estella50
28.01.19, 14:13
Sprawa z 2016 roku
Według TVP Info, która pierwsza poinformowała o zatrzymaniach, sprawa dotyczy okresu, kiedy ministrem obrony był Antoni Macierewicz. Według stacji, z ustaleń śledczych wynika, że nie wiedział on o tym, że Bartłomiej M. powoływał się na wpływy w MON ani że Mariusz Antoni K. prowadząc firmę wykorzystywał fakt, że był kiedyś posłem PiS.
Jedną ze spraw badanych przez prokuraturę opisywał tygodnik "Sieci". W 2016 roku Polska Grupa Zbrojeniowa zawarła ze Stowarzyszeniem dla Dobra Rzeczpospolitej kilka umów na szkolenia i koncert z okazji 40-lecia powstania Komitetu Obrony Robotników. PGZ przelało wówczas aż 713 tys. złotych.
W przypadku Mariusza Antoniego K. podejrzewa się natomiast - jak podała TVP Info - że jego firma Warszawskie Centrum Legislacyjne czerpała dochody z nielegalnej działalności lobbingowej. Za zorganizowanie spotkania z osobami decyzyjnymi K. miał żądać od 5 do 30 tys. złotych.
Czytaj więcej na www.rmf24.pl/fakty/polska/news-byly-rzecznik-mon-bartlomiej-m-i-byly-posel-pis-mariusz-anto,nId,2806508#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
To chyba oznacza zdecydowany rozbrat PiS z Macierewiczem, a pośrednio może nawet z Rydzykiem? Taką taktykę przedwyborczą wybrali?