Do młodych duchem Emerytów

08.02.09, 16:38
Szanowni Państwo!
Mam propozycję dla małżeństw w wieku około 60 mających dostatecznie
dużo czasu ,zdrowia i zasobów materialnych aby realizować swoje nie
spełnione marzenia turystyczne.Jak wiemy z doświadczenia nic tak nie
zepsuje podróży lub zostawi miłych wspomnień jak uczestnicy
wspólnych podróży.Ci którzy by chcieli odbyć dalekie lub bliższe
wojaże w miłym towarzystwie rówieśników niech się wpiszą do tego
    • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 08:58
      Chciałem dodac ,że nie prowadzę i nie świadczę promocji działalności
      turystycznej.W inicjatywie liczę tylko i wyłącznie na wyjazdy z
      renomowanych biur podróży w Polsce lub Niemczech ale zato w
      towarzystwie ludzi którzy też chcą spędzić czas w miłym nastroju.
      • maria73 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 09:07
        no tak......ale szukasz par
        a tu singli sporo.....
        • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 15:06
          Masz rację.Myslałem jednak że single mają tyle własnych stron więc
          ta będzie własciwą dla średnich wiekiem małzonków.Choć nie tylko bo
          wolne związki(ale trwałe) też mogą być.Najgorzej gdyby ta iniciatywa
          spotkała się z jakimś innym niż tylko turystycznym skojarzeniem.
          • polnaro Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 15:21
            Rzadko udaje się wyjechać w parze, mnie przynajmniej, najczęściej w gronie
            przyjaciółek /3-5/, zawsze wyjazd był udany, jakoś nie pomyślałyśmy o tych
            "innych", niż turystyczne, wrażeniach.
            Chyba się narażę, ale wolę takie wyjazdy, czuję się jakoś bardziej na luzie,
            młodziej po prostu, robię co ja chcę i nie muszę się liczyć ze zdaniem męża,
            który zazwyczaj lubi co innego zobaczyć, gdzie indziej pójść i o innej porze
            kłaść się spać. I ten jego bałagan! Właśnie wyjeżdżam żeby od tego odpocząć.
            • agat-a52 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 15:30
              A ja popieram takie wyjazdy w gronie równolatków, jeżeli jest to fajna, zgrana grupa.
              • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:00
                Cieszę się ,że przynajmniej jest jedna osoba o podobnych poglądach.
                • wiga2008 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:49
                  Sokratesie, zawiodłam się. Przeczytałam z nadzieją, że zamierzasz skrzyknąć grupę emerytów do zaplanowania i zorganizowania wyjazdu we własnym zakresie. Chętnie pisałabym się na taką wyprawę. Natomiast organizowanie się w necie, ażeby skorzystać z biura podróży, po co? Korzystam zazwyczaj z opcji 7+7 i wystarcza mi w zupełności małe grono oraz nowo poznani, przypadkowi ludzie.
                  No, chyba że chciałabym spędzać większość czasu przy basenie hotelowym, z drinkiem w dłoni, wtedy duże grono znajomych wskazane. Ale ja preferuję aktywność i zwiedzanie.
                  • maria73 Re: Do młodych duchem Emerytów 10.02.09, 08:20
                    o rany Sokrates.....ale ty masz
                    zapaskudzoną wyobrażnię !!! wink)
                    Uważasz że single podróżują w innych
                    celach niż zwiedzanie,poznawanie świata
                    i ludzi??
                    Współczuję.Z kim ty miałeś do czynienia??
                    • maria73 Re: Do młodych duchem Emerytów 10.02.09, 08:23
                      podróżuję podobnie jak Polnaro
                      sama albo w gronie koleżanek
                      i podobnie jak ona zawsze
                      wracam zadowolona.
                      Za 3 tygodnie już mnie nie będzie.... wink)
                      fotki po powrocie.
    • ewa553 Re: Do młodych duchem Emerytów 10.02.09, 09:07
      i ja preferuje wyjazdy indywidualne. nie przerazaja mnie sprawy
      organizacyjne, wrecz przeciwnie: bawi mnie organizacja takich
      wyjazdow. Czasami jezdzimy we dwojke, czasami w trojke. Teraz moja
      mala grupka wedrowniczkow jedzie w marcu na wedrowki na Teneryfie.
      Ja niestety nie, bo mam remont domu. Ale oni tez leca na wlasna reke.
      To jest o wiele przyjemniej jak dostosowywanie sie do regul grupy.
      Wiecej miejsca na improwizacje.
      Poza tym jezdze tez indywidualnie z kolejnymi
      siostrzencami/siostrzenicami. Wlasnie wrocilam z Rzymu gdzie bylam
      z 10-letnia siostrzenica. Oczywiscie wszystko sama zorganizowalam,
      przy pomocy internetu. Wszystki sie cudownie udalo.
      Jestem baaaardzo mloda duchemsmile))))
      • agat-a52 Re: Do młodych duchem Emerytów 10.02.09, 11:03
        Jeżeli dobrze zrozumiałam, to Sokrates chciał zmontować grupę składającą się z par, a nie singli.
        Ja na wczasy, czy wycieczki wyruszam zawsze z mężem i za każdym razem zawieramy znajomość z inną parą, z którą później utrzymujemy kontakt. Na tych wczasach poza wspólnymi spacerami, wieczorkami tanecznymi etc.nikt nikogo nie ogranicza. Jeżeli mężowie mają ochotę na brydża, szachy, lub jakiś sport, to my, panie organizujemy sobie coś innego. Ja lubię smażenie na słońcu, a mąż wytrzymuje tylko jedną godzinę. To nie trzymam go kurczowo, tylko on w tym czasie czyta sobie prasę w pokoju. Zawsze wracamy zadowoleni, wypoczęci i z adresem nowych, fajnych znajomych.
        • maria73 Re: Do młodych duchem Emerytów 10.02.09, 16:13
          Ewa - to będziemy blisko
          bo ja w tym czasie będę
          na Lanzarote.
          Do Frankfurtu już nie
          wpadnę bo córka od 1-go
          pracuje w Zurychu.
          Tak więc z naszego spotkania
          póki co nic nie wyszło sad
      • dede43 Re: Do młodych duchem Emerytów 12.02.09, 23:47
        ewa553 napisała:

        > i ja preferuje wyjazdy indywidualne. nie przerazaja mnie sprawy
        > organizacyjne, wrecz przeciwnie: bawi mnie organizacja takich
        > wyjazdow. Czasami jezdzimy we dwojke, czasami w trojke. Teraz moja
        > mala grupka wedrowniczkow jedzie w marcu na wedrowki na Teneryfie.
        > Ja niestety nie, bo mam remont domu. Ale oni tez leca na wlasna
        reke.
        > To jest o wiele przyjemniej jak dostosowywanie sie do regul grupy.
        > Wiecej miejsca na improwizacje.
        > Poza tym jezdze tez indywidualnie z kolejnymi
        > siostrzencami/siostrzenicami. Wlasnie wrocilam z Rzymu gdzie bylam
        > z 10-letnia siostrzenica. Oczywiscie wszystko sama zorganizowalam,
        > przy pomocy internetu. Wszystki sie cudownie udalo.
        > Jestem baaaardzo mloda duchemsmile))))


        Zazdroszczę ci. Niestety nie znam języków, więc podróż bez biura
        podróży nie dla mnie. A szkoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja