iryska2604
29.06.18, 21:56
"W sytuacji niespełnienia naszych żądań 15 września 2018 r. będziemy manifestować swoje niezadowolenie, gorycz i rozczarowanie z prowadzonej polityki oświatowej" - zdecydowała rada krajowa oświatowej "S". Chodzi o pensje, oceny pracy nauczycieli i wydłużenie awansu.
wyborcza.pl/7,75398,23613585,nauczycielska-solidarnosc-buntuje-sie-przeciwko-polityce-anny.html#BoxGWImg
Od początku rządów PiS nauczycielska „S” stała po stronie Anny Zalewskiej, szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej. Drugi pod względem wielkości oświatowy związek zawodowy (ok. 80 tys. członków, przy ok. 200 tys. w Związku Nauczycielstwa Polskiego) nie buntował się przeciwko likwidacji gimnazjów, nie przyłączał do protestów i manifestacji ZNP, a jego centrala cały czas powtarzała, że prowadzi z Zalewską dialog. Inaczej zachowywali się członkowie „S” w regionach – pisali listy do polityków PiS, organizowali lokalne demonstracje i coraz głośniej domagali się zmian w polityce MEN.
Dosyć długo im sie oczy otwierają. Tylko czasem nie za późno? Kiedy wszystko juz stoi na głowie?