18.02.05, 16:02
Brakuje mmi miejsca książkowego, więc - otwieram
Obserwuj wątek
    • kanoka Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:18
      Właśnie skończyłam czytać "Kocie worki" Chmielewskiej. Takie sobie. Przyznam, że
      z upływem lat, coraz mniej mnie ona śmieszy. Jej entuzjastyczną fanką jest moja
      omc synowa. Jak wiekszość kobiet, lubię tz "literaturę kobiecą" ale nie takąsad(.
      W ogóle zauważyłam, że przez ten net, czytam znacznie mniej książek i gazet
      papierowych. Po dłuższym okresie przystosowania(wtedy drukowałam, zużywając tony
      papieru i tuszu), nauczyłam się czytać z ekranu....
      Odklikowywuję się do poczytania metodą historyczną.
      Na tapecie - "Mężczyzna i chłopiec" T. Parsons - literatura w spódnicy
      Ps.
      Podzielam entuzjazm Wędrowca do thrillerów medycznych - skrzywienie zawodowe, cy
      cóś, bo mój mąż który lubi thrillery i horrory - medycznych nie cierpi....
      • wedrowiec2 Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:23
        Zgadzam się, że powieści Chmielewskiej z roku na rok są coraz słabsze. Nic nie
        dorówna klasycznym dzieło powstałym w latach siedemdziesiątych i
        osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Krokodyl, Całe zdanie, Wszystko czerwone
        to książki, do których można zawsze wrócić, i zawsze jednakowo bawią.
        Idę do realu dokończyć "Zarazę" Cooka, bo moja mać chce zacząć ja czytaćwink
      • alfredka1 Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:27
        Czytam teraz "Ulicę marzycieli" Roberta McLiama Wilsona - uff
        Irlandia współczesna, komedia, tragizm, absurd.. czyta się świetnie, polecam
    • emerytus Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:35
      Dzien dobry , liste podpisac gdzies trzeba.
      Jest takie miejsce na ziemi nazywa sie CHAPTERS.Wielkosc hali sportowej.Kawka ,
      wygodne fotele ,po prostu ksiegarnia.Kazda zakupiona ksiazke mozna oddac do 14
      dni. Mniam mniam..z kaweczka mozna chodzic miedzy regalkami..czytac mozna do
      woli ..
      Piekna pozycje spostrzeglem.Wielka jak encyklopedia.Ciezka,ze autem trzeba po
      nia. Ciekawy jestem czy jest po polsku wydana.
      Gulag: Life and Death Inside the Soviet Concentration Camps 1917-1990
      By Tomasz Kizny . /"Zycie i smierc w Sowieckich obozach koncentracyjnych"/470
      stron. Tysiac moze zdjec.Opracowal polak.Slowo wstepne napisal niejaki Davis -
      znany powszechnie angielski spec od polskiej historii.Wydano we Francji.
      Mysle o niej powaznie..ale 90 dolarow NIE DAM . Poczekam az stanieje..juz
      niejedna pozycje wypatrzylem,az przeniosa na poleczke nizej,i jeszcze nizej.
      pozdrawiam serdecznie

      • alfredka1 Re: EXLIBRIS 18.02.05, 16:54
        W warszawskiej Zachęcie wystawa zdjęć z gułagów.
        Zajrzyj też do księgarni wysyłkowej Merlina
        l
        link do Zachęty fototapeta.art.pl/fti-2kizny.html
      • tamilan Re: EXLIBRIS 12.08.05, 00:28
        oj to długo poczekasz pewnie. W międzyczasie polecam Mikołajka Sempe i
        Gościnnego - dla równowagi. Po co czytać takie ciężkie gułagi smile)) Oczywiście
        żartuję sobie troszkę, ale powiem ci, że niedobrze mi do dziś na wspomnienie
        o "Malowanym ptaku" Kosińskego.
        • framberg Re: EXLIBRIS 22.07.06, 00:49
          Zastanawiałem się na popularnością Malowanego ptaka. Sądzę, że wypromował się
          szokiem, bezkompromisowym ekshibicjonizmem w pokazywaniu dna moralności. To
          szokowało ale nie wszystkich. Ci, którzy podejrzewali szfindel zauważali kicz a
          dzisiaj to wszystko po prostu nudzi. Promujący sie przez szok są wszędzie i
          prawie nic nie dziwi, nie zaskakuje, nie tego szuka się w literaturze.
          Kiczowaty ten Malowany ptak. W dodatku okazał się jedyną zauważoną książką
          autora. Co Dudziak w nim widziała ?
          • jan.kran Re: EXLIBRIS 22.07.06, 01:05
            Przeczytalam po raz kolejny piec czesci HP. Za miesiac Junior przywiezie mi
            szosta.
            Juz przebieram nogamismile)
            Kran Fan
    • gaja_1 Re: EXLIBRIS 19.02.05, 00:35
      W moje łapki wpadlo dzieło stuleciawink
      "Narodowy plan rozwoju
      Wstepny projekt
      2007 - 2013"
      Wraz z załacznikamismile
      Jestem ciekawa na ile mi starczy samozaparcia żeby to przeczytać
      nie padając przy założeniach ze smiechusmile
      • maryna04 Re: EXLIBRIS 19.02.05, 06:43
        Dostalam w prezencie, Roberto Gervaso "Bracia przekleci, historia
        masonerii" . Nigdy mnie te masony specjalnie nie ekscytowaly, wiec czytam jak
        opowiastki o Templariuszach. Nieraz mysle, ze Nienacki w obecnej dobie piszac
        po angielsku przebilby wszystkie Kody Leonarda daVinci
    • kanoka Re: EXLIBRIS 01.03.05, 17:05
      Dawno nie otwierane.
      Przewracam za przykładem Maryny kotlety na trzecią stronę i zaczynam.
      Dzisiaj wyszła ostatnia książka (40)z serii Kolekcji Gazety Wyborczej - "Wilk
      stepowy", Hermanna Hesse. Gdzieś ją mamy, ale jak zwykle, nie oparliśmy sie
      manii kolekcjonerskiej. A już nam się książki w domu nie mieszczą.Te 40 nowych
      tomów ustawiliśmy razemi teraz juz nie szukamy ich bliźniaków po całym domu,
      tylko są w jednym miejscu takie książki, do których warto wracać.I w ramach
      tych powrotów, ostatnio przeczytałam kolejny raz "Blaszany bębenek Grassa.
      Muszę przyznać, że z biegiem lat, tz "trudne" książki czytają mi się dłużej,
      ale "smakowiciej" wink. Żeby ucztę zakończyc deserem, obejrzałam niemiecki film z
      lat 80 z Olbrychskim w roli Jana Brońskiego. Małego Oskara gra David Bennent -
      i to jak gra! jego matkę - Angela Winkler. Z innych polskich aktorów oprócz
      Olbrychskiego, zauważyłam Walczewskiego, Czechowicza, Holoubka - jak zwykle,
      świetni.W roli Marcusa sprzedawcy zabawek - -Ch.Aznavour....Doskonale mi się
      ten film oglądało. A bębnienie zapamiętane z filmu, chyba już zawsze będę
      słyszeć, kiedy tylko wrócę do książki Grassa...
      Płytę DVD jak zwykle, kupiłam z jakąś babską gazetą. Niech żyją promocje!!
      • alfredka1 Re: EXLIBRIS 01.03.05, 19:13
        Po wykupieniu 20 ksiązek, powiedzieliśmy "dość". Prawie wszystko mieć
        poczwórnie to stanowczo za dużo /Wędrowiec kupi wszystkie, to wystarczy/. My
        swoje sprezentowaliśmy licealistce z sąsiedztwa, otrzymawszy od jej rodziców
        obietnicę ,że wykupią pozostałe tomy. Bardzo się ucieszyli,książek u nich
        niewiele nie z braku pieniędzy ale z braku nawyków bezustannego obcowania z
        książką.
        Kończę czytać horror medyczny, świetny, jak to u Cook,a ,który jest lekarzem,
        więc i treść zbliżona do rzeczywistości.
        • maryna04 Pytanie 06.03.05, 04:03
          przeczytalam felieton Pilcha o fragmentach Dziennikow Jaroslawa Iwaszkiewicza.
          Czy one ukazaly sie w calosi w wydaniu ksiazkowym, chociaz za jakis okres.
          Kilka lat temu wydane byly listy malzenstwa Iwaszkiewiczow i z przyjemnoscia,
          je przeczytalam.
          • marialudwika Re: Pytanie 06.03.05, 12:08
            A gdzie byl ten artykul, Maryno,jesli wolno spytac?
            ml
            • marialudwika Re: Pytanie 07.03.05, 09:07
              Dlaczego nie mam odpowiedzi???
              ml
              • kanoka Re: Pytanie 07.03.05, 10:01
                Witaj, ML smile)
                Maryna pewnie nie zauważyła Twojego pytania. Jeśli pozwolisz, odpowiem w
                zastępstwie, bo artykuł Pilcha czytałam
                polityka.onet.pl/162,4543,1,0,2234-2000-09,artykul.html
                A tu masz, równie ciekawy artykuł R.M. Grońskiego o Iwaszkiewiczu - i nie tylko
                polityka.onet.pl/162,1059829,1,0,2147-1998-26,artykul.html
                Pozdrawiam i miłej lektury
                • marialudwika Re: Pytanie 07.03.05, 14:28
                  Witaj Kanoko! Dziekuje!
                  ml
        • omeri Re: EXLIBRIS 06.03.05, 13:31
          Z przyjemnościa przeczytalam na wyjeżdzie Głowackiego Z glowy, a teraz w wolnej
          chwili Feng Shui, dom, wnętrze. Wkrótce odbieram wreszcie klucze.
          • jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 00:13
            Ja czytam Harry Potera. Pierwsze cztery czesci przeczytalam po raz drugi a
            teraz czytam piata po raz pierwszy.
            Ksiaki super a tlumaczenie znakomite! Kran.
            • gaja_1 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 00:22
              Witaj Jan.Kransmile
              Zawsze myślalam, ze to ksiażki dla dziecismile
              • jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 00:52
                Ja kocham ksiazki dla dziecismile))
                Ktore wbrew pozorom sa takze dla doroslych..
                Muminki, Mikolajek , Ania z Zielonego Wzgorza...
                Ciagle do nich wracam.
                Poza tym nie chce robic spamu wiec nie podam nazwy forum, ale rzucilam watek o
                H.P. i okazalo sie wiele doroslych osob jest fanami tej ksiazkismile))
                Kran , rowniez Fansmile)))
                • kanoka Re: EXLIBRIS 07.03.05, 11:03
                  Witaj, Kranie - podobno nie ma książek dla dzieci i dla dorosłych, a tylko dobre
                  i złe książki. Któryś z pisarzy powiedział(nie pomnę, który), że dla dzieci
                  pisze się książki tak samo, jak dla dorosłych, tylko znacznie lepiejwink
                  do bohaterów wymienionychprzez Ciebie, dodam jeszcze Kubusia Puchatka, Małego
                  Księcia, Alicję - o nich można czytać zawsze...
                  • alfredka1 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 16:55
                    A Dzieci z Bulerbyn... wspaniałe
                    często na szlaku cichutko podśpiewujemy sobie:
                    Teraz jest lato, teraz jest słońce
                    I krowie placki na łące..

                    A z Harrym P. jeszcze się nie oswoiłam, zaczynałam, odkładałam,
                    ale teraz zachęcona przez Panie - zaczynam!
            • etobicoke4 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 17:03
              skad wiesz ze znakomite tlumaczenie skoro nie mowisz po angielsku?
              • mantra1 etobicoke4 07.03.05, 17:33
                Natomiast Ty chyba cos nie za dobrze po polsku, sadzac po pytaniach, jakie tu
                zadajesz w kolejnych watkach. Chcesz pogadac? Zapraszamy, jesli tylko masz cos
                ciekawego do powiedzenia. Nie chcesz? To ogranicz sie tylko do czytania i prob
                zrozumienia tego, co sie tu pisze, powstrzymujac sie od pozbawionych sensu
                komentarzy.
                Czy moze tak byc?
              • jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 22:44
                etobicoke4 napisał:

                > skad wiesz ze znakomite tlumaczenie skoro nie mowisz po angielsku?

                Po pierwsze nie znam angielskiego ale sporo rozumiem , zwlaszcza jak czytam bo
                znam lacine i francuski a jak sie dobrze przyjrzec to angielski jest mieszanina
                tych dwoch jezykow :-ppp
                Po drugie czutalam bardzo dokladnie slownik na koncu ksiazki ktory tlumaczy z
                angielskiego na nasz jako byl tok myslenia tlumacza i czemu dane slowo ,
                zwrot , nazwe przetlumaczyl wlasnie wten sposob.
                Polski przeklad odwoluje sie do polskich kolokwializmow , przyslow , jest
                przemyslany.
                Zwroty typu:" Przemarzlizmy do szpiku miotly " czy "O zesz ty karol "sa
                zrecznie i inteligetnie wplecione w tekst.
                Czytalam przeklad norweski i jest beznadziejny , kompletny brak pomyslu
                na "znorwezaenie " nazw wlasnych.
                Niemiecki nie byl najgorszy.

                Mysle , ze jak sie zna kilka jezykow i ma wyksztalcenie filologiczne tak jak ja
                mozna miec wyczucie co do tego czy przeklad jest dobry czy nie.

                A co do angielskiegosmile)) Nie wiem skad ale mase rozumiem. Ostatnio bylam na
                filmie po angielsku ktorego fabule dobrze znam ( Singin in the rain ) bez
                zadnych podpisow i rozumialm cale zdaniasmile))
                Potem poszlam na "Rebecce" Hitchckoka ( ktora widzialam dwa razy sto lat )temu
                z podpisami po szwedzku i po jakims czasie odpuscilam ten szwedzki, bo mi
                angielski wpadal w ucho.
                Zdarza mi ze w fabryce musze sie komunikowac po angielsku albo w kawiarence
                internetowej w Oslo i mimo ze nigdy nie uczylam sie angielskiego to sie
                dogaduje.
                Chcialabym sie nauczyc angielskiego tylko nie wiem jak , bo moja znajomosc tego
                jezyka to groch z kapusta.
                Zaczynam sie zastanawiac czy po prostu nie zaczac czytac H.P w oryginale.
                Bardzo mnie to rajcuje...Kran.
              • jan.kran Re: EXLIBRIS 07.03.05, 22:51
                etobicoke4 napisał:

                > skad wiesz ze znakomite tlumaczenie skoro nie mowisz po angielsku?

                A tak swoja droga skad wiesz ze nie mowie po angielsusmile)))Na pewno zmojego
                krotkiego wpisu na tym forum:-ppp
                Kran Jednonikowy toujours i always smile))
                • maryna04 Re: EXLIBRIS 07.03.05, 23:49
                  Jan Kran - swietnie.
                  • maryna04 Re: EXLIBRIS 19.04.05, 04:23
                    Czy wiecie jakie ksiazki niedawno zmarlego amerykanskiego pisarza Saula
                    Bellowa byly wydane sa po polsku? (wole czytac po polsku) Zainteresowal mnie,
                    bo wszedzie pisza, ze jest to pierwszy prawdziwie amerykanski pisarz, u
                    ktorego nie czuc europejskich korzeni, a nie pamietam, czy cos jego czytalam.
                    • alfredka1 Re: EXLIBRIS 19.04.05, 11:38
                      Maryno, zajrzyj do Merlina /przez google/ pozdrawiam
    • kanoka Re: EXLIBRIS 22.04.05, 11:13
      W Polityce wywiad z Konwickim
      polityka.onet.pl/162,1224820,1,0,artykul.html
      Zdjęłam z półki "Małą Apokalipsę". Lektury do których wracamy....temat rzekasmile
      • onkwe Re: EXLIBRIS 22.04.05, 16:12

        Miracle Life of Edgar Mint - Udall Brady

        Podrzucam rodzinie i znajomym, takze w kraju, i wszyscy sa pod wrazeniem po
        przeczytaniu. Wiec moze i tu ktos sie skusi, tym bardziej iz wydano to rowniez
        po polskiemu:

        Cudowne zycie Edgara Minta -

        "Edgar to siedmioletni pół-Apacz mieszkający w rezerwacie wraz z matką pijaczką
        i babką. Pewnego dnia koło pocztowej furgonetki miażdży mu czaszkę.
        Odznaczający się cudowną żywotnością chłopiec nie umiera, lecz trafia do
        szpitala, ale rodzina, przekonana, że nie wyszedł z wypadku cało, przestaje się
        nim interesować. Czy może być gorzej? Tak, to dopiero preludium groteskowej
        odysei Edgara od szpitala, przez internat dla Indian do rodziny zastępczej,
        początek serii spotkań z dorosłymi - wariatami, oszustami, cwaniakami czy
        życzliwymi - i nie mniej groźnymi rówieśnikami(białych charkterów jest tu
        niewiele). Czy to się może dobrze skończyć?"

        www.gandalf.com.pl/b/cudowne-zycie-edgara-minta/

        • kanoka Re: EXLIBRIS 24.04.05, 16:15
          Idę jutro do biblioteki - spróbję wypożyczyć. Jak dostanę, przeczytam, to
          napiszę, jak ją odebrałam.
          Teraz wracam do Konwickiego
          • mantra1 Re: EXLIBRIS 24.04.05, 17:20
            Wlasnie koncze czytac "Transmisje" Hari Kunzru. Wciaga, choc to troche techno-
            thriller - gatunek nie bardzo przeze mnie lubiany. Czyta sie to jednak swietnie,
            dzieki doskonale naszkicowanym sylwetkom bohaterow, reprezentujacych rozne typy
            osobowosci, grupy spoleczne i etniczne, a takze "klany" zawodowe. Drugim powodem
            dla ktorego warto to przeczytac jest sama intryga, ktora jeszcze niedawno uznana
            by zostala za czyste science-fiction, dzis jednak wydaje sie byc calkiem
            prawdopodobna. Glowny bohater, mlody, utalentowany hinduski programista byl
            szczesciarzem, bo znalazl prace w Stanach, w jednej z firm zajmujacych sie
            oprograowaniem antywirusowym. Kilka miesiecy pracy w tej firmie, sluzbowa
            kawalerka ze skleconym z trudem sprzetem komputerowym, pozwolilo mu myslec, że
            jego amerykanski sen wlasnie zaczyna sie spelniac. Ale firma musiala dokonac
            kadrowych ciec i oto nasz bohater otrzymuje wypowiedzenie. Jednak Arjun Mehta to
            bardzo zdolny programista, ktoremu wydaje sie, ze wystarczy to po prostu
            udowodnic, by zyskac uznanie i zostac przywroconym do pracy. Tworzy wiec wirusa
            doskonalego, ochrzczonego imieniem jego ulubionej gwiazdy filmow bollywoodzkich,
            ktore pasjami oglada. Wirus Leela zostaje rozeslany po swiecie via e-mail. I
            zaczyna sie koszmar...
            Ide czytac dalej, jeszcze ze 20 stron mi zostalo smile)
            • maryna04 Re: EXLIBRIS 24.04.05, 18:39
              Wlasnie w nocy skonczylam czytac "W ogrodzie pamieci" Olczak _ Roniker. Kilka
              lat temu dostala ona nagrode Nike i pamietam uwagi w gazetach, ze to nie
              literatura do nagrody. Wiec moze juz wtedy czytaliscie, ja dopiero teraz. Dla
              mnie to piekna, prawdziwa opowiesc o losach ludzi. Saga ogromnego rodu
              asymililujacych sie Zydow w Polsce. Dowiedzialam sie z niej wiele o tamtych
              czasach, jak trudno bylo byc Zydem - tulaczem, odnalezc swoja tozsamosc i co
              bardzo wazne - byc zaakceptowanym. Niektore zyciorysy to dokladnie z
              powiedzenia - zycie pisze najlepsze scenariusze. Smutny tez koniec wydawnictwa
              Mortkowiczow. Az szkoda, ze nie ma dalszej opowiesci. Nawet przestudiowalam
              bardzo nieczytelnie zaprojektowane graficznie drzewo geneaolgiczne rodu, za to
              zdjecia, jak zawsze z tamtych czasow wzruszajace. Ale moze wszyscy czytaliscie
              juz ta ksiazke, no to poczytaliscie i moj post.
              • alfredka1 Re: EXLIBRIS 24.04.05, 19:14
                Rzeczywiście Maryno, przeczytałam ją z ogromną uwagą no i wzruszeniem./W ub.
                roku czytano ją w II pr.PR po 23./
                • kanoka Re: EXLIBRIS 26.04.05, 14:39
                  Była dzisiaj w "swojej" bibliotece.
                  Książki o której pisał Onkwe - w bibliotece nie mają. Czuję, że się skończy na
                  kupnie....
                  Książki o których pisały Mantra i Maryna - wypożyczone - zapisałam się w kolejcesmile)
                  Wypożyczyłam: "Peggy Guggenheim - życie uzależnione od sztuki" - A. Gill,
                  Stukostrachy Stephena Kinga(lubię sie bać;0), poradnik psychologiczny -
                  "Zrozumieć traumę" - Claudii Herbert, jeden horror medyczny (mam taką nadzieję)i
                  ze trzy powieścidła kobiece .
                  "Małą Apokalipsę" kończę, ale nadal będzie co czytać w najbliższym czasie.
                  • alfredka1 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 14:51
                    Już dawno nie czytałam tak pięknej, wzruszającej opowieści. Jest
                    to "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa. Jedno jest pewnie - nigdy do niej nie wrócę,
                    tak bardzo mnie poruszyła.
                  • mantra1 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 14:57
                    Książki o których pisały Mantra i Maryna - wypożyczone - zapisałam się w kolejcesmile)
                    ****

                    Hehe, a moze do tej samej biblioteki przynalezymy i to przeze mnie musisz
                    kolejkowac? wink
                    • kanoka Re: EXLIBRIS 26.04.05, 16:46
                      Biblioteka Publiczna Dzielnicy Wola?
                      • ewelina10 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 16:52
                        ... może Al. Solidarności ? toż moja bibioteka osiedlowa z lat szkolnych smile tam
                        się też teraz mieści urząd gminy ?
                        • mantra1 Re: EXLIBRIS 26.04.05, 17:08
                          Moja ulubiona (i chyba najlepsza na Mokotowie) jest biblioteka przy Al.
                          Niepodleglosci 19/rog Domaniewskiej. Kompetentne panie, pelna komputeryzacja,
                          nowosci kupowane na biezaco, a nawet ostatnio multimedia.
                          A w ogole, to milo slyszec, ze jeszcze ktokolwiek korzysta z wypozyczalni
                          publicznych smile
                        • kanoka Re: EXLIBRIS 26.04.05, 18:08
                          Znam ją z widzeniasmile
                          "Moja", to ta na Chłodnej - i jest też jak u Mantry smile)
                          Biblioteki publiczne pokochałam jeszcze w podstawówce.
                          Przez wiele lat "należałam" równocześnie do kilku bibliotek - można było
                          wypożyczać wówczas dwie, noooo, czasem cztery książki na raz, a dla mnie było to
                          stanowczo zbyt mało....
                          Teraz należę do trzech, z czego jedna, to wiejska biblioteka gminna.
            • tamilan Re: EXLIBRIS 12.08.05, 00:51
              witaj manterko. Zaintrygowała mnie recenzja tej książki. Pójdę szukać po
              bibliotekach, choć myslę że z marnym skutkiem na tej mojej prowincji.
              Natomiast bardzo mnie wzruszyła "Piąta góra" Coelho i Alchemik. Pewnie wszyscy
              tutaj już to przerobili, ale ja akurat odnalazłam to dla siebie. Pozdrówka
    • kanoka Re: EXLIBRIS 11.08.05, 17:01
      Wątek odkopany z niebytu. Czy ktoś jeszcze tutaj coś czyta? Znaczy sie -
      książki....oczywiście, oprócz Alfredki, która nie powinna a czyta wink
      U mnie ostatnio na tapecie(oprócz Pratchetta, którego zabrał mi mąż) - "Wojna
      światów w równowadze" - H. Turtledove - alternatywna historia II wojny światowej
      w sytuacji inwazji jaszczurów. Fikcja i SF przeplata się z ogólnie znanymi
      faktami i postaciami historycznymi. Nic tak nie jednoczy, jak wspólny wróg.
      Czyta się nieźle.
      Druga książka czytana równolegle, to "Bez mojej zgody" - Jodi Picoult. Jest to
      pisana w pierwszej osobie historia trzynastoletniej dziewczynki, sztucznie
      poczętej, aby być idealnym dawcą dla swojej starszej o dwa lata siostry Kate,
      która jest chora na ostrą białaczkę promielocytową.....
      Taki był cel powołania przez rodziców na ten świat małej Anne - dawcy
      allogenicznego....Anne ma tego już dosyć.....
      • wodnik33 Re: EXLIBRIS 11.08.05, 19:58
        czytam, czytam stale, ciągle i bez umiaru, na szczęście chociażem krótkowidz,
        nic mi okulistycznie nie dolega.
        Sverre Midtskau "Londyn nie odpowiada"- o zorganizowaniu na terenie Norwegii
        tajnej służby wywiadowczej. Autentyk ale w formie beletrystycznej. Autor jest
        bardzo interesującą postacią /raczej był, chyba już nie żyje/
        • kanoka Re: EXLIBRIS 11.08.05, 22:19
          Podobnie i ja, chociaż z wiekiem ta krótkowzroczność zdecydowanie maleje, co
          naraża mnie na wydatki zwiazane z zakupem kolejnych par okularów. Miałam takie
          tz. progresywne - jednocześnie i do bliży i do dali. Były wściekle drogie, a i
          tak się potłukły sad(. Więc teraz mam jedne do patrzenia w dal(ale to brzmi
          wink)!), a drugie do komputera.
          Z literatury faktu, przeczytałam ostatnio "Kamienne Wieże" Wojciecha
          Jagielskiego o Czeczenii. Polecam.
          • kanoka Re: EXLIBRIS 11.08.05, 22:48
            kanoka napisała:
            > Z literatury faktu, przeczytałam ostatnio "Kamienne Wieże" Wojciecha
            > Jagielskiego o Czeczenii

            Przepraszam, pomyłka. Powinno być -"Wieże z Kamienia" - niby to samo, ale nie
            całkiem....
            www.merlin.com.pl/frontend/towar/377476
      • kanoka Re: EXLIBRIS 14.08.05, 17:53
        Wczoraj skończyłam czytać "Bez mojej zgody" - Jodi Picoult. Zakończenie
        nieoczekiwane, lub raczej - zaskakujące. Naprawdę dobra książka. Polecam. I
        pytanie, jakie się nasuwa po jej przeczytaniu - Czy rodzice ratując jedno
        dziecko, mogą to czynić kosztem zdrowia i dobrostanu drugiego?
        • kanoka Re: EXLIBRIS 20.08.05, 17:00
          Sprawozdania z lektur bieżących - ciąg dalszy.
          Czytam teraz powieść wietnamskiego autora Kien Nguyen`a pt "Gobelin". Doszłam
          do połowy. Czyta się dobrze. Jest to opowieść o zemście rodowej i o miłości
          opisana w historycznych i obyczajowych realiach Wietnamu na początku XX
          w.Główny bohater, pochodzący z bogatej rodziny, zostaje ożeniony w wieku 7 lat
          z wiejską dziewczyną starszą od niego o 17 lat. Dziewczyna jest bezpłatną
          służącą w domu swojego małoletniego "męża", a potem jego opiekunką,gdy wskutek
          podstępnych sąsiedzkich knowań, zostaje sierotą....Ale nie będę wszystkiego
          opowiadać.
          Muszę przyznać, że lubię literaturę "wschodnią" - chińską, japońską, głównie ze
          względu na egzotykę opisywanych spraw i obyczajów i moją fascynację ich kulturą
          i sztuką. Wiele godzin spędziłam przed komputerem, podróżując po Azji,
          podziwiając krajobrazy, porcelanę, wyroby z celadonu, figurki i amulety z
          nefrytu i żadu, malowidła na jedwabiu...... Wietnam też mnie zawsze interesował
          (zwłaszcza, że liczni jego mieszkańcy żyją obok nas) i odwiedziłam kilka
          wietnamskich stronek internetowych, ale literatury wietnamskiej wcale nie
          znałam. Teraz czytam, a w przerwach, podróżuję po Wietnamie wink
          www.ibiblio.org/vietnam/canh.html
    • jan.kran Re: EXLIBRIS 17.10.05, 15:29
      Na prośbą Maryny podciągam choć nie admin jestem smile
      A żeby nawiązać do tematu wątku to czytam "Mikrokosmos " Davisa.
      K.
      • maryna04 Re: EXLIBRIS 17.10.05, 16:16
        nawet nie zdazylam wykonac "operacji" w poszukiwaniu Exlibrisa, a tu mi sam
        wyskoczyl. Mysle cud, okazuje sie - wykonany przez jan.krana.
        Chcialam napomknac o ksiazce Paulo Coelho "Zahir", ktora wlasnie koncze.
        Ksiazka -owszem, ale jeszcze bardziej owszem jest, ze autor jest
        Brazylijczykiem, pomieszkuje w Europie, a tlo duzej czesci ksiazki to
        Kazachstan. Globalizacja. Phi, wielka mi sztuka, nasz Prus napisal ksiazke, nie
        z Egiptem w tle, ale o Egipcie - nie bedac tam nigdy. Czy obecnie ktos by tak
        potrafil?
        • alfredka1 Re: EXLIBRIS 17.10.05, 17:37
          Karol May większość swych powieści napisał w więzieniu /takie tam drobne
          szalbierstwa/ a do Ameryki pojechał dopiero w 1908 r, już po ich napisaniu.To
          jest dopiero fantazja, ani słowiańska ani ułańskasmile /
          Teraz czytam Dom sióstr Charlotty Link, chałowate toto ale czyta się
          świetnie /jak w tym angielskim wierszyku o krześle/
          • maryna04 Re: EXLIBRIS 14.12.05, 15:21
            Przeczytalam wlasnie taka popularno- socjologiczna ksiazke francuskiego autora
            Guy Sorman'a "Made in USA". Autor lubi Ameryke, rozumie i podziwia, co swiadczy
            o jego odwadze, ze wyraza to publicznie po francusku (bez obaw, ja czytam po
            polsku). Nie ze wszystkim zgadzam sie z nim i wcale nie zachecam do czytania,
            bo nie wszystkich taki temat ciekawi. Chce tylko jedno napisac. Wladajacy
            sprawnym piorem jest w stanie udowodnic wszystko - w tym wypadku nawet to, ze
            brak powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jest korzystny dla rozwoju kraju,
            (inne przyklady nie sa az tak razace). On udowadnia zgrabnie zupelnie przeciwne
            tezy niz glowni przepowiadacze upadku Ameryki - amerykanscy jak Fukuyama,
            Rifkin, Buchanan czy angielski Ashe. To stara zabawa intelektualna udowodnic
            taka lub przeciwna teze.
            • maryna04 Re: EXLIBRIS 17.12.05, 17:44
              Przeczytalam Wiktora Jerofiejewa zbior opowiadan "Zycie z idiota". Jak ja
              lubie taka literature, z rosyjska dusza. Czy zachodni czytelnik jest w stanie
              to zrozumiec, nie mowiac o tym, ze tak pisac moze tylko czlowiek z
              doswiadczeniem wielopokoleniowym w tym mrocznym imperium.
              • jan.kran Re: EXLIBRIS 17.12.05, 17:54
                Ja czytam na zmianę krótką biografię Chagalla i opis Jego obrazów i
                biografię Sonii Henie.
                Oboje byli wielkimi artystami i mieli niezwykle ciekawe życie.
                Kran
                • alfredka1 Re: EXLIBRIS 17.12.05, 18:12
                  0statnia przeczytaną książką była powieść współczesnego pisarza ukraińskiego
                  Andrieja Kurkowa "Kryptonim pingwin" , świetna niepowtarzalna atmosfera z
                  życia "bywszych sowieckich" na granicy pastiszu i surrealizmu. Polecam!
                  och, jak mi brak czytania, już nie mogę doczekać się pełni widzeniasmile)
                  • mammaja Re: EXLIBRIS 17.12.05, 19:26
                    Alfredko, jakze ci wspolczuje! Mam nadzieje, ze juz z oczkiem lepiej! A
                    wszystkie polecane przez was lektury odnotowuje jako godne uwagi!
                    • nokata Re: EXLIBRIS 21.12.05, 19:12
                      Trzy ksiazki z serii polknelam (no, jedna koncze) za jednym zamachem.
                      Znaczy po kolei.
                      Dan Brown - "Kod Leonarda daVinci"
                      Sensacja, ale "cos w niej pod podloga popiskuje...
                      warto czytac z Biblia w reku.
                      I podczytywac nie tylko cytaty, ale nade wszystko kontekst
                      w jakim kwestia zostala wypowiedziana.

                      Amy Welborn - Zrozumiec Kod da Vinci
                      Noooo serwilizm wobec doktryny Watykanu idzie w zawody z najczarniejszymi
                      publikacjami okresu socrealizmu a nawet wczesno-stalinowskiego.
                      Manipulacje faktami, wprowadzajace w blad stwierdzenia,
                      Udawanie kompetentej, sygnalizowanie "no coz, ja duuuzo wiem" (chociaz jak
                      okazuje sie z lektury nie wie autorka prawie
                      nic co wykracza poza katechizm ze szkoly podstawiwej).
                      Mruganie oczkiem, ze to wszystko brednie,
                      powolywanie sie na efemeryczne aytorytety
                      a przy tym infantylizm pogladow jak z programu Teletubisie...
                      "Badacze sa zdania" (jacy badacze - nie mowi juz)
                      "W wiarygodnych zrodlach nie ma o tym wzmianki (jakie to zrodla - nie pisze)
                      "Badacze stwierdzili, że (rekopisy z Nag Hammadi) powstały one w IV wieku,
                      chociaż wiele z nich to kopie dokumentów, które powstały wcześniej,
                      ale niewiele".
                      Tymczasem wlasnie te rekopisy sa z konca pierwszego wieku,
                      a sadzi sie ze pochodza z czasow wspolczesnych autorom trzech ewangelii!!!
                      Czyli albo sa rowiesnikami ewangelii, albo wcześniejsze.
                      No nie, nie bede zanudzala przykladami ordynarnych manipulacji niewyrobionym
                      czytelnikiem przez autorke.
                      Wystarczy powiedziec, ze konsultantem tej grafomanii byl jedynie ksiadz,
                      a nie archeolodzy, biblisci, teolodzy i inni majacy znacznie
                      wiecej do powiedzenia niz duchowny i to tylko jednego odlamu chrzescianstwa.
                      Brrrrrrr siersc na plecach sie jezy.

                      Trzecia ksiazka - Dan Burstein - "Tajemnice kodu - nieautoryzowany przewodnik"
                      Zupelne przeciwienstwo poprzedniej - Jezeli autor nie wie,
                      to nie twierdzi glupot i nie wysysa z palca pierdolek.
                      Duzo materialow zrodlowych, odnosnniki do internetu i wydawnictw papierowych.

                      Autor stara sie udokumentowac swoje opinie i stwierdzenia
                      Moim zdaniem nie mniej frapujaca ksiazka, niz sam "Kod"

                      Oczywiscie, mozna by dyskutowac, co sa warte teorie rozwijane na kanwie "Kodu"

                      Jezeli jednak wezmienmy pod uwage,
                      ze do dzis nie opublikowano w zbiorczych wydaniach
                      znalezisk z Nag Hammadi (znalezisko z 1945 roku)
                      rekopisow z Qumran (znalezisko z 1947 roku)
                      Tablic miedzianych znad morza martwego (znalezisko z 1949 roku)
                      to stwierdzamy, ze moze jednak komus baaardzo zalezy,
                      zeby pisma te nie ujrzaly swiatla dziennego, ale dlaczego no bo np [...]
                      Od znalezisk minelo ponad 55 lat...

                      Nie chcialabym dyskutowac nad prawdziwoscia tez zawartych w obu ksiazkach.
                      Zastanawia mnie tylko, dlaczego dalej, w 21 wieku istnieje
                      "Archeologia zakazana",
                      "Archiwistyka zakazana"
                      A nade wszystko
                      "Historia zakazana"
                      Ale chyba do konca dni swoich nie dostane odpowiedzi na swoje pytania

                      Cmokaski bobaski

                      A swoja ksiazki obu "DAN-ow" warto przeczytac. Jedna po drugiej.
                      • maryna04 Re: EXLIBRIS 29.12.05, 18:03
                        Przeczytalam Twoj wpis Nokato dokladnie. Niestety, nawet "Kodu" nie doczytalam
                        do konca, tak jakos wyszlo, a moze tez dlatego, ze wszyscy piali, a mnie na
                        pierwszy rzut oka skojarzyl sie z "Panem Samochodzikiem i Templariuszami". Juz
                        pisalam o tym, ze wg mnie gdyby autor tego ostatniego byl angielskojezycznym
                        pisarzem w opowiednim miejscu i czasie to ho, ho... Co do drugiej ksiazki
                        napisanej przez dyspozycyjna autorke.... Dyspozycyjnosc odpowiednich ludzi to
                        podstawa polityki - tej tez.
                        Ja natomiast pod choinke dostalam od milego mlodego malzenstwa "Podroze z
                        Herodotem" Kapuscinskiego i calvados (tez prezent literacki - "Luk
                        triumfalny"). Czy jeden prezent dla ducha, drugi dla ciala? Mysle, ze obydwa
                        dla ducha.
                        Jak ja lubie "reportazowanie" Kapuscinskiego. Teraz znalazlam w jego ostatniej
                        ksiazce zdanie, ktore wiecznie powtarzam, a ktore bardzo czesto wywoluje
                        sprzeciw, a jesli go umieszcze na forum (no, nie na tym) to wyzwiskom nie ma
                        konca. Otoz nie wiedzialam, ze znam filozofie Konfucjusza, ktory mowisadcyt. z
                        Kapuscinskiego) "Mysl Konfucjusza.........rzadko zapuszcza sie w rejony
                        transcendencji i stara sie podsunac zwyklemu czlowiekowi rady, jak przetrwac w
                        sytuacji, w ktorej znalazl sie on z tej prostej przyczyny, ze bez swojej woli i
                        zgody pojawil sie na naszym okrutnym swiecie." I tez tam "jest ona byc moze
                        najbardziej praktyczna filozofia, jaka zna swiat" Wiele tych dalekowschodnich
                        religii filozofii obywa sie bez monoteistycznego boga. Czy lepiej im z tym czy
                        gorzej nikt nie powie. Po prostu taki jest ich swiat.
                        • jan.kran Re: EXLIBRIS 29.12.05, 18:37
                          Ja trochę zbaczam... ale najlepszą przyjaciółką Młodej jest Chinka której
                          przodkiem jest Konfucjusz... Podobno naprawdęsmile))
                          Mówi po mandaryńsku i w dialekcie szanghajskim. Ja się z Nia komunikuje po
                          norwesku.
                          Ksmile
                          • maryna04 Re: EXLIBRIS 30.12.05, 22:07
                            Na pewno europeizujaca sie dziewczyna z Chin ma w nosie madrosci
                            pppppppprrrraaaaa....dziada. Powtarzam wiec za starozytnymi medrcami - i
                            mlodziez dzisiaj juz nie taka.smile
                            • jan.kran Re: EXLIBRIS 30.12.05, 22:16
                              maryna04 napisała:

                              > Na pewno europeizujaca sie dziewczyna z Chin ma w nosie madrosci
                              > pppppppprrrraaaaa....dziada. Powtarzam wiec za starozytnymi medrcami - i
                              > mlodziez dzisiaj juz nie taka.smile


                              Akurat w Jej przypadku jest inaczej smile)))
                              Przyjechała tu jak miała sześć lat , teraz ma 20. Co dwa lata jest w Szanghaju
                              na dłuższe wakacje.
                              Mówi i czyta po chińsku ale nie pisze. Ma zamiar w niedługiej przyszłości
                              pojechać do Chin na rok i nauczyć się pisać.
                              Jest bardzo dumna ze swojego pochodzenia i korzeni choć rzeczywiście stała się
                              zbyt europejska dla swojej chińskiej rodziny.

                              Kran.
                              • mantra1 Re: EXLIBRIS 18.01.06, 12:35
                                Podrzucam do gory dla Mammajki wink
                                • jan.kran Re: EXLIBRIS 18.01.06, 12:37
                                  To ja chciałam podrzucię Mamajko ale Mantra się wepchała:ppp
                                  Ja czytam zaległe szpigle...
                                  Kran
                                  • mantra1 Re: EXLIBRIS 18.01.06, 14:28
                                    Sie nie wepchlam, ino szybsza bylam tongue_out Musze sie szybko ruszac, bo zimno i snieg
                                    zaczal walic.
                                    Ale skoro juz sie wepchlam, to polece na dlugie zimowe wieczory "Statek z
                                    papieru" (Ship Made of Paper) Spencera Scotta, rzecz o milosci totalnej,
                                    obsesyjnej i zarazem destrukcyjnej, milosci bialego mezczyzny i czarnej kobiety,
                                    ktora, pokonujac nadal wszechobecne uprzedzenia rasowe staje sie niemal
                                    zalazkiem swoistego rasizmu a' rebours. Nie znajdziecie tu jednak egzaltowanych
                                    opisów, czy scen, nienaturalnych wyznań, czy efektownych zasłabniec glownej
                                    heroiny, jak w klasycznym romansie. Znajdziecie natomiast sporo zywiolow,
                                    obojetnie, czy bedzie to zywiol namietnosci, czy wielka sniezyca, ktora uwiezi
                                    bohaterow w odcietych od swiata domach, pociagajac za soba cala lawine zdarzen.
                                    To sie czyta! I nawet zima za oknami wydaje sie lagodniejsza wink
    • kanoka Re: EXLIBRIS 07.03.06, 08:13
      Odkopałam, żeby coś napisać o ostatnio przeczytanych książkach
      1. "Tajemniczy płomień Królowej Loany " Umberto Eco, czyli o tym, jak
      antykwariusz, cierpiacy na amnezję powypadkowa, poszukuje siebie, czytając na
      strychu w rodzinnym domu książki, czasopisma i komiksy z czasów własnej młodości.
      Wszyscy się tym zachwycają - ja nie. Może dlatego, że problem faszystowskich
      Włoch, jest jak dla mnie, zbyt nieznany i odległy? Czytało mi sie wolno i z
      trudem, ostatnie strony, tylko przerzuciłam.
      2. "Zemsta kobiety w średnim wieku" Elizabeth Buchan
      Inteligentnie napisane czytadło dla kobiet. Rose, bohaterka książki, po 25
      wspólnie przeżytych latach, zostaje porzucona przez męża, dla młodszej koleżanki
      z pracy. Wkrótce potem, traci i pracę - też na rzecz owej koleżanki....
      Po chwilowej depresji, rozstanie z mężem i pracą, staje się dla bohaterki okazją
      do rozpoczęcia nowego, nie mniej udanego życia. Tytułowa zemsta, to właśnie owa
      umiejętność budowania na gruzach i bycia przez cały czas kobietą z klasą. Czyż
      trzeba dodawać, że niewierny mąż i zdradziecka koleżanka, ponosza klęskę na
      wszystkich frontach?
      Krzepiące - jak o filmach obyczajowych, wyświetlanych na Hallmarku pisze
      recenzent z gazety telewizyjnej.
      • alfredka1 Re: EXLIBRIS 07.03.06, 10:58
        I ja już czytam normalnie, czyli zachłannie, trzeba odrobić trzy miesiące bez
        książek.Skończyłam właśnie thriller medyczny "Eksperyment" Michaela
        Palmera /lekarza/ o eksperymentowaniu lekami.Czyta się świetnie.Następna do
        czytania to "Lęki króla Salomona" R.Gary,ego /powracam do niej po
        dwudziestuparu latach/
        • mantra1 Re: EXLIBRIS 12.03.06, 19:25
          Tolerancyjnym, bezpruderyjnym, odpornym na szoki, a jednoczesnie lubiacym dobra,
          wciagajaca literature polecam ksiazke angielskiej autorki Sarah Waters, wydana
          pod polskim tytulem "Muskajac aksamit" (oryg."Tipping the velvet").
          Rzecz dzieje sie w Anglii u schylku XIX wieku, w swiatku rewiowych teatrzykow,
          pokoikow wynajmowanych samotnym dziewczetom przez ubogie wdowy i ciemnych
          zaulkow Londynu, gdzie kryje sie zlo i wszelka perwersja. Watkiem przewodnim
          jest tu jednak milosc i jej poszukiwanie, nieodlacznie zwiazane z odkrywaniem i
          jednoznaczym okresleniem wlasnej seksualnosci przez mloda bohaterke. Nie jest to
          jednak milosc heteroseksualna. I mylilby sie ten, kto moglby pomyslec, ze panna
          Nancy King jest w swych skolnnosciach osamotniona. Milosc, erotyka i lesbijskie
          zafascynowanie sprawiaja, ze od pierwszych stron tej powiesci czytelnik pozwala
          sie porwac swiat wiktorianskiej Anglii, by zasmakowac szalonego zycia safistek.
          Cnota miesza sie tu z wystepkiem, plugastwo ze wzniosloscia, bohaterka, ktorej
          nie da sie jednoznacznie zaklasyfikowac ani jako calkiem dobra, ani jako calkiem
          zla, targana jest calkiem fizycznymi namietnosciami, na zmiane z porywami
          wielkiej i czystej milosci. W tej swietnie napisanej ksiazce, pelnej
          nieoczekiwanych zwrotow akcji odkrywamy drugie dno surowego, purytanskiego
          swiata z epoki wiktorianskiej, o jakim nam sie nie snilo i o ktorym nie
          przeczytamy w zadnyum podreczniku historii. Nie watpie, ze jest w niej sporo
          niescislosci, ale w koncu to beletrystyka.
          A mezczyzni?
          Nie bez powodu ksiazka zostala zakwalifikowana przez pewne srodowiska jako
          literatura lesbijska, a trzyczesciowy film, nakrecony na jej podstawie (BBC
          Prime wyemitowala w ostatnia srode jego ostatnia czesc, ale pewnie jeszcze
          powtorza) jako "les movie". Sarah Waters bowiem niemal pomija ten temat. Rola
          facetow ogranicza sie do mdlych i drugorzednych postaci, ktore po prostu sa, bo
          musza byc.
        • jan.kran Re: EXLIBRIS 12.03.06, 22:16
          alfredka1 napisała:

          > I ja już czytam normalnie, czyli zachłannie, trzeba odrobić trzy miesiące bez
          > książek.Skończyłam właśnie thriller medyczny "Eksperyment" Michaela
          > Palmera /lekarza/ o eksperymentowaniu lekami.Czyta się świetnie.Następna do
          > czytania to "Lęki króla Salomona" R.Gary,ego /powracam do niej po
          > dwudziestuparu latach/

          -----> Cieszę się z Alfredki Czytającejsmile))
          I co za przypadek... też czytam Lęki... Przez roztargnienie i bez sensu kupiłam
          po polsku. Ale z kolei Junior ją czyta więc bilans wyszedł na zerosmile))
          Kran
    • omeri Re: EXLIBRIS 02.04.06, 23:01
      Zrobilam sobie dzień dobroci dla zwierząt i przeczytalam ksiązkę Anny Gavalda,
      po prostu razem.Dobre czytadlo dla singli i nie tylko, ale nie jest to rzecz,
      ktorą przeczytam po raz drugi.
    • jan.kran Re: EXLIBRIS 12.04.06, 05:34
      Wlasnie przeczytalam po wielu latach i z wielka przyjemnoscia "Poniedzialek
      zaczyna sie w sobote" Strugackich. Zabawna i inteligentna ksiazka.
      Kransmile
      • alfredka1 Re: EXLIBRIS 12.04.06, 10:14
        Cudowna RZECZ, cytamy rodzinnie , wielokrotnie.
        /dzisiaj to chyba trza się żywić łebkami śledziowymismile) /
        Twój Smok Gorynicz
        • jan.kran Re: EXLIBRIS 12.04.06, 15:50
          smile))))))
      • wedrowiec2 Re: EXLIBRIS 12.04.06, 18:58
        Chatnakurnóż stoi jeszcze?
        • jan.kran Re: EXLIBRIS 12.04.06, 22:16
          Ja marze o powracajacej pieciokopiejkowce, moze bym wreszcie stala sie
          bogata smile
          • wedrowiec2 Re: EXLIBRIS 12.04.06, 22:23
            Nierozmienialna pięciokopiejkówka była tylko jedna. W dodatku był to obiekt
            muzealnysad Szkoda, że nie była to moneta o większym nominalewink
    • kanoka Re: EXLIBRIS 19.04.06, 08:51
      Pomimo braku czasu na czytanie, przeczytałam ostatnio "Cień Wiatru" Z.C.Ruiza,
      którą dostałam w prezencie od rodziny. Wszyscy się tą książką zachwycają, a ja
      jakoś nie. Przeczytałam "bez obrzydzenia", ale ani obiecywanych przez wielu
      czytelników, klimatów frankistowskiej Bacelony nie odczułam, ani intryga mnie
      nie zachwyciła.Rzeczywiście, momentami jest w tej książce coś z prozy Marqeza,
      ale tylko momentami i oryginał - lepszy. A tutaj - omówienie książki przez
      innych, z reguły zachwyconych czytaczy :
      www.biblionetka.pl/ks.asp?id=36307
      Na deser, wróciłam do Whartona i w ramach powtórzonych lektur, przeczytałam
      "Tatę" i "Spóźnionych kochanków" - znacznie lepsze wink)
      • alfredka1 Re: EXLIBRIS 19.04.06, 10:55
        Zaczęłam czytać "Córkę Nastawiacza Kości" Amy Tan, pisarki amerykańskiej
        pochodzenia chińskiego. Swietna proza psychologiczna.Niestety, fizycznie żle
        się czyta, jeszcze oba oka nie są ze sobą w zgodziesmile) Gdy doczytam do końca,
        napiszę więcej jako że zapowiada się świetnie.
        • kanoka Re: EXLIBRIS 19.04.06, 12:08
          Witaj, Alfredko smile)
          "Chińsko/japońsko/amerykańskie książki, bardzo lubię - że wspomnę tylko
          twórczość Pearl Buck , a ostatnio, "Kwiat śniegu i sekretny wachalarz" Lisy See
          i "Wyznania gejszy" A. Goldena
          • alfredka1 Re: EXLIBRIS 22.04.06, 11:37
            Niedawno pisałam,że czytam książkę Amy Tan "Córkę nastawiacza kości" miałam
            napisać więcej po jej przeczytaniu. Teraz jednak nie napiszę, a polecę rozmowę
            z pisarka w dzisiejszych Wosokich Obcasach. Przeczytajcie, koniecznie!
            • jan.kran Re: EXLIBRIS 22.04.06, 11:56
              Zajrzę wieczorem do artykułu , a jak polecisz książkę to może przeczytam kiedyś.
              Muszę tylko znależć w jakimś dostępnym mi języku po nie lubię czytać po
              norwesku, choć powinnam.
              • alfredka1 Re: EXLIBRIS 22.04.06, 12:02
                Kraniku, przeczytałam i gorąco polecam.A możeby jakiś most pocztowo-promowy?
                zorientuję się ......
                • jan.kran Re: EXLIBRIS 22.04.06, 12:26
                  Ja miałabym możliwość zamiawiania książek z PL i DE.
                  Tylko niech najpierw te przeczytam co mam...
                  A teraz zamiast czytać nieprzeczytane , kolejny raz M i M chociaż znam na pamięć...
                  Kran
    • jan.kran Re: EXLIBRIS 12.05.06, 09:07
      Zabrałam synkowi Szwejka i czytając kwiczę z radości. Wiele lat nie czytałam ,
      nadal bawi mnie nieustanie.
      Polecam na poprawę nastrojusmile)
      • maryna04 Re: EXLIBRIS 16.05.06, 05:05
        Koncze Powrot Wolanda - autor Witalij Ruczinski. Nieustajaco jestem
        wielbicielka rosyjskiej literatury, tej wspolczesnej tez. Obecni pisarze
        maja wszyscy jednakowa rosyjska dusze, czy oni chodza na jedne kursa
        pisarskie?
        • jan.kran Re: EXLIBRIS 16.05.06, 07:45
          maryna04 napisała:

          > Koncze Powrot Wolanda - autor Witalij Ruczinski. Nieustajaco jestem
          > wielbicielka rosyjskiej literatury, tej wspolczesnej tez. Obecni pisarze
          > maja wszyscy jednakowa rosyjska dusze, czy oni chodza na jedne kursa
          > pisarskie?

          ---------> Mogłabyś napisać coś więcej o tej książce? Tytuł kojarzy mi się z MiM.
          Kran
          • maryna04 Re: EXLIBRIS 19.05.06, 05:27
            Rzecz dzieje sie w Moskwie w czasach wspolczesnych. Do rogatek miasta
            podjezdza srebrna kareta ze stangretem bez twarzy i murzynami. Oczywiscie, ze
            nawiazania do Bulhakowa.
    • nokata Kubus Puchatek 08.06.06, 20:05
      Nokata przeczytala w dojrzalym wieku
      I ze zgrozy az jej koczek sie rozwinal...
      no bo tak:

      Na Puchatka niekorzystnie wpływa nieustanne wleczenie go
      przez Krzysia głową w dół.
      Najprawdopodobniej właśnie na skutek urazów czaszki
      Kubuś ma problemy z nauką i koncentracją.
      Dodatkowo jego pociąg do miodu sugeruje, że Kubuś
      cierpi na nerwicę natręctw i zalecane jest leczenie farmakologiczne.

      Prosiaczek cierpi na przewlekłe stany lękowe.
      Kłapouchy nie może wyjść ze stanu permanentnej depresji
      Tygrysek przejawia niezdrowy pociąg do ryzyka (zespol Monte-Carlo).
      Pozostałe postacie z cyklu opowieści o „Kubusiu Puchatku”
      wymagają pomocy doświadczonego psychoterapeuty.
      I tak:
      Maleństwo ze swoim poczuciem winy powinno po prostu otrzymać
      odpowiedni model postawy życiowej, którego nie jest mu w stanie
      dostarczyć matka Kangurzyca,
      która jest nadopiekuńcza, a do tego nie cieszy się autorytetem.
      Także ewidentną dysleksję Sowy, gdyby była zdiagnozowana w dzieciństwie,
      dzięki odpowiednim ćwiczeniom można by wyleczyć.
      Prostej diagnozie wymyka się jedynie Krzyś.
      Jednak nalezy sadzic, ze nieustanne rozmowy z pluszowymi zwierzakami
      są wynikiem niedostatecznej opieki rodziców i braku ich miłości,
      a takze sa nieskanalizowanymi tendencjami homoseksualnymi.
      • ewelina10 Re: Kubus Puchatek 08.06.06, 20:14
        nokata napisała: > Na Puchatka niekorzystnie wpływa nieustanne wleczenie go
        > przez Krzysia głową w dół.

        A wiesz, że jeszcze w dzieciństwie nic mnie tak nie martwiło, jak ta wiecznie
        trzymana w dole głowa Puchatka smile))
        • jan.kran Re: Kubus Puchatek 11.06.06, 12:39
          Nokato. Wstrzasnieta doglebna analiza KP ide spalic posiadane przeze mnie
          egzemplarze i pozypac glowe popiolem.
          Kran
    • kanoka Re: EXLIBRIS 20.07.06, 19:31
      OOOOO, znalazłam. Czytam teraz kryminały. polecane przez POlitykę. Ja tez
      polecam. Moja wiedza o kryminałach, zatrzymała sie na Agacie Ch., Alexie J. i R.
      Chandlerze - taka jestem przestarzała sad(. Kryminały polecane przez Politykę,
      nabywam i czytam sukcesywnie. Wam tez polecam.
      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=836&layout=kryminal
      Póki co, mam za sobą ten pierwszy -"Morderca bez twarzy" Co wiedziałam o
      Szwedzkich kryminałach? Zupełnie nic. Teraz - trochę więcej. Warto przeczytać.
      Obecnie czytam o Marsylii - "Total Cheops" W sumie, w jednum i drugim kryminale,
      szwedzkim i francuskim, problem nietolerancji, zamieszek rasowych - signum
      temporis? hmmmmm........
      • framberg Re: EXLIBRIS 22.07.06, 01:15
        Ja czytam "2546 kroków" Andrzeja Pilipiuka (mogłem sie pomylić w liczbie
        tytułowych kroków), "Pochodzenie słowian w świetle faktów językowch" Zbigniewa
        Gołębia i reprint "Dom wiejski" Karoliny Nakwaski.
        Doszedłem w tej ostatniej do zakładania pijawczarni (hodowla pijawek na własny
        użytek, ha, ha).
        Autorka w części dotyczącej urządzania jadalni proponuje by >ściany do
        wysokości piersi wybić ceratą bo przy obiadach się sosami walają<
        Jak oni jedli ??? Sos na ścianach do wysokości 1.5m ???

        Chciałbym to zobaczyć na własne oczy wink
      • omeri Re: EXLIBRIS do Kanoki 22.07.06, 19:24
        Zakupiłam dzisiaj oba kryminaly i ten pierwszy szwedzki połknęłam. Dzięki Tobie
        skusilam sie na niesmile
        • kanoka Re: EXLIBRIS do Kanoki 27.07.06, 14:48
          Szwedzki lepszy. Jak dla mnie, "Total Cheops" Izzo, był nadmiernie zagmatwany i
          zbyt "mafijny". W sumie, bardziej interesowała mnie przedstawiona w książce
          Marsylia i jej arabskie problemy, niz rozwiazanie zasadniczej zagadki - Kto zabił?
          W drodze do dentysty, zakupię kolejny kryminał - ty razem rosyjski, wywożąc go
          na działkę, celem przeczytania.
          Po entym przeczytaniu działkowych książek (fantasy, horrory i młodzieżowe),
          udałam się do wiejskiej biblioteki, żeby przeczytać coś nowego. Pożyczyłam
          miedzy innymi "Imperium kobiet" Rachel Billington. Czyta się dobrze. Jestem w
          połowie książki, ale coś mi się tak wydaje, że panaceum na wszelkie problemy
          życiowe autorki, okaże się jej przejście na katolicyzm, bo cała konstrukcja
          fabuły, konsekwentnie w te strone zmierza.....
          Niemniej, obrazy z życia średnich i wyższych sfer w Anglii od 1910 do 1970 (tu
          sprawdziłam, bo jeszcze nie czytałam), w dodatku w optyce i odbiorze kobiet -
          ciekawe.
          • kanoka Re: EXLIBRIS do Omeri 27.07.06, 19:30
            Właśnie kupiłam
            • omeri Re: EXLIBRIS do Omeri 27.07.06, 23:12
              ja pewnie jutro, ten szwedzki kryminal tez mi się bardziej podobal
    • alinka333 Re: EXLIBRIS 29.07.06, 22:27
      rzeczywiście przez internet, worda i gry przestałam miec czas na książki... w
      sobotę tylko gazeta wyborcza, próbowałam czytać "Dziennik", ale kilka razy
      kupiłam przez pomyłkę "Nasz dziennik" (bbrrry), więc się zniechęciłam, tym
      bardziej, że w dwóch numerach pod rząd były różne fakty odnoszące sie tej samej
      sprawy, za dużo pochopnych opinii, za mało sprawdzonych danych, za
      dużo "hejadoprzodyzmu" w tonie artykułów,... i "No logo" na stole...
      • omeri Re: EXLIBRIS 29.07.06, 23:23
        Dzisiaj "pol\łknęlam trzeci kryminał "Polityki". Bardzo dobry wybór.
        • alfredka1 Re: EXLIBRIS 22.08.06, 16:54
          Po upalach, remontach i innych utrudnieniach w normalnym życiu wzięlam się za
          czytanie. Skończyłam "Jesteśmy rodziną" Josie Lloyd i Emlyn Rees, traktującą o
          próbach pojednania rodziny, która rozpadła się w latach pięćdziesiątych.Może
          nie jest to powieść dla intelektualistów ale czyta się świetnie smile Teraz biorę
          się za "Z pokorą i uniżeniem" Amelie Nothomb, refleksyjna opowieść na temat
          przepaści dzielącej mentalność japońską od europejskiej. Zapowiada się
          interesująco.
          • alfredka1 Re: EXLIBRIS 12.09.06, 18:36
            Zaczęłam "Lód" Władimira Sorokina, nie wiem czy skończę.. pisarz uznany za
            skandalistę końca XX wieku i chyba słusznie.
            Oto próbeczki:
            W czarnym, czarnym mieście czarnymi nocami
            Czarne sanitarki z czarnymi siostrami
            Jadą, wciąż się śmieją, piosenki śpiewają.
            Ludzie w czrnym mieście jak muchy padają!
            A mnie to po ch.....
            - W Moskwie, mieście, gdzie już nic nikogo nie zdziwi działa organizacja
            polująca na blondynów o niebieskich oczach. Padają oni ofiarą okrutnego
            eksperymentu...
            Im dalej tym straszniej.

            Chyba wezmę się za "Dotkniętych miłością" Niall Williamsa, jako że literatury
            irlandzkiej niewiele znam.
            • warum Re: EXLIBRIS 12.09.06, 21:28
              Alfredko Odwazna, po zacyt.przez Ciebie krotkim wstepie, ja tez poczekam
              na....czarniejszy nastroj. Wiem,ze to watek bardzo kulturalny ale dorzuce
              powszechne spostrzezenie:
              Od kilku lat/ uczciwie mowic - od skonczenia przez dzieci podstawowki/ zaliczam
              sie tylko do czytelnikow makulatury /i to w tzw miedzyczasach roboczych /sad Nad
              ksiazka usypiam jeszcze zanim dobrne do polowy strony. I nic na to nie poradze/
              moze okulista? / bo czytam na brzuchu- i jest mi za blisko, a jak poloze sie na
              boczku - to jest mi za wygodnie. Ale przyznaje sobie jakis wiekowy +, bo
              bohaterow literackich i autorow /i nawet fabuly z grubszasmile/od dziecinstwa- do
              teraz pamietam smile
              Zreszta nawet u swoich znajomych tez widze tylko ksiazki z ... przed dziesieciu
              lat/ to raczej normalni ludzie, z blyskiem sentymentu w oku, nie kupujacy
              okladek z metra pasujacych do wystroju/, moze proza zycia zmusza? Wlasciwie
              wszyscy mamy te same ksiazki/choc rozne roczniki/. Byly dla nas kultowe czy moze
              innych nie bylo?
              Za to mojemu orzelkowi i corce zdarza sie doraznie cos kupic ,co mnie
              b.porusza, bo ja...nie wiem gdzie bym u siebie wcisnela? Choc to watek
              "molowy"smileto zauwaze ,ze postep zmienia...Majac prasowke w pc, malo kto kupuje
              gazety - a przeciez to zupelnie inny nosnik / z wielkim + uzytkowym dla
              makulaturysmile))/ i przyjemnosc wieksza. Pamietam w kilku znajomych firmach prasa
              byla obowiazkowa - czatowalam,zeby tylko po porannej prasowce szefa/ktory chyba
              sprawadzal czy czegos o nim i firmie nie piszasmile/mozna bylo naczytac sie do
              woli/ o osobistej prenumeracie nie wspomne - bo w pracy prenumerowano innesmile/.
              A teraz? w mojej okolicy jest kilka firm, i.... na kilkudziesieciu
              ugarniturowanych mlodych ludzi nawet w przerwie na peta nie widac zadnego, ktory
              by skorzystal z gazety papierowej. I wcale nie chodzi o ilosc komputerow w
              pokoju - to pokolenie / ok 28-32/ nie czyta jak nie zaznaczy im sie sie co jest
              waznego/ zawodowo lub o kims/- nie maja takiej potrzeby czy nawyku? Oni tylko
              wybieraja niby "wazne" informacje nie zauwazajc,jak ograniczaja swoje horyzonty
              i poglady...pomijajac rownie istotna reszte - czyli tlo. Pozdrawiam forumowe
              mole i molki, ktore dozywotnio kochaja ksiazki/ i makulaturesmile/
              PS "Mol – jednostka liczności materii legalna w układzie SI"....za int. reszty
              nie przytocze, ale jak na moja wyobraznie to takie cos 2w1 - znaczne i malutkie?smile
              • alfredka1 Re: EXLIBRIS 12.09.06, 22:15
                To żle, że zasypiasz za szybko, szybciutko do okulisty biegnij i postaraj się
                nie czytać na bokach lub brzuszku a koniecznie na odwłokusmile) Ja podkładam stos
                poduch i w takiej dziwacznej pozycji czytam godzinami, zwłaszcza nocnymi.
                Też mi się przypomina zaprzyjażniony kiosk i kilkanaście przeróżnych
                tygodników, nie wspominając o gazecie codziennej. Została tylko Gazeta i
                Polityka ale też nie zawsze./Gazeta zawsze/ Książek prawie nie kupujemy i nie
                tylko z powodu braku miejsca, ot zwyczajnie są za drogie. Staramy się nie
                wchodzić do sklepów książkowych by sobie humoru nie psuć i wspominać, że za
                czerwonego to jednak siążki były tanie. Na szczęście nasza osiedlowa biblioteka
                jest świetnie zaopatrzona i jeżeli są w niej nowości - no to są zawsze
                dostępne/ !/ bo takich stale czytających jest niewielu. Obserwuję mieszkańców
                naszej klatki schodowej i jeszcze nie widziałam by ktoś niósł gazetę, a nie
                sądzę by ją pod ziemniakami czy chlebem chował.Czasami /w piątki/ widzi się
                niosących kolorowe czasopisma, które wygląda na program telewizyjny. Ojoj
                rozpisalam się, a tu chyba tłumy czekają by wejść na Forumsmile Oczywiście
                żartuję, zaczął się chyba dla nas kryzys wieku więcej niż średniego, który
                czasami objawia się ucieczką w samotność.
                Wracając do wspomnianej wyżek książki, to chyba jeszcze nie widzialam czegos
                takiego - na jednej stronie dziesiątki wyrazów uważanych za nieprzyzwoite lub
                wulgarne. Muszę się zahartować bo treść jest niesamowita.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka