arvena64
30.06.06, 08:31
Mam 40 lat i niestety okazje do odkrycia prawdy o malzenstwie. Wiecie, kryzys
wieku sredniego u meza, zdrada, rozstanie...Jestem zszokowana, bo kiedy
przytrafilo sie to mojemu zwiazkowi, inne kobiety - starsze - zaczely
przyznawac sie do koszmaru, ktory tez przeszly. Dopiero teraz. Wczesniej
usmiechaly sie, udawaly szczesliwe...Zastanawiam sie czy to tylko akurat w
moim otoczeniu jest tak, ze zdrada wpisana jest w malzenstwo? Bo co zwiazek to
kleska. Wiem, ze pytanie jest klopotliwe dla Was, zbyt intymne moze, ale jak
to jest u Was? Czy udalo sie komus przetrwac w malzenstwie bez zawirowan? Mam
na mysli tylko zwiazki o dlugim stazu, w tych o krotkim wiadomo wszystko sie
swieci jak zloto...Dziekuje z gory, pozdrawiam