romasubrosa
15.04.11, 20:13
Witam
Moze ktos cos podpowie, podniesie na duchu. Otoz u mojej corci w 4 tygodniu zycia stwierdzono dysplazje stawow biodrowych (w bzrzuszku siedziala posladkowo) lewy IIa a prawy IIc. Od razu dostala do noszenia szelki pawlika, po 6 tygodniach noszenia, (zdejmowane tylko do kapieli i przewijania) lekarz stwierdzil brak postepu w leczeniu, "podciagnal" szelki i za 4 tygodnie znow do kontroli. Powiedzial nam ze jezeli przy nastepnej kontroli nie bedzie poprawy to polozy mala do szpitala na wyciag. A czytalam ze metoda wyciagu stsouje sie u starszych dzieci pwyzej 6 miesiecy i przewaznie przy zwichnieciach bioderek. Moze tylko tak nastraszyl.
Strasznie sie boje tego wyciagu czytalam od innych foumowiczek jak to wyglada mniej wiecej.
Czy ktos z Was mial podobnie ze na poczatku leczenie szelkami nie szlo pomyslnie a potem sie jednak udalo.