwi77 napisał:

                    > Wiem, że nie rżniesz durnia bo zwyczajnie nim jesteś. Nazywanie
                    > kogoś czarnym, ze wzgledu na kolor skóry, jest rasizmem, takie
                    samo
                    > nazwanie ze względu na ubiór, nie. Za kolor skóry człowiek nie
                    > odpowiada, za ubranie się w łachy organizacyjne kk, tak.

                    chwila, chwila... Czyli kiedy tlenek pisał czarny, to miał na
                    mysli człowieka ubierającego się na czarno? A ja myslałem, że miał
                    na myśli jakiegoś czarnego człowieka! Przepraszam zatem - sądziłem,
                    że czarny to czarny, a nie człowiek ubierający się
                    na czarno
                    . Czy 30 lat temu o sędzim piłkarskim też można było
                    mówić czarny? A teraz już nie...
        • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 08:57
          supaari napisał:

          > grenzoid napisał:
          >
          > >No bo jak można być Polakiem, skoro nie jest się katolikiem ? <--
          > ironia :)
          >
          > Jak Jerzy Buzek na przykład...

          Na temat włażenia w dupę katolikom wypowiedział sie jeden ze znajomych buzka
          stwierdzając ze jego dziadek pastor w grobie się przewraca .
    • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 09:02
      Ten na pewno kocha koty :)
      • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 09:03
        Ten to cały świat po
        katolicku miłuje :)))
        • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 09:05
          religia to fundament :)
        • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 09:06
          Religia to fundament :)
    • mjot1 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 10:36
      Pytanie wydawało mi się jasnym.
      W odpowiedzi uzyskałem opowieści o jakimś Innocentym…
      Hm… Czy mam rozumieć, że to właśnie owo indywiduum miałoby być
      przykładem antyklerykała?
      Jeśli tak to ja niestety nie jestem…
      Nie jestem w stanie sprostać wymogom.

      Najniższe ukłony!
      zawiedziony M.J.
      • kolter_one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 08.09.09, 10:38
        mjot1 napisał:

        > Pytanie wydawało mi się jasnym.
        > W odpowiedzi uzyskałem opowieści o jakimś Innocentym…
        > Hm… Czy mam rozumieć, że to właśnie owo indywiduum miałoby być
        > przykładem antyklerykała?
        > Jeśli tak to ja niestety nie jestem…
        > Nie jestem w stanie sprostać wymogom.
        >
        > Najniższe ukłony!
        > zawiedziony M.J.

        Oczywiście ze on jest przykładem antyklerykała :))) działanie takich kreatur po
        prostu pobudza do antyklerykalizmu !!
    • Gość: anty Re: Antyklerykał. Kto zacz? IP: *.chello.pl 08.09.09, 14:40
      Trudno w takim grajdołku jak Polska będąc ateistą nie być zarazem antyklerykałem !
      • mjot1 Re: Antyklerykał. Kto zacz? 09.09.09, 19:10
        Racja.
        Nie znaczy to jednak, że antyklerykał musi być ateistą.
        Tzw. „zdrowy rozsądek” wręcz podpowiada, że antyklerykalni winni być
        właśnie wierzący.
        • kolter-one Re: Antyklerykał. Kto zacz? 14.11.09, 21:14
          mjot1 napisał:

          > Tzw. „zdrowy rozsądek” wręcz podpowiada, że antyklerykalni winni by
          > ć
          > właśnie wierzący.

          Bzdura !! chamstwo kleru potrafi wkurzyć każdego !!!
    • mjot1 Na koniec dyrdymał garść... 13.09.09, 09:55
      Obiegowe „prawdy” powiadają, że antyklerykałem jest każdy ateista
      i że to postawa niegodna osoby wierzącej.
      Nie będzie odkryciem ameryki stwierdzenie, że pośród kapłanów
      pokaźną część stanowili (i stanowią) właśnie ateiści.
      Przykłady? Żeby się nie rozdrabniać wystarczy przejrzeć poczet
      papieży gdzie lekko licząc połowa tzw. „namiestników boga samego” to
      ateiści a przecie jednocześnie zdeklarowani wręcz ortodoksyjni
      klerykałowie. Klerykalizm to zabezpieczenie żywotnych (i nie tylko)
      interesów tej kasty darmozjadów, która sobie żyje „jako te ptaki
      niebieskie”.

      Świat wokół nas tak wspaniały jest swą różnorodnością.
      Nie ma tu dwu istot podobnych, bo nawet jeśli powłoka zewnętrzna
      bliźniaków jest niemalże identyczną to przecie jakże różne jest
      ich „wnętrze”.
      Opatrzność tworząc świat ten tak różnorodnym nie uczyniła tego bez
      przyczyny.
      Opatrzność wszystko, co czyni, czyni przecie z sensem i z rozmysłem.
      Z rozmysłem też obdarzyła nas darem wspaniałym. Darem tym jest wolna
      wola i rozum.
      On Wielki Darczyńca daje tą różnorodnością do zrozumienia, że
      obowiązkiem naszym jest byśmy sami poszukiwali i tworzyli własną
      receptę na życie, bo nie ma szablonu, jakiejś złotej regułki
      załatwiającej problem zbiorowo, pasującej do wszystkich.
      Dar nam dany (tak jak wszystko) nieużywany wiotczeje, marnieje,
      ginie „w oczach” i idzie na zmarnowanie! Nie łudźmy się, że
      nieużywany nie straci nic na swej wartości i że zwracając go
      niezniszczonym zyskamy sobie przychylność Darczyńcy.
      Nie korzystanie z daru to (delikatnie mówiąc) gardzenie nim.
      A przecie nie można wyrządzić większej przykrości Darczyńcy niźli
      wzgardzenie Jego darem.

      Człowiek powinien indywidualnie kształtować siebie.
      Dlatego zadziwiający jest fakt panującego wokół lenistwa.
      Boć lenistwem jedynie można nazwać tę powszechną wiarę w zbawienie
      przy pomocy bezmyślnego klepania jakichś mniej lub bardziej udanych
      wierszyków, przeliczania w palcach paciorków, kręcenie całymi dniami
      młynkiem czy uczestnictwo w teatrum odgrywanym wiernie według
      scenariusza rozpisanego dokładnie na role i sceny.
      Jakżeż bezmyślnym, leniwym być trzeba powierzając własny los i
      obowiązki jakiemuś czarnoksiężnikowi w białej czy czarnej szacie
      wierząc jednocześnie, że On Bóg się nie zorientuje!
      Kim trzeba być by wierzyć, że Bogu miłe są te różne totemy
      porozwieszane na palach czy ścianach?
      Kimże być trzeba by mniemać, że Bogu potrzebne są te pomniki pychy i
      głupoty ludzkiej świątyniami zwane?
      Kim trzeba być by wierzyć, że oto zamknęło się Boga w skrzynce
      pozłacanej i mając Go na wyłączność można nim powodować wg własnego
      widzimisię?
      I ileż trzeba mieć pokrętnej pychy by wmawiać to innym?
      Jakżeż trzeba być bezmyślnie beztroskim by sądzić, że powtarzanie w
      kółko jakiejś mantry załatwi za nas wszystko?

      „Istoto rozumna”, choć raz w swym marnym życiu spróbuj zrobić coś
      samodzielnie!
      Otrząśnij się! Zmuś te swe szare komory do potwornego wysiłku i
      pomyśl. Spróbuj, choć jeden jedyny raz!
      Idź gdzieś w jakieś odległe miejsce gdzieś w góry czy knieję w
      miejsce bezludne może tam uda ci się w końcu dostrzec samego siebie?
      A może dostrzeżesz coś jeszcze?
      Może w końcu dostrzeżesz roślinę, ptaka, sarnę, owada, zaskrońca?
      Jeśli dostrzegłeś nie odwracaj się z obrzydzeniem schyl głowę z
      szacunkiem, bo to Jego dzieło.
      Najwspanialszą świątynią jest katedra drzew! To święte miejsce!
      Tam jednak nie uświadczysz kapłanów...

      Najniższe ukłony! M.J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka