10.04.09, 13:14
Mąż z uporem godnym tej wspaniałej sprawy dalej przegrywa slajdy na
CD. Teraz na tapecie temat gór w podfolderach: Kaczawy, Wałbrzyskie
i Suche, Karkonosze, Izery, Orlickie itd, itd. Patrzę na te zdjęcia
i niedowierzam aż. Z córcią 3-letnia na Wielkiej Sowie, z
czterolatką na Snieżce, z 5-ciolatka na Chojniku itd. W każdym roku
przy schroniskach Samotnia, Strzecha, Pasterka, Andrzejówka,
Szwajcarka, Zygmuntówka, w Izerach, na Snieżniku, na przełęczy
Okraj - wszystko w okresie od 3 do 12-13 lat córci. Każdy weekend
poza domem. I to zawsze pociągiem w Wrocławia, bo pierwszego malucha
kupiliśmy, gdy córcia miała juz ze 7 lat. Do tego czasu pionierki,
mąż plecak, my z córcia chlebaki i w drogę. Zresztą wyjazdy
samochodem bardzo utrudniaja wędrówki - trzeba zawsze wracać do
punktu wyjścia. Nie "przeleci sie" np. szlakiem przyjaźni z Karpacza
do Szklarskiej.
Jestem z nas dumna.
A swoja drogą nie rozumiem dlaczego córcia nie wędruje tak ze swoimi
bliźniętami. Miała w domu dobry przykład. Musze pogadać z nią na ten
temat.
Obserwuj wątek
    • maria73 Re: wycieczki 10.04.09, 13:20
      tak to bywa.....
      ja z moimi córkami nie chodziłam,
      zaczęłam dopiero ze starszą kiedy
      już były baaardzo dorosłe,
      a moja mlodsza córka biega ze
      swoimi maluchami po górach kiedy
      tylko może.
      Jak widać nie zawsze zasada "czym skorupka..."
      się potwierdza w życiu wink

      Fajnie,że masz takie wspomnienia.
    • dede43 Re: wycieczki 10.04.09, 13:36
      A oto dowody:
      http://i43.tinypic.com/24dqx5h.jpg
      • dede43 Re: wycieczki 10.04.09, 13:42
        http://i43.tinypic.com/s638qs.jpg
        A to na Wielkiej Sowie.
        • aga-kosa Re: wycieczki 10.04.09, 15:23
          Mieszkałam w
          • aga-kosa Re: wycieczki 10.04.09, 15:30
            nacisnęła nie to co chciałam .Mieszkałam 30 lat w pobliżu Wielkiej Sowy .Ale
            wspomnienia.Z Lutomii przez Glinno miałam 14 km. Wszystkie dzieci ,które u nas
            spędzały wakacje ósmego dnia pobytu zawsze szły na Sowę.Potrafiłam je tak
            umęczyć przez cały dzień ,że wieczorem padały i nie tęskniły za rodzicami.Na
            całym szlaku uczyłam je szanowania przyrody.Szli przecież w "gości" .Z dumą
            słuchałam jak te dzieci swoim dzieciom nie pozwalają niszczyć i śmiecić lasu -
            przecież jesteście w lesie w "Gościach" He,he. aga
        • aga-kosa Re: wycieczki 10.04.09, 17:00
          dede nie mogłam się oprzeć pokusie: Michał Gorczakowski z Glinna
          Rapsod żałosny na temat Wielkiej Sowy
          Pamięcią swa sięgam wstecz,
          gdy patrzę na grzbiet Wielkiej Sowy.
          Z piór świerków twych pozostał sztych
          przy czubku twojej głowy

          Igliczny stwór,wymarły bór,
          jak ości rybiej wdowy;
          kamiennych hałd,wśród twoich fałd
          nie kryje las jodłowy.

          Próchniczny pył spod twoich żył
          wypędza wiatr lutowy
          Wciągnęłaś grzbiet, jak martwy kret,
          bez żadnych sił odnowy.

          Nie będziesz już władczynią burz,
          boś chora, słaba,naga.
          Nad ciałem twym trujący dym-
          żałoby smutna flaga

          I nie ma już wśród naszych wzgórz,
          szczęśliwej twej podkowy.
          Z dawnych lat gdyś była chwat...
          Pozostał ślad - tragiczny szkielet Wielkiej Sowy.
          Ja Sowę pamiętam jeszcze z lat 50 -tych gdy była zielona.aga

          • izis52 Re: wycieczki 16.04.09, 19:36
            Święta spędziłam w Polanicy i wreszcie miałam okazję poznać
            Kotlinę Kłodzką. Mój zachwyt nie ma granic. Niezadeptane szlaki,
            łagodne zalesione wzgórza, goły masyw Gór Stołowych, drzewa
            wyrastające z wąskich skalnych szczelin. To takie odmienne od
            Podhala i Tatr klimaty. Pozwole sobie pokazac kilka zdjęć.

            Panorama z platformy w Zieleńcu

            http://i43.tinypic.com/rgwitt.jpg
            Góry Stołowe
            http://i41.tinypic.com/142apsg.jpg
            http://i43.tinypic.com/2ue5i6v.jpg

            Kapliczka w Czermnej z ołtarzem z czaszek
            http://i42.tinypic.com/72pvft.jpg

            Widok na Polanicę z torem saneczkowym
            http://i40.tinypic.com/2eycfme.jpg

            Nabrałam ochoty na obejrzenie innych miejsc w Sudetach, które tak
            sentymentalnie wspominacie. A może oprócz Sowich i Izerskich sa
            równie ładne miejsca ? Napiszcie.
            Pozdrawiam.
            • dede43 Re:Izis 17.04.09, 07:36
              Wszystkie miejsca między Karpaczem a Szklarska czyli w Karkonoszach sa godne
              polecenia.
              • maria73 Re:Izis 17.04.09, 09:40
                Kotlina Kłodzka też jes nie gorsza chociaż inna nieco...
                • chochlik5 Re Wycieczki 17.04.09, 10:42
                  Zaczęłam pisać o moich wycieczkach ale trweało to tak długo , źe
                  redaktor wątka wszystko mi skasował Moje najwspanialsze wycieczki to
                  Syrenką po całej Polsce z wyjątkiem terenów południowo zachodnich.
                  Oczywiście ja za kierownicą z wcześniejszym doświadczeniem na
                  motorze. Po przerwie gdy już Syrenka wyszła z obiego a ja byłam na
                  emeryturze już po 60 przesiadłam się na
                  motorynkę o imieniu Romet na której dojeżdżałam na działkę
                  pracowniczą około 2 km. pozdrowienia chochlik
            • anoagata Re: wycieczki 17.04.09, 10:58
              Izis52! piękne widoki obejrzałam,dobrze że nie są w linku i zazdroszczę wam tych
              gór,choć gdzieś pisałam że niczego nie zazdroszczę ale to jest taka zdrowa
              zazdrość.Na Mazurach niema takich pieknych miejsc, co najwyżej jeziora latem.
              • izis52 Re: Anoagata 17.04.09, 12:18

                Ja mieszkam w Krakowie z dala od Kotliny Kłodzkiej. Spędzałam tam
                tylko święta. Wstyd przyznać, że dotąd nigdy tam nie byłam choć
                sporo świata zwiedziłam. Mazury też słabo znam, właściwie tylko
                okolice Olsztyna, Stare Jabłonki, które są przepiękne. Tam są
                śliczne zalesione wzgórza przeglądające się w wodzie jezior. Co Ty
                mówisz, ze nie jest pięknie ?
                • polnaro Re: Anoagata 17.04.09, 12:21
                  Żartujesz sobie Anoagatko, piękne masz tam okolice i chyba dlatego tam
                  zamieszkałaś, prawda?
                  • anoagata Re:kochane! 17.04.09, 13:08
                    tu mieszkam,bo mnie tu urodzono,mąż nie przyjechał z dalekiego świata,tylko o
                    okolic mi się trafił. Izis okolice Olsztyna owszem,natomiast ja bliżej zimnej
                    suwalszczyzny a tu równiny i przejścia graniczne z Litwą i Rosją.
            • jhbsk Re: wycieczki 18.04.09, 09:01
              Według mnie generalnie Sudety są wspaniałe.
              Sowie z tajemniczymi do dziś podziemiami, Karkonosze (choć dużo turystów) z
              jedyną w swoim rodzaju Śnieżką, z torfowiskami na Równi pod Śnieżką (unikat!),
              które bywają niebezpieczne (utonięcia), Kotlina Kłodzka z uroczymi miejscowościami.
              Tak można by długo.
              • aga-kosa Re: wycieczki 18.04.09, 11:05
                do tego na Dolnym Śląsku dodałabym majestatyczną Ślężę.To tak blisko
                od Wrocławia a tyle tajemnic w niej .Tam były kopalnie
                złota ,kamienne kręgi z okresu żelaza, fantastyczna legenda o
                kamiennych rzeźbach wędrujących pod góre / kiedy mnich dotrze na
                szczyt będzie koniec świata/ ,podobno w sztolniach Ślęży Niemcy
                ukryli skarb z Wrocławia /podobnie jad w Walimiu na Wielkiej
                Sowie/.Dziwne zjawiska kiedy księżyc jest w nowiu na przesileniu
                wiosennym lub jesiennym / podobno między Ślężą a Radunią iskry
                przelatują /.Ach ile ciekawostek w jednej górze ,na którą podobno i
                Syriusz ma wpływ.Polecam .aga
                • dede43 Re: Aguś 19.04.09, 09:22
                  Ślęża i okolice to dla mnie nie była wycieczka, a popołudniowy spacer.
                  Jest tam zrobionych kilkanaście map do biegów na orientację, więc połowa
                  treningów mapowych mojej córci i męża odbywała sie w tym terenie. Zanim córcia
                  była pełnoletnia - ktoś ich musiał zawozić. Ponadto mąż juz na emeryturze brał
                  udział w pewnym wydawnictwie w aktualizacji map turystycznych, między innymi
                  właśnie Ślęży i okolic. A któżby go zawiózł, jak nie kochająca żona?
    • izis52 Re: wycieczki 19.04.09, 09:58
      Po kolejnej eskapadzie w Sudety chyba zapiszę się do jakiegoś
      stowarzyszenia miłośników. A jak sie nie dziwić sentymentom tym z
      ziomkostw sudeckich ?
      • dede43 Re: wycieczki 19.04.09, 10:12
        Tak, Sudety są cudne, a Karkonosze wśród nich najpiękniejsze. I wielka zaletą
        jest tez to, że wycieczki moga być jednodniowe - obejrzysz piekne miejsca i
        zawsze zdążysz na pociąg (no, na pociag kiedyś, teraz 90% zlikwidowano).
    • xystos Re: wycieczki 24.04.09, 11:06
      Autor: dede43☺ 10.04.09, 13:14 Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Mąż z uporem godnym tej wspaniałej sprawy dalej przegrywa slajdy na
      CD. Teraz na tapecie temat gór w podfolderach: Kaczawy, Wałbrzyskie
      i Suche, Karkonosze, Izery, Orlickie itd, itd. Patrzę na te zdjęcia
      i niedowierzam aż. Z córcią 3-letnia na Wielkiej Sowie, z
      czterolatką na Snieżce, z 5-ciolatka na Chojniku itd. W każdym roku
      przy schroniskach Samotnia, Strzecha, Pasterka, Andrzejówka,
      Szwajcarka, Zygmuntówka, w Izerach, na Snieżniku, na przełęczy
      Okraj - wszystko w okresie od 3 do 12-13 lat córci. Każdy weekend
      poza domem.
      ______________________________________________________

      ja tez wszedzie tam bylem,ale w latach 60tych ,w 1968 Pan W.Gomulka
      mnie i rodzicow moich z ojczyzny naszej,z Polski wygonil , takie
      czasy wtedy byly ...

      ostatni raz w Polsce w 1999 roku na marszu zywych ..,juz wiecej
      niepojade,zbyt duzo lez

      Pzdr.
      • polnaro Re: wycieczki 24.04.09, 12:59
        A teraz u nas piękniej niż wtedy, powinieneś sprawdzić, nie bujam.
        Zamiast tej chemii, o której napisałeś, ruch na świeżym polskim powietrzu i
        ziółka /jak musisz/ polecam, Aga ci tu zaraz wszystko wyłuszczy, jak zajrzy.
      • izis52 Re: xystos 24.04.09, 19:16

        Przykre doświadczenia i dla większości wtedy niezrozumiałe. Szczerze
        współczuję. Miałam serdeczną koleżankę w liceum, która musiała
        emigrować. Jej ojciec był cenionym profesorem na UJ. Wyjechali z
        dnia na dzień, a do dziś pamietam ich pożegnanie z ukochanym
        Krakowem.
        • xystos Re: xystos 25.04.09, 07:27
          .. bardzo przykre,Freddy w swej balladzie
          najlepiej oddaja to co czuje


          www.youtube.com/watch?v=w0D4_8fHuGY&feature=related
          • ewa553 Re: xystos 25.04.09, 09:24
            masz racje, to piekna ballada. Mnie nie wypedzono (wyjechalam sama)
            ale moge sobie wyobrazic tesknote tych, ktorzy wyjechac musieli i po
            nocach im sie snia rodzinne laki w kwiatach..... Mysle ze na
            zaspokojenie tesknoty dobrze jest moc teraz tam pojechac, zobaczyc,
            zaplakac nawet i...wrocic tu, gdzie sie zycie ulozylo.
            Mialam tu (w Niemczech) kolezanke w pracy, ktora jako dziecko
            zostala wysiedlona z rodzina z Dolnego Slaska. Jak opowiadala o
            swoich rodzinnych stronach, miala zawsze lzy w oczach. No i wreszcie
            mozna bylo normalnie do Polski pojechac. Pojechala z mezem, zabrala
            syna, aby zobaczyl skad mama pochodzi, zabrali kamere, aby jej
            gospodarstwo i okolice sfilmowac. Dobrze jej to zrobilo. Choc
            czesciowo zaspokoila swoja wielka tesknote...
            • dede43 Re: xystos 25.04.09, 12:06
              Nie tylko ty zmieniłes okolice zamieszkania. 40-lecie matury mojej siostry
              odbyło sie w ..... Tel-a-wiwie, bo tam aktualnie mieszka 18 z 25 żyjących do
              dziś absolwentów jej rocznika
              • xystos Re: xystos 25.04.09, 12:33
                dede43 25.04.09, 12:06 Odpowiedz
                Nie tylko ty zmieniłes okolice zamieszkania. 40-lecie matury mojej
                siostry
                odbyło sie w ..... Tel-a-wiwie, bo tam aktualnie mieszka 18 z 25
                żyjących do
                dziś absolwentów jej rocznika

                w 1968 mialem 20 lat,niby dorosly czlowiek ale Rodzice zdecydoiwali
                ze nie do Israel´a gdyz tam zawsze wojna,wzielismy wiec samolot do
                Sztokholmu - tu od stuleci wojen niebylo .., cmentarzy Zydowskich
                tez sie nieniszczy ..,tak jak w Lodzi,smutne

                mieszkajac w Polsce nigdy o tym niemyslalem,Rodzice niepowiedzieli
                mi ze jestesmy Zydami,mozesz sobie wyobrazic moj szok gdy mi to obcy
                ludzie (wladza) powiedzieli ?
                teraz raz na ~lat jade do Polski cmentarze odwiedzac,w tym roku bede
                mial z soba kilka kamieni z wzgorza Swiatynnego (oliwnego) by i dla
                nich bylo "w tym roku w Jerusalem" .., rozkleilem sie ...
                wpadne do Was jutro
                Pzdr.
                • ewa553 Re: xystos 26.04.09, 08:48
                  czytales najnowsza ksiazke Teresy Toranskiej "Sa" (Som)? To o takich
                  jak Ty. Wstrzasajaco pieknie napisana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka