06.08.06, 19:00
Co czytalo sie w latach 1960 do poooowiedzmy 1979. Podziemne wydawnictwa
kulture z Paryza i zakazane?smile) Prawde prosiem.
Obserwuj wątek
    • framberg Re: lektura 06.08.06, 23:02
      Zakazane tak. Ale nie Kulturę. Za cienki byłem, żeby do niej dotrzeć. To co
      mogłem to czytałem ale, przyznam, bez wypieków.
      Dobra literatura była dostępna w pierwszym obiegu, drugi obieg był dla mnie
      innym spojrzeniem, uzupełnieniem podstaw do budowy własnego światopoglądu.
      Czasami się naknąłem na zwykły poradnik np "Proawa obywatela wobec sądu,
      milicji, sb" wydawnictwo Nowa.
      Coś podobnego może nawet jeszcze mam wink
      • dziewczynka15 Re: lektura 07.08.06, 01:35
        1960-1979- szkolne lektury,potem skrypty i podreczniki. Zadnej
        swiadomosci(politycznej).Za mloda i za ladna bylam. Za to teraz, mam swoja
        opinie.smile)
        • muraszka1 Re: lektura 07.08.06, 10:31
          przeczytalam wszystkie zakazane wtedy ksiazki,dostawalam je od ksiedza z mojej
          parafii,ukrywal je w zakonspirowanych drzwiach,bylam swiadoma czasow w jakich
          przyszlo mi zyc
    • grenka1 Czy czytał 25.08.06, 19:03
      ktoś książkę "Rzeczpospolita kłamców" - W. Lysiaka?
      Jeżeli tak, to jaka jest wasza opinia o niej?
      Zamówiłam ją sobie w bibliotece, bo ktoś mi bardzo ją polecał.


      .
      • framberg Re: Czy czytał 25.08.06, 20:43
        Wydaje mi się, że Łysiak jest badzo nierówny. Rzeczpospolita kłamców mi się
        niepodoba. Najbardziej podobały mi się "Asfaltowy saloon", "Flet z
        mandragory", "Łysiak na łamach" i seria "Malarstwo białego człowieka".
        Może jeszcze coś, ?

        Wolę innych.
        • grenka1 Re: Czy czytał 25.08.06, 21:13
          "Asfaltowy saloon", "Empirowy pasjans","Cesarski poker" mam zaliczone, na półce
          leży "Konkwista" (niestety tylko tą jedną mam z 4 tomów: inne
          to "Dobry","Lepszy" i "Najgorszy") no i zamówiłam sobie "Rzeczpospolitą
          kłamców", a jeszcze napisał "Stulecie kłamców".
          "Flet z mandragory" chyba czytałam, niestety nie pamiętam. Wiem, że tą książka
          którą czytałam nie byłam zachwycona tak jak "Asfaltowym saloonem".
    • ewa553 Re: lektura 25.08.06, 19:54
      z ksiazek zakazanych przeczytalam tylko Doktora Ziwago. Pozyczyla mi ja na
      jedna noc (!!!!) kolezanka, ktorej ktos pozyczyl tez na krotko. Zaczelam po
      pracy, cala noc i do pracy przyszlam niewyspana, ale z przeczytana ksiazka.
      Natomiast jesli chodzi o normalna beletrystyke, to byly to mimo wszystko
      znakomite czasy. Ksiazki byly subwencjonowane, a wiec mozna bylo sobie naprawde
      na wiele pozwolic. I zeby ludziom zamydlic oczy, zezwolono juz koncem lat
      piecdziesiatych na przeklady z amerykanskiego. Ludzie, to bylo odkrycie!
      Steinbeck, Hemingway - zeby tylko najwazniejszych nazwac. Pamieta ktos z Was
      serie Nike? Mam nawet tutaj z soba chyba ze trzydziesci ksiatzek z tej serii.
      Tak, bylo co czytac i to na najwyzszym poziomie.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka