Dodaj do ulubionych

Powrot do Polski?

29.10.07, 20:37

Obserwuj wątek
    • ladybug Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 20:44
      Kliknelo sie za szybko wiec juz mowie o co mi chodzi.
      Jestem swiezo po powrocie z Polski i po raz pierwszy chyba z cala
      pewnoscia podjelam decyzje: a jednak wracam. Nie od razu, za chwile
      i porzadnie sie do tego przygotowujac ale jednak. Mam tu
      perspektywy, mieszkam juz dobre kilka lat, zadomowilam sie nieco. A
      jednak to nie to. Tesknie za rodzina, za znajomymi i przede
      wszystkim za domem bo pomimo najusilniejszych staran US domem nie
      udaje mi sie nazwac.
      I mam pytanie? Czy przychodzi Wam to do glowy? Zeby wrocic? I jak
      plany maja sie do rzeczywistosci. A jesli chcialybyscie, a nie
      mozecie to co jest powodem? Dzieci? Druga polowka? Moze znacie
      ludzi,ktorzy wyjechali i sa zadowoleni, szczesliwi, nie zaluja?
      Wsrod moich znajomych i znajomych znajomych coraz wiecej jest osob
      decydujacych sie na powrot do Kraju.
      • agniecha_r Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 21:01
        Moj maz jest tutaj juz 20 lat i nie zaluje, ze tutaj przyjechal. Jak
        go poznalam byl zadowolony (i jest) z tego, ze nie mieszka w Polsce.
        Ja rowniez nie zaluje. Jezeli juz nam sie marzy przeprowadzka to do
        Kanady, co sprobujemy zrealizowac jak skoncze szkole.
        Moja bliska znajoma, rowniez nie zaluje. Wrecz z ugla przyjmuje
        powrot tutaj. Mieszka tutaj juz 5 lat.
        A znajomi? komu ich nie brakuije? Przypuszczam, ze w wiekszosci
        wyglada to tak, ze jak jedzie sie do Polski raz na przyslowiowy
        ruski rok, to czas i owszem maja dla nas oni. Sa ciekawi. Mysle, ze
        codziennosc jest podobna do tutejszej. Kazdy zabiegany, kazdy mysli
        o swoim wlasnym ognisku domowym i czasu za bardzo nie ma na
        spotkania.
        Za rodzina tesknie ale jest mi tutaj lepiej pod kazdym wzgledem.
        Jezeli juz cos, to ja tutaj rodzicow sprowadze. Choc nie wiem czy
        akurat oni beda tego chcieli na starosc ;)
      • magdamajewski Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 21:04
        jesli ktos jest tutaj nielegalnie to moim zdaniem powrot do Polski
        to dobre rozwiazanie, bo zyc tutaj bez papierow jest bardzo ciezko.
        Jesli ma sie staly pobyt (bez obywatelstwa) to poczekalabym do jego
        uzyskania, zawsze droga zostaje otwarta.
        Ja sie w Polsce nie umialabym sie odnalezc, jedyne czego mi brakuje
        to rodzice i rodzenstwo, bo znajmi to sie wszyscy porozjezdzali.
        Rodzice mam nadzieje ze juz niedlugo bede czasto i na dlugo tutaj
        przyjezdzac, wiec nie powinno byc zle. Nie wiem jaka jest Twoja
        stytuacja tutaj ale jesli uwazasz ze bedzie Ci/Wam tam lepiej to po
        co sie meczyc - wracaj.
      • artremi Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 21:08
        Moja siostra z rodzina wrocili do PL gdyz nie mieli zielonych kart. Nie chcieli
        wracac, ale teraz sie bardzo dobrze zadomowili w Warszawie. Nawet ich dzieci
        urodzone w USA nie chca przyjechac tu na wakacje, bo wola jechac do Wloch.

        Ja tez mysle o powrocie. Skonczylam tu studia (podstawowe + MBA) ale tez za
        kazdym razem jak jade do PL lub innego kraju w Europie, to zastanawiam sie co
        robie w Stanach. Mam nadzieje ze wroce najpozniej za 5-10 lat, chociaz byc moze
        wczesniej. (zalezy od kasy i pracy)
      • ewaznny Re: Powrot do Polski? 02.11.07, 15:44
        Witam. My tez sie zdecydowalismy wracac do Polski. Wrocimy w
        przyszlym roku, po roku szkolnym. Jestesmy tez tu dlugo (15 lat),
        mamy obywatelstwo... Ale wracamy. Chyba dlatego, ze jestemy juz
        zmeczeni Ameryka, chcemy miec wiecej czasu dla siebie, dla dziecka.
        Szczegolnie ja czuje, ze za malo mam czasu. Oboje pracujemy F/T, a
        dziecko przebywa po roznych (nawet atrakcyjnych) after school
        programach. Corka jest teraz w 3 klasie. Tez juz szukam szkoly w
        Polsce dla niej. Nie mamy wielkich planow, co bedziemy w Polsce
        robic, bo pewnie na poczatek nic. Bedziemy sie rozgladac - to tak
        jak powrot do nowego zupelnie kraju. I tez sie obawiam, ze dla pani
        w srednim wieku, takiej jak ja, nie ma za bardzo ofert pracy...
      • marekatlanta71 Re: Powrot do Polski? 03.11.07, 03:44
        Ja nie wracam bo:
        a) w zimie mam depresje - za malo swiatla
        b) w zimie mi nogi marzna a ja strasznie nie cierpie zmarznietych nog
        c) w lecie mam straszna alergie
        d) juz sie przyzwyczailem do uprzejmosci w sklepach i jakos nie mam ochoty sie
        odzwyczajac (ale to dotyczy takze przeprowadzania sie na polnoc USA gdzie
        chamstwo jak w PL)
        e) nie lubie korkow (ten sam komentarz co wyzej)
        f) lubie wiatr od oceanu
        g) wlasnie zasadzilem maly zagajnik bananow i nie ruszam sie nigdzie dopoki nie
        zjem samodzielnie wychodowanego banana (planuje tez mango, avocado, cytrynki,
        pomaranczki, grapefruit'y i tym podobne)
    • ladybug Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 21:14
      Mam obywatelstwo, mam niezla prace choc mysle, ze w kraju moglabym
      zarabiac porownywalnie lub wiecej. Niby wszystko tu jest co do zycia
      potrzebne. Nie mam dzieci wiec moge pozwolic sobie na egoizm. Los
      chcial, ze wyladowalam tutaj ale ten sam los zadbal o to zeby
      przyczyny mojego tu przyjazdu zniknely. I teraz kiedy tak naprawde
      nic mnie juz nie trzyma,a w Polsce czekaja mieszkania gotowe do
      zamieszkania, decyzja zostala podjeta. Artemi, jestem chyba z tego
      samego miotu co Ty: " i co ja tutaj robie?".
      • artremi Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 21:37
        Wiadomo ze sa plusy i minusy powrotu do Polski, ale mysle ze jesli mozesz
        zarabiac porownywalne pieniadze, to jest znacznie wiecej plusow.
        Osobiscie nie widze zycia w USA w zbyt rozowych kolorach dla sredniej klasy -
        ktos w koncu bedzie musial placic za te wojny i deficyty.
        Najlepsze wyjscie to oszczedzanie $$ w tej chwili i myslenie o tym co robic w
        Polsce. Ja chcialabym robic cos na wlasny rachunek i raczej nie chce pracowac w
        firmie po powrocie do Polski.
        • artremi Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 21:56
          Gdy lecialam ostatnio do Polski, to spotkalam starsza pania z New Jersey. Bardzo
          dlugo ze soba rozmawialysmy. Ona leciala do PL po raz 2 od 40 lat. Przyjechala
          tu z mezem jako mloda kobieta. Jej dzieci nigdy nie pojechaly do Polski, az w
          koncu jeden syn pojechal kilka lat temu. Podobno zakochal sie w jakiejs
          prawniczce w Warszawie i juz tam zostal. A ta starsza pani jechala do Polski na
          chrzest wnuczki.

          Ta pani byla wsciekla na syna, ze wydala tyle $$ na jego wyksztalcenie, i ze on
          pracowal w NYC, a teraz wyemigrowal do Polski. Ona przyznala mi pozniej racje i
          mowila, ze syn twierdzi, ze w W-wie ma wiecej kultury niz mial w NY/NJ. Radzilam
          tej pani zeby poszukala sobie fajnego apartamentu w Warszawie i zeby tam wrocila
          na stare lata.
          • aniutek Re: Powrot do Polski? 29.10.07, 22:22
            napisalam i mi wcielo.....

            w skrocie od poczatku wyluszcze :)
            wracalam do PL 2 x za kazdym razem na 2 lata,byly prestizowe prace,
            jestem z Wawy wiec i towarzysko i kulturalnie bylo upojnie, rodzina
            przyjaciele - super, ale jednak od 2001 jestem z powrotem w USi na
            razie nie zamierzam sie wyprowadzac. Moze za pare lat? ale chyba nie
            koniecznie do PL.
            Czasami jeszcze mnie ciagnie do PL ale zdecydowanie mniej, NY uwazam
            za swoj dom ( w koncu !! po prawie 20 latach emigracji!)
            trudna jest to decyzja, dopoki sama nie sprobujesz i nie
            zadecydujesz czy jest to dobry ruch dla Ciebie nie bedziesz
            wiedziala i bedzie Cie to meczylo ( jak w dowciepie o gosciu na lozu
            smierci ;)
            jestes obywatelka US co stawie Cie w znacznei lepszej sytuacji niz
            bylam ja, zawsze mozesz wrocic.
            • zosiunia53 Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:11
              .. sprobuje zacytowac: Jestesmy jak te ptaki bez gniazd
              Jestesmy tam, tesknimy tu
              Jestesmy tu, tesknimy tam....
              Jestesmy jak te ptaki bez gniazd...
              - nie pamietam kto to napisal, ale jest to prawdziwe. Ja wroce do
              kraju, ale jak mam zaznaczone w testamencie - w urnie. Mam tutaj
              dzieci, domy, wnuki - znajomi po calym swiecie. Gdy jestem w Polsce,
              gdy rozmawiam ze "starymi psiepsiolkami" - to juz sama nie wiem, czy
              to ja, czy tez one sie bardzo zmienily. Nie ma juz wspolnego tematu.
              Moja tutejsza kolezanka, wqurwila sie na Stany (majac obywatelstwo i
              corke urodzona tutaj) i wrocila do Polski. Po roku byla juz
              spowrotem w USA - po piewsze stracila wszystkie pieniadze (zla
              inwestycja), po drugie corka absolutnie nie mogla sie zaadoptowac w
              polskiej szkole. To jest trudna decyzja, szczegolnie po ilus tam
              latach emigeacji...
              • artremi Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:16
                To prawda - jak juz w PL nic nie masz, a tu masz dzieci i wnuki, to Twoje
                miejsce jest tu.

                Ale jesli ktos jest mlody, bez dzieci i ma szanse na godziwe zarobki w PL
                (bardzo wazne) - to uwazam ze warto zaryzykowac i wrocic.
              • edytkus Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:19
                Mnie do Polski ciagnie tak bardzo ze... moja Mama nie poznala
                jeszcze swojej piecioletniej wnuczki. Czyli w ogole, ale gdzies
                indziej moglabym sie wyprowadzic gdyby tylko moj maz zechcial i byly
                odpowiednie "warunki do wychowywania dzieci" (w koncu czlowiek
                przywykl do pewnych standardow).
                  • edytkus Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 04:28
                    artremi napisała:

                    > Nie masz sie czym chwalic... :-( Uwazam, ze nawet jesli mialas
                    niedobra mame, t
                    > o
                    > powinnas ja zapoznac z coreczka.

                    skad wnioski ze moja Mama byla niedobra?! albo ze sie czyms chwale?!
                    nie ciagnie mnie do Polski a lot samolotem wrecz przeraza, a moja
                    Mama dla odmiany nie chce tu przyjechac chociaz wiele razy to
                    proponowalismy
    • reninka72 Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:16
      ja bym wrocila w kazdej chwili, cholernie tesknie. tesknie za wszystkim - za
      jezykiem, krajobrazem, poczuciem humoru, rozumieniem sie w pol slowa ze
      znajomymi, za kultura, powaznymi wiadomosciami w TV. moglaby tak godzinami
      wymieniac. nawet nie tesknie az tak bardzo za rodzina jak wlasnie za krajem.
      nigdy nie chcialam z Polski wyjezdzac, wiedzialam, ze nie jestem dobrym
      kandydatem na imigrantke ale los chcial inaczej. teraz o powrocie nie ma mowy,
      bo maz na studiach doktoranckich, male dziecko, swiezo kupione mieszkanie. ale
      czasem az w dolku sciska z tesknoty.
      jesli nie masz tu zobowiazan, co ci szkodzi sprobowac? jedz, zobacz czy ci
      odpowiada, jesli nie, zawsze mozesz wrocic.
      • artremi Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:28
        Kiedys widzialam na BBC news reportaz z Polski. Wypowiadal sie Hindus ktory
        mowil, jak mu sie tam bardzo podoba i ze sa w PL lepsze "business opportunities"
        niz w Angli i Stanach. Moze tez sobie poderwal jakas fajna blondynke - nie wiem. :-)
        • skibunny Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:48
          ja nie wracam:) tu jest moj dom...
          zasmilowalam sie bezbolesnie,
          oczywiscie tesknilam bardzo... ale po 15 latach zdalam sobie sprawe,
          ze juz nie ma tej Warszawy i Polski, do ktorych tesknilam...
          na wakacje zawsze chetnie pojade do Europy, zazdroszcze im
          wolniejszego tempa zycia i ilosci wakacji,
          ale dom jest juz tutaj...
          wyprowadzic to bym chciala sie do Colorado:)albo do Maine...
        • oliv2 Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 02:55
          trzymam mocno kciuki za tych co wracaja czy to do Uni czy do Pl.
          uwazam ze jest to duzy wyczyn wracac po ...dziesieciu latach. ale
          trzeba znalezc swoje miejsce na ziemi. jak to dobrze ze niedlugo juz
          wszystkie kraje UE otworza swoje rynki pracy:) tylko przebierac:)
          bardzo jestem ciekawa czy ktoras z was wraca z dziecmi tu
          urodzonymi, jak sie do tego przygotowujecie, szkoly itp, co
          bedziecie robic zeby podtrzymac jezyk u dziecka...
    • rhodeisland Ewentualnie Unii, ale nie do Polski 30.10.07, 02:38
      Znajomi, ktorzy stad wyjechali do Polski szybko wyemigrowali do
      innych krajow europejskich.
      Stany sa moja ojczyzna z wyboru, tu spedzilam wiekszosc swojego
      doroslego zycia. W Polsce nie czuje sie jak u siebie, zreszta gdy
      dawno temu wyjechalam z Polski po raz pierwszy (nie do Stanow) to
      niemal od razu poczulam sie w tym kraju lepiej, niz w kraju, ktorego
      sobie nie wybralam, los chcial, ze tam sie urodzilam, spedzilam
      dziecinstwo.
      Dobre czasy nastaly: mozemy mieszkac gdzie chcemy, niestety nie
      kazdego to dotyczy, ludzi rozne rzeczy trzymaja w roznych krajach.
      Ja naleze do tych szczesliwcow, ktorzy mieszkaja tam gdzie chca, nie
      tesknia za innymi miejscami.
    • inletka Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 17:42
      Gdyby w tym momencie przyszla oferta pracy na wlasnych
      nozkach (samej mi sie nie chce szukac) zapewniajaca mi
      podobne dochody jakie mam tutaj to w przeciagu miesiaca
      by mnie nie bylo tutaj. Mimo iz mam mnostwo znajomych
      od wielu lat tych samych, niby sprawdzonych to nie jest to
      co znajomi i rodzina w Polsce. Tutaj rozmowy kraza wokol
      tych samych ciagle spraw, tam jak pojade to nigdy nie jest dosc
      naszym rozmowom. I tematy sa duzo ciekawsze, kazde miejsce
      przywodzi rozne wspomnienia. Czesto zastanawiam sie wlasnie
      nad tym dlaczego tutaj zadne wspomnienia nawet nawiazujace
      do poczatkow mojego pobytu nie wspominam z sentymentem a
      kazde wspomnienie z Polski znajomych czy miejsc gdzie
      bywalam prawie ze doprowadzaja mnie do lez. Zyje sprawami
      amerykanskimi ale sa mi obojetne natomiast sprawy Polski,
      niby nie dotyczace mnie bezposrednio sa dla mnie bardzo wazne.
      W Ameryce i na calym swiecie jest mnostwo pieknych miejsc
      ale nigdy nie tesknilam by gdzies tam wrocic poza wlasnie
      miejscami w Polsce.
      Podsumowujac: mimo iz nie moge narzekac na zycie tutaj to
      jednak zaluje ze zdecydowalam sie na emigracje z Polski.
      Pieniadze to nie wszystko. Przynajmiej dla mnie.
      Zbyt duza tesknota za NASZYMI. Amerykanie to nie MY to
      ONI dla mnie.
      Wrocic do Polski chcialam juz po pierwszej wizycie w Polsce,
      niestety nie zrobilam tego troche ze wzgledu na dzieci a obecnie
      troche za pozno i nie chce mi sie. Dzieci nie chca wracac
      wiec trzeba je jeszcze wspierac w tym obcym dla mnie kraju.
      Ale mam nadzieje kiedys wrocic.
      A juz na pewno na Brodno.
    • beatamc Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 18:35
      Przez poltora roku chcialam wrocic. Potem urodzilam dziecko i nie
      mam czasu sie juz nad tym zastanawiac z takim uporem jak wczesniej.
      Tam pewnie bylo by mi latwiej z dzieckiem.
      Niestety wiekszosc moich bliskich wyjechalo. Moja bliska rodzina
      (oprocz brata) jest tutaj. Tesknie za rzeczywistosia ze wspomnien.
      Za dziecinstwem, szkola, znajomymi. Tego niestety tam juz nie ma.
      Zanim osiedlilam sie w usa latalam tam i spowrotem z 4, 5 razy i za
      kazdym razem mialam tam przez pare miesiecy depresje. Najgorzej bylo
      za 1 razem, bo sie nie spodziewalam, ze tak szaro jest w Polsce i ze
      tv moze zabic resztki optymizmu.
      Mysle, ze kazda z nas teskni za Polska i ze pozylaby sobie tam
      przez jakis czas.
      ... nie pozegnalam sie jeszcze z opcja powrotu do Polski.
    • mrs.solis Re: Powrot do Polski? 30.10.07, 19:48
      Jedyne za czym tesknie w polsce to rodzina. Stracone wspolne chwile
      sa nie do odrobienia. Jednoczesnie gdy tam przyjezdzam to jest
      fajnie tylko przez 3 dni,a potem znowu kazdy zyje swoim zyciem i
      swoimi sprawami,a ja juz nie jestem czescia ich zycia. W polsce nie
      zostawilam nic,wiec nie mam rowniez do czego wracac. Znajomych nie
      mam juz od dawna, albo pozakladali rodziny albo powyjezdzali za
      granice,wiec tez odpada opcja tesknoty za znajomymi.
      W tej chwili to jestem na calkowitym rozjezdzie,bo mieszkam od
      niedawna w MA i nienawidze tego miejsca z calego serca. Tesknie za
      swoim colorado i za dobra paczka znajomych,ktora tam zostawilismy.
      Kazdego dnia zaluje,ze stamtad wyjechalam i leje lzy za kazdym razem
      gdy patrze na to co mnie tu otacza.
          • inletka ja znam 30.10.07, 22:12
            Ja znam pare osob i nikt z nich jeszcze nie wrocil. No, jeden
            przyjezdza podrobic kase i wraca z kasa do Polski.
            Znam kilka osob ktorych dzieci pojechaly na studia do Polski i nie
            zamierzaja wracac.
            • artremi Re: ja znam 30.10.07, 22:33
              Ja pisalam na poczatku watku o mojej siostrze, ktora byla zmuszona wrocic, a
              teraz jest zadowolona. Znam tez pare innych osob i wszyscy sobie dobrze zyja w PL.

              Tez spotkalam sie juz wiele razy z ludzmi, ktorzy tu przyjechali jako dzieci
              albo juz sie urodzili w Stanach, a teraz mieszkaja w Polsce. Z tym ze wszyscy
              pracuja dla roznych wielkich amerykanskich firm i oczywiscie sporo zarabiaja.
            • aniutek Re: ja znam 30.10.07, 22:46
              niestety, nie znam nikogo kto wrocil do PL i zostal. kilka par
              wyjechalo i na zesach chodzili aby tu wrocic ( bez GC) kilka osob
              wraca co jakis czas podreperowac sie finansowo. Ale Ci ktorych
              zostawilam w PL i zawsze tam mieszkali radza sobie swietnie albo
              jeszcze lepiej!! moze to zmiana mentalnosci? wyjscie z obiegu
              znajomych ( bo wiadomo bez znajomosci to sobie w PL mozna...)
              Ja czesto zaluje, ze w ogole wyemigrowalam, zostawilam rodzicow.
              Ale z drogiej strony cale swoje dorosle zycie spedzilam tutaj, kawal
              czasu, wiele nauki, nauki zycia, praca, moja rodzina.... nie byalbym
              tym kim jestem dzis ( hehehe nie o stolek mi chodzi) gdybym zostala
              w PL.
    • marta2777 Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 01:06
      ja tez jestem swiezo po powrocie, nie bylam w Polsce ponad 4 lata, i
      szczerze... nie zachwycilam sie. Tesknie za Polska , zawsze bede
      tesknic, ale nie odnalazlabym sie tam juz chyba wcale. Jest to temat
      rzeka dla mnie, i niestety nie mam czasu sie rozpisywac, ale
      odczulam , ze w PL jest straszny balagan, przyzwolenie na
      kombinatorstwo w najgorszym wydaniu. Przez te lata przyzywczailam
      sie do uczciwosci AMerykanow, ich zyczliwosci, pracowitosci i dobrej
      orgaznizacji. Bo wbrew pozorom to pracowici ludzie, przynajmiej ja
      miedzy takimi ludzmi sie obracam. W Polsce jedynie kazdy narzeka,
      nawet jak juz ciezko pracuje i naprawde cos z siebie daje to i tak
      nie jest doceniany. Aha, i jakos wyobrazam sobie moje dziecko w
      AMerykanskiej szkole. Nie zalezy mi zeby w wieku 10 lat uczyl sie
      juz trygonometrii. WOle zeby pojal ja w wieku 15 lat, ale zeby cos z
      tego wyniosl i wiedzial z czym to sie przyslowiowo je, zeby mial
      mozliowsc autentycznego rozwoju. BEdac w Polsce pzreprowadzilam
      wsrod dzieci znajomych i w rodzinie "ankiete". ZAdawalm kazdemu
      dziecku proste pytanie pt. "czy lubisz chodzic do szkoly?" W kazdym
      pzredziale wiekowym odpowiedz byla jedna - "nie". SPytajcie sie
      AMerykanskich dzieci czy lubia szkole, a odpowiedz bedzie zupelnie
      inna. W ogole jest wiele rzeczy , ktore za bardzo mnie raza i
      denerwuja, a w urzedach za kazdym razem ta sama pani/pan dawal/a mi
      sprzeczne informacje co do zalatwiania danej sprawy. W pewnym
      momencie zaczelam wypytywac o imie i potwierdzenie zeby kolejnym
      razem moc zalatwic juz sprawe , a nie wracac sie poraz setny azeby
      doniesc kolejny dokument, po czym znowu dowiedziec sie, ze ten
      dokument wcale jest jednak niepotrzebny. Naprawde bylo to juz zdrowo
      irytujace.
      Ja znam malzenstwo , ktore po kilku latach , co prawda nielegalnego
      pobytu w Staanch, zalatwili sobie ostatecznie pobyt w Kanadzie.
      Postanowili wyemigrowac, mimo, ze w Polsce mieli wlasne mieszkanie i
      kilka lokali pod wynajem.
      • inletka Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 15:08
        Mnie takze balagan w urzedach polskich glownie wstrzymuje przed
        powrotem do Polski. Jest duzo lepiej obecnie niz 20 lat temu ale
        nadal zalatwienie sprawy zalezy czesto od humoru i widzimisie pani
        urzedniczki. Tutaj urzednicy bazuja tylko na przepisach i sie ich
        trzymaja. Oczywiscie odstepstwa sa tak jak wszedzie.
        Co do szkoly to nie zgadzam sie. Zyczylabym sobie by moje dzieci
        przeszly szkole w Polsce a nie tutaj bo racja jest taka ze tutaj
        nie musza sie uczyc trygonometrii w wieku 10 lat ale takze nie
        musza sie jej uczyc wogole i tez skoncza szkole srednia.
        Z mojego osobistego doswiadczenia a jestem juz nascie lat w
        Stanach, im dluzej jestem tym mniej mi sie podoba. Na poczatku
        bylam zachwycona prawie wszystkim ale wraz z wiekszym zrozumieniem
        i jezyka i przepisow i wszystkiego wokolo, moj zachwyt tym panstwem
        systematycznie maleje a wiara w praworzadnosc i sprawiedliwosc w
        sadach maleje jeszcze szybciej.
        • marta2777 Re: Powrot do Polski? 01.11.07, 20:35
          Inletka napisala:
          > Co do szkoly to nie zgadzam sie. Zyczylabym sobie by moje dzieci
          > przeszly szkole w Polsce a nie tutaj bo racja jest taka ze tutaj
          > nie musza sie uczyc trygonometrii w wieku 10 lat ale takze nie
          > musza sie jej uczyc wogole i tez skoncza szkole srednia.

          z szacunkiem Inletko , ale tu sie mylisz :) dziecko juz w high
          school moze brac klasy np. Calculus z universytetu. Tak zrobila
          miedzy innymi corka mojej znajomej. Jak dostala sie na universytet
          na inzynierkie studia, wiekszosc wymaganych poziomow z Calculus
          miala juz zaliczone. Lubie ta amerykanska elastycznosc i mozliwosc
          rozwoju w ulubionym kierunku. Poza tym uwazam, ze ktos kto nie
          bedzie inzynierem, lub nie ma zamiaru konczyc zadnego kierunku
          science, nie potzrebuje zapychac sobie glowy trygonometria. Ktos kto
          nie ma zaciecia do pzredmiotow scislych, nie bedzie chcial pojac
          zaawansowanej matematyki, bo i przyszlosci z tym wiazac nie bedzie.
          Mialam takie kolezanki w liceum, ktore zaliczaly klasowki z matmy na
          sciagach, bo "nie mialy do niej glowy" , i choc dobre byly z
          humanistycznych pzredmiotow, perfidnie na maturze wybraly matme bo
          wiedzialy , ze latwo mozna sciagnac od innych. Zaloze sie , ze ich
          wiedza z trygonometrii tez jest zerowa, ale mature zaliczyly , a
          tym samym skonczyly srednia szkole. Zreszta nie trzeba zaliczac
          matury zeby liceum skonczyc.
      • 4me1 Re: Powrot do Polski? 02.11.07, 23:05
        Doslownie jakbym czytala znajoma, gdyby nie to,ze ona nie pisze na
        zadnym forum,to bym mogla pomyslec,ze to ona.
        Ja jak narazie nie znam dobrych powrotow,ale z cala pewnoscia i
        takie tez sa, bo przeciez wszystko zalezy od danej osoby.
        Moi rodzice zupelnie nie tesknia, ale calutki czas sa na biezaco,
        prenumeruja prase itd. Ale wroci za nic by nie chcieli.
    • kaszka13 Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 01:23
      lubie wracac na wakacje :) w stanach chyba juz sie tu zadomowilam i nie tesknie
      tak bardzo jak na poczatku. tesknota za rodzina jednak pozostaje i dreczy :(
      polska rzeczywistosc jest irytujaca, a to i tak bardzo delikatne okreslenie. nie
      moge pojac, ze od 89 roku nic nie zmienilo sie w temacie kombinatorstwa,
      znajomosci itd. nawet wydaje mi sie, ze jest znacznie gorzej. moi znajomi
      wlasnie wrocili do PL w lipcu. on pracuje w Londynie i lata tam i z powrotem,
      teraz musza zdecydowac co ze soba zrobic. naprawde ciekawia mnie wybory ludzi,
      bo ja za wygodna chyba jestem, zeby wszystko zacyznac od nowa. aha, moze nie mam
      takiego parcia na powrot do PL, bo latam czesto, w wakacje bylam 2 miesiace i
      polskie drogi zdazyly mnie nerwowo wykonczyc :)
      • blum5 Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 16:00
        tez sie dopiesze....
        z tego co widze to bardziej nas ciagna sentymenty do polski niz rozsadek . ja
        tez chcialanym wracac, oj bardzo....., bo tesknie za rdzina , za znajomymi, za
        fajnymi imprezami, rozmowami, miejscami.....ale wiem ze jak wroce to to juz nie
        bedzie to samo co kiedys, moi znajomi sie rozjechali po swiecie, kazdy jest
        zajety swoimi sprawami, ...jedynnie rodzina jest na miejscu (co wazne), ale jak
        pomysle sobie ze mialabym poslac moje dzieci do poslkiej szkoly to mi sie
        odechciewa, nie chce zeby jakas pani nauczycielka leczyla sobie komplexy kosztem
        moich dzieci, bo wiem ze w edukacji za wiele sie nie zmianilo (procowalam w
        szkole - i komplexy nauczycieli wychodza na kazdym kroku, nie ma miejsca na
        bycie innym), do tego przerazaja mnie panie w roznych urzedach-sami wiecie o
        czym mowie, tu wszyscy (albo wiekszosc jest mila i pomocna), pamietam panie z
        dziekanatu, ktore rozmawiajac ze mna nawet na mnie nie spogladaly, a tu....az mi
        sie chce isc cos zalatwic urzedowego . no i ta kultura na codzien, i ludzie tacy
        jacyc nie za bardzo mili i zlosliwi..
        tesknie za polska bardzo, i mimo tego co napisalam mysle ze kiedys tam wroce,
        ale teraz tu zyje mi sie latwiej i wygodniej, tu mamy dom, prace, szkole, tylko
        rodziny brak....czyli podsumowujac serce wola tak, rozsadek (alo wyrachowanie
        :)wola nie.
        • ladybug Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 17:08
          A co powstrzymuje Was przed powrotem poza wspomnianymi juz
          kilkakrotnie niemilymi paniami z okienek urzedniczych, szkolnictwem,
          tym, ze nic nie zmienilo sie od '89, dziurami w chodnikach i ulicach?
          Zastanawialam sie sama nad tym czego by mi brakowalo najbardziej.
          Wyszlo na to ze dostepu do kultury ( w Chicago opera i teatry sa na
          swietnym poziomie, malo ktora trasa koncertowa omija to miasto).
          Druga sprawa to wygoda i latwosc zalatwiania spraw przez telefon,
          fax, e-mail itp. No i sklepy: przeceny, wyprzedaze, to ze moge sie
          ubrac od stop do glow za " grosze" w ciuchy niezlej jakosci i nie
          jest to zadnym uszczerbkiem dla mojego budzetu. Ale to chyba
          wszystko. Troche malo by mnie tu zatrzymac.
          • artremi Re: Powrot do Polski? 04.11.07, 00:58
            Ja akurat nie zauwazylam tej niemilej obslugi w sklepach. Przynajmniej w
            Warszawie jest raczej milo i elegancko.
            Co mnie najbardziej denerwuje w PL jest to, ze Polacy sa w olbrzymiej wiekszosci
            nieslowni i nie mozna na nich polegac. Nie wiem kiedy to bedzie wykorzenione,
            ale mysle ze nie za mojego zycia. W lato robilam w W-wie roznego rodzaju prace w
            domu i ogrodzie i robotnicy byli wrecz tragiczni. Moze sama jakosc uslugi byla
            dobra, ale czasami przyjezdzali do pracy o 2 dni pozniej niz bylo umowione. Te
            moje obserwacje potwierdzily wszystkie osoby w PL z ktorymi rozmawialam. Jesli
            ktos planuje korzystac z uslug budowlanych w PL - to trzeba sie uzbroic w
            cierpliwosc, no i tez miec sporo pieniedzy.

            A jesli wroce, to bedzie mi brakowalo zakupow przez internet. Ostatnio kupilam
            kilka razy na Amazon.com i za kazdym razem otrzymywalam zakupy na drugi dzien -
            pomimo ze byl "free shipping" i mialo byc za 5-10 business days. W PL na razie
            jest odwrotnie z tego rodzaju zakupami, ze czeka sie znacznie dluzej niz jest
            obiecane.

            adybug napisała:
            > A co powstrzymuje Was przed powrotem poza wspomnianymi juz
            > kilkakrotnie niemilymi paniami z okienek urzedniczych, szkolnictwem,
            > tym, ze nic nie zmienilo sie od '89, dziurami w chodnikach i ulicach?
    • roza2004 Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 15:55
      Zauwazylam ze coraz wiecej ludzi stad wyjezdza.Mam sasiadow
      Anglikow ,tez wyjezdzaja ,wystawili na sprzedaz dom i wracja do
      Anglii.Powod niskie zarobki i niski kurs $$.Drogie utrzymanie domu
      wysokie podatki za dom.
      • blum5 Re: Powrot do Polski? 31.10.07, 20:00
        tu sie tym nie martwie ze jestem za "stara" do szukania zupelnie nowej pracy,
        czego w polsce bym sie obawiala , tam jednak preferuja mlodych singli, albo
        tylko singli, a tu mnie nikt nie pyta kiedy sie urodzilam, i czy mam dzieci.
        mnie jednak ta biurokracja w polsce odstrasza, i to ze tak wszystko trudno jest
        zalatwic, a ludzie w okienkach sa niedoinformowani.
        no i drogo w tej naszej ojczyznie. tu mnie stac na wiecej, ale i tak chce mi sie
        do polski.
        w ogole ta emigracja to straszne przeklenstwo, bo gdzie potem czlowiekowi bedzie
        dobrze. jestem tu chce tam, jestem tam , chce tu
    • buszar Re: Powrot do Polski? 02.11.07, 10:31
      Ja , mimo iz bardzo tesknie za Polska i jezdze tam co rok lub 2
      lata....nie wrocilbym na stale. Do Polski jezdze gora na 2 tygodnie
      i juz nie moge sie doczekac powrotu do USA. Wszystko mi sie w Polsce
      podoba oprocz waskich drog. Nigdy nie odwazylbym sie prowadzic
      samochodu w Polsce. pozatym tutaj sie juz przyzwyczailem, zycie jest
      latwiejsze i wygodniejsze.Inna rzecz to.....ja nigdy nie pracowalem
      w Polsce, przyjechalem tu kiedy mialem 15 lat.Nie wiem czy bym sie
      tam odnalazl. Ale na wakacje zawsze, nawet dzisiaj gdybym mogl.
      Zawsze mam sentyment do Polski...szczegolnie kiedy jestem na NJ
      Turnpike i widze PLL LOT na lotnisku.
      Zawsze mi sie podobalo NJ, bo blisko w gory, na plaze i do NYC.
      Chetnie tez jezdze na Floryde.
      • aniutek Re: Powrot do Polski? 03.11.07, 01:18
        oj mnie tez ciagnie!!!
        te moje mordy kochane zobaczyc, usciskac, popatrzec na gwiazdy na
        dzialce, zapalic ognisko z bratem, pogadac o zyciu z pedrem, pojsc
        po zakupy z przyjacioleczkami....
        z Mama pojsc na bazar, pogadac w kuchni robiac szarlotke, z tata o
        psach i polowaniach, o kisazkach, polityce.
        zwyczajnie poczuc zapach rodzinnego domu.... aj
        ale mi sie teskni!!!
        to nigdy kuzwa nie minie, nigdy!!!
        przekleta emigracja

        ech jade na swieta!!!! nie wytrzymam!!
          • marekatlanta71 Re: Powrot do Polski? 03.11.07, 03:39
            Polacy nadal moszcza sobie gniazda ze slomy. Rano sie podmywaja woda z kaluzy,
            kupe wala pod krzaczek, potem ida polowac na zwierza (zubry), a wieczorem grabia
            Niemcow i gwalca im corki i zony (choc wlos sie jezy na mysl o gwalceniu
            Niemek). Nie to co hameryka i Cadillac.
              • edytkus Re: Powrot do Polski? 04.11.07, 05:24
                artremi napisała:

                > Zalezy w jakich warunkach dana osoba mieszkala w PL. Niektorzy
                nadal mysla ze w
                > PL nie ma nawet telewizorow, a jesli sa to tylko czarno-biale z 2
                kanalami. :-)

                nie wiem jak to wyjasnic ale na emigracji czas w Polsce staje w
                miejscu i chociaz niby na biezaco sledzi sie informacje to tak jakby
                nie chcialy sie zakodowac na stale ;)
      • artremi New Jersey 04.11.07, 00:36
        Buszar, ciekawa jestem jakie sa wg Ciebie atrakcyjne miasta w New Jersey? Z tych
        powyzej 100,000 mieszkancow...

        Ja widzialam tylko Jersey City, Newark - ale to sa straszne getta. Czy sa
        wieksze miasta gdzie mieszka srednia klasa i jest wiecej niz 20% bialych?

        Ja czasami jezdze do NYC i przejezdzam przez NJ, ale widze same kominy i
        fabryki. Czasami zastanawiam sie dlaczego ten stan nazywa sie "Garden State", bo
        wydaje sie bardzo przemyslowy.
        • edytkus Re: New Jersey 04.11.07, 01:08
          W NJ mamy naczystsze plaze na calym wschodnim wybrzezu, seeeetki
          koni, duzo miejsc do zwiedzania z czasow pierwszych kolonii,
          wszedzie blisko a nie tak drogo jak w NY, sarny, dzikie kroliki i
          nawet niedzwiedzie na wlasnym podworku ;). Tego sie nie da docenic
          jadac turnpike czy parkway, trzeba by troche bocznymi drogami
          pojezdzic i troche dalej od NYC. CO do Jersey City to goraco polecam
          okolice historic downtown, ktora wkrotce rzeczywiscie przejdzie do
          historii zastapiona nowoczesnym budownictwem.

          >Czy sa
          > wieksze miasta gdzie mieszka srednia klasa i jest wiecej niz 20%
          bialych?

          no tak jakby moje miasto pod ten opis podchodzi ale osobiscie
          wolalabym mieszkac gdzies indziej
          • tamsin Re: New Jersey 04.11.07, 02:56
            mam podobna opinie o tym stanie do Artemi, mysle ze miasta typu
            Newark czy Elizabeth, daja tak piekna wizytowke o tym stanie, ze
            zniecheca ludzi do zaglebienia sie co tam jest ladnego. MOj maz
            jezdzi do Lincroft co miesiac na 3-4 dni, opowiada mi czesto o tych
            sarnach co podchodza pod okna hotelu, a ja sobie wyobrazam te kominy
            i wsrod nich te biedne sarenki ;-)
              • artremi Re: Mnie sie NJ kojarzy z serialem "Sopranos" 04.11.07, 03:34
                Mnie tez NJ kojarzy sie z "Sopranos". :-) Dlatego wlasnie pytam, bo lubie
                jezdzic i ogladac nowe miejsca. Wiem, ze sa plaze i ogolnie topografia terenu
                jest bardzo piekna. Bylam w piatek w Newark i Jersey City i szukalam Starbucks
                po 7 p.m. Z reguly Starbucks sa w przyzwoitych dzielnicach. Moj GPS pokazal mi
                kilka Starbucks, ale wszystkie byly zakmniete o tej porze. Troche pojezdzilam po
                okolicy i wrazenie bardzo kiepskie. Mnostwo policji wszedzie i towarzystwo spod
                ciemnej gwiazdy.
                Widzialam tez kilka malych miasteczek, bo wybralam mniejsze drogi. Faktycznie
                drzewa w te dni sa piekne i kolorowe. Widzialam tez sporo McMansions w stylu
                Sopranos. No, ale w dalszym ciagu nie wiem gdzie mieszka wyksztalcona srednia
                klasa. Jakie jest przyzwoite spore miasto?
                  • aniutek Re: Ja lubie miejsca gdzie sa ludzie roznych ras 04.11.07, 03:43
                    ja za to uwielbiam NYC, szczegolnie Manhattan, dol i okolice
                    brooklynu nad rzeka, wlasnie za ta mixture totalna, za to ze
                    wszedzie mozna dojsc, dotrzec na rowerze, subwayem.
                    niby teskno mi do spokoju ale nie wiem czy potrafilabym mieszkac na
                    suburbiach i slyszalam te opinie od wielu nowojorczykow. na weekend
                    OK po czym dostaja cabin fewer :=)
                    • doctorjames Re: Ja lubie miejsca gdzie sa ludzie roznych ras 04.11.07, 03:58
                      O jakich Nowoyorczykach mowisz?,tych z Bronx,Staten Island czy
                      murzynski Manhattan?.Widzisz,kazdy lubi swoje miejsce,a moim jest
                      New Jersey. Nigdy bym sie nie zamienil na New York a tym bardziej
                      brudny i niebezpieczny Washington.Nie mozesz wyciagac wnioskow o
                      jakichs miejscach jezeli tam nie bylas. Newark I Elizabeth nigdy nie
                      byly i nie sa wizytowka naszego stanu.Rusz d.pe troche dalej to
                      szybko zmienisz zdanie o New Jersey.Wszyscy bogatsi i roztropni
                      ludzie z New York'u juz dawno wyprowadzili sie do New Jersey.
                      • doctorjames Re: Ja lubie miejsca gdzie sa ludzie roznych ras 04.11.07, 04:03
                        O jakich Nowoyorczykach mowisz?,tych z Bronx,Staten Island czy
                        murzynski Manhattan?.Widzisz,kazdy lubi swoje miejsce,a moim jest
                        New Jersey. Nigdy bym sie nie zamienil na New York a tym bardziej
                        brudny i niebezpieczny Washington.Nie mozesz wyciagac wnioskow o
                        jakichs miejscach jezeli tam nie bylas. Newark I Elizabeth nigdy nie
                        byly i nie sa wizytowka naszego stanu.Rusz d.pe troche dalej to
                        szybko zmienisz zdanie o New Jersey.Wszyscy bogatsi i roztropni
                        ludzie z New York'u juz dawno wyprowadzili sie do New Jersey
                    • edytkus Re: Ja lubie miejsca gdzie sa ludzie roznych ras 04.11.07, 06:23
                      artremi napisała:

                      > Wlasnie pytam sie czy sa takie miejsca w NJ....

                      Po pierwsze NJ to nie jest stan dla ludzi ktorzy lubia zyc na kupie,
                      raczej wola miec przedmiejsko-wiejskie warunki z miejskimi
                      perspektywami. Tak mieszka klasa srednia:
                      en.wikipedia.org/wiki/Short_Hills,_New_Jersey
                      Po drugie Newark i bezposrednia okolica to nie miasto w ktorym mozna
                      znalezc klase srednia (w koncu musi byc jakis powod dla ktorego
                      Newark uchodzi za najbiedniejsze miasto w kraju podczas gdy w stanie
                      sredni dochod na rodzine jest najwyzszy w USA), ja tamtedy moge
                      przejezdzac jakims highway ale zadna sila mnie nie zmusi zeby tam
                      zabladzic - jeszcze mi zycie mile! no i samochodu tez szkoda...
                      Po trzecie... zapraszam do Short Hills, Cherry Hills, Cinnaminnson,
                      Cape May etc. etc.
                      Po czwarte szkolnictwo i zamozni ludzie ktorzy nie sa skapi (vide
                      Duke Gardens)
                      Po piate niski tax w sklepach ;)
                      Po szoste wspaniale latarnie morskie i pola golfowe.
                      Po siodme: www.state.nj.us/travel/
                      wheretogo_att_garden_list.html i np. Appalachian Trail
                      Po osme: a kurcze, duzo tego ;) Ja lubie NJ ze wzgledu na polozenie
                      i zroznicowanie (pod kazdym wzgledem) tylko chcialabym sie przeniesc
                      gdzies blizej Pensylwanii (chociaz ostatnio jakby mi sie cos w tej
                      kwestii zaczelo odmieniac).
    • buszar Re: Powrot do Polski? 04.11.07, 07:54
      To prawda, wieksze miasta w NJ sa zazwyczaj niebezpieczne. Jednak
      jest duzo mniejszych miasteczek...szczegolnie na zachod od NYC w
      strone PA gdzie jest bardzo bezpiecznie , nawet samochodu nie trzeba
      zamykac.Ja lubie Bergen County...jest bardzo zroznicowane ale na
      ogol jest bezpiecznie, mnostwo sklepow...duzo miast dla sredniej
      klasy. Sa tez bardzo bogate miasta dla milionerow np. Alpine,
      Tenafly, Upper Saddle River i miasta gdzie mieszka duzo African
      Americans.
      Jezdzac Turnpike rzeczywiscie widzi sie same kominy i okolica
      wyglada bardzo "przemyslowo", ale juz kilkanascie minut stamtad na
      zachod, polnoc czy poludnie jest bardzo zielono, duzo parkow i
      przestrzeni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka