WYCIĄG

21.06.05, 21:55
w czwartek idziemy do szpitala z Oleńką na wyciąg, potem gips, bardzo mi źle i
chciałabym być już po, dziewczyny jak tam jest co zabrać ze sobą, jak radzić
sobie z płaczącym maluszkiem, bo chyba nie można brać na ręce, napewno da się
przeżyć, ale napiszcie jak wy to wspominacie, pozdrawiam
    • madzel Re: WYCIĄG 24.06.05, 13:49
      Cześc Irmyna,
      tak jak pisałaś da sie przeżyc ale nie poweim żeby było łatwo. Moja córeczka (
      z reszta też Oleńka)trafiła na wyciąg jak miała 2,5 miesiąca i przeleżała na
      nim 10 dni. Przez pierwsze 3 dni miaa obciążenie po 0,5kg na nóżkę, później
      zwiększone do 1kg. lekarze mówią, że dzieci to nie boli bo maja inny próg bólu
      i z upływem dni przyzwyczajają się do tej pozycji. Patrząc na moja
      córeczkęjestem innego zdania. Po zwiększeniu obciązenia bardzo płakała i nie
      pomagały nawet czopki na uspokojenie. Strasznie się napinała i rzucała. Pod
      koniec pielęgniarki pozwoliły mi nawet ją ściągnąc żeby się uspokoiła.
      W szpitalu przydała mi sie gruszka do odsysania wydzieliny z noska. podczas
      płaczu trochę jej się zbiera a w pozycji leżącej nie ma jak spłynąc.
      Z ciuszków najlepsze dla mnie były body, trzymaja pieluszkę i nie podwijaja się
      na pleckach.
      Co do kołysania lub usypiania to nieraz wystarczyło bujanie łóżeczkiem.
      Natomiast innym razem pochylałam sie nad Olą, wkładałam ręce pod jej plecki i
      główkę unosząc je trochę i tak kołysałam.
      Jest to napewno męczące fizycznie jak i psychicznie ale mozna wytrzymac.
      Najgorsza jest świadomoś, że nie możesz wziąśc dziecka na ręce i utulic gdy
      płacze. Jeśli będziesz miała pytania lub będziesz chciała podzielic się swoim
      doświadczeniem możesz napisac na prywatny e-mail: mkotwu@wp.pl. Równiez
      odnośnie gipsu moge podzielic się swoim doświadczeniem. W tej chwili minęły już
      2 miesiącew pierwszej pozycji i nie jest najgorzej.
      powodzenia i pozdrawiam
      • irmyna Re: WYCIĄG 19.07.05, 22:04
        ja przeżyłam tam 26 dni, zdejmowałam z wyciągu, bo pielęgniarki mówiły że nogi
        muszą wytrzymać od tych bandaży, nie było tak źle teraz mamy aparat Hochmana i
        nie ,możemy go ściągać narazie nie wiem jak to będzie, pocieszam się że to nie
        gips pozdrawiam
Pełna wersja