jaga_22
29.06.16, 10:53
Minister edukacji Anna Zalewska okazała się tchórzem. I to, jeśli tak można powiedzieć, tchórzem wielowymiarowym. Pierwszy wymiar tego tchórzostwa to oficjalne ogłoszenie wielkiej reformy szkolnictwa już po zakończeniu roku szkolnego. W ten sposób nauczyciele mają nikłe szanse na skrzyknięcie się i sformułowanie środowiskowej opinii o tak fundamentalnej zmianie ich dotyczącej.
Gdybym jako minister był przekonany, że zmiana (a nie ulepszanie) systemu edukacji w Polsce jest niezbędna (w co osobiście wątpię), zrobiłbym wszystko, by przygotować tę reformę w wersji tip-top, z powagą, namysłem, szerokimi konsultacjami, wycenami, analizą skutków itd., itp. A nie na chybcika, byle tylko móc zameldować prezesowi ?zrobione!? i odfajkować na liście obietnic rządu.
kowalczyk.blog.polityka.pl/2016/06/28/tchorzostwo-reformatorki/?nocheck=1