Dodaj do ulubionych

pieczenie chleba

11.02.06, 13:35
wiem, ze gdzies to juz bylo, ale nie moge znalezc.
pieczecie chleb?
z pomoca "maszyny" :) czy foremki i piekarnika? mnie przyszla wlasnie wielka
ochota, zeby sprobowac, ale maszyny kupowac poki co nie chce. kolezanka
piecze w piecu i mowi, ze wychodzi super. ktos probowal? znacie jakies fajne
przepisy (pytam o sprawdzone, wiec nie wysylac mnie na gugle prosze!:))
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Kurs pieczenia chleba na zakwasie 11.02.06, 13:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25353407&wv.x=1&v=2&s=0
      • tuti Re: Kurs pieczenia chleba na zakwasie 11.02.06, 13:49
        ja kiedys nawet mialam bloga chleb_na_zakwasie, ale zapomnialam potem i go
        zamkneli :(
        ale ciagle mam zeszyt gdzie opisywalam pieczone chleby :)

        dzieyewczyny z dawnego forum chleb domowej roboty maja teraz swoje forum z
        prawdziwego zdarzenia gdzies, ale nie pamietam juz gdzie :>
        • natalia.brzeska tuti, mówisz o tym? 11.02.06, 15:58

          domowe.forumer.pl/index.php
          (tu dziewczyny się przeniosły z Gazety)
          • tuti Re: tuti, mówisz o tym? 11.02.06, 16:53
            pewnie tak natalio, ja jakos skonczylam z chlebem niej wiecej w czasie kiedy one
            sie wyniosly z gazety///a szkoda (ze skonczylam) (pewnie niedlugo znow bede
            piec, jak za polska ziemia zaczne znow tesknic ..)
    • asica74 Re: pieczenie chleba 11.02.06, 14:02
      Ja sie udzielam chlebowo. Znalazlam w Organic Shops make, ktora nazywa sie
      MALTHOUSE FLOUR produkowanej przez DOVES FARM, oraz kupilam quick yeast tego
      samego producenta. Jest to dosc "ciezka" maka, a pieczony z niej chleb
      najbardziej przypomina mi nasz polski (przepis jest n aopakowaniu z maki). NIe
      mam maszyny, ale miske w ktorej wyrabiam ciasto rekami. Wypiekam w foremce.
      Polecam. Pracochlonne, ale cieszy :)
    • mgna Re: pieczenie chleba 13.02.06, 00:01
      Tak, tak, ja piecze chleb po staroswiecku czyli albo w foremce, albo na tacy,
      czasami nawet splece. Lubie do chleba dodwac czarnuszke, lub lawende, lub inne
      ziola lub orzechy i nasiona. PYCHA! Ostatnio moj synek w pieczeniu chleba mi
      pomaga :) Przedwczoraj, kiedy ciasto odstawilam zeby roslo, powkladal mi rurki
      do picia i oswiadczyl ze to jest "B-day cake" i ze czas jest spiewac "Happy B-
      Day To You" a nastepnie "Sto Lat!"
      • mgna Re: pieczenie chleba 13.02.06, 00:19
        No dobrze przepisy: jesli nigdy chleba nie pieklas to moze na pierwsze dwa razy
        (zeby wyszedl i zeby sie odwazyc ;) ) to radzilabym tobie kupic juz gotowa
        mieszanke (w kazdym sklepie sporzywczym i organicznym) do kotrej tylko wode
        musisz dolac no i jesli chcesz powzucac do tego ziola, czy orzechy...na
        cokolwiek masz smak. Kiedy juz sei wprawisz w pieczeniu tego prawie gotowego
        chleba, to mozna sie odwazyc kupic maki (tutaj tez jesli nie chce ci sie samej
        mieszac) do chleba (tez w kazdym skelpie spozywczym) do nich dodajesz yeast,
        wode, lub oliwke, lub mleko, niekotrzy lubia dodac jajka...musisz
        poekseprymentowac i sprawdzic co tobie smakuje.

        Opisze anegdotke: w dzien po przyjeciu w naszym domu postanowilam upiec chleb.
        Wymieszalam co jak bylo potrzeba, ale make i yeast nie odstawilam do polki tak
        jak powinna zorganizowana gospodyni, tylko na blacie obok rosnacego ciasta
        sobie staly. Telefon zadzwonil, ja wyszlam z kuchni i zagadana rozmowa
        zapomnialam o ciescie. Po dluzszej chwili wracam do kuchni i ze zdziwieniem i
        przerazeniem ciasto uroslo mi do gigantycznego rozmiaru, ponadto dziwnie mi
        pachnialoi bylo starsznie leiste. Zauwazylam ze cala torebka z yeast byla
        pusta. Aha! to moj synek musial caly yeast wysypac do ciasta (dla tych nie
        piekacych, wystarczy lyzeczka, gora dwie, yeast na jeden bochenek chleba, w
        torebeczce mialam przynajmniej na trzydziesci bochenkow chleba). Zgadlam ze to
        moj synek zakradl sie do kuchni i swoje do ciasta dodal i zapewne dolal wody.
        Wyrzucajac ciasto glowilam sie dlaczego tak dziwnie pachnie, niczym
        sfermentowane. Na lunch do domu wpadl maz z kolega; kolega kupil dom i
        postanowilismy uczcic kupno butelka wina. Wino i inne alkohole po przyjeciu
        nadal byly na blacie kuchennym. Wybierajac odpowiednie wino, okiem przelecialam
        przez wszystkie butelki i jedna, z whiskey, byla pusciusienka. Zagadka zapachy
        ciasta sie rozwiazala. Otoz synek moj nie tylko wsypal cala torebke yeast do
        ciasta, ale rowniez wlal cala butelke whiskey do ciasta. Stad tak uroslo i stad
        ten dziwny zapach. (Zaklopotanych rodzicow pociesze ze synek ani kropli sie nie
        napil, zaraz sparwdzilam czy przytomny i reaguje tak jak trzeba czy nie).
        • robak.rawback Re: pieczenie chleba 13.02.06, 00:44
          haha i jak ten chlebus procentowy smakowal?
          • mgna Re: pieczenie chleba 13.02.06, 00:51
            W toalecie wyladowal....niczym Elizabeth Taylor pachnial.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka