Dodaj do ulubionych

CHodzi mi po glowie

17.11.06, 12:09
to, co teraz napisze. A pisze to, bo juz tyle razy chcialam to powiedziec
wielu osobom, jako rade. Staram sie nie dawac rad jesli mnie o nie sie nie
pyta, ale to moze komus sie przyda. To co napisze to wlasnie moje
przemyslenia po latach spedzonych w UK. Kto nie chce niech nie czyta, ale
moze komus sie to przyda.
Bariery jezyko wielu z nas przez nie przechodzi. Czesto jest tak, ze czegos
do konca nie rozumiemy. Czasem nawet jedno slowko zmienia calkowicie czyjas
wypowiedz. KIedy czegos nie do konca rozumiemy, to staramy sie to jakos i tak
zrozumiec i w efekcie dopowiadamy sobie historie i to czesto blednie. Prosze
zauwazyc ze pisze w pierwszej osobie, bo mimo ze w Anglii mieszkam juz sporo
lat i zasadniczo nie mam problemow z mowieniem, czytaniem, rozumieniem, to
jednak i ja czasem lapie sie na tym, ze czegos tam nie zrozumialam.
Zauwazylam w zwiazku z tym, ze jesli ktos rozumie jeszcze mniej, albo bardzo
malo, to takich interpretacji, dokonuje bardzo czesto. Potem slyszy sie "A w
Anglii to to, to tamto." Czesto mnie to denerwuje, bo wiem ze sytuacja jest
zupelnie inna. Ta osoba po prostu nie zdaje sobie sprawy, ze wszystko jest na
miejscu, tylko trzeba to znalezc. " W Anglii nie ma zadnego jedzenia dla
niemowlakow, bo wybor jest szalenie maly, brakuje np Hippow czy ionnego tam
jedzenia czy picia." Ktos inny z kolei zostal zignorowany przez lekarza, czy
na pogotowiu, no ale ta sama osoba nie potrafila sie dogadac albo nie
zrozumiala co ten lekarz mowil. JEdna mama, ktora znam chodzi do lekarza z
dziecmi. NIestety slabo mowi po angielsku, ale jakos tam probuje. Zawsze
wraca z jakas skomplikowana diagnoza, a chodzi bez tlumacza. Zawsze mnie to
dziwi, skad ona bierze te diagnozy. Albo : co to za opieka na matka ciezarna,
skoro tylko polozna sie nie zajmuje!(oczywiscie te osoby nie wiedza, ze
angielskie polozne sa inaczej, lepiej wyszkolone niz polskie polozne, bo
wlasnie wiele obowiazkow, ktore w Polsce wykonuje lekarz, one tu w Anglii je
wykonuja).Przykladow moglabym mnozyc, ale nie o to tu idzie. IDzie mi po
prostu o to, ze latwo cos zle zinterpretowac, jesli nie zna sie dobrze
realiow zycia w Anglii, nie zna sie bardzo dobrze angielskiego. Prosze nie
odbierzcie tego postu jako wymadrzanie sie. To sa moje przemyslenia po latach
mieszkania tutaj. PO latach narzekania przeze mnie sama na ten kraj i po
wielu odkryciach ze wszystko tu jest, mimo, ze myslalam ze nie. WIele razy
sie pomylilam, nieslusznie narzekalam, blednie interpretowalam. i pewnie
nadal to robie, choc juz teraz coraz zadziej.
Obserwuj wątek
    • mamaliv Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 13:15
      Zgadzam sie...
      Jesli chodzi o opieke nad ciezarna to tez naczytalam sie postow o tym jaka to
      nie jest fatalna w porownaniu z opieka w Polsce, ale teraz kiedy przyszlo mi to
      skonfrontowac z rzeczywistoscia, stwierdzam ze jest rewelacyjna i nie wiem skad
      te wnioski. Chyba faktycznie z braku porozumienia...badz zrozumienia.
    • bonzee Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 13:24
      Oczywiscie, ze masz Basia racje z tym jezykiem.. Ale wez tez pod uwage, ze
      wszystko jest tak bardzo subiektywne... Jedni widza szklanke do polowy pelna,
      inni do polowy pusta. Ci, ktorzy wroca kiedys do Polski, raczej beda
      szukali 'oznak' potwierdzajacych ich decyzje.. Ci ktorzy zdecydowali sie tutaj
      pozostac, beda przezywali dysonans poznawczy za kazdym razem kiedy obsluzy ich
      w Polandzie usmiechnieta sprzedawczyni...
      Jestesmy istotami bardzo skomplikowanymi. Mechanizm autosugestii jest
      niesamowity!
      • annamaria0 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 13:49
        Opieka nad ciezarna jest kontrowersyjna, bo jednak w wielu panstwach ciezarna prowadzi lekarz, takze
        np. w Stanach, i wielu krajach europejskich. Model brytyjski jest podyktowany tym, ze NHS jest
        systemem typu "wszystko dla wszystkich", i jest finansowane z podatkow, a nie jest oparte na
        indywidualnym ubezpieczeniu. Oznacza to, ze szuka sie jak najefektykniejszych (cost-effective)
        sposobow zapewnienia opieki zdrowotnej, a pensja poloznej jest o wiele nizsza niz pensja poloznika,
        zatem poloznik wkracza dopiero w przypadku komplikacji.
        Osobiscie uwazam, ze system oparty wylacznie na podatkach nie jest w stanie zapewnic wszystkim 60
        mln ludzi opieki na najwyzszym poziomie, stad tez duze roznice w jakosci uslug miedzy
        poszczegolnymi trusts. NHS trzeba zreformowac- coraz wiecej jest oszczedzania na lekach, chocby
        glosne ostatnio odmowy refundacji Herceptinu czy leku na Alzheimera.
        • basiak6 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:16
          W Kanadzie czy Holandii, czy Szwecji, polozne maja nawet wieksza role niz w UK.
          Byc moze po czesci to koszty, ale glownym powodem jest rozgraniczenie takie ze
          lekarz zajmuje sie taka ciaza gdzie trzeba cos leczyc i interweniowac.
          Polozna jest od przyjmowania zdrowych porodow.
          • jaleo Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:36
            W krajach, gdzie ciezarnymi opiekuje sie przede wszystkim polozna maja mniejszy
            promil smierci noworodkow. Sa dostepne na ten temat porownania, komentowane
            zwykle jako negatywny wplyw "umedycznienia" ciazy na welfare (sorki za
            zangielszczanie, ale zadne polskie slowo nie pasuje) kobiety i dziecka.
            Holandia, UK (onizej 6 promili) i kraje skandynawskie (ponizej 5 promili) sa
            dobrym na to przykladem. W US promil smiertelnosci noworodkow jest stosunkowo
            wysoki, jak na kraj cywilizowany (prawie 8).

            Kwestie finansowe na pewno graja pewna role, ale sa, ze tak powiem, produktem
            ubocznym swiadomej polityki zdrowotnej w krajach europejskich, gdzie sa
            podejmowane kroki zmniejszajace medyczna ingerencje w ciaze i porod.
            Oczywiscie odnosi sie to do prawidlowo rozwijajacej sie ciazy bez komplikacji.
            • hanula Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 20:48
              > welfare (sorki za
              > zangielszczanie, ale zadne polskie slowo nie pasuje) kobiety i dziecka.

              Po polsku to się nazywa "dobrostan". Naprawdę. :-)

              > W US promil smiertelnosci noworodkow jest stosunkowo
              > wysoki, jak na kraj cywilizowany (prawie 8).

              Problem z US polega na tym, że tam opieka zdrowotna jest może i na wyższym poziomie niż gdzie indziej, ale tylko dla tych, którzy opłacą sobie ubezpieczenie zdrowotne. Zdarza się, że kobiety w ciąży po prostu nie stać na ubezpieczenie zdrowotne i wtedy ciąży nie prowadzi nikt. Nie wiem, jaki to ma wpływ na śmiertelność noworodków, ale podejrzewam, że może mieć.
        • basia313 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:31
          Tak, ale ja nie o finansach ani tez o tym, ze to one sprawiaja, ze polozna ma
          wiele do zrobienia samodzielnie bez lekarza. JEsli jest do tego przygotowana,
          to wszystko w porzadku. POdam przyklad z wlasnego podworka. Przy moim pierwszym
          porodzie, moja siostra mi asystowala - a byla wtedy swiezo upieczonym lakarzem
          w Polsce. Oburzona byla tym, ze to polozna sprawdzala, czy lozysko w calosci
          zostalo wydalone. W Polsce tylko lekarz to moze robic, wiec oczywiscie skandal.
          JA potem wlasnie dowiedzialam sie, ze w UK polozne sie tym zajmuja i sa do teog
          przygotowane. Mojej siostry oburzenie, bylo zatem niesluszne.
          • jaleo Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:42
            basia313 napisała:

            > Przy moim pierwszym
            >
            > porodzie, moja siostra mi asystowala - a byla wtedy swiezo upieczonym
            lakarzem
            > w Polsce. Oburzona byla tym, ze to polozna sprawdzala, czy lozysko w calosci
            > zostalo wydalone. W Polsce tylko lekarz to moze robic, wiec oczywiscie
            skandal.

            Z nacinaniem krocza za to jest odwrotnie - z tego, co sie orientuje, w Polsce
            robi to polozna, a w UK o ile wiem do tego sie wzywa lekarza (pisze na
            podstawie ogladanych programow w TV bo sama nie mialam nigdy krocza
            nacinanego). Naciecie jest traktowane w UK jako wlasnie ingerencje zabiegowa w
            porod, i co za tym idzie jest wykonywane o wiele rzadziej, tzn. norma jest to,
            ze sie nie nacina, nawet pierworodek, w Polsce natomiast wyglada na to, ze
            nacinanie to norma bardziej niz nie-nacinanie.
            • princessjobaggy Re: CHodzi mi po glowie 27.11.06, 14:29
              jaleo napisała:

              > Naciecie jest traktowane w UK jako wlasnie ingerencje zabiegowa w porod, i co
              za tym idzie jest wykonywane o wiele rzadziej, tzn. norma jest to,
              > ze sie nie nacina, nawet pierworodek, w Polsce natomiast wyglada na to, ze
              > nacinanie to norma bardziej niz nie-nacinanie.

              Jaleo, pozwole sobie odpowiedziec na powyzsze. W Polsce moze w przyslowiowej
              Koziej Wolce nacinanie krocza jest norma. Ja nie znam nikogo, kto by mial
              krocze nacinane i sama o nienacinaniu krocza w Polsce dowiedzialam sie wlasnie
              od lekarzy oraz znajomych kobiet rodzacych w polskich spitalach.
              • pyza_uk Re: CHodzi mi po glowie 27.11.06, 14:37
                A ja sie musze zgodzic z jalea - WSZYSTKIE moje kolezanki, ktore rodzily w
                Polsce (Warszawa, nie 'Kozaia Wola') mialy rutynowo nacinane krocze. Pisze tu o
                porodach, ktore odbyly sie w latach 2000-2004.
                • jaleo Nacinanie 27.11.06, 15:15
                  Pani "ekspert" ginekolog-poloznik z gazetowego forum nomen-omen "Porod bez
                  stresu" (!) pisze, ze krocze SIE RUTYNOWO NACINA pierworodkom - i ze kobietom
                  na zachodzie wypada macica, bo lekarze nie nacinaja. Takiego ciemnogrodu jak
                  na forum eksperckim nawet na filmie "Borat" nie ma!
      • basia313 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:27
        ale ja nie mowie, ze w Polsce wszystko jest bee czy gorsze niz w Wielkiej B.
        Tylko mowie, ze brak znajomosci jezyka czy tez lokalnych obyczajow czesto
        sprawia ze niepotrzebnie krytykujemy czy negatywnie oceniamy sytuacje, ludzi
        itd...
        • bonzee Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 15:07
          A ja mowie, ze to bardzo zlozone zjawisko, jak widzimy, jak oceniamy :-)
    • basia313 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:33
      I jeszcze jedno to gdy czytam jakiekolwiek posty Polakow, w ktorych narzekaja
      na to czy tamto, to biore zawsze poprawke na to, ze moga nie znac jezyka i cos
      blednie zinterpretowac.
      • pyza_uk Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 14:48
        Basia313 - na szczescie nie tylko Polacy narzekaja i dziwia sie, poczytaj to
        forum (dlugie), jak masz czas :-)
        www.mumsnet.com/Talk?topicid=2423&threadid=224413&stamp=061110214131
        Chyba wszyscy przechodza przez ten etap emigracji, jednym to mija (akceptuja
        innosc tutejszych realiow), inni beda zawsze marudzic (to przewaznie ci,
        ktorych sytuacja materialna zmusila do opuszczenia ojczyzny). Jezyk ma tu duze
        znaczenie, ale to nie wszystko.
        U mnie w pracy byl chlopak z OZ, z pochodzenia Macedonczyk chyba - NIC mu sie
        nie podobalo: w UK tloczno, w Macedonii dzicz, a w Polsce (gdzie byl
        kilkakrotnie) - brud. Samo zycie.
        • basia313 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 15:02
          ale sie usmialam. Mysle, ze masz calkowita racje. JEdnym wszedzie bedzie
          dobrze, innym wszedzie zle.
          • bonzee Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 15:10
            To bardziej skomplikowane. Mi sie np. nie podoba na dzien dzisiejszy w NZ, w
            Polsce. Podoba mi sie w UK, ale mysle o Hawajach.
            • pyza_uk Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 15:12
              Mi sie tez od jakiegos czasu nie podoba w UK, ze wzgledu na tesciowa moja :0)
              Hmmm, gdzie by tu uciec...
              • mamaliv Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 16:52
                pyza_uk napisała:

                > Mi sie tez od jakiegos czasu nie podoba w UK, ze wzgledu na tesciowa moja :0)
                > Hmmm, gdzie by tu uciec...


                Moze do Australii??? :-))))))
                • eballieu Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 17:26
                  Basiu, a moze dasz mozliwosc przejscia ludziom tej drogi, ktora Ty juz masz za
                  soba?

                  Ja dzis ponarzekalam sobie do znajomej:-(.
                  Wczoraj zeszlam przed otwarciem ust z fotela dentystycznego, w prywatnym
                  gabinecie. Powiedzialam lekarzowi dlaczego. Bo tam, po prostu bylo brudno. Moze
                  dla niego nie, poczucie "brudnosci" jest kulturowe. Ale na moje stwierdzenie,
                  ze z takim gabinetem pacjentow nie mialby w swojej ojczyznie (Szwecji), po
                  prostu spuscil wzrok w podloge. W spluwaczce byly resztki z mojego poprzednika,
                  pan nie uzywal rekawiczek. Powiedzialam mu, ze moze sie wstydzic, ale ja nie
                  chce aby ktos taki leczyl moje ubytki. Ja sie na to nie zgadzam. Nawet jak moj
                  anigelski jest ulomny;-)
                  Moge ponarzekac?
                  A jak w sobote ostatnia weszlam z dzieckiem do szpitala Nuffield i na recepcji
                  byl taki syf na dywnie, ze nigdy takiego brudu w supermarkecie, do ktorego
                  jezdze nie widzialam, to co, moge ponarzekac? Nie bede sie pytac czy moge
                  zwrocic uwage, bo zwrocilam, prosto i jasno powiedzialam, aby uniknac problemow
                  ze zrozumieniem mnie. Skoro place 60 futnow za 15 minut konsultacji, to chyba
                  do jasnej chol... moge wymagac czystosci.

                  Prowadzenie ciazy przez polozna tez mi sie nie podoba. Ot, wole ginekologa.
                  Musze sie z tego typu preferencji tlumaczyc? Nikomu, ale tez nie moge wymagac,
                  zeby NHS mi to umozliwi. Podatki w tym kraju sa za niskie, aby ta instytucja
                  dzialala na takich zasadach jak dziala dzis.

                  Brzydze sie kupowac mieso u niektorych rzeznikow. Drewniane stoly, na ktorych
                  kroja wszystkie rodzaje miesa, smrod jaki sie stamtad wydobywa, a fuj! Moge
                  ponarzekac na to?

                  Nigdy nie powiedzialam, ze w UK jakiegos produktu nie mozna kupic. Ostatecznie
                  pozostaje kupienie przez internet, a truskawi na zyczenie dostarcza z Chin jak
                  sie chce.
                  Faktem jednak jest, ze na glownej ulicy miasteczka malego obok sa dwa super
                  dobre sklepy z rzeczami i jedzonkiem dla zwierzat, a dla ludzi - ?

                  Czesto mowie o tym, ze dobrej jakosci jedzenie jest tu bardzo drogie. Mam
                  wraznie, ze ceny sa nieproporcjonalne do zarobkow.

                  A tak poza tym, to mi sie tu podoba i nawet czasami mi smutno, za szesc
                  miesiecy stad wyjedziemy. Marze o tym, aby jeszcze kiedys mieszkac w miejscu,
                  wokol ktorego mam tyle pieknych i pol dzikich zakatkow. Sasiadow, ktorzy sloik
                  miodu przyniosa, bo maja pasieke. I tak zorganizowane zycie dla matek z
                  dzieciakami "siedzacych w domach". ;-)
                  No i cala reszte tez lubie :-)
                  • basia313 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 17:50
                    eballieu napisała:

                    > Basiu, a moze dasz mozliwosc przejscia ludziom tej drogi, ktora Ty juz masz
                    za
                    > soba?
                    >
                    OCzywiscie, ze moga, ale moze komus sie akurat to przyda. Tak jak napisalam:
                    nie trzeba czytac tego, co napisalam. Czasem jednak uslyszenie opinii kogos,
                    kto juz przez cos przeszedl, pozwoli uniknac bledow albo pozwoli szybciej dojsc
                    do celu.
                    > Ja dzis ponarzekalam sobie do znajomej:-(.
                    > Wczoraj zeszlam przed otwarciem ust z fotela dentystycznego, w prywatnym
                    > gabinecie. Powiedzialam lekarzowi dlaczego. Bo tam, po prostu bylo brudno.
                    Moze
                    >
                    > dla niego nie, poczucie "brudnosci" jest kulturowe. Ale na moje stwierdzenie,
                    > ze z takim gabinetem pacjentow nie mialby w swojej ojczyznie (Szwecji), po
                    > prostu spuscil wzrok w podloge. W spluwaczce byly resztki z mojego
                    poprzednika,
                    >
                    > pan nie uzywal rekawiczek. Powiedzialam mu, ze moze sie wstydzic, ale ja nie
                    > chce aby ktos taki leczyl moje ubytki. Ja sie na to nie zgadzam. Nawet jak
                    moj
                    >
                    > anigelski jest ulomny;-)
                    > Moge ponarzekac?

                    Ta sytuacja rozni sie jednak zupelnie od tych, ktore ja opisywalam. Pisalam o
                    niezrozumieniu czy blednaj interpretacji zastanej rzeczy.

                    > A jak w sobote ostatnia weszlam z dzieckiem do szpitala Nuffield i na
                    recepcji
                    > byl taki syf na dywnie, ze nigdy takiego brudu w supermarkecie, do ktorego
                    > jezdze nie widzialam, to co, moge ponarzekac? Nie bede sie pytac czy moge
                    > zwrocic uwage, bo zwrocilam, prosto i jasno powiedzialam, aby uniknac
                    problemow
                    >
                    > ze zrozumieniem mnie. Skoro place 60 futnow za 15 minut konsultacji, to chyba
                    > do jasnej chol... moge wymagac czystosci.

                    jak wyzej
                    >
                    > Prowadzenie ciazy przez polozna tez mi sie nie podoba. Ot, wole ginekologa.
                    > Musze sie z tego typu preferencji tlumaczyc? Nikomu, ale tez nie moge
                    wymagac,
                    > zeby NHS mi to umozliwi. Podatki w tym kraju sa za niskie, aby ta instytucja
                    > dzialala na takich zasadach jak dziala dzis.
                    >
                    > Brzydze sie kupowac mieso u niektorych rzeznikow. Drewniane stoly, na ktorych
                    > kroja wszystkie rodzaje miesa, smrod jaki sie stamtad wydobywa, a fuj! Moge
                    > ponarzekac na to?
                    >

                    OCzywiscie, ale to jest obiektywne zla sytuacja (brak higieny np)i nie ma
                    zwiazku z niezrozumieniem sytuacji.

                    > Nigdy nie powiedzialam, ze w UK jakiegos produktu nie mozna kupic.

                    OCzywiscie TY nie, ale ten moj post byl tak ogolnie, po przeczytaniu wielu
                    watkow. Nie pisalam tego personalnie tylko ogolnie.

                    Ostatecznie
                    > pozostaje kupienie przez internet, a truskawi na zyczenie dostarcza z Chin
                    jak
                    > sie chce.
                    > Faktem jednak jest, ze na glownej ulicy miasteczka malego obok sa dwa super
                    > dobre sklepy z rzeczami i jedzonkiem dla zwierzat, a dla ludzi - ?
                    >
                    > Czesto mowie o tym, ze dobrej jakosci jedzenie jest tu bardzo drogie. Mam
                    > wraznie, ze ceny sa nieproporcjonalne do zarobkow.
                    >
                    > A tak poza tym, to mi sie tu podoba i nawet czasami mi smutno, za szesc
                    > miesiecy stad wyjedziemy. Marze o tym, aby jeszcze kiedys mieszkac w miejscu,
                    > wokol ktorego mam tyle pieknych i pol dzikich zakatkow. Sasiadow, ktorzy
                    sloik
                    > miodu przyniosa, bo maja pasieke. I tak zorganizowane zycie dla matek z
                    > dzieciakami "siedzacych w domach". ;-)
                    > No i cala reszte tez lubie :-)


                    JA tez wiele lubie, choc uwazam ze szkolnictwo przynajmniej panstwowe w Polsce
                    jest lepsze a jedzenie troche bardziej naturalne ( choc i to powiedziane bardzo
                    ogolnie, bo oczywiscie Londyn jest przykladem skrajnym, na pewno poza stolica
                    jest lepiej)
                    • eballieu Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 18:57
                      Basia i tu sie z Toba nie zgodze.
                      Jesli chodzi o wybor "naturalnego" jedzenia, to w UK jest on wiekszy, niz w
                      Polsce.
                      A juz Londyn, to zrodlo najlepszego, zroznicowanego i doskonalego jedzenia. O
                      ile kazdy region Anglii ma swoje specjaly i produkty, z ktorych slynie, to
                      wlasnie tylko w Londynie mozna te "naj" znalezc ze wszystkich regionow. I nie
                      tylko ze wszystkich regionow Anglii czy Wielkiej Brytanii, ale tez z calego
                      swiata. Delikatesy:-) Tylko - jesli ktos mowi, ze czegos tu nie znalazl, albo
                      ze cos angielskiego jest niedobre, to dla mnie jest to niestety sygnal do
                      jednego - kogos jest niestac na np. leszpa wolowine, chleb. I nie jest to nic
                      negatywnego. I moze sobie przy mnie narzekac, na to ze nie ma dobrego tego i
                      tego. Bo nie ma tego, na polce na jaka jego jest stac.
                      Tak samo jak moze narzekac na polozna, lekarza, szkolnictwo.
                      Napisalas tak:
                      " IDzie mi po
                      prostu o to, ze latwo cos zle zinterpretowac, jesli nie zna sie dobrze
                      realiow zycia w Anglii, nie zna sie bardzo dobrze angielskiego".

                      Ja bym nie powiedziala, "zle zinterpretowac" - moze po prostu inaczej, niz ty
                      bys tego oczekiwala.

                      Nie masz pojecia ile czasu zajmuje naszym znajomym obcokrajowcom, ktorzy tu
                      zyja tymczasowo, ze do pojscia do lekarza prywatnego potrzeba im skierowania od
                      GP. Aby oczywiscie ubezpieczyciel zwrocil im za prywatne leczenie. Znaja jezyk,
                      rozumieja to na poziomie jezykowym. Na innych poziomach nie sa w stanie tego
                      zrozumiec.

                      Ja sie nie denerwuje, jak Polka chce z dzieckiem isc do pediatry. Mala grupa,
                      ale zawsze jest, naszych znajomych kontynentalnych mieszkajacych tu teraz, tez
                      chodzi prywatnie do pediatry. Snoby? Nie, oni po prostu sobie inaczej nie
                      wyobrazaja, a wglebianie w realia niektorych aspektow zycia tu uwazaja za
                      zbedne. Wola isc sciezka, ktora znaja. Ktora wydaje im sie oczywiscie
                      bezpieczniejsza, bo znana.

                      • jagienkaa Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 20:55
                        ale jedzienie w Polsce jest naturalnie zdrowe i tanie (relatywnie).
                        Tutaj w UK jak chcesz kupić coś zdrowego, organicznego to trzeba iść w
                        SPECJALNE miejsca/sklepy i zapłacić o 20% drożej. A i tak warzywa organiczne
                        nie smakują tak samo jak w PL.
                        • chihiro2 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 21:06
                          Ten temat tez byl juz walkowany chyba 100 razy. Ja jestem zdania, ze w Polsce
                          jedzenie nie jest naturalne - nie masz pewnosci, skad masz warzywa i owoce na
                          bazarku. Zaden sprzedawca nie poswiadczy Ci, ze nie pryskal ziemi i produktow,
                          ani ze nie pryskal posiadacz sasiedniego pola. Zasmieja Ci sie w twarz, jak
                          spytasz babe na bazarze, czym karmila swoje kury, od ktorych jajka kupujesz. W
                          Polsce TEZ trzeba isc do specjalnego sklepu, gdy chce sie miec naturalne
                          produkty. A warzywa organiczne moim zdaniem smakuja nie lepiej czy gorzej niz w
                          Polsce, ale troche inaczej, bo inne sa gleba i woda. Za to mam zdecydowanie
                          wiekszy wybor, przez co moge jesc warzywa i owoce, o jakich w Polsce moglabym
                          sobie pomarzyc jedynie.
                          • jagienkaa Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 21:14
                            owszem masz może rację, temat był wałkowany i jak widać nikt nie zmienia
                            zdania;)
                            • chihiro2 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 21:19
                              To pewnie kwestia miejsca zamieszkania, doswiadczen i ogolnego sposobu
                              odzywiania :) No wlasnie, nie ma co nikogo przekonywac, bo nie o czyjakolwiek
                              racje tu chodzi :)
                              • jagienkaa Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 21:27
                                wiesz ja jestem ze Śląska więc na pewno nie jest to najzdrowsza żywność pod
                                słońcem ale mnie te marchewki od linijki tutaj w Anglii są wyjątkowo
                                podejrzane;))
                                • chihiro2 Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 21:33
                                  Zamawiam organiczne z dostawa do domu z Riverford, dostaje cale w ziemi, czasem
                                  z liscmi, i nie sa spod linijki, kazda inna :) A poza tym smakuja tak, ze
                                  wszystkie organiczne z supermarketow moga sie schowac!
                      • hanula Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 20:58
                        > Ja bym nie powiedziala, "zle zinterpretowac" - moze po prostu inaczej, niz ty
                        > bys tego oczekiwala.

                        Ale błędność niektórych interpretacji jest oczywista. Na przykład to jedzenie dla niemowląt, o którym Basia. Temat powraca jak bumerang, ciągle ktoś pisze, że np. soki przecierowe dla dziecka wozi z Polski, "bo w Anglii nie ma". Nie tylko są, nie tylko w każdym supermarkecie, ale na dodatek składające się w 100% z owoców, a nie w 45%, jak wychwalany pod niebiosa polski "Kubuś". I nie o to chodzi, że osoba nowoprzybyła nie ma prawa mieć problemów ze znalezieniem pewnych produktów w nieznanym sklepie, w nieznanym języku. Tylko należałoby zacząć od: "Słuchajcie, czy w Anglii są takie a takie soki, bo nie mogę znaleźć", zamiast od: "Bosshh, wszystko muszę wozić z Polski, bo tutaj nic nie ma".
                        Nie twierdzę absolutnie, że twoje podejście jest takie, ale podobnie jak Basia zaobserwowałam na różnych forach wiele postów tego typu (akurat na "Polkach" stosunkowo niewiele).
                        • vygotsky Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 23:01
                          "Skoro place 60 futnow za 15 minut konsultacji, to chyba
                          do jasnej chol... moge wymagac czystosci"

                          A ja plebejusz nie place. Tzn ze mam nie wymagac czystosci?

                          Zeby jedni mieli czysto inni musza czyscic...no i zeby mieli czysto musza slono
                          placic. Oj czego to dzisiaj pieniazki nie kupia a do czego ich brak prowadzi...
                          Czy uwazasz ze fakt placenia za uslugi medyczne upowaznia cie do wymagania
                          wiecej niz moga wymagac wszyscy (na szczescie jest nas duzo wiecej) ktorzy sa
                          zdani na panstwowa sluzbe zdrowia.

                          Oczywiscie mozna powiedziec ze jest to daleko idaca interpretacja twojej
                          wypowiedzi, ale samo jej zaistnienie juz sygnalizuje twoja nieco radykalna
                          koncepcje dzielenia ludzi na tych co maja i moga oraz tych co nie maja i nie
                          moga.
                          • eballieu Re: CHodzi mi po glowie 17.11.06, 23:38
                            Vygotsky, ha ha ha. A ja to specjalnie napisalam w ten wlasnie sposob!
                            Bo gdybym napisala, ze nie bylo odkurzone na recepcji publicznego szpitala i
                            bylo brudno, to na pewno bym uslyszala, ze moge byc zadowolona, ze sie wogole
                            dopchalam na wizyte i ze nie powinnam narzekac na tak malo wazne rzeczy, jaka
                            jest np. czystosc wejscia glownego. Dalej byloby cos w tym stylu: w Poslce za
                            darmo tez cie pediatra nie przyjmuje, musisz zaplacic aby go zobaczyc, a tu
                            mozesz isc za darmo do wysokiej klasy specjalisty i jeszcze wyszukujesz
                            problemy.....

                            I tak generalnie, z racji chwilowego pobytu w UK, omijam serwis publiczny duzym
                            lukiem. Skoro z psem chodza do prywatnych klinik, to i z dzieckiem mozna;-)

                            Realia, ktore oprocz jezyka nalezy opanowac:
                            Czasami nawet glupio sie przyznac, ze sie dzieci wozic do szkoly na drugi
                            koniec miasta, bo a noz ktos pomysli, ze nie lubimy dzieci nieznajacych
                            angielskiego w lokalnej szkole, nauczycieli, kiepskiego wyposazenia szkoly i
                            otoczenia szarych blokow. Obciach totalny, jak sie trzeba zmusic do pojscia do
                            kosciola w niedzielny poranek i jak piesek sluzyc pastorowi, zeby dzieciak mial
                            szanse na dostanei sie do szkoly takiej i takiej. A poslac te dzieci do
                            prywatnej szkoly w niektorych miejscach - to zupelna przesada;-)

                            To jest czesc tych realiow, do ktorych maja sie przystosowac, chwile po
                            opanowaniu jezyka?





                            • hanula Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 00:02
                              > Realia, ktore oprocz jezyka nalezy opanowac:
                              > Czasami nawet glupio sie przyznac, ze sie dzieci wozic do szkoly na drugi
                              > koniec miasta, bo a noz ktos pomysli, ze nie lubimy dzieci nieznajacych
                              > angielskiego w lokalnej szkole, nauczycieli, kiepskiego wyposazenia szkoly i
                              > otoczenia szarych blokow. Obciach totalny, jak sie trzeba zmusic do pojscia do
                              > kosciola w niedzielny poranek i jak piesek sluzyc pastorowi, zeby dzieciak mial
                              >
                              > szanse na dostanei sie do szkoly takiej i takiej. A poslac te dzieci do
                              > prywatnej szkoly w niektorych miejscach - to zupelna przesada;-)
                              >
                              > To jest czesc tych realiow, do ktorych maja sie przystosowac, chwile po
                              > opanowaniu jezyka?


                              A do czego tu się przystosowywać? W jakim kraju szkolnictwo państwowe jest na takim samym poziomie, jak prywatne? Fakt, że w Anglii jest dodatkowo opcja posłania dziecka do szkoły wyznaniowej, ale nie przesadzajmy - one stanowią zaledwie dwadzieścia procent szkół w UK.
                              • eballieu Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 01:25
                                Hanula, ja tylko w kwestii formalnej zabiore glos - dwadziescia procent to juz
                                nie jest "zaledwie". To juz jest liczba, ktorej analityk szkolnictwa w UK nie
                                moze zlekcewazyc.
                                • hanula Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 01:41
                                  > Hanula, ja tylko w kwestii formalnej zabiore glos - dwadziescia procent to juz
                                  > nie jest "zaledwie". To juz jest liczba, ktorej analityk szkolnictwa w UK nie
                                  > moze zlekcewazyc.

                                  A skąd się w dyskusji wziął analityk szkolnictwa? Mówiliśmy o przystosowywaniu się do realiów. A realia nie są takie, że albo obłudne padanie plackiem przed pastorem, albo najgorsza szkoła w mieście. Szkół wyznaniowych jest mniejszość, większość dzieci mimo wszystko chodzi do szkół państwowych. Niektóre są pewnie gorsze, inne lepsze, jak wszędzie - ja na przykład w Polsce wcale do dobrych szkół nie chodziłam. Żaden szok kulturowy, nie przesadzajmy.
                          • hanula Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 00:04
                            > Czy uwazasz ze fakt placenia za uslugi medyczne upowaznia cie do wymagania
                            > wiecej niz moga wymagac wszyscy (na szczescie jest nas duzo wiecej) ktorzy sa
                            > zdani na panstwowa sluzbe zdrowia.

                            A to nie jest oczywiste? Gdyby od prywatnej służby zdrowia można było wymagać tylko tyle, co od państwowej, co jaki byłby sens istnienia tej prywatnej, kto chciałby za nią płacić? Wymagać czystości w NHS możesz, ale się jej nie spodziewaj...
                      • basia313 Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 00:19
                        ELa,
                        jak sie ma pieniadze, to wszedzie i wszystko kupisz takie, jakie chcesz. JA
                        pisze generalnie. Pisze ogolnie jakie jest jedzenie, jakie jest przewaznie w
                        sklepach, w wiekszosci sklepow. Nie ma co o tym dyskutowac, pieniadze wszystko
                        i wszedzie zalatwia, czy to w Polsce czy w Londynie.
                        • vygotsky Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 00:45
                          Aha, no widzisz bo ja czesto Twoje wypowiedzi odbieram jako prowokacje (i
                          pewnie po czesci slusznie) a prowokacja do najbezpieczniejszej broni nie nalezy.

                          Czyli z Twojego komentarza: czego sie nie robi dla wlasnych dzieci ? (czesto
                          kosztem innych). Dopoty dopoki szkolnictwo i sluzba zdrowia nie ogranicza sie
                          do uslug panstwowych w systemie, ja nie mam moralnego prawa winic nikogo za ich
                          korzystanie. Jak to ktos wczesniej stwierdzil jestesmy istotami
                          skomplikowanymi.

                          Twojej wypowiedzi na temat szkol tak do konca chyba nie zrozumialam, pewnie
                          dlatego ze napisana w tonie nieco ironicznym. Mam rozumiec - dla niektorych
                          wysylanie dzieci do szkol prywatnych jest hanba podczas gdy w tym samym czasie
                          podlizywanie sie ksiedzu jest uznawane za akceptowalne spolecznie?? Ja uwazam
                          ze kazda z tych praktyk ma w sobie cechy przemocy symbolicznej i zadnej z nich
                          nie zamierzam bronic, ale jako ze zyjemy w spoleczenstwie bardzo zlozonym i w
                          zwiazku z tym robimy rozne sprzeczne sobie rzeczy, nie mam tez zamiaru atakowac.

                          Aczkolwiek wedlug mnie podkreslanie pewnych spolecznie ustalonych norm
                          (niekoniecznie korzystnych dla jednostek 'bez przywilejow') jest powielaniem
                          stereotypow. Tak, ale odbieglismy troche od tematu..

                        • eballieu Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 01:27
                          Ale kilka dni temu w watku o jedzeniu, dziewczyny probowaly wyjasniac, ze to co
                          jemy, to kwestia swidomosci w Anglii, a nie kwestia zasobnosci portfela.
                          Jak dla mnie to smutne, ze dobre jedzenie w Anglii jest tak potwornie drogie.
                          • mysz2006 Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 06:28
                            eballieu napisała:


                            > Jak dla mnie to smutne, ze dobre jedzenie w Anglii jest tak potwornie drogie.

                            Czytajac wypowiedzi tego typu czesto sie zastanawiaja co ludzie jedza -
                            languste i jaja przepiorcze na kazdy posilek? Rozumiem ze mowimy o jedzeniu w
                            domu nie w restauracji. Wlasnie usiadlam i podliczylam, ze w zaleznosci od
                            menu 'codzienny' obiad na czetery osoby (a dzieci mam jeszcze rosnace) kosztuje
                            mnie srednio 10-12 funtow, a gotuje z wysokojakosciowych produktow bo z byle
                            czego nie umiem. Czy to jest az tak _potwornie_ drogo - 3 funty od lebka?
                            • chihiro2 Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 10:43
                              Czytalam, ze w UK przecietnie wydaje sie na jedzenie ok. 10% swoich zarobkow
                              miesiecznie i ze to jest duzo za malo. W krajach, ktorych kuchnie sie ogolnie
                              podziwia (Wlochy, Francja) ludzie wydaja minimum dwa razy tyle.
                              Z drugiej strony, na czynsz idzie w UK przecietnie ok. 30% zarobkow, a w takim
                              Berlinie np. 10% (ta wiadomosc pochodzi z pisma pokladowego Easy Jet,
                              przytaczali analizy stworzone przez Ernst & Young bodajze).
                              • rozyczko Re: CHodzi mi po glowie 18.11.06, 22:46
                                Slyszalam rowniez, ze przecietna rodzina w UK wydaje tygodniowo 50 GBP na
                                zakupy. Pytam : ilu osobowa??? Nas jest tylko troje i wydajemy prawie 2 razy
                                tyle ! Dodam, ze ani langusty, ani jaj przepiorczych w menu nie mam :) A wiecie
                                na co wydajemy % NAJWIECEJ? Na owoce i warzywa!! I juz sama nie wiem, czy to my
                                jemy "zieleniny " za duzo, czy jest ona tak bardzo droga :(
                                Co zas do zakupow - probowalismy kilka razy kupowac tansze wersje roznych
                                produktow - np. "TESCO value" - niestety jakos pozostawiala zbyt duzo do zyczenia.


                                Ewa

                                p.s
                                moj maz robiac dzisiaj zakupy strasznie przezywal ceny wolowiny - takiej ladnej
                                , nie tlustej - takiej jaka lubi :)
                                • jaleo Re: CHodzi mi po glowie 19.11.06, 08:55
                                  rozyczko napisała:

                                  > Slyszalam rowniez, ze przecietna rodzina w UK wydaje tygodniowo 50 GBP na
                                  > zakupy. Pytam : ilu osobowa???

                                  Te wydatki sa na gospodarstwo domowe, w UK srednio to jest cos kolo 2.5
                                  osoby.
    • an_ko75 Re: CHodzi mi po glowie 29.11.06, 14:57
      Wiem ze temat wymarty ale mi akurat dzis chodzilo po glowie... Czytalam jakis
      czas temu i myslalam jak to ze mna jest / bylo / bedzie? Jak kazdy przechodzilam
      przez rozne etapy, itp. Przez dlugi czas mialam tak, ze w wiekszosci przypadkow
      to moj angielski stoi na przeszkodzie (a raczej brak obycia niz jezyka), ze
      wszystko da sie zalatwic, tylko ja to jakos robie niesprawnie (you need practice
      jak moj chlop powiada). Jak juz czulam sie w miare sprawna komunikacyjne to
      natrafialam na oczywiste frustracje typu rozmowy z tutejszym urzedem skarbowym.
      No ale o ich braku kompetencji i rozeznania w tym co sie dzieje w TV opowiadaja
      - nie ma wiec sie co dziwic, everyone struggles.
      Ale dzisiaj rano na przyklad dzwonilam zeby sie umowic na wizyte u pielegniarki
      na zdjecie szwow w mojej lokalnej przychonii do ktorej uczeszczam. Prosta
      sprawa, szczegolnie po praktyce nabytej w szptalu. No i dzwonie tam, mowie co i
      jak, a baba zaczyna zadawac mi dziwne pytania i generalnie gadac cos od rzeczy.
      No to ja powtarzam po co dzwonie, jasno i wyraznie a ona swoje. To ja pytam o co
      ona pyta, ze o co jej chodzi??? I tak od slowa do slowa udalo mi sie umowic te
      wizyte. Uff, tough.
      Ide potem z moim facetem (rodem z Liverpoolu - wazne) do tej przychodni, on
      czeka na mnie i obserwuje poczekalnie/ recepcje. Potem opwiada mi ze te baby to
      faktycznie jakies nierozgarniete bo tu co pacjent to jakies nieporozumienia. A
      jedna akcje taka opowiedzial ze o malo mi szwy (te wyjete ;)) nie popekaly ze
      smiechu!
      No to opowiedzialam cala historie - generalnie chodzilo mi o to, ile razy my
      biedni placy / mowiacy angielskim jako drugim jezykiem winimy siebie za
      niekomunikatywnosc i brak ogolnego rozgarniecia innch dookola, ktorzy albo
      jeszcze gorzej od Ciebie z agnielskim albo sa tak niekumaci ze nie wiesz jak
      dostali te prace (jakakolwiek prace??)
      To tak mi przyszlo do glowy, co nie zmienia faktu ze jak do tej pory pewnie to
      ja wykazywalam sie brakiem zrozumienia jakiejs pierdoly co powodowalo pozniejsze
      ewentualne komplikacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka