effata 25.08.05, 15:45 Taki wstretny, lazienkowy, taki czarny miedzy wanna a sciana. Wylazl potajemnie i rosnie w tempie zastraszajacym, choc nawet nie susze prania w lazience. Jak go wytepic. Znacie jakies lokalne preparaty? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asica74 Re: Grzyb 25.08.05, 15:48 jest taki produkt, bodajze z Dettox-u, ktory nazywa sie Mould and Mildew, jest w zielonym opakowaniu z rozpylaczem. Swietnie sobie radzi z takimi niespodziankami. Uprzedzam, ze jest bardzo toksyczny i majac male dzieci, trzeba go dobrze schowac. Insrukcja obslugi jest na butelce Odpowiedz Link
asica74 Re: Grzyb 25.08.05, 15:50 mozna go dostac w sainsurym lub jakims innym supermarkecie, w dziale ze srodkami do czystosci Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Grzyb 25.08.05, 15:53 Radzilabym skonsultowac sie z kims kto sie wilgocia i grzybami zajmuje. Sa takie srodki, ktorymi sie sciany zabezpiecza i wybija to cholerswto. Niestety trzeba wiedziec jak to zrobic i troszke to kosztuje. No i powinno sie to robic szybciej niz pozniej, bo paskudnie sie rozmnaza i wchodzi w glab scian niestety. Trzeba uwazac, bo grzyb jest baaaardzo szkodliwy dla ludzkiego organizmu ( zwlaszcza tych malych) i moga powodowac wiele przykrych i niebezpiecznych dolegliwosci. U nas generalny remont (nie z powodu grzyba ;)) wyplewil wszystko. No tak sie rozpisalam, ale jeszcze raz spojrzalam na Twoj post i przyszlo mi do glowy, ze mozesz pisac o fudze miedzy kafelkami, wanna itp. To wtedy wycina sie stara i naklada nowo ( warto zainwestowac w grzyboodporna). Pozdrawiam i zycze powodzenia Kinga Odpowiedz Link
effata Re: Grzyb 25.08.05, 16:01 No wlasnie, tylko wiesz jak to jest z inwestowaniem w wynajmowane mieszkanie. A ja ciagle nie mam wyczucia (i odpowiedniego poziomu asertywnosci), zeby ponegocjowac z wlascicielka. Mam zreszta podobny problem z niedzialajacym kaloryferem i oknem z przegnila i dziurawa framuga w sypialni (marzlismy cala poprzednia zime, ale mielismy nadzieje, ze sie wyprowadzimy, a tu nici z tego). A to swinstwo rozmnaza sie blyskawicznie, atakuje mydelniczki i inne akcesoria, choc na razie staram sie go usuwac mechanicznie :((( Chyba na wstepie wyprobuje preparat polecany przez Asice. Odpowiedz Link
asica74 Re: Grzyb 25.08.05, 16:18 effata, mysle, ze t nie musisz sie przejmowac swoim brakiem asertywnosci, w wynajmowanych mieszkaniach wszelakie naprawy ma ponosic wlasciciel i tyle. I to nie jest tak, ze on ma ci zrobic laske, czy cos w tym stylu. Wiem, ze to moze byc upierdliwe, ale dzwon do niej srednio co drugi dzien, z pytaniem, czy w kwestii okna/framugi?kaloryfera i pytaj grzecznie czy cos sie zalatwia w tej sprawie Odpowiedz Link
effata Re: Grzyb 25.08.05, 16:37 Asico, ja sie chyba jednak musze troche martwic swoim brakiem asertywnosci, bo ... wlascicielka jeszcze nic nie wie ani o kaloryferze, ani o oknie, ani o grzybie. Moze sie jakos przelamie, choc mam traumatyczne przezycia, jesli chodzi o wynajem mieszkan i nie chcialabym, zeby mi kazala sie wyprowadzac, jak mi nie pasuje. A wiesz, jak bardzo landlords chca inwestowac w mieszkania pod wynajem... Odpowiedz Link
asica74 Re: Grzyb 25.08.05, 16:46 tez mam kilka doswiadczen, ale juz sie nie raz przekonalam, ze nie ma wyjscia. Na przyklad, kiedys gdy mielismy klopoty z odplywem wody z pionu kuchennego, wlasciciel nam poradzil kupic sode kaustyczna i w ten sposob poradzic sobie z problemem (co zreszta uczynilismy). Problem sie skomplikowal w momencie, gdy zalalo nie tylko nas, ale wszystkie mieszkania, w tym poziomie. Wiesz, wydaje mi sie, ze jest roznica miedzy inwestowaniem, a normalnymi naprawami, a z tego co piszesz, to raczej chodzi o te drugie. Odpowiedz Link
small_elephant Re: Grzyb 25.08.05, 17:00 jako agent, powiem tak: wszystkie naprawy, ktorych sama nie spowodowalas, ma obowiazek naprawic wlasciciel. zajrzyj do umowy o wynajem- jesli nie jest napisane inaczej, smialo zglaszaj sie do landlorda i popros o naprawe. czesto landlord prosi o zalatwienie sprawy agencje lub lokatorow, ale zawsze zwraca koszty, albo placi z gory. i jeszcze jedno: asertywnosc asertywnoscia, ale jesli nie zglosisz wad i usterek od razu, w momencie kiedy bedziesz sie wyprowadzac, koszty napraw tych rzeczy moga byc potracone z twojego depozytu. dlatego warto informowac o wszystkim na bierzaco, choc mialoby sie byc bardzo upierdliwym. a ja grzyba likwidowalam domestosem, plus w lazience prawie caly czas chodzil wentylator (kosztowne). Odpowiedz Link
effata Re: Grzyb 25.08.05, 17:05 > i jeszcze jedno: asertywnosc asertywnoscia, ale jesli nie zglosisz wad i > usterek od razu, w momencie kiedy bedziesz sie wyprowadzac, koszty napraw >tych rzeczy moga byc potracone z twojego depozytu. dlatego warto informowac o > wszystkim na bierzaco, choc mialoby sie byc bardzo upierdliwym. A ten argument chyba mnie zmobilizuje! Odpowiedz Link
asica74 Re: Grzyb 25.08.05, 17:22 wlasnie przejrzalam nasza umowe i jest tam napisane, ze wszelakie uszkodzenia, ktore nie zostaly zgloszone przez 14 dni od momentu wprowadzenia sie do mieszkania, a przeoczone w spisie staniu mieszkania, beda pokrywane przez nas. Wiec small_elefant ma calkowita racje! Effata do dziela! ps. plus nie zapomnij, ze idzie zima i znow bedzie ci zimno... Odpowiedz Link
leggetta Re: Grzyb 25.08.05, 19:55 Effata, moj poprzedni pracodawca wynajmowal mnieszkanie dla mnie od kogos i gdy tylko cos sie dzialo informowalam pracodawce a on wlasciciela. Przychodzili natychmiast. Obecnie wlascicielka naszego mieszkania mieszka za sciana i gdy tylko cos sie dzieje tez od razu reaguje. Cos wiec w tym musi byc. Monituj wiec ich. Odpowiedz Link
small_elephant Re: Grzyb 26.08.05, 10:03 najwazniejsza jest zawsze umowa. jednak zwykle wady, ktore nie wynikaja z naszego uzytkowania, powinny byc naprawiane przez wlasciciela. jesli macie mieszkanie z duzej agencji, warto dowiedziec sie, czy mieszkanie nalezy do sosby prywatnej, czy np. do banku. czasami moze nalezec tez do agencji. jednak umowa to podstawa. niestety... :) acha, jeszcze jedno- jesli wynajmujecie umeblowane mieszkanie, warto zwrocic uwage, czy do umowy dolaczony byl spis rzeczy, ktore sa na wyposazeniu mieszkania. i jakie punkty umowy ich dotycza. no i nie polecam robic dziur na gwozdzie/wkrety w scianach i inne tego typu, bo za to, niestety, trzeba bedzie zaplacic. pozdrawiam Odpowiedz Link
effata Re: Grzyb 30.09.05, 12:18 Jak już pisałam, okazuje się, że moja landlady nie jest taka najgorsza. Ostatnio zdecydowała się na kupienie nowego pieca (właściwie nie miała wyboru, ale jeszcze nas przepraszała za problemy, choć to zupełnie nie jej wina). ZGODZIŁA SIĘ też na wymianę okien, co już jest naprawdę miłe z jej strony. Teraz tylko musimy znaleźć kogoś, kto to zrobi, bo na razie okazuje się, że do jednego okna to się nikomu nie chce fatygować :( Asica, grzyb zniknął trochę (kupiłam ten preparat, co polecałaś) i się tak bardzo nie rozprzestrzenia, ale niestety nie wszystko zniknęło. Mam jeszcze jedną prośbę w kwestii 'chemicznej'. Potrzebuję jakiś niezawodny wybielacz, do tych nieszczęsnych białych koszulek, bo co prawda mam już nową na każdy dzień (tzn. nie ja tylko młody), to jednak zupełnie nie mogę ich doprać (jakieś takie ciemne plamy, po błocie czy czymśtam). Ps. Młody w ciągu trzech tygodni szkoły podarł już 2 pary spodni, z których jedna już raczej nie do odratowania. Jak tak dalej pójdzie, to zbankrutuję. Odpowiedz Link
asica74 Re: Grzyb 30.09.05, 15:37 Effata, wyprobuj wybielacz w sprayu VANISH. Jest w takim rozowym opakowaniu. Trzeba popsikac na plame, odczekac jakies 10 min i wrzucic do pralki. Odpowiedz Link
izabelski Re: Grzyb 30.09.05, 19:33 grzyb = wilgoc nie zamykaj drzwi po kapieli i moze raz na kilka dni wlacz dodaktowy grzejnik a wogole rewelacyjne sa odciagacze wilgoci - zwlaszcza w miewszkaniach, w ktorych jest na bakier z wentylacja Odpowiedz Link
reginan120 Re: Grzyb 04.10.05, 19:10 moja kolezanka miala niedawno 'przygode' z grzybem. Prosby landlorda o usuniecie odbijaly sie echem az w koncu za porada kogos zdecydowala sie na nieco drastyczniejsze kroki... Musialabym jej wypytac dokladnie, ale w skrocie bylo to tak, ze landlord w koncu sie zgodzil ale sie ociagal z tym wszystkim, stracila cierpliwosc jak za ktoryms razem kazal jej czesciej otwierac okna, heh :) skoczyla wtedy z buzia ze grzyba sie suszy nie wietrzy :) i za porada czyjas zadzwonila do jakiegos biura (tu nie wiem dokladnie jakiego) ze skarga, ze jej facet ma przez to problemy z oddychaniem itd... Zwykle z taka motywacja przyjezdzaja na 2gi dzien , spisuja jakis raport i to idzie wszystko do rak landlorda... na jego szczescie to byl weekend i jeszcze przed ich przyjazdem landlord podjal odpowiednie kroki... heh... wystraszyl sie? nie wiem, choc ona troche nerwow zjadla, warto bylo, potem juz tylko smialysmy sie z tego. I w kazdym przypadku tego typu usterki, ktore odbijaja sie na zdrowiu, lanlord ma obowiazek usunac natychmiast... pozdrawiam. Odpowiedz Link
leggetta Re: Grzyb 14.11.05, 21:01 odkopalam ten temat bo sama walcze. wprowadzilismy sie to tego mieszkania pol roku temu. bylo odnowione. caly czas wietrzylismy i wietrzymy, na dodatek ogrzewamy, robilismy to nawet latem w deszczowe dni bo wilgoc byla okropna ( mieszkam nad sama plaza). pozwalamy sobie nawet na wysokie temp w domu bo rachunki mamy stale. wzeszlym tyg patrze: w pokoju na scianie wychodzi grzyb - rosnie zastraszajaco szybko. warunki wydaje sie mial niesprzyjajace: wietrzenie+ grzanie+ lazienka daleko, zadnego suszenia prania. co robic? 1. poinfornowac agencje - co oni zrobia? lub/i 2. poinformowac wlascicielke/ babcie - mieszka za sciana ( nie ta od grzyba)? lub/i 3. samemu walczyc? jesli uzyje tych srodkow o kt pisalyscie to czy sciany nie odbarwia( jest pomalowana na powiedzmy zoltawy - choc oczywscie ma przeblyski czarne) Odpowiedz Link
liley11 Re: Grzyb 15.11.05, 15:35 Dziwi mnie to, ze Anglicy w ogole nie maja pojecia o szkodliwosci grzyba na zdrowie ludzkie i zdaja sie nic nie robic z jego powodu. Zyja z nim ramie w ramie. U nas grzybek tez powoli sie rozprzestrzenia. Juz przezarl framugi okien i sciane pod oknem i drzwi do ogrodu... i fugi dookola wanny czarnieja. Wydaje sie byc nie do pokonania. Jedyne pocieszenie to to za pare miesiecy sie wyprowadzimy. W przyszly weekend zaczynam starcie z grzybem okiennym I stopnia. Jako bron uzyje Mold & Mildew (ktory ma rowniez zapobiegac) ze Screwfix'a. Dodam, ze w pracy obok mojego pokoju, w storage room na scianach kwitna na zolto piekne kwiatki plesniowe. Szefostwo walczy z nim po prostu trzymajac otwarte drzwi... zastanawiam sie jaki to wplyw bedzie mialo na moje zdrowie...i drze.... ale juz niedlugo.... :)) Jeszcze troche angielskiego doswiadczenia, jeszcze tylko kilka miesiecy, kolejny UK certyfikat i frune dalej!!! Odpowiedz Link
emi54 Re: Grzyb 15.11.05, 17:37 My tez wynajmujemy mieszkanie i niestety grzyb wtargnal do nas takze,pierwsze co zrobilismy to pomalowalismy sciany specjalna farba przeciwgrzybiczna,teraz czesto wietrzymy mieszkanie,a jesli pojawia sie w lazience tez uzywam tego plynu w zielonej butelce,niestety chyba nie da sie zwalczyc tak do konca,tu jest za wilgotno,moi przyjaciele maja nowiuskie mieszkanko i juz im grzyb wychodzi Odpowiedz Link
leggetta Re: Grzyb 15.11.05, 19:42 zamierzam wlasnie pisac do agencji z pytaniem czy moga cos z tym zrobic. dlaczego wlasciciel nie ma pokryc kosztow plynow i zobowaiazac sie do odswiezenia mieszkania wiosna lub zwrotru kosztow takowego remontu. co o tym myslicie? Odpowiedz Link
liley11 Re: Grzyb 16.11.05, 16:11 Popieram! Umotywuj to "usuwaniem grzyba", to bedzie bardziej przekonujace, jak np "usuniecie usterki" Odpowiedz Link