Dodaj do ulubionych

Mamy ustawę

25.06.15, 19:17
Wreszcie! Oczywiście PiS przeciwko( i nie tylko oni). Ale jak zobaczyłam w Teleexpressie minę posłanki Wróbel i ja samą w całej okazalości to mi ciarki po plecach przeszły. Ale babsztyl! I grzmiała z mównicy
Projekt ustawy ostro zaatakowała posłanka Marzena Wróbel. - Ta ustawa uderzy w ład etyczny. To jest ustawa, która nie szanuje życia ludzkiego. Świadczą o tym przepisy, które mówią, co stanie się z zarodkami. Zarodek to nie rzecz, to istota ludzka, to człowiek w najwcześniejszym stanie rozwoju - mówiła posłanka.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18246390,Ustawa_o_in_vitro__Co_zaklada_projekt_uchwalony_przez.html?lokale=local#BoxNewsImg
Obserwuj wątek
    • estella50 Re: Mamy ustawę 25.06.15, 20:02
      Wystarczyło popatrzeć na radość pani Agnieszki, pierwszego w Polsce dziecka z in vitro, oraz matek tak poczętych dzieci, żeby zrozumieć, jak ważna jest ta ustawa.
    • amityr Re: Mamy ustawę 25.06.15, 20:03
      Ale Palikot ją załatwił i to bez mydła.
      • jaga_22 Re: Mamy ustawę 25.06.15, 20:50
        A u Olejnik Był ksiądz Oko i Rozenek.Ciekawie się zaczynało,
        ale akurat zadzwonił z daleka bratanek i przepadło widowisko wink
    • kot404 Re: Mamy ustawę 25.06.15, 21:19
      I do tego mamy stanowisko starego tłustego kocura - Hosera, który chce być genetykiem.....
    • engine8 Re: Mamy ustawę 25.06.15, 22:02
      No macie.... i to w najlepszym wydaniu...
      Wystarczy teraz "miec podejrzenie" ze moga byc problemy i mozna robic badanie gentyczne i wybierac te "wlasciwe" A jak sie zaplodni 6 a 2 uzyje to co zrobic z 4 pozostalymi? Mozna stwierdzic ze sie nie beda "prawidlowo" rozwijac - no ba jak moga skoro sie ich nie uzyje ? i mozna robic co sie chce....
      Mozna to bylo zrobic "lepiej" czy bardziej etycznie ale po co?
      Niedlugo Katolicka Polska bedzie przodowac w "postepowym" swiecie.

      Brakuje jeszcze eutanazji na zadanie (czyjekolwiek) ale to juz chyba niedlugo

      • estella50 Re: Mamy ustawę 25.06.15, 22:19
        Wiesz, co znaczą badania genetyczne? Z nich właśnie wynika, ze zarodki nie będą się prawidłowo rozwijać. Nie trzeba ich "użyć", żeby to wiedzieć.
        Zarodki nie wszczepione mogą oczekiwać na kolejne zapłodnienie pary, z której powstały, lub zostać przekazane do adopcji przez inne pary. Dla mnie to właśnie jest wspaniałe, bo np coraz więcej mężczyzn jest bezpłodnych (ich nasienie pozbawione jest plemników), a adopcja zarodków (in vitro partnerce bezpłodnego mężczyzny) daje jemu możliwość zostania tatą smile
        • engine8 Re: Mamy ustawę 25.06.15, 23:56
          ha... ustawa jednak daje duzo "opcji" i w tym jest problem
          I wlasnie te ludzkie fantazje co teraz mozna zrobic mnie przerazaja...

          Wiesz, co znaczą badania genetyczne? Z nich właśnie wynika, ze zarodki nie będą
          się prawidłowo rozwijać. Nie trzeba ich "użyć", żeby to wiedzieć.


          A co to sa badania genetyczne wiem dosc dobrze. Mozna z nich np wywnioskowac ze dzieci poczete z polczenia MOGA miec problem co nie znaczy ze MUSZA wiec albo jest opcja ze skoro moga to nie ryzykujemy ale skoro nie musza to znaczy ze mozemy zaplodnic i zobaczyc co z tego wyszlo?
          No i jedne moga pokazac problem a drugie nie...wtedy co zrobimy z tymi pierwszymi?

          Zarodki nie wszczepione mogą...... zostać przekazane do adopcji przez inne pary
          Tzn tego nie rozumiem kto by tak chcial?
          Para ktora nie moze miec dzieci - albo nie bada sie i adoptuje albo bada kto ma problem i sie leczy a jak sie nie da to decyduja sie na invitro tylko dlatego ze moga uzyc wlasny (albo przynajmniej jedego z nich) material gentyczny..
          Nie wim kto by chial aby mu wszczepiono czyjes tam zaplodnione i odrzucone czy "nie wybrane" zaplodnione jajo? Nie lepiej miec chociaz polowe "swoja?" albo adoptowac juz urodzone dziecko?
          • jaga_22 Re: Mamy ustawę 26.06.15, 08:51
            engine8 napisał(a):


            ha... ustawa jednak daje duzo "opcji" i w tym jest problem
            I wlasnie te ludzkie fantazje co teraz mozna zrobic mnie przerazaja...

            A mnie przeraża twoje myślenie.Są zapisy co można robić
            z zarodkami a co nie.A najlepiej to się nie wypowiadać o czymś jak się nie ma zielonego pojęcia
          • zajbel Re: Mamy ustawę 26.06.15, 08:53
            Wg ustawy można zapłodnić tylko 6 jajeczek a to nie oznacza że otrzymuje sie 6 zarodków bo otrzymuje się ich około trzech sztuk a niekiedy 1 lub dwa albo wcale. Trzeba wziąć pod uwagę że leczą się pary które nie mogły w sposób naturalny począć dziecka więc ich system rozrodczy funkcjonuje źle. Dodam iż w sposób naturalny też nie każde zaplodnione jajeczko to ciąża , wiele z nich obumiera a kobieta nawet nie wie że była w ciąży. To jest naturalna obrona organizmu przed ciążą lub też naturalna selekcja wadliwych zarodków. Lekarze ginekolodzy oszacowali ile tego typu zdarzeń jest i wyszło że bardzo dużo. Tak więc i przy zapłodnieniu pozaustrojowym odbywa się tak samo. A więc mamy parę zarodków i część z nich jest od razu wszczepiana a częśc czeka. Proces zagnieżdżenia się zarodka udaje się za którymś tam razem bo tylko w bardzo nielicznych przypadkach od razu. Nastepne wszczepienie nie może odbyc się zaraz po stwierdzieniu niepowodzenia z pierwszym. Organizm kobiety musi odpocząć i zostać ponownie przygotowany na zabieg. Bywa że kobieta kuracje hormonalna i pobieranie jajeczek odbywa parę razy. Czyli nie ma mowy o nadliczbowych zarodkach bo zużywa się wszystkie. A teraz co do adopcji, jest spotykane już teraz że pary nie decydują sie na powtórna kuracje hormonalną i adoptują cudze zarodki, ba , jest to naprawdę dośc częsty przypadek bo są też pary od których nie można nawet po terapii uzyskać jajeczek lub plemników. Znam przypadki gdy siostra siostrze oddawała swoje jajeczka lub sperma pochodziła z banku. Czyli nie taki diabeł straszny, bo ani tych nadprogramowych zarodkow nie jest tak wiele i teraz zostana one objete ustawą a więc zniknie sprawa wolnoamerykanki na rynku klinik wykonujacych te zabiegi. Może ustawa nie jest doskonała ale najważniejsze że jest. Zawsze można to i owo w nie poprawić.
          • estella50 Re: Mamy ustawę 26.06.15, 08:54
            engine8 napisał(a):
            > A co to sa badania genetyczne wiem dosc dobrze. Mozna z nich np wywnioskowac ze
            > dzieci poczete z polczenia MOGA miec problem co nie znaczy ze MUSZA wiec albo
            > jest opcja ze skoro moga to nie ryzykujemy ale skoro nie musza to znaczy ze mo
            > zemy zaplodnic i zobaczyc co z tego wyszlo?
            > No i jedne moga pokazac problem a drugie nie...wtedy co zrobimy z tymi pierwszy
            > mi?
            >
            > Zarodki nie wszczepione mogą...... zostać przekazane do adopcji przez inne p
            > ary

            > Tzn tego nie rozumiem kto by tak chcial?
            > Para ktora nie moze miec dzieci - albo nie bada sie i adoptuje albo bada kto ma
            > problem i sie leczy a jak sie nie da to decyduja sie na invitro tylko dlatego
            > ze moga uzyc wlasny (albo przynajmniej jedego z nich) material gentyczny..
            > Nie wim kto by chial aby mu wszczepiono czyjes tam zaplodnione i odrzucone czy
            > "nie wybrane" zaplodnione jajo? Nie lepiej miec chociaz polowe "swoja?" albo a
            > doptowac juz urodzone dziecko?

            Odpowiadam: badania genetyczne wykluczają takie choroby nieuleczalne, śmiertelne, jak np mukowiscydoza, albo wrodzona łamliwość kości, albo pęcherzyca. Ale nie wykluczają, że kiedyś dziecko zachoruje na cukrzycę, albo nerki. Jak każde inne dziecko.
            Implantacja zarodków innej pary: tak już się dzieje! Są kobiety, które dadzą wszystko, żeby poczuć w sobie pierwsze ruchy dziecka, żeby je urodzić i karmić piersią. A natura je takiej możliwości pozbawiła. Jako facet możesz tych uczuć nie rozumieć, ale one takie są.
            Adopcja ma kilka minusów. Oprócz tej wyżej opisanej, to para adoptująca dziecko nie będzie wiedziała, jaki tryb życia prowadzili rodzice naturalni, jak "zachowywała" się matka w ciąży. A to ma wielki wpływ na dalszy rozwój dziecka. Owszem, adoptując można sobie wybrać płeć dziecka (przy implantacji zarodków to jest wykluczone!). Ale nie będzie to noworodek ani nawet niemowlę (z powodu procedur czas płynie i płynie). Będzie to najczęściej kilkulatek już np z choroba sierocą, albo nawykami z domu dziecka.
            Reasumując: po udanej implantacji zarodka chodzisz w ciąży, kupujesz wyprawkę dla niemowlaka, urządzasz pokój, potem jedziesz na sygnale na porodówkę, gryziesz paznokcie z nerwów, w końcu dają ci wrzeszczący pakunek a tobie tchu brak ze szczęścia. No a póżniej normalka: nieprzespane noce, pampersy, żadnych wypadów do kina, jak papieros, to tylko na balkonie itd. A po roku mniej więcej słyszysz pierwsze: ta-ta, m-ma. I znowu tchu brak ze szczęścia :-0 :-0 :-0
            • zajbel Re: Mamy ustawę 26.06.15, 16:34
              W przypadku zapłodnienia naturalnego ze 100 zapłodnień wynika 30 ciąż czyli organizm sam selekcjonuje i odrzuca aż 70% zarodkow i nikomu nie przychodzi do głowy aby karać naturę za taki mechanizm ani też nikt nie karze kobiety która nawet nie wie że była w ciąży. Uważam że wszystkie mity i teorie spiskowe biorą się z niewiedzy oraz uprzedzeń politycznych i religijnych. Zapłodnienie pozaustrojowe bo taka jest polska nazwa in vitro przebiega tak samo jak ustrojowe z tym że jajeczko, plemnik i zarodek jakiś czas przebywaja poza organizmem człowieka, tyle i aż tyle. To ten sam proces.
              • jaga_22 Re: Mamy ustawę 26.06.15, 16:50
                I to powinni tłumaczyć ludziom ludzie ,którzy posiadają wiedzę ,
                bo kształcili się w tym kierunku,jak ten proces u kobiety przebiega
                poparte naukowo.A tymczasem p.Wróbel albo ksiądz Oko wymądrzają się.
                Jestem wkurzona na media.
                • iryska2604 Re: Mamy ustawę 27.06.15, 11:42
                  Oj, żeby tak Wróblową wysłac na orbitę okołoziemską! Przezież ona jest niestrawna. PiS juz się przymierza po dojsciu do władzy znieść tą ustawę.
                  • iryska2604 Re: Mamy ustawę - a może mieliśmy? 02.07.15, 20:42
                    Senacka komisja zdrowia opowiedziała się za odrzuceniem w całości ustawy o leczeniu niepłodności. W trakcie posiedzenia nieobecnych było dwóch senatorów PO, a Helena Hatka (PO) wstrzymała się od głosu. Zapowiedziała też zgłoszenie szeregu poprawek.

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18290495,Senat__Komisja_za_odrzuceniem_ustawy_o_in_vitro_w.html?lokale=local#BoxNewsLink
                    Coraz bliżej do Ciemnogrodu.
                    • estella50 Re: Mamy ustawę - a może mieliśmy? 02.07.15, 21:31
                      Nas to już nie dotyczy, ewentualnie nasze dzieci, czy wnuki.
                      Ale żal tych młodych, którzy własnego dziecka nie mogą mieć bez in vitro. I to nie dlatego, że nauka jeszcze rozwiązań nie znalazła, ale tylko dlatego, że ktoś (poseł, lekarz) ma inny światopogląd. I z powodu tego swojego światopoglądu odmawia rodzicielstwa innym.
                      • jaga_22 Re: Mamy ustawę - a może mieliśmy? 02.07.15, 21:40
                        Jeszcze nic nie jest przesądzone.
                        • estella50 Re: Mamy ustawę - a może mieliśmy? 02.07.15, 22:49
                          jaga_22 napisała:

                          > Jeszcze nic nie jest przesądzone.

                          Mam wrażenie, że niektórzy senatorowie PO budują swoją "właściwą" pozycję przed nowym parlamentarnym rozdaniem.
                          Mierzi mnie taka koniunkturalność naszych światłych "reprezentantów"
                          • iryska2604 Re: Mamy ustawę - a może mieliśmy? 03.07.15, 19:10
                            Lekarz, poseł - ma inny światopogląd... Widzę takiego Piechę czy Chazana ,a znalazło by sie wielu innych co praktykują nie od dziś i w minionej epoce wykonywali aborcję niemal na akord. Nagle sie stali jedynymi sprawiedliwymi. Inni zaś dla dobrych notowań w polityce. w partii -farbują sie na potęgę. Jak mozna zabraniać ludziom mieć dzieci jesli normalnym sposobem nie mogą? To moze podyskutujmy o tym ze plemnik to tez człowiek?
                            • estella50 Re: Mamy ustawę - a może mieliśmy? 03.07.15, 19:53
                              Niech sobie każdy ma, jaki chce światopogląd. Nic mi do tego!
                              Ale dlaczego ktoś chce mi narzucać postępowanie zgodne z jego światopoglądem!?
                              Może nadejdzie (tfu, tfu !!!) taki czas, że jakiś islamista nakaże mi nosić czador. Bo tak każe jego religia. Niech sobie nosi sam, jeśli jego religia tego wymaga.
                              Prawodawstwo demokratycznego państwa powinno być tworzone dla dobra każdego obywatela. A obywatele mają różne światopoglądy.
                              Czy to jest takie trudne do zrozumienia: wg mojego (i wielu, wielu innych) światopoglądu wynalezienie możliwości zapłodnienia in vitro jest wielkim dobrodziejstwem dla rodzin i dla państwa. Nie krzywdzi i nie dyskryminuje nikogo, a przynosi szczęście.
                              Ktoś inny, zgodnie ze swoim światopoglądem uważa, że zapłodnienie możliwe jest tylko w małżeńskim łożu. A jeśli to nie przynosi spodziewanego efektu w postaci ciąży, to należy się z tym pogodzić. Można dziecko adoptować.
                              Nigdy w życiu nie nakazywałabym takiej osobie poddać się procedurze in vitro. Ma do tego prawo, ale nie obowiązek!














                              • iryska2604 Re: Otwieramy piekielne wrota 09.07.15, 20:32
                                Senacka debata, podczas której omawiana była uchwalona przez Sejm Ustawa o leczeniu niepłodności, trwała niemal 14 godzin i obfitowała w alarmujące wystąpienia. Senator Dorota Czudowska (PiS) ostrzegła na przykład, że „tą ustawą otwieramy piekielne wrota”. – Wrota nadużyć, których jeszcze nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić – doprecyzowała Czudowska.

                                natemat.pl/148021,otwieramy-piekielne-wrota-senatorowie-przez-14-godzin-debatowali-o-in-vitro
                                Do niedawna mysląc senat myślałam mądrzy ludzie.Teraz widzę że się myliłam.I tak czytam, oglądam i sama sobie sie dziwię ze byłam taka naiwna. Ludzie, przecież to jakas paranoja! O czym ci ludzie mówią? Nie szkoda im czasu na takie bzdety?
                                • jaga_22 Re: Otwieramy piekielne wrota 09.07.15, 21:44
                                  Myślałam,że Senat jest potrzebny,myliłam się.Tam muszą być mądrzy ludzie,
                                  albo go rozwiązać.Jak to się stało ,że nie słyszałam ?.Mówili,
                                  że jutro głosowanie.To dobrze, ominęło mnie dużo stresu.
                                  Już wiem,oglądałam Ojca Mateusza.Szkoda,że taki może być tylko w serialu.
                                  • jaga_22 Re: Otwieramy piekielne wrota 10.07.15, 15:33
                                    Uff ...nareszcie ustawa podpisana.
                                    • alfredka1 Re: Otwieramy piekielne wrota 10.07.15, 15:37
                                      Bardzo dobrze ! będzie plucie,"kopanie, jadu sączenie.
                                      Nic to. Wytrzymamy, już uodporniliśmy się ..
                                      • estella50 Re: Otwieramy piekielne wrota 10.07.15, 16:37
                                        Nie mówcie hop! Ustawa musi jeszcze mieć podpis prezydenta, a B.Komorowski oznajmił, że musi jeszcze sprawdzić jej konstytucyjność !
                                        Nie rozumiem, w co on gra, bo przecież już dawno orzekł, że jest za in vitro. Chce się jakoś odegrać PO za niedostateczne wsparcie podczas kampanii prezydenckiej, czy co ?
                                        • zajbel Re: Otwieramy piekielne wrota 10.07.15, 16:53
                                          Komorowskiemu nie podoba się tylko jeden z punktów a mianowicie ten o pobieraniu komórek rozrodczych od osób nie będących w stanie świadomości cokolwiek by to nie znaczyło. A to oznacza że ustawę może podpisać a tenże punkt czy też paragraf skierować do trybunału konstytucyjnego i wtedy już w czasie obowiązywania można znowelizować sporny zapis.
                                          • jaga_22 Re: Otwieramy piekielne wrota 10.07.15, 17:00
                                            Może podpisać i dać do Trybunału i pewnie tak zrobi.
                                            • iryska2604 Re: Otwieramy piekielne wrota 10.07.15, 19:50
                                              Mam nadzieję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka