Dodaj do ulubionych

czas noszenia rozwórki

11.09.08, 11:54
malutka ma dysplazję obu bioderek. W jednym IIa w drugim IIa/IIc. Póki co mamy
szeroko pieluchować. maleńka ma 2 miesiące. jestem dość sceptyczna jeśli
chodzi o pieluchowanie. Czy to w ogóle pomaga? Panicznie boję sie aparatu. Czy
zawsze jest tak, ze nosi się go dwu- -krotność życia dziecka? Czy zawsze
upośledza to rozwój motoryczny? Pomocy, odpowiedzcie proszę.
Obserwuj wątek
    • exylia Re: czas noszenia rozwórki 12.09.08, 17:17
      Poczytaj to forum, znajdziesz tutaj odpowiedzi na swoje pytania. Ja na razie
      odpowiem ci krótko. IIA/IIc to już w miarę poważna dysplazja. Pieluchowanie
      niewiele tutaj da - jeżeli już się w to bawić, to należy używać wykrochmalonej
      flaneli, a nie tetry. Proponuję skonsultować dziecko u innego ortopedy -
      dobrego, z doświadczeniem w leczeniu dysplazji i robiącego USG osobiście.
      Aparatu się nie bój. Nie taki diabeł straszny jak go malują.

      Zapraszam do lektury forum.
    • iniemamocna Re: czas noszenia rozwórki 12.09.08, 22:21
      kochana, nie bój się aparatu! Twoje dziecko jest malutkie i im
      szybciej zaczniesz, tym leczenie krótsze (w znacznej większości
      przypadków) a i mniej skutków ubocznych nieleczenia. Wiem coś o tym
      i wiele bym dała, aby we właściwym czasie dobrze rozpoznano wiotkość
      stawów u mojego dziecka a nie mylono jej ze wzmożonym napieciem
      mięśniowym. W wyniku serii błędnych diagnoz, z czasem nabyta
      dysplazja została zbyt późno rozpoznana, aby można było liczyć na
      szybkie wyleczenie jej samej jak i jej negatywnych skutków
      ubocznych.
      Moje obecnie 2-letnie dziecko zaczęło żmudne leczenie dopiero po
      ukończeniu 11 miesiąca życia. Noszenie ortezy na stałe trwało rok.
      Teraz czeka nas jeszcze pół roku noszenia jej na noc. Do tego była 8-
      miesięczna praca nad skutkami dysplazji - rehabilitacja Vojtą
      (uwierz mi - męka). Z resztą echo dysplazji cały czas jeszcze widać
      w mięśniach i różnych "krzywiznch" Mai i przed nami jeszcze wiele
      pracy. Ile bym dała, aby nie musieć tego wszytkiego przechodzić,
      gdybym mogła "wsadzić" dziecko w ortezę w 2-3 miesiącu życia! jest
      wielce prawdopodobne, że moglibyśmy uniknąć wielu opisanych wyżej
      problemow!
      Prawda jest taka, że orteza jest "straszna" dla rodziców, nie dla
      dziecka. To dla nas stanowi problem, utrudnienie, wrzód na tyłku,
      przeraża nas, doprowadza nas do histerii. Dziecku orteza doskwierać
      będzie dużo mniej niż Tobie, o ile w ogóle. Kilka dni przywyczajania
      się i po krzyku. Nie bagatelizuj tego. czy jeszcze trzeba Cię
      przekonywać?
    • iniemamocna Re: czas noszenia rozwórki 12.09.08, 22:25
      ale się rozpisałam.
      Jeszcze jedno chciałam powiedzieć - jesli masz wątpliwości to przede
      wszystkim upewnij się, ze trafiłaś do naprawdę dobrego specjalisty,
      ale o tym pisala już nasza droga exylia smile
      • dorka.m Re: czas noszenia rozwórki 13.09.08, 12:38
        dziękuje. nie trzeba mnie już przekonywać. Pójdę do innego ortopedy. Żal mi
        czasu na "pieluchowanie". Co ma być, to będzie- oby szybko.
        • skrzypczak Re: czas noszenia rozwórki 17.09.08, 11:41
          hej, ja tez rozpaczałam, jak sie dowiedziałam, ze musze założyć
          mojej 2,5 miesięcznej córce szelki pawlika, a jak je kupiłam i
          zobaczyłam, jak ta uprząż wygląda, to już była totalna załamka...
          nastawiałąm sie na nieprzespane noce, ciągłe płacze Gabi, a ona po
          ząłożeniu szelek (było to na wizycie o 19 godzinie) po prostu
          zasnęła jakby nie widziała różnicy... Gorzej było póżniej, jak już
          Gabi była bardziej ruchliwa, nie chciała dać sobie zakłądac szelek
          po kąpieli czy przewijaniu. Nosiła je do ukończenia pół roku i
          przyniosły efekt - z dysplazji IIc mamy Ia. To trudny czas dla
          rodzica, ale małe dzieci szybko się przyzwyczajają do ortezy. Głowa
          do góry! Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka