Dodaj do ulubionych

Emigracja do Kanady

20.05.07, 13:28
Witam forumowiczów,
mam do Was takie pytanko. Chodzi mi o wyjazd (emigracje) do Kanady. Podobno
wyjazd na Skilled Worker Class Immigration trzeba czekać około 3 lat na
rozpatrzenie wniosku.
A jesli chciałbym wyjechać na Skilled Worker Program - na punkty i miałbym już
oferte pracy w Kanadzie czy byłby szybciej taki wniosek rozpatrzony?

Czy jedno i drugie to to samo i ten sam czas oczekiwania?!?

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
      • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 20.05.07, 19:47
        Jak bedziesz miec oferte pracy to szybko zdobedziesz papiery

        Jak chcesz sie wiecej dowiedziec to zapraszam 15 czerwca do Ambasady Kanady i
        tak bedzie co piatek w Warszawie na godz.14:30 ,,beda wszystko omawiac smile
        --
        "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
        • ed00 Re: Emigracja do Kanady 20.05.07, 20:49
          >> Jak bedziesz miec oferte pracy to szybko zdobedziesz papiery

          Ale szybko tzn. mniej wiecej ile? Cos kolo 16 miesiecy czy jeszcze szybciej?

          Co do tych spotkań piątkowych to sa jakies zapisy czy kto przyjdzie to wejdzie?
          Poza tym wszystko omawiane bedzie w jezyku polskim czy angielskim? wink



          Pozdrawiam i dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
          • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 20.05.07, 22:23
            to moze byc o wiele szybciej niz te 16 miesiecy jesli wszystkie papiery beda w
            porzadku

            co do tego spotkania to nie trzeba sie umawiac i pewnie beda mowic po polsku
            jak to bylo w czasach 90-tych .
            --
            "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
          • osek222 Re: Emigracja do Kanady 09.07.07, 01:59
            Sylwek, tez juz o tym pomyslalemsmile Moze mi ktos odpowiedziec na pytanie, czy
            jezeli bede mial umowione interveiw w Kanadzie, czy to cos pomoze? Pracuje w
            firmie, ktora ma tam swoja filie. Tylko kiedy zabiegac o to interview w nowym
            miejscu? Problem w tym, ze jesli otrzymam wize to nie wiem kiedy uncertain
            • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 09.07.07, 08:54
              Z tego co mi wiadomo to na skilled worker masz rozmowe po za Kanada wiec jakbys
              byl w Kanadzie to rozmowa byla by w USA a wiec musialbys miec wize do USA (jak
              jej nie masz).

              a papiery juz masz zlozone na skilled worker ?
              --
              "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
              • osek222 Re: Emigracja do Kanady 09.07.07, 11:11
                Nie. Bede aplikowal na przelomie wrzesnia/pazdziernika. Sylwek, ja mowilem o
                interview w sprawie pracy. Czy to cos da gdy juz bede mial takie zalatwione.Jak
                juz wspomnialem moja firma ma siedzibe w Kanadzie. Problem tylko tej natury, ze
                nie wiem kiedy mam prosic o to interview skoro nie znam daty przyznania wizy.
                • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 09.07.07, 14:48
                  osek222 rozmowa a umowa o prace to sa dwie rozne sprawy,Ich bedzie bardziej
                  obchodzic ze masz umowe o prace tzn ze po przylocie bedziesz w danej pracy
                  pracowal.chyba chodzi Ci o to?
                  --
                  "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
                • checker2 Re: Emigracja do Kanady 09.07.07, 16:04
                  Przed wyjazdem do Kanady zastanow sie czy naprawde chcesz tutaj przyjezdzac.
                  Jestem tutaj od kilku lat i zaczynam powoli dostrzegac ze zaczyna brakowac mnie
                  Europy i europejskosci.
                  Trzeba tez myslec o emeryturze. Tutaj zaczynasz od poczatku i to co pracowales w
                  Polsce sie nie liczy. Dlatego praca w Europie ma ta ogromna przewage.
                  Wyglada na to ze sporo ludzi zrezygnowalo skoro teraz tak krotko sie czeka na
                  wyjazd.
                  Ja sam zaczynam myslec ze jednak wroce gdzies do EU. Blizej do Polski, dluzsze
                  urlopy. Te 2 tygodnie tutaj to smiech na sali. Ja mam cale trzy plus kilka dni w
                  grudniu ale to rzadkosc. Cale szczescie jestem zdrowym czlowiekiek i nie musze
                  korzystac z tej calej "opieki" zdrowotnej ktora jest dosc kiepska. No chyba ze
                  sie przeziebiles to ci wtedy dadza Tylenol i po sprawie.
                  Klimat jest beznadziejny, niestety.
                  Jest sporo pozytywow ale nie az tyle zeby byla jakas straszna przewaga nad EU.
                  Dolar kanadyjski mocny wiec mozna zwiedzac USA, Kanade i Karaiby za pol darmo.
                  No i przyjazd do Toronto to byl blad. A moglem starac sie do Vancouver czy
                  Calgary. Tu w zasadzie nic nie ma a lato jest tak krotkie ze wyjedziesz pare
                  razy tylko. Poza tym wszedzie ale to wszedzie sa korki. Pojechac na weekend na
                  polnoc to tragedia. Choc fakt jestem tam bardzo ladnie jak ktos lubi lasy i jeziora.
                  Na pewno nie zaluje wyjazdu ale wiem ze nie jest to miejsce w ktorym chcialbym
                  mieszkac cale zycie.
                  Warto sie zastanowic czy "grass is greener on the other side" tak naprawde.
                  Z tymze musisz to sam sprawdzic.
                  • checker2 Re: Emigracja do Kanady 09.07.07, 17:19
                    Do negatywow dodam jeszcze beznadziejne radio i TV. Taka typowa amerykanska
                    sieczka bez substancji. Wiadomosci zaczyna sie od tego kto zostal zastrzelony po
                    czym przechodzi sie do Paris Hilton. O tym co sie dzieje na swiecie sie nie
                    dowiesz. Oczywiscie dokladnie sie dowiesz co sie wydarzylo w USA.
                    Porzadnego filmu nie obejrzysz ani ciekawych programow publicystycznych. Czasami
                    ale to czasami znajdzie sie perelka.
                    Musisz sie tez przyzwyczaic ze tak jak w Polsce mamy wyimaginowanego wroga czyli
                    Niemcy lub Rosja to tutaj jest tym wrogiem USA. Ludzie maja jakies bzika na
                    punkcie wytykania swojej przewagi nad sasiadem. Dla mnie to zupelnie
                    niezrozumiale. Ale to pryszcz.
                    Zaczyna mnie tez powoli wkurzac ogolna drozyzna i podatki. Dollar stoi tak
                    wysoko, jedziesz do USA tam wszystko tanie jak barszcz. A tu cie wala podatkami
                    takimi jak w Europie a dostajesz o wiele mniej. Tutaj wszystcy sa dumni z TTC
                    czyli komunikacji miejskiej. Mowia ze najlepsza po NYC itp.
                    Ale chlopie, Europejczyk po prosstu smieje sie do rozpuku. Stary, miasto ma cos
                    z 5 milionow mieszkancow i 2 slownie DWIE nitki metra ktore jezdza do 1 slownie
                    PIERWSZEJ w nocy!!! Tragedia.

                    Moglbym jeszcze tak dlugo pisac o moim rozczarowaniu Ameryka Polnocna a
                    zwlaszcza Kanada. Nie twierdze ze tu sie zyje zle ale po prostu malo ciekawie.
                    W tygodniu po pracy jedziesz 2 godziny do domu, wlaczasz TV, ewentualnie idziesz
                    na jakies zajecia z dzieckiem, zakupy i TV. W lecie w weekend ustawiasz sie w
                    korku na hwy 400 zeby pojechac na cottage, ewentualnie BBQ ze znajomymi.
                    Mozesz skoczyc do TO downtown na jakies przedstawienie ale po juz nie ma co
                    robic bo downtown to zupelna glusza. Knajpy sa raczej beznadziejne a poza tym
                    opanowane rozwrzeszczana mlodzieza. Nie ma nic takiego jak w Europie gdzie
                    znajdziesz pelno roznych kameralnych knajpek. A jak juz cos znajdziesz to i tak
                    cie wywala zanim noc na dobrze sie zacznie bo to przeciez purytanski narod i w
                    nocy sie spi a nie bawi.
                    Zapomnij tez ze piwo kupisz robiac zakupy w sklepie. Tutaj maja zupelnie
                    oddzielne sklepy na piwo i oddzielne na wino.
                    oczywiscie jak to w Ameryce wino kanadyjskie jest najlepsze, setki medali itp.
                    Smieszne, wyjedziesz poza Kanade i nikt nawet nie wie ze w Kanadzie robia wino.
                    Australia, Chile, Kalifornia o tym wiedza wszyscy. Jakies marketing do dupy.

                    Oczywiscie to moje subiektywne uczucia, czlowieka dosc mlodego, zadnego wrazen i
                    przygod. Jesli masz rodzine, dzieci a domek w suburbii gdzie sa setki takich
                    samych domkow tobie odpowiada plus spokojne zycie bez wiekszych zmartwien to
                    miejsce jest naprawde dobre. Troche nudne ale dobre.
                    • osek222 Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 04:34
                      checker2, fajnie ze napisales o Kadadzie kilka gorzkich rzeczy. Wiadomo, ze nie
                      jest to kraj miodem i mlekiem plynacy i tak staram sie go nie traktowac. Bylem
                      w Kanadzie 5 lat temu i w sumie nie wiem, ile od tego czasu sie zmienilo. Po
                      powrocie do Polski "plulem jadem" na temat Kanady. Bylem strasznie nia
                      rozczarowany. Chyba troche dlatego, ze moi rodzice nalegali zebym tam zostal,
                      skonczyl studia i wtedy pomyslal co dalej. W moim wypadku podzialalo to w drugo
                      strone i sie strasznie zniechecilem. Do decyjzi o wyjezdzie do Kanady
                      dojrzewalem calkiem dlugo. Pewne rzeczy zaczalem dostrzegac dopiero po czasie.
                      W tej chwili pracuje, mieszkam, jednym slowem zyje w UK. Mozesz mi wierzyc, ze
                      tez nie jest wesolo. Kraj o nisamowitej przestepczosci (kilka tygodni temu
                      probowano mi w nocy ukrasc motocykl.zadzwonilem na policje o 3 rano a
                      przyjechala po 7 godzinach!!!), gowniarze w kapturach terroryzuja osiedla,
                      dzieci maja dzieci, 6-7 letnie dzieciaki chodza z papierosami i sa pijane.
                      Anglia jest niestety krajem patologicznym. Podatki...brak mi slow. No i prawie
                      ciagle pada... Sa oczywiscie plusy, ale z dnia na dzien dostrzegam ich mniej.
                      Niemcy...pracuje z Niemcem. Ostatnio szczerze sobie porozmawialismy. Od czasu
                      kiedy wprowadzili EURO sa potwornie niezadowoleni i standard zycia sie
                      pogorszyl. Wschodnie Niemcy sa w glebokim kryzysie. Holandia...to jest
                      wyzwanie. Jesli znasz jezyk to wowczas okaze sie, iz jest to kraj z duzymi
                      mozliwosciami, przyjznie nastwionymi ludzmi i calkiem fajnym
                      klimatem.Skandynawia...za zimnosmile W krajach jak Hiszpania czy Portugalia a
                      nawet Grecja wiele nie zdzialasz. Nie naleza do krajow przodujacych w UE. Bedac
                      w UK tesknie za Polska i wiem, ze z Kanady bede rowniez tesknil. Ale szukam w
                      miare spokojnego, bezpiecznego miejsca gdzie bede mogl sie na dluzej
                      zakorzenic. Szczerze mowiac mam w planach za kilkanascie lat wrocic do Polski,
                      zaczekaz az sytuacja wynormalnieje i w koncu cala machina zacznie jakos
                      prosperowac. Wybralem Kanade rowniez dlatego, ze mam tam rodzine, wiec bedzie
                      latwiej wystartowac. Prace prawdopodonie uda mi sie zalatwic jeszcze przed
                      wyjazdem. Pracuje za barem. Myslisz, ze w Anglii dostaniesz napiwki? Sknerusy.
                      Mam znajomego Slowaka, z ktorym pracuje ktory mowi, ze podczas gdy pracowal w
                      USA mial prawie druga wyplate z "tipsow".. Poza tym mysle o zalozeniu wlasnego
                      biznesu. Co do klimatu, to zalezy kto co lubi. Kiedy bylem w Toronto 5 lat temu
                      temp chyba w ciagu 3 miesiecy spadla 5-6 razy ponizej 30C. Zima musi byc zima,
                      zimno i sniegsmile Swieta Bozonarodzeniowe nie maja bez niego klimatusmile
                      Serdecznie pozdrawiam
                      • checker2 Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 18:19
                        Stary, Kanadyjskie nastolatki zajmuja pierwsze miejsce w paleniu maryhy.
                        Sa miejsca lepsze i gorsze. Tutaj tez potrafia gowniarze przyniesc pistolet do
                        szkoly i zastrzelic kumpla.
                        Czasy Ameryki Polnocnej jako Eldorado powoli sie koncza. Sila Kanady polega na
                        tym co ma zakopane pod ziemia. Gdyby nie to tutaj by opustoszalo. Firmy wynosza
                        sie do Chin, Indie itp. To samo dzieje sie w Stanach. Dolar USA staje sie powoli
                        kupa nic nie wartego papieru. Kanada potrzebuje robotnikow w pierwszej
                        kolejnosci ktorzy pomoga kopac dziury w ziemi i wyciagac rope, diamenty,
                        aluminium czy uran.
                        Nie licz wiec na to ze tu bedzie tak diametralnie lepiej jak w UK.

                        Jedno co na pewno warto to przyjechac i przekonac sie samemu. Poza tym jak
                        pisalem ten kontynet ma wiele do zaoferowania jesli masz zylke podroznika.
                        W takim Ontario jak juz wyrwiesz sie poza te tlumy rodzinek zapierdzielajacych
                        na jeziora zapoic ryja piwem i nazrec sie BBQ w swoich vanach i SUV to otwiera
                        sie prawie nienaruszony swiat lasow i jezior. (i komarow smile ).
                        iedys warto bylo miec obywatelstwo Kanady, teraz to ma niewielkie znaczenie
                        zwlaszcza jak tu mieszkasz na stale. Poza tym lubie uzywac Polski paszport.
                        Nasze godlo jest duzo ladniejsze smile

                        Kanada to piekny kraj, szkoda tylko ze taki nudny.
                        • pal0ma Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 19:00
                          >>>>>>>>Czasy Ameryki Polnocnej jako Eldorado powoli sie koncza. Sila Kanady
                          polega na tym co ma zakopane pod ziemia. Gdyby nie to tutaj by opustoszalo.
                          Firmy wynosza sie do Chin, Indie itp. To samo dzieje sie w Stanach.<<<<<

                          W Europie tez zanika produkcja przemyslowa, bo wszystko importuje sie z Chin.
                          Niestety, zyjemy w czasach globalizacji, zmiany widac wszedzie. Np w UK
                          szpitale zamiast zatrudniac lokalne sekretarki wysylaja to, co podyktuje lekarz
                          do przepisania do ... Indii, bo tam jest tania sila robocza.
                          Dowiedzialam sie o tym przypadkiem, bo w jednej z gazet opisano sytuacje
                          pacjentki, ktora kilka miesiecy czekala w UK na skierowanie na wazne badanie
                          dlatego, ze z Indii dlugo nie przysylano transkryptu tego, co podyktowal lekarz
                          w UK.

                          Moim zdaniem oprocz wspanialej przyrody duzym atutem Kanady sa dobre warunki do
                          otworzenia i prowadzenia wlasnego biznesu. Pod tym wzgledem Kanada jest #1 na
                          swiecie, a Stany nie dorastaja jej do piet w przypadku poczatkujacych biznesow
                          (bezplatna opieka lekarska w Kanadzie, w Stanach nie).

                          >>>>>>Stary, Kanadyjskie nastolatki zajmuja pierwsze miejsce w paleniu maryhy.
                          Sa miejsca lepsze i gorsze. Tutaj tez potrafia gowniarze przyniesc pistolet do
                          szkoly i zastrzelic kumpla.<<<<<
                          No nie calkiem tak jest. Jakakolwiek zbrodnia wsrod malolatow to rzadkosc, o
                          ktorej prasa pisze przez wiele miesiecy. Natomiast jak sie poczyta brytyjska
                          prase to wlosy deba na glowie staja, bo zabojstwa wsrod nieletnich sa tam na
                          porzadku dziennym. Roznica miedzy Kanada a UK jest ogromna na korzysc Kanady.
                          Kanada jest bardzo bezpiecznym krajem pelnym spokojnych zyczliwych i
                          usmiechnietych ludzi.

                          Wracajac do tematu globalizacji, to jedna z jej ofiar w Kanadzie jest
                          przemysl. Rzeczywiscie fabryki sa zamykane i przenoszone tam, gdzie jest tania
                          sila robocza, przeczytalam ostatnio, ze w Ontario codziennie znika 190 miejsc
                          pracy w fabrykach, wiec sila rzeczy warunki placowe osob tam zatrudnionych nie
                          beda w przyszlosci wygladac rozowo. Gdyby takie tempo zanikania tych miejsc
                          pracy zachowalo sie przez najblizsze 10 lat, to w Ontario zostalyby tylko
                          nieliczne fabryki produkujace rzeczy, ktorych nie warto importowac, bo sa np za
                          ciezkie. W przeszlosci warto bylo tu przyjechac, zeby pracowac w fabryce,
                          teraz juz nie. Z tym ze np w Ontario w fabrykach pracuje tylko 15% ludnosci,
                          wiec zanikanie tych miejsc pracy nie zrujnuje gospodarki na szczescie. Warto
                          tutaj przyjechac z dobrym zawodem, a do takich nie zalicza sie praca w
                          przemysle. Ale tak jest tez w Europie.


                          • checker2 Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 20:26
                            > (bezplatna opieka lekarska w Kanadzie,

                            To mnie na poczatku dziwilo a potem zaczelo po prostu smieszyc jak ludzie mowia
                            takie rzeczy. Placimy 50% swojej pensji na wszelkie podatki a ty naprawde
                            wierzysz ze masz opieke lekarska za darmo???
                            Poza tym w EU jest znacznie lepiej pod tym wzgledem.
                            Nie przesadzajmy wiec z tymi och i ach.
                            Ja tu nie przyjezdzalem zakladac biznesu bo nie mam do tego smykalki wiec akurat
                            czy tu jest lepiej czy nie to mnie malo rusza.
                            Jak juz pisalem wczesniej: W Polsce wrogiem numer 1 sa teraz Niemcy, w Kanadzie
                            jest tym USA. Mnie to po prostu smieszy. Bo tak jak i tam tak i tu te kraje
                            musza zyc razem i jeden i drugi czerpie korzysci.

                            Ale chyba nie o to chodzi zeby tu wypisywac tysdiace argumentow na za i przeciw
                            mieszkania czy ze USA "nie dorownuje do piet". To jest niepowazne.

                            Ja pisze o moich wrazeniach z Kanady, nie z USA, nie z UK. I to co widze i czuje
                            tak opisuje. Mnie zupelnie nie interesuje ze w Stanach iles tam milionow nie ma
                            ubezpieczenia a w Anglii sekretarka jest w Indiach. Nie mieszkam a jak sie
                            przeprowadze to wtedy spojrze na to co mam wokol siebie pod innych katem.

                            Powtarzam wiec, Kanada jest super ale i tez super nudna. polnocno amerykanski
                            styl zycia mi po prostu nie odpowiada.
                            • pal0ma Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 21:21
                              Napisales wczesniej:
                              >>>>Jest sporo pozytywow ale nie az tyle zeby byla jakas straszna przewaga nad
                              EU.<<<<<
                              To nie jest uogolnione porownanie?

                              Dziwi mnie twoj ostatni post. Myslisz o przeprowadzce do Europy i nie
                              interesuje cie to czy twoje zalozenie (>>>Jest sporo pozytywow ale nie az tyle
                              zeby byla jakas straszna przewaga nad EU<<<wink jest prawdziwe ani wykroczenie w
                              dyskusji poza wrazenia z Kanady.

                              Szkoda wiec czasu na rozmowe. A o tym biznesie napisalam, bo Osek wspomnial ze
                              o tym mysli.



                              • checker2 Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 21:41
                                Zauwaz ze ja nie prowadze z nikim dyskusji tylko napisalem to co mysle i czuje.
                                Czy ty sie ze mna zgadzasz jest raczej malo istotne gdyz ja opisalem moj punkt
                                widzenia czlowiekowi ktory o to prosil.
                                Jesli masz inny to prosze bardzo przedstaw. Na pewno bedzie to ciekawsze niz
                                proby zdezawuowania tego co ja napisalem, robione w bardzo plytki sposob.


                                > Szkoda wiec czasu na rozmowe.

                                Ale ja przeciez nie prosilem o komentarz na temat tego co JA UWAZAM.
                                Wybacz ale nie trawie ludzi ktorzy swoja dezaprobate dla pogladow innych
                                wyrazaja napastliwoscia.

                                Napisz po prostu cos na temat Twojej Kanady i z ciekawoscia poczytamy.
                    • wiedzma30 Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 21:08
                      > Zaczyna mnie tez powoli wkurzac ogolna drozyzna i podatki.

                      Chachacha! Przeciez w PL za to jest taniutko i w ogole nie ma podatkow... chacha!
                      Porownaj sobie ile placi sie na podatki w PL, a ile w CA... np.: Do wiekszosci
                      jedzonka w PL jest doliczany 22% (!) podatek, ale ludzie tego nie widza, bo jest
                      on wliczony w cene. A ile placi sie podatku za jedzenie w CA? widzi sie to
                      lepiej, bo cena na polce rozni sie od tej w kasie i wszyscy jecza ze drogo... tia...

                      --
                      Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
                      • checker2 Re: Emigracja do Kanady 10.07.07, 21:13
                        Nie rozumiem twojego postu.
                        Co maja polskie podatki do Kanady? Czy to ze gdzies na swiecie placi sie wiecej
                        ma byc wykladnikiem mojego zadowolenia lub nie? Przeciez to bzdura!

                        Poza tym gwoli scislosci Canada to CDN a CA to California wedlug
                        miedzynarodowych kodow.
                        • wiedzma30 Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 02:58
                          Skoro zle ci w CA to zawsze mozesz wrocic do PL... Nikt cie nie trzyma smile)) I te
                          podatki takie koszmarne!
                          Bzdura jest to co tutaj wypisujesz...

                          > ma byc wykladnikiem mojego zadowolenia lub nie?

                          Po twoich tekstach widac, ze gdybys nawet mieszkal w najwspanialszym kraju na
                          Ziemi (nie mam pojecia ktory to) to i tak znalazlbys tam milion niedociagniec...

                          Cdn...

                          --
                          Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
                          • osek222 Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 09:53
                            Nie ma krajow idealnych wiec sprzeczka traci sens. Sa plusy i munusy. Dla mnie
                            Kanada jest jak narazie krajem z opowiesci innych ludzi i doswiadczenia,
                            ktorego nabralem tam podczas krotkiego pobytu. Napisalem o Europie by
                            uswiadomic, ze tutaj tez nie jest wesolo. Ja szukam miejsca, gdzie bede czul
                            sie bezpieczny, gdzie bede mial mozliwosci rozwoju i spokojnego zycia. Z tym ze
                            jest nudno...ja sie nie nudzilem przez okres 3 miesiecy kiedy tam
                            bylem.Wszystko zalezy od Twoich pasji, hobby. Jesli masz takowe, to jak sie
                            nudzic? Jak juz napisalem wczesniej...za 10-15 lat chcialbym wrocic do
                            Polski.Mam nadzieje, ze wszystko sie tam unormuje do tego czasu a jak narazie
                            mamy kolejna afere lapowkarso-rzadowa...sad Tylko czy po 15 latach da sie
                            wrocic? Ciezko bedzie ale ja pewnie sprobuje. Cale zycie mnie jakos
                            nosi.Pozdrawiamwink
                            • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 10:24
                              osek222 od Ciebie samego zalezy czy bedziesz chcial wrocic i od tego co bys
                              chcial robic tutaj tzn w Polsce.
                              Wiesz 15 lat to i duzo i malo ,jak narazie to moze zacznij od zycia w Kanadzie a
                              zycie pokaze co bedzie dalej smile
                              --
                              "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
                            • pal0ma Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 11:17
                              Wrocic da sie z pewnoscia jezeli bedziesz osoba bezdzietna. W przypadku dzieci
                              sytuacja sie komplikuje. Ci ktorzy wracaja do Polski z 5- czy 6-latkiem nie
                              maja z wyjazdem z Kanady problemu. Gdy dzieci sa odrobine starsze czesto w
                              ogole nie maja checi na opuszczenie swojego rodzinnego kraju, Kanady, a rodzice
                              czy chca czy nie tez rezygnuja z tego planu.
                            • checker2 Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 16:15
                              Staram sie nie nudzic ale jak sie nie nudzic jak tu jest albo potwornie zimno i
                              nie mam tu na mysli ze raz na jakis czas masz -30 tylko to ze masz przez dlugi
                              czas -30 smile. A w lecie jest potwornie goraco i ciagle siedzisz w domu grzejac na
                              potege albo chlodzac. Ten klimat tutaj to porazka.
                              Sam piszesz ze sie nudziles... Wiec i tak bedzie. Ja lubie podrozowac, zwiedzac
                              wiec sporo jezdze. W okolicy juz chyba wszystko widzialem. Teraz zataczam coraz
                              wieksze kolka, w tym roku zaczalem jezdzic po Stanach i tez jest super.

                              A co do powrotu do Polski? W Polsce zawsze bedziemy mieli nienajlepsze rzady.
                              Tacy juz jestesmy. Ale zobacz za to jak polska gospodarka pracuje pelna para.
                              Inwestycje, inwestycje, pieniadze z EU. Bezrobocia prawie nie ma tylko Polacy
                              nauczeni od dziesiatkow lat przekrecaja system socjalny pracujac na czarno.
                              Domy buduja w takim tempie ze brakuje cegiel smile
                              Ja licze na to ze zmieni sie polska mentalnosc patrzenia wilkiem na siebie,
                              zazdrosci, zawisci itp. Coraz wiecej mamy wyksztalconych ludzi a to tez zmienia
                              postawe spoleczenstwa. Skad sie biora te prostaki radiomaryjne? To wszystko jest
                              produkt analfabetyzmu tuz przed i zaraz powojennego. Do tego dodac niski poziom
                              wyksztalcenia za PRL i juz masz obrazek. Ale to sie zmienia.

                              Zawsze do sie wrocic choc tak jak paloma zauwaza z dziecmi moze byc problem
                              jesli sa starsze. Tylko ze dopoki nie pojda na studia to i tak musza robic to co
                              ty a potem i tak nie mieszkaja z toba. Ale sa tez tacy ktorzy wyjechali po
                              spedzeniu tutaj dziecinstwa czy to do Polski, czy USA lub Europy.

                              Ciebie nosi tak jak mnie. Ja juz powoli mysle o nastepnym kroku. Najpierw to
                              bedzie ucieczka z Toronto. Fajne miasto ale dla mnie to za wielki moloch gdzie
                              spedzasz zycie albo w korku albo w klimie smile Zaczynam powoli spogladac na
                              Zachod. Musze tylko pojechac do Vancouver i zobaczyc jak tam wyglada bo jeszcze
                              nie bylem. A po kilku latach moze Australia?
                              A moze jaki Bahrajn? Tam dopiero zycie kwitnie!
                              • estevez Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 21:09
                                wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma wink
                                W Polsce dobrze sie zyje, jesli zarabia sie na reke 5 tys. PLN. i wiecej.
                                Ale i tak na sporo rzeczy trzeba o wiele dluzej odkladac, ktore w Kanadzie mozna
                                kupic za 2 tygodniowa pensje przy srednich zarobkach. Nie chce podawac
                                szczegolow, bo sie to skonczy targowaniem co gdzie ile kosztuje i kto ile
                                zarabia, ale wiadomo ze np. elektronika, samochody w Ameryce Pln. sa smiesznie
                                tanie w porownaniu z Europa. Nie chce sie powtarzac (juz to kiedys gdzies tu
                                pisalem) ale jezdzimy nowym autem, ktore kosztuje w Kanadzie ok 21. tys CAD (max
                                przecietna cena) a w Polsce kosztuje ono 80 tys. PLN. Ilu z nas byloby stac na
                                takie auto w Polsce ? A tutaj to przecietniak. Do tego dochodza ceny benzyny i
                                wogole posprzatane.
                              • wiedzma30 Re: Emigracja do Kanady 12.07.07, 02:22

                                > Ja lubie podrozowac, zwiedzac
                                > wiec sporo jezdze. W okolicy juz chyba wszystko widzialem.

                                Moze podpowiesz jakies ciekawe miejsca do ogladniecia?
                                Ja tez duzo jezdze, ale moze jeszcze czegos wartego uwagi nie widzialam, cos
                                przeoczylam.
                                Jakie sa twoje ulubione miejsca?
    • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 18:13
      osek222 jak teraz widzisz musisz pojechac do Kanady aby zobaczyc na swoje oczy
      jak to jest naprawde...
      Nie ktorzy trafiaja dobrze ,nie ktorym sie nie udaje chociaz nic zle nie zrobili.
      --
      "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
      • estevez Re: Emigracja do Kanady 11.07.07, 20:56
        szerokim lukiem omijaj Toronto i okolice. Prawie wszystkie skrajnie negatywne
        opinie nt. Kanady na tym forum pochodza od ludzi, ktorzy mieszkaja gdzies na
        Wschodnim Wybrzezu. Cos w tym musi byc wink
        • osek222 Re: Emigracja do Kanady 12.07.07, 01:44
          estevez napisał:

          > szerokim lukiem omijaj Toronto i okolice. Prawie wszystkie skrajnie negatywne
          > opinie nt. Kanady na tym forum pochodza od ludzi, ktorzy mieszkaja gdzies na
          > Wschodnim Wybrzezu. Cos w tym musi byc wink

          Tak sie sklada, ze mam rodzine w Toronto. Zawsze latwiej wystartowac majac
          kogos bliskiego. Co do marudzenia, taka juz jest ta nasza polska natura.
          Orientujecie sie czy jako logistyk bede musial nostryfikowac dyplom? I czy
          jest zapotrzebowanie na tego typu zawody?
          • pikorpikor Re: Emigracja do Kanady 12.07.07, 19:11
            > Orientujecie sie czy jako logistyk bede musial nostryfikowac dyplom?

            Osek, w Kanadzie masz mieć:
            - Canadian experience
            - Canadaian credencials, diploma...

            Jak nie masz to przez (poza wyjątakim od regóły oczywiście) pierwsze lata
            tyrasz jako osioł.

            Nie musisz nostrfikować, musisz spełnić kryteria pracodawców.

            pozdr.
    • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 12.07.07, 09:55
      osek222 z rodzinami roznie jest jak z ludzmi,sa takie ze jest wszystko ok a sa
      takie ze 1 co bys musial zrobic to szukac pomoc u obcych ludzi niz unich.

      zycze Ci abys nie popadl na tych 2 .

      --
      "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
    • rogers1 Re: Emigracja do Kanady 08.09.07, 04:13
      Zanim zdecydujesz się na wyjazd do Kanady wejdź sobie na stronę
      www.notcanada.com. Ja osobiście odradzam emigrację do Kanady. Podły
      rynek pracy, bardzo protekcjonistyczny,bez kanadyjskiego
      doświadczenia nawet nie masz co marzyć o pracy w sowim zawodzie.
      Trzeba wydać kupę kasy na szkoły. Ja siedze tu od pewnego czasu i
      bardzo żałuje. Pozdrawiam. KK
      • mariakrajewska Re: Emigracja do Kanady 25.01.08, 00:35
        Przede wszystkim chcialam sprostowac, ze otrzymanie wizy pracowniczej w
        wiekszosci przypadkow wiaze sie z otrzymaniem oferty pracy i zatwierdzeniem jej
        w kanadyjskim urzedzie zatrudnienia. Dopiero wtedy mozna sie starac o wize
        pracownicza. Caly ten proces zajmuje okolo 3 miesiecy, jesli jest przeprowadzony
        profesjonalnie.

        Po drugie, jesli chodzi o oferte pracy i program skilled workers, to oferta
        pracy poprawia szanse kandydata (extra punkty), wiec jesli jest taka mozliwosc,
        powinno sie taka oferte miec przed rozpoczeciem staran o staly pobyt. Poza tym
        (i to juz jest tez kwestia strategii i nalezy wiedziec, jak ten caly system
        dziala), podania z oferta pracy ida innym torem, niz podania bez oferty pracy.

        Natomiast jesli chodzi o zalety Kanady, to na pewno bezpieczentwo (zarowno to
        socjalne, jak i to na ulicy) jest jedna z glownych zalet, podobnie jak
        stabilnosc calego systemu ekonomicznego i politycznego. Szkolnictwo wyzsze jest
        na najwyzszym poziomie, wystarczy porownac rankingi uniwersytetow z Kanady i
        tych z Polski. Jesli chodzi o czas wolny, to na pewno trzeba wspomniec o
        pieknych gorach, lasach, jeziorach, milosnicy nart, zeglarstwa naprawde znajda
        cos dla siebie. Ze wzgledu na zroznicowanie etniczne w duzych miastach mozna
        poznac inne kultury, np. wybrac sie na koncert Jajouka Masters, albo indianski
        pow wow. Poniewaz w miastach nie ma z reguly tradycyjnego centrum, znanego z
        Europy, imprezy sa rozproszone po roznych obiektach, wiec moze osoba nieobeznana
        bedzie miala na poczatku trudnosc w znalezieniu czegos ciekawego dla siebie.

        Pozdrawiam,
        Maria Krajewska
        (konsultant imigracyjny)
        • marzeokanadzie Re: Emigracja do Kanady 25.01.08, 18:55
          mariakrajewska napisała:

          > Przede wszystkim chcialam sprostowac, ze otrzymanie wizy
          pracowniczej w
          > wiekszosci przypadkow wiaze sie z otrzymaniem oferty pracy i
          zatwierdzeniem jej
          > w kanadyjskim urzedzie zatrudnienia. Dopiero wtedy mozna sie
          starac o wize
          > pracownicza. Caly ten proces zajmuje okolo 3 miesiecy, jesli jest
          przeprowadzon
          > y
          > profesjonalnie.

          Czy mozesz to blizej sprecyzowac? Jakie sa sposoby zalatwienia
          (profesjonalnie) oferty pracy? Jak ja sam moge taka oferte sobie
          zalatwic? I jesli juz bede mial taka oferte pracy w jaki sposob ma
          zalatwiac wize pracownicza?
          • sylwek07 wiza pracownicza 25.01.08, 19:07
            jak juz ten kwit bedziesz miec to jedziesz do Warszawy i tam
            skladasz papiery i jak dobrze pujdzie to tego samego dnia dostaniesz
            wize pracownicza,,tutaj masz wniosek na wize:

            www.cic.gc.ca/english/pdf/kits/forms/IMM1295B.PDF
            www.cic.gc.ca/english/information/applications/guides/5487ETOC.asp
            --
            "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
            "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
            "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
    • sylwek07 oplata za wize 25.01.08, 19:10
      geo.international.gc.ca/canada-europa/poland/right_nav/visa_imm9-pl.asp
      --
      "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
      "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
      "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
      • robak.rawback hmm uk vs canada i inne pytania 10.03.08, 19:03
        czytam watek i sie zastanawiam co robic. jestem w uk ale chcialabym
        sie chyba prpzeniesc - najakis czas do kanady no i tak czytam ze
        mowicie ze kanada wcale taka swietna nie jest, no i sie zastanawiam.
        uk swietne tez nie jest - wszechobecne prostatctwo i jakies takie
        torche zdziczenie, no i jest drogo. tez sie zastanawiam czy w
        porownaniu z londynem w kanadzie jest drozej czy nie - powiedzmy w
        toronto - bo jak pzewiduje tam bym wyladowala na pierwszy rok lub
        dwa. jesli bym jechala.

        czy jesli sie mieszka w kanadzie - nie majac kanadyjskiego paszportu
        to jest trudno robic sobie wypady do usa? wizy/pozwolenia? etc, czy
        to tylko formalnosc i moge jezdzic kiedy chce?
        --
        It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
        acorn when, deep down, it's an oak.
        • sylwek07 bez paszportu Kanadyjskiego 10.03.08, 20:30
          Potrzebujesz wize do USA no chyba ze zniosa wizy dla Polakow smile

          --
          "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
          "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
          "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"
        • pal0ma Re: hmm uk vs canada i inne pytania 11.03.08, 05:48
          Ja sobie oba kraje od jakiegos czasu porownuje i wyszlo mi, ze
          Kanada bije UK na glowe jesli chodzi o warunki zycia. Zyje sie tu
          bezpieczniej, spokojniej i lepiej niz w UK. W UK zycie naprawde nie
          jest latwe w porownaniu z Kanada.
          Kanadyjska wspolczesna Polonia to w duzej mierze ludzie, ktorzy
          mieszkaja tu od 15 - 20 lat. Z takim stazem inaczej sie patrzy na
          kraj, gdzie sie mieszka, ma sie wiecej oczekiwan, jest sie bardziej
          niezadowolonym, gdy cos nie funkcjonuje tak jakby sie chcialo. Stad
          inne spojrzenie na otaczajaca rzeczywistosc.
          To prawda, ze bardzo czesto sie tu slyszy od osob mieszkajacych na
          stale, ze Kanada to juz nie jest Kanada, ze podupadla, ze jest coraz
          gorzej, etc. Nie uwazam, ze osoby ktore wyglaszaja te opinie to
          malkontenci czy nieudacznicy; oni po prostu stwierdzaja fakt. Juz
          nie jest tak jak bylo 20 czy 30 lat temu, gdy domy kosztowaly ulamek
          tego co teraz, gdy z jednej fabrycznej pensji mogla dostatnio zyc
          cala rodzina. Nawet 15 lat temu bylo lepiej, gdyz domy byly sporo
          tansze niz teraz, mniej kosztowaly ich splaty i dzieki temu ludzie
          nie byli tak pozadluzani jak obecnie. Ale te zmiany to nie jest
          wylacznie kanadyjska bolaczka. To cos czego doswiadczylo takze UK i
          inne panstwa Zachodu. Tam takze ludzie ubolewaja nad tym, ze zarobki
          rosna powoli, ceny natomiast szybko. Nie zmienia to faktu, ze zycie
          tutaj jest latwiejsze niz w UK.
          • silling the UK vs Canada 12.03.08, 17:22
            ja tez sobie od jakiegos czasu porownuje UK i Kanade(Ontario),
            ale dla mnie wypada to na korzysc UK

            Oczywiscie w Kanadzie o wiele latwiej o duzy samochod (tansze paliwo i latwiej o
            miejsce do parkowania), wielki dom (nizsze ceny) etc
            ale ja osobiscie duzo lepiej czuje sie w UK

            Pare obserwacji - zauwazylem ze znajomi i rodzina z UK(rodowici Anglicy) z
            nizszej klasy sredniej bardzo lubia USA, Kanade i bardzo chetnie by sie tu
            przeniesli. Ci troche lepiej sytuowani, wyzsza klasa srednia i wyzej, nie widza
            w Ameryce Pln nic ciekawego...
            Trafilem ostatnio na ciekawe statystyki i w ciagu 2 lat po przeprowadzce 50%
            emigrantow z UK do Kanady wraca spowrotem...

            Znajoma Angielka ujela to kiedys tak: "Anglia jest nudna, ale oczywiscie o wiele
            ciekawsza od Kanady" Przy czym ona dalej mieszka w Ontario wink


            --
            Meet Your Meat
            www.meat.org/
            • za_morzem Re: the UK vs Canada 12.03.08, 21:23
              porownujesz paloma i tak ci wychodzi...

              czytajac co napisalas przyszlo mi do glowy ze to "latwiej" to znaczy ze samochod wiekszy i latwiej do niego wejsc i z niego wyjsc.
              widze ze silling mnie uprzedzil. wink.

              tobie wyszlo tak, innym wychodzi inaczej.
              jeden lubi jablka inny pomarancze.

              jeden woli "luksus" duzego domu na przedmiesciu winnipegu (gdzie przez 24/7 nie spotkasz nikogo na ulicy), ulokowanego 45 minut jazdy samochodem od najblizszej restauracji czy pubu,
              inny woli kawalerke w centrum londynu czy st.tropez z dziesiatkami kafejek otwartych 24/7.
              we wszelkiego rodzaju rankingach "jakosc zycia" pierwszego bedzie oczywiscie duuuuuuuzo wyzsza (bo duzy dom, nowa infrastruktura, szerokie drogi, bliskosc szkoly itp.).
              powiedz to jednak temu z st.tropez lub londynu. wink.

              • robak.rawback Re: the UK vs Canada 12.03.08, 21:43
                od razu powiem ze jak dla mnie nie ma nic gorszego niz centrum
                londynu. ludzi jak mrowkow, brudno i ja osobiscie wole przestrzen i
                spokoj, w jakiejs rozsadnej odlelosci od shopping centre
                oczywiscie wink
                wcale czesto do kafejek nie chodze wiec wole za oknem jeziorko niz
                local pub haha
                --
                It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
                acorn when, deep down, it's an oak.
              • pal0ma Re: the UK vs Canada 13.03.08, 04:55
                Co do obserwacji Silling, to mam podobne odczucia. Przy pewnym
                poziomie zarobkow inaczej sie patrzy na swiat, wazny jest klimat i
                to, ze w zasiegu reki ma sie najlepsze rzeczy jakie stworzyla
                cywilizacja.
                Ale porownujac myslalam nie tylko o domach i samochodach. UK to
                panstwo, w ktorym rzadzi absurd, panstwo ktore mozna porownac do
                wizji Orwella w "Brave New World." Dlatego nie dziwie sie wcale, ze
                tak duzo Anglikow ma ochote ewakuowac sie gdzies w swiat, ze sa tak
                samo niezadowoleni ze swojego rzadu jak kiedys Polacy.
                Patrzac na to co sie tam dzieje mam wrazenie, ze Kanada to niezwykle
                normalny i dobrze urzadzony kraj, ta normalnosc jest jednak rzecza
                tak oczywista, ze jest na codzien niezauwazalna, dostrzega sie ja
                dopiero porownujac tutejsza rzeczywistosc z angielskimi bezsensami.
                Prosze, oto pare angielskich przykladow z ostatnich dni. Kobieta ze
                starsza corka wychodzi na 2 minuty z samochodu, zeby corka mogla
                wrzucic monety do skrzynki Salvation Army znajdujacej sie 9 metrow
                od samochodu. Gdy wraca do samochodu, w ktorym zostala mlodsza
                spiaca corka zostaje zatrzymana przez policje, jutro jest rozprawa,
                grozi jej rok wiezienia i dwa i pol tysiaca dolarow grzywny (zeby
                nie bylo watpliwosci, za pozostawienie dziecka w samochodzie).
                Wczoraj natomiast prasa pisala o mezczyznie, ktory zawsze na czas
                rozliczal sie z podatkow, ale urzad zrobil jakis blad i zazadano od
                niego duzej kwoty do zaplacenia. Mimo ze wyjasnil sprawe, final jest
                taki, ze jego rodzinie zabrano dom, a on stracil bardzo dobra prace
                i zmuszony jest zarabiac na zycie jako taksowkarz. Nie uslyszal
                nawet przepraszam, gdy okazalo sie ze to ewidentny blad urzedu, bo
                byl im winien mniej niz dwa dolary.
                Dziadek chcial wnuczce zrobic zdjecie w parku, strazniczka wyrwala
                mu aparat z reki, krzyczac ze dzieci nie wolno fotografowac w
                miejscach publicznych.
                Tak samo jak kiedys w Polsce, w UK prasa codziennie donosi o
                wydarzeniach, ktore dla przecietnych ludzi sa niepojete, glupie i
                niesprawiedliwe. Jakiejs matce zabrano dzieci, po roku okazuje sie,
                ze nie bylo ku temu podstaw, ale ta matka nie dostaje z powrotem
                swoich dzieci i nigdy ich nie dostanie, bo juz je komus innemu
                oddano... Ech, mozna by napisac epopeje na te tematy, a tu polnoc
                sie zbliza.
                • wiedzma30 Re: the UK vs Canada 13.03.08, 15:31
                  Twoje przyklady sa z UK czy z Kanady? bo mowisz o dolarach, a w UK sa funty wink)

                  Pierwszy Twoj przyklad jest troche nietrafiony - w Kanadzie rowniez nie mozna
                  zostawiac samego dziecka (zwierzecia) w samochodzie. I chyba nie tylko w
                  Kanadzie... A za zostawienie rowniez groza wysokie kary. Nawet jezeli w danym
                  momencie nie bedzie w poblizu policji, to napewno ktos do nich zadzwoni.

                  • pal0ma Re: the UK vs Canada 13.03.08, 15:49
                    Jasne ze mowie o UK.
                    Przyklady sa pierwsze z brzegu, bo pisalam ten post pozno w nocy.
                    Kobieta zostawila spiace dziecko na 2 (dwie) minuty, odeszla 9
                    (dziewiec) metrow, zeby druga corka mogla wrzucic monety dla
                    skrzynki na celu dobroczynne, dzisiaj ma rozprawe, grozi jej rok
                    (jeden rok) wiezienia.
                    A w drugim przykladzie mowa o 88 pensach, przetlumaczylam to jako
                    mniej niz 2 dolary, zeby wszyscy zrozumieli (1 funt - 2 dolary).


                      • pal0ma Oops, masz racje 13.03.08, 18:03
                        To bylo w Stanach.
                        Ja o tym przeczytalam w brytyjskiej Daily Mail, gdzie kwoty podali w
                        funtach, a na miasto nie zwrocilam uwagi. Zwracam honor UK w tym
                        jednym przypadku.
                    • za_morzem Re: the UK vs Canada 13.03.08, 18:30
                      pierwszy przyklad jest z usa i bardziej sie wpisuje w histeryczna rzeczywistosc
                      polnocno- amerykanska,
                      drugi faktycznie z uk ale nie wynika z zadnego absurdalnego, oficjalnego prawa
                      tylko z prostego faktu: straznik w parku byl idiota, co zreszta zostalo
                      potwierdzone przez urzednika miejskiego.

                      "This incident was due to the incorrect interpretation of policy by a member of
                      our security staff who has since been made aware of his actions."
                      www.manchestereveningnews.co.uk/news/s/1028189_no_photos_of_your_baby_
                      inna rzecz ze w uk prasa jest bardziej zroznicowana, jest mnostwo brukowcow i
                      powaznych gazet. Zadaniem brukowcow jest zajmowac ludzi takimi bzdurami jak
                      tutaj przytoczone mimo ze historie nie maja nic wspolnego z "mainstream" zyciem
                      w uk.
                      gazety np. kanadyjskie maja bardziej jednolity charakter, sa dosc stonowane i
                      bardzo poprawne politycznie.
                      w vancouver dwie najwieksze "rywalizujace" ze soba "dniowki" naleza do jednego
                      wlasciciela. wink.

                      interesujace ze wiekszosc brytyjskich internetowych witryn gazetowych pozwala
                      czytelnikom bez ograniczen komentowac swoje artykuly.
                      w kanadzie mozliwe jest to tylko (?) na stronie panstwowej cbc.
                  • pal0ma Re: the UK vs Canada 13.03.08, 16:04
                    Moze w ogole nie powinnam byla podawac konkretnych przykladow, bo
                    mozna to odczytac jako odstepstwa od normy, a nie sytuacje w danym
                    kraju, ale tak sie sklada ze zrobily na mnie ostatnio duze wrazenie,
                    poza tym ciagle czytam o takich nonsensownych sytuacjach.
    • fracokanada Re: Emigracja do Kanady 25.08.14, 12:40
      Jak dla mnie trzeba zlozyc papiery - w sumie nigdy nie wiadomo ile trwac beda procedury - wszystko zalezy od sytuacji - jak tez od urzednika. Tak wiec powodzenia i do spotkania w kanadzie...a jestem tam od prawie juz 30 tu lat...
    • sunny25 Re: Emigracja do Kanady 26.08.14, 12:34
      oferta pracy zdecydowanie przyspiesza czas rozpatrywania wniosku o pobyt staly i zwieksza prawdopodobienstwo na pozytywne rozpatrzynie. Za moich czasow (2007/2008) na rozpatrzenie podanie o Skilled Worker czekalo sie gora 6 miesiecy, nawet bez oferty pracy. Ale podobno teraz Skilled Worker jest troche zmieniony. Powodzenia.
      • sylwek07 Re: Emigracja do Kanady 27.08.14, 09:17
        I to bardzo zmieniony

        od tego zacznijmy ze sa poszukiwane zawody jak i jest limit miejsc na dany zawod wink
        do tego czas oczeiwania moze byc i 1 rok czasu,chyba ze ktos ma oferte pracy to szybciej

        a maja byc inne zasady od 2015 roku .
        --
        "Miłość i przyjażń wzmacniają poczucie bezpieczeństwa"
        "Dopiero samotność uświadamia nam jak jesteśmy bezsilni"
        "Nikt nie rodzi się bez wad, lecz ten lepszy,kogo nękają najmniej"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka