Dodaj do ulubionych

Zaczynają się absurdy

09.12.15, 18:17
Myślenicki sąd zażądał od adwokata, by jego klientka w sprawie rodzinnej przedstawiła zaświadczenie z parafii, że jest... praktykującą katoliczką. Prawnicy są zdumieni.

Jego klientka wystąpiła do sądu o uregulowanie kontaktów jej 5-letniej córki z ojcem dziecka. Postępowanie w tej sprawie toczy się już od ponad dwóch lat w Wydziale Rodzinnym Sądu Rejonowego w Myślenicach. W międzyczasie sąd zdecydował o czasowym odebraniu i umieszczeniu w rodzinie zastępczej na czas postępowania nie tylko 5-letniej dziewczynki, ale też drugiej córki kobiety (ma innego ojca).
m.krakow.wyborcza.pl/krakow/1,106511,19315559,sadowa-batalia-o-opieke-nad-dzieckiem-pytanie-o-wyznanie.html
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Zaczynają się absurdy 09.12.15, 20:38
      Paranoja. Ta sędzia powinna jakąś dyscyplinarkę dostać...
      • iryska2604 Re: Zaczynają się absurdy 09.12.15, 22:22
        W to aż trudno uwierzyć. I taka nawiedzona sędzina ma orzekać?
    • plater-2 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 03:34
      Moze domaga sie czegos, na przyklad separacji albo padala, ze w zwiazku z tym, ze jest katoliczka, potrzebuje czegos (szczegolnej wysokosci alimentow, ma jakies ekstra wydatki z powodu praktykowania katolicyzmu) wyjatkowego.
      • alfredka1 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 09:42
        Na tacę ?????????????????
        • iryska2604 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 09:51
          oj, bo pęknę ! To może i karteczkę od księdza ze była u spowiedzi?
          • anoagata Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 12:44
            No kużwa !!!
            • jaga_22 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 13:45
              Wklejam cały tekst,bo widzę,że kłódka.

              Na wokandzie toczy się teraz walka o to, kto będzie opiekował się dziewczynkami. Kilka dni temu do kancelarii mec. Warcholika wpłynęło pismo z wydziału rodzinnego myślenickiego sądu. A w nim sąd ni mniej, ni więcej tylko wezwał jego klientkę "do przedłożenia zaświadczenia z parafii, iż wnioskodawczyni jest praktykującą katoliczką". "Pod rygorem pominięcia" - zaznaczył na koniec sąd.

              - Nawet nie wiem czego. Wcześniej nie było najmniejszego sygnału ze strony sędziego, że sąd interesuje się kwestią wiary - mówi mec. Michał Warcholik. - Zresztą nawet w rozmowach z moją klientką nigdy nie poruszaliśmy kwestii jej wiary, bo nie było do tego najmniejszych powodów. Przecież to proces o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, a nie o chodzenie do kościoła - dodaje adwokat.

              - Brakuje tylko tego, by sąd zapytał, czy ta pani daje na tacę, chodzi na mszę bądź rekolekcje, bo niby jak sprawdzić, czy jest praktykującą katoliczką - zżyma się proszący o anonimowość krakowski adwokat z wieloletnim doświadczeniem - A poważnie mówiąc, to, czy ktoś jest praktykujący czy nie, w żaden sposób nie powinno wpływać na jego ocenę przez sąd w tym procesie.

              Obowiązuje przecież swoboda wyznania

              Zbigniew Ćwiąkalski, b. minister sprawiedliwości, dziś adwokat, nie dowierza, że z sądu wysłano do adwokata takie pismo. - Nie wiem, czemu to miałoby służyć? Może to jakaś "fałszywka"? - pyta. - Dla mnie to zadziwiające. Jakież znaczenie dla postępowania może mieć to zaświadczenie? Zresztą dopytywanie się przez sąd, czy ktoś jest praktykującym katolikiem, może być po prostu niekonstytucyjne, gdyż w Polsce obowiązuje przecież swoboda wyznania - podkreśla były minister sprawiedliwości.

              Przewodnicząca wydziału, a zarazem referent sprawy sędzia Elżbieta Dymek nie chciała rozmawiać z "Wyborczą", odesłała nas do prezesa sądu w Myślenicach, sędziego Marcina Hałgasa. Prezes Hałgas, gdy do niego zadzwoniliśmy, nie krył zaskoczenia. - Proszę poczekać, sprawdzę w systemie informatycznym, czy takie pismo rzeczywiście wyszło od nas - nie dowierzał. Poprosił o chwilę cierpliwości.

              - No, rzeczywiście wysłano od nas taki dokument. Trudno mi się ustosunkować, bo po raz pierwszy spotykam się z taką sytuacją, a nie znam akt. Organy władzy publicznej co do zasady nie mają prawa domagać się od obywateli, by oświadczyli się co do swojej wiary. Może to wezwanie wynika z jakiegoś kontekstu sprawy, bo nie wyobrażam sobie, by sąd sam z siebie wezwał stronę w takiej kwestii. Ale może mam za małą wyobraźnię - dodawał zmieszany. I obiecał, że sprawdzi, jaki był powód takiego wezwania.

              Adwokat domaga się zmiany referenta

              Adwokat kobiety, która miała przedłożyć zaświadczenie z parafii, wysłał już skargę do prezesa myślenickiego sądu. Powołuje się w niej na treść art. 53 ust. 1 konstytucji, z którego jego zdaniem wynika, że "nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania". Zarzuca sędzi, że naruszyła prawa i wolności osobiste jego klientki. Zaznacza, że uzyskanie informacji o przekonaniach religijnych osoby będącej stroną procesu nie może tez powodować jakichkolwiek skutków prawnych.

              Adwokat domaga się również zmiany referenta sprawy. - Żadnego takiego zaświadczenia na pewno nie przedłożę - dodaje z naciskiem.

              Pani sędzia zaskakuje nie pierwszy raz. W jednym ze wcześniejszych pism informujących, że zmiana referenta nie przyspieszy postępowania, powołała się na... prawo Murphy'ego. "Znajduje tu pełne zastosowanie. 'Druga kolejka posuwa się zawsze szybciej. Prawo zachowuje aktualność także po zmianie kolejki'" - zacytowała.
              • jaga_22 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 14:11
                Nauczyciele pilnie sprawdzają, czy w każdej sali wisi godło państwowe. Niestety, różnie z tym bywa. Trafiają się pomieszczenia, w których orła w koronie brak. A jeszcze gorzej jest z krzyżem.

                Jeśli do jakiejś szkoły nie dotarła informacja, że trzeba to sprawdzić, niech się pilnie bierze do roboty. Nie chciałbym być w skórze dyrektora, który nie dopilnował najważniejszych rzeczy. Kontrole od tego zaczynają. Nie od papierów, jak to zwykle bywało, ale właśnie od godła i krzyża. Nie ma, no to mamy problem.

                chetkowski.blog.polityka.pl/2015/12/08/gdzie-jest-godlo/?nocheck=1
                • iryska2604 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 16:41
                  No i nam przyjdzie żyć w takim kraju. Gdybym była młodsza to pewnie bym wyjechała.
                  • iryska2604 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 16:49
                    W sali obrad Rady Ministrów, tam gdzie zwykle wisiał zegar, teraz pojawił się krzyż franciszkański. Kto zdecydował o tym, by go tam zawiesić? - To decyzja nas wszystkich - przyznała Beata Kempa, szefowa kancelarii premier Beaty Szydło.

                    www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,19324845,zamiast-zegara-krzyz-gdzie-w-sali-obrad-rady-ministrow.html#MTstream
                    Plują na wyznawców islamu a sami robią z Polski państwo wyznaniowe. Kempa jest nawiedzona? Raczej wazelina.
                  • estella50 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 16:50
                    iryska2604 napisała:

                    > No i nam przyjdzie żyć w takim kraju. Gdybym była młodsza to pewnie bym wyje
                    > chała.

                    Ja też! Chciałabym żyć w kraju bez różnych nawiedzonych, oszołomów, cynicznych kłamców u władzy. I żeby ludzie się do siebie uśmiechali, a nie warczeli.
    • plater-2 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 21:53
      Nie ma ani nakazu ani zakazu wieszania symboli religijnych w szkołach publicznych.

      W latach, gdy jeszcze stosowano przemoc i brano do wojska, a juz skonczyl sie PRL, swiadkowie Jehowy, ktorych uznano za wyznanie o uporzadkowanej sytuacji prawnej latem 1989, mogli uzyskac przeniesienie do sluzby zastepczej (np. szpital) wlasnie na podstawie zaswiadczenia ze zboru, ze sa praktykujacymi swiadkami Jehowy.
      • dorka556 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 22:24
        Plater, to są 2 różne sprawy. Gdyby nie wymagano takiego zaświadczenia, zaraz okazałoby się, że co najmniej 2/3 poborowych, to Świadkowie Jehowy.
        Przed laty stołowałam się przez kilka lat w areszcie śledczym, kelnerzy i cała obsługa, to byli Świadkowie Jehowy, chłopcy którzy zamiast wojska i karabinu woleli więzienie, mimo że dłużej trwało, niż pobyt w wojsku.
        • plater-2 Re: Zaczynają się absurdy 10.12.15, 22:50
          A czy ja pisze,ze nie dwie różne ?

          Nie rozumiem, dlaczego od swiadka jehowy jest godziwie żądać zaświadczenia w waznej sprawie, a od katoliczki - nie.

          Byli przed 1989 wyznaniem nieuznanym. Odmowe sluzby wojskowej karano w PRL wiezieniem tak samo jakby odmowila sluzby osoba dowolnego wyznania lub ateista posiadajacy poglady pacyfistyczne.

          Dzis swiadkowie Jehowy moga zatrudniac sie jako ochroniarze i nosza broń, cos się u nich zmieniło widocznie w doktrynie.
          • iryska2604 Re: Zaczynają się absurdy 11.12.15, 10:06
            Co ma piernik do wiatratraka a umieszczanie krzyza zamiast zegara.? Ostatnio modne - puknij sie w łeb.
            • jaga_22 Re: Zaczynają się absurdy 11.12.15, 11:14
              big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka