Dodaj do ulubionych

Punkt po punkcie.....

26.08.14, 21:22
Poszukiwania tajemniczego miejsca stref erogennych kobiety, czyli punktu G trwają od dziesięcioleci. Włoscy naukowcy doszli właśnie do wniosku, że to bez sensu. Ich zdaniem taki punkt po prostu nie istnieje.. ciekawe co jaga na to. tiny.pl/qs378
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Punkt po punkcie..... 26.08.14, 22:00
      A co naukowcy mogą o tym wiedzieć,niech się czepią swojego.... wink big_grin
    • engine8 Re: Punkt po punkcie..... 26.08.14, 23:16
      a optymisci niech sie spiesza i szukaja go jak najszybciej bo jak bedzie trzeba miec papierek ze zgoda na kazdy krok w strone tego punktu to bedzie gorzej.

      Najciekawsze ze najczesciej faceci sie na ten temat wypowiadaja smile i potem sie dziwimy ze ponad 50% kobiet nie przezywa orgazmow tak jakby chcialy...
      My wiemy gdzie czegos szukac i nikogo nie bedziemy pytac (podobnie jak nie pytamy o droge) - a jak nie ma tam gdzy my wiemy ze powinno byc tzn ze tego najprawdopodobniej wogole nie ma....
      • aga-kosa Re: Punkt po punkcie..... 27.08.14, 08:48
        Kiedyś na egzaminie z botaniki u prof Tołpy student wyciągnął kartkę z pytaniem. Nie znał odpowiedzi i zaczął po omacku krążyć wokół tematu. Prof widzi zakłopotanie i mówi: -Jak studentowi nie odpowiada pytanie proszę wziąć drugie..
        Dalej nie było to pytanie to student nieśmiało pyta: - czy mogę inne pytanie?
        _ Ależ proszę. Nadal nie znał odpowiedzi. Prof Tołpa prosi o indeks i wpisuje trójkę.
        Reaguje wtedy prof. J. - Panie profesorze, student nic nie wiedział!
        - Musiał coś wiedzieć - odpowiada profesor - Przecież szukał!

        My kobiety mamy ten punkt G i chodzi o to, żeby mężczyźni gi szukali. Sama przyjemność. smile aga
        • engine8 Re: Punkt po punkcie..... 27.08.14, 19:39
          No w koncu ktos wyjasnil o co tu wlasciwie chodzi....
          • amityr Re: Punkt po punkcie..... 27.08.14, 20:15
            Fakt .Mało, muszę się i tym razem zgodzić z blondynką.
            • amityr Re: Punkt po punkcie..... 27.08.14, 23:22
              Ciekawe dlaczeg dawniej blondynki nazywali kosami.
              • jaga_22 Re: Punkt po punkcie..... 28.08.14, 10:26
                Kosa jak sama nazwa wskazuje musi kosić,więc jest ostra.
                • anoagata Re: Punkt po punkcie..... 28.08.14, 10:51
                  Punkt,to mi się kojarzy z punktem skupu butelek,drzewniej taki był.
                  • iryska2604 Re: Punkt po punkcie..... 28.08.14, 19:22
                    A kosa wcale nie jest blondynką, ot co.
                    • amityr Re: Punkt po punkcie..... 29.08.14, 08:03
                      Możliwe, a skąd ci to tak dokładnie wiadomo?
                      • aga-kosa Re: Punkt po punkcie..... 29.08.14, 08:50
                        Iryska i Zajbel o tym wiedzą bo spotkałyśmy się na moich trasach rowerowych. Z każdym dniem staję się naturalną srebrnowłosą blondynką. Pocieszam się jednak, że mogę położyć farbę na głowę, ale wtedy to będzie " sztuczna inteligencja"
                        Kosy nosiły nasze prababcie. Ich kosy to były piękne warkocze często zawinięte w koronę. Niestety natura dała mi mizerne włosy.
                        ( A kosa w moim przypadku .... kiedyś pisałam i to redaktorzy nadali mi taki przydomek.)
                        Lubię się śmiać z siebie i nie gniewam się jeśli inni z mojej przyczyny mają powód do uśmiechu. smile aga

                        • iryska2604 Re: Punkt po punkcie..... 29.08.14, 20:44
                          No widzisz amityr? Widziałam agę na własne oczy. Nawet mam w starym komputerze fotkę na której stoimy przy przydrożnym rowie ale mi ten PC padł i jakoś nigdy nie mogę się zebrać żeby go naprawić.Poszukam jeszcze - może gdzieś na płytach znajdę.
                          • amityr Re: Punkt po punkcie..... 29.08.14, 21:02
                            Eeee wszystko zależy gdzie.Hahaha
                            • aga-kosa Re: Punkt po punkcie..... 30.08.14, 09:42
                              Amityr, znasz ten dowcip:
                              Wraca mąż po długiej delegacji do domu i zastaje żonę w sypialni z potężnym zarośniętym mężczyzną w nie dwuznacznej sytuacji.
                              Wściekły pyta żonę: Kto to jest i co robi w nasze sypialni?
                              Żona odpowiada: - Przyszedł ten biedny mężczyzna i chciał coś starego, wydartego przez męża.

                              Podobno inna żona zastana w podobnej sytuacji na pytanie: _ Co on tu robi? - odpowiadała z uśmiechem: _Cudeńka.
                              smile aga
                              • amityr Re: Punkt po punkcie..... 30.08.14, 12:05
                                Wchodzi żona do domu i zastaje męża z kochanką w łóżku, pyta co wy tu robicie, A nie mówiłem , że głupia.
                                • aga-kosa Re: Punkt po punkcie..... 30.08.14, 12:26
                                  Masz rację, mądra żona pyta czy podać coś do picia. smile aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka