dzis bylam z moim 4 tyg synkiem na badaniu bioderek. ogolnie jestem
bardzo zawiedziona ta wizyta gdyz lekarz strasznie niemily i
poswiecil nam tylko 5 min doslownie. stwierdzil dysplazje, ale
wlasciwie nic nie wytlumaczyl, nie odpowiedzial na pytania. w
ksiazeczce widze tylko zapis, ktory ja odczytuje jako > IIa. co to
moze oznaczac? sprawdzalam wg skali grafa ale nic takiego tam nie
ma. no chyba ze ja ten znak ktory ja czytam jako ">" to cos innego
jest. spotkalyscie sie z czyms takim?
dodam ze zalecil kladzenie synka na brzuszku na 8 godz dziennie (
nie wiem jak dam rade bo malutki placze okrutnie)a na noc
rozwiedzenie mu nozek i polozenie na nich czegos ciezkiego - pozycja
na pleckach( dla mnie szok ta porada). jak nie to postraszyl ze za
miesiac zakladamy szyny. jestem przerażona