kanoka 18.02.05, 16:02 Brakuje mmi miejsca książkowego, więc - otwieram Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kanoka Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:18 Właśnie skończyłam czytać "Kocie worki" Chmielewskiej. Takie sobie. Przyznam, że z upływem lat, coraz mniej mnie ona śmieszy. Jej entuzjastyczną fanką jest moja omc synowa. Jak wiekszość kobiet, lubię tz "literaturę kobiecą" ale nie taką(. W ogóle zauważyłam, że przez ten net, czytam znacznie mniej książek i gazet papierowych. Po dłuższym okresie przystosowania(wtedy drukowałam, zużywając tony papieru i tuszu), nauczyłam się czytać z ekranu.... Odklikowywuję się do poczytania metodą historyczną. Na tapecie - "Mężczyzna i chłopiec" T. Parsons - literatura w spódnicy Ps. Podzielam entuzjazm Wędrowca do thrillerów medycznych - skrzywienie zawodowe, cy cóś, bo mój mąż który lubi thrillery i horrory - medycznych nie cierpi.... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:23 Zgadzam się, że powieści Chmielewskiej z roku na rok są coraz słabsze. Nic nie dorówna klasycznym dzieło powstałym w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Krokodyl, Całe zdanie, Wszystko czerwone to książki, do których można zawsze wrócić, i zawsze jednakowo bawią. Idę do realu dokończyć "Zarazę" Cooka, bo moja mać chce zacząć ja czytać Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:27 Czytam teraz "Ulicę marzycieli" Roberta McLiama Wilsona - uff Irlandia współczesna, komedia, tragizm, absurd.. czyta się świetnie, polecam Odpowiedz Link
emerytus Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:35 Dzien dobry , liste podpisac gdzies trzeba. Jest takie miejsce na ziemi nazywa sie CHAPTERS.Wielkosc hali sportowej.Kawka , wygodne fotele ,po prostu ksiegarnia.Kazda zakupiona ksiazke mozna oddac do 14 dni. Mniam mniam..z kaweczka mozna chodzic miedzy regalkami..czytac mozna do woli .. Piekna pozycje spostrzeglem.Wielka jak encyklopedia.Ciezka,ze autem trzeba po nia. Ciekawy jestem czy jest po polsku wydana. Gulag: Life and Death Inside the Soviet Concentration Camps 1917-1990 By Tomasz Kizny . /"Zycie i smierc w Sowieckich obozach koncentracyjnych"/470 stron. Tysiac moze zdjec.Opracowal polak.Slowo wstepne napisal niejaki Davis - znany powszechnie angielski spec od polskiej historii.Wydano we Francji. Mysle o niej powaznie..ale 90 dolarow NIE DAM . Poczekam az stanieje..juz niejedna pozycje wypatrzylem,az przeniosa na poleczke nizej,i jeszcze nizej. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:54 W warszawskiej Zachęcie wystawa zdjęć z gułagów. Zajrzyj też do księgarni wysyłkowej Merlina l link do Zachęty fototapeta.art.pl/fti-2kizny.html Odpowiedz Link
tamilan Re: EXLIBRIS 12.08.05, 00:28 oj to długo poczekasz pewnie. W międzyczasie polecam Mikołajka Sempe i Gościnnego - dla równowagi. Po co czytać takie ciężkie gułagi )) Oczywiście żartuję sobie troszkę, ale powiem ci, że niedobrze mi do dziś na wspomnienie o "Malowanym ptaku" Kosińskego. Odpowiedz Link
framberg Re: EXLIBRIS 22.07.06, 00:49 Zastanawiałem się na popularnością Malowanego ptaka. Sądzę, że wypromował się szokiem, bezkompromisowym ekshibicjonizmem w pokazywaniu dna moralności. To szokowało ale nie wszystkich. Ci, którzy podejrzewali szfindel zauważali kicz a dzisiaj to wszystko po prostu nudzi. Promujący sie przez szok są wszędzie i prawie nic nie dziwi, nie zaskakuje, nie tego szuka się w literaturze. Kiczowaty ten Malowany ptak. W dodatku okazał się jedyną zauważoną książką autora. Co Dudziak w nim widziała ? Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 22.07.06, 01:05 Przeczytalam po raz kolejny piec czesci HP. Za miesiac Junior przywiezie mi szosta. Juz przebieram nogami) Kran Fan Odpowiedz Link
gaja_1 Re: EXLIBRIS 19.02.05, 00:35 W moje łapki wpadlo dzieło stulecia "Narodowy plan rozwoju Wstepny projekt 2007 - 2013" Wraz z załacznikami Jestem ciekawa na ile mi starczy samozaparcia żeby to przeczytać nie padając przy założeniach ze smiechu Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 19.02.05, 06:43 Dostalam w prezencie, Roberto Gervaso "Bracia przekleci, historia masonerii" . Nigdy mnie te masony specjalnie nie ekscytowaly, wiec czytam jak opowiastki o Templariuszach. Nieraz mysle, ze Nienacki w obecnej dobie piszac po angielsku przebilby wszystkie Kody Leonarda daVinci Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 01.03.05, 17:05 Dawno nie otwierane. Przewracam za przykładem Maryny kotlety na trzecią stronę i zaczynam. Dzisiaj wyszła ostatnia książka (40)z serii Kolekcji Gazety Wyborczej - "Wilk stepowy", Hermanna Hesse. Gdzieś ją mamy, ale jak zwykle, nie oparliśmy sie manii kolekcjonerskiej. A już nam się książki w domu nie mieszczą.Te 40 nowych tomów ustawiliśmy razemi teraz juz nie szukamy ich bliźniaków po całym domu, tylko są w jednym miejscu takie książki, do których warto wracać.I w ramach tych powrotów, ostatnio przeczytałam kolejny raz "Blaszany bębenek Grassa. Muszę przyznać, że z biegiem lat, tz "trudne" książki czytają mi się dłużej, ale "smakowiciej" . Żeby ucztę zakończyc deserem, obejrzałam niemiecki film z lat 80 z Olbrychskim w roli Jana Brońskiego. Małego Oskara gra David Bennent - i to jak gra! jego matkę - Angela Winkler. Z innych polskich aktorów oprócz Olbrychskiego, zauważyłam Walczewskiego, Czechowicza, Holoubka - jak zwykle, świetni.W roli Marcusa sprzedawcy zabawek - -Ch.Aznavour....Doskonale mi się ten film oglądało. A bębnienie zapamiętane z filmu, chyba już zawsze będę słyszeć, kiedy tylko wrócę do książki Grassa... Płytę DVD jak zwykle, kupiłam z jakąś babską gazetą. Niech żyją promocje!! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 01.03.05, 19:13 Po wykupieniu 20 ksiązek, powiedzieliśmy "dość". Prawie wszystko mieć poczwórnie to stanowczo za dużo /Wędrowiec kupi wszystkie, to wystarczy/. My swoje sprezentowaliśmy licealistce z sąsiedztwa, otrzymawszy od jej rodziców obietnicę ,że wykupią pozostałe tomy. Bardzo się ucieszyli,książek u nich niewiele nie z braku pieniędzy ale z braku nawyków bezustannego obcowania z książką. Kończę czytać horror medyczny, świetny, jak to u Cook,a ,który jest lekarzem, więc i treść zbliżona do rzeczywistości. Odpowiedz Link
maryna04 Pytanie 06.03.05, 04:03 przeczytalam felieton Pilcha o fragmentach Dziennikow Jaroslawa Iwaszkiewicza. Czy one ukazaly sie w calosi w wydaniu ksiazkowym, chociaz za jakis okres. Kilka lat temu wydane byly listy malzenstwa Iwaszkiewiczow i z przyjemnoscia, je przeczytalam. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Pytanie 06.03.05, 12:08 A gdzie byl ten artykul, Maryno,jesli wolno spytac? ml Odpowiedz Link
kanoka Re: Pytanie 07.03.05, 10:01 Witaj, ML ) Maryna pewnie nie zauważyła Twojego pytania. Jeśli pozwolisz, odpowiem w zastępstwie, bo artykuł Pilcha czytałam polityka.onet.pl/162,4543,1,0,2234-2000-09,artykul.html A tu masz, równie ciekawy artykuł R.M. Grońskiego o Iwaszkiewiczu - i nie tylko polityka.onet.pl/162,1059829,1,0,2147-1998-26,artykul.html Pozdrawiam i miłej lektury Odpowiedz Link
omeri Re: EXLIBRIS 06.03.05, 13:31 Z przyjemnościa przeczytalam na wyjeżdzie Głowackiego Z glowy, a teraz w wolnej chwili Feng Shui, dom, wnętrze. Wkrótce odbieram wreszcie klucze. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 00:13 Ja czytam Harry Potera. Pierwsze cztery czesci przeczytalam po raz drugi a teraz czytam piata po raz pierwszy. Ksiaki super a tlumaczenie znakomite! Kran. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 00:22 Witaj Jan.Kran Zawsze myślalam, ze to ksiażki dla dzieci Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 00:52 Ja kocham ksiazki dla dzieci)) Ktore wbrew pozorom sa takze dla doroslych.. Muminki, Mikolajek , Ania z Zielonego Wzgorza... Ciagle do nich wracam. Poza tym nie chce robic spamu wiec nie podam nazwy forum, ale rzucilam watek o H.P. i okazalo sie wiele doroslych osob jest fanami tej ksiazki)) Kran , rowniez Fan))) Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 07.03.05, 11:03 Witaj, Kranie - podobno nie ma książek dla dzieci i dla dorosłych, a tylko dobre i złe książki. Któryś z pisarzy powiedział(nie pomnę, który), że dla dzieci pisze się książki tak samo, jak dla dorosłych, tylko znacznie lepiej do bohaterów wymienionychprzez Ciebie, dodam jeszcze Kubusia Puchatka, Małego Księcia, Alicję - o nich można czytać zawsze... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 16:55 A Dzieci z Bulerbyn... wspaniałe często na szlaku cichutko podśpiewujemy sobie: Teraz jest lato, teraz jest słońce I krowie placki na łące.. A z Harrym P. jeszcze się nie oswoiłam, zaczynałam, odkładałam, ale teraz zachęcona przez Panie - zaczynam! Odpowiedz Link
etobicoke4 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 17:03 skad wiesz ze znakomite tlumaczenie skoro nie mowisz po angielsku? Odpowiedz Link
mantra1 etobicoke4 07.03.05, 17:33 Natomiast Ty chyba cos nie za dobrze po polsku, sadzac po pytaniach, jakie tu zadajesz w kolejnych watkach. Chcesz pogadac? Zapraszamy, jesli tylko masz cos ciekawego do powiedzenia. Nie chcesz? To ogranicz sie tylko do czytania i prob zrozumienia tego, co sie tu pisze, powstrzymujac sie od pozbawionych sensu komentarzy. Czy moze tak byc? Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 22:44 etobicoke4 napisał: > skad wiesz ze znakomite tlumaczenie skoro nie mowisz po angielsku? Po pierwsze nie znam angielskiego ale sporo rozumiem , zwlaszcza jak czytam bo znam lacine i francuski a jak sie dobrze przyjrzec to angielski jest mieszanina tych dwoch jezykow :-ppp Po drugie czutalam bardzo dokladnie slownik na koncu ksiazki ktory tlumaczy z angielskiego na nasz jako byl tok myslenia tlumacza i czemu dane slowo , zwrot , nazwe przetlumaczyl wlasnie wten sposob. Polski przeklad odwoluje sie do polskich kolokwializmow , przyslow , jest przemyslany. Zwroty typu:" Przemarzlizmy do szpiku miotly " czy "O zesz ty karol "sa zrecznie i inteligetnie wplecione w tekst. Czytalam przeklad norweski i jest beznadziejny , kompletny brak pomyslu na "znorwezaenie " nazw wlasnych. Niemiecki nie byl najgorszy. Mysle , ze jak sie zna kilka jezykow i ma wyksztalcenie filologiczne tak jak ja mozna miec wyczucie co do tego czy przeklad jest dobry czy nie. A co do angielskiego)) Nie wiem skad ale mase rozumiem. Ostatnio bylam na filmie po angielsku ktorego fabule dobrze znam ( Singin in the rain ) bez zadnych podpisow i rozumialm cale zdania)) Potem poszlam na "Rebecce" Hitchckoka ( ktora widzialam dwa razy sto lat )temu z podpisami po szwedzku i po jakims czasie odpuscilam ten szwedzki, bo mi angielski wpadal w ucho. Zdarza mi ze w fabryce musze sie komunikowac po angielsku albo w kawiarence internetowej w Oslo i mimo ze nigdy nie uczylam sie angielskiego to sie dogaduje. Chcialabym sie nauczyc angielskiego tylko nie wiem jak , bo moja znajomosc tego jezyka to groch z kapusta. Zaczynam sie zastanawiac czy po prostu nie zaczac czytac H.P w oryginale. Bardzo mnie to rajcuje...Kran. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 22:51 etobicoke4 napisał: > skad wiesz ze znakomite tlumaczenie skoro nie mowisz po angielsku? A tak swoja droga skad wiesz ze nie mowie po angielsu)))Na pewno zmojego krotkiego wpisu na tym forum:-ppp Kran Jednonikowy toujours i always )) Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 19.04.05, 04:23 Czy wiecie jakie ksiazki niedawno zmarlego amerykanskiego pisarza Saula Bellowa byly wydane sa po polsku? (wole czytac po polsku) Zainteresowal mnie, bo wszedzie pisza, ze jest to pierwszy prawdziwie amerykanski pisarz, u ktorego nie czuc europejskich korzeni, a nie pamietam, czy cos jego czytalam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 19.04.05, 11:38 Maryno, zajrzyj do Merlina /przez google/ pozdrawiam Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 22.04.05, 11:13 W Polityce wywiad z Konwickim polityka.onet.pl/162,1224820,1,0,artykul.html Zdjęłam z półki "Małą Apokalipsę". Lektury do których wracamy....temat rzeka Odpowiedz Link
onkwe Re: EXLIBRIS 22.04.05, 16:12 Miracle Life of Edgar Mint - Udall Brady Podrzucam rodzinie i znajomym, takze w kraju, i wszyscy sa pod wrazeniem po przeczytaniu. Wiec moze i tu ktos sie skusi, tym bardziej iz wydano to rowniez po polskiemu: Cudowne zycie Edgara Minta - "Edgar to siedmioletni pół-Apacz mieszkający w rezerwacie wraz z matką pijaczką i babką. Pewnego dnia koło pocztowej furgonetki miażdży mu czaszkę. Odznaczający się cudowną żywotnością chłopiec nie umiera, lecz trafia do szpitala, ale rodzina, przekonana, że nie wyszedł z wypadku cało, przestaje się nim interesować. Czy może być gorzej? Tak, to dopiero preludium groteskowej odysei Edgara od szpitala, przez internat dla Indian do rodziny zastępczej, początek serii spotkań z dorosłymi - wariatami, oszustami, cwaniakami czy życzliwymi - i nie mniej groźnymi rówieśnikami(białych charkterów jest tu niewiele). Czy to się może dobrze skończyć?" www.gandalf.com.pl/b/cudowne-zycie-edgara-minta/ Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 24.04.05, 16:15 Idę jutro do biblioteki - spróbję wypożyczyć. Jak dostanę, przeczytam, to napiszę, jak ją odebrałam. Teraz wracam do Konwickiego Odpowiedz Link
mantra1 Re: EXLIBRIS 24.04.05, 17:20 Wlasnie koncze czytac "Transmisje" Hari Kunzru. Wciaga, choc to troche techno- thriller - gatunek nie bardzo przeze mnie lubiany. Czyta sie to jednak swietnie, dzieki doskonale naszkicowanym sylwetkom bohaterow, reprezentujacych rozne typy osobowosci, grupy spoleczne i etniczne, a takze "klany" zawodowe. Drugim powodem dla ktorego warto to przeczytac jest sama intryga, ktora jeszcze niedawno uznana by zostala za czyste science-fiction, dzis jednak wydaje sie byc calkiem prawdopodobna. Glowny bohater, mlody, utalentowany hinduski programista byl szczesciarzem, bo znalazl prace w Stanach, w jednej z firm zajmujacych sie oprograowaniem antywirusowym. Kilka miesiecy pracy w tej firmie, sluzbowa kawalerka ze skleconym z trudem sprzetem komputerowym, pozwolilo mu myslec, że jego amerykanski sen wlasnie zaczyna sie spelniac. Ale firma musiala dokonac kadrowych ciec i oto nasz bohater otrzymuje wypowiedzenie. Jednak Arjun Mehta to bardzo zdolny programista, ktoremu wydaje sie, ze wystarczy to po prostu udowodnic, by zyskac uznanie i zostac przywroconym do pracy. Tworzy wiec wirusa doskonalego, ochrzczonego imieniem jego ulubionej gwiazdy filmow bollywoodzkich, ktore pasjami oglada. Wirus Leela zostaje rozeslany po swiecie via e-mail. I zaczyna sie koszmar... Ide czytac dalej, jeszcze ze 20 stron mi zostalo ) Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 24.04.05, 18:39 Wlasnie w nocy skonczylam czytac "W ogrodzie pamieci" Olczak _ Roniker. Kilka lat temu dostala ona nagrode Nike i pamietam uwagi w gazetach, ze to nie literatura do nagrody. Wiec moze juz wtedy czytaliscie, ja dopiero teraz. Dla mnie to piekna, prawdziwa opowiesc o losach ludzi. Saga ogromnego rodu asymililujacych sie Zydow w Polsce. Dowiedzialam sie z niej wiele o tamtych czasach, jak trudno bylo byc Zydem - tulaczem, odnalezc swoja tozsamosc i co bardzo wazne - byc zaakceptowanym. Niektore zyciorysy to dokladnie z powiedzenia - zycie pisze najlepsze scenariusze. Smutny tez koniec wydawnictwa Mortkowiczow. Az szkoda, ze nie ma dalszej opowiesci. Nawet przestudiowalam bardzo nieczytelnie zaprojektowane graficznie drzewo geneaolgiczne rodu, za to zdjecia, jak zawsze z tamtych czasow wzruszajace. Ale moze wszyscy czytaliscie juz ta ksiazke, no to poczytaliscie i moj post. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 24.04.05, 19:14 Rzeczywiście Maryno, przeczytałam ją z ogromną uwagą no i wzruszeniem./W ub. roku czytano ją w II pr.PR po 23./ Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 26.04.05, 14:39 Była dzisiaj w "swojej" bibliotece. Książki o której pisał Onkwe - w bibliotece nie mają. Czuję, że się skończy na kupnie.... Książki o których pisały Mantra i Maryna - wypożyczone - zapisałam się w kolejce) Wypożyczyłam: "Peggy Guggenheim - życie uzależnione od sztuki" - A. Gill, Stukostrachy Stephena Kinga(lubię sie bać;0), poradnik psychologiczny - "Zrozumieć traumę" - Claudii Herbert, jeden horror medyczny (mam taką nadzieję)i ze trzy powieścidła kobiece . "Małą Apokalipsę" kończę, ale nadal będzie co czytać w najbliższym czasie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 14:51 Już dawno nie czytałam tak pięknej, wzruszającej opowieści. Jest to "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa. Jedno jest pewnie - nigdy do niej nie wrócę, tak bardzo mnie poruszyła. Odpowiedz Link
mantra1 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 14:57 Książki o których pisały Mantra i Maryna - wypożyczone - zapisałam się w kolejce) **** Hehe, a moze do tej samej biblioteki przynalezymy i to przeze mnie musisz kolejkowac? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 16:52 ... może Al. Solidarności ? toż moja bibioteka osiedlowa z lat szkolnych tam się też teraz mieści urząd gminy ? Odpowiedz Link
mantra1 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 17:08 Moja ulubiona (i chyba najlepsza na Mokotowie) jest biblioteka przy Al. Niepodleglosci 19/rog Domaniewskiej. Kompetentne panie, pelna komputeryzacja, nowosci kupowane na biezaco, a nawet ostatnio multimedia. A w ogole, to milo slyszec, ze jeszcze ktokolwiek korzysta z wypozyczalni publicznych Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 26.04.05, 18:08 Znam ją z widzenia "Moja", to ta na Chłodnej - i jest też jak u Mantry ) Biblioteki publiczne pokochałam jeszcze w podstawówce. Przez wiele lat "należałam" równocześnie do kilku bibliotek - można było wypożyczać wówczas dwie, noooo, czasem cztery książki na raz, a dla mnie było to stanowczo zbyt mało.... Teraz należę do trzech, z czego jedna, to wiejska biblioteka gminna. Odpowiedz Link
tamilan Re: EXLIBRIS 12.08.05, 00:51 witaj manterko. Zaintrygowała mnie recenzja tej książki. Pójdę szukać po bibliotekach, choć myslę że z marnym skutkiem na tej mojej prowincji. Natomiast bardzo mnie wzruszyła "Piąta góra" Coelho i Alchemik. Pewnie wszyscy tutaj już to przerobili, ale ja akurat odnalazłam to dla siebie. Pozdrówka Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 11.08.05, 17:01 Wątek odkopany z niebytu. Czy ktoś jeszcze tutaj coś czyta? Znaczy sie - książki....oczywiście, oprócz Alfredki, która nie powinna a czyta U mnie ostatnio na tapecie(oprócz Pratchetta, którego zabrał mi mąż) - "Wojna światów w równowadze" - H. Turtledove - alternatywna historia II wojny światowej w sytuacji inwazji jaszczurów. Fikcja i SF przeplata się z ogólnie znanymi faktami i postaciami historycznymi. Nic tak nie jednoczy, jak wspólny wróg. Czyta się nieźle. Druga książka czytana równolegle, to "Bez mojej zgody" - Jodi Picoult. Jest to pisana w pierwszej osobie historia trzynastoletniej dziewczynki, sztucznie poczętej, aby być idealnym dawcą dla swojej starszej o dwa lata siostry Kate, która jest chora na ostrą białaczkę promielocytową..... Taki był cel powołania przez rodziców na ten świat małej Anne - dawcy allogenicznego....Anne ma tego już dosyć..... Odpowiedz Link
wodnik33 Re: EXLIBRIS 11.08.05, 19:58 czytam, czytam stale, ciągle i bez umiaru, na szczęście chociażem krótkowidz, nic mi okulistycznie nie dolega. Sverre Midtskau "Londyn nie odpowiada"- o zorganizowaniu na terenie Norwegii tajnej służby wywiadowczej. Autentyk ale w formie beletrystycznej. Autor jest bardzo interesującą postacią /raczej był, chyba już nie żyje/ Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 11.08.05, 22:19 Podobnie i ja, chociaż z wiekiem ta krótkowzroczność zdecydowanie maleje, co naraża mnie na wydatki zwiazane z zakupem kolejnych par okularów. Miałam takie tz. progresywne - jednocześnie i do bliży i do dali. Były wściekle drogie, a i tak się potłukły (. Więc teraz mam jedne do patrzenia w dal(ale to brzmi )!), a drugie do komputera. Z literatury faktu, przeczytałam ostatnio "Kamienne Wieże" Wojciecha Jagielskiego o Czeczenii. Polecam. Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 11.08.05, 22:48 kanoka napisała: > Z literatury faktu, przeczytałam ostatnio "Kamienne Wieże" Wojciecha > Jagielskiego o Czeczenii Przepraszam, pomyłka. Powinno być -"Wieże z Kamienia" - niby to samo, ale nie całkiem.... www.merlin.com.pl/frontend/towar/377476 Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 14.08.05, 17:53 Wczoraj skończyłam czytać "Bez mojej zgody" - Jodi Picoult. Zakończenie nieoczekiwane, lub raczej - zaskakujące. Naprawdę dobra książka. Polecam. I pytanie, jakie się nasuwa po jej przeczytaniu - Czy rodzice ratując jedno dziecko, mogą to czynić kosztem zdrowia i dobrostanu drugiego? Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 20.08.05, 17:00 Sprawozdania z lektur bieżących - ciąg dalszy. Czytam teraz powieść wietnamskiego autora Kien Nguyen`a pt "Gobelin". Doszłam do połowy. Czyta się dobrze. Jest to opowieść o zemście rodowej i o miłości opisana w historycznych i obyczajowych realiach Wietnamu na początku XX w.Główny bohater, pochodzący z bogatej rodziny, zostaje ożeniony w wieku 7 lat z wiejską dziewczyną starszą od niego o 17 lat. Dziewczyna jest bezpłatną służącą w domu swojego małoletniego "męża", a potem jego opiekunką,gdy wskutek podstępnych sąsiedzkich knowań, zostaje sierotą....Ale nie będę wszystkiego opowiadać. Muszę przyznać, że lubię literaturę "wschodnią" - chińską, japońską, głównie ze względu na egzotykę opisywanych spraw i obyczajów i moją fascynację ich kulturą i sztuką. Wiele godzin spędziłam przed komputerem, podróżując po Azji, podziwiając krajobrazy, porcelanę, wyroby z celadonu, figurki i amulety z nefrytu i żadu, malowidła na jedwabiu...... Wietnam też mnie zawsze interesował (zwłaszcza, że liczni jego mieszkańcy żyją obok nas) i odwiedziłam kilka wietnamskich stronek internetowych, ale literatury wietnamskiej wcale nie znałam. Teraz czytam, a w przerwach, podróżuję po Wietnamie www.ibiblio.org/vietnam/canh.html Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 17.10.05, 15:29 Na prośbą Maryny podciągam choć nie admin jestem A żeby nawiązać do tematu wątku to czytam "Mikrokosmos " Davisa. K. Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 17.10.05, 16:16 nawet nie zdazylam wykonac "operacji" w poszukiwaniu Exlibrisa, a tu mi sam wyskoczyl. Mysle cud, okazuje sie - wykonany przez jan.krana. Chcialam napomknac o ksiazce Paulo Coelho "Zahir", ktora wlasnie koncze. Ksiazka -owszem, ale jeszcze bardziej owszem jest, ze autor jest Brazylijczykiem, pomieszkuje w Europie, a tlo duzej czesci ksiazki to Kazachstan. Globalizacja. Phi, wielka mi sztuka, nasz Prus napisal ksiazke, nie z Egiptem w tle, ale o Egipcie - nie bedac tam nigdy. Czy obecnie ktos by tak potrafil? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 17.10.05, 17:37 Karol May większość swych powieści napisał w więzieniu /takie tam drobne szalbierstwa/ a do Ameryki pojechał dopiero w 1908 r, już po ich napisaniu.To jest dopiero fantazja, ani słowiańska ani ułańska / Teraz czytam Dom sióstr Charlotty Link, chałowate toto ale czyta się świetnie /jak w tym angielskim wierszyku o krześle/ Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 14.12.05, 15:21 Przeczytalam wlasnie taka popularno- socjologiczna ksiazke francuskiego autora Guy Sorman'a "Made in USA". Autor lubi Ameryke, rozumie i podziwia, co swiadczy o jego odwadze, ze wyraza to publicznie po francusku (bez obaw, ja czytam po polsku). Nie ze wszystkim zgadzam sie z nim i wcale nie zachecam do czytania, bo nie wszystkich taki temat ciekawi. Chce tylko jedno napisac. Wladajacy sprawnym piorem jest w stanie udowodnic wszystko - w tym wypadku nawet to, ze brak powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jest korzystny dla rozwoju kraju, (inne przyklady nie sa az tak razace). On udowadnia zgrabnie zupelnie przeciwne tezy niz glowni przepowiadacze upadku Ameryki - amerykanscy jak Fukuyama, Rifkin, Buchanan czy angielski Ashe. To stara zabawa intelektualna udowodnic taka lub przeciwna teze. Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 17.12.05, 17:44 Przeczytalam Wiktora Jerofiejewa zbior opowiadan "Zycie z idiota". Jak ja lubie taka literature, z rosyjska dusza. Czy zachodni czytelnik jest w stanie to zrozumiec, nie mowiac o tym, ze tak pisac moze tylko czlowiek z doswiadczeniem wielopokoleniowym w tym mrocznym imperium. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 17.12.05, 17:54 Ja czytam na zmianę krótką biografię Chagalla i opis Jego obrazów i biografię Sonii Henie. Oboje byli wielkimi artystami i mieli niezwykle ciekawe życie. Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 17.12.05, 18:12 0statnia przeczytaną książką była powieść współczesnego pisarza ukraińskiego Andrieja Kurkowa "Kryptonim pingwin" , świetna niepowtarzalna atmosfera z życia "bywszych sowieckich" na granicy pastiszu i surrealizmu. Polecam! och, jak mi brak czytania, już nie mogę doczekać się pełni widzenia) Odpowiedz Link
mammaja Re: EXLIBRIS 17.12.05, 19:26 Alfredko, jakze ci wspolczuje! Mam nadzieje, ze juz z oczkiem lepiej! A wszystkie polecane przez was lektury odnotowuje jako godne uwagi! Odpowiedz Link
nokata Re: EXLIBRIS 21.12.05, 19:12 Trzy ksiazki z serii polknelam (no, jedna koncze) za jednym zamachem. Znaczy po kolei. Dan Brown - "Kod Leonarda daVinci" Sensacja, ale "cos w niej pod podloga popiskuje... warto czytac z Biblia w reku. I podczytywac nie tylko cytaty, ale nade wszystko kontekst w jakim kwestia zostala wypowiedziana. Amy Welborn - Zrozumiec Kod da Vinci Noooo serwilizm wobec doktryny Watykanu idzie w zawody z najczarniejszymi publikacjami okresu socrealizmu a nawet wczesno-stalinowskiego. Manipulacje faktami, wprowadzajace w blad stwierdzenia, Udawanie kompetentej, sygnalizowanie "no coz, ja duuuzo wiem" (chociaz jak okazuje sie z lektury nie wie autorka prawie nic co wykracza poza katechizm ze szkoly podstawiwej). Mruganie oczkiem, ze to wszystko brednie, powolywanie sie na efemeryczne aytorytety a przy tym infantylizm pogladow jak z programu Teletubisie... "Badacze sa zdania" (jacy badacze - nie mowi juz) "W wiarygodnych zrodlach nie ma o tym wzmianki (jakie to zrodla - nie pisze) "Badacze stwierdzili, że (rekopisy z Nag Hammadi) powstały one w IV wieku, chociaż wiele z nich to kopie dokumentów, które powstały wcześniej, ale niewiele". Tymczasem wlasnie te rekopisy sa z konca pierwszego wieku, a sadzi sie ze pochodza z czasow wspolczesnych autorom trzech ewangelii!!! Czyli albo sa rowiesnikami ewangelii, albo wcześniejsze. No nie, nie bede zanudzala przykladami ordynarnych manipulacji niewyrobionym czytelnikiem przez autorke. Wystarczy powiedziec, ze konsultantem tej grafomanii byl jedynie ksiadz, a nie archeolodzy, biblisci, teolodzy i inni majacy znacznie wiecej do powiedzenia niz duchowny i to tylko jednego odlamu chrzescianstwa. Brrrrrrr siersc na plecach sie jezy. Trzecia ksiazka - Dan Burstein - "Tajemnice kodu - nieautoryzowany przewodnik" Zupelne przeciwienstwo poprzedniej - Jezeli autor nie wie, to nie twierdzi glupot i nie wysysa z palca pierdolek. Duzo materialow zrodlowych, odnosnniki do internetu i wydawnictw papierowych. Autor stara sie udokumentowac swoje opinie i stwierdzenia Moim zdaniem nie mniej frapujaca ksiazka, niz sam "Kod" Oczywiscie, mozna by dyskutowac, co sa warte teorie rozwijane na kanwie "Kodu" Jezeli jednak wezmienmy pod uwage, ze do dzis nie opublikowano w zbiorczych wydaniach znalezisk z Nag Hammadi (znalezisko z 1945 roku) rekopisow z Qumran (znalezisko z 1947 roku) Tablic miedzianych znad morza martwego (znalezisko z 1949 roku) to stwierdzamy, ze moze jednak komus baaardzo zalezy, zeby pisma te nie ujrzaly swiatla dziennego, ale dlaczego no bo np [...] Od znalezisk minelo ponad 55 lat... Nie chcialabym dyskutowac nad prawdziwoscia tez zawartych w obu ksiazkach. Zastanawia mnie tylko, dlaczego dalej, w 21 wieku istnieje "Archeologia zakazana", "Archiwistyka zakazana" A nade wszystko "Historia zakazana" Ale chyba do konca dni swoich nie dostane odpowiedzi na swoje pytania Cmokaski bobaski A swoja ksiazki obu "DAN-ow" warto przeczytac. Jedna po drugiej. Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 29.12.05, 18:03 Przeczytalam Twoj wpis Nokato dokladnie. Niestety, nawet "Kodu" nie doczytalam do konca, tak jakos wyszlo, a moze tez dlatego, ze wszyscy piali, a mnie na pierwszy rzut oka skojarzyl sie z "Panem Samochodzikiem i Templariuszami". Juz pisalam o tym, ze wg mnie gdyby autor tego ostatniego byl angielskojezycznym pisarzem w opowiednim miejscu i czasie to ho, ho... Co do drugiej ksiazki napisanej przez dyspozycyjna autorke.... Dyspozycyjnosc odpowiednich ludzi to podstawa polityki - tej tez. Ja natomiast pod choinke dostalam od milego mlodego malzenstwa "Podroze z Herodotem" Kapuscinskiego i calvados (tez prezent literacki - "Luk triumfalny"). Czy jeden prezent dla ducha, drugi dla ciala? Mysle, ze obydwa dla ducha. Jak ja lubie "reportazowanie" Kapuscinskiego. Teraz znalazlam w jego ostatniej ksiazce zdanie, ktore wiecznie powtarzam, a ktore bardzo czesto wywoluje sprzeciw, a jesli go umieszcze na forum (no, nie na tym) to wyzwiskom nie ma konca. Otoz nie wiedzialam, ze znam filozofie Konfucjusza, ktory mowicyt. z Kapuscinskiego) "Mysl Konfucjusza.........rzadko zapuszcza sie w rejony transcendencji i stara sie podsunac zwyklemu czlowiekowi rady, jak przetrwac w sytuacji, w ktorej znalazl sie on z tej prostej przyczyny, ze bez swojej woli i zgody pojawil sie na naszym okrutnym swiecie." I tez tam "jest ona byc moze najbardziej praktyczna filozofia, jaka zna swiat" Wiele tych dalekowschodnich religii filozofii obywa sie bez monoteistycznego boga. Czy lepiej im z tym czy gorzej nikt nie powie. Po prostu taki jest ich swiat. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 29.12.05, 18:37 Ja trochę zbaczam... ale najlepszą przyjaciółką Młodej jest Chinka której przodkiem jest Konfucjusz... Podobno naprawdę)) Mówi po mandaryńsku i w dialekcie szanghajskim. Ja się z Nia komunikuje po norwesku. K Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 30.12.05, 22:07 Na pewno europeizujaca sie dziewczyna z Chin ma w nosie madrosci pppppppprrrraaaaa....dziada. Powtarzam wiec za starozytnymi medrcami - i mlodziez dzisiaj juz nie taka. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 30.12.05, 22:16 maryna04 napisała: > Na pewno europeizujaca sie dziewczyna z Chin ma w nosie madrosci > pppppppprrrraaaaa....dziada. Powtarzam wiec za starozytnymi medrcami - i > mlodziez dzisiaj juz nie taka. Akurat w Jej przypadku jest inaczej ))) Przyjechała tu jak miała sześć lat , teraz ma 20. Co dwa lata jest w Szanghaju na dłuższe wakacje. Mówi i czyta po chińsku ale nie pisze. Ma zamiar w niedługiej przyszłości pojechać do Chin na rok i nauczyć się pisać. Jest bardzo dumna ze swojego pochodzenia i korzeni choć rzeczywiście stała się zbyt europejska dla swojej chińskiej rodziny. Kran. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 18.01.06, 12:37 To ja chciałam podrzucię Mamajko ale Mantra się wepchała:ppp Ja czytam zaległe szpigle... Kran Odpowiedz Link
mantra1 Re: EXLIBRIS 18.01.06, 14:28 Sie nie wepchlam, ino szybsza bylam Musze sie szybko ruszac, bo zimno i snieg zaczal walic. Ale skoro juz sie wepchlam, to polece na dlugie zimowe wieczory "Statek z papieru" (Ship Made of Paper) Spencera Scotta, rzecz o milosci totalnej, obsesyjnej i zarazem destrukcyjnej, milosci bialego mezczyzny i czarnej kobiety, ktora, pokonujac nadal wszechobecne uprzedzenia rasowe staje sie niemal zalazkiem swoistego rasizmu a' rebours. Nie znajdziecie tu jednak egzaltowanych opisów, czy scen, nienaturalnych wyznań, czy efektownych zasłabniec glownej heroiny, jak w klasycznym romansie. Znajdziecie natomiast sporo zywiolow, obojetnie, czy bedzie to zywiol namietnosci, czy wielka sniezyca, ktora uwiezi bohaterow w odcietych od swiata domach, pociagajac za soba cala lawine zdarzen. To sie czyta! I nawet zima za oknami wydaje sie lagodniejsza Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 07.03.06, 08:13 Odkopałam, żeby coś napisać o ostatnio przeczytanych książkach 1. "Tajemniczy płomień Królowej Loany " Umberto Eco, czyli o tym, jak antykwariusz, cierpiacy na amnezję powypadkowa, poszukuje siebie, czytając na strychu w rodzinnym domu książki, czasopisma i komiksy z czasów własnej młodości. Wszyscy się tym zachwycają - ja nie. Może dlatego, że problem faszystowskich Włoch, jest jak dla mnie, zbyt nieznany i odległy? Czytało mi sie wolno i z trudem, ostatnie strony, tylko przerzuciłam. 2. "Zemsta kobiety w średnim wieku" Elizabeth Buchan Inteligentnie napisane czytadło dla kobiet. Rose, bohaterka książki, po 25 wspólnie przeżytych latach, zostaje porzucona przez męża, dla młodszej koleżanki z pracy. Wkrótce potem, traci i pracę - też na rzecz owej koleżanki.... Po chwilowej depresji, rozstanie z mężem i pracą, staje się dla bohaterki okazją do rozpoczęcia nowego, nie mniej udanego życia. Tytułowa zemsta, to właśnie owa umiejętność budowania na gruzach i bycia przez cały czas kobietą z klasą. Czyż trzeba dodawać, że niewierny mąż i zdradziecka koleżanka, ponosza klęskę na wszystkich frontach? Krzepiące - jak o filmach obyczajowych, wyświetlanych na Hallmarku pisze recenzent z gazety telewizyjnej. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 07.03.06, 10:58 I ja już czytam normalnie, czyli zachłannie, trzeba odrobić trzy miesiące bez książek.Skończyłam właśnie thriller medyczny "Eksperyment" Michaela Palmera /lekarza/ o eksperymentowaniu lekami.Czyta się świetnie.Następna do czytania to "Lęki króla Salomona" R.Gary,ego /powracam do niej po dwudziestuparu latach/ Odpowiedz Link
mantra1 Re: EXLIBRIS 12.03.06, 19:25 Tolerancyjnym, bezpruderyjnym, odpornym na szoki, a jednoczesnie lubiacym dobra, wciagajaca literature polecam ksiazke angielskiej autorki Sarah Waters, wydana pod polskim tytulem "Muskajac aksamit" (oryg."Tipping the velvet"). Rzecz dzieje sie w Anglii u schylku XIX wieku, w swiatku rewiowych teatrzykow, pokoikow wynajmowanych samotnym dziewczetom przez ubogie wdowy i ciemnych zaulkow Londynu, gdzie kryje sie zlo i wszelka perwersja. Watkiem przewodnim jest tu jednak milosc i jej poszukiwanie, nieodlacznie zwiazane z odkrywaniem i jednoznaczym okresleniem wlasnej seksualnosci przez mloda bohaterke. Nie jest to jednak milosc heteroseksualna. I mylilby sie ten, kto moglby pomyslec, ze panna Nancy King jest w swych skolnnosciach osamotniona. Milosc, erotyka i lesbijskie zafascynowanie sprawiaja, ze od pierwszych stron tej powiesci czytelnik pozwala sie porwac swiat wiktorianskiej Anglii, by zasmakowac szalonego zycia safistek. Cnota miesza sie tu z wystepkiem, plugastwo ze wzniosloscia, bohaterka, ktorej nie da sie jednoznacznie zaklasyfikowac ani jako calkiem dobra, ani jako calkiem zla, targana jest calkiem fizycznymi namietnosciami, na zmiane z porywami wielkiej i czystej milosci. W tej swietnie napisanej ksiazce, pelnej nieoczekiwanych zwrotow akcji odkrywamy drugie dno surowego, purytanskiego swiata z epoki wiktorianskiej, o jakim nam sie nie snilo i o ktorym nie przeczytamy w zadnyum podreczniku historii. Nie watpie, ze jest w niej sporo niescislosci, ale w koncu to beletrystyka. A mezczyzni? Nie bez powodu ksiazka zostala zakwalifikowana przez pewne srodowiska jako literatura lesbijska, a trzyczesciowy film, nakrecony na jej podstawie (BBC Prime wyemitowala w ostatnia srode jego ostatnia czesc, ale pewnie jeszcze powtorza) jako "les movie". Sarah Waters bowiem niemal pomija ten temat. Rola facetow ogranicza sie do mdlych i drugorzednych postaci, ktore po prostu sa, bo musza byc. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 12.03.06, 22:16 alfredka1 napisała: > I ja już czytam normalnie, czyli zachłannie, trzeba odrobić trzy miesiące bez > książek.Skończyłam właśnie thriller medyczny "Eksperyment" Michaela > Palmera /lekarza/ o eksperymentowaniu lekami.Czyta się świetnie.Następna do > czytania to "Lęki króla Salomona" R.Gary,ego /powracam do niej po > dwudziestuparu latach/ -----> Cieszę się z Alfredki Czytającej)) I co za przypadek... też czytam Lęki... Przez roztargnienie i bez sensu kupiłam po polsku. Ale z kolei Junior ją czyta więc bilans wyszedł na zero)) Kran Odpowiedz Link
omeri Re: EXLIBRIS 02.04.06, 23:01 Zrobilam sobie dzień dobroci dla zwierząt i przeczytalam ksiązkę Anny Gavalda, po prostu razem.Dobre czytadlo dla singli i nie tylko, ale nie jest to rzecz, ktorą przeczytam po raz drugi. Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 12.04.06, 05:34 Wlasnie przeczytalam po wielu latach i z wielka przyjemnoscia "Poniedzialek zaczyna sie w sobote" Strugackich. Zabawna i inteligentna ksiazka. Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 12.04.06, 10:14 Cudowna RZECZ, cytamy rodzinnie , wielokrotnie. /dzisiaj to chyba trza się żywić łebkami śledziowymi) / Twój Smok Gorynicz Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 12.04.06, 22:16 Ja marze o powracajacej pieciokopiejkowce, moze bym wreszcie stala sie bogata Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: EXLIBRIS 12.04.06, 22:23 Nierozmienialna pięciokopiejkówka była tylko jedna. W dodatku był to obiekt muzealny Szkoda, że nie była to moneta o większym nominale Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 19.04.06, 08:51 Pomimo braku czasu na czytanie, przeczytałam ostatnio "Cień Wiatru" Z.C.Ruiza, którą dostałam w prezencie od rodziny. Wszyscy się tą książką zachwycają, a ja jakoś nie. Przeczytałam "bez obrzydzenia", ale ani obiecywanych przez wielu czytelników, klimatów frankistowskiej Bacelony nie odczułam, ani intryga mnie nie zachwyciła.Rzeczywiście, momentami jest w tej książce coś z prozy Marqeza, ale tylko momentami i oryginał - lepszy. A tutaj - omówienie książki przez innych, z reguły zachwyconych czytaczy : www.biblionetka.pl/ks.asp?id=36307 Na deser, wróciłam do Whartona i w ramach powtórzonych lektur, przeczytałam "Tatę" i "Spóźnionych kochanków" - znacznie lepsze ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 19.04.06, 10:55 Zaczęłam czytać "Córkę Nastawiacza Kości" Amy Tan, pisarki amerykańskiej pochodzenia chińskiego. Swietna proza psychologiczna.Niestety, fizycznie żle się czyta, jeszcze oba oka nie są ze sobą w zgodzie) Gdy doczytam do końca, napiszę więcej jako że zapowiada się świetnie. Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 19.04.06, 12:08 Witaj, Alfredko ) "Chińsko/japońsko/amerykańskie książki, bardzo lubię - że wspomnę tylko twórczość Pearl Buck , a ostatnio, "Kwiat śniegu i sekretny wachalarz" Lisy See i "Wyznania gejszy" A. Goldena Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 22.04.06, 11:37 Niedawno pisałam,że czytam książkę Amy Tan "Córkę nastawiacza kości" miałam napisać więcej po jej przeczytaniu. Teraz jednak nie napiszę, a polecę rozmowę z pisarka w dzisiejszych Wosokich Obcasach. Przeczytajcie, koniecznie! Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 22.04.06, 11:56 Zajrzę wieczorem do artykułu , a jak polecisz książkę to może przeczytam kiedyś. Muszę tylko znależć w jakimś dostępnym mi języku po nie lubię czytać po norwesku, choć powinnam. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 22.04.06, 12:02 Kraniku, przeczytałam i gorąco polecam.A możeby jakiś most pocztowo-promowy? zorientuję się ...... Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 22.04.06, 12:26 Ja miałabym możliwość zamiawiania książek z PL i DE. Tylko niech najpierw te przeczytam co mam... A teraz zamiast czytać nieprzeczytane , kolejny raz M i M chociaż znam na pamięć... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 12.05.06, 09:07 Zabrałam synkowi Szwejka i czytając kwiczę z radości. Wiele lat nie czytałam , nadal bawi mnie nieustanie. Polecam na poprawę nastroju) Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 16.05.06, 05:05 Koncze Powrot Wolanda - autor Witalij Ruczinski. Nieustajaco jestem wielbicielka rosyjskiej literatury, tej wspolczesnej tez. Obecni pisarze maja wszyscy jednakowa rosyjska dusze, czy oni chodza na jedne kursa pisarskie? Odpowiedz Link
jan.kran Re: EXLIBRIS 16.05.06, 07:45 maryna04 napisała: > Koncze Powrot Wolanda - autor Witalij Ruczinski. Nieustajaco jestem > wielbicielka rosyjskiej literatury, tej wspolczesnej tez. Obecni pisarze > maja wszyscy jednakowa rosyjska dusze, czy oni chodza na jedne kursa > pisarskie? ---------> Mogłabyś napisać coś więcej o tej książce? Tytuł kojarzy mi się z MiM. Kran Odpowiedz Link
maryna04 Re: EXLIBRIS 19.05.06, 05:27 Rzecz dzieje sie w Moskwie w czasach wspolczesnych. Do rogatek miasta podjezdza srebrna kareta ze stangretem bez twarzy i murzynami. Oczywiscie, ze nawiazania do Bulhakowa. Odpowiedz Link
nokata Kubus Puchatek 08.06.06, 20:05 Nokata przeczytala w dojrzalym wieku I ze zgrozy az jej koczek sie rozwinal... no bo tak: Na Puchatka niekorzystnie wpływa nieustanne wleczenie go przez Krzysia głową w dół. Najprawdopodobniej właśnie na skutek urazów czaszki Kubuś ma problemy z nauką i koncentracją. Dodatkowo jego pociąg do miodu sugeruje, że Kubuś cierpi na nerwicę natręctw i zalecane jest leczenie farmakologiczne. Prosiaczek cierpi na przewlekłe stany lękowe. Kłapouchy nie może wyjść ze stanu permanentnej depresji Tygrysek przejawia niezdrowy pociąg do ryzyka (zespol Monte-Carlo). Pozostałe postacie z cyklu opowieści o „Kubusiu Puchatku” wymagają pomocy doświadczonego psychoterapeuty. I tak: Maleństwo ze swoim poczuciem winy powinno po prostu otrzymać odpowiedni model postawy życiowej, którego nie jest mu w stanie dostarczyć matka Kangurzyca, która jest nadopiekuńcza, a do tego nie cieszy się autorytetem. Także ewidentną dysleksję Sowy, gdyby była zdiagnozowana w dzieciństwie, dzięki odpowiednim ćwiczeniom można by wyleczyć. Prostej diagnozie wymyka się jedynie Krzyś. Jednak nalezy sadzic, ze nieustanne rozmowy z pluszowymi zwierzakami są wynikiem niedostatecznej opieki rodziców i braku ich miłości, a takze sa nieskanalizowanymi tendencjami homoseksualnymi. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kubus Puchatek 08.06.06, 20:14 nokata napisała: > Na Puchatka niekorzystnie wpływa nieustanne wleczenie go > przez Krzysia głową w dół. A wiesz, że jeszcze w dzieciństwie nic mnie tak nie martwiło, jak ta wiecznie trzymana w dole głowa Puchatka )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kubus Puchatek 11.06.06, 12:39 Nokato. Wstrzasnieta doglebna analiza KP ide spalic posiadane przeze mnie egzemplarze i pozypac glowe popiolem. Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS 20.07.06, 19:31 OOOOO, znalazłam. Czytam teraz kryminały. polecane przez POlitykę. Ja tez polecam. Moja wiedza o kryminałach, zatrzymała sie na Agacie Ch., Alexie J. i R. Chandlerze - taka jestem przestarzała (. Kryminały polecane przez Politykę, nabywam i czytam sukcesywnie. Wam tez polecam. www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=836&layout=kryminal Póki co, mam za sobą ten pierwszy -"Morderca bez twarzy" Co wiedziałam o Szwedzkich kryminałach? Zupełnie nic. Teraz - trochę więcej. Warto przeczytać. Obecnie czytam o Marsylii - "Total Cheops" W sumie, w jednum i drugim kryminale, szwedzkim i francuskim, problem nietolerancji, zamieszek rasowych - signum temporis? hmmmmm........ Odpowiedz Link
framberg Re: EXLIBRIS 22.07.06, 01:15 Ja czytam "2546 kroków" Andrzeja Pilipiuka (mogłem sie pomylić w liczbie tytułowych kroków), "Pochodzenie słowian w świetle faktów językowch" Zbigniewa Gołębia i reprint "Dom wiejski" Karoliny Nakwaski. Doszedłem w tej ostatniej do zakładania pijawczarni (hodowla pijawek na własny użytek, ha, ha). Autorka w części dotyczącej urządzania jadalni proponuje by >ściany do wysokości piersi wybić ceratą bo przy obiadach się sosami walają< Jak oni jedli ??? Sos na ścianach do wysokości 1.5m ??? Chciałbym to zobaczyć na własne oczy Odpowiedz Link
omeri Re: EXLIBRIS do Kanoki 22.07.06, 19:24 Zakupiłam dzisiaj oba kryminaly i ten pierwszy szwedzki połknęłam. Dzięki Tobie skusilam sie na nie Odpowiedz Link
kanoka Re: EXLIBRIS do Kanoki 27.07.06, 14:48 Szwedzki lepszy. Jak dla mnie, "Total Cheops" Izzo, był nadmiernie zagmatwany i zbyt "mafijny". W sumie, bardziej interesowała mnie przedstawiona w książce Marsylia i jej arabskie problemy, niz rozwiazanie zasadniczej zagadki - Kto zabił? W drodze do dentysty, zakupię kolejny kryminał - ty razem rosyjski, wywożąc go na działkę, celem przeczytania. Po entym przeczytaniu działkowych książek (fantasy, horrory i młodzieżowe), udałam się do wiejskiej biblioteki, żeby przeczytać coś nowego. Pożyczyłam miedzy innymi "Imperium kobiet" Rachel Billington. Czyta się dobrze. Jestem w połowie książki, ale coś mi się tak wydaje, że panaceum na wszelkie problemy życiowe autorki, okaże się jej przejście na katolicyzm, bo cała konstrukcja fabuły, konsekwentnie w te strone zmierza..... Niemniej, obrazy z życia średnich i wyższych sfer w Anglii od 1910 do 1970 (tu sprawdziłam, bo jeszcze nie czytałam), w dodatku w optyce i odbiorze kobiet - ciekawe. Odpowiedz Link
omeri Re: EXLIBRIS do Omeri 27.07.06, 23:12 ja pewnie jutro, ten szwedzki kryminal tez mi się bardziej podobal Odpowiedz Link
alinka333 Re: EXLIBRIS 29.07.06, 22:27 rzeczywiście przez internet, worda i gry przestałam miec czas na książki... w sobotę tylko gazeta wyborcza, próbowałam czytać "Dziennik", ale kilka razy kupiłam przez pomyłkę "Nasz dziennik" (bbrrry), więc się zniechęciłam, tym bardziej, że w dwóch numerach pod rząd były różne fakty odnoszące sie tej samej sprawy, za dużo pochopnych opinii, za mało sprawdzonych danych, za dużo "hejadoprzodyzmu" w tonie artykułów,... i "No logo" na stole... Odpowiedz Link
omeri Re: EXLIBRIS 29.07.06, 23:23 Dzisiaj "pol\łknęlam trzeci kryminał "Polityki". Bardzo dobry wybór. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 22.08.06, 16:54 Po upalach, remontach i innych utrudnieniach w normalnym życiu wzięlam się za czytanie. Skończyłam "Jesteśmy rodziną" Josie Lloyd i Emlyn Rees, traktującą o próbach pojednania rodziny, która rozpadła się w latach pięćdziesiątych.Może nie jest to powieść dla intelektualistów ale czyta się świetnie Teraz biorę się za "Z pokorą i uniżeniem" Amelie Nothomb, refleksyjna opowieść na temat przepaści dzielącej mentalność japońską od europejskiej. Zapowiada się interesująco. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 12.09.06, 18:36 Zaczęłam "Lód" Władimira Sorokina, nie wiem czy skończę.. pisarz uznany za skandalistę końca XX wieku i chyba słusznie. Oto próbeczki: W czarnym, czarnym mieście czarnymi nocami Czarne sanitarki z czarnymi siostrami Jadą, wciąż się śmieją, piosenki śpiewają. Ludzie w czrnym mieście jak muchy padają! A mnie to po ch..... - W Moskwie, mieście, gdzie już nic nikogo nie zdziwi działa organizacja polująca na blondynów o niebieskich oczach. Padają oni ofiarą okrutnego eksperymentu... Im dalej tym straszniej. Chyba wezmę się za "Dotkniętych miłością" Niall Williamsa, jako że literatury irlandzkiej niewiele znam. Odpowiedz Link
warum Re: EXLIBRIS 12.09.06, 21:28 Alfredko Odwazna, po zacyt.przez Ciebie krotkim wstepie, ja tez poczekam na....czarniejszy nastroj. Wiem,ze to watek bardzo kulturalny ale dorzuce powszechne spostrzezenie: Od kilku lat/ uczciwie mowic - od skonczenia przez dzieci podstawowki/ zaliczam sie tylko do czytelnikow makulatury /i to w tzw miedzyczasach roboczych / Nad ksiazka usypiam jeszcze zanim dobrne do polowy strony. I nic na to nie poradze/ moze okulista? / bo czytam na brzuchu- i jest mi za blisko, a jak poloze sie na boczku - to jest mi za wygodnie. Ale przyznaje sobie jakis wiekowy +, bo bohaterow literackich i autorow /i nawet fabuly z grubsza/od dziecinstwa- do teraz pamietam Zreszta nawet u swoich znajomych tez widze tylko ksiazki z ... przed dziesieciu lat/ to raczej normalni ludzie, z blyskiem sentymentu w oku, nie kupujacy okladek z metra pasujacych do wystroju/, moze proza zycia zmusza? Wlasciwie wszyscy mamy te same ksiazki/choc rozne roczniki/. Byly dla nas kultowe czy moze innych nie bylo? Za to mojemu orzelkowi i corce zdarza sie doraznie cos kupic ,co mnie b.porusza, bo ja...nie wiem gdzie bym u siebie wcisnela? Choc to watek "molowy"to zauwaze ,ze postep zmienia...Majac prasowke w pc, malo kto kupuje gazety - a przeciez to zupelnie inny nosnik / z wielkim + uzytkowym dla makulatury))/ i przyjemnosc wieksza. Pamietam w kilku znajomych firmach prasa byla obowiazkowa - czatowalam,zeby tylko po porannej prasowce szefa/ktory chyba sprawadzal czy czegos o nim i firmie nie pisza/mozna bylo naczytac sie do woli/ o osobistej prenumeracie nie wspomne - bo w pracy prenumerowano inne/. A teraz? w mojej okolicy jest kilka firm, i.... na kilkudziesieciu ugarniturowanych mlodych ludzi nawet w przerwie na peta nie widac zadnego, ktory by skorzystal z gazety papierowej. I wcale nie chodzi o ilosc komputerow w pokoju - to pokolenie / ok 28-32/ nie czyta jak nie zaznaczy im sie sie co jest waznego/ zawodowo lub o kims/- nie maja takiej potrzeby czy nawyku? Oni tylko wybieraja niby "wazne" informacje nie zauwazajc,jak ograniczaja swoje horyzonty i poglady...pomijajac rownie istotna reszte - czyli tlo. Pozdrawiam forumowe mole i molki, ktore dozywotnio kochaja ksiazki/ i makulature/ PS "Mol – jednostka liczności materii legalna w układzie SI"....za int. reszty nie przytocze, ale jak na moja wyobraznie to takie cos 2w1 - znaczne i malutkie? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: EXLIBRIS 12.09.06, 22:15 To żle, że zasypiasz za szybko, szybciutko do okulisty biegnij i postaraj się nie czytać na bokach lub brzuszku a koniecznie na odwłoku) Ja podkładam stos poduch i w takiej dziwacznej pozycji czytam godzinami, zwłaszcza nocnymi. Też mi się przypomina zaprzyjażniony kiosk i kilkanaście przeróżnych tygodników, nie wspominając o gazecie codziennej. Została tylko Gazeta i Polityka ale też nie zawsze./Gazeta zawsze/ Książek prawie nie kupujemy i nie tylko z powodu braku miejsca, ot zwyczajnie są za drogie. Staramy się nie wchodzić do sklepów książkowych by sobie humoru nie psuć i wspominać, że za czerwonego to jednak siążki były tanie. Na szczęście nasza osiedlowa biblioteka jest świetnie zaopatrzona i jeżeli są w niej nowości - no to są zawsze dostępne/ !/ bo takich stale czytających jest niewielu. Obserwuję mieszkańców naszej klatki schodowej i jeszcze nie widziałam by ktoś niósł gazetę, a nie sądzę by ją pod ziemniakami czy chlebem chował.Czasami /w piątki/ widzi się niosących kolorowe czasopisma, które wygląda na program telewizyjny. Ojoj rozpisalam się, a tu chyba tłumy czekają by wejść na Forum Oczywiście żartuję, zaczął się chyba dla nas kryzys wieku więcej niż średniego, który czasami objawia się ucieczką w samotność. Wracając do wspomnianej wyżek książki, to chyba jeszcze nie widzialam czegos takiego - na jednej stronie dziesiątki wyrazów uważanych za nieprzyzwoite lub wulgarne. Muszę się zahartować bo treść jest niesamowita. Odpowiedz Link