Dodaj do ulubionych

Zdenerwowałam się!

18.05.16, 14:38
Kilka lat temu moja koleżanka jeszcze z liceum powiedziała, żebym sobie wzięła jej rower, skoro tak lubię jeżdzić, bo ona już nie będzie. Faktycznie; była po wielu operacjach, niemal niewidoma, ze skrzywionym kręgosłupem. Rower fajnie, lekko jeżdził, ale musiałam w nim powymieniać wiele: koło, siodełko, hamulce, światła itd.
Dziewczyna zmarła 3 miesiące temu. A dzisiaj zjawiła się u mego progu jej siostra (nie znałam kobiety wcześniej) w towarzystwie innej, ale znanej mi kobiety i zażądała zwrotupożyczonego roweru! Tak miała jej powiedzieć przed śmiercią siostra.
Wytłumaczyłam, że rower dostałam i wiele w niego zainwestowałam, mogę to udowodnić poprzez warsztat, który dokonywał przeglądu i wymieniał te części.
Ale gotowa jestem dać jej ten rower, jeśli zwróci mi koszty nowych części.
Obrażona odwróciła się na pięcie i odeszła.
Czuję się bardzo niekomfortowo. Nie chcę uchodzić za złodziejkę (właścicielka zmarła, to rower już jest mój!) Ale nie chcę też dać się wykorzystać. Jeśli oddam rower bez zwrotu kosztów, to jakbym przyznawała się do przywłaszczenia!
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 15:26
      Weż z warsztatu na wszelki wypadek potwierdzenie co wymieniałas i ile cie to kosztowało. To co ja o tym myslę to pewnie wiesz ale ludzie to są ludzie.Mnie by w zyciu nie przyszło do głowy zeby chodzić po ludziach i zbierać rzeczy po siostrze.Myślisz ze poleci do sądu?
      • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 15:59
        Nie znam kobiety, nie wiem, co zrobi. Znajoma, która jej towarzyszyła podzielała raczej mój punkt widzenia (kto by inwestował w cudzą własność!), może jej wytłumaczy.
        To prawda, że zależy mi na tym rowerze, lekko jedzie, ale mam inny, też dobry. Pieniędzy włożonych też mi żal. Ale najbardziej zależy mi na zasadach. Jak tu wyjść z honorem, a będę zapewne oplotkowana.
        Z tym warsztatem masz rację. Na wszelki wypadek.
      • narfi Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 16:05
        Wpisz swoją odpowiedź
        • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 16:08
          narfi napisał:

          > Wpisz swoją odpowiedź
          Nie rozumiem? Jaką odpowiedż i gdzie wpisać?
        • narfi Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 16:09
          Sorry. Cos sie poprzestawialo w ustawieniach.
          Co chcialem tylko powiedziec, to tylko to, ze mozna bylo taka sytuacje przewidziec.
          Nie trzeba bylo tego roweru brac. Chyba ze przy swiadku.
          Tez znam podobna sytuacje i skonczylo sie wielka draka.
          • alfredka1 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 16:17
            Oddaj ten rower i to możliwie szybko. Unikniesz nachodzenia, może wyzwisk albo rzeczywiście "sprawy sądowej". Niech diabli wezmą włożone koszty.
            • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 16:44
              alfredka1 napisała:

              > Oddaj ten rower i to możliwie szybko. Unikniesz nachodzenia, może wyzwisk albo
              > rzeczywiście "sprawy sądowej". Niech diabli wezmą włożone koszty.

              A nie będzie to przyznaniem, że nieprawnie weszłam w posiadanie cudzej własności?
              Chcę zachować godność, bo przecież nic złego nie zrobiłam.

              • jaga_22 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 17:01
                Ja bym oddała ten rower razem z cennikiem ile Ciebie to kosztowało.
                Może przemyśli i odda chociaż część,bo części też nie są już nowe.
                Będziesz w dużo lepszej sytuacji,aniżeli z kłopotem na głowie.
                • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 17:13
                  Ja jej zaproponowałam, że oddam rower, jeśli zwróci mi za zainstalowane części. Miała razem ze mną pójść do garażu zobaczyć rower. A wartość części miał określić właściciel warsztatu.
                  Na taką propozycję właśnie odwróciła się na pięcie i wyszła.
          • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 16:38
            Narfi - to była dobra koleżanka, od dziesięcioleci! Nie przyszłoby mi do głowy, żeby mieć jakichś świadków czy kwity. Sama wyprowadzając się ze starego mieszkania rozdałam niepotrzebne, a dobre sprzęty swoim dobrym znajomym. Nawet nie pamiętam, komu co dałam.
            Zresztą, jeśli ktoś miałby mieć jakieś pretensje, to raczej jedyny syn, a nie siostra!
            • narfi Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 17:07
              Masz dylemat. To jest tak jak pozyczanie pieniedzy przyjacielowi. Zawsze trzeba brac pod uwage, ze mozna stracic albo pieniadze, albo przyjaciela. Czesto jedno i drugie.
              W naszym wieku niestety trzeba sie liczyc z tym, ze ludzie odchodza i dlatego ja juz od ladnych paru lat nic od nikogo nie biore, nie pozyczam i viceversa.
    • der-chef Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 17:28
      Tylko jeden komentarz mi się ciśnie pod paluchy, "polka katoliczka".
      • iryska2604 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 18:35
        I powiedzcie że w tym powiedzeniu nie ma racji? im bardziej poznaję ludzi - tym bardziej kocham zwierzęta
        • engine8 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 19:02
          nie ma...
        • der-chef Re: Zdenerwowałam się! 21.05.16, 10:42
          Jestem tego samego zdania.
          • der-chef Re: Zdenerwowałam się! 21.05.16, 10:43
            To było do iryski
    • engine8 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 19:10
      Powinnas oddac bez jednego slowa..
      Znasz powiedzenie ze "z cudzego konia nalez zejsc nawet na srodku drogi"?

      Skoro chcesz aby tobie zwrocono za czesci ktore wymienilas na wlasne zyczenie i dla wlasnej w koncu przyjemnosci jezdzenia na pozyczonym czy darowanym rowerze to moze i powinnas rowniez zaplacic za wynajem i uzycie tych czesci ktorych nie wymienilas...?
      nie mials jasno powiedzinae czy to byla darowizna czy pozyczka wiec nalezy traktowac ze byla to pozyczka i z honorem nalezy do tego podejsc. W koncu a jakich pieniadzch mowimy?
      • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 19:49
        engine8 to była darowizna! Miałam to jasno i kilkakrotnie powiedziane. Może uważasz także, że powinnam od tego podatek zapłacić?
        Rower był i jest mój od kilku lat i to do swojego roweru kupowałam części. Gdybym użytkowała cokolwiek pożyczonego, to oczywiście należałaby się właścicielowi rekompensata.
        Tu nie chodzi o pieniądze (chociaż nie cierpię na ich nadmiar), ale o zasady, o prawdę i moją godność!
        Zwracając ten rower przyznałabym, że użytkowałam nie swoją własność.
        Jestem skłonna to uczynić za zwrotem części przynajmniej nakładów i tylko dlatego, żeby uniknąć przykrości ze strony tej siostry. Nie godzę się na traktowanie mnie jak złodziejkę.
        Jeśli oddam teraz ten rower bez rekompensaty, to nie dość, że ucierpi mój honor, to jeszcze sprawię prezent z unowocześnienia jego (a był już kilkuletni zanim trafił do mnie).

        Ciekawe, że bezpośredni spadkobierca, jedyny syn (była wdową) nie ma żadnych pretensji. A to on przyniósł dla mnie ten rower z piwnicy, wyczyścił go w mojej obecności, sprawdził itp.

        • engine8 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 20:10
          To ze ktos przychodzi i prosi o zwrot czegos co uwaza za swoje to nie znaczy ze traktuje Ciebie jako zlodziejke? Uwaza (slusznie czy tez nie) ze nalezy zwrocic rzeczy pozyczone.
          No wiec mozesz powiedziec ze uwazalas to jako prezent i niech przyjdzie po niego ten co przyniosl...
          No i na marginesie (i z odrobina humoru) to myslalem ze sprawianie prezentow to przyjemnosc?

          • iryska2604 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 20:29
            Estelko,nie przejmuj sie tym co engine wypisuje bo on ostatnio z zasady wszystkiemu sie sprzeciwia i chyba chodzi mu o to aby nas denerwowac. Wystarczy uwaznie przeczytać co napisał
            To ze ktos przychodzi i prosi o zwrot czegos co uwaza za swoje to nie znaczy ze traktuje Ciebie jako zlodziejke? Uwaza (slusznie czy tez nie) ze nalezy zwrocic rzeczy pozyczone.
            zeby sie zorientować ze nie czyta ze zrozumieniem i ze ma mentalnosć Kalego. Bo gdyby jego taka sytuacja dotyczyła to spiewałby zupełnie inaczej.
            • alfredka1 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 20:46
              Jeszcze raz powtórzę :
              oddaj ten cholerny rower.
              Zadzwon do syna zmarłej koleżanki i popros by przyszedł i zabrał ten rower do ciotki.
              I już nie mów mu ile włozylaś pieniędzy.
              Naprawdę, nie warto.
              • aga-kosa Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 20:56
                Zgadzam się z Alfredką. Niech syn przyjdzie odebrać.
                Ja bym mu powiedziała, że jest Ci przykro za sytuację, którą stworzyła jego ciotka. aga
                • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 21:01
                  aga-kosa napisała:

                  > Zgadzam się z Alfredką. Niech syn przyjdzie odebrać.
                  > Ja bym mu powiedziała, że jest Ci przykro za sytuację, którą stworzyła jego cio
                  > tka. aga

                  Masz rację. Nie omieszkam napomknąć o zachowaniu ciotki.
                  • engine8 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 23:49
                    i o jakich pieniadzach tu mowimy 50 -100 PLN? Czy moze o 1000PLN?
                    • anoagata Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 10:30
                      A ja myślałam ze tylko z rodziną dobrze się 'wychodzi'....
                      Walnij tym rowerem o asfalt.
                      Ja czasem działam na zasadzie 'być dziadem ale honorowym'
                      • jaga_22 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 12:42
                        Brzydko obwiniać zmarłą,ale trochę winy jej jest,chyba że siostra kłamie.
                        Właściwie rower Tobie dany ,a nie siostrze i Ty masz do niego prawo.
                        • jaga_22 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 12:45
                          Zapomniałam...dobrze by było porozmawiać z synem,może on ma więcej oleju w głowie
                          niż jego ciotka.
                          • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 18:15
                            Zdaję relację.
                            Miałam skontaktować się dzisiaj z synem. Okazało się jednak, że zmienił pracę na nie wiadomo jaką. Poszłam więc do jego mieszkania (adres jego śp mamy). Nie lubię nieproszona wchodzić ludziom do domów, ale uznałam to za stan wyższej konieczności.
                            Pan mnie poznał, był zdziwiony wizytą, nie domyślał się przyczyny.
                            Wyjaśniłam, że chodzi o rower, który od jego mamy dostałam, a o który dopomina się jego ciotka. Wyjaśniłam mój punkt widzenia i poprosiłam o jego opinię, ponieważ bardzo żle się czuję pomówiona niemalże o przywłaszczenie.
                            Pamiętał zdarzenie, wiedział, że mama oddała mi ten rower i nie rości sobie absolutnie do niego pretensji.
                            Ciocia kiedyś na tym rowerze lubiła jesienią pojechać sobie do lasu na grzyby (jednak ostatni raz jakieś 4-5 lat temu, bo rower był u mnie).
                            Pan nie poczuwa się do włączenia w sprawę, czy jakiejś interwencji. Sprawa dla niego nie istnieje.
                            Co zrobię ja, czy jego ciotka, to pozostaje poza jego zainteresowaniem.

                            I co wy na to? Mam jeszcze jakiś ruch do wykonania? Podoba mi się propozycja anoagatki z walnięciem rowerem o asfalt wink Ale takiemu ładnemu rowerowi tego nie zrobię wink
                            • jaga_22 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 19:28
                              Czyli rower jest Twój Estello.
                              • alfredka1 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 20:08

                                Powtarzam się ale podtrzymuję to co wcześniej napisałam. Oddaj ten welocyped i nie zawracaj sobie tym główki. To przecież może doprowadzić do jakiegoś rozstroju ..
                                już nie wyliczaj ile włożyłaś w to jeździdło.
                                Pojezdziłas i starczy.
                                Przecież zasypiasz i budzisz się z myślą o rowerze. Po co ??? nie żal Ci własnych nerwów.
                                • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 20:39
                                  Kochana Alfredko smile
                                  Popatrz na mój punkt widzenia: pal diabli rower! pal diabli pieniądze!
                                  Ale mój honor, moja godność może być sponiewierana tylko raz. Póżniej ginie!
                                  Wiem, że żadna ze mnie królowa angielska, że jestem taka sobie zwykła estella. Ale całe moje niekrótkie już życie staram się postępować zgodnie z prawem: płacę należne państwu daniny z każdego dochodu, przechodzę jezdnię na pasach itd. Dzięki takiej postawie wygrałam nawet trudną sprawę w sądzie!
                                  Dlatego nie mogę się pogodzić z tym, że ktoś mógłby podważać moją rzetelność, moje słowo.

                                  • iryska2604 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 21:21
                                    Moim zdaniem sprawa roweru jest zamknięta, syn nie rosci sobie do niego zadnych pretensji a siostra w takim układzie niech sie pocałuje gdzies tam. I juz sie nie zamartwiaj bo nie ma czym.
                                  • alfredka1 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 21:35
                                    Kochanie ...a czym jest ta osobka , która narusza Twoja godność, honor ?
                                    to jest NIC , ot taki śmieciuszek albo mówiąc wprost Chamidło.
                                    Już nie będę na ten temat pisała , obiecuje i przepraszam.
                                    • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 22:34
                                      Ależ pisz, proszę smile Ty jedna masz tu prawo nas wszystkich postawić do pionu (z całym szacunkiem dla Iryski i Agi - to młódki jeszcze są wink)
                                      A dla mnie bardzo ważne jest Twoje zdanie. I - przyznam się bez bicia - z przyjemnością przeczytałam Twój ostatni post smile
                            • engine8 Re: Zdenerwowałam się! 20.05.16, 19:09
                              Tzn jak sie ciocia jeszcze raz pojawi to powiedziec ze zawiadomisz policje jak nie przestanie Cie nachodzic....
                              • iryska2604 Re: Zdenerwowałam się! 20.05.16, 19:20
                                P matko , ale sie cieszę ! Ktoś mnie nazwał młódką!http://s16.rimg.info/3f9beee74f1c05c5a87f0677ff1e9119.gif
                                I nawet amityr się zjawił!
                                • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 20.05.16, 19:59
                                  iryska2604 napisała:

                                  > P matko , ale sie cieszę ! Ktoś mnie nazwał młódką!http://s16.rimg.info/3f9beee74f1c05c5a87f0677ff1e9119
> .gif
                                  > I nawet amityr się zjawił!

                                  Z całym należnym szacunkiem Irysko - musisz jeszcze pożyć do pozycji należnej Alfredce smile

                                  Miałam niedawno bliski kontakt z pewną bardzo komunikatywną 80-parolatką: jakie kawały opowiadała, a jakie piosenki śpiewała! Ja się rumieniłam, a ona w śmiech smile
                                  I ona do mnie zawsze mówiła: ty taka młodziutka (!) jeszcze jesteś.
                                  Nie powiem, miło było to słuchać smile
                              • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 20.05.16, 20:03
                                engine8 napisał(a):

                                > Tzn jak sie ciocia jeszcze raz pojawi to powiedziec ze zawiadomisz policje jak
                                > nie przestanie Cie nachodzic....

                                Dziekuję smile bardzo dobra rada, nie pomyślałam. W razie takiej sytuacji postąpię, jak podpowiadasz.
              • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 21:00
                alfredka1 napisała:

                > Jeszcze raz powtórzę :
                > oddaj ten cholerny rower.
                > Zadzwon do syna zmarłej koleżanki i popros by przyszedł i zabrał ten rower do c
                > iotki.
                > I już nie mów mu ile włozylaś pieniędzy.
                > Naprawdę, nie warto.

                Dopiero przeczytałam ten wpis. A to jest dobry pomysł! W końcu to syn miałby ewentualne prawa do roweru, a nie jego ciotka!
                Nie mam jego telefonu, ale wiem, gdzie pracuje. Jutro dzwonię i dam znać, co i jak!
                Dziękuję smile
                >
            • estella50 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 20:56
              W tym tygodniu już nie zdążę, ale w następnym spiszę w warsztacie wartość wymienionych części.
              Postanowiłam, że sama nie będę żadnych dalszych ruchów wykonywała (nie znam zresztą danych tej siostry, musiałabym szukać), ale będę przygotowana na jej każdą (?) reakcję, jeśli taka nastąpi. Jestem gotowa na wydanie roweru (nie zwrot - nie siostra dała mi ten rower) za pewną odpłatnością.
              Bardzo wam wszystkim dziękuję za rady i sugestie. Pomogły mi w przemyśleniu, bo w tym zdenerwowaniu trudno o racjonalność.
            • engine8 Re: Zdenerwowałam się! 18.05.16, 23:45
              No nie wiem jaka Ty masz mentalnosc.. pozostawie tym razem bez komentarza...
              No wlasnie.... Postaw sie teraz w sytuacji drugiej strony.
              Skad wiedzieli o tym rowerze? Widocznie im ktos powiedzila ze pozyczyl rower wiec nic dziwnego ze przyszli zapytac o zwrot?
              A to ze ktos "dolozyl" myslac ze to jego - to juz dwa rozne poglady na te sam sprawe
    • amityr Re: Zdenerwowałam się! 19.05.16, 21:24
      http://i67.tinypic.com/2r71nqs.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka