Dodaj do ulubionych

Cukierni pragne

12.01.06, 22:43
Tak, tak ja znowu o jednym.
Dzisiejsze popoludnie. Syn usnal pieknie w wozku na spacerze, a ja nagle
zaczelam miec ochote na cukiernie. Ale nie na miejsce, w ktorym sprzedaja
gnioty z maki, wody, cukru i wlepione w to rodzynki, tylko cukiernie z
prawdziwego zdarzenia.
Wysililam umysl i niestety, najblizsze cukiernie w Londynie i to centralnym.
Ale takie cukiernie z prawdziwego zdarzenia. Czyli np. taka Babeczka na
przeciwko wroclawskiej Opery, albo ta kawiarnia przy Gazecie Wyborczej na
Placu Solnym (tez we Wroclawiu), Blikle.
Takie ciastko dzis chcialam, jakiego w domu raczej sie nie zrobi. Malenkie
arcydzielo. I do tego kawe, w ladnej filizance.
Wrocilam do domu. Kawe zrobilam sobie sama, postawilam na tacy, obok szklanke
wody i malenka pralinke na oddzielnym maciupenkim talerzyku. To sie
obsluzylam. Tylko ja bym chciala tak moc gdzies wejsc na cos takiego. A
przeciez do restauracji na sam deser nie wypada w porze, kiedy stoly nakryte
na obiad.
Macie obok Was jakies cukiernie?
"Kawiarenki, na na na, kawiarenki, na na na"
Obserwuj wątek
    • eballieu Re: Cukierni pragne 12.01.06, 22:50
      Irena Jarecka

      A kiedy już przyjdzie czas, pełne po brzegi są kawiarenki.
      Pod okna ich, pełne gwiazd,
      gdzieś w zakamarki wielkich miast ciągnie nas.

      Kawiarenki, na, na, na, kawiarenki na, na, na
      Małe tak, że zaledwieś wszedł, zniżasz głos aż po szept.
      Mimochodem, kamien w wodę,
      wpadnie coś z bardzo wielkich spraw
      w czarną toń małych kaw.
      Kawiarenki na, na, na, kawiarenki na, na, na
      Z cienia w pół i ze światła w pół ty i ja, i nasz stół
      Za witrażem szklanych marzeń ledwo świat
      poznajemy już, choć jest tuż.

      Miejsc wkoło nas coraz mniej,
      już dymi z okien złotym obłokiem
      I barman już woła:
      "Hej ! Już kawiarenka rusza w rejs, wielki rejs"

      Kawiarenki na, na, na kawiarenki na, na, na
      Stolik nasz w nieważkości lamp krąży tu, krąży tam.
      Filiżanki - białe ptaki -lecą wprost w kolorowy dym,
      płyną w nim, giną w nim.
      Pan i pani zaszeptani, któż to wie, gdzie naprawdę są,
      ona z nim i on z nią.
      Kawiarenki, kawiarenki,
      porwą gdzieś w siódme niebo aż stolik nasz.


    • asica74 Re: Cukierni pragne 12.01.06, 22:50
      nio! mamy! Jest cos takiego jak Maison Blanc... ech ludzie, az grzech patrzec,
      co oni tam maja! I na szczescie mam blisko:)
      www.maisonblanc.co.uk/
      • eballieu Re: Cukierni pragne 12.01.06, 22:56
        Kochana, ja w niedziele rano mieszkajac jeszcze w Londynie, dodam, ze wschodnim
        pedzilam z mezem pod Holland Park. Wlasnie do tego przybytku cudow. Belg jest
        jego wlascicielem. Maja pyszny chleb. Kiedys przy spotkaniu klubu emigrantow
        belgijskich w Anglii facet mowil, ze to jedyny kraj poza USA i Japonia, gdzie
        mozna takie "normalne" w Belgii ciastka sprzedawac za tak kosmiczne kwoty.
        I pomyslec, ze we wsi gdzie mieszka tesciowa jest takich przybytkow 5. A to
        bardzo mala miejscowosc.
    • edavenpo Re: Cukierni pragne 12.01.06, 22:55

      Az sie lezka w oku kreci.... Fajnie ze o tym napisalas bo wrocilam z POlski
      kilka dni temu i rozmawialismy nawet dzisiaj z mezem wlasnie o cukierniach.

      Jestem z niewielkiego miasta - 70 tys ludzi ale cukierni tam w brod i mozna w
      koncu dostac dobra kawe (z tym przedtem w POlsce bywalo roznie) z przepysznym
      ciastem. Sam wybor ciast jest oszalamiajacy, od zwyklych szaroltek poprzez
      makowce i ciasta drozdzowe z owocami do najbardziej wyszukanych ciast z kremem,
      bezami, alkoholami, czekolada... Moj maz byl siodmym niebie wybierajac ciasto do
      kawy. W jednej cukierni zapytal o ciasto z makiem (bo lubi makowiec) mieli 5
      roznych ciast z makiem ;-)

      Bylismy rowniez w kawiarni ktora sprzedawala recznie robione czekoladki
      belgijskie. Czekoladke wybieralo sie do kawy (wliczona w cene) - strasznie sie
      tym ekscytowalam bo rodzajow czekoladek bylo chyba z 150 ;-)

      Jesli chodzi o tutejsze cukiernie to roboczo na kawe lubie isc do Pret a Manger
      i zjesc Pecan Pie lub Oat Slice.

      Jesli chodzi o nasiadowke z kolezanka to lubie Amato w Soho i Paul's Bakery na
      Covent Garden bo maja pyszne ciastka i rogaliki. Paul's jest tez dobry na lunch
      - robia tam przepiekne omlety.


      Kevin
      • eballieu Re: Cukierni pragne 12.01.06, 23:00
        Lezka sie kreci w oku.
        Kiedys Jagienka zakladala taki watek, na bodajze "Z dala od Polski" z pytaniem,
        gdzie Dominika moze zabrac w UK na lody.
        Ale wiecie Mama5plus ma na swojej rodzinnej stronie ze zdjeciami pieknie
        wygladajace tarty z truskawkami, czerwonymi porzeczkami. Pewnie tez pyszne sa,
        slinka zawsze mi leci jak ogladam te zdjecia.
        • jagienkaa Re: Cukierni pragne 13.01.06, 10:41
          dokładnie...ja nie mam ani lodziarni, ani kawiarni:( w Derby i Nottingham nie
          ma takich miejsc, teoretycznie Bakewell powinno być mekką a nie jest...a w
          Gliwicach jest ich kilka, bardzo dobrych.
    • ralphos Re: Cukierni pragne 12.01.06, 23:51
      Jak wracałem na początku stycznia z Polski zatrzymałem się w Antwerpii,
      zajrzałem do wpominanej przeze mnie kiedyś cukierni na Isabellalei, niestety tym
      razem nie mieli nic niesamowitego. No tak, wszystko poszło przed świętami, a w
      styczniu same okruszki...
      A może i dobrze że nic nie było, bo bym się obżerał, a tak udało się schudnąć w
      tym roku już 2 kg.
    • kasia799 Na lody... 13.01.06, 00:30
      ...chodze do Haagen Dazs. Maja spory wybor deserow, samemu rowniez mozna sobie
      skomponowac.
      Do tego super koktajle alkoholowe badz bez
      Slodkie wypieki tez maja, choc szczerze przyznam, ze nie probowalam wiec nie
      mam pojecia jak smakuja.
      Menu i store locator do wgladu na stronie
      www.haagen-dazs.co.uk/index.htm
      Ps Taka kawiarnio- ciastkarnia z "polskiego zdarzenia" to bylby niezly pomysl
      na interes w UK. Sporo znalazlo by sie takich wyposzczonych rodakow jak my, a i
      pewnie tubylcy by sie rozsmakowali ;-)
      • evian5 Re: Na lody... 13.01.06, 09:21
        Ech, moja ulubiona w Warszawie to 'Pozegnanie z Afryka' ze wzgledu na swietne kawy.
        Ciastkarni to mi tez tutaj zawsze brakowalo, owszem byly jakies sklepy z
        ciastkami wokolo, ale to sie nie nadaje do jedzenia.
        Kiedys rozmawialam z kolezanka, ze fajnie by bylo otworzyc taka kawiarenke z
        wlasnmi, domowymi wypiekami. W Polsce kiedys sporo pieklam ronych pychotek.
    • deszczowawyspa Re: Cukierni pragne 13.01.06, 12:04
      Mamy tutaj cukiernie, ale nie jest z prawdziwego zdarzenia:(
      To znaczy, w srodku jest okej, kawki nawet dobrej napic sie mozna, ciasta
      wygladaja bardzo zachecajaco, ale.. probowalam chyba ze 3 rodzaje i nie sa az
      tak dobre jak na to wygladaja.
      Co mi sie podoba to jak pakuja. Jak za starych dobrych czasow w Polsce. W biale
      tekturowe pudelko z przewiazana czerwona wstazka i uchwytem, tak ..zby mozna
      bylo na jednym palcu taki pakunek sobie ponosic.
      Za to chodze do popularnej Kawiarni, gdzie wybor ciast(ek) maja zwykle ten sam,
      ale musze przyznac ze sa o niebo smaczniejsze niz w ow cukierni.
      Mozna dobre kawalki ciast kupic w dobrych lokalnych delikatesach takich jak:
      www.peckhams.co.uk/
      Ale..jak juz mialabym wybierac to tylko goraca czekolade w Warszawie w Astrze
      (zaraz obok Placu Zamkowego), ktora podobno przygotowuja z topionych wiorkow
      czekoladowych:)mniam
      • evian5 Czekolada 13.01.06, 13:08
        Ach, pijalnia czekolady Wedla w Warszawie... pychota!! Tutaj tego nie ma.
        • evian5 Re: Czekolada 13.01.06, 13:29
          tam mnie ten watek nastroil jakos slodko..

          znalazlam ten przepis na gazecie, mam zamiar wyprobowac wieczorem:


          Kawa z cynamonem
          Danie wegetariańskie: tak
          Autor: Marta Gessler

          Składniki:
          - 6 łyżek kawy
          - 1 kawałek cynamonu
          - 100 g gorzkiej czekolady
          - 2 szkl. mleka

          Sposób przyrządzania:

          Kawę, czekoladę, cynamon i mleko zagotować na średnim ogniu. Przecedzić przez
          sito. Podawać na gorąco w białych filiżankach.
    • mooniczka1 Re: Cukierni pragne 13.01.06, 15:07
      też ostatnio narzekałam na brak nie tyle fajnych kawiarenek w Londynie, a
      przynajmniej w mojej okolicy. W takim Paryżu toż to dopiero można się objeść;
      obkupiłam się słodkimi bułeczkami, ciasteczkami itp i wiozłam jak jajko do
      Londynu, ale niestety trochę przesadziłam z ilością i połowa się zepsuła:(
      A w Polsce to uwielbiam słodkie bułki, takie z jagodami na przykład, ale
      przyznajcie, że nawet pączki tam są o niebo lepsze niż tutaj.
      To samo z chlebem, takie miękkie to wszystko, bleee... Wczoraj zachciało mi się
      takiego dobrego chlebka i kupiłam ćwiartkę jakiegoś francuskiego wypieku za
      £2.75! Przegięcie!
    • chihiro2 Re: Cukierni pragne 13.01.06, 16:12
      W Oxfordzie jest jedna bardzo piekna i nastrojowa kawiarnia secesyjna Grand
      Cafe, taka w stylu wiedenskim i moj chlopak (ktory jest urodzonym
      Wiedenczykiem) uwielbia tam chodzic, przez co uchodzi wsrod Anglikow za
      wielkiego snoba. Nie probowalam tam ciastek, bo ja malo ciastowo-ciastkowa
      jestem, ale kawe i herbate maja tam pyszne.
      Mamy tez Vault's - piekna kawiarnio-restauracje urzadzona w centrum Oxfordu w
      starym kosciele, gdzie w kolei zawsze jem ciasto (moje ukochane pecan pie i
      coffee & walnut cake) - pyszniejszych ciast nie ma nigdzie w Anglii, jestem
      przekonana.
      Ciasto marchewkowe sama umiem piec, ale nigdy tego nie robie, bo przytylabym
      momentalnie.
      Ciast polskich nie lubie bardzo - zadne jagodzianki, makowce, serniki itp. nie
      robia na mnie zadnego wrazenia, wiec za tym nie tesknie. Tesknie natomiast
      czasem do faworkow i ta tesknota jest naprawde wielka. Przyjechalam na swieta
      do domu, bylam u rodzicow po 23:30 i od razu zjadlam cale duze opakowanie,
      kompletnie nie moglam sie opanowac... Czy daloby sie przeslac faworki do
      Anglii, czy zepsulyby sie w drodze?
      • eballieu Re: Cukierni pragne 13.01.06, 16:31
        Chihiro, ja ciast typowo polskich to tez nie lubie.
        Poza jakimis kilkoma w stylu: keks, piernik (ulubiony od Bliklego) i eklerki.
        Mi po prostu brakuje miejsc, jako miejsc. Nienawidz nade wszystko sieciowek. Ot
        taka wiedenska kawiarnia to dla mnie normalna rzecz by byla. Portugalskie stare
        cukiernie uwielbiam, ot francuskie czy belgijskie kawiarnie gdzie na gofra,
        nalesniki czy tarte z owocami popoludniowa chwila. Polskie kawiarnie z
        nowinkami - lekkimi, maloslodkim, zeskimi ciastami uwielbiam.
        I ma byc ladnie podane, mam byc obsluzona, ma dobrze pachniec.
        Snobowanie? Nie, normalnosc.
        Ja po prostu nie moge patrzec tu na te gnioty, bo ciastka to to nie sa. Suche,
        zawsze ma byc wielki kawal (wiecej znaczy lepiej?), brazowe, zoltawe, ach
        szczytem fantazji jest mini marchewka na bialym kremie na ciescie marchwiowym.
        • chihiro2 Re: Cukierni pragne 13.01.06, 16:51
          No wlasnie, tesknote za miejscami rozumiem doskonale... Sieciowek tez nie
          lubie - gdyby jeszcze chociaz te sieciowki otwarte byly do pozna...
          Przed swietami chcialam pojsc z kolezanka (Polka) po pracy do kawiarni. Guzik!
          Konczymy prace o 17:30, a wszystkie kawiarnie zamykaja o piatej. No makabra!
          Zmuszone bylysmy pojsc do jakiegokolwiek miejsca, gdzie podaja herbate, ktore
          byloby polozone korzystnie w centrum. Poszlysmy do Pizza Express, bo jak
          wszystko jedno, to wszystko jedno. Przynajmniej widok na zewnatrz byl ladny.

          Ja bardzo tesknie za herbaciarniami, takimi, w ktorych podaja rozne gatunki
          herbat, z dodatkami, plus rozne kawy i maja menu tylko na to. W Warszawie w
          swieta spotkalam sie z przyjaciolka i poszlysmy na Bednarska (z sentymentu, bo
          tam na dole miesci sie nasze dawne liceum), gdzie jest fantastyczna
          herbaciarnia Tea Art - jest atmosfera, kazdy stolik i krzesla inne, ladne
          dyskretne oswietlenie, spokojna muzyka, i najwazniejsze: siedzialysmy do 22:00,
          bo dopiero wtedy zamykali!!! Takiego czegos mi brakuje. Tych herbaciarni, w
          ktore wlasciciele wkladaja serce i nie zalezy im tylko na powiekszaniu biznesu.
          Gdzie mozna usiasc na dluzej z ksiazka albo przyjaciolka i czytac lub gadac
          godzinami. Takich miejsc, ktore kazde wyglada inaczej, a wszystkie maja dusze
          brakuje tutaj okropnie.
          Nie ma zapotrzebowania czy po prostu takie sa brutalne prawa rynku, gdzie
          wiekszosc miejsc z dusza predzej czy pozniej zostaje wypartych przez
          sieciowkowych gigantow?
      • leggetta Re: Cukierni pragne 13.01.06, 19:15
        ja kiedys z braku laku robilam faworki tutaj. wyszly calkiem dobre. sprobuj
        moze sama je zrobic nie sa trude ani bardzo czasochlonne.
    • jaleo Re: Cukierni pragne 13.01.06, 19:06
      A sio z tym tematem, bo wpade w jakas zimowa depresje! Niestety w UK nie
      ma "kawiarnianej kultury", jedynie zalosne namiastki w stylu Starbucks.
      Miejsc, gdzie mozna isc na dobra kawe i nieprzeslodzone, smaczne ciacho
      naprawde trzeba sie naszukac. A jak juz sa, to sie o glupich godzinach
      otwieraja.

      W Newcastle moja ulubiona jest taka jedna wloska, a dokladniej sardynska,
      kawiarnia, nalezaca do restauracji Panis (zreszta restauracja tez dobra,
      uwielbiam ich fregole). Poza tym, dobra kawa, atmosfera i ciacha sa tez w
      kawiarni w Tyneside Cinema, a raczej byly, bo dawno juz tam nie bylam, i moze
      sie pozmienialo.

      A tak ogolnie jesli chodzi o brytyjskie "wypieki" to sie zgadzam z autorka
      watku - gnioty po prostu, zadnej finezji. Ale tutaj jest juz taka tradycja,
      desery zawsze byly stodgy, im bardziej, tym lepiej, do tego slotkie
      niemozebnie.
    • leggetta aha-zebysmy mialy takie pytania... 13.01.06, 19:19
      my tu szukamy dobrej cukierni a w Pl maja takie zmartwienia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=32460403
    • mama5plus Re: Cukierni pragne 13.01.06, 22:44
      Na `male co nieco` to do tea-room`u
      Ja mam taka cukierenke bardzo blisko tu na wsi. Obok farm shop.
      Domowe ciasta maja ;-P. I atmosfere.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka