Dodaj do ulubionych

Kryzysowy Sylwester?

30.12.12, 15:39
Na balach i w dyskotekach Nowy Rok powita tylko co dwudziesty Polak - wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę KPMG.

Cały tekst: szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,13120858,Kryzysowy_sylwester__Trzy_piate_rodakow_zostanie_w.html#BoxSlotII3img#ixzz2GXvIL9BM


A wy?
Obserwuj wątek
    • stedo Re: Kryzysowy Sylwester? 30.12.12, 15:55
      My się bawimy "we własnym gronie"... bo jesteśmy grzeczniwink)
      • stedo A może już zaczniemy??:)) 30.12.12, 16:18
        www.youtube.com/watch?v=gvSxuBcLY0k
        www.youtube.com/watch?v=ahK2oBN2PpE
        www.youtube.com/watch?v=7vZe8zDifbk
    • anoagata Re: Kryzysowy Sylwester? 30.12.12, 16:05
      Nie wiem czy to jest Sylwek kryzysowy,myślę ze może ludzie są zmęczeni biznesem i po prostu chcą ciszy i rodziny ,to ostatnio jest trendy.
      Sam bal nie tak wiele kosztuje,biorąc pod uwagę strój liberalny.
      Oprócz tego w karnawale odbywa się wiele balów,np bal budowlańców,bal biznesmenów,bal sąsiadów,bal sołtysów itp.
      • jaga_22 Re: Kryzysowy Sylwester? 30.12.12, 16:21
        A niech się bawią,ja nie zazdroszczę,od lat spędzam w domu,
        więc nie dlatego,ze kryzys.Mam szampana za 180zl. to sobie wypijemy za pomyslnosć w Nowym Roku. http://s9.rimg.info/6f94c178337748d372e514b14fb50f67.gif
        • zajbel Re: Kryzysowy Sylwester? 30.12.12, 18:27
          Dołączam do Jagi, nóżka mi co nieco wysiada i nawet jak za dużo drepce po domu to boli nie mówiąc już o spacerze dłuższym niż 1 km. Dlatego sylwester w domu a dokładniej w łóżku z książką albo krzyżówka w ręce.
    • chris.w2 Re: Kryzysowy Sylwester? 30.12.12, 20:28
      Jak co roku w Berlinie największe Sylwester Party odbędzie się na 2km Festmeile, na Straße des 17. Juni, miedzy Brama Brandenburgską a kolumna Zwyciestwa.
      Oczekiwane jest ok. 1mln gości.
      W programie: estrady z międzynarodowymi gwiazdami piosenki, gastronomia z całego świata, znany już w świecie sylwestrowy Feuerwerk i o północy Open-End-Dyskoteka pod gołym niebem,

      zdjęcie z Sylwestra z ubiegłego roku:

      https://d1.stern.de/bilder/stern_5/panorama/2011/KW52/silvester/silvester_berlin_1_maxsize_735_490.jpg
      • stedo Re: Kryzysowy Sylwester? 31.12.12, 00:32
        Powiedz Chrisie czy Berlin po zjednoczeniu pozmieniał, jak Warszawa po 89r., nazwy ulic. Byłam raz w Berlinie wschodnim w latach 70tych i pamiętam że po drugiej stronie Bramy Brandenburskiej ulica nazywała się Under der linden a największy plac obok widocznej wieży telewizyjnej to Aleksander Platz. Tak zostało czy są inne nazwy bardziej poprawne politycznie?
        • chris.w2 Re: Kryzysowy Sylwester? 31.12.12, 14:41
          stedo,
          Unter den Linden, nazwa istnieje bez zmian (od 1734),
          Alexanderplatz, bez zmian (od 1805, nazwa pochodzi od rosyjskiego cara Alexandra I),
          w dzielnicy Friedrichshain, Leninallee (od 1950-1992), nazwę zmieniono i powrócono
          do starej Landsberger Allee, która istniała od 1875.

          Dokonano zmian, we wschodniej części miasta, niektórych nazw ulic ku czci byłych DDR-owskich komunistów, itp.
          Obszerna informacja o zmianach nazw ulic w Berlinie, po niemiecku, tutaj: Tekst linka
        • chris.w2 Unten den Linden 09.01.13, 15:44
          stedo napisała:
          > ...pamiętam że po drugiej stronie Bramy Brandenburskiej ulica
          > nazywała się Under der linden...

          ...aktorzy Teatru Lalek reklamują swoje przedstawienie, festyn 3 października-święto zjednoczenia Niemiec, Unten den Linden, Berlin (Mitte), w tle widoczna Brama Brandenburska:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mc/hc/g1li/NIRSTbbqFyfBbWp2OB.jpg
          • stedo Re: Unten den Linden 09.01.13, 22:21
            Ooo, właśnie tak to pamiętam.W tych domach po prawej był sklep obuwniczy firmy Salamander. U nas wtedy takich firm nie było. Do Berlina jeżdziło sie głównie po firmowe buty. Nabyłam wtedy tam śliczne 2 pary po ponad 100DEN i byłam bardzo z nich zadowolona. A te drzewa to też "firmowe". Od nich ulica ma swą nazwę.
    • julinka601 Re: Kryzysowy Sylwester? 30.12.12, 21:54
      A ja,jak co roku będę na w operze , tym razem na "Skrzypku na dachu" /bywałam też kilka razy w filharmonii/. Jest uroczyście , w miarę wytwornie, jest też w antrakcie szampan. Przed północą wrócimy do domu /tym razem do mnie/ zjemy kolację, wzniesiemy toast za pomyślność i tak łagodnie wejdziemy w nowy rok.
      Od dawna nie lubię wielkich imprez tańcowanych a tym bardziej ludycznych spędów w plenerze /u nas w Rynku Sylwester z dwójką/ więc albo kameralna domówka /kiedyś przez wiele lat z rzędu jeżdziliśmy całą paczką, do naszego domku w górach/, teraz jak zostałam sama to lubię te wyjścia do "kultury wysokiej".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka