24.10.05, 01:25
To jak już idziemy na całość, czyli w połowie października zaczęłyśmy
dyskusje o świętach, to ja się pytam, jak tu jest z Sylwestrem.
Czy się świętuje, jak się świętuje, czym się różni od polskiego Sylwestra
(jeśli takowy 'wzorzec' w ogóle istnieje :)))
Ciekawe, kto da więcej i zacznie nowy wątek pt."Wielkanoc"? ;-)
--
Don't guess.
Obserwuj wątek
    • agazat Re: Sylwester i Wielkanoc ;) 24.10.05, 09:32
      Ano ja moglabym taki watek zaczac, ale lepiej podczepie sie do tego. A to
      dlatego, ze planow na Sylwestra nie mam jeszcze (choc maz bedzie akurat w domu,
      wiec Sylwester nie skonczy sie samotnie przy butelce szampana), a plany na
      Wielkanoc juz sa. A mianowice wraz z rodzina meza jedziemy do Polski i mam
      misje uswiadomienia im na czym Wielkanoc polega, ze to nie tylko bunny i
      chocolate eggs. Wczoraj przy obiedzie dzieci stwierdzily, ze przeciez Jezus
      umarl w Boze Narodzenie, no i tak mnie natchnelo na nawracanie ... :)
      A tak a props tego watku ... Sylwestra spedzilam tu dwa razy. Raz w ubieglym
      roku, tydzien po urodzeniu dziecka, wiec w domu z bliskimi, bez szalenstw. Raz
      pare lat temu na duzej imrezie w Bournemouth International Club. Obawiazywal
      stroj szkolny - od lolitki a la britney-hit-me-baby-one-more-time, do
      profesorskiej togi. Ludzi bylo setki, na zywo graly kapele z lat 80-tych (m.in.
      Howard Jones, swietnie brzmial). Najgorsze nadeszlo po, czyli ok 2.00 nad ranem
      (o tej godzinie impreza sie skonczyla i wszyscy wylegli na zewnatrz). Jak sobie
      ktos zawczasu nie zapewnil transportu pod postacia rodzica z samochodem, to
      mial problem z dotarciem do domu przez nastepne 2 godziny. Wiec chyba warto
      przy takich okazjach pomyslec o tym. Acha, o polnocy odliczanie, calowanie, i
      spiewanie Auld Lang Syne.
    • jagienkaa Re: Sylwester 24.10.05, 22:49
      niestety nie mamy planów. Ani nie mamy z kim dziecka zostawić, ani gdzie iść:(
      założę się że teściowa już ma zarezerwowany wieczór od maja;)
      nie ma tu chyba żadnych specjalnych zwyczajów.
      • mgna Re: Sylwester 24.10.05, 23:14
        Nasze sylwestrowe noce przebalowalismy w czasach kiedy brzdaca nie bylo. Tutaj,
        w Angli, naogol do nas sie znajomi schodza. Gdzie i co bedziemy robic w tym
        roku? Jeszcza tak wstecz nie mysle, narazie koncentruje sie ;) nad Halloween.
        • aniek133 Re: Sylwester 24.10.05, 23:54
          A moze ktos wie dokladnie, co sie dzieje w Brighton? Slyszalam, ze Sylwester
          jest obchodzony na plazy, sa fajerwerki i olbrzymi ekran (ciekawe, co na nim
          wyswietlaja). Podobno jest rewelacyjnie, ale jakos trudno mi wyobrazic siebie
          po kilku godzinach przebywania na plazy w grudniu. Na wietrznej i pewnie zimnej
          plazy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka